Reklama

Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego...

Wykorzystywanie imienia Jezus jako hasła do różnego rodzaju kont na portalach w Internecie, w połączeniu np. z różnymi cyframi, nie jest bezpieczne – podkreślają amerykańscy specjaliści z branży bezpieczeństwa komputerowego. Niezbyt silne – czyli niezbyt trudne do złamania – są też hasła wybierane w oparciu o wersety biblijne. Szczególnie popularny jest w tym przypadku werset 16 z 3. rozdziału Ewangelii według św. Jana. Amerykańscy internauci chętnie tworzą hasła, w których występują również takie słowa, jak: niebo, wiara i błogosławieństwo.

2017-01-18 10:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa uczy wolności

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Ks. Paweł Borowski

Ludzie ciągle narzekają, że z jednej strony pragną być bardzo blisko Boga, a z drugiej uwiązani są przez sprawy tego świata. Przekonują siebie, że realizacja tego pragnienia możliwa jest tylko wtedy, gdy uwolnią się od swoich problemów, zajęć, gdy zaczną żyć na obczyźnie, w jakiejś pustelni albo klasztorze. Swoją komunię z Bogiem uzależniają więc od uwolnienia się od spraw i zajęć, w które są wplątani. A ponieważ nie da się w życiu uciec od rzeczy i od obowiązków, więc często rezygnują z modlitwy. To prawda, modlitwa wymaga wolności, ale nie od rzeczy i spraw, ale od samego siebie. Gdy mniemamy, że powinniśmy jednych rzeczy unikać a innych szukać, to winę za to ponosi nie to, że przeszkadzają ci te sposoby czy te rzeczy; tym, co przeszkadza ci w rzeczach, jesteś ty sam, albowiem zachowujesz się niewłaściwie wobec nich. To nie rzeczy cię zniewalają, ale ty sam zniewalasz samego siebie.

Uwolnij najpierw siebie od samego siebie

Zaprawdę, jeśli najpierw nie uciekniesz od samego siebie, to gdziekolwiek byś uciekł, gdziekolwiek byś się znalazł, wszędzie napotkasz przeszkody i doznasz niepokoju. Szukanie przez ludzi pokoju w rzeczach zewnętrznych, czy to w jakichś miejscach czy u mędrców, u ludzi czy w dziełach, na obczyźnie, w ubóstwie czy poniżeniu – wszystko to choćby największe wywierało wrażenie i czymkolwiek by było, jest niczym i nie daje pokoju. Zdarzy ci się przecież czasem, że uda ci się uciec od rzeczy i zostawić sprawy gdzieś na boku. Idziesz wtedy z pragnieniem modlitwy i okazuje się, że nie umiesz się modlić. Masz czas, masz spokój, masz wszystko, o czym marzyłeś i od czego uzależniałeś modlitwę, a nie umiesz się modlić. To dowód, że tak naprawdę nie rzeczy cię zniewalają, ale ty sam siebie zniewalasz. Ci, którzy chcą się naprawdę modlić, muszą porzucić siebie i swoją samowolę. Wolny człowiek to ktoś kto w pełni pogrążony jest w woli Boga i całkowicie wyrzekł się siebie. Jeśli to uczynisz, wejdziesz na właściwą drogę modlitwy. Jeśli nie staniesz się wolny, zaczniesz przypominać kogoś, kto zgubił drogę, ale idzie dalej i im dalej wędruje, tym bardziej schodzi na manowce.

Jak osiągnąć wolność przez modlitwę?

Droga do wolności prowadzi przez ucieczkę od samowoli i całkowite przyjęcie woli Boga. Jeśli uzależnisz modlitwę od tego, czy chce ci się modlić, wtedy właśnie pogrążasz się w manowcach własnej niewoli. Twoje odczucia zniewalają cię i odgradzają od Boga. Musisz się przebijać przez rzeczy i doznania, uwalniać się od ich wpływu i kierować się umysłem oświeconym wiarą. Rzecz ma się podobnie jak z nauką pisania. Jeśli chcesz opanować tę sztukę, to musisz dużo i często ćwiczyć się w tej czynności, choćbyś odczuwał to jako coś bardzo przykrego i uciążliwego; jeśli tylko będziesz ćwiczył pilnie i często, to nauczysz się tej sztuki. Kiedy poznasz poszczególne litery, zaczniesz je składać w wyrazy i w końcu będziesz pisał naturalnie i swobodnie – będziesz wolny w pisaniu. Podobnie ucz się modlitwy! Dzień po dniu, wytrwale i konsekwentnie, odrzucając własną samowolę, ucz się cierpliwie modlitwy. I przyjdzie taki dzień, kiedy te wszystkie poszarpane i trudne modlitwy ułożą się w całość i spostrzeżesz, że modlisz się swobodnie, naturalnie i radośnie. Dopiero wtedy osiągniesz swą wewnętrzną wolność, gdy po cierpliwym wysiłku będziesz się cieszyć, że wreszcie zaczynasz coś rozumieć z modlitwy. Wolności trzeba się uczyć, bo inaczej ona stanie się samowolą. Modlitwy też musisz się uczyć i nie oczekiwać, że od razu i zawsze będziesz miał na nią ochotę.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Burke: odmowa udzielenia komunii niektórym katolickim politykom jest dla nich przysługą

2020-08-11 21:08

[ TEMATY ]

Kard. Raymond Burke

BP KEP

Kard. Raymond Burke zwrócił uwagę, że wielu czołowych amerykańskich polityków z Partii Demokratycznej, którzy deklarują, że są katolikami, otwarcie zaprzecza nauce Kościoła w takich kwestiach jak aborcja czy tzw. jednopłciowe małżeństwa. Komentarzy życia politycznego w USA przypominają przed listopadowymi wyborami, że kluczem do sukcesu dla kandydata do prezydenckiego fotela jest przekonanie do siebie większości katolików.

Były metropolita Saint Louis przyznał w rozmowie z FoxNews, że to skandal, iż tak wielu katolików na Kapitolu regularnie wspiera prawodawstwo stojące w sprzeczności z nauczaniem Kościoła. W ten sposób, jak zaznacza, źle reprezentują katolickie wyznanie, przedstawiając je w fałszywym świetle.

Były prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej zaznaczył, że prezydenccy kandydaci wyznający kontrowersyjne z katolickiego punktu widzenia poglądy nie powinni otrzymywać komunii świętej, gdyż nie są w jedności z Chrystusem. Zdaniem purpurata, brak zgody na udzielenie im komunii jest w ich największym interesie, gdyż w innym przypadku politycy ci popełniają świętokradztwo. „To nie jest kara. To tak naprawdę przysługa czyniona tym ludziom” – dodał kard. Burke.

W szczególności wskazał na ubiegającego się o Biały Dom Joe Bidena – często podkreślającego swój katolicyzm – który rok temu zmienił zdanie w kwestii poparcia tzw. poprawki Hyde’a, ograniczającej aborcję z kieszeni podatnika. Choć przez wiele lat twierdził, że wiara nie pozwala mu być za aborcją finansowaną przez państwo, teraz powtarza za swymi kolegami partyjnymi, że jest za nieograniczonym zabijaniem dzieci nienarodzonych.

Kardynał wezwał również demokratyczną senator z Kalifornii Kamalę Harris do przeprosin za to, że podczas przesłuchania zarzuciła sędziemu federalnemu Brianowi Buescherowi, iż należy do Rycerzy Kolumba. Zdaniem tej prawniczki pochodzenia hinduskiego i jamajskiego, dyskredytujące dla tej świeckiej organizacji katolików jest to, że składa się tylko z mężczyzn, sprzeciwia się prawu kobiet do aborcji oraz potępia jednopłciowe małżeństwa.

„To jest całkowicie nie do przyjęcia. Bez względu na to, czy jesteś katolikiem czy nie, jako obywatel musisz spojrzeć na tego rodzaju oświadczenie i powiedzieć, że nie jest to osoba, którą chcesz, by była przywódcą twojego kraju” – dodał hierarcha, który przy okazji podkreślił, że choć wielu postrzega go jako wroga papieża Franciszka, jest to bardzo dalekie od prawdy. Przypomniał, że nigdy nie powiedział nic, co byłoby pozbawione szacunku dla Ojca Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję