Reklama

Krzysztof Pośpiech powrócił do „Gaude Mater”

2017-02-01 13:31

Anna Wyszyńska
Edycja częstochowska 6/2017, str. 6

Anna Wyszyńska
Jan Szyma przy popiersiu Krzysztofa Pośpiecha

Do Ośrodka Promocji Kultury Gaude Mater w Częstochowie powrócił jego inicjator i pierwszy dyrektor Krzysztof Pośpiech, który – jak wspominają świadkowie – podczas remontu siedziby ośrodka nie wahał się nosić cegieł i mieszać zaprawy. Zmarły 5 lat temu pedagog, muzyk i animator życia muzycznego, znany nie tylko w środowisku częstochowskim, powrócił w postaci popiersia, które zostało odsłonięte 12 grudnia 2016 r. na zakończenie XVIII Święta Muzyki, które także wymyślił i przez wiele lat organizował.

Pomysł wykonania popiersia podjęło częstochowskie Stowarzyszenie Przyjaciół Gaude Mater. Jego przewodniczący Jan Szyma przypomniał, że „cegiełką”, która pomogła zrealizować to dzieło, była wydana dwa lata temu książka: „Obdarować muzyką. Wspomnienia o Krzysztofie Pośpiechu”. We wstępie do książki Jan Szyma przedstawia jej bohatera słowami: „Krzysztof Pośpiech (1944-2011) należał bez wątpienia do najwybitniejszych osobowości życia muzycznego naszego miasta. Pedagog, chórmistrz, dyrygent, niestrudzony animator i organizator życia muzycznego był przede wszystkim człowiekiem wielkiej pasji. To dzięki niemu lub przy jego udziale zaistniały: Festiwal Muzyki Sakralnej Gaude Mater, Święto Muzyki, Festiwal Muzyki Chóralnej «Ars Chori», Festiwal Pieśni Pielgrzymkowej i Liturgicznej «Gaudium et Gloria», Turniej Melomana, Międzynarodowy Konkurs Wokalny im. Reszków i dziesiątki koncertów, z których każdy był dla słuchaczy niezapomnianym przeżyciem”. Jan Szyma zaapelował do władz Częstochowy o kolejne miejsca upamiętniające Krzysztofa Pośpiecha, przede wszystkim ulicę lub rondo noszące jego imię.

Autorem projektu i pomnika jest rzeźbiarz Jerzy Kędziora. Podczas uroczystości Krzysztofa Pośpiecha wspominali: o. Nikodem Kilnar – paulin, krajowy duszpasterz muzyków kościelnych, Ryszard Stefaniak – wiceprezydent Częstochowy oraz Tadeusz Piersiak – dyrektor OPK Gaude Mater. Obecni byli najbliżsi Krzysztofa Pośpiecha – żona i syn z rodziną, a także jego wychowankowie, współpracownicy i przyjaciele. Uroczystości towarzyszył koncert chórów „Pochodnia” i „Coralmente”.

Reklama

O. Nikodem Kilnar, wspominając imprezy muzyczne na Jasnej Górze, których Krzysztof Pośpiech był współorganizatorem, podkreślił, że oprócz talentu muzycznego posiadał on dwie podstawowe cnoty: ujmującą skromność i pokorę. – Przez takich ludzi Pan Bóg dokonuje wielkich dzieł, ponieważ są dyspozycyjni, są otwarci na wielkie dzieła Boże, a jednocześnie mają głęboką wrażliwość na kulturę, tę wyjątkową wrażliwość miał także pan Pośpiech – podkreślił o. Nikodem. – Widoczne w nim było wielkie umiłowanie piękna, dobra i sztuki, którym dzielił się z młodzieżą.

Dodajmy, że Krzysztof Pośpiech współpracował przez wiele lat z redakcją Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, prosząc często o udzielenie patronatu medialnego nad imprezami muzycznymi, organizując wspólnie z „Niedzielą” w redakcyjnej auli koncerty w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej, specjalne koncerty dla wychowanków domów dziecka, dyplomowe koncerty studentów wychowania muzycznego Akademii im. Jana Długosza, a także warsztaty dla nauczycieli, osób prowadzących schole i parafialne zespoły.

Był autorytetem w sprawach muzycznych, chętnie służył swoją wiedzą i radą, był człowiekiem doskonale zorganizowanym i konsekwentnie dążącym do celu. Jego propozycje były szczegółowo przygotowane i przemyślane, dlatego szybko potrafił zjednać innych do swoich projektów. Był wymagający, a jednocześnie wyrozumiały dla niedociągnięć, ale przede wszystkim był kimś, kto nie zabiegał o nic dla siebie – najważniejsza była muzyka.

Piękne i wzruszające w swoim przekazie popiersie Krzysztofa Pośpiecha w Ośrodku Promocji Kultury Gaude Mater, podobnie jak wcześniejsze nadanie jego imienia Sali Kameralnej w Filharmonii częstochowskiej, upamiętni tę nieprzeciętną postać dla przyszłych pokoleń. Dla tych, którzy go znali, będzie znakiem pozwalającym częściej wspominać niezwykłą charyzmę, poczucie służby, życzliwość dla innych i radość życia Maestro Pośpiecha.

Tagi:
Gaude Mater

Reklama

O Moniuszce na „Gaude Mater”

2019-05-15 08:06

Marian Banasik
Edycja częstochowska 20/2019, str. 2

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela
Pieśni Stanisława Moniuszki rozweselały publiczność

Wystawy oraz koncerty muzyki sakralnej, m.in. dzieła Stanisława Moniuszki, Henryka Mikołaja Góreckiego oraz Wojciecha Kilara znalazły się w programie 29. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Sakralnej „Gaude Mater”, który odbył się w Częstochowie w dniach 4-6 maja.

Festiwal rozpoczął wernisaż wystawy ikon Jadwigi Marii Kowalskiej i fotografii Zbigniewa Burdy w Ośrodku Promocji Kultury „Gaude Mater”.

W kościele ewangelicko-augsburskim wysłuchano koncertu z okazji 200. rocznicy urodzin Moniuszki, zatytułowanego „Śpiewnik domowy”. Pomysłodawcą i reżyserem była Beata Młynarczyk, która w rozmowie z „Niedzielą” podkreśliła, że „Moniuszko chciał, żeby jego pieśni trafiły pod strzechy, żeby były wykonywane w polskich domach, by ludzie się przy nich wspólnie bawili. Stąd pomysł na zorganizowanie wypełnionego jego muzyką polskiego salonu”.

W Bazylice Jasnogórskiej zabrzmiał koncert ze średniowiecznych zbiorów jasnogórskich. „Oficjum na Święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny” wykonała Schola Gregoriana Cardinalis Stephani Wyszyński pod batutą Michała Sławeckiego.

Festiwal zakończył koncert finałowy w Filharmonii Częstochowskiej, podczas którego zabrzmiały: III Symfonia „Symfonia pieśni żałosnych” op. 36 Henryka Mikołaja Góreckiego oraz „Angelus” Wojciecha Kilara. Dzieła wykonali: Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Częstochowskiej, Chór Filharmonii Częstochowskiej „Collegium Cantorum”, dyrygent – Adam Klocek, przygotowanie chóru – Janusz Siadlak.

Organizatorem festiwalu jest Ośrodek Promocji Kultury „Gaude Mater”, a partnerami: Miasto Częstochowa, Jasna Góra, Filharmonia Częstochowska oraz Kościół ewangelicko-augsburski.

Stanisław Moniuszko 8 września 1864 r. wykonał koncert na Jasnej Górze. Wystąpił wówczas z zespołem Warszawskiego Instytutu Muzycznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Dolindo i Prymas Wyszyński. Dwaj wielcy prorocy

2019-12-03 19:48

Szymon Królikiewicz

Sługa Boży ksiądz Dolindo Ruotolo doświadczał mistycznych spotkań Panem Jezusem i Matką Bożą. To jemu Maryja przekazała słowa, które potem wypowiedział Prymas Wyszyński, prowadząc program Wielkiej Nowenny.

www;.dolindo.org
O. Dolindo

Ksiądz Dolindo na różne sposoby doświadczał spotkań z Maryją, między innymi poprzez tak zwane lokucje wewnętrzne. Są one zjawiskiem z dziedziny mistyki: osoba, która ich doświadcza, odbiera w umyśle jasne słowa, które postrzega tak, jakby były zrodzone prosto z serca. Wzięte razem tworzą one spójny przekaz. W przypadku ks. Dolindo autorami lokucji byli według niego Jezus i Maryja. Z zapisków kapłana wynika, że zjawisko wystąpiło po raz pierwszy 25 marca 1909 roku: kiedy usiadł, żeby pisać, poczuł wewnętrzne skupienie, wielką miłość w sercu i jakąś nową siłę, która go ogarniała i brała w posiadanie. Wtedy po raz pierwszy w życiu spod jego pióra wyszły słowa: „Jestem Ja, Jezus”, a dalsza treść wiadomości była skierowana do papieża Piusa X. Odtąd ks. Dolindo wielokrotnie spisywał przesłania, które w jego przekonaniu sam Jezus kierował do niego i do innych dusz.

Karteczka z wielkim proroctwem

Z czasem te przesłania przybrały formę przekazu dostosowanego do konkretnej sytuacji pojedynczych adresatów. Działo się to poprzez tak zwane immaginette, czyli obrazki religijne, z wpisanymi na odwrocie przez ks. Dolindo krótkimi tekstami, których autorstwo przypisywał Jezusowi albo Maryi i podpisywał „Jezus do duszy” bądź „Maryja do duszy”.

Obrazek z tekstem szczególnej wagi nosi datę 2 lipca 1965 roku. Na jego odwrocie ks. Dolindo zapisał słowa Maryi skierowane do polskiego arystokraty – hrabiego Witolda Laskowskiego, który pracował w Rzymie jako sekretarz słowackiego arcybiskupa Pavla Hnilicy. Hrabia wybierał się w tamtym czasie do Neapolu, żeby prosić ks. Dolindo o modlitwę za ojczyznę zgnębioną przez komunizm. Do wyjazdu jednak nie doszło. Choć ks. Dolindo nie poznał Polaka osobiście, to kierowany niezwykłą intuicją, wysłał do niego list ze wspomnianym obrazkiem, na którego odwrocie znajdowały się takie słowa: „Maryja do duszy: świat chyli się ku upadkowi, ale Polska, dzięki nabożeństwom do Mego Niepokalanego Serca, uwolni świat od straszliwej tyranii komunizmu, tak jak za czasów Sobieskiego z dwudziestoma tysiącami rycerzy wybawiła Europę od tyranii tureckiej. Powstanie z niej nowy Jan, który poza jej granicami, heroicznym wysiłkiem zerwie kajdany nałożone przez tyranię komunizmu. Pamiętaj o tym. Błogosławię Polskę! Błogosławię Ciebie. Błogosławcie mnie. Ubogi ks. Dolindo Ruotolo – ulica Salvator Rosa, 58, Neapol”.

Ratunek przed komunizmem

Na obrazku jest mowa o Polsce i jej nabożeństwach do Niepokalanego Serca Maryi. Rzeczywiście Polska była drugim po Portugalii krajem na świecie, który przyjął nabożeństwo pierwszych sobót i zawierzył się Niepokalanemu Sercu Maryi. Stało się to w 1946 roku z inicjatywy prymasa Augusta Hlonda, który bardzo poważnie traktował orędzie fatimskie. Napisał on Akt Poświęcenia się Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, odczytany na Jasnej Górze 8 września 1946 roku w obecności całego episkopatu i ponad miliona wiernych.

Z kolei w 1965 roku, w którym Maryja, posługując się ks. Dolindo, miała wypowiedzieć słowa adresowane do hrabiego Laskowskiego, nad Wisłą trwała Wielka Nowenna (1957–1966). Przygotowywała ona naród do obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. Działo się to z inicjatywy prymasa Stefana Wyszyńskiego, który w 1956 roku ułożył Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, odczytane na Jasnej Górze 26 sierpnia tegoż roku.

Maryjną inicjatywą księdza kardynała na czas Wielkiej Nowenny była idea peregrynacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Od 1957 roku kopia obrazu nawiedzała parafie w całej Polsce. Przed rozpoczęciem Wielkiej Nowenny prymas Polski wypowiedział słowa: „Losy komunizmu rozstrzygną się [...] w Polsce. Polska pokaże całemu światu, jak brać się do komunizmu, i cały świat będzie jej wdzięczny za to!” – są one podobne do treści notatki zapisanej przez ks. Dolindo na odwrocie obrazka z Maryją. Także po śmierci ks. Dolindo pojawiały się świadectwa na temat więzi łączącej kapłana z Polską. Bratanica księdza, Grazia, w wywiadzie dla Polskiego Radia powiedziała: „widać, że padre Dolindo wybrał sobie Polskę. Myślę, że wy sami zaniesiecie go do innych narodów”.

Słowa Maryi na odwrocie maryjnego obrazka z 2 lipca 1965 roku zawierały proroctwo na temat „nowego Jana” – przyszłego pogromcy komunizmu mającego pochodzić z Polski. 16 października 1978 roku Karol Wojtyła został papieżem, obierając imię Jan Paweł II. Na jego wybór z pewnością miała też postawa Prymasa Tysiąclecia.

Fragment książki "Maryja i ks. Dolindo"

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: eksperci katoliccy przestrzegają przed separatyzmem baskijskim

2019-12-05 20:28

mz (KAI/AyO) / Madryt

Separatyzm baskijski w dalszym ciągu podsyca nienawiść w Hiszpanii – uważają eksperci z uniwersytetów katolickich w tym kraju. Podczas konferencji zorganizowane na uniwersytecie katolickim w Walencji wskazali, że dzieje się tam pomimo faktu, iż 4 maja 2018 r. w trakcie zorganizowanej we francuskiej miejscowości Cambo-les-Bains uroczystości władze baskijskiej organizacji terrorystycznej ETA oficjalnie ją rozwiązały.

wikipedia

Zdaniem uczestników spotkania utrzymującej się nienawiści w Kraju Basków sprzyja regularne wychwalanie przez separatystów działań ETA, która zabiła łącznie 539 osób.

Tylko w tym roku do prokuratury generalnej w Madrycie wpłynęło kilka skarg na tego rodzaju postawy ekstremistów baskijskich, podejmujących z honorami bojowników ETA wychodzących na wolność. Jeden z takich wniosków złożył rząd Pedro Sancheza.

Główne zadanie w swoich 60-letnich działaniach zbrojnych ETA widziała w utworzeniu niezależnego państwa Basków na pograniczu północn0-zachodniej Hiszpanii i południowo-zachodniej Francji. Mimo samorozwiązania się organizacji władze w Madrycie twierdzą, że pociągną do odpowiedzialności wszystkich ukrywających się przed wymiarem ścigania baskijskich terrorystów.

Z szacunków hiszpańskich służb specjalnych wynika, że policja poszukuje nadal co najmniej 50 baskijskich separatystów. Jedynie około dziesięciu z nich mieszka w Hiszpanii. Pozostali ukrywają się głównie w Ameryce Łacińskiej.

Według Pedra Ontoso, historyka ETA, tamtejszych separatystów przez wiele lat popierało wielu duchownych baskijskich, chociaż episkopat hiszpański jednoznacznie potępiał te działania. W wydanej w maju 2019 r. książce “Z Biblią i parabellum” Ontoso wymienił przypadki współpracy baskijskich duchownych z bojownikami ETA. Wskazał, że niektóre zamachy, w tym pierwszy z 2 sierpnia 1968, terroryści zaplanowali w budynkach należących do miejscowych parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem