Reklama

Aspekty

Kościół strażnikiem życia

Z ks. dr. Mariuszem Dudką rozmawia Kamil Krasowski

2016-10-13 10:16

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 42/2016, str. 6

[ TEMATY ]

wywiad

Dzień Dziecka Utraconego

Karolina Krasowska

Ks. dr Mariusz Dudka jest diecezjalnym duszpasterzem rodzin

KAMIL KRASOWSKI: – Czym jest Dzień Dziecka Utraconego?

KS. DR MARIUSZ DUDKA: – Każdy 15 października to czas, kiedy pary wspominają swoje utracone przed narodzeniem dzieci. Jest to szczególny dzień pamięci zarówno o dzieciach, jak i o rodzicach, którzy przeżywają żałobę po stracie. Ich dzieci się nie urodziły, ale zaistniały w przestrzeni rodzinnej. Nie mogły być przytulone, ale jednak były i są częścią ich ciała i życia. Definiując początek zaistnienia człowieka, wskazujemy na chwilę poczęcia, zatem od tego momentu mężczyzna i kobieta stają się rodzicami i małżeństwo staje się rodziną. Dla nas, księży i osób, które wspierają pary po stracie dziecka, jest to również dzień szczególnej pamięci o rodzicach, którzy zmagają się z wyraźnymi doświadczeniami żałoby i traumy. Jest to moment, w którym modlimy się za tych ludzi, którzy bardzo potrzebują modlitwy i wsparcia. Ten dzień ma nam również uświadomić, że ci rodzice mają swoich świętych patronów w niebie, ponieważ mamy pewność zbawienia tych dzieci.

– Gdzie w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej rodzice, którzy utracili swoje dziecko, mogą szukać specjalistycznej pomocy?

– Pytając „gdzie”, mogę odpowiedzieć „wszędzie”, ponieważ każdy członek rodziny, przyjaciel, kapłan jest powołany do tego, by towarzyszyć takiej parze. W naszej diecezji, np. w Zielonej Górze w parafii pw. św. Józefa istnieje grupa wsparcia dla rodziców w żałobie po stracie dziecka, której spotkania odbywają się zawsze po pochówku nienarodzonych i poprzedzone są Mszą św. w kaplicy hospicjum. Spotkania prowadzi psycholog, która pomaga rodzicom przejść przez doświadczenie traumy po stracie dziecka. W naszej diecezji istnieją również specjalistyczne poradnie rodzinne, ale pomocy może udzielić także każdy psycholog, ponieważ strata dziecka jest nie tylko bardzo mocnym osobistym przeżyciem, ale należy pójść krok naprzód i powiedzieć, że źle przeżyta strata dziecka może odbić się rykoszetem na relacji małżeńskiej, która może być przez to zagrożona, ponieważ bardzo często jest to moment wycofania lub osądzania przez małżonków – siebie i innych. Istnieje potrzeba towarzyszenia tym parom, u których uruchamiają się wtedy różne mechanizmy obronne. Taką pomocą jest sam pochówek, czyli dobrze przeżyta żałoba, którą praktykujemy na poziomie wspólnej mogiły czy kamienia pamięci. Jest to moment, który pozwala rodzicom pożegnać się ze swoim dzieckiem.

– No właśnie. Z jednej strony rodzice przeżywają żałobę po stracie dziecka, podczas gdy z drugiej strony ulicami miast w tzw. czarnym marszu przechodzą ludzie sprzeciwiający się obywatelskiej ustawie poszerzającej ochronę życia...

– W historii ludzkości nie ma chyba momentu, w którym nie byłoby tego napięcia i za każdym razem będzie ono eskalować – nawet wtedy, kiedy nie Kościół, ale wprost – każdy człowiek zdefiniuje życie. Gwarantuję, że osoby, które idą w tzw. czarnych marszach czy w jakichkolwiek innych protestach, kiedy zapytalibyśmy je, kiedy rozpoczyna się życie, miałyby dużą wątpliwość. Ku mojemu zdziwieniu część ludzi, którzy idą w czarnych marszach – bo to widać było po wpisach na forach internetowych – to nasi przyjaciele, którzy chodzą do kościoła, czasem nawet uczestniczą w pielgrzymkach i wspólnotach, to oni również zakładają czarne ubrania i idą w marszu. Bardzo często na wpisach tych osób była informacja: „Ja nie jestem za aborcją na życzenie, ale nie chce przymuszać kobiety, żeby zgłaszały się do prokuratury po poronieniach”. Staliśmy się ofiarami wielkiej manipulacji, gdyż pod jednym sztandarem promującym aborcję znaleźli się ludzie, którzy protestowali przeciw ustawie, o której nie mają pojęcia. Proszę zauważyć, że dla kobiet, które nie mogą zajść w ciążę, każdy nowy rozpoczęty cykl, każdy pierwszy dzień miesiączki jest wręcz depresją, bo się nie udało, a dla innych brak tej miesiączki może stać się największym przekleństwem. Należy zadać sobie pytanie, na ile otwieram swoje serce na dar życia. To znaczy, na ile chcę przeżywać swoje życie jedynie konsumpcyjnie, trochę bardziej po swojemu czy jednak w poczuciu odpowiedzialności i ofiarności – tak jak ofiarnie podeszli do nas nasi rodzice. Kobietom, które mówią, że nie tylko Kościół, ale nikt nie będzie ingerował w ich życie i bardzo często wykrzykują słowa w stylu: „Wara od mojej macicy”, trzeba powiedzieć, że to już nie jest tylko twoje życie, bo w tobie jest już inne, nowe życie. To, że jeden przeżywa stratę z powodu utraty dziecka, nie wyklucza, że inny nie będzie przeżywał traumy z powodu zabicia swojego dziecka. 15. dzień października nie jest związany z tematem aborcji, lecz z chrześcijańskim przeżyciem żałoby po starcie, po śmierci człowieka przed narodzeniem.

– W Polsce obecnie trwa batalia o ochronę życia. W tej kwestii słyszy się różne głosy i opinie. Jakie jest stanowisko Kościoła w tej sprawie?

– Kościół katolicki w swoim nauczaniu określa, że życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia, jest darem Boga i że człowiek już w tym momencie nabywa swoją godność. Ta godność jest mu dana nie przeze mnie, nie przez to, że jako społeczeństwo ją uznamy, ale jest przypisana do konkretnej istoty ludzkiej z natury rzeczy. Kościół stoi na straży życia, ponieważ nie jesteśmy jego panami i mamy świadomość, kto tak naprawdę daje życie. Bóg nie chce gwałtu, nie chce przemocy czy chorych dzieci. To trzeba sobie bardzo jasno powiedzieć. Szanuje jednak naszą wolność i daje pewien dopust zaistnienia tychże sytuacji. Natomiast za każdym razem Bóg mówi o odpowiedzialności, miłości i zdrowiu człowieka, tak jak Kościół, który – co jeszcze raz należy bardzo mocno podkreślić – zawsze niezachwianie będzie stał na straży życia.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kiedy ranne wstają zorze…

2020-01-21 12:48

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 4/2020, str. VII

[ TEMATY ]

wywiad

liturgia

kościelny

Joanna Ruchniewicz-Wywigacz

Adam Ostrowski

Poranne wstawanie jest nieodłącznym elementem posługi kościelnego Adama Ostrowskiego z parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Żarach.

Joanna Ruchniewicz-Wywigacz: Ile lat służy Pan jako kościelny i czy ta praca w jakiś sposób wpłynęła na Pana?

Adam Ostrowski: Posługę kościelnego pełnię już 15 lat – 9 lat w kaplicy przy pl. Inwalidów i 6 lat w kościele parafialnym. Poranne wstawanie, by otworzyć kościół dla wiernych zbierających się ok. 6 rano w dzień powszedni na Mszę, pozwoliło mi uporządkować swoje życie duchowe. Przyjście do kościoła, wykonywanie po kolei czynności przed Eucharystią – przygotowanie kielicha, ampułek, ornatu, zapalenie świec oraz oświetlenia i czasem jeszcze wiele innych czynności, wpłynęły na mój wewnętrzny spokój. Świadomość przebywania w obecności Boga dyscyplinuje i człowiek stara się być lepszy na co dzień.

CZYTAJ DALEJ

Komunia św. nie dla polityków wspierających aborcję

2019-06-07 17:03

[ TEMATY ]

Komunia

lininha_bs/pixabay.com

Prawodawcy, którzy głosowali przeciw ochronie życia poczętego nie powinni podchodzić do Komunii Św. – oświadczyła amerykańska diecezja Springfield. W tym tygodniu w stanie Illinois przegłosowano najbardziej liberalne prawo aborcyjne w Stanach Zjednoczonych. Dzieci będzie można zabijać aż do momentu narodzin.

Dekret i list bp. Thomasa Paprockiego został rozesłany do wszystkich polityków, którzy opowiedzieli się za ustawą. Wymienia on z imienia i nazwiska dwóch deputowanych, którzy publicznie przyznawali się do bycia katolikami, lecz od lat ich czyny świadczą o czymś zupełnie przeciwnym. Tzw. katoliccy politycy wyrządzili szkodę osobom wierzącym w całym kraju – stwierdza amerykański hierarcha.

Ordynariusz Springfield powołuje się na kanon 915. Kodeksu Prawa Kanonicznego, który mówi o tym, że do Komunii św. nie należy dopuszczać m.in. osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim. Takim natomiast jest wieloletnie publiczne wspieranie ohydnej zbrodni, jaką jest aborcja. Także wszyscy inni prawodawcy, którzy choćby jednorazowo wsparli projekty wymierzone w świętość ludzkiego życia, nie powinni przyjmować Komunii św., dopóki nie pojednają się z Bogiem i Kościołem.

Kiedy są ludzie, którzy przez swoje zewnętrzne i obiektywne działania, w sposób uporczywy manifestują swój ciężki grzech, jest moim obowiązkiem jako biskupa zareagować na to w sposób adekwatny – mówi bp Paprocki. Powołuje się on także na starożytny traktat Didache, który już u początków chrześcijaństwa zakazywał aborcji i dzieciobójstwa.

Natomiast dla osób, które zasłaniają się epoką posoborową i potrzebą dostosowania do czasów współczesnych, hierarcha cytuje konstytucję „Gaudium et spes” Soboru Watykańskiego II. Stwierdza ona niepodważalnie, że życie podlega „najwyższej ochronie od poczęcia”, a „aborcja i dzieciobójstwo są ohydnymi zbrodniami”.

W ostatnich dniach, nie po raz pierwszy, w sposób dosadny o aborcji wyraził się papież Franciszek, nazywając ją potworną zbrodnią i porównując ją do wynajęcia płatnego zabójcy. „Teraz jednak mamy polityków, którzy uważają się za katolików, mówiąc jednocześnie, że Kościół myli się w sprawach aborcji, eutanazji, małżeństwa i rodziny. Myślę, że nie możemy pozwolić sobie na niekwestionowanie tych stwierdzeń” – powiedział bp Paprocki.

CZYTAJ DALEJ

Burkina Faso: kolejna zbrodnia dżihadystów – 38 zabitych

2020-01-22 21:10

[ TEMATY ]

terroryzm

atak

Burkina Faso

Oleg Zabielin/Fotolia.com

W zamachu na targ w prowincji Sanmatenga w Regionie Środkowo-Północnym Burkina Faso dżihadyści zabili 38 osób. Ten kraj w Afryce Zachodniej przez wiele lat uchodził za enklawę spokoju i tolerancji, ale wszystko się zmieniło, gdy ten region Czarnego Lądu znalazł się pod wpływem bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego.

Sytuacja w Burkina Faso pogarsza się, jest tam coraz niebezpieczniej – powiedział w Radiu Watykańskim ks. Luca Caveada, chargé d’affaires nuncjatury apostolskiej w tym kraju. Zwrócił uwagę, że nasilanie się przemocy trwa tam już od kilku miesięcy, tworząc nieprzerwany łańcuch wydarzeń. Dodał, że w praktyce codziennie dochodzi do jakiegoś ataku, zwłaszcza na północy i wschodzie, na pograniczu z Nigrem i Mali.

21 stycznia władze potwierdziły ostatecznie, że w wyniku niedawnego zamachu na targowisko zginęło 38 osób

– oświadczył dyplomata papieski. Zaznaczył, że dziś rano na miejsce udała się delegacja z gubernatorem prowincji na czele, w jej składzie jest również miejscowy biskup. Przedstawiciele władz spotykają się z rodzinami ofiar, chcą dodać im otuchy i odbudować dialog.

"Niestety mamy tu jednak do czynienia z postępującą eskalacją" – stwierdził z ubolewaniem ks. L. Caveada. Przypomniał, że zaledwie kilka dni temu w sąsiednim Nigrze zabito 89 żołnierzy, dodając, że nuncjatura w stolicy Burkina Faso - Wagadugu obejmuje także ten kraj. "W stolicy 8 stycznia w szkole wybuchł granat. Na szczęście obyło się bez ofiar. Jest to długi łańcuch wydarzeń, które niestety nadal trwają“ – podsumował swą wypowiedź tymczasowy szef placówki papieskiej w Burkina Faso.

Jest ona nieobsadzona od 19 marca ub.r., gdy dotychczasowy jej szef abp Piergiorgio Bertoldi został przeniesiony na podobne stanowisko do Mozambiku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję