1 Kor 7, 25-31 <- KLIKNIJ
Paweł odpowiada na pytania Koryntian o dziewictwo i małżeństwo, i czyni to z przejrzystością co do rangi własnych słów: „nie mam nakazu Pana, lecz daję radę jako ten, który dostąpił miłosierdzia”. Wulgata utrwali to rozróżnienie na wieki: praeceptum Domini non habeo, consilium autem do. Z tego jednego zdania wyrośnie cała teologia i dyscyplina rad ewangelicznych. Consilium zaprasza dalej, niż sięga przykazanie, i właśnie jako „rady ewangeliczne” (por. kan. 573 § 2 KPK) stanie się fundamentem życia konsekrowanego. Apostoł uczy przy okazji rzeczy bezcennej, czyli odróżniania tego, co Pan nakazał, od tego, co doradza Jego sługa. Prawodawca, który tego nie odróżnia, obciąża sumienia. Wierny, który tego nie odróżnia, gubi wolność dzieci Bożych.
Rada Pawła ma swoje uzasadnienie w ocenie chwili: „czas jest krótki”, dosłownie „zwinięty” jak żagiel przed portem. Chodzi tu o perspektywę. Od zmartwychwstania Chrystusa historia płynie ku swojemu celowi. Stąd seria paradoksów „jakby nie” (gr. hōs mē, łac. tamquam non). Mieć żonę, płakać, radować się, kupować, używać świata, ale tak, jakby się nie było tego niewolnikiem. Paweł odbiera rzeczywistości ziemskiej jedynie roszczenie do ostateczności.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
„Przemija bowiem postać tego świata”. Greckie schēma oznacza kształt, formę zewnętrzną, jak dekorację sceny, którą się zwija po przedstawieniu. Grzegorz Wielki uczył, że kto patrzy na rzeczy przemijające w świetle wieczności, ten używa ich spokojniej i hojniej, bo nie musi już na nich budować domu swojej nadziei. Dziewictwo dla królestwa jest najczytelniejszym znakiem tego spojrzenia, życiem zwróconym w całości ku Temu, który nie przemija.
Łk 6, 20-26 <- KLIKNIJ
Łukaszowe błogosławieństwa Jezus wypowiada „na miejscu równym”, podniósłszy oczy na uczniów. Mówi wprost do nich, a przez nich do ubogich wszystkich czasów. „Błogosławieni ubodzy”, bez Mateuszowego dopowiedzenia „w duchu”. Łukasz ma przed oczami realny głód, realne łzy, realną pogardę. W tle słychać biblijnych anawim, ubogich Pana, którzy całą nadzieję złożyli w Bogu (por. So 2,3). Błogosławiony jest tu człowiek, którego jedynym skarbem stał się Bóg, a Bóg nie zawodzi.
Cztery błogosławieństwa i cztery „biada” tworzą razem formę dobrze znaną Izraelowi, formularz przymierza z jego błogosławieństwami i przekleństwami (por. Pwt 27-28). Echem tego formularza jest i Jeremiaszowe „błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu… przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku” (Jr 17,5-8). Jezus ogłasza prawo nowego przymierza i z powagą prawodawcy ostrzega przed drogą, która kończy się pustką. „Biada wam, bogacze, bo odebraliście już pociechę waszą”. Kto wypłacił sobie wszystko teraz, temu nie zostaje nic na wieczność.
Dwukrotne „teraz” jest osią całej perykopy. Teraźniejszość nie jest ostatnim słowem. Bóg odwraca losy, jak w Magnificat, gdzie głodnych nasyca dobrami, a bogatych odprawia z niczym (Łk 1,53). Błogosławieństwa są więc dobrą nowiną dla płaczących i wezwaniem dla sytych. Jeszcze jest czas, by przenieść skarb tam, gdzie „nagroda wasza wielka jest w niebie”. Uczeń Jezusa ma być przede wszystkim człowiekiem nadziei.
