Reklama

Z „Rodziną 500+” do „Mieszkania+”

2016-10-19 08:56

Z premier Beatą Szydło rozmawiała Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 43/2016, str. 24-26

Archiwum Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

Trudności trzeba pokonywać, a nie dużo się nad nimi rozwodzić – uważa Premier Rządu RP, do której przylgnęło już powiedzenie: „Damy radę”.
O dobrych pomysłach na dobrą zmianę, o sprawach najważniejszych dla Polski i dla każdego Polaka z premier Beatą Szydło rozmawia Lidia Dudkiewicz

LIDIA DUDKIEWICZ: – Niektórzy próbują wmawiać, że dobra zmiana sprowadza się do korekt personalnych w różnych instytucjach. A przecież tu chodzi o zmianę filozofii uprawiania władzy. Na czym zatem w szczegółach polega dobra zmiana?

PREMIER BEATA SZYDŁO: – Wprowadzenie w Polsce dobrej zmiany to dla nas wielkie zobowiązanie. Należy pamiętać, że Prawo i Sprawiedliwość to pierwsza formacja polityczna, która zdobyła w Sejmie samodzielną większość. Dlatego oczekiwania społeczne, zwłaszcza po 8 latach złych rządów koalicji PO-PSL, są wobec nas ogromne. Zdajemy sobie z tego sprawę i chcemy podołać temu zadaniu. Dlatego konsekwentnie realizujemy obietnice wyborcze. Dobra zmiana to przede wszystkim dotrzymywanie słowa, słuchanie Polaków i służenie ich sprawom.
Filozofią dobrej zmiany jest zwrócenie się ku społeczeństwu – dostrzeżenie jego postulatów oraz potrzeb dotyczących poprawy warunków bytowych. Stawiając na zrównoważony rozwój państwa, chcemy, aby jego beneficjentem byli wszyscy obywatele, a nie tylko określone grupy społeczne, jak to było za czasów poprzedniej władzy. Zarówno młode rodziny, jak i seniorzy; zarówno rolnicy, jak i przedsiębiorcy.
O naszych priorytetach i wizji dobrej zmiany mówiliśmy przed wyborami – podczas kampanii wyborczej, ale również w czasie naszej działalności jako partii opozycyjnej. Już wtedy dostrzegaliśmy potrzeby naszych rodaków. Nasz pomysł na dobrą zmianę, który był wyrażany w dokumentach programowych oraz licznych wystąpieniach publicznych, powstawał zarówno podczas pracy parlamentarnej, jak i w czasie licznych spotkań z Polakami w całej Polsce. W 2015 r. Prawo i Sprawiedliwość na bazie swojej pracy otrzymało olbrzymi kredyt zaufania, a dzisiaj spełniamy swoje obietnice.

– Co traktują Państwo jako priorytet?

– Jeden z filarów, powiem więcej – główny trzon naszego programu, stanowi rodzina, która już jest beneficjentem wprowadzonego programu „Rodzina 500+”. Inny program – „Mieszkanie+” będzie również szansą nie tylko dla młodych polskich rodzin, ale też dla wszystkich obywateli, których nie stać na pozyskanie własnego mieszkania. Wszyscy wiemy, jak bardzo jest to potrzebne.
Oprócz ogniska domowego bardzo ważna jest chociażby praca. Bezrobocie to poważny problem, z którym nasz kraj boryka się od wielu lat. Za rządów Prawa i Sprawiedliwości stopa bezrobocia osiągnęła najniższy poziom od 25 lat. Uchwalono prawo, według którego od 2017 r. płaca minimalna wzrośnie do 2000 zł brutto, natomiast minimalna stawka godzinowa wyniesie 12 zł. Ponadto chcemy wspierać i rozwijać polskie zakłady, dające zatrudnienie tysiącom Polaków. Dla tych natomiast, którzy prowadzą własne małe i średnie przedsiębiorstwa, wprowadziliśmy już 15-procentową stawkę podatku CIT. Polacy są bardzo pracowitym i innowacyjnym narodem, należy dać im tylko narzędzia, aby mogli być w jeszcze większym stopniu fundamentem rozwoju własnego kraju. W życie weszła już ustawa o bezpłatnych lekach dla seniorów, zrealizowano postulat setek tysięcy rodziców, tj. zniesienie obowiązku szkolnego dla 6-latków, funkcjonuje już zakaz odbierania dzieci rodzinom ze względu na warunki materialne.
Od roku skutecznie wprowadzamy wiele założeń dobrej zmiany, ale rząd nie zamierza spoczywać na laurach. Praca i pokora.

– Co przysparza najwięcej trudności w sprawowaniu rządów?

– Rządzenie to niełatwa sztuka. Wymaga wytrwałości, cierpliwości i ogromnego zaangażowania. Warto pamiętać, że objęliśmy rządy w trudnym momencie, po 8 latach rządów naszych poprzedników jest bardzo dużo do zrobienia. To jest proces, który trwa, ale który też potrzebuje czasu. Przez ten blisko rok spełniliśmy niemal wszystkie sztandarowe obietnice z kampanii. Jesteśmy w trakcie realizacji następnych. Oczywiście, przeszkód jest niemało, chociażby bezustanne i – co tu dużo mówić – wątpliwej jakości merytorycznej ataki opozycji. Ale trudności trzeba pokonywać, a nie dużo się nad nimi rozwodzić.

– W ostatnim czasie przetacza się przez Polskę front walki o wartości. Jak rząd planuje poruszać się w tej przestrzeni? Jakie będą losy postulatu ochrony życia od poczęcia?

– Byłam, jestem i zawsze będę za ochroną życia. I ja, i mój rząd zrobimy wszystko, żeby chronić ludzkie życie. To nasz obowiązek. Ostatnie wydarzenia pokazały, jak wielkie emocje związane są z tym tematem. Dlatego apelowałam do całej klasy politycznej o to, by dyskusja w tej sprawie toczyła się z szacunkiem i godnością. Musimy i mówić, i działać w sprawie ochrony ludzkiego życia z największą odpowiedzialnością. Musimy pomóc rodzicom znajdującym się w trudnej sytuacji. Dlatego kilka dni temu powołałam Międzyresortowy Zespół ds. Opracowania Projektu Rządowego Programu Wsparcia dla Rodzin „Za życiem”. Zobowiązałam się też do przygotowania programu wsparcia m.in. dla rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci oraz matek dzieci z tzw. trudnych ciąż – zabezpieczenie na ten cel środków w przyszłorocznym budżecie oraz przeprowadzenie akcji promującej ochronę życia.

– Co w dzisiejszych czasach jest dla Polski ważniejsze: uporządkowanie przestrzeni wewnętrznej czy zabezpieczenie się przed wrogami zewnętrznymi?

– Obie kwestie są równie ważne. I są ze sobą ściśle związane. Silne, stabilne, rozwijające się państwo jest poważnie traktowane przez wszystkich – przez sojuszników i przez potencjalnych wrogów. Dlatego mówimy i działamy na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa wewnętrznego Polski, zwiększamy wydatki na armię, policję, służby, na zakup nowoczesnego sprzętu. Na arenie międzynarodowej, w Europie, jesteśmy państwem, które ma do odegrania ogromną rolę w kwestiach bezpieczeństwa. Na wschodzie to Polska jest państwem Unii Europejskiej, które ma najdłuższą granicę z Rosją, prowadzącą taką, a nie inną prowokacyjną politykę. Dlatego – co znacząco pokazał szczyt NATO w Warszawie – usłyszano nasze argumenty o potrzebie wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Wreszcie zostały podjęte konkretne decyzje, które wzmacniają nasze bezpieczeństwo. Nasze, ale też bezpieczeństwo globalne. Polska jest bardzo ważnym członkiem NATO. I szczyt NATO pokazał, że nasza rola jest coraz większa.
Razem z partnerami z Grupy Wyszehradzkiej pracujemy też nad zwiększeniem bezpieczeństwa i reformą Unii Europejskiej, która przeżywa obecnie jeden z najpoważniejszych kryzysów. Coraz więcej krajów ma świadomość, że UE potrzebuje głębokich reform. Nie możemy skupić się wyłącznie na powierzchownych rozwiązaniach. Silna UE jest gwarancją bezpieczeństwa dla Polski.

– Co z ochroną ziemi przed sprzedażą zagranicznym inwestorom? Czy uda się załatwić wyrównanie dopłat z Unii Europejskiej dla rolników oraz obronić pozycję KRUS?

– Realna ochrona polskiej ziemi przed niekontrolowanym wykupem była jednym z najważniejszych zobowiązań, które złożyłam w exposé. Mieliśmy na celu przede wszystkim wzmocnienie ochrony ziemi rolnej przed spekulacyjnym wykupem przez podmioty krajowe i zagraniczne oraz zatrzymanie niekorzystnego trendu w strukturze agrarnej, a także poprawę sytuacji ekonomicznej polskich rolników. Ustawa weszła w życie 30 kwietnia 2016 r. – mogę uznać to za jeden z sukcesów mojego rządu.
Jeśli chodzi o dopłaty, to Komisja Europejska zgodziła się na podwyższenie do 70 proc. wysokości wypłacanych w 2016 r. zaliczek dopłat bezpośrednich, co wynika z troski o rolników unijnych mających poważne trudności finansowe i problemy z płynnością finansową. W KRUS natomiast wprowadzona zostanie gwarancja najniższej emerytury i renty na poziomie 1000 zł.

– Czy możemy być spokojni o płynność finansową kraju w związku z programem „Rodzina 500+”?

– Tak, możemy być spokojni o płynność finansową w związku z realizacją programu „Rodzina 500+”. Zapewnienie stabilnego finansowania tego programu będzie możliwe dzięki już wprowadzonym w życie, a także zaplanowanym reformom, które będą miały pozytywny wpływ na dochody budżetu państwa. Przykładem może być uszczelnianie systemu podatkowego. Już w pierwszym półroczu 2016 r. mogliśmy zaobserwować odwrócenie trwającej od wielu lat tendencji do zmniejszania wpływów podatkowych w stosunku do PKB. Pamiętajmy, że program „Rodzina 500+” to inwestycja w to, co najważniejsze: przyszłość Polek i Polaków.

– Czy może Pani Premier przekazać już szczegóły dotyczące programu „Mieszkanie+”?

– Program „Mieszkanie+” będzie dostępny dla wszystkich. Zależy nam również na wsparciu dla rodzin wielodzietnych, a także ludzi młodych, którzy planują założyć swoją rodzinę, a nie stać ich na zakup własnego mieszkania. Program nie będzie miał ograniczeń wiekowych, a zatem będą mogły z niego korzystać osoby w każdym wieku. Dodatkowo zostanie utworzony narodowy fundusz mieszkaniowy, na który przekazywane będą grunty należące do Skarbu Państwa, przez co mieszkania budowane na tych gruntach staną się tańsze. Średni czynsz – bez uwzględnienia kosztów eksploatacji oraz mediów – w mieszkaniu na wynajem ma wynieść od 10 do 20 zł za metr kwadratowy. Będzie możliwość uzyskania takiego mieszkania na własność po pewnym czasie regularnego opłacania czynszu. W opcji najmu z docelowym wykupem mieszkania stawka czynszu ma wynieść ok. 12-24 zł za metr kwadratowy. Będzie można korzystać z tego programu we wszystkich regionach Polski.
Narodowy Program Mieszkaniowy wprowadza także mechanizm oszczędzania na cele mieszkaniowe w ramach Indywidualnych Kont Mieszkaniowych. Obywatele będą mogli gromadzić środki na IKM, które zostaną założone w bankach i spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Oszczędności będą mogły być przeznaczone na zakup, budowę oraz remont mieszkania lub domu jednorodzinnego oraz będą zwolnione z podatku dochodowego od zysków kapitałowych. Regularne oszczędzanie ma być nagradzane premią wypłacaną z budżetu państwa, której wysokość będzie zależeć m.in. od wielkości rodziny. Chcemy, żeby młodzi Polacy mogli bezpiecznie planować przyszłość.

– Czy rząd nie obawia się, że zawirowania w światowej ekonomii połączone z wewnętrznymi trudnościami mogą postawić pod znakiem zapytania dopięcie naszego budżetu?

– Były minister finansów Paweł Szałamacha przedstawił odpowiedzialny projekt budżetu, na który pozytywnie zareagowały rynki finansowe. Obecnie mamy niższy deficyt i utrzymujemy go w ryzach wymaganych przez Komisję Europejską. Wskaźniki projektu budżetu na przyszły rok się nie zmieniły, a tegoroczne wyniki budżetu są bardzo dobre. Nie ma mowy o wewnętrznych trudnościach budżetowych, mamy zagwarantowane w budżecie pieniądze na program „Rodzina 500+”, są zagwarantowane środki na minimalną, najniższą emeryturę w wysokości 1000 zł i waloryzację emerytur. Ponadto mamy zapewnione środki na darmowe lekarstwa dla seniorów po 75. roku życia oraz na te wszystkie projekty, które były przez nas przyjmowane w ciągu roku. Dodatkowo po raz pierwszy nie ma założonego kredytu dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przedtem to było takie trochę oszukiwanie budżetu, żeby deficyt budżetowy był mniejszy – FUS brał pożyczkę. My takich założeń nie mamy. Niektórzy mogliby nawet powiedzieć, że nasz projekt budżetu jest ostrożny, wręcz zachowawczy.

– Dziękuję Pani Premier za wskazanie kierunków dobrej zmiany i odniesienie się do bieżących spraw, ważnych w funkcjonowaniu naszego państwa oraz naszych rodzin i konkretnych obywateli. Ufam, że wkrótce Szefowa polskiego rządu wraz z narodem będzie mogła spokojnie powiedzieć: „Daliśmy radę”.

Tagi:
wywiad polityka premier rozmowa

Jesteśmy karłami na ramionach olbrzymów

2019-11-19 12:16

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 47/2019, str. 30

Parlamentarzyści powinni mieć świadomość i zrozumienie tego, że Polska nie zaczęła się dzisiaj, ale trwa nieprzerwanie od stuleci

Artur Stelmasiak/Niedziela

Rozpoczynająca się kolejna kadencja polskiego parlamentu ponownie skłania do refleksji i postawienia sobie, a w zasadzie wszystkim parlamentarzystom, szeregu pytań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: tuż przed Bożym Narodzeniem odbędzie się beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena

2019-11-21 20:39

kg (KAI) / Peoria

W sobotę 21 grudnia w katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej w Peorii, stan Illinois w Stanach Zjednoczonych, odbędzie się beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena na zakończenie obchodów setnej rocznicy jego święceń kapłańskich. Obrzędowi przewodniczyć będzie w imieniu papieża kard. Angelo Becciu, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Przyszły błogosławiony żył w latach 1895-1979, zasłynął jako znakomity mówca i kaznodzieja a w latach 1951-69 był czynnym biskupem, w tym przez 3 lata stał na czele diecezji Rochester.

Fred Palumbo / Wikipedia
abp. Fulton J. Sheen w 1952 r.

Wiadomość o beatyfikacji ogłosił 18 listopada „z wielką radością i wdzięcznością” podczas Mszy św. w katedrze w Peorii miejscowy biskup Daniel R. Jenky, powołując się na pismo z Watykanu. Ujawnił, że 6 marca br. dowiedział się, że 7-osobowy zespół ekspertów lekarskich, działający przy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, uznał jednogłośnie cud przypisywany wstawiennictwu sługi Bożego, wymagany do ogłoszenia go błogosławionym. W lipcu br. Franciszek zatwierdził tę decyzję, co bezpośrednio otworzyło drogę do beatyfikacji.

Uroczysta Msza św. beatyfikacyjna rozpocznie się o godz. 10 rano czasu miejscowego w katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia Maryi, „w tej samej, w której sto lat temu [przyszły arcybiskup] Sheen przyjął święcenia kapłańskie” – powiedział z zadowoleniem bp Jenky. Tam też, w marmurowym grobowcu spoczywają obecnie doczesne szczątki kandydata na ołtarze.

Wspomniany cud dotyczy niewytłumaczalnego z naukowego punktu widzenia uzdrowienia Jamesa Fultona Engstroma, który urodził się martwy 16 września 2010. Jego rodzice – Bonnie i Travis Engstromowie natychmiast zaczęli się modlić za przyczyną abp. Sheena, zachęcając też innych do szukania wstawiennictwa u niego. Dokładnie w chwili, gdy lekarze ze szpitala św. Franciszka w Peorii mieli ogłosić śmierć chłopca, jego delikatne serce zaczęło bić w rytmie, typowym dla noworodków. Do tego czasu przez 61 minut chłopczyk nie miał tętna. Wzruszona matka opowiedziała o tym w 2011 w katedrze w Peorii przed wielkim portretem abp. Sheena obok ołtarza.

Mimo złych rokowań co do przyszłości malca, łącznie z przewidywaniami, iż prawdopodobnie będzie on niewidomy i nie będzie mógł chodzić, zaczął się on normalnie rozwijać. Obecnie 8-latek lubi zjeść udka kurczaka, oglądać „Gwiezdne wojny” i jeździć na rowerze.

Dekret o uznaniu uzdrowienia ukazał się mniej więcej w tydzień po przeniesieniu prochów arcybiskupa z Nowego Jorku do katedry w Peorii. „To naprawdę wspaniałe, jak Bóg nadal tworzy cuda” – skomentował bp Jenky dokument papieski.

Peter (Fulton) John Sheen urodził się 8 maja 1895 w El Paso w stanie Illinois jako najstarszy z czterech synów w średniozamożnej rodzinie rolniczej. Rodzice byli bardzo pobożni i w tym duchu wychowali swoje dzieci, które odznaczały się dużą inteligencją. Przyszły biskup ukończył studia w St. Paul oraz na uniwersytetach w Waszyngtonie i Lovanium, na którym jako pierwszy Amerykanin uzyskał w 1923 Nagrodę im. Kard. J. Merciera za najlepszą rozprawę filozoficzną. Święcenia kapłańskie przyjął 20 września 1919, po czym pracował duszpastersko w swej rodzimej diecezji Peorii i jako wykładowca w Waszyngtonie.

Szybko zasłynął jako znakomity kaznodzieja, rekolekcjonista, nauczyciel i wychowawca. W latach 1930-50 wygłaszał wieczorne pogadanki religijne w radiu, a w latach 1952-57 w telewizji. W szczytowym okresie jego audycji słuchało i oglądało ponad 30 mln Amerykanów. Pod wpływem jego nauk nawróciło się wiele sławnych osobistości, w tym działacze komunistyczni, agnostycy, aktorzy, np. producent samochodów Henry Ford II czy skrzypek i kompozytor Fritz Kreisler.

W 1948 na ks. Sheena zwrócił uwagę ówczesny arcybiskup Nowego Jorku kard. Francis Spellman. Na jego wniosek Pius XII mianował 28 maja 1951 (sakra – 11 czerwca) 56-letniego kapłana biskupem pomocniczym archidiecezji. Wkrótce potem rozpoczął on cykl cotygodniowych programów telewizyjnych pt. „Life is Worth Living”, cieszących się ogromną popularnością. Biskup mówił na żywo na różne tematy. Cykl ten trwał w latach 1951-57 i 1961-68.

21 października 1966 Paweł VI przeniósł go na stolicę biskupią Rochester, którą kierował prawie 3 lata – do 6 października 1969. Gdy hierarcha na własną prośbę ustąpił z tego urzędu, papież Montini obdarzył go godnością arcybiskupa. Mimo przejścia na emeryturę był nadal bardzo aktywny, pozostał znakomitym mówcą, którego nauki i kazania przyciągały tłumy. Zachowało się wiele nagrań z jego wystąpień. Napisał 66 książek, z których co najmniej 9 ukazało się też po polsku, i wiele artykułów. Tempa życia nie zwolnił nawet wtedy, gdy okazało się, że jest chory na serce. Podczas swej wizyty w Nowym Jorku w październiku 1979 św. Jan Paweł II nazwał arcybiskupa Sheena „wiernym synem Kościoła”. Zmarł on 9 grudnia tegoż roku w swej nowojorskiej kaplicy przed Najświętszym Sakramentem.

Jego zwłoki złożono w krypcie pod głównym ołtarzem katedry św. Patryka w Nowym Jorku, skąd 27 czerwca br., na prośbę jego bratanicy Joan Sheen Cunningham przewieziono je do nowego grobowca w katedrze w Peorii.

W 2002 rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. 28 czerwca 2012 roku Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót arcybiskupa, a 5 lipca 2019 Franciszek podpisał wspomniany dekret uznający cud za wstawiennictwem sługi Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bangkok: papież spotkał się biskupami Azji

2019-11-22 08:02

tom, st, kg (KAI) / Bangkok

Zostaliśmy wybrani jako słudzy, a nie jako szefowie lub panowie - przypomniał Franciszek podczas spotkania z biskupami Tajlandii i Federacji Konferencji Biskupich Azji (FABC) w sanktuarium bł. Mikołaja Bunkerda Kritbanrunga w Bangkoku. "Jak wiele musimy się nauczyć od was, którzy w wielu waszych krajach lub regionach jesteście mniejszością, i nie dajecie się dlatego ponieść, czy zarazić kompleksem niższości czy narzekaniem, że nie czujecie się uznani!" - powiedział papież z uznaniem o azjatyckich hierarchach.

Vatican Media

My, biskupi Tajlandii, chcemy poświęcić się, w duchu braterskiego dialogu, służbie naszym azjatyckim braciom i siostrom, zwłaszcza ubogim i tym, którzy pragną poznać Chrystusa i szukają Jego prawdy – powiedział, witając papieża, arcybiskup Bangkoku kard. Francis Xavier Kriengsak Kovithavanij. Wyrażając radość z tego spotkania kardynał zapewnił, że zgromadzeni przybyli tu, aby posłuchać, co Ojciec Święty ma im do powiedzenia na temat ich roli jako pasterzy "małej trzódki" w Azji - ojczyźnie największych tradycyjnych religii świata oraz ich roli dla i w Kościele.

Zauważył, że w przyszłym roku FABC będzie obchodziła 50-lecie istnienia i z tej okazji właśnie w stolicy Tajlandii odbędzie się zgromadzenie ogólne tej organizacji pod hasłem "FABC 2020: podróżując razem jako ludy Azji". Celem tego przyszłego spotkania ma być popieranie solidarności i współodpowiedzialności wśród członków Federacji w imię dobra Kościoła i społeczeństwa na tym kontynencie. Gospodarz spotkania wyraził nadzieję, że przyszłoroczne obchody przyczynią się do nowej ewangelizacji, "uzdalniając nasze życie, działania i słowa do dawania świadectwa o Jezusie i Ewangelii".

Zapewnił, że biskupi tajscy "chcą poświęcać samych siebie, w duchu braterskiego dialogu, w służbie swym azjatyckim braciom i siostrom, szczególnie ubogim oraz tym, którzy pragną poznać Chrystusa i poszukują Jego prawdy". Chcą też być architektami pokoju i pojednania w tym regonie, który zaznał wielu konfliktów, przemieszczania się ludzi i tragedii handlu ludźmi. "Kościół w Tajlandii chce pokazać światu, jakie może być społeczeństwo, gdy Ewangelia i duchowość komunii są wcielane w praktyce. W ten sposób uczniowie Chrystusa w tym kraju będą mogli pokonać podziały" - oświadczył arcybiskup Bangkoku. Na zakończenie poprosił papieża o błogosławieństwo dla biskupów i "wszystkich naszych wspólnot".

W swoim przemówieniu Franciszek zwrócił uwagę, że spotkanie odbywa się w sanktuarium bł. Mikołaja Bunkerda Kitbamrunga (1895-1944), który poświęcił swoje życie ewangelizacji i katechezie, zwłaszcza w Tajlandii, a także w części Wietnamu oraz wzdłuż granicy z Laosem, a swoje świadectwo Chrystusowi ukoronował męczeństwem. Zachęcił, aby jego przykład rozbudzał wielką gorliwość o ewangelizację we wszystkich Kościołach lokalnych Azji.

Papież przypomniał, że w 2020 r. planowane jest Zgromadzenie Ogólne Federacji Konferencji Biskupów Azji (FABC) w 50. rocznicę jej powstania. Zaznaczył, ze jest to dobra okazja do ponownego odwiedzenia „sanktuariów”, w których "przechowywane są korzenie misyjne" oraz ewangelicznej odnowy w społeczeństwach Azji.

Papież przypominając, że Azja to kontynent wielokulturowy i wieloreligijny z wieloma problemami jak ubóstwo i wyzysk. Zwrócił uwagę, że szybki postęp technologiczny może otworzyć ogromne możliwości, które ułatwiają życie, ale też mogą one również prowadzić do rosnącego konsumpcjonizmu i materializmu, szczególnie wśród młodych. Wskazał dalej na plagi narkomanii i handlu ludźmi, problemy migrantów i uchodźców, złe warunki pracy, wyzysk pracowników, nierówności ekonomiczne i społeczne, jakie istnieją między bogatymi a biednymi.

Wobec tych problemów Franciszek wezwał, aby biskupi Azji, idąc za przykładem pierwszych misjonarzy, zmierzyli się i oceniali teraźniejszość oraz misję ze znacznie szerszej i bardziej nowatorskiej perspektywy, nie zasklepiali się w jałowych myślach i dyskusjach, które doprowadzają do skupienia się i zamknięcia w sobie, paraliżując wszelkiego rodzaju działania. „Uczmy się od świętych, którzy nas poprzedzili i stawili czoło trudnościom występującym w ich epoce” - zachęcił papież.

Przestrzegł przed budowaniem struktur i mentalności kościelnej, które mogą warunkować ewangelizacyjny dynamizm. "Dobre struktury służą, kiedy jest życie, które je ożywia, podtrzymuje i osądza. autentycznego ewangelicznego ducha, bez wierności Kościoła swojemu powołaniu, każda nowa struktura w krótkim czasie ulega degradacji” - zaznaczył.

Franciszek zachęcił azjatyckich hierarchów, aby w misjonarskiej pracy kierowali się "impulsami Ducha Świętego" i nie odrzucali żadnej ziemi, ludu, kultury ani sytuacji oraz nie szukali jakiejś ziemi z gwarancjami sukcesu. - Chciałbym podkreślić, że misja, zanim zostaną podjęte działania, które trzeba przeprowadzić lub projekty do realizacji, wymaga wyrobienia spojrzenia i „węchu”; wymaga ojcowskiej i matczynej troski, ponieważ owca ginie, kiedy pasterz uważa ją za zaginioną, a nigdy wcześniej" - powiedział papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że jednym z najpiękniejszych wymiarów ewangelizacji jest uświadomienie sobie, że misja powierzona Kościołowi nie polega jedynie na głoszeniu Ewangelii, ale także na uczeniu się wiary w Ewangelię i pozwalaniu, by ona nas przekształcała i przypomniał słowa św. Pawła VI: „Kościół jako głosiciel Ewangelii, zaczyna swe dzieło od ewangelizowania samego siebie".

Papież przestrzegł biskupów przed zajmowaniem lub domaganiem się nie wiadomo jakiego miejsca i pierwszeństwa. "Jak wiele musimy się nauczyć od was, którzy w wielu waszych krajach lub regionach jesteście mniejszością, i nie dajecie się dlatego ponieść czy zarazić kompleksem niższości czy narzekaniem, że nie czujecie się uznani!" - podkreślił Franciszek.

Wyzwał azjatyckich biskupów, aby pamiętali, że także oni są częścią ludu z którego pochodzą. "Zostaliśmy wybrani jako słudzy, a nie jako szefowie lub panowie. Oznacza to, że musimy towarzyszyć tym, którym służymy, z cierpliwością i życzliwością, słuchając ich, szanując ich godność, zawsze promując i doceniając ich inicjatywy apostolskie" - powiedział Franciszek.

Przypomniał, że wiele spośród krajów azjatyckich zostało zewangelizowanych przez osoby świeckie. "Miały one możliwość mówienia dialektem swego ludu, dokonując prostej i bezpośredniej inkulturacji, nie teoretycznej ani ideologicznej, ale będącej owocem pasji dzielenia się Chrystusem" - powiedział Franciszek i dodał: "Nie traćmy tej łaski dostrzegania Boga działającego pośród swego ludu: tak jak to czynił wcześniej, czyni to teraz i będzie tak nadal czynił".

Papież zachęcił biskupów Azji, aby zawsze mieli otwarte drzwi dla swoich kapłanów, byli blisko nich, słuchali ich, starali się im towarzyszyć we wszystkich sytuacjach, szczególnie gdy są zniechęceni lub zobojętniali. "I czyńcie to nie jako sędziowie, ale jako ojcowie, nie jako menedżerowie, którzy się nimi posługują, ale jako prawdziwi starsi bracia" - zaznaczył Franciszek.

Na zakończenie poprosił biskupów Azji, aby przekazali papieskie "błogosławieństwo i miłość" wszystkim wspólnotom, a zwłaszcza chorym i tym wszystkim, którzy przeżywają chwile trudności.

Spotkanie zakończyła wspólna modlitwa Anioł Pański, krótkie rozmowy i wspólne zdjęcie.

Po spotkaniu z biskupami Franciszek udał się na prywatne spotkanie z członkami Towarzystwa Jezusowego w sali w pobliżu sanktuarium.

Federacja Konferencji Biskupich Azji (FABC) powstała po pierwszym wielkim spotkaniu biskupów katolickich największego kontynentu świata z Pawłem VI w Manili w listopadzie 1970. Ukształtowała się w 1972, a w grudniu tegoż roku Stolica Apostolska zatwierdziła jej statuty. Stawia ona sobie za zadanie m.in. wspieranie solidarności i poczucia współodpowiedzialności między episkopatami i poszczególnymi biskupami tego kontynentu oraz działanie na rzecz wzrostu Kościoła i dobra wspólnego narodów Azji.

Obecnie FABC liczy łącznie 19 członków zbiorowych: konferencji biskupich – 12 krajowych i 3 regionalne (Malezji, Singapuru i Brunei; Laosu i Kambodży oraz chińska na Tajwanie), 2 krajowe episkopaty Indii: łaciński i obejmujący ogół biskupów tego kraju, także obrządków wschodnich oraz dwa Synody Arcybiskupstw Większych Kościołów Syromalabarskiego i Syromalankarskiego w Indiach. Ponadto członkami stowarzyszonymi Federacji są pojedynczy biskupi z krajów, w których nie ma episkopatów bądź zwierzchnicy Kościołów lokalnych, nie mający sakry – łącznie 8 duchownych.

Pierwszym przewodniczącym FABC był w latach 1973-77 południowokoreański kardynał Stephen Kim Sou-hwan; od 1 stycznia 2019 stanowisko to piastuje kard. Charles Bo z Mianmaru (Birmy), jego zastępcą jest kard. Malcolm Ranjith Patabendige ze Sri Lanki, a na co dzień pracami stowarzyszenia kieruje jego sekretarz generalny, którym jest bp Stephen Lee Bun-Sang z Makau. Siedzibą organizacji jest Hongkong.

W łonie FABC działa 9 komisji tematycznych, zajmujących się takimi sprawami, jak np. rozwój ludzki, zagadnienia społeczne, ekumenizm i sprawy międzyreligijne, ewangelizacja, świeccy i rodzina, duchowieństwo i życie konsekrowane. Najwyższym organem Federacji jest jej zgromadzenie plenarne, zbierające się zwykle co 4 lata; ponadto co 2 lata odbywają się posiedzenia Komitetu Naczelnego. Inne organy kierownicze to 5-osobowy Komitet Stały i Sekretariat Centralny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem