Reklama

Kościół

Indie: chrześcijanie podpisują oświadczenia, że dobrowolnie uczestniczą w modlitwie

Od 28 sierpnia w indyjskim stanie Maharasztra obowiązuje ustawa regulująca kwestie konwersji religijnej. W związku z obawami przed oskarżeniami o przymusowe nawracanie niektóre wspólnoty chrześcijańskie zaczęły gromadzić podpisane oświadczenia uczestników spotkań modlitewnych, a także ich zdjęcia i dane identyfikacyjne.

2026-08-30 10:54

[ TEMATY ]

Indie

chrześcijanie

Pixabay

Tłum aktywistów miał grozić Siostrom Salezjankom

Tłum aktywistów miał grozić Siostrom Salezjankom

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak podał 25 sierpnia dziennik „The Indian Express”, praktyka ta jest stosowana m.in. w Bombaju oraz w miastach Vasai, Virar, Mira-Bhayandar, Thane i Palghar. Uczestnicy spotkań modlitewnych wypełniają formularze, w których potwierdzają, że przybyli z własnej woli, bez nacisku, groźby czy zachęty. Oświadczają również, że ich obecność jest wynikiem „osobistej, dobrowolnej i niezależnej” decyzji.

Niektóre formularze zawierają miejsce na zdjęcie paszportowe oraz numer Aadhaar, czyli indyjski numer identyfikacyjny, lub numer wykorzystywany m.in. przez administrację podatkową. Dokumenty są dostępne w językach angielskim, marathi i hindi, a następnie przechowują je przywódcy religijni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oświadczenia nie są wymagane przez władze. Wspólnoty chrześcijańskie zdecydowały się na ich stosowanie z obawy przed oskarżeniami o przymusowe nawracanie. Chcą w ten sposób dysponować dowodami potwierdzającymi dobrowolny udział wiernych w spotkaniach.

Powodem wzmożonej ostrożności są m.in. incydenty podczas zgromadzeń modlitewnych. 12 kwietnia w Vasai East spotkanie w centrum handlowym Dhiraj Shopping Centre, w którym uczestniczyło od 100 do 150 osób, zostało przerwane przez członków Bajrang Dal, hinduskiej organizacji nacjonalistycznej. Uczestnikom zarzucono prowadzenie działalności konwersyjnej.

Reklama

W następstwie zdarzenia policja zarejestrowała pięć oficjalnych zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Cztery dotyczyły organizatora spotkania, a jedno osób, które zakłóciły zgromadzenie. Według „The Indian Express” w okresie od kwietnia do lipca pięć incydentów związanych ze spotkaniami modlitewnymi w regionie doprowadziło łącznie do zarejestrowania dziewięciu takich zawiadomień.

W niektórych miejscach kultu zainstalowano również kamery monitoringu. W New Hope Church w Virar pastor Steven Rosario rozdał niedawno formularze około 30 osobom uczestniczącym w niedzielnym nabożeństwie. Przy wejściu do kościoła zamontowano także metalową kratę, która pozostaje zamknięta podczas modlitwy.

Obawy chrześcijan wzrosły w związku z wejściem w życie 28 sierpnia nowych przepisów Maharasztry dotyczących konwersji religijnej. Ustawa zakazuje nawracania przy użyciu siły, oszustwa, przymusu, gróźb, „niewłaściwego wywierania wpływu” lub podżegania. Przedstawiciele wspólnot chrześcijańskich obawiają się, że szeroko rozumiane pojęcie „niewłaściwego wpływu” może prowadzić do kwestionowania działalności misyjnej, pomocy osobom potrzebującym czy zapraszania ich na spotkania modlitewne.

Za naruszenie przepisów grozi kara do siedmiu lat pozbawienia wolności, a w przypadku recydywy - do dziesięciu lat. Maharasztra jest 13. stanem Indii, który przyjął przepisy dotyczące przeciwdziałania konwersjom uznawanym za wymuszone lub dokonywane w sposób niedozwolony.

Ks. Nigel Barrett, rzecznik archidiecezji Bombaju, określił podpisywane przez wiernych oświadczenia jako „rozsądny środek ostrożności”. Choć obecnie praktyka ta wydaje się szczególnie rozpowszechniona w niektórych wspólnotach protestanckich i ewangelikalnych, obawy dotyczą również innych chrześcijan w regionie.

55-letnia Anita Patel z Virar powiedziała, że jest chrześcijanką od 16 lat i wcześniej nigdy nie musiała składać podobnego oświadczenia. Jej zdaniem konieczność pisemnego potwierdzania dobrowolnego udziału w modlitwie daje poczucie ograniczania wolności religijnej.

Maharasztra, zamieszkana przez około 130 mln osób, jest jednym z największych i najludniejszych stanów Indii. Wprowadzenie nowych przepisów sprawiło, że część wspólnot chrześcijańskich gromadzi obecnie dokumentację mającą potwierdzać, że osoby uczestniczące w nabożeństwach czynią to dobrowolnie.

Ocena: +16 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Surowe karanie zmiany religii w jednym ze stanów Indii

[ TEMATY ]

Indie

pixabay.com

Nową, jeszcze ostrzejszą ustawę przeciw przymusowej zmianie religii, przede wszystkim z hinduizmu na inne, zgłosiła Komisja Ustawodawcza indyjskiego stanu Uttar Pradeś. Ma ona wejść w życie jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Według projektodawców trzeba było wprowadzić takie przepisy, gdyż dotychczasowe okazały się „niewystarczające”.

Z propozycją nowego prawa zapoznał się 21 listopada premier stanu Yogi Adityanath, znany kapłan hinduski, wrogo nastawiony do mniejszości religijnych, który w przeszłości wielokrotnie krytykował np. dzieła miłosierdzia sióstr Matki Teresy z Kalkuty. Sekretarz władz stanowych Sapna Tripathi oświadczyła, że „propozycję przedłożono razem ze stanowym projektem ustawy o wolności religii 2019”.
CZYTAJ DALEJ

Zespół Ekspertów Episkopatu zabrał głos w sprawie transplantacji

2026-09-09 13:46

[ TEMATY ]

Zespół Ekspertów KEP ds. Bioetycznych

BP KEP

Stanowisko Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w sprawie transplantacji organów

Stanowisko Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w sprawie transplantacji organów

Gdy jest to możliwe z etycznego i medycznego punktu widzenia, oddanie swojego transplantu jest świadectwem miłości bliźniego i postawy prospołecznej – czytamy w Stanowisku Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w sprawie transplantacji organów.

Dokument Zespołu przywołuje najważniejsze zasady etyczne dotyczące transplantacji organów. Punktem wyjścia jest godność człowieka i jego duchowo-cielesna natura. W dalszej części dokumentu podano uzasadnienie biblijno-teologiczne dawstwa organów zgodnie ze złotą regułą: „Wszystko, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie, albowiem na tym polega Prawo i Prorocy” (Mt 7,12).
CZYTAJ DALEJ

Stulecie „Niedzieli”: Od diecezjalnego Tygodnika do dzieła, które jest wszędzie

W 1950 roku, gdy toczyło się śledztwo przeciwko redaktorowi naczelnemu "Niedzieli", naczelnik nie krył powodu aresztowania ks. Antoniego Marchewki. To „dlatego, że ksiądz jest naczelnym «Niedzieli», a «Niedziela» jest wszędzie”. Dziś te same słowa brzmią jak credo Tygodnika, który 18 września świętuje na Jasnej Górze 100 lat. W "Radiu Fiat" o tej drodze – od pierwszego numeru z 4 kwietnia 1926 roku, przez wojnę, cenzurę i milczenie aż do 1981 r., po portal i sześć milionów wejść na „Niezbędnik Katolika” – opowiedzieli prezes Instytutu Niedziela Mariusz Książek i ks. Paweł Rozpiątkowski.

Prowadzący zapytał, czy bez bulli Vixdum Poloniae Unitas Piusa XI nie byłoby drogi do „Niedzieli”. Ks. Paweł Rozpiątkowski potwierdził, że to jeden z fundamentów, ale dodał drugi: „pierwszym biskupem nowej diecezji częstochowskiej został ks. Teodor Kubina, społecznik, a jednocześnie człowiek, który czuł wagę prasy drukowanej, słowa drukowanego”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję