Do wypadku doszło we wtorek przed godz. 9 na autostradzie A1 w kierunku Gliwic. 32-letni kierujący ciężarową Scanią z nieustalonych dotąd przyczyn wjechał w ciąg pojazdów ekipy remontującej jezdnię, znajdującej się na prawym pasie ruchu. W wypadku śmierć poniosły cztery osoby w wieku od 20 do 62 lat, a cztery kolejne w stanie ciężkim zostały przetransportowane do szpitala. Mężczyzna kierujący zestawem pojazdów nie odniósł obrażeń, został zatrzymany. W chwili zdarzenia był trzeźwy, pobrano mu krew do badań.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek powiedział PAP, że 31-letniemu Dominikowi D. przedstawiono zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. - Do katastrofy doszło w wyniku naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, poprzez niezachowanie należytej ostrożności i najechanie ciągnikiem siodłowym na zaparkowane pojazdy i pracowników wykonujących drogowe prace serwisowe. Następstwem tego była śmierć czterech osób i ciężki uszczerbek na zdrowiu kolejnych czterech pokrzywdzonych – dodał prok. Ozimek.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Kierowca usłyszał także drugi zarzut - ukrywania w kabinie pojazdu kart kierowców, wystawionych na nazwiska dwóch innych osób. Takie karty to osobiste dokumenty z mikroprocesorem, które po włożeniu do tachografu identyfikują kierowcę i rejestrują m.in. czas jego pracy. Prokuratura będzie wyjaśniała, czy były one używane do fałszowania rzeczywistego czasu pracy. Osoby, na których nazwiska wystawiono te dokumenty zostały już przesłuchanie i zeznały, że nie dawały 31-latkowi swoich kart.
- Podejrzany przyznał się do sprowadzenia katastrofy i wyjaśnił, że nie pamięta okoliczności tego zdarzenia. Nie przyznaje się do ukrywania kart innych kierowców – dodał prok. Ozimek. Jeszcze w środę ma zapaść decyzja w sprawie środków zapobiegawczych wobec podejrzanego, informacje na ten temat prokuratura ma przekazać w czwartek.
Z uwagi na charakter i wielowątkowość sprawy śledztwo toczy się w Prokuraturze Okręgowej w Częstochowie, a nie w prokuraturze rejonowej. - Jednym z badanych wątków będzie zabezpieczenie prac prowadzonych na autostradzie – podał w środę przed południem prok. Ozimek, nawiązując do doniesień medialnych na ten temat.
Policjanci z Częstochowy poszukują świadków, którzy we wtorek przed godz. 9.00 podróżowali autostradą A1 w stronę Katowic w okolicy zjazdu w kierunku Mykanowa.
„Jeżeli posiadasz nagranie z wideorejestratora, które nagrało położenie i konfigurację ciągu pojazdów firm remontujących ten odcinek drogi w okolicy tego zdarzenia, niezwłocznie skontaktuj się z policjantami z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie” – zaapelowali mundurowi. (PAP)
kon/ mark/ amac/
