Reklama

Nadworny lekarz Pana Boga

2017-02-15 09:52

Ks. Marek Łuczak
Niedziela Ogólnopolska 8/2017, str. 9-11

Archiwum/Patrick Theillier
dr Patrick Theillier

Cuda zdarzają się dzisiaj, mimo powszechnej opinii, że są nieprawdopodobne, a nawet niemożliwe – wskazuje dr Patrick Theillier

W archiwum Międzynarodowego Komitetu Medycznego w Lourdes możemy natknąć się na następujące informacje: „Pani D. E. Od 21 lat cierpiała z powodu następstw urazu kręgosłupa szyjnego. W 2004 r. ból ustąpił wraz ze śladami schorzenia. W tym samym roku miała miejsce pielgrzymka Jana Pawła II”. Inna notatka: „Pani N. B. Od dzieciństwa poruszała się na elektrycznym wózku inwalidzkim. Wyłączona z normalnego życia z powodu zaniku mięśni kończyn dolnych. Uzdrowienie miało miejsce także w 2004 r. Było nagłe i trwałe”. Kolejny wpis: „Pani V. A. Od 1993 r. stwierdzone stwardnienie rozsiane. Uzdrowienie w 2004 r.”. I kolejna notka: „Pani J. M. Nagle uzdrowiona w 1994 r. z chłoniaka typu B i z przewlekłej białaczki. Choroba nie powróciła”.

Laboratorium uzdrowień

Objawienia w Lourdes miały miejsce w 1858 r. i od samego początku towarzyszyły im uzdrowienia. Także po zakończeniu objawień w sanktuarium dokumentowano niewytłumaczalne zdarzenia zdrowotne. Na początku pojawiła się też konieczność uwiarygodniania tych zjawisk. Jako pierwsza na miejscu zaczęła działać Komisja Śledcza Episkopatu. Już w 1859 r. prof. Henri Vergez z Wydziału Medycyny w Montpellier został powołany na konsultanta medycznego Komisji Śledczej Episkopatu. Punkt widzenia prof. Vergeza był często różny od opinii jego współpracowników. Profesor uznał, że tylko 8 pierwszych przypadków było rzeczywiście niewytłumaczalnych. W 1883 r. w sanktuarium powstało specjalne biuro do badań przypadków uzdrowień, powołane przez miejscowych lekarzy.

W minionym roku instytucja ta otrzymała 52 spontaniczne deklaracje o „niewytłumaczalnych uzdrowieniach”, do których doszło w tym miejscu. Do 2006 r., czyli w ciągu 148 lat od pierwszych uzdrowień, zanotowano ich tam 7200 – średnio 48 rocznie. 10 spośród ubiegłorocznych uzdrowień określanych jest jako „bardzo poważne”, tzn. odznaczają się one nie tylko trwałym i nagłym polepszeniem zdrowia fizycznego, ale także poprawą psychicznego i duchowego stanu chorej osoby. Wiele uzdrowień, których nie można oficjalnie zakwalifikować jako cuda, komisja diecezjalna pod przewodnictwem biskupa uznaje za „łaskę prawdziwego wyzdrowienia”, której chory doznał „w kontekście wiary i modlitwy”.

Reklama

Członkowie komisji diecezjalnej podkreślają, że uznanie uzdrowienia za cud staje się niekiedy ciężarem dla samego uzdrowionego, szczególnie w obliczu presji, którą wywierają na niego zarówno media, jak i najbliższe otoczenie. – Uzdrowienie z choroby fizycznej jest jedynie znakiem ważniejszego uzdrowienia: duchowego – powiedział na łamach paryskiego dziennika „La Croix” jeden z członków komisji diecezjalnej.

Gdy medycyna milczy

Dr Patrick Theillier zgłosił się do biura lekarskiego w 1998 r. – Mogę zapewnić, że pracuję całkowicie niezależnie od duchowieństwa – powiedział w jednym z wywiadów. Od tamtego czasu spotykał się z pacjentami i setkami lekarzy przewijającymi się przez Lourdes. Jego zdaniem, wiara może przywrócić zdrowie, ale „uzdrowienie cudowne nie jest ani sprawą umysłu, ani magią”. – Jest to zawsze coś zaskakującego, lecz nie jest to zwykłe cofnięcie się choroby czy kalectwa, spontaniczne, jak w niektórych przypadkach raka. Jest tam jakieś przeżycie, jest to także uzdrowienie wewnętrzne – twierdzi były kierownik biura. Dodaje, że medycyna nie wyjaśnia wszystkiego i nie należy przeciwstawiać wiary nauce.

Lekarz podkreśla, że Kościół nie spieszy się z uznawaniem cudów. Aby dokładnie sprawdzić każdy zgłoszony przypadek, stosuje się surowe kryteria, np. musi to być ciężka choroba, dobrze znana i organiczna (a więc związana z pracą organizmu), bez trwającego leczenia, a samo uzdrowienie musi być nagłe, całkowite i trwałe. Na ok. 7 tys. przypadków uzdrowień zgłoszonych do biura od 1983 r. ponad 2 tys. uznano za niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia.

List od Boga

Jak mówi „Niedzieli” francuski lekarz, cuda zdarzają się dzisiaj, mimo powszechnej opinii, że są nieprawdopodobne, a nawet niemożliwe. W rozumieniu tego fenomenu pomocna może być jego słownikowa definicja: „Cud to niezwykłe wydarzenie, w którym powinniśmy uznać życzliwą boską interwencję, a także odczytać przekazane nam duchowe znaczenie”. Jak każde zjawisko – cud ma przyczynę, która musi pochodzić od Boga i mieć charakter duchowy. Z samej definicji cudu wynika, że jest on działaniem Boga, który ponad wszelką wątpliwość pragnie czynić dobro na rzecz wszystkich ludzi.

– Uważam, że w XXI wieku ludzie będą odczuwali potrzebę Boga w takim stopniu, jak jeszcze nigdy dotąd – przekonuje dr Theillier. – Wystarczy, że przyjrzymy się kondycji współczesnego świata. Nigdy prawo naturalne nie było tak bardzo kwestionowane jak obecnie, a przykładem tego procesu są: propagowanie aborcji i eutanazji, atak na tradycyjny model rodziny czy próby przedefiniowania płci. Coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, że jako ludzkość zmierzamy ku katastrofie. Czeka nas tragiczny koniec, chyba że Bóg zainterweniuje. Tutaj właśnie otwiera się przestrzeń dla cudów.

Dr Patrick Theillier jest emerytowanym lekarzem, który przez długie lata był członkiem urzędu zajmującego się dokumentowaniem i uznawaniem cudów w lurdzkim sanktuarium. Jego rola polegała przede wszystkim na zbieraniu oświadczeń od ludzi, którzy byli przekonani o doświadczeniu cudu. Obecnie jest członkiem Międzynarodowego Komitetu Medycznego w Lourdes, składającego się z 30 ekspertów, którzy spotykają się każdego roku, aby ocenić najpoważniejsze deklaracje doznania cudu. – Podczas ostatniego spotkania uznaliśmy, że za niewytłumaczalne uzdrowienie należy uznać aż 70 przypadków udokumentowanych w ciągu jednego roku we francuskim sanktuarium. Aby można było je potraktować jako cuda, potrzebne jest ich kanoniczne uznanie przez miejscowego biskupa.

Nie ma innej drogi

Zdaniem dr. Theilliera, Lourdes jest i pozostanie wyjątkowym miejscem uzdrowień. Jak podkreśla, Matka Boża przez swoją aktywność chce nam uświadomić, że żyjemy w czasach ostatecznych. Niewyjaśnione uzdrowienia dokonują się w tym sanktuarium każdego dnia. Nie tylko te fizyczne, ale też duchowe. W obecnych czasach ludzkość jest przecież dotknięta wewnętrznymi ranami bardziej niż kiedykolwiek. Taka jest konsekwencja podziału świata, w którym żyjemy. Nie ma innej drogi, aby uleczyć te rany: trzeba spotkać Jezusa Chrystusa, Boskiego Lekarza. Tylko On może przywrócić nam dusze i dać pełnię życia, którego rozpaczliwie potrzebujemy. Najskuteczniej jednak przez Maryję możemy doświadczyć Jego świętej obecności.

– Jestem świadkiem licznych uzdrowień, które muszą być za każdym razem uwiarygodnione przez medycynę i Kościół – podkreśla dr Theillier. – W książce „Lourdes – cuda dla naszego uzdrowienia” opisuję przypadki cudownych uzdrowień na przestrzeni 150 lat. Zachęcam, by książka ta została także przetłumaczona na język polski.

Na pytanie „Niedzieli”, czy towarzyszenie cudownym uzdrowieniom w Lourdes wpływa na życie wewnętrzne, dr Theillier odpowiedział krótko: – Jak najbardziej. Nie można pozostać obojętnym na dary, którymi Bóg obdarza przez ręce Maryi. Jestem bardzo przywiązany do Boga. Nigdy nie zmęczę się dziękczynieniem za umożliwienie mi pozostania w Jego służbie! Teraz, gdy jestem na emeryturze (liczę sobie 73 lata), mam więcej czasu na modlitwę, zwłaszcza różańcową. Jestem bardzo zaangażowany w obronę życia we wszystkich jego formach, ponieważ jest ono darem od Boga. Dzielę się swoją wiarą zarówno w moich książkach, jak i podczas licznych konferencji, które pozwalają mi głosić Jezusa Chrystusa – oby jak najdłużej.

* * *

Patrick Theillier, „Za progiem śmierci. O tych, którzy widzieli zaświaty”, 256 str.
W sprzedaży od 23 lutego br. Wydawnictwo Esprit, ul. św. Kingi 4, 30-528 Kraków, tel./fax (12) 267 05 69, (12) 264 37 09, (12) 264 37 19, www.esprit.com.pl , e-mail: ksiegarnia@esprit.com.pl .

Tagi:
cuda Lourdes

Miejsce święte i poświęcone

2019-04-16 18:54

Rozmawia Łukasz Krzysztofka
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 15

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Łukasz Krzysztofka: – Ekscelencjo, w tym roku obchodzimy 175. rocznicę urodzin i 140. rocznicę śmierci św. Bernadetty, której ciało, znajdujące się w Nevers, zachowało się nienaruszone do dziś. Jak przebiegają obchody tych rocznic w Lourdes?

Ks. Prał. Xavier d’Arodes de Peyriague: – Obchody trwają cały rok. Relikwie św. Bernadetty podróżowały przez wiele krajów i wszędzie spotykały się z bardzo dobrym przyjęciem. W Lourdes w każdą środę i niedzielę po tzw. międzynarodowej Mszy św. jest wystawienie relikwii świętej. Również odnowiony jest dom, w którym żyła. To także jest coraz częściej miejsce odwiedzane przez pielgrzymów. Ponadto tworzony jest musical o św. Bernadetcie, w którym grają jedni z najpopularniejszych i najbardziej doświadczonych artystów we Francji. Spektakl będzie tłumaczony na wiele języków – w tym na język polski.

– Na czym polega wyjątkowość sanktuarium w Lourdes?

– Lourdes zostało Kościołowi dane i to właśnie sprawia, że jest to miejsce szczególne. Nie jest ono czymś, co było wcześniej w jakiś sposób planowane. Gdybym mógł – w przenośni, oczywiście – „doradzić” Maryi, to powiedziałbym Jej, aby właśnie tu się nie pokazywała i nie objawiała się tu św. Bernadetcie. Ona była jakby ostatnią z ostatnich, ale tak zdecydowała Matka Boża. Lourdes to miejsce święte i poświęcone – ze względu na objawienia, ale także ze względu na miliony pielgrzymów, którzy tu przybywają i uświęcają je swoją modlitwą i cierpieniem.

– W pobliżu sanktuarium znajduje się również duże lotnisko, które umożliwia dobrą komunikację z wieloma krajami, w tym z Polską.

– To jest ewenement na skalę światową, bo nie ma drugiego lotniska na świecie, które miałoby taką infrastrukturę, jeśli chodzi o obsługę ludzi na wózkach. Są też specjalne pokoje dla osób przykutych do łóżek i dodatkowe pokoje dla osób, które im towarzyszą, a także swoiste sale szpitalne, w których można chorych podłączyć do pełnego monitoringu. Lotnisko jest międzynarodowe i może przyjmować wszystkie typy samolotów. Z Polski są bezpośrednie loty z Krakowa. Mamy nadzieję i zabiegamy o to, aby były również bezpośrednie loty z Warszawy.

– Czy mógłby Ekscelencja zachęcić Polaków do odwiedzenia Lourdes?

– Bardzo pragnę jako biskup, aby do Lourdes pielgrzymowali Polacy. Nie po to jedynie, aby zwiększyć statystyczną liczbę pielgrzymów. Potrzebujemy was, żeby wzmacniać wiarę wśród katolików we Francji i pokazać francuskim pielgrzymom ten niespotykany nigdzie indziej poziom zaangażowania ze strony Polaków, którzy muszą włożyć wiele czasu i środków, aby tu pielgrzymować. Dzięki pielgrzymom z Polski pogłębiamy we Francji naszą wiarę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koronka za Polskę i Europę 25 maja

2019-05-15 15:36

rm / Radom (KAI)

Do odmówienia Koronki do Bożego Miłosierdzia za Polskę i Europę 25 maja zachęca Fundacja Płomień Eucharystyczny. Inicjatorzy podkreślają, że akcja nie jest wymierzona przeciwko komukolwiek, ma charakter tylko i wyłącznie religijny. Modlitwa będzie miała również charakter przebłagalny za znieważanie Matki Bożej Częstochowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Koronka do Miłosierdzia Bożego zostanie odmówiona w trzech intencjach: za wszystkie narody Europy w przededniu elekcji do Parlamentu Europejskiego - o dokonanie dobrych wyborów, o powrót mieszkańców kontynentu do chrześcijańskich korzeni; za Polskę i Polaków, aby stanowili jedność i żyli Ewangelią każdego dnia, nie wyrzekając się Krzyża i wiary w Boga, ale też miłując nieprzyjaciół i wynagradzająco - przebłagalnej za znieważanie Matki Bożej i Pana Jezusa oraz za tych, którzy się tego dopuszczają z prośbą o Boże Miłosierdzie dla nich.

Fundacja zachęca, by koronką pomodlić się w godzinie Miłosierdzia Bożego. - Można to zrobić indywidualnie, ale zachęcamy do publicznej modlitwy w różnych miejscach, np. placach, przy kościołach, w parkach, przy kapliczkach itp. My zamierzamy pomodlić się przy budowanej właśnie Kaplicy Wieczystej Adoracji w Jedlni Kolonii koło Radomia - mówił ks. prezes Fundacji ks. Sławomir Płusa, jeden z egzorcystów diecezji radomskiej oraz koordynator krajowy Odnowy w Duchu Świętym. Osoby duchowne też mogą włączyć się do akcji modlitewnej, odmawiając Koronkę wraz z wiernymi np. po sobotniej, wieczornej Mszy świętej.

Fundacja informuje, że akcja nie jest wymierzona przeciwko komukolwiek, ma charakter tylko i wyłącznie religijny. Prosi też, aby podczas publicznej modlitwy nie eksponować żadnych symboli czy logotypów (w dniu akcji będzie obowiązywała cisza wyborcza w związku z wyborami do Europarlamentu w niedzielę, 26 maja, a za jej złamanie, np. eksponowanie plakatów wyborczych grożą surowe kary dla osoby agitującej).

Fundacja została powołana pod koniec 2015 roku w celu gromadzenia środków na budowę pierwszej w Polsce Kaplicy – Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu im. św. Jana Pawła II na terenie parafii Jedlnia koło Radomia. Dzieło to uzyskało akceptację biskupa radomskiego Henryka Tomasika. Prezesem Fundacji jest ks. dr Sławomir Płusa, jeden z egzorcystów diecezji radomskiej oraz koordynator krajowy Odnowy w Duchu Świętym. Duchowym dyrektorem Fundacji oraz orędownikiem budowy Centrum jest zaś o. Joseph Vadakkel, misjonarz z chrześcijańskiego stanu Kerala w Indiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kim jest abp Charles Scicluna?

2019-05-23 19:20

pb (KAI) / Watykan

Przyjeżdżający do Polski na zebranie plenarne konferencji episkopatu (13-15 czerwca w Świdnicy) abp Charles Scicluna jest od kilkunastu lat emblematyczną postacią w walce z przypadkami wykorzystywania seksualnego w Kościele katolickim. Od kilkunastu lat pracuje w Kongregacji Nauki Wiary, w której zajmuje się rozliczaniem tego rodzaju przestępstw.

youtube.com
Abp Charles Jude Scicluna

Wraz z jej ówczesnym prefektem kard. Josephem Ratzingerem (późniejszym papieżem Benedyktem XVI) kontynuował - zapoczątkowane pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II - zaostrzanie prawa kościelnego w tej materii, a także zmianę mentalności ludzi Kościoła, mającą na celu postawienie na pierwszym miejscu dobra ofiar, a nie ochrony wizerunku Kościoła.

Prawnik i biskup z Malty

Choć urodził się w kanadyjskim Toronto, 60-letni Charles Scicluna jest Maltańczykiem. Na Malcie spędził dzieciństwo i młodość, tam też wstąpił do seminarium duchownego i przyjął święcenia kapłańskie, po czym został skierowany na studia z prawa kanonicznego do Rzymu. Ukończył je w 1991 r. doktoratem, którego promotorem był prał. Raymond Burke (obecnie kardynał). Specjalizował się w prawie małżeńskim.

Otrzymał od prał. Burke’a propozycję pracy w Najwyższym Trybunale Sygnatury Apostolskiej (sądzie najwyższym Kościoła), lecz arcybiskup Malty wezwał go z powrotem do kraju, gdzie przez pięć lat wykładał prawo kanoniczne w seminarium i pracował w parafii. Był też obrońcą węzła małżeńskiego w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa w sądzie biskupim.

Dopiero w 1996 r. rozpoczął pracę w Sygnaturze Apostolskiej na stanowisku zastępcy promotora sprawiedliwości (prokuratora).

Watykański prokurator

Gdy w 2001 r. Jan Paweł II ogłosił list apostolski „Sacramentorum sanctitatis tutela”, stanowiący, że wykorzystywanie seksualne małoletnich należy do katalogu najcięższych przestępstw znanych prawu kościelnemu, prał. Scicluna przeszedł do pracy w Kongregacji Nauki Wiary jako promotor sprawiedliwości (prokurator). To on przygotował m.in. akt oskarżenia przeciwko założycielowi Legionu Chrystusa o. Marcialowi Macielowi, któremu w 2006 r. Benedykt XVI polecił spędzić resztę życia w odosobnieniu na pokucie za swe seksualne przestępstwa.

W tym czasie Kongregacja Nauki Wiary podejmowała kolejne kroki mające na celu jak najbardziej przejrzyste wyjaśnianie spraw pedofilii i zapobieganie im w przyszłości. W 2010 r. zmodyfikowano normy, zawarte w „Sacramentorum sanctitatis tutela”. Przyspieszono procedury, aby skuteczniej działać w sytuacjach najpilniejszych i najpoważniejszych. Wydłużono okres, po którym sprawy te w postępowaniu kanonicznym ulegają przedawnieniu z dziesięciu do dwudziestu lat od osiągnięcia przez ofiarę osiemnastego roku życia. Wprowadzono także przestępstwo pornografii dziecięcej.

W maju 2011 r. Kongregacja opublikowała „Okólnik do Konferencji Episkopatów w sprawie opracowania «Wytycznych», dotyczących sposobów postępowania w przypadku nadużyć seksualnych, popełnionych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich”. Nakazała episkopatom całego świata przygotowanie w ciągu roku wytycznych w sprawie nadużyć seksualnych duchowieństwa wobec małoletnich.

Po dziesięciu latach pracy na stanowisku promotora sprawiedliwości 2012 r., prał. Scicluna został biskupem pomocniczym swej rodzinnej archidiecezji maltańskiej, a trzy lata później arcybiskupem metropolitą Malty. Nadal jednak pracował w Kongregacji Nauki Wiary, tym razem jako jej członek (w latach 2012-17). W 2014 r. papież Franciszek powierzył mu misję przeprowadzenia śledztwa w sprawie niewłaściwego prowadzenia się duchownych w archidiecezji Saint Andrew’s i Edynburg w Szkocji. Rok później abp Scicluna został przewodniczącym Kolegium ds. Rozpatrywania Odwołań ws. Przestępstw Zastrzeżonych (w tym wykorzystywania seksualnego).

W 2018 r. papież wysłał go do Chile, by zbadał sprawę nadużyć seksualnych, jakich dopuścili się duchowni w tym kraju. Raport abp. Scicluny, który wraz z hiszpańskim księdzem Jordim Bertomeu spotykał się m.in. z ofiarami wykorzystywania seksualnego, skłonił Franciszka do wezwania całego episkopatu Chile do Watykanu. Na tym spotkaniu wszyscy biskupi złożyli rezygnację - w ośmiu przypadkach zostały one przyjęte przez papieża.

W 2018 r. abp Scicluna został sekretarzem pomocniczym Kongregacji, nie przestając być metropolitą Malty. Znalazł się też w komitecie organizacyjnym szczytu przewodniczących konferencji biskupich z całego świata nt. ochrony małoletnich, jaki odbył się w Watykanie w lutym 2019 r. Służył on uświadomieniu sobie przez kościelnych przełożonych dramatu wykorzystywania osób małoletnich. Dlatego proszono uczestników, by przed przyjazdem do Watykanu spotkali się z ofiarami i wysłuchali ich historii. Za pośrednictwem przewodniczących episkopatów papież chciał dotrzeć do wszystkich biskupów z apelem, by naprawdę przejęli się losem ofiar, postawili na pierwszym miejscu dobro wykorzystanych seksualnie dzieci i z przekonaniem wcielali w życie płynące z Watykanu dyrektywy w sprawie zapobiegania takim przypadkom w przyszłości. Chodziło też o definitywne zerwanie z kryciem sprawców i udawaniem, że „nic się nie stało”, bowiem nawet najlepsze rozwiązania będą skuteczne tylko wówczas, gdy zastosują je w praktyce biskupi diecezjalni i przełożeni zakonni.

Komentując szczyt, abp Scicluna stwierdził, że „walka z nadużyciami w Kościele w dużej mierze zależy od nawrócenia serca” biskupów. Dodał, że po powrocie do Kościołów lokalnych przewodniczący episkopatów muszą pomóc „swym współbraciom biskupom, aby również i oni przeżyli to nawrócenie serca, którego oczekuje od nas papież”.

Nikt w Kościele nie jest ponad prawem

Pierwszym owocem watykańskiego szczytu stał się wydany w maju 2019 r. list apostolski motu proprio (a więc wydany z inicjatywy papieża) „Vos estis lux mundi”, wprowadzający przepisy prawne usprawniające ściganie przestępstw seksualnych, mające obowiązywać w całym Kościele powszechnym.

Nakładają one na konferencje episkopatu obowiązek ustanowienia w ciągu roku łatwo dostępnych dla każdego procedur składania powiadomień o przestępstwach seksualnych w Kościele. Nakazują, by ordynariusz, który otrzymał zawiadomienie, przekazał je niezwłocznie ordynariuszowi miejsca, w którym miały miejsce zdarzenia, jak również ordynariuszowi osoby, której dotyczy zgłoszenie. Złożyć je może każdy, natomiast księża i zakonnicy mają od tej pory taki obowiązek, gdy tylko dowiedzą o przypadku wykorzystywania seksualnego (wyjątkiem są informacje uzyskane podczas spowiedzi oraz te, które duchowny uzyskał „z racji sprawowania świętej posługi”).

Przewidziano ochronę osoby składającej zawiadomienie, nie można jej także „narzucać żadnych ograniczeń”, które uniemożliwiałyby „zgłaszanie tych samych informacji innym osobom lub instytucjom”. Władze kościelne są zobowiązane przyjąć i wysłuchać osoby, które twierdzą, że są poszkodowane, traktując je z godnością i szacunkiem oraz oferując im wsparcie duchowe, medyczne, terapeutyczne i psychologiczne, w zależności od potrzeb. Muszą też chronić wizerunek i sferę prywatną tych osób, jak również zachować poufność ich danych osobowych.

Gdy zawiadomienie o przestępstwie seksualnym (lub o utrudnianiu dochodzeń przeciwko księdzu lub zakonnikowi o nie oskarżonemu) dotyczy biskupa, będzie ono kierowane do metropolity prowincji kościelnej, w której ma stałe zamieszkanie osoba, której dotyczy zawiadomienie, jak również do Stolicy Apostolskiej - bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawiciela papieskiego w danym kraju. W tych sprawach należy prowadzić postępowanie we współpracy z Kongregacją Nauki Wiary i innymi dykasteriami watykańskimi (np. w przypadku biskupów obrządków wschodnich - z Kongregacją dla Kościołów Wschodnich, w przypadku zakonników - z Kongregacją ds. Instytutów Życia Konsekrowanego itp.). Jeżeli zawiadomienie dotyczy metropolity lub stolica metropolitalna jest nieobsadzona, zawiadomienie zostaje przekazane do Stolicy Apostolskiej, jak również najstarszemu nominacją biskupowi sufraganowi (ordynariuszowi diecezji należącej do danej prowincji), do którego wówczas stosuje się postanowienia dotyczące metropolity. W przypadku, gdy zawiadomienie dotyczy przedstawiciela papieskiego, jest ono przekazywane bezpośrednio do Sekretariatu Stanu.

Metropolita, do którego skierowano zawiadomienie, bezzwłocznie prosi właściwą dykasterię o powierzenie mu zadania rozpoczęcia dochodzenia. Ilekroć metropolita uzna zawiadomienie za wyraźnie bezpodstawne, informuje o tym przedstawiciela papieskiego. Dykasteria watykańska najpóźniej w ciągu trzydziestu dni od otrzymania pierwszego zawiadomienia ma dostarczyć metropolicie stosowne instrukcje dotyczące trybu postępowania w konkretnym przypadku. Może też powierzyć dochodzenie osobie innej niż metropolita. Co trzydzieści dni metropolita przesyła dykasterii raport o postępie dochodzenia, które powinno się zakończyć w terminie dziewięćdziesięciu dni lub w terminie wskazanym w instrukcjach dykasterii. Jeśli wymagają tego fakty lub okoliczności, metropolita proponuje dykasterii zastosowanie odpowiednich środków zapobiegawczych wobec podejrzanego, któremu jednak w trakcie postępowania przysługuje domniemanie niewinności. Po zakończeniu dochodzenia metropolita przesyła dokumenty do dykasterii wraz ze swoją konkluzją, a także - na wniosek - informuje o wyniku dochodzenia osobę, która twierdzi, że została poszkodowana lub jej prawnych przedstawicieli. Prowadząc dochodzenie metropolita może skorzystać z pomocy innych wykwalifikowanych osób – duchownych, ale także i świeckich (np. biegłych psychologów czy informatyków).

Przestępstwem kanonicznym jest też od tej pory czyn seksualny popełniony przez duchownego „z nadużyciem władzy”, czyli względem osoby pozostającej wobec niego w relacji zależności. W tym przypadku ofiarą niekoniecznie musi być małoletni, ale może być nim dorosły, który w jakiś sposób podlega danemu księdzu (np. kleryk seminarium, siostra zakonna, osoba świecka). Przestępstwem kanonicznym jest również utrudnianie dochodzenia prowadzonego przez świeckie organy ścigania. Nowością, w kontekście karania za pornografię dziecięcą, jest także podniesienie wieku – z czternastu do osiemnastu lat – osób przedstawianych na materiałach pornograficznych, które duchowny by posiadał, nabywał lub rozpowszechniał.

Komentując ten dokument abp Scicluna tłumaczył, że papież wskazał „procedurę zwalczania przestępstw lub złego prowadzenia się zwierzchników Kościoła - biskupów, ale także przełożonych zakonnych”. - Nikt w Kościele nie jest ponad prawem. Kto dopuszcza się zła, będzie oskarżony - podkreślił maltański hierarcha.

Jego zdaniem wielką rolę do odegrania mają tu nie tylko konferencje episkopatu, ale także nuncjusze apostolscy w poszczególnych krajach, których zadaniem jest przekazywanie papieskich postanowień diecezjom. - Przed 1 czerwca 2020 r. nuncjusz powinien przypomnieć wszystkim diecezjom, że powinny coś zrobić. Wszystkie są bowiem od tej pory zobowiązane: to nie jest opcja, tylko bardzo jasna wytyczna papieża - stwierdził sekretarz pomocniczy Kongregacji Nauki Wiary.

Zapowiedział, że nie jest to ostatni krok w walce z wykorzystywaniem seksualnym w Kościele. Ma np. jeszcze powstać grupa ekspertów, którzy będą służyć pomocą episkopatom w tworzeniu wytycznych nt. zwalczania i przeciwdziałania nadużyciom seksualnym tam, gdzie takich wytycznych jeszcze brakuje. Wyraził nadzieję, że uda się też przyznać bardziej aktywną rolę ofiarom w kanonicznych procesach karnych.

Pytany, co przeszkadza Kościołowi we wprowadzeniu prawnego obowiązku zgłoszenia oskarżenia także władzom świeckim, maltański hierarcha wyjaśnił, że prawo kościelne ma charakter powszechny, tymczasem w różnych krajach obowiązują różne przepisy prawa państwowego w tej materii. Narzucanie prawem kościelnym tego typu zobowiązania byłoby ingerencją Kościoła w korzystanie z praw przysługujących obywatelowi w swoim państwie. To państwo bowiem decyduje, jakie jest prawo krajowe i obowiązki względem Kościoła nie mogą przeszkadzać obywatelowi w posłuszeństwie wobec państwa.

W czerwcu abp Scicluna przyjedzie do Polski na zaproszenie KEP po to, aby przeszkolić polskich biskupów w kwestii zwalczania wykorzystywania seksualnego i zapobiegania mu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem