Reklama

Niedziela Częstochowska

Pod patronatem „Niedzieli”

Poetyckie krajobrazy ks. Jana Twardowskiego

Niedziela częstochowska 48/2016, str. 5

[ TEMATY ]

poezja

konkurs

ks. Jan Twardowski

Edyta Hartman/Niedziela

Laureat I miejsca Piotr Knapik (w granatowej koszuli) z Gimnazjum nr 18 z Oddziałami Integracyjnymi im. Kazimierza Wielkiego w Częstochowie brawurowo wykonał wiersz pt. „Czas niedokończony”

Pod honorowym patronatem Andrzeja Kwapisza, starosty częstochowskiego, i Lidii Dudkiewicz, redaktor naczelnej Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, w Regionalnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli „WOM” w Częstochowie odbył się Powiatowy Konkurs Recytatorski Poetyckie Krajobrazy. 6. edycja imprezy poświęcona była poezji ks. Jana Twardowskiego, największego poety wśród kapłanów, którego 10. rocznica śmierci przypada w bieżącym roku (zmarł 18 stycznia 2006 r. w Warszawie). Motto imprezy stanowiły ponadczasowe słowa zaczerpnięte z wiersza księdza pt. „Jak źle”: „Jeśli jest noc, musi być dzień, jeśli łza – uśmiech”. Jak informują organizatorzy – Publiczna Biblioteka Pedagogiczna RODN „WOM”, tegoroczny konkurs cieszył się sporym zainteresowaniem uczniów szkół gimnazjalnych, bo do tej grupy wiekowej jest on skierowany, a do zmagań finałowych zgłosiło się 23 gimnazjalistów. Ostatecznie rywalizowało 21 osób, reprezentujących 13 gimnazjów z terenu miasta i 8 z powiatu częstochowskiego.

Poziom wykonania i interpretacji tekstów, bez mikrofonu i materiałów audiowizualnych (pod uwagę brano: dobór repertuaru, stopień opanowania tekstu, artystyczną interpretację utworu, kulturę słowa i ogólne wrażenia artystyczne), był – co podkreślali zarówno organizatorzy, jak i jury w składzie: Beata Raczyńska, Agnieszka Grudzińska, Anna Kostrzewa, Irmina Młynarczyk, Tadeusz Luterek – bardzo wyrównany. Po naradzie jury postanowiło przyznać: I miejsce Piotrowi Knapikowi, uczniowi Gimnazjum nr 18 z Oddziałami Integracyjnymi im. Kazimierza Wielkiego w Częstochowie za brawurowe wykonanie wiersza pt. „Czas niedokończony”; II miejsce ex aequo Wiktorii Nocoń z Gimnazjum w Zespole Szkolno-Przedszkolnym im. Jana Kochanowskiego w Aleksandrii za wiersz „Na Anioł Stróż” i Julii Matuszczyk z Gimnazjum w Zespole Szkół w Kłomnicach, która wykonała utwór „O firankach w stajni”; III miejsce przypadło Paulinie Musik z Gimnazjum w Woźnikach za wiersz „Powieszony, pomylony”, Joannie Migalskiej z Gimnazjum w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Przyrowie za interpretację „Listu do Matki Boskiej” i Beacie Kołodziejczyk z Publicznego Gimnazjum Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich im. św. Józefa w Częstochowie za utwór „Dziękuję”.

Reklama

Konkursowi przyświecało kilka celów, wśród nich m.in.: upamiętnienie i popularyzacja twórczości ks. Jana od Biedronki wśród młodego pokolenia odbiorców, rozwijanie zdolności recytatorskich, a co za tym idzie aktorskich uzdolnień młodzieży, upowszechnianie kultury języka polskiego oraz uwrażliwianie i zainteresowanie uczniów poezją, w tym religijną, a szerzej kulturą w ogóle. Patrząc na zaangażowanie młodych artystów, z pewnością zostały one osiągnięte. Wydarzenie miało miejsce 20 października br.

2016-11-23 13:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Laurka dla Jana Pawła II" z Sulikowa

2020-05-20 14:10

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

konkurs

szkoła w Sulikowie

arch. szkoły

W wyjątkowy sposób, w tym szczególnym czasie, uczniowie w Sulikowie oddali hołd św. Janowi Pawłowi II. Wzięli udział w konkursie plastycznym "Laurka dla Jana Pawła II". Konkurs odbył się w dwóch kategoriach wiekowych: uczniowie klas I-III oraz klas IV-VIII. Zadaniem uczniów było przygotowanie laurki przy zastosowaniu dowolnej techniki plastycznej. Zdjęcia wszystkich prac zostały zamieszczone na stronie facebookowej szkoły. To nie jedyne zadanie, jakie mieli uczestnicy. Trzeba było zachęcić jak najwięcej oglądających do polubienia każdej pracy, bowiem zwycięzcą zostanie osoba, której praca zdobędzie najwięcej polubień.

Odzew był duży. W sumie napłynęło 29 prac konkursowych. Rozstrzygnięcie nastąpiło 18 maja.

Oto zwycięzcy w poszczególnych kategoriach:

kat. I-III

I miejsce Jowita Sianowska klasa IIIa (248 polubień)

II miejsce Michał Tomaszczyk klasa Ia (220 polubień)

III miejsce Julia Duda klasa IIIa (212 polubień)

wyróżnienie Natalia Pomonicka klasa IIIa (211 polubień)

kat. IV-VIII

I miejsce Kacper Tomaszczyk klasa VIIa (175 polubień)

II miejsce Marcin Kowalczyk klasa VIIa (133 polubień)

III miejsce Malwina Duszyńska klasa Vb (94 polubień)

wyróżnienie Julia Rachańska klasa VIIa (87 polubień).

Do konkursu włączył się również proboszcz parafii ks. Janusz Kankiewicz, który wraz z ks. wikariuszem Jarosławem Góreckim ufundowali nagrody specjalne za poszczególne prace:

Kornelia Skierś kl. IIb

Tomasz Skierś kl. IIIb

Jowita Sianowska kl. IIIa

Nagrodę specjalną przyznało także grono pedagogiczne, a trafi ona do Amelii Skierś kl. IIIa.

Wręczenie nagród i dyplomów nastąpi po powrocie dzieci do szkoły.

Więcej w drukowanym numerze Niedzieli legnickiej na 7 czerwca.

Prace konkursowe

Zobacz zdjęcia: Laurka dla Jana Pawła II

CZYTAJ DALEJ

USA: urzędnicy zezwalają na otwarcie kościołów, ale zabraniają przyjmowania komunii

2020-05-28 13:38

[ TEMATY ]

USA

Adobe.Stock.pl

Urzędnicy w hrabstwie Howard w amerykańskim stanie Maryland pozwolili na otwarcie kościołów, ale zabronili podczas liturgii spożywać komukolwiek komunii świętej, co w istocie dla katolików oznacza zakaz celebracji mszy św. Władze powołują się na zasady zdrowia publicznego dla miejsc kultu zakazujące dystrybucji i konsumpcji jakichkolwiek pokarmów lub napojów w ramach nabożeństwa.

Według wprowadzanych w życie przepisów pozwalających na wznowienie działalności przedsiębiorstw, a także na otwarcie kościołów nie wzięto najwyraźniej pod uwagę, że integralnym elementem Eucharystii jest spożywania konsekrowanych hostii, przynajmniej przez celebransa. Uznanie tego czynnością bezprawną skutecznie blokuje odprawianie jakiejkolwiek Mszy św. – zauważa amerykańska agencja katolicka CNA, która zaznacza jednocześnie, że wytyczne te mogą naruszać prawo do swobodnego wykonywania praktyk religijnych, co gwarantuje konstytucyjna Pierwsza Poprawka.

Zarządzenie urzędników ogranicza liczbę uczestników liturgii do 10 osób w pomieszczeniach i do 250 na zewnątrz. Modlący się muszą zachowywać między sobą odległość, nosić maski, nie wolno im przekazywać znaku pokoju poprzez uścisk dłoni. Zabronione jest także zbieranie ofiar na tacę. Przepisy mówią, że „śpiew jest dozwolony, ale nie zalecany”.

Archidiecezja Baltimore, której terytorium obejmuje hrabstwo Howard, ogłosiła 27 maja własne plany ponownego otwarcia świątyń. Niektóre z tych wytycznych są podobne zarządzeń hrabstwa Howard, jednak nie ma w nich mowy o „zakazie dystrybucji żywności lub napojów przed, po lub podczas Mszy św.”. Mówi się tylko o konieczności przestrzegania odległości w kolejce do komunii świętej, zachęca się także do przyjmowania jej na rękę. Nie ma mowy o innych ograniczeń w przyjmowaniu komunii, poza tymi, które wynikają z zasad prawa kanonicznego.

W pierwszej fazie planu ponownego otwarcia archidiecezji, który obecnie obowiązuje, kościoły pozostają otwarte na prywatną modlitwę, ale Msza św. jest odprawiana bez udziału wiernych. W fazie drugiej, która ma się rozpocząć na niektórych obszarach w weekend, 30-31 maja, wierni będą mogli wypełnić świątynię w jednej trzeciej miejsc siedzących, pod warunkiem, że lokalne ograniczenia pozwalają na udział ponad 10 osób na mszy św.

CZYTAJ DALEJ

Ekumenicznie o Duchu Świętym - wywiad z Dariuszem Brunczem, szefem portalu ekumenizm.pl

2020-05-30 17:03

[ TEMATY ]

ekumenizm

Duch Święty

Fot. Graziako

Bazylika Matki Bożej Różańcowej w Lourdes – fragment mozaiki

"Niezwykle budujące jest słuchanie świadectwa innych, dlatego tak fundamentalne jest doświadczenie ekumeniczne, czerpanie z działania innych, do czego zachęca przecież wprost soborowy dekret o ekumenizmie 'Unitatis redintegratio', w którym Duch Święty wspominany jest ponad 40 razy" - mówi w rozmowie z KAI dr Dariusz Bruncz, red. naczelny portalu ekumenizm.pl.

Dawid Gospodarek (KAI): Przyjęło się przekonanie, że nauka o Trójcy Świętej jest doktryną, która nie dzieli chrześcijan. Wszyscy uznają jednego Boga w trzech Osobach. Jednak czy rzeczywiście tak jest?

Dariusz Bruncz: Myślę, że to duże uproszczenie. Oczywiście, są wypowiedzi dogmatyczne pierwszych siedmiu soborów ekumenicznych o Trójcy Świętej, a wokół nich niezliczone traktaty dogmatyków i mistyków wgłębiających się w życie wewnętrzne i ekonomię Trójcy Świętej, jednak to właśnie one ukazują, jak często odmienne może być postrzeganie Trójcy.

KAI: Wiadomo np. o kontrowersji filioque z chrześcijaństwem wschodnim, czyli o nauce o pochodzeniu Ducha Świętego. Czy na Zachodzie nie ma żadnych takich rozbieżności, mimo że chrześcijańskie wyznania różni często głęboko podejście do wielu doktryn? Nawet z przedstawicielami wspólnot, które wyłoniły się na fali pentekostalizmu?

- Kontrowersje związane z filioque nawiązują do odmiennych stanowisk w odczytywaniu trynitarnej tajemnicy na Wschodzie i Zachodzie. Spór ten ma również potężny ładunek konfliktu kanonicznego, sposobu, w jaki dodatek filioque został wtłoczony do symbolu wiary bez decyzji soboru ekumenicznego. Zachód zawsze wykazywał się większą tendencją kodyfikowania prawd wiary i doprowadzało to czasem do wrażenia, że Ducha Świętego traktowano jako woźnego usługującego przy dogmatycznych dywagacjach teologów. Gdy spojrzymy chociażby na spory między Wschodem a Zachodem, czy późniejsze kontrowersje wyrosłe w czasach reformacji, z przerażeniem można odkryć, jak łatwo przychodziło niektórym teologom orzekanie, gdzie Duch działa, a gdzie Go nie ma, a przecież Duch Święty nie kreśli linii demarkacyjnych dla działania Ewangelii, a „dyszy” kędy chce i uczestniczy w życiu Stworzenia także poza granicami Kościoła bez względu na to, jak je ktoś ustala.

KAI: A co z pentekostalizmem?

- Z pewnością jest to fascynujący fenomen, który przeorał w ciągu ostatnich 100 lat myślenie o Duchu Świętym, krajobraz wyznaniowy wielu krajów (szczególnie w obu Amerykach) i którego teologia staje się coraz bardziej dojrzała, sięgając nawet po inspiracje u starożytnych Ojców Kościoła. Nie jest też tak, że współczesny ruch zielonoświątkowy wymyślił coś zupełnie nowego i nieobecnego – ruchy odnowy wpisane są w dzieje Kościoła.

Wydaje mi się, że w kwestii pentekostalizmu należy zachować spokój i umiar, spoglądając na całą historię Kościoła, która nie zaczęła się przecież ani od reformacji ani w XX wieku. Przypomina mi się w tym kontekście wypowiedź prawosławnego teologa ks. dr. Andrzeja Kuźmy, który mówiąc o pentekostalizacji podczas weekendu formacyjnego wspólnoty Chemin Neuf w Łodzi (2019), stwierdził, że w Cerkwi prawosławnej nie mówi się o pentekostalizacji Kościoła, gdyż Duch Święty nieustannie przebywa w Cerkwi. Nigdy nie odszedł. Myślę, że te słowa są ważne dla wszystkich, także w formie przestrogi, aby z jednej strony nie urządzać się w wygodnych strukturach i celebrować święty spokój, ale też, aby w rewolucyjnej nadgorliwości i powołując się na bliżej nieokreśloną inspirację duchem czy Duchem, nie konstruować chrześcijaństwa od nowa. Potrzeba nam więcej wiary w prowadzenie Ducha i głębszej świadomości, że Kościół jako wspólnota wiary jest rzeczywistością pneumatologiczną, nieustannym uczestnictwem Ducha Przenajświętszego – jak pięknie podkreśla to duchowość mariawicka słowami brata abp. M. Michała Kowalskiego.

KAI: Dogmat o Trójjedynym Bogu jest jedną z najważniejszych doktryn. Towarzyszy chrześcijaninowi od samego chrztu. Jednak Karol Rahner stwierdził kiedyś, że mimo tego praktycznie chrześcijanie zdają się być monoteistami. Papież Franciszek parę lat temu nazwał Ducha Świętego „wielkim zapomnianym” w modlitewnym życiu chrześcijan.

- W teologii ewangelickiej Duch Święty odgrywa przemożną rolę – zarówno w nurcie luterańskim, jak i reformowanym. Mimo wewnętrznego zróżnicowania teologii ewangelickiej, widać wiele elementów wspólnych, ukazujących z kolei różnicę wobec rzymskokatolickiej refleksji nad Duchem Świętym – o ile w tradycji ewangelickiej nacisk położony jest na bezpośrednie doświadczenie wiary poprzez głoszone Słowo (z silnym, sakramentalnym dopowiedzeniem u Lutra), o tyle u rzymskich katolików widać zdecydowanie mocniejszą koncentrację na aspektach eklezjologicznych. Jednak z tego zróżnicowania nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków, że oto ewangelicy o Kościele nie mówią nic, a katolicy zasłaniają się Kościołem, zapominając o żywej relacji z Bogiem.

W luterańskim ujęciu Duch Święty jest tym, który odsłania prawdę o Chrystusie, ukazuje człowiekowi nie tylko jego kondycję, ale uczy, wpaja i objaśnia, kim właściwie jest Jezus Chrystus, a czyni to wewnętrznie i zewnętrznie, a więc nie tylko poprzez pobudzanie, rozpalanie i utrzymywanie płomienia wiary w sercu grzesznika, ale i poprzez zewnętrzne znaki łaski Bożej, a więc sakramenty.

Katechizmy Lutra prowadzą wprost do wniosku, że gdyby nie Duch Święty to nic nie wiedzielibyśmy o Chrystusie, a Kościół i cała jego powłoka to byłyby jedynie piękne budynki, ceremonie i wzniosłe idee, ale nic poza tym. Mówiąc dosadniej: bez działania Ducha Św. Wielki Piątek i Wielkanoc byłyby jedynie opowieścią o haniebnych torturach wędrownego kaznodziei z Nazaretu i jakiejś tam legendzie o pustym grobie, ale dzięki Duchowi Świętemu jest przecież zupełnie inaczej: krzyż jest orędziem przebaczenia i pojednania, a poranek Wielkanocny nowym stworzeniem świata dzięki Zmartwychwstałemu. Duch wypala w duszy człowieka rzeczywistość radosnej zamiany – Chrystus, który był bez winy, bierze cały grzech i przekleństwo na siebie, a człowiekowi darowuje świętość i powołanie do życia wiecznego. I na tym polega wielka misja Pocieszyciela i Ożywiciela, że odwraca uwagę od siebie i kieruje ją na Chrystusa. Z tym jednak wiąże się pewne niebezpieczeństwo, o którym mówił papież Franciszek, pewnego zapomnienia czy zredukowania Ducha do roli Wielkiego Funkcyjnego.

Reformowany teolog Hendrikus Berkhof podkreślił, że Duch jest czymś więcej niż instrumentem czy drugą stroną dzieła Chrystusa, a Jego przyjście do nas jest wielkim wydarzeniem w cyklu Bożego ratunku dla ludzkości. Na Zachodzie, a w sposób szczególny w protestantyzmie, istniała i wciąż istnieje tendencja do mniej lub bardziej radykalnego chrystomonizmu, który wypycha Ducha na obrzeża historii zbawienia. Zapomina się przy tym, że nie mielibyśmy żadnego zbawiennego pożytku z Ewangelii, gdyby to właśnie Duch nam o niej nie opowiedział, gdyby Duch nie wyszeptał nam tej tajemnicy przy Chrzcie Świętym.

KAI: Te treści mi brzmią znajomo, bardzo katolicko. Katolicka teologia, co widać chociażby w Katechizmie Jana Pawła II, też np. mocno podkreśla, że każdy zbawczy akt, zresztą nawet samo stworzenie, jest dziełem całej Trójcy; w tym dziele próbuje się nazywać role każdej z Osób. W jaki sposób w Kościołach luterańskich przejawia się w codziennym życiu pamięć o Duchu Świętym? Jak to wygląda w liturgii?

- W liturgii ewangelickiej Duch Święty pojawia się podczas każdego nabożeństwa – przy formułach trynitarnych, w Wyznaniu Wiary, a czasami w introitach danej niedzieli lub w święta. Także w modlitwach liturgii komunijnej mowa jest o Duchu Świętym, jednak tutaj w wielu Kościołach luterańskich, w tym polskim, smutny jest brak stałego elementu epiklezy. Wypowiadane są niekiedy modlitwy eucharystyczne, w których mowa jest o Duchu Świętym, za sprawą którego przyjmujemy prawdziwe Ciało i Krew Zbawiciela, ale niestety jest to rzadkość. Wynika to z pneumatologicznego założenia, że wystarczają Słowa Ustanowienia, Słowa samego Jezusa, w których i przez które działa przecież Duch Święty, stąd też w ujęciu luterańskim epikleza nie jest konieczna, ale to przecież nie znaczy, że jest niewskazana. Cieszę się, że następują zmiany w liturgiach i praktykach wielu Kościołów luterańskich.

Obecnie prowadzone są prace nad rewizją agend liturgicznych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce i mam nadzieję, że uwzględnione zostaną odpowiednie uzupełnienia. Trzeba podkreślić, że tutaj lepiej ‘spisują się’ Kościoły reformowane – trudno sobie wyobrazić reformowane nabożeństwo z Wieczerzą Pańską bez epiklezy.

KAI: W Kościele rzymskokatolickim kiedyś Zesłanie Ducha Świętego celebrowano jako jedno z najważniejszych, poprzedzała je uroczysta Wigilia, po nim następowała oktawa… Jak to wygląda w innych tradycjach na Zachodzie?

- W Kościele luterańskim jest oczywiście Święto Zesłania Ducha Świętego. Zmienia się kolor liturgiczny z białego na czerwony. W 2. Święto Zesłania Ducha Świętego również powinno odbywać się nabożeństwo. Dawniej w te święta przystrajano domy i kościoły zielonymi gałązkami, a na Śląsku Cieszyńskim istnieje do dziś tradycja praktykowana w gronie parafialnym i rodzinnym – wspólne smażenie jajecznicy w Zielone Święta po nabożeństwie.

Niezwykle uroczyście Święto Zesłania Ducha Świętego obchodzone jest przez mariawitów, szczególnie przez Kościół Katolicki Mariawitów, który w tym dniu wspomina szczególne posłannictwo Marii Franciszki. Co roku w Felicjanowie odbywają się uroczystości, na które przybywają wierni i sympatycy z całego kraju. Celebrowane są dwie msze święte przez kapłaństwo ludowe (zarówno kobiety, jak i mężczyzn) i siostry kapłanki, jest procesja z Przenajświętszym Sakramentem połączona ze śpiewem ‘Ciebie Boga chwalimy’. W liturgii obydwu Kościołów mariawickich odprawia się nowenny do Ducha Świętego i nabożeństwa w oktawie Zielonych Świąt. Podczas mszy świątecznej po wystawieniu Przenajświętszego Sakramentu i jeszcze przed ministranturą (‘Wnijdę do ołtarza Bożego’) śpiewany bądź zmawiany jest hymn do Ducha Świętego. Z kolei po mszy na rozpoczęcie procesji kapłan intonuje hymn „Przez Twoje święte Ducha Zesłanie”, co liturgicznie zamyka okres wielkanocny.

Święto Zesłania Ducha Świętego jest też obchodzone w Kościołach zielonoświątkowych – nabożeństwa mają szczególną oprawę muzyczną, są modlitwy o dary Ducha, a w wielu Kościołach tego typu praktykuje się obrzęd modlitwy i nakładania rąk przez starszych zboru na wiernych. Wiele zborów organizuje też koncerty uwielbienia i czuwania modlitewne nawiązujące do wydarzeń z Wieczernika.

Ciekawostką jest to, że drugi dzień Zesłania Ducha Świętego jest dla zielonoświątkowców dniem ustawowo wolnym od pracy. U naszych niemieckich sąsiadów drugi dzień świąteczny to również święto ekumenii – w wielu miastach rzymscy katolicy i ewangelicy odprawiają wspólne nabożeństwa Słowa Bożego połączone później z agapą.

KAI: W katolickiej świadomości z Duchem Świętym mocno związane jest bierzmowanie. Czy w Kościele luterańskim jest coś podobnego?

- Nie można położyć znaku równości między konfirmacją a bierzmowaniem. Konfirmacja nie jest po pierwsze sakramentem i to dość młody fenomen w życiu Kościoła, powstały zresztą na kanwie ruchu przebudzeniowego. Konfirmacja może w pewien sposób przypominać bierzmowanie – jest jakby kolejnym, nowym etapem w chrześcijańskim życiu ewangelików, związanym chociażby z nabyciem praw do sprawowania urzędu matki lub ojca chrzestnego, ale najważniejszym jej sensem jest publiczne wyznanie wiary i przyznanie się do Kościoła oraz potwierdzenie wiary wyznanej na chrzcie.

Czasami błędnie się mówi o konfirmacji jako potwierdzeniu Chrztu Świętego. Nic bardziej mylnego! Chrztu nie trzeba potwierdzać, gdyż jest on skuteczny przez całe życie i jego ważność jest niezbywalna, ponieważ Chrzest jest dziełem Ducha. Konfirmacja oznacza potwierdzenie wiary wyznanej na Chrzcie przez rodziców i rodziców chrzestnych przez młodego człowieka.

Jeszcze do niedawna w większości Kościołów luterańskich konfirmacja była też pierwszym dniem przystąpienia do Sakramentu Ołtarza – od wielu lat, również dzięki doświadczeniom ekumenicznym, dąży się do rozdzielenia konfirmacji oraz pierwszego przystąpienia do Wieczerzy Pańskiej – od kilku lat także w Polsce. Tutaj jest wielka rola katechetów, a przede wszystkim rodziców sprawujących na mocy chrztu powszechne kapłaństwo, aby przygotować w rozmowie dzieci i rozeznać, czy są gotowe, aby przystąpić do Stołu Pańskiego.

KAI: Dziś Duch Święty kojarzony jest przede wszystkim z pentekostalizmem. Czy takie ruchy i idee pojawiają się też wewnątrz Kościołów, które odwołują się do Reformacji? Jak się na takie ruchy patrzy, jak się je ocenia?

- Ruchy pentekostalne nie mają jakiegoś szczególnego monopolu na Ducha Świętego (nikt nie ma!), aczkolwiek są najbardziej dynamicznie rozwijającym się ruchem współczesnego chrześcijaństwa. Sztandarowym przykładem jest Brazylia – największy katolicki kraj świata i zarazem największy protestancki kraj świata.

Z ruchami pentekostalnymi wiąże się wiele wyzwań, nie zawsze pozytywnych, stąd też w Kościele potrzebna jest czujność i odpowiednie rozeznanie, co służy Ewangelii albo – jak to się mówi w teologicznej tradycji luteranizmu – ‘co głosi Chrystusa’. Są oczywiście w przestrzeni Kościołów luterańskich, w tym także Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce, parafie nieco bardziej charyzmatyczne i także one mają swoje miejsce w Kościele, a ten typ pobożności i zaangażowania należy z pewnością wspierać i rozwijać dla dobra całej Jednoty.

KAI: Co konkretnie można robić w ramach osobistej pobożności, żeby nie zapominać o Osobie i działaniu Ducha Świętego?

- Myślę, że odpowiedzią jest otwartość na wszelkie działania Ducha Świętego począwszy od lektury Pisma Świętego, innych tekstów natchnionych, jak najczęstsze przystępowanie do Wieczerzy Pańskiej. Duch wciąż przemawia do Kościoła i naucza, o czym przypomina liturgia, a wyraża pieśń ks. Paula Gerhardta, chyba najbardziej znanego luterańskiego pieśniarza: „Ty uczysz nas jak trzeba do Ojca modlić się; Twój głos przenika nieba. Ty zastępujesz mnie, kołacząc wciąż u bram i błagasz z taką mocą aż przyjdzie Ten z pomocą, co pomóc zdoła sam” (ŚE 230,4).

Niezwykle budujące jest również słuchanie świadectwa innych, dlatego tak fundamentalne jest doświadczenie ekumeniczne, czerpanie z działania innych, do czego zachęca przecież wprost soborowy dekret o ekumenizmie "Unitatis redintegratio" (1964), w którym Duch Święty wspominany jest ponad 40 razy! Stąd też należy wyzbyć się lęku i dostrzec subtelne ślady Ducha Świętego, trzeba wyciszyć własne fobie i pozwolić Duchowi działać, a Ten przemawia nie przez siłę i przemoc, ale w cichości i sposób nienachalny. W mariawickim Psałterzu Ducha Przenajświętszego w komentarzu do Psalmu 29 czytamy modlitwę duszy: „Duchu Święty, o jakże słodko brzmi słowo Twoje, o jakże cichy Boski Twój głos, najmniejszy szelest zagłusza go. Postaw mię, Duchu Święty, w skrytym zaciszu, gdziebym z Tobą jedynie obcować mogła, gdziebym słuchała Ciebie Samego w spokoju. Nakaż milczenie czczym zgiełkom świata, a zapanuje pożądana koło nas cisza i gwarna mowa ludzka nie dosięgnie naszego słuchu.” Co więc robić? Wyciszyć się w Duchu.

***

dr Dariusz Bruncz – redaktor naczelny ekumenizm.pl, publicysta Wirtualnej Polski, wykładowca akademicki Politechniki Warszawskiej, autor rozprawy doktorskiej „Tożsamość duchowa Europy w pismach Josepha Ratzingera/Benedykta XVI”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję