Największą popularnością cieszyła się trasa do Morskiego Oka. Przez punkt wejściowy na Palenicy Białczańskiej odnotowano w tym czasie ponad 834 tys. wejść. Kolejką linową na Kasprowy Wierch do końca sierpnia wjechało ponad 455,5 tys. osób, a do Doliny Kościeliskiej odnotowano ponad pół miliona wejść.
TPN podkreślił, że statystyki pokazują liczbę wejść do Parku, a nie liczbę unikalnych osób. Oznacza to, że jeżeli turysta podczas kilkudniowego pobytu w Zakopanem kilkakrotnie wybiera się na tatrzańskie szlaki, każde jego wejście jest uwzględniane w statystyce. Jedna osoba może więc zostać w niej ujęta np. pięć razy. - TPN podaje liczbę wejść do Parku, a nie liczbę unikalnych osób. Ta sama osoba, jeżeli w ciągu pobytu lub w ciągu roku wchodzi do Parku kilkukrotnie, jest uwzględniana w statystyce przy każdym wejściu – wyjaśniła w rozmowie z PAP Magdalena Zwijacz-Kozica z TPN.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wielokrotnie mogą być także ujmowane osoby zwolnione z opłat za wstęp, czyli np. mieszkańcy gmin tatrzańskich albo posiadacze Kart Dużej Rodziny. Park nie posiada jednak danych pozwalających określić faktyczną liczbę unikalnych osób, które odwiedziły go w danym okresie. Nie ma też wiarygodnego przelicznika pozwalającego zamienić liczbę wejść na liczbę osób.
Reklama
- Nie dysponujemy danymi pozwalającymi określić wiarygodny średni przelicznik pomiędzy liczbą wejść a liczbą unikalnych osób. Nie ma więc podstaw, aby przyjmować, że roczną liczbę wejść należy dzielić przez trzy ani przez jakąkolwiek inną z góry założoną wartość – powiedziała Zwijacz-Kozica.
Według TPN, najbardziej precyzyjne jest określanie danych statystycznych jako liczby wejść do Parku. Określenia „turyści” czy „odwiedzający”, używane niekiedy jako skrót komunikacyjny, nie oznaczają liczby unikalnych osób. Jak podkreślił Park, celem statystyki jest przede wszystkim pokazanie skali korzystania z jego terenu. Liczba wejść jest istotniejsza z punktu widzenia ochrony przyrody i zarządzania ruchem turystycznym niż liczba osób odwiedzających szlaki.
Do ostrożnego podchodzenia do porównań z frekwencją w zagranicznych parkach narodowych zachęca także dyrektor TPN Szymon Ziobrowski. Jako przykład wskazuje amerykański Park Narodowy Yellowstone, gdzie również stosowana jest kategoria „recreation visits”, a nie liczba unikalnych osób. - Proste porównywanie liczby wejść do TPN z liczbą wizyt w amerykańskich parkach narodowych jest mylące, bo parki te bardzo różnią się sposobem udostępniania i charakterem ruchu turystycznego – powiedział Ziobrowski.
Reklama
Jak zaznaczył, Yellowstone ma 636 km utwardzonych dróg i ze względu na duże odległości jest zwiedzany przede wszystkim przy użyciu pojazdów, podczas gdy w TPN podstawową formą udostępniania jest ruch pieszy po szlakach. W Yellowstone jedna „wizyta” może dotyczyć osób podróżujących wspólnie samochodem na jednym bilecie, a ta sama osoba może być liczona ponownie podczas kolejnych dni pobytu. - Dlatego tych danych nie powinno się bezpośrednio porównywać – powiedział dyrektor TPN.
Do takich porównań odnosił się też wcześniej prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej Grzegorz Biedroń, wskazując, że w latach 2015–2025 popularność TPN rosła czterokrotnie szybciej niż amerykańskiego Yellowstone. TPN zwraca jednak uwagę, że dane dotyczące liczby wejść do obu parków nie powinny być bezpośrednio porównywane jako liczba odwiedzających.
Dla porównania, w całym 2025 r. TPN odnotował 5 mln 266 tys. 672 osobo-wejścia. W 2024 r. Park podawał 5 mln 81 tys. 842 wejścia, a w 2020 r. – 3 mln 424 tys. 073 wejścia. Także tych danych nie należy utożsamiać z liczbą unikalnych osób odwiedzających Tatry.
Tatrzański Park Narodowy powstał w 1954 roku i jest jednym z 23 parków narodowych w Polsce. Ma ponad 21 tys. hektarów; około 70 proc. zajmują lasy i zarośla kosodrzewiny, a 30 proc. to murawy wysokogórskie, skały i wody. Ochroną ścisłą jest objętych prawie 11,5 tys. hektarów, w tym całe piętro hal i turni, piętro kosodrzewiny i częściowo lasy regla górnego i dolnego. Turyści odwiedzający TPN mogą wędrować po 275 km znakowanych szlakach turystycznych o różnych stopniach trudności: od bardzo łatwych po bardzo trudne, wyposażone w urządzenia asekuracyjne – łańcuchy, klamry i drabinki. Wysokogórskie szlaki łączą się w kilku punktach z bliźniaczym parkiem narodowym po stronie słowackiej.
