Reklama

Niedzielne rekolekcje z metropolitą

Otwórzmy oczy i czytajmy znaki

2016-11-23 13:09

Abp Józef Kupny
Edycja wrocławska 48/2016, str. 5

Bardzo dziękuję Tygodnikowi Katolickiemu „Niedziela” za inicjatywę przygotowania tych „Niedzielnych rekolekcji”. One mają pomóc nam lepiej przeżyć czas przygotowania na przyjście Jezusa Chrystusa. Pomysł ten odbieram jako znak, który otrzymujemy od Boga i którego nie wolno zaniedbać. Kiedy bowiem prześledzimy uważnie Pismo Święte, dostrzeżemy, że właśnie poprzez znaki Stwórca nawiązywał kontakt z konkretnymi osobami lub całymi społecznościami. Były nimi wydarzenia historyczne, różne – niby przypadkowe – spotkania, rozmowy, gesty. Znakiem byli także ludzie otwarci na to, by Bóg mógł się nimi posługiwać. Tylko nielicznym udało się odczytać zamiary Jahwe. Tym bardziej dziś, kiedy po raz kolejny w życiu wkraczamy w okres Adwentu – tak bardzo znakami wypełniony – nie możemy pozostać niewidomi i głusi na to, co Bóg nam komunikuje.

Zwraca na to uwagę sam Jezus w Ewangelii wprowadzającej nas w Adwent. Mówiąc o „dniach Noego”, podkreśla bardzo mocne zaangażowanie człowieka w rzeczywistość, która go otacza. Ludzie do tego stopnia mogą być pochłonięci teraźniejszością i swoją codziennością, że nie są w stanie dostrzec wręcz oczywistych znaków, odsyłających ich od czegoś poza nimi i ponad ich sprawy. Chrystus wyraża to w słowach: „jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali (...) i nie spostrzegli się, że przyszedł potop”. Czy można było nie spostrzec zbliżającego się potopu, widząc człowieka, który buduje arkę? Jesteśmy w stanie to sobie wyobrazić – ludzie żyjący obok Noego każdego dnia otrzymywali znak – mężczyznę, który przygotowywał się na przyjście wielkiej wody. Przechodzili obok. Być może niektórzy komentowali. Inni – stukali się w czoło. Zajęci jednak swoim życiem zostali zaskoczeni przez potop. Bóg chciał właśnie poprzez ten (przecież czytelny) znak wytrącić ich z życia, które polegało na podążaniu utartymi szlakami i ciągłym krążeniu w tych samych koleinach. Dał im szansę, którą zmarnowali.

Reklama

Adwent jest dla nas znakiem. Piękne zwyczaje z nim związane są dla nas znakami wołającymi o refleksję. One mają nas wybić z tego, czym być może żyjemy na co dzień, to znaczy z takiego modelu funkcjonowania, w którym śpię, wstaję, jem, pracuję, kładę się spać i od rana znowu to samo. Adwent mówi, że jesteśmy wszyscy w drodze do nowego nieba i nowej ziemi. Otwórzmy oczy i czytajmy znaki – na tym polega nasze czuwanie.

To jednak nie koniec. To znaczy nie możemy poprzestać jedynie na odczytywaniu znaków, które daje nam Bóg. Dla nas, chrześcijan to za mało. Bóg daje znaki, po to, byśmy sami stali się znakiem dla świata. Wkraczamy w Adwent, czynimy postanowienia, chcemy dążyć do doskonałości, świętości, będziemy przeżywać rekolekcje, przystąpimy do spowiedzi świętej. Warto jeszcze zapytać się: „Co świat i ludzie żyjący wokół mnie będą z tego mieli?” oraz „Czy będę dla nich czytelnym znakiem tego, że Pan naprawdę przyjdzie, że Pan jest już blisko?”.

Tagi:
rekolekcje adwentowe

O. Cantalamessa: Jezus objawia Boga i umożliwia spotkanie z Nim

2018-12-21 17:10

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Jezusowi, który jako jedyny w pełni objawił nam Boga żywego i jest „miejscem”, gdzie możemy Go spotkać kaznodzieja Domu Papieskiego poświęcił ostatnią tegoroczną katechezę adwentową, którą wygłosił w obecności Papieża i jego najbliższych współpracowników.

Biuro prasowe kapucynów

O. Raniero Cantalamessa wskazał na ogromną przepaść jaka dzieli człowieka, żyjącego w czasie, od Boga, który jest odwieczny i nie zna czasu. Zastanawiał się, kto może położyć most między tymi dwoma odległymi brzegami.

„Między nami a Bogiem, napisał wielki teolog prawosławny Nicolas Cabasilas – mówił o. Cantalamessa – wznoszą się trzy oddzielające nas mury: ten, który wynika z natury, gdyż Bóg jest duchem a my jesteśmy cieleśni, ten powstający z grzechu i ostatni ze śmierci. Pierwszy z tych murów został zwalony przez wcielenie, kiedy natura ludzka i Boża zjednoczyły się w osobie Chrystusa; mur grzechu został zwalony na krzyżu, a śmierci w zmartwychwstaniu. Jezus Chrystus jest więc ostatecznym miejscem spotkania między Bogiem żywym i człowiekiem. W Nim, daleki Bóg staje się bliski, staje się Emmanuelem, Bogiem-z-nami”.

Wraz z przyjściem Jezusa na świat – podkreślił włoski kapucyn – sytuacja się odwróciła, stała się całkowicie nowa. Teraz to nie człowiek „po omacku” szuka Boga, ale to Bóg przychodzi, aby szukać człowieka, aż do zamieszkania w jego sercu.

O. Cantalamessa odniósł się także do wielkiej pokory Boga, która wyraża się m.in. w stworzeniu. Zaznaczył, że Bóg nie przykleja etykiety na wszystkim, co stworzył, tak jak robią to ludzie. Pozostawił je bez podpisu i zachęca, aby odkryć tego, który je stworzył. Ale pokora Boga idzie jeszcze dalej i objawia się także w zbawieniu. Jezus bowiem jest bardziej zatroskany o to, aby wszyscy ludzie byli zbawieni, a nie, aby wszyscy znali Zbawiciela.

Kaznodzieja Domu Papieskiego podkreślił także rolę Ducha Świętego, który na sposób znany tylko Bogu, umożliwia dzisiejszemu człowiekowi kontakt z Bogiem i wejście w tajemnicę zbawienia, otrzymaną od Jezusa. Bez Jego działania ludzki rozum naznaczony grzechem nie wystarcza. Tajemnicę Boga przenika tylko Duch Święty i On nas do niej prowadzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: kard. Zenon Grocholewski doktorem honoris causa UPJPII

2019-10-14 17:28

md / Kraków (KAI)

Kard. Zenon Grocholewski odbierze w środę tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Uroczystość odbędzie się w ramach obchodów 10. rocznicy nadania Papieskiej Akademii Teologicznej rangi uniwersytetu.

Katarzyna Katarzyńska | Archidiecezja Krakowska

Tegoroczna, jubileuszowa inauguracja roku akademickiego 2019/2020 rozpocznie się w środę 16 października o godz. 10.00 Eucharystią w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Będzie jej przewodniczył oraz homilię wygłosi kard. Zenon Grocholewski.

Po Mszy św. w sali konferencyjnej Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się” nastąpi uroczyste wręczenie dyplomu doktora honoris causa kard. Zenonowi Grocholewskiemu, emerytowanemu prefektowi Kongregacji Edukacji Katolickiej. Odbędzie się także immatrykulacja studentów I roku, a pracownicy UPJPII zostaną uhonorowani odznaczeniami i medalami.

Wieczorem tego samego dnia, o godz. 18.30 w katedrze wawelskiej odbędzie się Koncert Jubileuszowy „Nadzieja zawieść nie może”. W programie prapremiera utworów napisanych specjalnie na tę okazję – Missa Spei Sebastiana Szymańskiego oraz Ecce Sacerdos Magnus Dawida Kusza OP w wykonaniu Chóru Psalmodia i Orkiestry Passionart.

Korzenie UPJPII sięgają utworzonego w 1397 roku przez papieża Bonifacego IX, dzięki staraniom św. Królowej Jadwigi, Wydziału Teologicznego w Akademii Krakowskiej. Wydział ten był przedmiotem szczególnej troski arcybiskupa Karola Wojtyły, a od 16 października 1978 roku papieża Jana Pawła II. W motu proprio „Beata Hedvigis” z 8 grudnia 1981 roku polski papież ustanowił Papieską Akademię Teologiczną w Krakowie.

- Święty papież czuwał nad dalszym rozwojem uczelni z Watykanu, a od 2 kwietnia 2005 roku z Domu Ojca – podkreśla rektor uczelni ks. prof. Wojciech Zyzak, przypominając, że na pierwszym posiedzeniu po pogrzebie Jana Pawła II Senat PAT podjął uchwałę o rozpoczęciu starań o przekształcenie Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie w Uniwersytet Papieski Jana Pawła II.

Starania te popierali wielcy kanclerze PAT: kard. Franciszek Macharski i kard. Stanisław Dziwisz, który zwrócił się do Kongregacji Edukacji Katolickiej 15 października 2005 roku z prośbą o utworzenie Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie. Wydarzenie to poprzedziło wydanie 11 stycznia 2009 roku dekretu erygującego Wydział Nauk Społecznych.

Wcześniej sprawę przekształcenia akademii w uniwersytet poparła Konferencja Episkopatu Polski na 345 Zebraniu Plenarnym w Białymstoku w dniach 26–28 września 2008 roku. Doprowadziło to do ostatecznej decyzji Kongregacji Edukacji Katolickiej, kierowanej przez kard. Zenona Grocholewskiego, która 19 czerwca 2009 roku wydała dekret erygujący Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie. Stwierdza on, że papież Benedykt XVI „dla uczczenia pamięci swojego znakomitego Poprzednika Sługi Bożego Jana Pawła II postanowił Papieską Akademię Teologiczną w Krakowie podnieść do godności Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II”.

Z okazji rozpoczęcia pierwszego roku działania Uniwersytetu Ojciec Święty Benedykt XVI napisał list: „Wyrażam radość, że właśnie dzisiaj, 16 października, wypełnia się pragnienie moje i mojego poprzednika Sługi Bożego Jana Pawła II: ma miejsce pierwsza, uroczysta inauguracja roku akademickiego na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II”.

W tym samym dniu, w przemówieniu inauguracyjnym pierwszy rektor UPJPII, nieżyjący już ks. prof. Jan Maciej Dyduch stwierdził: „Nasz Uniwersytet Papieski można porównać do płynącej łodzi. Łódź płynie wówczas bezpiecznie, jeśli wszyscy na niej obecni współdziałają we wspólnym rejsie. Jeśli darzą się życzliwością, wzajemnie sobie pomagają i są solidarni. Na łodzi, której na imię Uniwersytet Papieski, płynie cała wspólnota akademicka, pracownicy i studenci, a poniekąd także absolwenci i emeryci. Wszyscy jesteśmy za tę naszą łódź odpowiedzialni”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem