Reklama

Homilia

Sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności

2016-09-28 08:34

Ksiądz profesor Waldemar Chrostowski
Niedziela Ogólnopolska 40/2016, str. 33

sharshonm/Fotolia

Prorok Habakuk, żyjący w drugiej połowie VII wieku przed Chrystusem, oburza się na zło panoszące się w świecie i zarzuca Bogu bezczynność. Widząc, że źli pozostają bezkarni, stawia pytania, które powtarzane są również w naszych czasach. Sprowadzają się one do dylematu: albo Bóg jest sprawiedliwy, ale nie wszechmocny, albo jest wszechmocny, ale nie jest sprawiedliwy. W takim spojrzeniu wyraża się niecierpliwość, która oczekuje natychmiastowej i skutecznej interwencji w celu przywrócenia zachwianej sprawiedliwości i właściwego porządku. Rzeczywiście, istnienie zła i przemocy w świecie stworzonym przez Boga stanowi ogromny problem. Ale nie jest tak, że nie znamy właściwej odpowiedzi. Prorok usłyszał mocne i trwałe zapewnienie: „Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności”. Pozostawać wiernym Bogu we wszystkich okolicznościach – oto wyzwanie najtrudniejsze, lecz i najbardziej obiecujące, ponieważ nagroda za wierność wychodzi poza granice doczesności.

Nie wystarczy wierzyć w Boga. Trzeba pójść znacznie dalej, tzn.uwierzyć – bądź zawierzyć – Bogu. O ten dar proszą Jezusa Apostołowie: „Dodaj nam wiary”. Kiedy zbliżają się do Jerozolimy, gdzie rozstrzygnie się los Pana, czują, że powinni przejść do głębokiego zawierzenia, czego nie można osiągnąć bez Jego pomocy. Jezus to potwierdza i wyjaśnia, na czym naprawdę polega ich misja. Wiara, o którą proszą, nie służy jedynie im samym, lecz ma umacniać panowanie Boga w świecie. Na przedłużeniu wiary znajduje się pokorna służba bliźnim, na wzór samego Jezusa. Jeden z jej owoców stanowi skuteczne przezwyciężanie mocy zła i grzechu. Taka postawa wymaga wierności, która nie jest dana raz na zawsze, lecz musi być stale na nowo wybierana i odnawiana. Służyć z pokorą znaczy więc ograniczać panoszenie się zła i zaprowadzać Boży porządek tam, gdzie wciąż go brakuje.

Reklama

W Drugim Liście św. Pawła do Tymoteusza, jego umiłowanego ucznia, znajdujemy zachętę do rozpalenia charyzmatu Bożego otrzymanego niegdyś wraz z nałożeniem rąk. Upłynął jakiś czas i Tymoteusz potrzebuje duchowego wsparcia. Nawet najgorliwsi głosiciele Ewangelii mogą zachwiać się w dynamizmie dawania niezłomnego świadectwa, którego ona wymaga. Największym wrogiem głosiciela Ewangelii jest lęk – przed znieczulicą, kpinami, szyderstwami, sprzeciwem, odrzuceniem czy prześladowaniem. Paweł zaleca Tymoteuszowi – oraz nam wszystkim – moc, miłość i trzeźwe myślenie. Wzgląd na te warunki przez wieki zapewnił żywotność Ewangelii i skuteczność jej oddziaływania. Udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii urzeczywistnia się nie inaczej jak tylko przez ustawiczny wzrost w wierze i wierności Bogu.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

Tagi:
homilia

Reklama

Z odwagą i nadzieją

2019-11-05 12:48

Ks. Jan Koclęga
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 31

stock.adobe.com

Każda pora życia ma swój sens, swoje odniesienie do Pana czasu i historii, do którego wszystko zmierza. Święty Paweł zachęca nas, abyśmy trwali w mocnej wierze, a przykładem życia pociągali innych do Boga. Przypomina o nadziei, którą mamy w Bogu: „Sam Pan nasz, Jezus Chrystus, i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam wiecznego pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi w każdym działaniu i dobrej mowie”. Ową nadzieję czerpiemy z faktu, że Bóg jest miłosierny i łaskawy i to On w Jezusie Chrystusie daje nam nadzieję zmartwychwstania i życie na wieki.

Druga Księga Machabejska poucza nas, ku czemu kierować całe nasze życie. Ukazuje bohaterskie męczeństwo za wiarę w zmartwychwstanie matki i siedmiu jej synów, które zwłaszcza dzisiaj jest doskonałym drogowskazem dla każdego człowieka, gdzie są cel i sens naszego życia. Wybrzmiewa to zwłaszcza w słowach braci męczenników: „Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego”.

Psalm 17 niejako tłumaczy odwagę nadziei męczenników i jednocześnie wyznacza nam perspektywę ufnej wiary Bogu: „Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz... Strzeż mnie jak źrenicy oka, ukryj mnie w cieniu Twych skrzydeł. A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze, ze snu powstając, nasycę się Twoim widokiem”. Zmartwychwstanie i życie wieczne jest więc celem drogi życia i szczytem wszelkich ludzkich starań.

Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii odsłania delikatnie, że życie zmartwychwstałych jest odmienne od tego na ziemi, bo jest pełnią życia w Bogu. „Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: dwóch księży zamordowanych przez bojówki Państwa Islamskiego

2019-11-11 20:31

st (KAI/la Repubblica) / Damaszek

Dwóch księży katolickich obrządku ormiańskiego zostało dziś zabitych przez bojówki Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii w wiosce Zar, w dystrykcie Busayra, na wschód od Dar ar-Zor.

Unsplash/pixabay.com

Ofiarami terrorystów padło dwóch księży 43-letni Hovsep Petoyan i jego ojciec, także kapłan 71-letni A. Petoyan (w Kościele obrządku ormiańskiego nie obowiązuje duchownych celibat). Według niektórych źródeł, obydwaj, w towarzystwie diakona, mieli zweryfikować stan prac konserwatorskich ormiańskiego kościoła katolickiego w okolicy, kiedy znaleźli się w zasadzce na drodze łączącej Hasakeh z Dar ar-Zor. Uzbrojeni ludzie otworzyli ogień, zabijając starszego na miejscu, a młodszy z księży zmarł wkrótce na skutek odniesionych obrażeń. Ranny został również diakon.

Według agencji prasowej Sana chodzi o „akt terroryzmu”, który ma miejsce w szczególnie trudnym momencie dla prowincji Hasakah, ponieważ Turcja rozpoczęła szeroko zakrojoną ofensywę w celu wyeliminowania obecności bojowników kurdyjskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem