Reklama

Muzeum Matki Teresy Kierocińskiej już otwarte

2017-02-01 13:31

Zofia Białas
Edycja częstochowska 6/2017, str. 2

Tworzące się Muzeum Domu Macierzystego w Sosnowcu odwiedziliśmy po raz pierwszy na początku marca 2016 r. Dowieźliśmy wówczas sprzęty z rodzinnego domu Matki Teresy w Wieluniu. Usłyszeliśmy wtedy od s. Bogdany Batog, że dwa lata temu muzeum było jeszcze marzeniem. Teraz imponuje rozmachem i liczbą zgromadzonych eksponatów – pamiątek po Matce Teresie, czcigodnej służebnicy Bożej.

Muzeum składa się z kilku pomieszczeń. Są to: izba wieluńska, izba krakowska, a w zamyśle jest jeszcze izba sieradzka. Izba wieluńska upamiętnia najwcześniejsze lata życia Janiny Kierocińskiej i stary Wieluń z repliką krzyża Kierocińskich; izba krakowska to aula pełniąca rolę sali multimedialnej, z fotografiami z Czernej i Krakowa, obrazująca czas dojrzewania do stanu zakonnego i podająca informację, że w tym pomieszczeniu Matka Teresa odeszła do wieczności 12 lipca 1946 r. Inne pomieszczenia to sala lekcyjna z licznymi portretami wychowanków, zrekonstruowana pracownia hafciarsko-krawiecka z dwoma oryginalnymi ornatami i sztandarem, osobiście wykonanymi przez Matkę Teresę, izba poświęcona działalności charytatywnej zgromadzenia, w tym fotoplansze ukazujące ludzi (także pochodzenia żydowskiego), którzy doświadczyli tu ofiarnej pomocy, zwłaszcza w czasie okupacji hitlerowskiej, z fotografią dyplomu i medalu „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” i autentyczną skrytką, w której w czasie wojny ukrywali się „zagrożeni”, cela zakonna Matki Teresy (łóżko, szafa, sekretarzyk, habity, modlitewniki, zapiski wydatków, robótki itd.), sala plansz przedstawiających historię życia kandydatki na ołtarze (tę samą wystawę zakupiło Muzeum Ziemi Wieluńskiej w 2015 r. z okazji 130. rocznicy urodzin Matki Teresy i jubileuszu 500-lecia kościoła pw. św. Barbary).

Muzeum Matki Teresy odwiedziliśmy ponownie 14 stycznia 2017 r., tydzień po uroczystym otwarciu i poświęceniu przez bp. Grzegorza Kaszaka, ordynariusza diecezji sosnowieckiej, które miało miejsce 31 grudnia 2016 r. Była to druga część uroczystości związanych z otwarciem muzeum. Tym razem zaproszeni byli członkowie rodziny, świadkowie życia Matki Teresy, członkowie Stowarzyszenia „Razem możemy więcej” im. Matki Teresy Janiny Kierocińskiej wraz z proboszczem ks. Jarosławem Boralem oraz sponsorzy i dobrodzieje klasztoru.

Reklama

Muzeum od marca 2016 r. przybyła kawiarenka, zakrystia (w niej ornaty i paramenty haftowane przez Matkę Teresę i siostry oraz oryginalne okienko, nigdyś służące do spowiedzi), recepcja, w której na czołowym miejscu widnieją portrety Założycieli Zgromadzenia – sługi Bożego o. Anzelma Gądka (1884-1969) i czcigodnej służebnicy Bożej Matki Teresy Kierocińskiej (1885-1946).

W programie uroczystości przewidziano Mszę św. z modlitwą w intencji beatyfikacji, indywidualną modlitwę przy sarkofagu Matki Teresy, projekcję pierwszego filmu dokumentalno-fabularnego jej poświęconego pt. „Ona nigdy nie była sama” (w postać Matki Teresy wcieliła się śląska aktorka Barbara Lubosz), zwiedzanie indywidualne muzeum i agapę. Na niej siostry uhonorowały wszystkich, dzięki pomocy których zgromadzenie się rozwija i otwarte zostało muzeum.

Eucharystię sprawowali: ks. Tomasz Zmarzły, redaktor odpowiedzialny za sosnowiecką edycję „Niedzieli” i ks. kan. Jarosław Boral, proboszcz parafii pw. św. Barbary w Wieluniu. W homilii ks. Tomasz Zmarzły mówił o domu macierzystym Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus jako o miejscu, gdzie miłość przekładała się na miłosierdzie. – Bo czymże jest miłość bez czynienia miłosierdzia? – pytał. Idealnie ze słowami ks. Zmarzłego zgrał się zacytowany wiersz ks. Jana Twardowskiego poświęcony dzieciom „kochanym inaczej” oraz słowa papieża Franciszka, by młodzi opuścili kanapy, założyli buty i czynili miłosierdzie.

Wszystkich, którym bliska jest postać Matki Teresy Janiny Kierocińskiej, wielunianki, zachęcamy do zwiedzania muzeum.

Hiszpania: Podemos chce likwidacji publicznych obrzędów katolickich w Jaen

2019-12-05 09:41

mz (KAI/ABC) / Jaen

Lewicowa partia Podemos, wchodząca w skład bloku Unidas Podemos (UP), kierowanego przez Pablo Iglesiasa, podjęła we władzach miasta Jaen działania służące zakazaniu sprawowania w miejscach publicznych chrześcijańskich obrzędów. W tej położonej na południu Hiszpanii prowincji, gdzie odsetek praktykujących katolików jest największy w całym kraju, przekraczając 50 proc., politycy Podemos zapowiedzieli m.in. likwidację wszelkich świąt o charakterze chrześcijańskim. Największe z nich obchodzone są w czerwcu, październiku i listopadzie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wchodzący w skład władz miasta Jaen Javier Urena z Podemos stwierdził, że jego ugrupowanie będzie działać na rzecz “odłączenia” tego hiszpańskiego miasta od “wydarzeń religijnych”. Skrajne lewicowe ugrupowanie próbuje nakłonić już rządzących socjalistów (PSOE) oraz liberalną partię Ciudadanos do maksymalnego zlaicyzowania życia publicznego w Jaen.

Deklaracje Ureny skrytykowali już politycy największej opozycyjnej siły w urzędzie miejskim w Jaen, Partii Ludowej (PP). Odnotowali, że zarówno ten lewicowy działacz, jak i inni jego koledzy partyjni, regularnie uczestniczą w obchodzonych na ulicach tego miasta festynach i orszakach z okazji Bożego Narodzenia oraz Święta Trzech Króli. - Zapomnieli, że te dwie uroczystości również są chrześcijańskie – skwitował regionalny polityk PP Javier Carazo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem