Reklama

Oko w oko

Jak się nie dać wszechobecnej głupocie i kłamstwu

2016-11-02 11:43

Niedziela Ogólnopolska 45/2016, str. 46

Najgorzej jest dzisiaj żyć ludziom, dla których „słowo cenniejsze jest niż pieniądz” – jak mawiał mój ojciec. Każdego dnia od rana bombardowani jesteśmy telefonami, mailami od różnych instytucji, firm, fundacji, stowarzyszeń, które chcą nam „ułatwić, uatrakcyjnić” życie. Proponują więc wszelkie zakupy, usługi, leczenie, kredyty, nagrody, prezenty, duże wygrane, po prostu – raj! Trudno żyć spokojnie i nie reagować na tego typu nachalność, ale może należałoby ze współczuciem przyjąć, że każdy chce zarobić, taką niektórzy wybierają pracę, i nie czytać, nie odbierać telefonów – robić swoje. Taki dystans należy też zachować w stosunku do atakujących nas wszelkich mediów, patrzeć, kto jest autorem, właścicielem tych ofert, kto naczelnym redaktorem, prezesem, bo to od osoby kierującej danym przedsięwzięciem zależy, co oglądamy w telewizji czy czytamy w prasie. A jeśli już wybierzemy określoną stację telewizyjną czy jakieś inne „środki masowego przekazu”, należałoby wiedzieć, kto do nas mówi, kim jest, co robił w przeszłości, czyli kto jest kto. Jednak dużo wiedzy potrzeba, aby dokonać właściwego wyboru, postawić na mądrych, uczciwych ludzi i nie dać się ogłupić, co niestety stało się ze znaczną częścią polskiego społeczeństwa. „Gazeta Wyborcza”, TVN zrobiły wodę z mózgu wielu, nawet wykształconym, wydawałoby się, mądrym ludziom. Starsze panie pokazane w telewizyjnych „Wiadomościach” na proteście pt. „bunt ciał”, oburzone wołały przed kamerami: „PiS – ten rząd zagraża naszej wolności osobistej!”.

A zaraz potem w innym proteście Lech Wałęsa „postanowił wesprzeć PO i odebrać władzę PiS-owi, zmienić rząd”, we współpracy z PO i KOD-em zapowiedział nawet likwidację IPN-u. Jak widać, głupoty nie brakuje, ale podobno „w tym szaleństwie jest metoda”. Czasami tylko młodzi zachowują dystans i potrafią to obrócić w żart – przebrani za Bolka z dziecięcej bajki „Bolek i Lolek” ruszyli wśród manifestujących „towarzyszy” i byłoby całkiem śmiesznie, gdyby nie wierni starzy peerelowcy, którzy z wściekłością rzucili się z parasolami na chłopaków. Okazuje się, że wnuki lepiej widzą i wiedzą, kto kim był i jest.

Reklama

Na koniec dnia były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień, odnosząc się do milionowych dotacji płynących ze Skarbu Państwa do jego fundacji, przekonywał, że „przecież nic takiego się nie stało”... Pamiętam, jak Maria Fieldorf, córka generała zamordowanego przez władze PRL-u, opowiadała mi w 2010 r. o swoim spotkaniu z prezesem Jerzym Stępniem. Była to szersza dyskusja w studiu telewizyjnym na temat osądzenia winnych zbrodni na jej ojcu. Pani Maria była zasmucona i bardzo rozczarowana wypowiedziami ówczesnego szefa TK. – Teraz już wiem, co to za człowiek – podsumowała.

Jak widać, potrzebna jest solidna wiedza, aby rozeznać się w świecie pozorów, kłamstwa, manipulacji, wreszcie zwykłej głupoty. Już dawno temu Joseph Conrad pisał: „Głupota jest motorem napędowym tego świata”. Oby się mylił.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Paradyż: Rozeznają swoje powołanie

2020-01-18 17:58

[ TEMATY ]

powołanie

Karolina Krasowska

Uczestnicy rekolekcji w Paradyżu

Małżeństwo, ksiądz i siostra zakonna prowadzą rekolekcje koedukacyjne w „Jackówce” w Paradyżu (17-19 stycznia). Mają one pomóc ich uczestnikom odnaleźć to właściwe powołanie.

- Już od ub. roku zastanawialiśmy się nad taką formą rekolekcji koedukacyjnych – mówi ks. dr Tadeusz Kuźmicki, ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie-Paradyżu, organizator rekolekcji. – Chodzi o to, by pokazać, że nasze powołanie nie wzrasta tylko w jednej płci, ale w klimacie koedukacyjnym, gdzie są mężczyźni i kobiety. Chcieliśmy stworzyć ten klimat na naszych rekolekcjach, gdzie jest różnorodność płci i osób, a jednocześnie odkrywamy, że nasze powołanie jest później do jakiejś jednej, szczególnej drogi. Cieszymy się, że w tym roku udało się zorganizować takie rekolekcje i że spotkało się to z dobrą odpowiedzią młodych ludzi, którzy są tutaj obecni.

W rekolekcjach w Paradyżu uczestniczą 22 osoby.

– O rekolekcjach dowiedziałam się od koleżanki, która zapytała czy pojedziemy na nie razem. Zgodziłam się, ponieważ rzadko mam okazję w ogóle uczestniczyć w rekolekcjach. Zachęciło mnie to, gdyż dowiedziałam się, że będą je prowadzić księża, siostry zakonne, jak i małżeństwa, więc uznałam, że jest to świetna okazja do tego, by jednym miejscu poznać te trzy drogi i zadać pytania, które mnie w jakiś sposób nurtują i rozwiać wszelkie wątpliwości – mówiła Aleksandra Łachacz z Zielonej Góry.

- Jestem w klasie maturalnej. Zaraz będę podejmował jedne z ważniejszych decyzji życiowych. Stwierdziłem, że to wszystko się doskonale składa i że fajnie by było rozeznać swoją przyszłość w takim wyjątkowym miejscu jakim jest Paradyż – dodał Kamil Doganowski z Zielonej Góry.

CZYTAJ DALEJ

Bp Śmigiel: Polacy cierpliwie wykuwali drogę do wolności

2020-01-18 20:42

[ TEMATY ]

Toruń

Bp Wiesław Śmigiel

BP KEP

Bp Wiesław Śmigiel

Polacy cierpliwie wykuwali drogę do wolności – mówił bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. w katedrze Świętych Janów. W Toruniu trwają obchody powrotu Torunia do wolnej Polski – W 1920 r. nikt z torunian nie urodził się w wolnej Polsce, a mimo to nie stracili nadziei i nadal byli Polakami.

Główne uroczystości rozpoczęły się 18 stycznia od złożenia kwiatów pod pomnikiem gen. Hallera oraz inscenizacji wkroczenia wojsk polskich pod dowództwem żołnierzy płk. Stanisława Skrzyńskiego do miasta, powitanych m.in. przez Ottona Steinborna, późniejszego burmistrza komisarycznego oraz ks. Stanisława Pełkę, najstarszego toruńskiego kapłana.

Następnie korowód torunian z władzami miasta na czele przeszedł historyczną trasą na Rynek Staromiejski, gdzie miały miejsce uroczystości patriotyczne. Nie zabrakło również rekonstrukcji przekazania kluczy polskim władzom miasta oraz przemówienia wygłoszonego przez generała 21 stycznia 1920 r. ze słynnym zdaniem: „Serdeczne dzięki wam od wojska polskiego za świetne powitanie, które wskazuje, że tu była, jest i będzie tylko Polska, że jesteście gotowi do spełnienia wszystkich obowiązków narodowych i do ofiar dla dobra odrodzonej Polski”.

O godz. 16.00 w katedrze Świętych Janów miała miejsce Msza św. dziękczynna pod przewodnictwem bp. Wiesława Śmigla. Hierarcha zwrócił uwagę, że w historii ewangelicznego Łazarza z Betanii można odczytać dzieje Polski i naszego regionu. „Jednak żałoba narodowa nie ograniczała się do łez. Modlono się, prosząc o cud wskrzeszenia ojczyzny, zabiegano o zachowanie tożsamości narodowej, pielęgnowano historię, a nawet zbierano siły do walki zbrojnej” - powiedział.

Przypomniał również walkę o zachowanie języka i kultury oraz przywołał postaci patriotów związanych z regionem. „Tamte wydarzenia to dla nas lekcja na dziś i na jutro”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję