Reklama

Wiadomości

Macierzyństwo w cieniu choroby

2017-02-01 10:01

Niedziela Ogólnopolska 6/2017, str. 21

[ TEMATY ]

choroba

Macierzyństwo w cieniu choroby – tak krótko można powiedzieć o Marlenie Król. Kobieta choruje na dystrofię mięśniową obręczowo-kończynową. To niekończące się zmęczenie mięśni, problemy z chodzeniem, wstawaniem. Już jakiś czas temu Marlena prosiła o pomoc zamościan. Zebrała 26 tys. zł. Teraz prosi ponownie.

Jak sama mówi, jest mamą i chce zajmować się synkiem tak jak każda mama. „Pomaga mi w tym cała rodzina, ponieważ nie pobiegnę za dzieckiem. A Eryk ma już dwa latka i jest bardzo ruchliwym chłopcem. Gdy chcę wstać, to ktoś musi mi pomóc, sama nie wstanę. Pójdę, ale bardzo wolno”.

„Choroba nieustannie postępuje, a ja tak bardzo boję się dnia, w którym będę mogła patrzeć na moje dziecko z poziomu wózka inwalidzkiego – mówi mama Eryka. – Gdy urodziłam synka, zaczęłam szukać jakiejś alternatywy, żeby się wyleczyć. Znalazłam klinikę, która przeprowadza terapię komórkami macierzystymi. Mam szansę zatrzymać chorobę i poprawić swój stan zdrowia. Jest dużo ludzi, którzy już przeszli tę terapię albo są w trakcie. Mogę obserwować np. na ich blogach efekty. Widać, że terapia daje rezultaty”.

Reklama

Pojawiła się szansa na zatrzymanie choroby, którą do tej pory można było jedynie spowalniać. Nadzieją jest leczenie komórkami macierzystymi. Początkowo na leczenie potrzeba było 25 tys. zł. Z pomocą przyszli niezawodni internauci. Odzew był ogromny. Udało się zebrać ponad 26 tys. zł. Kilka dni temu otrzymaliśmy informację, że stale pogarszający się stan Marleny sprawia, iż kosztorys leczenia uległ znaczącej zmianie. Klinika przesłała informację o całkowitej kwocie terapii – to prawie 190 tys. zł. Mama Eryka nie składa broni i ponownie prosi o pomoc. „Pierwszy przeszczep będzie dożylny, a później do rdzenia kręgowego. Takich podań mam mieć aż dziesięć. Każde podanie jest bardzo drogie. Jest to jedyna szansa przy tej chorobie. Na razie nie ma innych lekarstw czy metod, tylko terapia komórkami macierzystymi”.

Pieniądze na leczenie Marlena król zbiera przez Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej.

Na leczenie potrzeba jeszcze 160 tys. zł. Zachęcamy także, żeby zajrzeć na stronę na Facebooku Macierzyństwo w cieniu choroby. Tam można przeczytać jeszcze więcej informacji o Marlenie i wziąć udział w licytacji przedmiotów na jej zbiórkę.

Numer konta bankowego Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej: PKO BP Zamość 61 1020 5356 0000 1802 0173 6941 z dopiskiem: „dla Marleny”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żyjcie i nie poddawajcie się!

2019-12-19 13:32

Niedziela zamojsko-lubaczowska 51/2019, str. VI

[ TEMATY ]

Zamość

choroba

nowotwór

Archiwum autora

Śp. Marta Szynal

Choroby nowotworowe są wielkim krzyżem naszych czasów. Pojawiają się coraz częściej i wobec tej rzeczywistości pozostajemy wciąż bezradni. Jak pomóc? Co powiedzieć całej rodzinie i samej osobie chorej na raka? Świadectwo życia Marty Szynal oraz dzieło w postaci Fundacji „Żyj!” jej imienia są światłem w obliczu ciemnej nocy cierpienia.

Marta przyszła na świat 2 marca 1999 r. w Tarnogrodzie. Pan Bóg obdarzył ją wieloma talentami, szczególnie darem pięknego śpiewu. Na przełomie maja i czerwca 2016 r. nastolatka dowiedziała się o chorobie nowotworowej. 18 kwietnia 2017 r. Marta odeszła. Jednak jej heroiczna postawa w obliczu cierpienia, zawierzenie Bogu i to, co dzieje się już po śmierci pokazują, że była kimś niezwykłym.

Od jej śmierci minęło zaledwie kilkanaście miesięcy i dla najbliższej rodziny wciąż jest to okres żałoby. Mimo tego p. Barbara Szynal, mama Marty, pomaga osobom, które przechodzą podobne dramaty i opowiada o swojej córce. – Martusia była bardzo dobrym dzieckiem. Gdy nauczyła się grać na organach, posługiwała jako organistka w kościele parafialnym w Zamchu. Pomimo ogromnego cierpienia nie zwracała uwagi na swoją chorobę, ale przez rozmowę i modlitwę chciała przede wszystkim pomagać innym. Głęboko wierzyła i ufała Bogu – wspomina mama Marty.

Przyjaciółka Marty, Gabriela Wujda, w wywiadzie udzielonym Katolickiemu Radiu Zamość mówiła: – Traktowałyśmy się jak siostry. Marta nauczyła mnie, że trzeba doceniać w życiu wszystko, co mam. Są ludzie, którzy mają dużo mniej i mimo to są szczęśliwi. Gdy byłam u Marty ostatni raz, powiedziała do mnie: „Żyj i kochaj za nas dwie, cokolwiek się stanie. Pamiętaj, kocham Cię!” Te słowa stały się moim mottem na każdy dzień.

„Ja bym chciała, żeby ludzie, patrząc na mnie, zwracali swój wzrok ku Bogu – powiedziała Marta w rozmowie z ks. Andrzejem Wąskiem.

Patrząc z perspektywy niecałych

2 lat od narodzin dla nieba Marty, widać, że Pan Bóg bardzo konkretnie wysłuchuje jej prośby. Od 15 maja 2018 r. istnieje Fundacja ,,Żyj!” im. Marty Szynal, która pomaga osobom cierpiącym na chorobę nowotworową. Dzieło to pragnie objąć swoją opieką osoby, które chorują na raka i potrzebują wsparcia materialnego, psychologicznego i duchowego. W niedzielę 24 listopada br. w auli przy kościele św. Brata Alberta w Zamościu odbyło się spotkanie informacyjne dla osób pragnących zaangażować się w działalność fundacji. Było tam wiele osób, które nie poznały Marty za życia, a jednak czuły, że jest ona kimś bliskim, kimś, kto przekazuje konkretne orędzie ufności, odwagi i nadziei.

Żyjemy w świecie, który zapomina o Bogu. Marta Szynal pokazała, że jest coś więcej. Dwa lata temu, gdy była już chora, udzieliła wywiadu, który przypadł właśnie na okres świąteczny. Siedząc przed amatorską kamerą, obok choinki, ubrana w czapkę św. Mikołaja, opowiadała o swoim zmaganiu z cierpieniem, dziękowała ludziom, którzy ją wspierali. Powiedziała wtedy również: „Bo jest Pan Bóg i zrobi wszystko, żebyśmy byli szczęśliwi”. Szczegółowe informacje na temat samej fundacji oraz możliwości wsparcia i zaangażowania się w wolontariat można uzyskać na stronie internetowej pod adresem: www.martaszynal.pl .

CZYTAJ DALEJ

Komunia św. nie dla polityków wspierających aborcję

2019-06-07 17:03

[ TEMATY ]

Komunia

lininha_bs/pixabay.com

Prawodawcy, którzy głosowali przeciw ochronie życia poczętego nie powinni podchodzić do Komunii Św. – oświadczyła amerykańska diecezja Springfield. W tym tygodniu w stanie Illinois przegłosowano najbardziej liberalne prawo aborcyjne w Stanach Zjednoczonych. Dzieci będzie można zabijać aż do momentu narodzin.

Dekret i list bp. Thomasa Paprockiego został rozesłany do wszystkich polityków, którzy opowiedzieli się za ustawą. Wymienia on z imienia i nazwiska dwóch deputowanych, którzy publicznie przyznawali się do bycia katolikami, lecz od lat ich czyny świadczą o czymś zupełnie przeciwnym. Tzw. katoliccy politycy wyrządzili szkodę osobom wierzącym w całym kraju – stwierdza amerykański hierarcha.

Ordynariusz Springfield powołuje się na kanon 915. Kodeksu Prawa Kanonicznego, który mówi o tym, że do Komunii św. nie należy dopuszczać m.in. osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim. Takim natomiast jest wieloletnie publiczne wspieranie ohydnej zbrodni, jaką jest aborcja. Także wszyscy inni prawodawcy, którzy choćby jednorazowo wsparli projekty wymierzone w świętość ludzkiego życia, nie powinni przyjmować Komunii św., dopóki nie pojednają się z Bogiem i Kościołem.

Kiedy są ludzie, którzy przez swoje zewnętrzne i obiektywne działania, w sposób uporczywy manifestują swój ciężki grzech, jest moim obowiązkiem jako biskupa zareagować na to w sposób adekwatny – mówi bp Paprocki. Powołuje się on także na starożytny traktat Didache, który już u początków chrześcijaństwa zakazywał aborcji i dzieciobójstwa.

Natomiast dla osób, które zasłaniają się epoką posoborową i potrzebą dostosowania do czasów współczesnych, hierarcha cytuje konstytucję „Gaudium et spes” Soboru Watykańskiego II. Stwierdza ona niepodważalnie, że życie podlega „najwyższej ochronie od poczęcia”, a „aborcja i dzieciobójstwo są ohydnymi zbrodniami”.

W ostatnich dniach, nie po raz pierwszy, w sposób dosadny o aborcji wyraził się papież Franciszek, nazywając ją potworną zbrodnią i porównując ją do wynajęcia płatnego zabójcy. „Teraz jednak mamy polityków, którzy uważają się za katolików, mówiąc jednocześnie, że Kościół myli się w sprawach aborcji, eutanazji, małżeństwa i rodziny. Myślę, że nie możemy pozwolić sobie na niekwestionowanie tych stwierdzeń” – powiedział bp Paprocki.

CZYTAJ DALEJ

Bp Janiak: rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać

2020-01-23 20:45

[ TEMATY ]

media

bp Edward Janiak

Kalisz

TOMASZ LEWANDOWSKI

Ogromnie ważną rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać.

- Ogromnie ważną rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać. Oznacza to także demaskowanie zła i fałszu lansowanego przez media dalekie w swych założeniach od nauczania Kościoła, obnażanie pozorów dobra, które stwarza zło, by przyciągać – powiedział biskup kaliski Edward Janiak w rozmowie z KAI z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy.

24 stycznia Kościół wspomina św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, była więc okazja, aby zapytać biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka jak postrzega rolę mediów katolickich.

W rozmowie z KAI duchowny wskazuje, że przed mediami katolickimi stoją trzy główne zadania: głoszenie Ewangelii, promowanie godności osoby ludzkiej stworzonej na obraz i podobieństwo Boże oraz przekazywanie prawdy. - Przed mediami katolickimi jest dziś otwarta ogromna przestrzeń współczesnego świata, która winna być wypełniona z jednej strony jasną i konkretną, a z drugiej nie mniej atrakcyjną niż w innych mediach prezentacją nauczania Chrystusa o człowieku, który prawdziwe i pełne szczęście może osiągnąć tylko w Bogu – zaznacza ordynariusz kaliski.

Biskup zauważa, że drugim zadaniem mediów katolickich jest przekazywanie prawdy. - Świat będzie mógł zobaczyć twarz Chrystusa i usłyszeć Jego głos tylko wtedy, gdy media będą same autentyczne. W przekazie informacji nie można pominąć fundamentalnej zasady kształtowania dojrzałych osobowości i relacji międzyosobowych, jaką jest prawda. To dzięki niej człowiek staje się autentycznym człowiekiem, a chrześcijanin zarazem świadkiem i narzędziem ewangelizacji – twierdzi hierarcha.

Dodaje, że ogromnie ważną rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać. - Oznacza to także demaskowanie zła i fałszu lansowanego przez media dalekie w swych założeniach od nauczania Kościoła, obnażanie pozorów dobra, które stwarza zło, by przyciągać – mówi duchowny.

Biskup kaliski wyraził radość, że w diecezji istnieją media. - Cieszę się, że mamy nasze media diecezjalne: dwutygodnik Opiekun, radio Rodzina, telewizję internetową Dom Józefa. To nasze bogactwo i zespół ludzi, którzy poświęcają się tym dziełom, aby były na jak najwyższym poziomie jaki jest obecnie możliwy – mówi bp Janiak.

Duchowny podkreśla, że media diecezjalne dobrze służą Kościołowi kaliskiemu: "Poza wypełnianiem tych ogólnych zadań jakie stoją przed mediami katolickimi, diecezjalna gazeta czy radio mają także do spełniania ważną rolę informacyjną o życiu diecezji, wspólnot parafialnych i grup duszpasterskich. Relacjonują wydarzenia, opowiadają o tym co dzieje się w diecezji, a to jest czynnik, który tworzy wspólnotę i ją jednoczy. Dlatego uważam, że wypełniając te zadania, nasze media diecezjalne dobrze służą Kościołowi Kaliskiemu i nie mamy się czego wstydzić – przekonuje ordynariusz diecezji kaliskiej".

Diecezja kaliska należy do nielicznego grona polskich diecezji, które posiadają wszystkie środki służące komunikacji społecznej - prasę, radio, telewizję.

Najwcześniej spośród nich powstał Dwutygodnik Diecezji Kaliskiej „Opiekun”. Pierwszy numer tego pisma wydany został z datą 31 maja - 13 czerwca 1998 r. w pierwszą rocznicę wizyty Jana Pawła II w Kaliszu, a jego tytuł jednoznacznie wskazywał na to, że patronem gazety wybrany został św. Józef, opiekun Zbawiciela.

Drugim spośród mediów diecezjalnych jest Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej, które swoją pierwszą audycję nadało 27 grudnia 1998 r., w uroczystość Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Twórcą obu tych mediów był pierwszy biskup kaliski Stanisław Napierała.

Najmłodszym medium jest Telewizja Internetowa Diecezji Kaliskiej „Dom Józefa” powołana do istnienia przez biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka w dniu 11 stycznia 2016 r.

Wszystkie te dzieła pełnią ważną rolę informacyjną, dzięki której za ich pośrednictwem do wiernych docierają na bieżąco wiadomości o wydarzeniach mających miejsce w diecezji, ale są także istotnym elementem działalności ewangelizacyjnej i nośnikiem Dobrej Nowiny

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję