Reklama

Niedziela Legnicka

Rodzina Radia Maryja pielgrzymowała do Krzeszowa

Od kilku lat członkowie Rodziny Radia Maryja z naszej diecezji i metropolii wrocławskiej przybywają zawsze pod koniec stycznia do sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie na swoje tradycyjne spotkanie opłatkowe. Tegoroczne 22 stycznia miało wyjątkowy charakter. Jego uczestnicy mogli bowiem oddać cześć relikwiom św. Jose Sancheza del Rio, które w tym czasie gościły w krzeszowskim sanktuarium

Niedziela legnicka 6/2017, str. 7

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Przemysław Groński

Bp Marek Mendyk, o. Piotr Dettlaff i ks. Marian Kopko wraz z dziećmi, które uświetniły spotkanie przedstawieniem jasełek

Eucharystii sprawowanej w intencji Radia Maryja i innych powstałych wokół niego dzieł przewodniczył legnicki biskup pomocniczy Marek Mendyk, a koncelebrował ją m.in. o. Piotr Dettlaff z tej rozgłośni. Zabierając głos na początku Mszy św., kustosz krzeszowskiej bazyliki ks. prał. Marian Kopko stwierdził m.in., że te media pokazują nam prawdziwą Polskę, wskazują, jak mamy kochać Pana Boga i drugiego człowieka.

Serce polem bitwy

W homilii Ksiądz Biskup odwołał się do orędzia Ojca Świętego Franciszka na Światowy Dzień Pokoju, w którym Papież przypomniał, że prawdziwym polem bitwy, gdzie mierzą się ze sobą przemoc i pokój, jest ludzkie serce, bowiem z jego wnętrza pochodzą złe myśli. Podkreślił, że wszyscy pragniemy pokoju, tak wiele osób buduje go każdego dnia przez małe gesty. Apelował, byśmy chcieli do nich dołączyć, nie tylko życząc sobie pokoju, ale i budowali go w naszych sercach. A owocem takiego pokoju jest zawsze radość. – Dzisiaj, kiedy gromadzimy się, aby złożyć sobie życzenia, chciejmy jednocześnie podziękować Panu Bogu za to narzędzie pokoju, radości, którym są Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik”. Dzięki tym mediom możemy nie tylko dowiedzieć się, co się dzieje na świecie, ale też uczyć się łączenia tego, co ziemskie, z tym, co niebieskie, ponadczasowe, niezmienne i wieczne – mówił.

W homilii nawiązał też do problemu jedności wśród chrześcijan. Mówiąc o jedności w życiu społecznym i politycznym, między sąsiadami i w rodzinach, podkreślił, że nie można jej budować, stawiając żądania, piętnując, wymagając od innych. – Wiem, o taką postawę jest łatwiej. Nawracać innych, także siłą, nawet stosem i mieczem, przepisami prawa, plotką i obmową, niewybrednymi programami w telewizji, kłamliwymi artykułami w prasie. Nakazywać jedność partyjną i unijną. Także religijną. Tymczasem do Ewangelii należy zachęcać, proponować i mówić jak Jezus: „Jeśli chcesz”. Trudna jest droga takiej ewangelizacji i takiej jedności, bo od siebie każe zaczynać. Zacznijmy więc w domu, w rodzinie, w sąsiedztwie, w pracy. Tak bardzo potrzebujemy jedności, zgody, współpracy. Tak bardzo potrzebujemy Ewangelii na co dzień – apelował, kończąc homilię, bp Marek Mendyk.

Reklama

Relikwie za relikwie

Zabierając głos w czasie Mszy św. red. Dariusz Pogorzelski z „ Naszego Dziennika” opowiedział uczestnikom, w jaki sposób relikwie św. Jose znalazły się w jego redakcji. Inspiracją do tej inicjatywy był film „Cristiada”, opowiadający o bohaterstwie katolików z Meksyku, którzy zdecydowali się podjąć niestety krwawą, ale sprawiedliwą walkę o wiarę chrześcijańską. – Meksyk, kraj tak od nas odległy, ale ma dużo wspólnego z historią Polski. To też jest kraj katolicki, w którym Matkę Bożą otacza się szczególną czcią, kultem. Wraz z rewolucją bolszewicką w Rosji na całym świecie, również i w Meksyku, dzięki masonerii, liberalnym trendom, umocniły się ruchy komunistyczne, socjalistyczne. Wtedy też rozpoczęło się bardzo silne prześladowanie Kościoła. Zaczęło obowiązywać prawo, które radykalnie ograniczało wyznawanie wiary. Kiedy prześladowania te bardzo się nasiliły, powstał ruch oporu, doszło do powstania. I właśnie św. Jose jest męczennikiem za wiarę. Po obejrzeniu „Cristiady” zrodziła się w redakcji idea, aby zwrócić się do diecezji Monterey w Meksyku o przekazanie relikwii św. Jose. Tamtejszy ordynariusz zareagował na to pozytywnie, prosząc jednocześnie o relikwie ks. Jerzego Popiełuszki i ks. Ignacego Kłopotowskiego. I tak też się stało. A św. Jose jest takim znakiem, symbolem do odważnego przeciwstawiania się ideologii niszczącej naszą cywilizację, kulturę, wiarę – stwierdził red. Pogorzelski.

Wymiar wdzięczności

Po Eucharystii jej uczestnicy przeszli do Sali Widowiskowej Centrum Biblioteczno-Kulturalnego, gdzie najpierw zaprezentowali się laureaci Festiwalu Trzech Kultur, potem głos zabrał o. Piotr Dettlaff z Radia Maryja, wskazując m.in., że to spotkanie jest w szczególny sposób wymiarem naszej wdzięczności, możliwością popatrzenia sobie po prostu w oczy, wczucia się w rytm serca pełnego miłości do Kościoła, Ojczyzny, do Radia Maryja i wszystkich stworzonych wokół niego dzieł. – To jest również nasza wdzięczność za to, że od 25 lat jako Radio Maryja możemy pozdrawiać się tymi słowami, tworzyć różnego rodzaju środowiska, które przyczyniały się do tego, że ta nasza rzeczywistość, także narodowa, patriotyczna, zaangażowanie w różne wspólnoty kościelne powodują budowanie lepszego jutra dla Kościoła i Ojczyzny.

Podczas spotkania odczytano również list skierowany do jego uczestników przez Beatę Kempę, szefową Kancelarii Pani Premier, w którym stwierdziła, że odbiorcy toruńskich mediów swoim życiem dają piękne świadectwo wiary i troski o dobro Kościoła i naszego kraju.

2017-02-01 13:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: św. Józef uczy nas, że nie wolno dać się zniewolić lękom o przyszłość

2020-03-19 19:00

[ TEMATY ]

rekolekcje

abp Wacław Depo

Radio Maryja

św. Józef

Niedziela

- Św. Józefa uczy nas, że nie wolno dać się zniewolić lękom o przyszłość i zatracić nadzieję wobec zjawisk dechrystianizacji i to nieraz celowej w procesach wychowania dzieci i młodzieży, czy wobec bezrobocia, czy obecnie tajemnicy cierpienia poprzez zagrożenia cywilizacyjne i epidemiologiczne – mówił 19 marca w ostatniej nauce rekolekcyjnej na antenie Radia Maryja abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Abp Depo podkreślił, że „św. Józef wraz z Maryją są pierwszymi świadkami miłości Boga objawionej w Jezusie Chrystusie”. – Swoim przykładem życia poświęconym Jezusowi pokazują, że Ewangelia nie jest oderwaną od rzeczywistości piękną teorią, ale stanowi zapis żywych spotkań człowieka z Bogiem – powiedział abp Depo.

Metropolita częstochowski pytał: – Czy dzisiejsza uroczystość Patrona Kościoła Chrystusowego nie przerywa charakteru wielkopostnej drogi? – Dzisiejszy obchód uroczystości nie tylko nie stanowi przeszkody dla dróg nawrócenia i zawierzenia Bogu, ale wprost przeciwnie, św. Józef jako wzór wiary i oddany sługa Planu Bożego jest dla nas wszystkich znakiem i orędownikiem w dziele dokonywania rewizji ewangelicznej własnego życia – odpowiedział.

– Święci są podobni do gwiazd na niebie. Trudno je osiągnąć, ale w ciemnościach nocy pokazują nam drogę. – dodał arcybiskup.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „wewnętrzna doskonałość św. Józefa będąca owocem łaski doprowadziły go do przeżywania w czystości oblubieńczej relacji z Maryją”. – Maryja i Józef byli wybrani i prowadzeni przez samego Boga, a ich więź miłości prawdziwego związku małżeńskiego została tak opisana przez ewangelistów, by nas pouczyć o pochodzeniu Jezusa z Maryi i za sprawą Ducha Świętego – przypomniał metropolita częstochowski.

– Józef według prawa Izraela jest cieniem Bożego ojcostwa. Jako człowiek wiary ukierunkowanej na Mesjasza jest znakiem Starego Przymierza. Zapewnia też jedność oraz ciągłość Starego i Nowego Testamentu. Na wzór Abrahama widzimy go jako człowieka sprawiedliwego okazującego absolutne posłuszeństwo Bogu, który mu się objawia – kontynuował arcybiskup.

Abp Depo zacytował słowa św. Jana Pawła II z adhortacji apostolskiej „Redmptoris Custos” : „Można powiedzieć, iż to, co uczynił Józef, zjednoczyło go w sposób szczególny z wiarą Maryi: przyjął on jako prawdę od Boga pochodzącą to, co Ona naprzód przyjęła przy zwiastowaniu”. –napisał św. Jan Paweł II.

– Odkąd Dziewica z Nazaretu wypowiedziała swoje „tak” wobec misji zostania matką Syna Najwyższego w życiu Józefa zaczęła się rozgrywać dramatyczna walka sumienia i posłuszeństwa wiary. Zmaganiem wewnętrznym Józefa była jakaś głęboka cena serca, udzielona mu wprost niewyobrażalna łaska Boga – podkreślił abp Depo i dodał: „Józef wraz z Maryją są pierwszymi powiernikami tajemnicy samoobjawienia się Boga w Chrystusie”.

– Droga Józefa pielgrzymowania przez wiarę zakończy się jeszcze przed publiczną działalnością Boga – Człowieka, ale podąży w tym samym kierunku powiązania ze sobą tajemnicy Wcielenia z tajemnicą Odkupienia – kontynuował arcybiskup.

– Rola jaką Józef spełnił w Rodzinie z Nazaretu i w ziemskim życiu Jezusa dzieje się dalej. Nie sposób przecenić jego wstawienniczej roli w kształtowaniu rodzin i wspólnot chrześcijańskich, w wychowywaniu dzieci, a zarazem szacunku do pracy, która też jest wyrazem miłości wobec rodziny i wobec drugiego człowieka. Pomaga nam powierzać się miłosierdziu Bożemu, miłości miłosiernej – wskazał metropolita częstochowski i zachęcił do dziękczynienia Bogu za dar sanktuariów św. Józefa na polskiej ziemi.

– Św. Józefa jako patron dobrej śmierci niech nam wyprosi na godzinę naszej śmierci łaskę aktu wiary: „Jezu, ufam Tobie”. – podkreślił abp Depo i zakończył modlitwą do św. Józefa za Kościół Powszechny.

Rekolekcje ze stolicy duchowej naszej Ojczyzny pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego odbyły się na antenie Radia Maryja w dniach od 17 do 19 marca br.

W swoich naukach abp Depo mówił m.in. o nadprzyrodzonym charakterze powołania chrześcijańskiego, nowym pragnieniu zawierzenia Bogu oraz o nadziei i spojrzeniu z wiarą na dzisiejszy czas. Metropolita częstochowski podjął refleksję nad Biblią jako miejscu spotkań z żywym Bogiem. Mówił również o zatroskaniu Maryi o życie naszego narodu i tajemnicy miłosierdzia Bożego. Inspiracją do nauk rekolekcyjnych było nauczanie papieży: św. Jana Pawła II, Benedykta XVI, Franciszka oraz sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Alan Ames: nie bójcie się wirusa! Bóg się wami opiekuje

2020-03-27 09:22

[ TEMATY ]

Alan Ames

koronawirus

Esprit

Niektórzy mówią, że żyjemy w czasach ostatecznych. Być może tak jest. Ale tylko Ojciec zna czas, kiedy nastąpi koniec. Nie bójcie się niczego. Unieście głowy i zaufajcie Bogu – mówi mistyk Carver Alan Ames. Autor książki „Oczami Jezusa” wydał właśnie w Polsce poruszające rozważania na temat Eucharystii „Wszystko czym jestem”.

ZOBACZ NOWĄ KSIĄŻKĘ ALAN AMESA „WSZYSTKO CZYM JESTEM”: Zobacz

W tych trudnych dla Polski i świata tygodniach towarzyszy nam wyjątkowy głód Boga. Brakuje nam modlitwy, sakramentów a przede wszystkim daru Eucharystii. Jak mamy sobie z tym poradzić?

To, że nie można przyjmować Komunii Świętej jest największą tragedią. Jednakże powinniśmy uświadomić sobie, że możemy nieść ten krzyż z miłością, ofiarując nasz ból cierpiącemu Panu Jezusowi. Przez ten ból łaska rozlewa się na cały świat. Tak samo przecież łaska ta rozlała się poprzez boleść Maryi pod krzyżem.

Pamiętajmy też, że każdego dnia możemy przyjąć komunię duchową, tak aby nasze dusze zjednoczyły się w Jego miłości.

Co Pan Jezus chce nam powiedzieć poprzez czasy, w których żyjemy? Dlaczego dopuszcza epidemię wywołaną przez nowego koronawirusa?

W tym czasie mam nadzieję, że wszyscy docenimy Eucharystię, ponieważ ludzie zapomnieli już jak wielki dar otrzymali od Boga w tym sakramencie! Oczywiście bez względu na sytuację powinniśmy być posłuszni poleceniom biskupów, ponieważ oni są pasterzami i poprowadzą nas właściwą drogą, a my powinniśmy iść za nimi w wierze.

Część z nas obawia się tego, co dzieje się na świecie, boi się o siebie, o swoje rodziny. W tych trudnych czasach jednak ważne jest, by skupić się na Chrystusie i nie dać się panice. Bądźcie pełni pokoju wiedząc, że Chrystus jest przy was, opiekuję się wami, a wszystko co się wydarza w waszym życiu jest z Jego woli. Nie dopuszczajcie lęku do swojego serca, ale módlcie się słowami: „Jezu, ufam Tobie”.

Ale lęk pojawia się w nas naturalnie. Dlaczego jest on czymś niewłaściwym?

Tak, to naturalne, że się boimy, ale Chrystus jest z nami! Jeśli poddamy się strachowi, to on oddzieli nas od Boga. Wreszcie strach może nas doprowadzić do grzechu. Stanie się tak, jeśli za wszelką cenę będziemy dążyć do tego, by w naszym życiu wszystko było dobrze. Z Jezusem w naszych sercach nie powinniśmy się lękać, ponieważ On jest z nami i będzie nas bronił.

Przypomnijcie sobie, jak Kościół pierwszych wieków całkowicie zawierzył Bogu. I my powinniśmy czynić podobnie. Możemy znaleźć siłę prosząc Ducha Świętego o oddalenie naszych obaw i umocnienie wiary. On przyjdzie nam z pomocą. Umocni naszego ducha, byśmy mogli prawdziwie żyć w miłości Chrystusa.

Czy chciałbyś coś szczególnego powiedzieć Polakom? Wiele razy byłeś w Polsce, modliłeś się z nami, po takich modlitwach dokonywało się wiele uzdrowień i nawróceń. Czy masz dla nas jakieś słowo otuchy?

Pamiętajcie, że Bóg zaopiekuję się wami. Nie rozpraszajcie się, nadal kochajcie innych, pomagajcie sobie wzajemnie i dzielcie się dobrem z innymi. Niektórzy mówią, że są to czasy ostateczne, ale nikt nie zna czasu ostatecznego poza Ojcem. Nie idźcie więc drogą rozpaczy, ale drogą nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie. Pan zapowiedział to wszystko w Piśmie Świętym, dlaczego więc się dziwimy? Stańmy wyprostowani i wysoko unieśmy głowy, kiedy wyznajemy Chrystusa: „Panie, dokądkolwiek mnie poprowadzisz, pójdę za Tobą”.

Rozmawiała: Monika Lenik

WIĘCEJ ZNAJDZIESZ W NOWEJ KSIĄŻCE ALANA AMESA „WSZYSTKO CZYM JESTEM”: Zobacz

Esprit

CZYTAJ DALEJ

Kalwaria Pacławska: coraz więcej łask za pośrednictwem o. Wenantego Katarzyńca

2020-03-29 21:55

[ TEMATY ]

o. Wenanty Katarzyniec

www.wenanty.pl

O. Wenanty Katarzyniec, w tle kościół w Czyszkach, miejsce pracy o. Wenantego

- Po przeniesieniu doczesnych szczątków Sługi Bożego do kościoła, wiele osób zaczęło doznawać ogromu łask za jego przyczyną – powiedział kustosz sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej o. Krzysztof Hura na zakończenie Dni Modlitw o beatyfikację o. Wenantego Katarzyńca. Centralnej Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal. Ze względu na ograniczenia związane z epidemią, obchody były w całości transmitowane w internecie.

W homilii abp Szal przypomniał jak wielkim szacunkiem i nabożeństwem darzył Eucharystię o. Wenanty. Mówił o jego posłudze ministranckiej, życiu szkolnym, kleryckim i kapłańskim. Zwrócił uwagę, że jeśli tylko mógł, o każdej pełnej godzinie spieszył przed Najświętszy Sakrament.

– Kiedy został skierowany do parafii Czyszki koło Lwowa, również tam dał się poznać jako kapłan Eucharystii. W opinii, która została napisana przez ojca Karola, jest ukazany jako człowiek zjednoczony z Bogiem właśnie przez Eucharystię. Nic więc dziwnego, że władze zakonne, doceniając szlachetną postawę ojca Wenantego, stosunkowo młodego zakonnika obrały za mistrza nowicjatu – mówił kaznodzieja.

Metropolita przemyski podkreślił, że o. Katarzyniec żył Eucharystią, według słów zapisanych w swoich notatkach: „Chrystus utajony w ołtarzu jest najlepszym naszym przyjacielem. Tutaj, pod postacią chleba, Pan Jezus zostaje z nami ustawicznie dzień i noc, nigdy nas nie opuszcza. Tutaj z Chrystusem najściślej się jednoczymy, tutaj siłę czerpiemy przeciw pokusom, tu pociechę znajdujemy w cierpieniach naszych”.

Hierarcha stwierdził, że słowa te są aktualne także w obecnej sytuacji i zachęcał do szukania pocieszenia u Pana Boga. Zachęcał, aby mimo ograniczeń i stosując się do nakazów, wstępować do kościołów na osobistą adorację. Przypomniał też, że w razie braku możliwości spowiedzi, można wzbudzić w sobie żal doskonały, „porządkując swoje życie i serce, z postanowieniem, że najszybciej, gdy to będzie możliwe, skorzystamy z sakramentalnego pojednania z Panem Bogiem”.

Dni modlitw o beatyfikację o. Katarzyńca rozpoczęły się w piątek wieczorem, a kontynuowane były w sobotę i w niedzielę. W programie znalazły się nabożeństwa, konferencja i Msza św. Wszystkie te wydarzenia były transmitowane m.in. na antenie Radia FARA oraz w formie wideo na radiowym kanale YouTubie i Facebooku oraz na stronie kalwaryjskiego sanktuarium.

Sługa Boży o. Wenanty Katarzyniec był franciszkaninem konwentualnym. Urodził się 7 października 1889 r. w Obydowie koło Lwowa, a na chrzcie otrzymał imię Józef. Pochodził z ubogiej wiejskiej rodziny. Zmarł na gruźlicę płuc 31 marca 1921 r. w Kalwarii Pacławskiej. 26 kwietnia 2016 r. papież Franciszek wyraził zgodę na publikację dekretu o heroiczności cnót Sługi Bożego o. Wenantego, co formalnie zakończyło proces beatyfikacyjny. Po tym doczesne szczątki o. Wenantego przeniesiono do nawy bocznej kościoła w Kalwarii Pacławskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję