Reklama

Pod ojcowskim okiem św. Jana Pawła II

2016-10-19 08:56

Z o. dr. Krzysztofem Wieliczką OSPPE rozmawiał Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 43/2016, str. 12-14

Zdjęcia: s. Julia Knurek
Rzymski Dom Polski przy Via Cassia 1200 jest szeroko otwarty szczególnie dla wszystkich Polaków

Z o. dr. Krzysztofem Wieliczko OSPPE – administratorem Fundacji Jana Pawła II – rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Jan Paweł II w sposób szczególny świętował trzecią rocznicę swojego wyboru na Stolicę Piotrową i powołał do życia fundację, która nosi jego imię. Działa ona od 16 października 1981 r. na polu religijnym, ale również kulturalno-naukowym. Papież w swej dalekowzroczności dostrzegał potrzebę kształcenia inteligencji katolickiej w krajach bloku sowieckiego, czemu miały służyć stypendia naukowe dla studentów z Europy Wschodniej – do dzisiaj z pomocy tej skorzystało ok. 1000 osób. Fundacja zajmuje się również opieką nad pielgrzymami w Rzymie, dla których udostępniony jest Dom Polski przy Via Cassia. Ale chyba największym osiągnięciem fundacji jest zgromadzenie olbrzymiej dokumentacji dotyczącej pontyfikatu Jana Pawła II oraz popularyzowanie na całym świecie papieskiego nauczania – służą temu również działające w 18 krajach koła i towarzystwa przyjaciół fundacji. Z okazji 35-lecia Fundacji Jana Pawła II przeprowadziłem rozmowę z jej administratorem – o. dr. Krzysztofem Wieliczko OSPPE.
W. R.

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Dokładnie 3 lata po wyborze na Stolicę Piotrową, 16 października 1981 r., Jan Paweł II powołał do życia fundację, która nosi jego imię. Jaki był cel jej powołania?

O. DR KRZYSZTOF WIELICZKO OSPPE: – Fundacja Jana Pawła II jest organizacją kościelną, non profit, która stawia sobie za cel popieranie i realizację inicjatyw o charakterze edukacyjnym, naukowym, kulturalnym, religijnym i charytatywnym, związanych z pontyfikatem Ojca Świętego Jana Pawła II. Głównymi celami fundacji są:
• zachowanie i rozwój duchowego dziedzictwa Jana Pawła II i kultury chrześcijańskiej;
• pomoc edukacyjna i stypendialna dla młodzieży z Europy Środkowo-Wschodniej i Azji na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i Uniwersytecie Jana Pawła II w Krakowie;
• dokumentacja i studium pontyfikatu oraz upowszechnianie nauczania Jana Pawła II;
• opieka nad pielgrzymami w Rzymie – zwłaszcza z Polski i Europy Wschodniej.

– Gdzie znajduje się siedziba fundacji i jak jest ona zorganizowana?

– Oficjalna siedziba fundacji mieści się w Watykanie, jednak ze względu na charakter swej działalności jest ona zlokalizowana w kilku miejscach. I tak sekretariat administracyjny ma swoją siedzibę w Rzymie przy Via di Porta Angelica 63, Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II, a także Dom Polski dla pielgrzymów – przy Via Cassia 1200, natomiast dom fundacji dla stypendystów znajduje się w Lublinie przy ul. Bocznej Lubomelskiej 2. Każde z tych miejsc, chociaż spełnia różne funkcje, służy celom fundacji.

– Szczególną rolę w działalności fundacji odgrywa Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II. Co udało się zgromadzić w tym miejscu?

– Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II zajmuje się zabezpieczaniem dokumentów dotyczących pontyfikatu Jana Pawła II i dba o przekazywanie jego dziedzictwa przyszłym pokoleniom. Zgromadzona dokumentacja stanowi bogaty materiał do prowadzenia badań naukowych, których owocami są publikacje, sympozja, wystawy, a także artykuły popularyzujące myśl i dzieło Jana Pawła II. Biblioteka ośrodka liczy ok. 30 tys. woluminów; udostępnione są one do badań nad nauczaniem Jana Pawła II, większość z nich jest już zdygitalizowana.

– Na czym polega program stypendialny dla studentów z Europy Wschodniej i jakie są jego rezultaty?

– Fundacja Jana Pawła II przez pomoc stypendialną dla studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie bierze udział w kształceniu przyszłych elit intelektualnych krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Azji. Program stypendialny istnieje od 1990 r. W ciągu 26 lat działalności stypendialnej z pomocy Fundacji Jana Pawła II skorzystało ok. 1000 osób. Stypendyści pochodzili z: Białorusi, Bułgarii, Chin, Czech, Estonii, Gruzji, Kazachstanu, Litwy, Łotwy, Mołdawii, Rosji, Rumunii, Słowacji, Turkmenistanu, Ukrainy, Uzbekistanu i Węgier. Najliczniejszą grupę stypendystów stanowili kandydaci z Ukrainy, Białorusi i Litwy – do czasu włączenia tego kraju w struktury Unii Europejskiej. Na dzień dzisiejszy spośród naszych stypendystów mamy 3 profesorów, 76 doktorów, 88 osób z licencjatem i 522 magistrów.
Większość absolwentów fundacji wraca do swoich krajów rodzinnych i pracuje w różnych instytucjach państwowych i kościelnych. Wykładają na uniwersytetach państwowych i katolickich, w seminariach duchownych, katechizują w szkołach. Uczą języka polskiego, są tłumaczami w różnych firmach. Pracują w ambasadach, konsulatach, poradniach rodzinnych, prowadzą kursy przedmałżeńskie, są dziennikarzami w redakcjach czasopism religijnych i świeckich. Prowadzą własną działalność gospodarczą. Dwóch absolwentów fundacji otrzymało godności biskupie i pracują obecnie na Białorusi.
W bieżącym roku Fundacja Jana Pawła II obejmie opieką finansową i wychowawczą 145 stypendystów. Na pierwszy rok zostało przyjętych 36 osób (25 na studia magisterskie i 11 na studia doktoranckie). Połowa kandydatów pochodzi z Ukrainy, zaś pozostali – z Białorusi, Uzbekistanu i Indonezji.
Stypendystom w Lublinie oferujemy zamieszkanie w domu fundacji. Dom w Lublinie spełnia wiele funkcji, mieszka w nim obecnie 100 studentów. Jest on miejscem pracy duszpasterskiej prowadzonej wśród stypendystów. W domowej kaplicy pw. Świętych Cyryla i Metodego oraz św. Jana Pawła II stypendyści spotykają się na Eucharystii i różnych nabożeństwach, uczestniczą w cotygodniowej katechezie, gromadzą się na wspólnym przeżywaniu świąt. Dom w Lublinie to także miejsce spotkań stypendystów z poszczególnych państw, odprawiane są dla nich Msze św. w ich ojczystych językach. W domu fundacji co tydzień spotykają się studenci w grupach: Krąg biblijny i Katechezy papieskie. Przez jednego z naszych stypendystów prowadzony jest chór fundacji, który wielokrotnie w ciągu roku ubogaca liturgię. Coroczne rekolekcje są jeszcze jedną okazją, by nie tylko formować swój intelekt, ale też nie zaniedbać ducha. W ramach szeroko rozumianego duszpasterstwa należy wymienić organizację pielgrzymki do Rzymu, co kilka lat, turnieje piłki nożnej, wyjazdy na ogniska i majówki.

– W jaki sposób pomagacie pielgrzymom w Rzymie?

– Dom Polski Jana Pawła II przy Via Cassia zawsze się starał – i wciąż się stara – realizować postawione przed nim cele. Otwiera na oścież swoje drzwi dla przybywających tu pielgrzymów. Nie tylko zapewnia im dach nad głową i pokarm dla ciała, ale przede wszystkim troszczy się o wymiar duchowy pielgrzymowania. W kaplicy Domu Polskiego codziennie jest sprawowana Msza św. z homilią, jest okazja do spowiedzi, a wieczorem nabożeństwo eucharystyczne i Apel Jasnogórski. W tej wspólnej modlitwie wspominani są fundacyjni dobroczyńcy, żywi i zmarli. Wśród nich na pierwszym miejscu jest św. Jan Paweł II, o którym w tym domu mówią również bogate zbiory muzeum, a w szczególności relikwie jego krwi, które ze czcią przechowywane są w kaplicy. Muzeum fundacji obejmuje dary, które pielgrzymi ofiarowali Janowi Pawłowi II.

– Z jakimi instytucjami współpracuje fundacja, aby lepiej realizować swój główny cel zachowania dziedzictwa pontyfikatu Jana Pawła II?

– Ponieważ zakres działalności fundacji jest dość szeroki, wymaga to współpracy z różnymi instytucjami – zarówno świeckimi, jak i kościelnymi, głównie uniwersytetami, ambasadami, fundacjami. Ostatnio udało nam się zrealizować wspólnie z Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II w Wadowicach kilka projektów i liczymy, że ta współpraca będzie się nadal owocnie rozwijać.

– Kto wspiera fundację finansowo?

– Funkcjonowanie fundacji jest możliwe dzięki hojności dobroczyńców z całego świata. Wielu z nich jest członkami kół i towarzystw przyjaciół fundacji.

– Czym są koła i towarzystwa przyjaciół fundacji?

– Obecnie jest 48 kół i towarzystw, które działają na 4 kontynentach w 18 krajach (Anglia, Belgia, Dania, Niemcy, Szwajcaria, Irlandia, Hiszpania, Szwecja, Francja, Polska, Kanada, Stany Zjednoczone, Meksyk, Wenezuela, Indonezja, Singapur, Arabia Saudyjska, Australia). Działalność kół i towarzystw nie ogranicza się tylko do zbiórki funduszy na rzecz fundacji, ale nade wszystko skupia się na rozpowszechnianiu nauczania Jana Pawła II w lokalnych środowiskach. Organizowane są międzynarodowe konferencje, sympozja, odczyty, koncerty, wystawy poświęcone osobie i nauczaniu Jana Pawła II.
Kluczowym aspektem działalności kół i towarzystw są cykliczne spotkania modlitewne, często poprzedzone Mszą św. i adoracją Najświętszego Sakramentu, a także rekolekcje, katechezy czy nawet piesze pielgrzymki do miejsc kultu maryjnego. Rozpowszechnione są wśród członków fundacji koła Żywego Różańca. Wielu z nich uczestniczyło w ŚDM w Krakowie, nie tylko jako pielgrzymi, ale także jako wolontariusze. Większość z kół przyjaciół fundacji zaangażowana jest w działalność na rzecz ubogich i bezdomnych. Młodzież kół fundacji w Dżakarcie czy w Nowym Jorku organizuje posiłki dla ubogich, natomiast członkowie koła fundacji w Meksyku wspierają sierociniec dla dzieci z ciężkimi wrodzonymi wadami.

– Jak fundacja chce uczcić 35-lecie swojego powstania?

– Każdy jubileusz jest okazją do podsumowań, zazwyczaj podaje się wtedy statystyki, organizuje konferencje. My jednak pragniemy, żeby jubileusz fundacji był świętem ludzi, wszystkich osób zaangażowanych w jej działalność. Ludzi dobrej woli, którzy tak pięknie pracują na rzecz Fundacji Jana Pawła II i szerzą jej cele w swych lokalnych społecznościach. Dlatego też program przewidziany jest tak, aby był to czas na spotkanie jako jedna wielka rodzina. Spotkanie na wspólnej modlitwie, rozmowie, radość bycia razem.
Uroczystości jubileuszowe mają miejsce w Rzymie i na Watykanie w dniach 22-24 października br. Głównym punktem jest uroczysta Msza św. w Bazylice św. Piotra. Przewidziane są także koncert, sympozjum, poświęcenie Złotej Księgi Jubileuszowej oraz spotkanie z Ojcem Świętym Franciszkiem na prywatnej audiencji.

Tagi:
Jan Paweł II

Reklama

Prof. Vaněk: Jan Paweł II ważny również dla Czechów

2019-12-12 17:21

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Rzym (KAI)

Nie tylko dla Polaków Jan Paweł II odegrał kluczową rolę w obaleniu komunizmu. Podobnie był on postrzegany również w ówczesnej Czechosłowacji. Wskazuje na to prof. Miroslav Vaněk, który w Czeskiej Akademii Nauk jest dyrektorem instytutu historii współczesnej. Wziął on udział w rzymskiej konferencji z okazji 30-lecia aksamitnej rewolucji.

Vatican News
Prof. Vaněk

Podkreśla on, że coraz częściej Czesi powracają do tego wydarzenia i postrzegają je jako swoisty ideał. Przez ostatnich 30 lat ludzie się w Czechach wzbogacili, wiedzą, że ich kraj się rozwinął, ale nie są dzięki temu bardziej szczęśliwi, zadowoleni z życia. Dlatego chętnie powracają w pamięci do aksamitnej rewolucji, do panującego wówczas braterstwa i jedności. W tamtych wydarzeniach szukają orientacji na przyszłość. Ważne jest również to, że w tamtych chwilach kluczową rolę odgrywał Jan Paweł II.

„Rola Jana Pawła II była ogromna. Jego wpływ wykraczał poza granice Polski, a także Europy Wschodniej i Środkowej. Nie można go oczywiście postrzegać w oderwaniu od innych czynników zarówno w polityce międzynarodowej, jak i na szczeblu lokalnym w Czechosłowacji, NRD czy Polsce. One też odegrały swoja rolę i bez nich wszystko to byłoby niemożliwe. Jednakże znaczenie Jana Pawła II w tych wydarzeniach daleko wykracza ponad to wszystko – powiedział Radiu Watykańskiemu prof. Vaněk. – Wczoraj po raz pierwszy w życiu miałem okazję być w Watykanie. I kiedy przechodziłem obok grobu Jana Pawła II, musiałem się zatrzymać. Miałem takie wewnętrzne poczucie, że powinienem tu za coś podziękować, bo i dla mnie było to bardzo ważne. W ówczesnej Czechosłowacji Jan Paweł II wpłynął na postawę wielu ludzi. Pamiętajmy, że tuż przed aksamitną rewolucją była przecież kanonizacja św. Agnieszki, w czym bezpośrednio przejawiała się papieska działalność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe

2019-12-11 20:58

O. Gabriel Garcia

Aztecy zaczęli się tam osiedlać w roku 1325. Tenochtitlan (obecnie miasto Mexico) było wyspą na jeziorze Texcoco. W listopadzie 1519 r. wraz ze swoim wojskiem zdobył je Hiszpan Hernan Cortes.

Graziako/Niedziela

Musiał jednak toczyć boje aż do 13 sierpnia 1521 r., nim zwyciężył ostatniego króla Azteków - Guatemoca. Azteccy mieszkańcy byli przerażeni tą klęską i zachłannością Hiszpanów. Między tymi dwoma narodami istniały olbrzymie różnice w kulturze, mowie, religii i zwyczajach. Trudno było znaleźć wspólny język. Zwycięzcy siłą zmuszali Azteków do przyjęcia wiary katolickiej. Byli jednak również i tacy misjonarze, którzy próbowali wprowadzić nową religię w sposób pokojowy i przy pomocy dialogu. 10 lat po hiszpańskim podboju miały miejsce objawienia Matki Bożej w Guadelupe. Przytaczamy tekst tubylca Nicana Mopohuna, przypisany Antoniemu Valeriane, jako najbardziej wiarygodny i dokładny oraz posiadający historyczną wartość.

Objawienie

9 grudnia 1531 r., w sobotni poranek, Dziewica ukazała się Juanowi Diego, tubylcowi z Cuauhtitlan, świeżemu konwertycie, ochrzczonemu krótko przed tym zdarzeniem. Juan Diego był w drodze na lekcję religii i gdy znajdował się w pobliżu wzgórza Tepeyac, doszedł go przepiękny śpiew ptaków. Nagle ptaki przestały śpiewać, a on usłyszał ze wzgórza głos wołający go po imieniu: „Juanito, Juan Diegnite”. Ujrzałem Panią o ponadnaturalnej piękności. Jej suknia błyszczała jak słońce. Głaz, na którym stały jej stopy, wyglądał jak z kamieni szlachetnych, a ziemia błyszczała jak tęcza. W tym pierwszym objawieniu Dziewica wyraziła Juanowi swe życzenie wybudowania kościoła na wzgórzu Tepeyaca. Juan Diego udał się natychmiast do biskupa - franciszkanina Juana de Zumarraga, by mu przekazać to, co się zdarzyło, lecz tenże nie uwierzył mu. Tubylec powrócił do domu smutny i zniechęcony. Tego samego dnia Juan Diego jeszcze raz wstąpił na wzgórze i spotkał tam Panią Nieba, która na niego czekała. Poprosiła go, by ponownie dotarł w następnym dniu do biskupa, by można było mu dokładnie przekazać życzenie. Wreszcie w następnym dniu, po długim oczekiwaniu, biskup przyjął go. Aby się przekonać, czy rzeczywiście mówi prawdę, skierował do niego wiele pytań i zażądał od niego przyniesienia znaku.

Juan Diego przekazał odpowiedź biskupa Pani, która prosiła go o przyjście ponowne w następnym dniu, by mogła przekazać mu znak. Jednakże Juan Diego nie stawił się w oznaczonym terminie na rozmowę z Panią Nieba, ponieważ poważnie zachorował jego wujek, musiał więc sprowadzić lekarza.

12 grudnia, we wtorek, Juan Diego udał się w drogę do Tlatelolco, aby sprowadzić kapłana, gdyż wujek chciał się wyspowiadać. Aby zdążyć do miasta, wybrał inna drogę, gdyż nie chciał zostać zatrzymanym przez Panią. Ona jednak spotkała go i Juan Diego opowiedział, co stało się z wujkiem. W odpowiedzi usłyszał, że nie ma się martwić stanem swego wujka, gdyż on wyzdrowieje. Uspokojony tymi słowami Juan Diego wypełnił życzenie Dziewicy i wspiął się na wzgórze, aby przynieść świeże róże. Dziewica uporządkowała kwiaty własnymi rękoma i złożyła w zagłębienie jego peleryny. On sam udał się ponownie do biskupa i na kolanach przekazał mu prośbę Dziewicy, rozpościerając swą pelerynę, pozwalając wypaść z niej różom. Nagle na pelerynie ukazał się obraz Dziewicy Matki Bożej. Biskup wraz z obecnymi osobami ujrzeli ten piękny i cudowny obraz. Dla Indian była to ogromna radość, jakby wybawienie. Objawienia, które miał Indianin, oraz obraz na pelerynie były znakami, że tubylcy zostali mocno włączeni do nowej wiary. W ciągu następnych 10 lat dokonało się około 8 milionów nawróceń.

Peleryna zrobiona jest z grubego lnu i z włókien maguey, na których utrzymują się silne, błyszczące kolory. Jej pierwsze naukowe badania zostały przeprowadzone w roku 1936. Niemiecki chemik, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii, Ryszard Kühn stwierdził, że farby te nie pochodzą ani z mineralnych, ani roślinnych, ani ze zwierzęcych materiałów.

W roku 1951 rysownik Carlos Salinas odkrył, że w oczach Dziewicy widać postać mężczyzny z brodą. Od tego czasu badało obraz wielu optyków i specjalistów. W roku 1956 doktor Javier Torroella, optyk i chirurg, wydał lekarskie orzeczenie, w którym potwierdził, że w oczach Dziewicy widać ludzką postać. Do dziś do dziewicy z Guadelupe pielgrzymowało ponad 20 milionów ludzi i w ten sposób Guadelupe stała się najczęściej odwiedzanym sanktuarium świata. Wszyscy: biedni i bogaci, intelektualiści i robotnicy, rolnicy i studenci, mężczyźni i matki zdążają tam z wielka miłością i wiarą, aby odwiedzić naszą Matkę Nieba w bazylice Guadelupe i powiedzieć jej głośno lub cicho: „Bądź pozdrowiona, Maryjo, pełna łaski...”.

Z niem. tł. B. Gniotowa

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Vaněk: Jan Paweł II ważny również dla Czechów

2019-12-12 17:21

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Rzym (KAI)

Nie tylko dla Polaków Jan Paweł II odegrał kluczową rolę w obaleniu komunizmu. Podobnie był on postrzegany również w ówczesnej Czechosłowacji. Wskazuje na to prof. Miroslav Vaněk, który w Czeskiej Akademii Nauk jest dyrektorem instytutu historii współczesnej. Wziął on udział w rzymskiej konferencji z okazji 30-lecia aksamitnej rewolucji.

Vatican News
Prof. Vaněk

Podkreśla on, że coraz częściej Czesi powracają do tego wydarzenia i postrzegają je jako swoisty ideał. Przez ostatnich 30 lat ludzie się w Czechach wzbogacili, wiedzą, że ich kraj się rozwinął, ale nie są dzięki temu bardziej szczęśliwi, zadowoleni z życia. Dlatego chętnie powracają w pamięci do aksamitnej rewolucji, do panującego wówczas braterstwa i jedności. W tamtych wydarzeniach szukają orientacji na przyszłość. Ważne jest również to, że w tamtych chwilach kluczową rolę odgrywał Jan Paweł II.

„Rola Jana Pawła II była ogromna. Jego wpływ wykraczał poza granice Polski, a także Europy Wschodniej i Środkowej. Nie można go oczywiście postrzegać w oderwaniu od innych czynników zarówno w polityce międzynarodowej, jak i na szczeblu lokalnym w Czechosłowacji, NRD czy Polsce. One też odegrały swoja rolę i bez nich wszystko to byłoby niemożliwe. Jednakże znaczenie Jana Pawła II w tych wydarzeniach daleko wykracza ponad to wszystko – powiedział Radiu Watykańskiemu prof. Vaněk. – Wczoraj po raz pierwszy w życiu miałem okazję być w Watykanie. I kiedy przechodziłem obok grobu Jana Pawła II, musiałem się zatrzymać. Miałem takie wewnętrzne poczucie, że powinienem tu za coś podziękować, bo i dla mnie było to bardzo ważne. W ówczesnej Czechosłowacji Jan Paweł II wpłynął na postawę wielu ludzi. Pamiętajmy, że tuż przed aksamitną rewolucją była przecież kanonizacja św. Agnieszki, w czym bezpośrednio przejawiała się papieska działalność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem