Reklama

Polska

Drabina od Pana Boga

Dominikańska uczelnia Angelicum istnieje blisko osiemset lat. Powstała w 1222 r. przy klasztorze Santa Sabina, by kształcić przyszłych braci zakonnych. Choć status uniwersytecki posiada od niewiele ponad pół wieku, ukończenie jej zawsze wiązało się z dużym prestiżem

Początki Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu, potocznie zwanego Angelicum, biorą się od założonego przez św. Tomasza Studium Generalnego, które jednak dopiero w XVIII wieku otrzymało od papieża Benedykta XIII prawo nadawania tytułów naukowych zarówno kapłanom, jak i świeckim. W końcu zaś XIX wieku powstały dwa wydziały: najpierw Filozofii, później Prawa Kanonicznego. W 1906 r. papież Pius X podniósł Kolegium do rangi uczelni papieskiej. 20 lat później decyzją Watykanu Kolegium przekształcono w Papieski Instytut Międzynarodowy Angelicum. W 1963 r. Jan XXIII zmienił jego status na: Papieski Uniwersytet św. Tomasza z Akwinu.

Uczelnia mieści się w centrum Rzymu. I choć kształci niespełna tysiąc studentów, znana jest na całym świecie. W 70 procentach studiują na niej kapłani i zakonnice z niemal stu krajów. Pozostali to świeccy. Na czterech wydziałach: Prawa Kanonicznego, Teologii, Filozofii, Nauk Społecznych. Wykłada na niej blisko 150 kapłanów ze wszystkich kontynentów, także Polacy, ojcowie dominikanie: Wojciech Giertych, Ryszard Rybka i do 2016 r. Jacek Norkowski oraz paulin o. Bazyli Degórski. Wśród wielu wybitnych, rozpoznawalnych i cenionych studentów uczelni najbardziej znaną postacią na świecie jest niegdysiejszy absolwent Karol Wojtyła, pobierający nauki na Wydziale Teologii w latach 1946-48.

Zadania fundamentalne

Zadania, jakie stoją przed Angelicum, ujął przed laty najkrócej wieloletni rektor tej uczelni o. Edward Kaczyński OP: „Podstawową inspiracją Uniwersytetu jest miłość prawdy, zgłębianej i wyrażonej przez św. Tomasza i tradycję dominikańską. (...) Główne zadania Uniwersytetu to: przekazywanie bogactwa przeszłości młodym pokoleniom, poszukiwanie rozwiązań nowych problemów Kościoła i świata oraz wyrażenie ich językiem zrozumiałym dla wszystkich. Musi on zatem nie tylko przekazywać depozyt wiary przyszłym pokoleniom, lecz również prowadzić badania naukowe i publikować ich rezultaty. (...)Uniwersytet Angelicum stara się stworzyć odpowiednie środowisko dla formacji integralnej (...), środowisko, które ułatwia szczery dialog w dążeniu do cywilizacji miłości w duchu komunii ludzkiej i chrześcijańskiej. (...) Ta tradycja filozoficzno-teologiczna jest uznana i ceniona przez Kościół od wielu wieków, a przede wszystkim przez ostatnich papieży i Sobór Watykański II. Znalazła swój wyraz szczególnie w Katechizmie Kościoła Katolickiego i w encyklikach Jana Pawła II: «Veritatis splendor», «Evangelium vitae» i «Fides et ratio». Jednym z głównych zadań Kościoła, a zatem i teologii, jest podjęcie dialogu z kulturą współczesną, która ulegając sekularyzacji, izoluje Kościół i religię jako «relikty» przeszłości, godne uznania, ale stojące na uboczu historii. Toteż uniwersytety katolickie i papieskie powinny prowadzić dialog z uniwersytetami prywatnymi i państwowymi, aby w naszym świecie, już i tak podzielonym, uniknąć niebezpieczeństwa izolacji kulturowych. Uniwersytet jest także powołany do dialogu z innymi wyznaniami chrześcijańskimi i z religiami niechrześcijańskimi”.

Reklama

Uczelnia wyjątkowa

– Od początku doświadczałem wyjątkowości tej uczelni. Miała ona dla mnie tak dużą wartość przez jasne odwołanie się do św. Tomasza – mówi o. dr Michał Mrozek OP, absolwent Angelicum, obecnie wicedyrektor Instytutu Tomistycznego. – Dzięki temu odwołaniu Angelicum tworzy bardziej spójny program. Cały szereg wykładów, zarówno z teologii moralnej, jak i dogmatyki czy duchowości, jakie miałem na uczelni, łączył wspólny mianownik: myśl św. Tomasza. To wielka tradycja Kościoła, dająca odczucie pewnego kontinuum, ciągłości chrześcijaństwa. Myślę, że warto o tym przypomnieć, bo czasem daje się słyszeć, że Kościół zaczął się jakby od Soboru Watykańskiego II. Wydaje mi się to takim ciasnym myśleniem. Uważam, że dobrze jest jednak czytać współczesność przez pryzmat całej wielkiej tradycji Kościoła. Przez pryzmat wielu tekstów i źródeł, szczególnie św. Augustyna czy św. Tomasza. Daje to głębszy oddech. Jednocześnie studiowanie na tej uczelni było dla mnie takim połączeniem wgłębiania się w starożytne teksty z dominikańską wolnością, poczuciem humoru i pewną swobodą. Międzynarodowość słuchaczy i wykładowców stwarzała klimat wolności. Bardzo ciepło wspominam dyskusje podczas seminariów. Różne były nasze języki, różne kultury, ale znajdowaliśmy się w środku wielkiej tradycji, a zarazem łączenia św. Tomasza z nowymi problemami. Dzieła św. Tomasza okazywały się szkołą odważnego i otwartego podejścia w poszukiwaniu prawdy. Dla nas, dominikanów, rzeczą oczywistą jest, że szukamy prawdy i miłości. Że ważne jest zaufanie do rozumu i poszukiwanie prawdy, a nie lęk przed trudnymi pytaniami i wątpliwościami. Bo rozum jest tą drabiną daną od Pana Boga, żeby się wspinać, szukać, rozjaśniać wątpliwości, przekraczać ograniczenia. Ludzie często przeciwstawiają duchowość rozumowi, a nasza tradycja od początku te rzeczy łączyła.

Wyjątkowość uczelni podkreśla też o. dr n. med. Jacek Norkowski OP, wykładowca Angelicum (2012-16), który prowadził zajęcia z zakresu teologii moralnej, w tym bioetykę, na Wydziale Filozofii. Podkreśla, że najbardziej fascynowało go i fascynuje w rodzimej szkole to, iż ludzie wszystkich kultur z całego świata mogą z wielką otwartością studiować nauczanie Kościoła.

– Jestem zachwycony w szczególności tym, że zgłębiają naukę św. Tomasza – mówi o. Norkowski. – Przyjeżdżają ze stepu, sawanny czy z Europy i klarowność tej nauki dociera do każdego człowieka. Jest to fascynująca otwartość, a zarazem wspólnota wiary. Bo otóż właśnie stworzono naszą katolicką uczelnię, i inne zresztą też, kiedy zaczęła powstawać nowożytna filozofia. Filozofia, która tak naprawdę w niektórych swoich nurtach nie jest żadną filozofią, tylko jakąś pseudoreligią. Przykładem może tu być heglizm i wszystkie jego odgałęzienia, które zaprowadziły m.in. do marksizmu. To one mocno uderzyły w nauczanie Kościoła i zapanowały na uniwersytetach niemieckich. Podobne w swoim subiektywizmie szkoły myślenia powstały wcześniej w krajach anglosaskich. Krótko mówiąc, te filozofie tworzyły intelektualny klimat, w którym w gruncie rzeczy niemożliwe było pokazanie racjonalności słowa Bożego i przyjęcie nauczania Kościoła. Dlatego trzeba było stworzyć środowiska, uniwersytety, gdzie pokazano tomizm na nowo, i tak powstał neotomizm. Słowem – racjonalne podejście do zagadnień świata, w myśl tradycji Arystotelesa i św. Tomasza. I rzucono ideę z jednej strony racjonalności i pozaracjonalności świata, a z drugiej – pewnego realizmu. Że możemy mówić nie tylko o człowieku jako jedynym pewnym bycie, ale też że możemy mówić racjonalnie o Bogu. Tamte wszystkie ideologie wyrzucały, negowały pojęcie Boga, duszy, jako kompletnie nieracjonalne, niezgodne z rozumem. Tymczasem my mówimy, że pojęcie Boga i duszy jest zgodne z rozumem. A więc można mówić o teologii jako nauce, która ma służyć pogłębianiu wiary.

2017-01-04 10:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

UCZELNIE

Nie ma zgody na cenzurę

Nie ma wątpliwości, że zmiana prawa dotyczącego działalności wyższych uczelni– zapowiedziana przez wicepremiera Jarosława Gowina – ma bezpośredni związek z przypadkiem prof. Ewy Budzyńskiej, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego, która bez powodu została pociągnięta do odpowiedzialności dyscyplinarnej. I pośredni związek z wieloma innymi przypadkami ograniczeń wolności akademickiej, np. tych zebranych w niedawnym raporcie Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”.

– Uczelnie muszą być miejscem, gdzie swobodnie ścierają się poglądy. Tymczasem nasila się ideologiczna cenzura – powiedział Gowin, szef resortu nauki i szkolnictwa wyższego, gdy ogłaszał założenia projektu nowelizacji Konstytucji dla Nauki. Ma ona lepiej niż dotychczas gwarantować wolność wyrażania poglądów na uczelniach.

Projekt zakłada m.in. utworzenie komisji ds. wolności w systemie nauki i szkolnictwa wyższego. Na rektorach spocznie obowiązek zapewnienia ochrony wolności na uczelniach. W przepisach pojawi się zapis, że podstawą systemu nauki i szkolnictwa wyższego jest wolność wyrażania poglądów. Dotychczas wymienione były tylko: wolność nauczania, twórczości artystycznej, badań naukowych i ogłaszania ich wyników oraz autonomia uczelni.

Ministrowi Gowinowi (choć nam raczej nie) obojętne jest, kogo próby ograniczania wolności dotyczą – czy tych, którzy się interesują filozofią marksistowską i może są jej zwolennikami, czy tych, którzy kierują się nauczaniem moralnym

Kościoła. Odniósł się w ten sposób do sprawy prof. Budzyńskiej, która gdy prowadziła zajęcia na temat rodziny, przedstawiła poglądy związane z jej tradycyjnym modelem, a którą oskarżono o wypowiedzi homofobiczne i antysemickie. Teraz, jak zapowiedział Gowin, rozpoczną się środowiskowe konsultacje założeń tego projektu. >>n

WŁOCHY

Zmiany w „Ojcze nasz”

Już jako dzieci uczymy się Modlitwy Pańskiej i jesteśmy bardzo przyzwyczajeni do jej obecnej wersji. Zmiana w jej treści jest jednak nieuchronna. W nowym wydaniu Mszału rzymskiego w języku włoskim, zapowiadanym na kwiecień br., zmieniono słowa modlitwy Ojcze nasz. Fragment: „nie wódź nas na pokuszenie” zastąpiono tłumaczeniem: „nie opuszczaj nas w pokusach”. Sprawę tłumaczenia modlitwy omawiano kilka lat temu. Głos zabrał papież Franciszek. – To człowiek upada, a nie Bóg wrzuca nas w pokusy, aby potem zobaczyć, jak upadliśmy. Dobry ojciec tak nie robi, pomaga się podnieść. Tym, który wodzi nas na pokuszenie, jest szatan, to jego robota – podkreślił. Sens prośby z modlitwy jest taki: kiedy szatan wodzi mnie na pokuszenie, proszę Cię, Ojcze, podaj mi rękę. Nowa wersja modlitwy Ojcze nasz we włoskich kościołach zacznie obowiązywać od I niedzieli Adwentu br., a więc od końca listopada (czy i kiedy w Polsce, nie wiadomo). Wcześniej będą dostępne broszury pomagające wiernym w przyjęciu nowej wersji tłumaczenia.

w.d.

PIERWSZE ZDJĘCIE

W końcu wolna

Pakistańska chrześcijanka Asia Bibi, która spędziła 8 lat w celi śmierci po skazaniu za rzekome bluźnierstwo, po raz pierwszy ujawniła swoje zdjęcie jako migrantka w Kanadzie.

Widnieje na nim z dziennikarką i działaczką na rzecz praw człowieka Anne-Isabelle Tollet, która w 2010 r. poinformowała o jej losie. W najbliższym czasie ma się ukazać autobiografia Asi Bibi, napisana wspólnie z Anne-Isabelle Tollet, pt. W końcu wolna.

j.k.

NIEMCY

Dokąd drogą synodalną

Pierwsze z czterech Zgromadzenie Drogi Synodalnej – procesu dialogu na temat reform i przyszłości Kościoła katolickiego w Niemczech – które odbyło się we Frankfurcie n. Menem, nie przyniosło rozstrzygnięć, bo nie mogło. Przygotowano cztery dokumenty robocze, dotyczące władzy kościelnej i jej podziału, moralności seksualnej, formy życia kapłańskiego oraz roli kobiet w służbie i urzędach Kościoła. Ożywioną dyskusję wywołała sprawa bezżeństwa księży. – Dopuszczenie do święceń żonatych nie jest równoznaczne ze zniesieniem celibatu. Jestem za obydwiema formami, także za świadomym opowiedzeniem się za celibatem – argumentował biskup Osnabrücku Franz-Josef Bode. Biskup pomocniczy Kolonii Dominik Schwaderlapp zapewnił, że chętnie żyje w celibacie, „z jego wszystkimi wzlotami i upadkami”. Gorącą dyskusję wywołała rola kobiet. Claudia Lücking-Michel z Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich zaznaczyła, że w debacie o kobietach nie chodzi tylko o ich rolę w Kościele, ale także o przyszłość. – Kobiety odchodzą, dużo czasu nam już nie zostało – ostrzegła. Zgromadzenie ostro skrytykował metropolita koloński abp Rainer Maria Woelki. Jak powiedział, został podany w wątpliwość hierarchiczny porządek kościelny. – Nie jesteśmy teraz, dwa tysiące lat później, tymi, którzy ponownie wprowadzają w życie lub wymyślają Kościół, ale mamy długą tradycję – powiedział.

w.d.

HISZPANIA

Pierwsza inicjatywa

Konferencja Episkopatu wyraziła obawy w związku z zapowiadaną przez rząd Pedra Sáncheza legalizacją eutanazji. Rzecznik Episkopatu bp Luis Argüello oświadczył, że państwo powinno bronić życia obywateli od początku do jego naturalnego końca, a cierpiących i nieuleczalnie chorych objąć opieką paliatywną.

Rząd Sáncheza, stworzony przez koalicję socjalistów (PSOE) i radykalnie lewicowego bloku Unidas Podemos (UP), przekazał do Kongresu Deputowanych – niższej izby parlamentu – projekt ustawy legalizującej eutanazję. Miałaby być finansowana przez państwo, przeprowadzana w publicznych i prywatnych placówkach służby zdrowia i dotyczyć osób przewlekle i nieuleczalnie chorych, których „cierpienia nie można uśmierzyć”. Z zamieszczonych w prasie badań wynika, że w przypadku uchwalenia projektu co trzeci hiszpański lekarz odmówiłby dokonania eutanazji z powodu klauzuli sumienia.

w.d.

RATOWANIE ŻYDÓW

Czas na prawdę

Stolica Apostolska i Pius XII uratowali więcej Żydów niż wszyscy pozostali przywódcy religijni i polityczni razem wzięci. To wniosek z dociekań fundacji „Pave the Way”, przedstawionych przez jej szefa Gary’ego Kruppa w siedzibie ONZ w Nowym Jorku podczas konferencji nt. roli Kościoła w pomocy Żydom w czasie II wojny światowej. Ustalenia pozwalają na oczyszczanie wizerunku Piusa XII z czarnej legendy „papieża Hitlera”, milczącego w obliczu rzezi Żydów. Fundacja udostępniła on-line ponad 76 tys. stron dokumentów i wywiady z naocznymi świadkami. Michael Hesemann, niemiecki historyk, autor książki Pius XII wobec Hitlera, zaznaczył, że gdy w marcu watykańskie archiwa z czasów pontyfikatu Piusa XII zostaną w końcu otwarte, nie będzie już wymówki: świat musi uznać, co Pius XII zrobił dla uratowania tak wielu Żydów. Ukrywał tysiące Żydów w samym Rzymie i uzyskiwał dla nich tyle wiz, ile rządy państw świata były skłonne przyznać. Nie protestował otwarcie przeciwko zagładzie, by nie wzbudzać podejrzeń – przyznał Hesemann – jednak dzięki interwencjom dyplomatycznym uratował ok. 947 tys. Żydów.

j.k.

WATYKAN

Oczami dzieci

Prostym językiem Franciszek zwraca się do najmłodszych w książeczce Dzieci są nadzieją (I bambini sono speranza). Słowa brzmią jak „szeptane” podpowiedzi, jak rady dziadka skierowane do wnuków. Użyty jest najlepiej przemawiający do dzieci język kolorowych i żywych obrazów. Z delikatnością i dyskrecją Franciszek towarzyszy dzieciom w różnych chwilach życia, sugerując okazje do refleksji. W kłopotach i smutku radzi: „Jezus rozumie twoje problemy. Módl się w ciszy i pozwól, aby słowa zrodziły się z łez”. Innym razem zaleca: „Bądź szczęśliwy, gdy jesteś z innymi” lub: „Graj z innymi, jakbyście byli jedną drużyną, i szukaj dobra wszystkich”. Rozmawia z dziećmi o tolerancji, dzieleniu się z innymi, pokoju i wielkoduszności.

j.k.

BLISKI WSCHÓD

Pokój wg Trumpa

Na przedstawionym przez prezydenta USA Donalda Trumpa planie pokojowym dla Bliskiego Wschodu powszechnie nie pozostawia się suchej nitki. „Nie przyniesie rozwiązania, a doprowadzi do jeszcze większego napięcia” – oceniło Zgromadzenie Ordynariuszy Katolickich Ziemi Świętej (AOCTS), skupiające biskupów sześciu obrządków. Zdaniem biskupów, plan popiera tylko postulaty Izraela, a nie uwzględnia żądań Palestyńczyków. Mógłby się powieść tylko na zasadzie równych praw i za zgodą obu narodów. Plan wzywa do utworzenia państwa palestyńskiego ??ze stolicą we wschodniej Jerozolimie. Jerozolima ma jednak pozostać „niepodzielną” stolicą Izraela. Terytorium pod kontrolą Palestyńczyków ma się podwoić, ale nowe tereny znajdują się głównie w miejscach pustynnych, a Izrael uzyskałby suwerenność nad żydowskimi osiedlami na Zachodnim Brzegu Jordanu. W planie przewidziano plan ożywienia gospodarczego o wartości 50 mld dolarów dla Palestyńczyków, Jordanii i Egiptu. Palestyńczycy już odrzucili ten plan. Dolinę i Zachodni Brzeg Jordanu traktują jako serce swojego przyszłego niepodległego państwa. – Wypowiadamy tysiąckrotne „nie” dla tego „porozumienia stulecia” – powiedział dziennikarzom prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas. W kilku miejscach w Strefie Gazy po ogłoszeniu planu wybuchły protesty. Palono opony oraz wizerunki prezydenta USA Donalda Trumpa i premiera Izraela Beniamina Netanjahu.

w.d.

DEMOGRAFIA

Robi się pusto

Liczba ludności Polski pod koniec 2019 r. wyniosła 38,4 mln, czyli o 28 tys. mniej niż rok wcześniej – wynika ze wstępnych szacunków GUS. Zanotowano ujemny przyrost naturalny – liczba urodzeń była o 35 tys. niższa od liczby zgonów. Jak ostrzega GUS, od 30 lat niska liczba urodzeń nie zapewnia prostej zastępowalności pokoleń. Dzietność wynosi ok. 1,4, co oznacza, że na 100 kobiet w wieku rozrodczym przypada 140 urodzonych dzieci. Wielkość tego współczynnika, korzystna dla stabilnego rozwoju demograficznego, to 2,10-2,15. GUS zaznacza, że sytuacja ludnościowa Polski pozostanie trudna: nie można oczekiwać znaczących zmian gwarantujących stabilny rozwój demograficzny.

Niski poziom dzietności, występujący od ponad ćwierćwiecza, będzie miał negatywny wpływ także na przyszłą liczbę urodzeń, ze względu na zmniejszającą się liczbę kobiet w wieku rozrodczym. Zjawisko to było/jest dodatkowo potęgowane wysoką skalą emigracji Polaków za granicę.

w.d.

WOJNA W SYRII

Nie ma zawieszenia

Umowy sobie, a życie sobie. Syryjska armia przejęła kontrolę nad Ma’arrat an-Numan, strategicznie położonym, drugim pod względem wielkości miastem w prowincji Idlib, ostatnią enklawą rebeliantów walczących przeciwko władzy Baszara al-Asada. W usytuowanym przy autostradzie prowadzącej z Aleppo do Damaszku mieście jeszcze niedawno mieszkało ok. 150 tys. osób. Mieszkańcy uciekli przed trwającą od kilku tygodni ofensywą sił rządowych, wspieranych przez wojska rosyjskie. Według Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA), sytuacja w prowincji znacznie się pogorszyła po eskalacji walk, które się toczą mimo obowiązującego od 12 stycznia br. zawieszenia broni, uzgodnionego między wspierającą syryjskie siły Rosją a popierającą rebeliantów Turcją. Od grudnia ub.r., gdy armia syryjska wznowiła ofensywę, domy musiało opuścić nawet ponad 400 tys. cywilów.

w.d.

BELGIA

Tydzień na rząd

Bezrządy w tym kraju to nic nowego, ale kiedyś muszą się skończyć. Z takiego założenia wyszedł król Belgów Filip I i wyznaczonym przez siebie wcześniej mediatorom dał dodatkowy – możliwe, że ostatni – tydzień na stworzenie koalicji politycznej, która umożliwi wyłonienie nowego rządu federalnego Belgii. Jeśli to się nie uda, kraj mogą czekać nowe wybory. Od ostatnich minęło prawie 250 dni (rekord – 535 dni bez rządu – został pobity 9 lat temu). Podział administracyjno-językowy Belgii praktycznie uniemożliwia wyłonienie zdecydowanego zwycięzcy w wyborach. O ile we flamandzkojęzycznej Flandrii dużą popularnością cieszą się partie prawicowe, o tyle we francuskojęzycznej Walonii silni są socjaliści.

j.k.

SĄDOWNICTWO

Temat dla „Kasty”

Mamy temat dla programu „Kasta” w TVP Info, pokazującego patologie wymiaru sprawiedliwości i bijącego rekordy oglądalności w polskich telewizjach informacyjnych. Każdy odcinek gromadzi przed telewizorami ponad milion widzów. Oto prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Tarnowie akt oskarżenia przeciwko sędziemu Sądu Okręgowego w Warszawie Andrzejowi S. Miał on znieważyć policjantów oraz groził śmiercią swojej teściowej.

Zaczęło się od tego, że Andrzej S. odmówił oddania matce syna, mimo iż minął ustalony czas opieki nad dzieckiem. Kobieta wezwała policję, a gdy ta przyjechała, S. zaczął znieważać funkcjonariuszy, twierdząc, że jest sędzią i znacznie ich przewyższa intelektualnie. Wcześniej sędzia wdarł się do mieszkania teściowej, w którym przebywał jego syn, i nie chciał wyjść, groził teściowej, że pozbawi ją życia. Za znieważenie funkcjonariuszy grozi do roku więzienia, a za naruszenie miru domowego i groźby – kara pozbawienia wolności do dwóch lat. Postawienie zarzutów i skierowanie do sądu aktu oskarżenia przeciwko sędziemu było możliwe po tym, jak Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zmieniła uchwałę Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie, który bronił kolegi i odmawiał zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej.

w.d.

JĘZYK GIĘTKI

Co pomyśli głowa

Skoro urzędy są dla ludzi, a nie odwrotnie, powinny mówić ludzkim głosem. I coraz częściej mówią. Sześć kolejnych instytucji przyjęło Deklarację Prostego Języka. Deklarują promowanie prostego języka i dążenie do doskonalenia umiejętności stosowania go w kontaktach z obywatelami oraz uwrażliwienie pracowników na potrzeby ludzi bez względu na wiek czy poziom wykształcenia. – Jasny i precyzyjny przekaz to ułatwienie zrozumienia i większy komfort wzajemnych kontaktów – twierdzi Małgorzata Jarosińska-Jedynak, szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej, który stał się liderem propagowania prostego języka w urzędach. Deklarację podpisało już 35 instytucji. Które? – sami państwo odczują, coś w nich załatwiając.

j.k.

RYNEK PRACY

Zawody przyszłości

Nie są to zawody, dzięki którym zrobi się światową karierę, jednak najpewniej dadzą stabilne, nieźle płatne zatrudnienie. Oto 24 zawody, które będą szczególnie poszukiwane na krajowym rynku: automatyk, elektromechanik, elektronik, elektryk, kierowca mechanik, operator urządzeń do przetwórstwa tworzyw sztucznych oraz do robót ziemnych i drogowych, technik automatyk sterowania ruchem kolejowym i technicy: energetyk, mechanik, mechatronik i programista. Prognoza opublikowana w formie obwieszczenia w Monitorze Polskim zawiera też wykazy wojewódzkie.

j.k.

Brexit i inne ...exity

Brexit nie dokonał się bez przyczyny. Brytyjczycy mieli dość Unii, w efekcie fundującej im tysiące imigrantów rocznie i zapaść służb publicznych. Ponadto – jurysdykcję Trybunału Sprawiedliwości UE, Komisji Europejskiej, poszerzających swoje uprawnienia, na które nikt się nie umawiał, a w efekcie ingerencję w brytyjskie sprawy, styl życia i tradycje. O tym nie pamiętamy, zagłuszeni propagandą i emocjami samego brexitu. Dziś wydaje się już nieważne, że problem leży po stronie Unii. Ważne są nie przyczyny, lecz skutki.

Brexit to porażka rządzących Unią lewicowo-liberalnych ekip; powinien oznaczać wotum nieufności dla nich. Doprowadzili do ogromnego osłabienia Unii, powinni honorowo odejść i już o niczym nie decydować. Tymczasem mają się dobrze, pozamieniali się miejscami i ronią krokodyle łzy. Jeden z roniących – Donald Tusk „za karę” dostał tłustą posadę szefa współrządzącej Unią frakcji.

Europoseł Marek Belka lubi mówić i bywa szczery. W czasie spotkania w Brukseli stwierdził, że skoro nie da się przebić PiS w polityce socjalnej, w wyborach prezydenckich trzeba zastosować metodę straszenia. Kandydaci opozycji powinni podkreślać, że stawką w wyborach jest polexit, czyli być albo nie być Polski w UE. Uderz w stół, a ... Odezwała się Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka PO-KO. Napisała: „Czytam, co mógłby nam zgotować niedługo Andrzej Duda. Dopilnuję, żeby to się nie wydarzyło. Brexit”. „Dopilnuję” – megalomanka!

Możemy się śmiać z uchwalonych w UE głupot, że ślimak to ryba, a marchewka to owoc, z instrukcji obsługi kalosza i drabiny. Z tego, że brukselska menażeria z dokumentami jedzie do Strasburga, co kosztuje 150 mln euro rocznie. Z tego zresztą sami się śmieją, nazywając Unię największym wędrownym cyrkiem świata. Ale żeby wychodzić z Unii? Tego nie chcą ani opinia publiczna, ani politycy prawicy, poza nadrealistami z Konfederacji. Chcemy Unii, choć rzeczywiście innej: takiej, która nie zmusza do brexitu, polexitu i innych ...exitów.

Wojciech Dudkiewicz

CZYTAJ DALEJ

Po co chodzić do kościoła, skoro Bóg jest wszędzie?

2020-07-08 08:40

Niedziela Ogólnopolska 28/2020, str. VII

[ TEMATY ]

teologia

teolog

Adobe Stock

Pytanie czytelnika:

Wierzę, że Bóg istnieje i jest wszędzie. Czy zatem muszę chodzić do kościoła, żeby Go spotkać i  z Nim rozmawiać?

Wierzymy, że Bóg stworzył świat, w którym żyjemy, i że jest wszędzie, że możemy Go spotkać na łonie przyrody, porozmawiać z Nim w domu. To wszystko prawda, jednak jedynie w świątyni Bóg daje nam się w sakramentach.

W naszych kościołach otrzymujemy pokarm Bożego słowa, gdyż tam jest ono najczęściej głoszone. Tylko we wspólnocie i w tajemnicy Kościoła, w praktykowaniu wiary, chodząc do kościoła, człowiek może otrzymać sakramentalne rozgrzeszenie oraz zjednoczyć się z Chrystusem, przyjmując Jego Ciało w Komunii św. A to jest najpełniejsze zjednoczenie z Bogiem.

Św. Augustyn w swoich Wyznaniach zapisał słowa, którymi Bóg do niego przemówił: „Jam pokarm dorosłych, dorośnij, a będziesz mnie pożywał – i nie wchłoniesz mnie w siebie, jak się wchłania cielesny pokarm, lecz ty się we mnie przemienisz” ( Księga VII, 10). Oczywiście, żywą świątynią Boga jest każdy ochrzczony człowiek, jednak z kart Pisma Świętego wiemy, że Bóg zapragnął mieć dom, świątynię.

W 1. Księdze Kronik znajdujemy słowa Dawida skierowane do Salomona: „Synu mój, ja sam zamierzałem zbudować świątynię dla imienia Pana, Boga mego” (22, 7). To jednak Salomon, spełniając wolę Boga, zbuduje świątynię. Potwierdza to tekst biblijny: „On to zbuduje dom dla imienia mego” (1 Krn 22, 10). Już wcześniej Mojżesz zbudował Namiot Spotkania, który był miejscem modlitwy. W Księdze Wyjścia czytamy: „Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem” (33, 7).

Również sam Jezus w świątyni był ofiarowany Panu. Do świątyni jerozolimskiej pielgrzymował co roku z Rodzicami. W czasie swojej publicznej działalności w tej świątyni nauczał. Kiedy Rodzice odnaleźli Go w świątyni, wyjaśnił, że był tam w sprawach Ojca. świątynię nazwał domem Ojca. Gdy był w Nazarecie, w dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi (por. Łk 4, 16).

Bóg w Trójcy Świętej ma swój dom – kościół. Droga do kościoła to droga do Boga, która nadaje sens życiu człowieka.

Pytania do teologa prosimy przesyłać na adres: teolog@niedziela.pl .

CZYTAJ DALEJ

Pakistan: rośnie nietolerancja wobec mniejszości religijnych

2020-07-12 15:07

[ TEMATY ]

Pakistan

Pomoc Kościołowi w Potrzebie/www.pkwp.org

Społeczeństwo pakistańskie staje się coraz bardziej nietolerancyjne i życie w nim mniejszości religijnych jest coraz trudniejsze – zauważa w specjalnym apelu Komisja Sprawiedliwości i Pokoju konferencji episkopatu tego kraju.

W opublikowanym dokumencie przytoczono przykład zamordowanego chrześcijanina, Nadeema Josepha, którego agonia trwała 20 dni, po postrzeleniu przez muzułmańskiego sąsiada. Jego winą było to, że zakupił mieszkanie w muzułmańskiej dzielnicy miasta. Autorzy apelu wezwali siły porządkowe do pociągnięcia do odpowiedzialności osoby, które zamordowały chrześcijanina. Ten przypadek „to jasne pogwałcenie praw człowieka, drastyczne złamanie prawa, które nie może pozostać bezkarne”.

„To nie jest odosobniona historia – piszą sygnatariusze apelu. – Jest wiele innych podobnych przykładów nietolerancji i przemocy wobec wyznawców innych religii”. „Członkowie mniejszości religijnych w Pakistanie codziennie doświadczają dyskryminacji, chociażby w odmawianiu im dostępu do udzielanej pomocy z powodu pandemii koronawirusa”.

Komisja Sprawiedliwości i Pokoju Konferencji Episkopatu Pakistanu wskazała także na zablokowanie prac budowlanych, po gwałtownych protestach ekstremistów muzułmańskich, przy wznoszeniu nowej świątyni hinduistycznej w stolicy kraju, pomimo zgody na jej budowę wydanej przez premiera. „To kolejny przykład dyskryminowania mniejszości religijnej, która od wieków jest częścią integralną tego kraju” – czytamy w dokumencie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję