Reklama

Niedziela Małopolska

Dr hab. Katarzyna Drąg, prof. UPJPII nową dziekan Wydziału Nauk o Komunikacji!

Dr hab. Katarzyna Drąg, prof. UPJPII, odebrała 1 września br. z rąk rektora Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie ks. prof. dr. hab. Roberta Tyrały, nominację na funkcję dziekana Wydziału Nauk o Komunikacji UPJPII.

2026-09-10 20:58

Archiwum UPJPII

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rektor podkreślił, że Wydział Nauk o Komunikacji, mimo że jest najmłodszą jednostką uczelni, wyróżnia się dużą dynamiką rozwoju i aktywnością. Zwrócił uwagę na stojące przed nim liczne zadania oraz wyraził przekonanie, że nowa dziekan, mająca już doświadczenie w kierowaniu dyscypliną, dobrze zna kierunek dalszego rozwoju Wydziału. Rektor pozytywnie ocenił wybór p. Katarzyny Drąg na to stanowisko i zaznaczył, że cieszy się z zatwierdzenia tej decyzji przez watykańską Dykasterię. Podkreślił, że „pani profesor jest osobą konsekwentną, więc będzie wszystko konsekwentnie prowadzić”.

„Rozwój – ewolucja, a nie rewolucja” – rozmowa z dr hab. Katarzyną Drąg, prof. UPJPII, dziekan Wydziału Nauk o Komunikacji Społecznej UPJPII

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Marta Mastyło: Jaką wizję Wydziału Nauk o Komunikacji Społecznej chciałaby Pani Dziekan zrealizować podczas swojej kadencji?

Reklama

Dr hab. Katarzyna Drąg, prof. UPJPII: Myślę, że nasz Wydział jest obecnie w bardzo dobrym momencie. Jego powstanie było rezultatem wieloletnich starań i zaangażowania wielu osób. Na jego dzisiejszy kształt ogromny wpływ miała praca ks. prof. Sławomira Soczyńskiego, który przez pierwsze dwa lata istnienia naszego wydziału pełnił funkcję dziekana WNK. Mamy pięknie rozwijającą się dydaktykę, dobre wyniki ostatniej ewaluacji nauki, a także zintegrowaną wspólnotę studentów i pracowników. Wydaje się więc, że wizja na przyszłość powinna polegać przede wszystkim na kontynuowaniu i rozwijaniu tego potencjału, który już wypracowaliśmy. A jest on naprawdę ogromny, różnorodny i dający wiele perspektyw na przyszłość. Jestem przekonana, że w tym potencjale Wydziału każdy student i pracownik może odnaleźć swoje miejsce i możliwości indywidualnego rozwoju, według własnych predyspozycji.

Przyjmując akt nominacji, powiedziała Pani, że nie będzie rewolucji, lecz ewolucja. Czy mogłaby Pani rozwinąć tę myśl?

Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze i wykonaliśmy już wiele milowych kroków jako wspólnota Wydziału. Pierwszy kierunek rozwoju to nauka. Dużo pracy włożyliśmy w przygotowanie do ostatniej ewaluacji. Bardzo cieszymy się z jej wyników – z tego, że zachowaliśmy uprawnienia i że jesteśmy dobrze postrzegani w środowisku nauk o komunikacji społecznej i mediach w Polsce. Chciałabym, aby ten wizerunek był nadal umacniany – jako jednostki silnej, dynamicznej, ambitnej. Będziemy rozwijać badania naukowe w różnych kierunkach, zgodnie z zainteresowaniami pracowników; szczególnie pielęgnując te z zakresu etyki mediów oraz aksjologii komunikowania, z których powodu jesteśmy w Polsce szczególnie znani i cenieni.

Drugim kierunkiem jest rozwój dydaktyki. W tym roku stoi przed nami kolejne wyzwanie – uruchomiliśmy nowy kierunek media i technologie: AI, immersja, kompetencje cyfrowe na poziomie magisterskim. Rekrutacja wypadła bardzo dobrze. Ten program efekt wielu lat starań zespołu pracowników z ks. prof. Sławomirem Soczyńskim na czele. Studenci po raz kolejny nam zaufali, wybierając nowy kierunek. To dla nas bardzo ważne.

Reklama

Nowe kierunki są odpowiedzią zarówno na wymagania rynku, jak i na rozwój mediów i form komunikowania społecznego. Przed nami nowe wyzwanie w zakresie dydaktyki, ale patrzymy na nie bardzo pozytywnie, z zaangażowaniem je podejmujemy.

Słowem, zarówno w zakresie nauki, jak i dydaktyki stawiamy na kontynuację, ewentualną modyfikację planów już przemyślanych i wdrażanych na naszym Wydziale.

Jakie będą zatem najważniejsze priorytety na początku Pani kadencji?

Widzę tutaj kilka najważniejszych obszarów na pierwsze miesiące. Pierwszym jest dopilnowanie, aby nowy kierunek media i technologie wystartował z dobrej pozycji. To grupa studentów, która nie ma jeszcze swoich poprzedników na wyższych rocznikach. Kiedy studenci przychodzą na istniejący kierunek, wchodzą w już funkcjonującą wspólnotę, mogą wymieniać się doświadczeniami i informacjami. Inaczej jest, kiedy zaczynamy od zera. Dlatego musimy włożyć dużo pracy w to, aby dobrze zaopiekować się tymi studentami, a także zadbać o kadrę, która będzie prowadziła zajęcia na nowym kierunku.

Bardzo chciałabym również, aby rozwijały się prowadzone przez nas w całości w języku angielskim programy studiów. Jesteśmy z nich bardzo dumni. Są one mniej liczne, ale bardzo ważne dla umiędzynarodowienia Wydziału. W tym roku po raz pierwszy mieliśmy obrony prac licencjackich studentów specjalności communication and media studies.

Chciałabym, abyśmy zawsze mieli na wydziale przestrzeń dla studentów i nauczycieli akademickich pracujących w języku angielskim. Daje nam to realną możliwość umiędzynarodowienia – takiego, które nie jest fikcją, lecz rzeczywistością.

Reklama

Trzecim priorytetem jest troska o ewaluację, rozwój naukowy, przede wszystkim o publikacje. Chodzi o to, abyśmy dbali o dorobek naukowy przez cały okres ewaluacyjny, a nie dopiero pod jego koniec. Każda jednostka naukowa sobie to obiecuje, ale warto rzeczywiście pilnować każdego miesiąca i każdego semestru. Zadawać sobie pytania: co oddajemy do druku, jaka jest jakość tych prac, czy są odpowiednio wysoko punktowane. By nie fundować sobie i władzom Uniwersytetu pod koniec okresu ewaluacyjnego niepotrzebnego stresu.

Wymagacie Państwo od studentów wielu rzeczy, ale czy ma Pani również sposób na poznawanie ich oczekiwań? Świat zmienia się przecież niezwykle szybko, a wraz z nim zmieniają się także potrzeby i oczekiwania młodych ludzi.

Na to wszystko jest chyba tylko jedna odpowiedź: trzeba poświęcić czas i komunikować się z młodymi ludźmi – tak samo jak komunikować się trzeba z pracownikami. Zawsze jest to kwestia spotkania z drugim człowiekiem i wysłuchania jego potrzeb, zainteresowań; spojrzenia na świat, które czasami jest zupełnie inne od tego, co prezentują osoby ze starszego pokolenia.

Reklama

Myślę, że bardzo dużo informacji przynoszą też nauczyciele pracujący w grupach ćwiczeniowych i warsztatowych. Często pracują oni metodą projektową, dzięki czemu mają znacznie lepszy dostęp do tego, co student rzeczywiście czuje, myśli i czego potrzebuje. Kiedy rozmawiamy podczas zebrań organizacyjnych, spotkań katedr albo po prostu w przerwach przy kawie na ten temat, możemy uzyskać prawdziwe sprzężenie zwrotne. Możemy dowiedzieć się, co naszym studentom w duszy gra, jakie mają potrzeby i czy jesteśmy w stanie na nie odpowiedzieć. Trzeba jednak także uważać, żeby nie biec za wszystkim, co modne i nowe. Czasami we współczesnym świecie pojawia się przekonanie, że skoro coś jest atrakcyjne dla najmłodszych, to powinniśmy natychmiast za tym podążać. Tymczasem potrzebne jest tutaj głębokie przemyślenie. Półżartem, półserio…gdybyśmy bezkrytycznie podążali za „zachciankami” studentów zapewne wykreślilibyśmy z programu studiów już dawno wiele kursów ogólnoakademickich na rzecz warsztatów z zakresu nowych technologii i kreatywności w mediach społecznościowych… Z czasem studenci rozumieją, jak ważne było i zdobywanie wiedzy ogólnej, i szczegółowych umiejętności.

Jak zachęcać studentów do krytycznego myślenia w dobie AI? Jest to szczególnie ważne na Wydziale, który przygotowuje ich do posługiwania się nowymi technologiami.

Myślę, że trzeba bardzo mocno rozwijać kompetencje komunikacyjne właśnie w dobie nowych technologii i zwracać uwagę zarówno na to, co nowe technologie nam dają, jak i na to, co zmieniają w naszym życiu. Takie nastawienie jest bardzo istotne. Nie chodzi ani o zakazywanie, ani o straszenie, ale o zadawanie mądrych pytań i weryfikowanie odpowiedzi.

AI to wyzwanie – a w wyzwaniu jest zaklęte zarówno zagrożenie, jak i szansa. Chodzi o to, byśmy potrafili otworzyć oczy na to wyzwanie i je podjąć. Nie ukrywam, że dużo między sobą, jako pracownicy WNK, na ten temat rozmawiamy. Nie jest to łatwe, ale konieczne. Nie mamy gotowych odpowiedzi. Paradoksalnie rozwój sztucznej inteligencji sprawia, że na wartości zyskuje refleksja z zakresu etyki mediów i aksjologii komunikacji. Jej rozwój jest naszym zobowiązaniem wobec studentów i środowiska naukowego.

Osobiście wierzę, że rozwój AI jako narzędzia wspierającego pracę intelektualną, nie zastąpi nigdy własnego myślenia i ludzkiej kreatywności.

Reklama

Jako ciekawostkę mogę dodać, że na Wydziale stawiamy na rozwijanie kreatywności „analogowej”, np. podczas zajęć z kreatywnego myślenia studenci budują z klocków konstrukcje bez żadnej instrukcji, według własnej wyobraźni, a następnie tworzą opowieść wokół tej konstrukcji. Świetnie ćwiczenie, które zabiera studentów poza świat cyfrowy i pokazuje bogactwo wyobraźni – poza ekranem. Musimy przecież pamiętać, że uczymy młodych, którzy urodzili się już w świecie cyfrowym…

Czy jako Dziekan ma Pani w pamięci liderów i poprzedników Wydziału, których dorobek i wizję chciałaby Pani kontynuować?

Dziękuję za to pytanie. Bardzo cenię to, że jesteśmy wspólnotą, która szanuje pamięć o osobach będących u początków naszego Instytutu, a później Wydziału. I dla mnie osobiście kultura pamięci o Poprzednikach i wdzięczności jest bardzo, bardzo ważna.

W naszych wydziałowych rozmowach bardzo często, a nie tylko w dniach rocznic, pojawiają się nazwiska Profesorów, których już z nami nie ma, a którzy stanowili kiedyś środowisko naszego Instytutu.

Na ścianie w dziekanacie WNK zostały umieszczone tablice poświęcone pamięci ks. prof. Andrzeja Baczyńskiego i ks. prof. Michała Drożdża. Traktujemy ich jako naszych Opiekunów „z góry”. Wszyscy, którzy wchodzą do dziekanatu, widzą tablice pamiątkowe ze zdjęciami tych kapłanów. Niektórzy goście zaczynają wspominać; ci, którzy nie znali, niekiedy pytają… Czasem ktoś komentuje, że to pięknie, że pamiętamy. Te tablice przypominają nam codziennie prawdę natury ogólnej, że byli ludzie, którzy włożyli swoją siłę, energię i czas, byśmy mogli się rozwijać.

Reklama

W naturalny sposób pierwsza kadencja dziekańska nowo powołanego Wydziału Nauk o Komunikacji, którą rozpoczął ks. prof. Soczyński, a którą ja kontynuuję, przebiega w nawiązaniu do myśli śp. ks. prof. Michała Drożdża. Przecież wniosek o powołanie WNK został sformułowany niedługo przed jego śmiercią, a owoce tego wniosku rozwijamy dziś… Z wdzięcznością czujemy się uczniami i kontynuatorami tej myśli. Mogę to powiedzieć o sobie osobiście i z pełną odpowiedzialnością, o całym naszym Zespole administracyjno-kierowniczym WNK. Naszą siłą jest ta właśnie spójność wizji.

W naszych wspomnieniach wracają także inne ważne dla nas osoby, m.in. prof. Walery Pisarek, prof. Jerzy Jastrzębski, a także ks. prof. Jan Wal. Pamiętajmy, że korzenie studiów dziennikarskich na UPJPII sięgają daleko w przeszłość. Myślę, że wracamy w ten sposób do pierwszego Pani pytania o wizję. Przed laty, w zupełnie innych okolicznościach, warunkach, były osoby, które miały wizję rozwoju kształcenia dziennikarskiego na UPJPII. Ile trzeba było mieć siły i samozaparcia, żeby realizować ten projekt i wierzyć, że studia medioznawcze i dziennikarskie są przyszłością…

To wszystko skłania mnie do takiej konkluzji: czas mija szybko, kadencje się zmieniają. Praca na uniwersytecie to sztafeta. Jeśli ktoś myśli „ja”, „dzięki mnie”, zamiast „my”, po prostu nie ma racji. Zadaniem każdej osoby, która jest wybrana do pełnienia funkcji, jest oddać swoje talenty w określonym czasie, by dodać swoją cegiełkę do większej budowli. Tylko tyle i aż tyle. Tak to widzę.

A jakie jest Pani największe marzenie dotyczące Wydziału?

Mam wiele marzeń, ale powiem o jednym, ale za to o takim, które ułatwia realizację innych…

Chciałaby, żebyśmy nadal inwestowali na Wydziale energię w dobrą atmosferę współpracy. Dla mnie to absolutnie kluczowa rzecz.

Reklama

Wydaje mi się, że wszystkie problemy natury administracyjnej, dydaktycznej i organizacyjnej można przezwyciężyć, jeżeli ludzie mają dobrą wolę i serdeczność w relacjach międzyludzkich i stawiają na wzajemne porozumienie. Nawet ciężka, żmudna praca inaczej smakuje z życzliwością i szczyptą dobrego humoru.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dr. hab. Katarzyna Drąg, prof. UPJPII – studia licencjackie z filologii polskiej ukończyła w rodzinnym Tarnowie w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej; magisterium z filologii polskiej uzyskała na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, a magisterium z kulturoznawstwa międzynarodowego – na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Doktorat w dziedzinie nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa obroniła pod opieką prof. Franciszka Ziejki, również na polonistyce UJ. Habilitację uzyskała w dyscyplinie nauki o komunikacji społecznej i mediach na UMCS.

Z UPJPII związana jest od 2011 roku jako nauczyciel akademicki. W 2015 roku została zastępcą dyrektora Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, a w 2018 roku dyrektorem tego Instytutu. Od 2024 roku pełniła funkcję kierownika dyscypliny nauki o komunikacji społecznej i mediach.

Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół historii mediów i dziennikarstwa, teorii komunikacji, komunikowania międzykulturowego i kompetencji komunikacyjnych, a także etyki mediów.

Jest autorką i redaktorką licznych publikacji naukowych, w tym monografii Lwowskie korzenie polskiego dziennikarstwa. Studia nad profesjonalizacją zawodu na przestrzeni wieków (1848–1917).

Przewodnicząca Sekcji Historii Mediów Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej, członkini Komisji Medioznawczej Polskiej Akademii Umiejętności oraz Komisji Prasoznawczej Polskiej Akademii Nauk; ekspert Komitetu Nauk o Komunikacji Społecznej i Mediach PAN.

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie prawa do Komunii św. osobom w związkach po rozwodzie

2026-10-06 07:19

[ TEMATY ]

duszpasterstwo

Episkopat News

Mija 10 lat od publikacji adhortacji „Amoris laetitia”, która wywołała kontrowersje w sprawie dopuszczenia par w związkach po rozwodzie do Komunii św. Jak dokument zmienił duszpasterstwo w Polsce, wyjaśnia przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny abp Wiesław Śmigiel.

Z okazji 10. rocznicy adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” („Radość miłości”) papież Leon XIV spotka się z przedstawicielami episkopatów z całego świata. Zjazd odbędzie się  7-14 października w Watykanie. KEP będzie reprezentował abp Tadeusz Wojda.
CZYTAJ DALEJ

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą tajemnicą Różańca

2026-10-05 21:05

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Joanna Popławska/Niedziela

Są ciężary, których nie wybraliśmy. Choroba, samotność, trudna relacja czy odpowiedzialność, której nie można odłożyć. Jezus nie obiecuje, że każdy krzyż zniknie, ale pokazuje, że nie trzeba nieść go samotnie.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Zbliża się 47. Piesza Pielgrzymka Wrocławska do grobu św. Jadwigi Śląskiej

2026-10-07 15:00

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Już 17 października tysiące wiernych archidiecezji wrocławskiej wyruszy na szlak prowadzący do grobu św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. O tym, dlaczego warto wyruszyć na pielgrzymkowy szlak opowiada ks. Tomasz Płukarski, główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej.

–Pielgrzymka ta ma ogromne znaczenie dla naszej Archidiecezji, bowiem to św. Jadwiga Śląska jest patronką całej naszej archidiecezji, całego Śląska. W przepięknej bazylice w Trzebnicy znajduje się grób świętej Jadwigi Śląskiej i od wieków ludzie tam pielgrzymują. Tak jak my, chrześcijanie, pielgrzymujemy do grobów apostołów świętych Piotra i Pawła w Rzymie czy do świętego Jakuba w Santiago, tak tutaj wierni z Dolnego Śląska pielgrzymują do świętej Jadwigi. To niezwykły fenomen na tle całej naszej ojczyzny, że do grobu świętej tak wielka wspólnota będzie pielgrzymować. W ubiegłych latach było nas około ośmiu, dziewięciu tysięcy. To nie tylko pielgrzymi z Wrocławia, ale także z wielu innych parafii i miejscowości. Będzie nas naprawdę piękna wspólnota” – podkreśla ks. Tomasz Płukarski, dodając, że początki pielgrzymki są związane z czasem wielkich przemian w Kościele i w Polsce. – Myślę, że bardzo ważnym momentem był wybór polskiego kardynała Karola Wojtyły, dziś świętego Jana Pawła II, na stolicę Piotrową. Wydarzyło się to właśnie w dniu wspomnienia liturgicznego świętej Jadwigi. Od tego czasu, kiedy w Rzymie papieżem został Polak, ruch pielgrzymkowy jeszcze bardziej się rozwinął. Prekursorem był świętej pamięci ksiądz Orzech i przez prawie pięćdziesiąt lat wierni pielgrzymują do Trzebnicy. Co ciekawe, przyjeżdżają ludzie nie tylko z naszej archidiecezji, ale także z diecezji świdnickiej czy legnickiej. Mam nawet informację, że jedna z pań przyjedzie specjalnie z Bieszczad, aby przeżyć z nami ten wyjątkowy duch pielgrzymowania” – mówi kapłan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję