Reklama

Miejsce odzyskiwania nadziei

2017-02-15 15:05

Dagmara Zalewska
Edycja łódzka 8/2017, str. 8

Dagmara Zalewska
Dom Magnificat w Łasku-Kolumnie

Przytłoczenie problemami dnia codziennego, samotność, pogubienie duchowe, uzależnienia, to może spotkać każdego. W Domu Magnificat w Łasku-Kolumnie można szukać ratunku, wsparcia i fachowej pomocy, a przede wszystkim drogowskazów, jak w codziennym zagubieniu odnaleźć Boga i z Nim kroczyć przez świat.

Tu przez modlitwę, pracę, terapię i funkcjonowanie w rodzinnej, domowej atmosferze odnajdują ukojenie ci, którzy tego potrzebują. Dom Magnificat powstał z potrzeby serca jako rozszerzenie działalności Ośrodka Pomocy Duchowej, który działa w Łodzi przy ul. Łąkowej 42. Rozmowy i konsultacje przeprowadzone w trakcie kilkuletniej działalności Ośrodka wyraźnie ukazały ciągle narastający i poważny problem uzależnień od substancji psychoaktywnych (leki, dopalacze, narkotyki, alkohol).

Szukając nowych sposobów pomocy drugiemu człowiekowi, od 2016 r. osoby związane z fundacją Magnificat podjęły decyzję o poszerzeniu działań o prowadzenie terapii uzależnień w stacjonarnym Domu Magnificat w Łasku-Kolumnie. „Ten Dom służy nie tylko osobom uzależnionym. Udzielana jest tu też pomoc psychologiczno-terapeutyczna osobom przeżywającym trudności wewnętrzne o podłożu psychicznym, duchowym i emocjonalnym. Tu znajdą swoje miejsce ci, którzy potrzebują osadzenia w pewnych ramach, rytmie dnia. Zwłaszcza te osoby, które musiały opuścić środowisko, w którym do tej pory funkcjonowały, bo to nie sprzyjało ich rozwojowi – tu staramy się im pomóc” – mówi ks. Grzegorz Korczak – duchowy opiekun Domu, który służy mieszkańcom wsparciem, modlitwą i rozmową.

Reklama

Jak podkreślają mieszkańcy Domu Magnificat, to miejsce jest wyjątkowe, bo nie czują się jak w placówce, ale jak w domu. Tu mają opiekunów – mamę i tatę, którzy są z nimi i dla nich, 24 godziny na dobę. To państwo Grażyna i Zbyszek Tomaszkiewiczowie, którzy postanowili całkowicie zmienić swoje dotychczasowe życie. Są odpowiedzialni za domową atmosferę, sprawy wewnętrzne Domu i podopiecznych. Pani Grażyna dokształca się z terapii uzależnień, bo chce otaczać mieszkańców dodatkową fachową pomocą. Mieszkańcom domu służą też doświadczone specjalistki z psychoterapii i terapii uzależnień Joanna Stempień i Dagmara Diug.

Tu każdy ma swoją indywidualną historię. Wiele z tych osób ma za sobą traumatyczne przeżycia. Bezdomność, gwałty, wyroki, alkohol, narkotyki, próby samobójcze. Tu można o tym wszystkim zapomnieć, odzyskać poczucie bezpieczeństwa, wybaczyć, pogodzić się ze sobą i ...z Bogiem.

„Nigdy mi z Bogiem nie było po drodze. A tu go spotkałem. Naprawdę. I wiem, że On jest, dba o mnie i że nie jestem sam. Najgorsza dla mnie zawsze była samotność” – mówi jeden z mieszkańców.

„Dla nas to ogromne przeżycie, kiedy oni po raz pierwszy idą do spowiedzi, kiedy pojawia się pierwszy uśmiech na ich twarzach i widać, że odzyskują nadzieję, później pewność siebie. To niesamowite przeżycie. Czujemy się jak rodzice, gdy dziecko wraca po długiej nieobecności do domu. Czujemy że ich odzyskujemy, że wracają z dalekiej podróży, że odnaleźli coś więcej niż wewnętrzny spokój. Odnaleźli Boga, który daje im siłę do walki ze swoimi słabościami” – mówi pani Grażyna.

„Oprócz tego, że codziennie walczymy z nałogiem i innymi przeciwnościami, możemy rozwijać swoje pasje. Ja nigdy wcześniej nie grałem na gitarze na trzeźwo. Teraz wiem, że potrafię. Co więcej – gram dla Niego, gram dla Boga i chcę to robić jak stąd wyjdę. Chcę muzyką wielbić Boga i w ten sposób mówić o Nim innym” – mówi jeden z mieszkańców Domu Magnificat.

Dom Magnificat został już częściowo wyremontowany. Mieszkańcy mają ocieplony budynek. Piękną kaplicę. Ale wciąż jest wiele do zrobienia. Wiele sal potrzebuje jeszcze remontu. Wielokrotnie brakuje na pokrycie podstawowych kosztów i rachunków. Dlatego potrzebna jest każda pomoc.

A to może zrobić każdy, przekazując pomoc rzeczową lub materialną. Potrzebne są wszelkiego rodzaju materiały biurowe i dekoracyjne, wyposażenie wnętrz, meble, środki higieniczne, żywność, słodycze, ubrania, koce, materiały budowlane, książki, pomoce edukacyjne, sprzęt rekreacyjny itd.

Można również dokonać przelewu na numer rachunku bankowego: 87 1020 3352 0000 1402 0162 3073 Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski S.A. PKOBP Oddział 1 w Łodzi, tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe Fundacji Magnificat. Szczegóły są dostępne na stronie internetowej www.fundacjamagnificat.pl .

Tagi:
dom pomocy społecznej

20 lat Środowiskowego Domu Samopomocy

2019-07-10 09:42

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 28/2019, str. VI

Jubileuszowe uroczystości związane z 20-leciem istnienia Środowiskowego Domu Samopomocy w Tarnogrodzie odbyły się 26 czerwca

Joanna Ferens
Wręczenie medali i dyplomów uznania od prezydenta RP i wojewody lubelskiego

Rocznicowe uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie, którą w intencji podopiecznych i pracowników placówki sprawował pasterz naszej diecezji, bp Marian Rojek. W rozmowie Biskup podkreślał, iż dzięki takim miejscom osoby sprawne inaczej czują się potrzebne i akceptowane w społeczeństwie. – Ten dom to rzecz wspaniała, ale patrząc ze strony Ewangelii, to konkretne realizowanie wezwania Chrystusa do miłości i pomocy potrzebującym. Osoby dotknięte niepełnosprawnością, nieporadnością życiową czy zaburzeniami mają nie tylko prawo być kochane czy akceptowane, ale i prawo na pomoc ze strony społeczeństwa. Tutaj potrzebna jest szczególna życzliwość i mądra, odpowiedzialna miłość. Dziś widzimy owoce realizacji tego Chrystusowego wezwania, tej życzliwości i otwartości dla drugiego człowieka – wskazał bp Rojek.

Pomoc, otwartość, tolerancja

Dalsza część wydarzenia miała miejsce w siedzibie ŚDS przy ul. Szkolnej 2, gdzie można było zobaczyć, jak ta placówka wygląda i co ją charakteryzuje. Następnie wszyscy zebrali się w jednym z lokalnych pensjonatów na części oficjalnej. Tutaj rozpoczęto musicalem w wykonaniu uczestników Domu i multimedialną prezentacją na temat jego działalności. Przybyłych gości powitała dyrektor placówki, Elżbieta Kyc, która w rozmowie tłumaczyła, iż ŚDS jest przeznaczony dla osób, które potrzebują wsparcia i mogą w nim zostać, aż do osiągnięcia samodzielności. – ŚDS w Tarnogrodzie powstał w 1999 r. i był jednym z pierwszych na ziemi biłgorajskiej. Nieprzerwanie od 20 lat świadczy on swym podopiecznym usługi w ramach indywidualnych lub zespołowych treningów samoobsługi i treningów umiejętności społecznych w zakresie czynności dnia codziennego. Dom oddziałuje nie tylko na podopiecznych, ale też na całe środowisko. Uczymy postaw tolerancji, otwartości, pomocy, życzliwości oraz zrozumienia wobec osób niepełnosprawnych. W przeciągu minionych 20 lat dzieliliśmy się wzajemnym szacunkiem, wsparciem, pomocą i akceptacją. Zawsze podchodzimy do siebie z otwartym sercem. Dziesięciu naszych podpieczonych się już usamodzielniło, pracują, dwie osoby założyło rodziny. Wkrótce kolejne cztery osoby także się usamodzielnią, a my pomożemy im znaleźć dom i odnaleźć się w społeczeństwie. Jednakże nie mamy żadnych limitów, nasi podopieczni zostają z nami tak długo, jak tego potrzebują. To są nasze sukcesy – wskazała.

Dom potrzebujących wsparcia

Podczas spotkania nie zabrakło wystąpień przybyłych gości, m.in. wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka, który nie ukrywał, że ŚDS w Tarnogrodzie to miejsce wyjątkowe. – Niedostrzeganie potrzeb naszych bliźnich, osób niepełnosprawnych fizycznie i psychicznie byłoby barbarzyństwem i nie mieści się w światopoglądzie i przekonaniach ludzi cywilizowanych. Działalność takich placówek to wypełnianie czasu tych, którzy potrzebują wsparcia, integracji, przystosowania do życia ze względu na pewne niepełnosprawności, które ich dotknęły. Tutaj ludzie otrzymują szczęście. Mnie w sposób szczególny dotknęła atmosfera rodzinnej radości. Patrząc na podopiecznych mogę powiedzieć, że mają tutaj znakomicie – podkreślił.

Dopełnieniem uroczystości było wręczenie przez wojewodę lubelskiego medali nadanych przez Prezydenta RP pracownikom Domu oraz medalu wojewody dla ŚDS. Odbyła się również część artystyczna w wykonaniu uczestników i zaproszonych zespołów. Spotkanie zakończył poczęstunek i jubileuszowy tort.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pamiętamy o ofiarach wprowadzenia stanu wojennego

2019-12-11 14:00

Biuro Prasowe Politechniki Wrocławskiej

Jak co roku obchody na Politechnice Wrocławskiej rozpoczęły się Mszą świętą w intencji ofiar stanu wojennego. Następnie złożono kwiaty pod tablicą upamiętniającą doc. Tadeusza Huskowskiego, matematyka, żołnierza AK batalionu „Zośka” w Powstaniu Warszawskim, działacza „Solidarności”, który zmarł w 1984 r. Tablica jego pamięci znajduje się w holu budynku D-2.

Arch. Politechniki Wrocławskiej

Po złożeniu kwiatów uczestnicy obchodów przeszli pod pomnik poświęcony „Wszystkim Współtwórcom, Obrońcom i Bohaterom Solidarności”, gdzie odbyły się główne uroczystości. Ich najważniejszym momentem było odsłonięcie tablicy poświęconej zmarłemu 30 września dr. Kornelowi Morawieckiemu, legendzie opozycji antykomunistycznej. W latach 1973-2009 Kornel Morawiecki pracował na Politechnice Wrocławskiej w Instytucie Matematyki, a następnie w Instytucie Matematyki i Informatyki na stanowiskach adiunkta i starszego wykładowcy.

- Od wielu lat spotykamy się pod tym pomnikiem, aby upamiętnić wszystkich bohaterów tych ponurych dla naszej ojczyzny czasów. Był to okres, kiedy odwaga była prawdziwą odwagą, a ludzie walczący z system stawiali sobie ekstremalne wyzwania. Ryzykowali wszystkim i musimy wracać do tych czasów pamięcią, żeby to się już nigdy nie powtórzyło. Dziś odsłaniamy tablicę poświęconą Kornelowi Morawieckiemu. Zostanie ona w tym miejscu na długo po tym, gdy nas już nie będzie. Miejmy nadzieję, że w przyszłości osoby przechodzące obok pomnika staną i pomyślą, co by było z naszym krajem, gdyby nie ci ludzie ze swoją walką o wolność i demokrację – mówił prof. Cezary Madryas, rektor Politechniki Wrocławskiej.

Udział w uroczystości wzięli premier Mateusz Morawiecki z rodziną, parlamentarzyści, przedstawiciele władz woj. dolnośląskiego i Wrocławia, działacze opozycji solidarnościowej oraz pracownicy Politechniki Wrocławskiej.

- Ojciec zawsze kierował się w swoim życiu misją krzewienia wolności i solidarności. Wolności, czyli możliwości podejmowania wyzwań, szukania nowych, lepszych rozwiązań dla Polski. Solidarności, czyli łączenia ze sobą ludzi, narodów, szans na szukanie współpracy. Jestem wdzięczny tym, którzy pamiętają, jak on ukochał te elementy. Ojciec był też zakochany w ludziach, którzy chcą zmieniać świat na lepsze. Wielu takich ludzi spotkał właśnie na Politechnice Wrocławskiej. Dziękuję uczelni, która zawsze była aktywna w walce o niepodległą Rzeczpospolitą, łączyła zmysł techniczny ze zdolnością do poszukiwania nowych ścieżek w walce o wolność. Mój ojciec chciał, by Polska była darem dla Polaków, dzieło jego życia zostało wyryte w historii, teraźniejszości i przyszłości – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Prof. Andrzej Wiszniewski, były rektor PWr podkreślił, że uczelnia zawsze była wielkim tyglem opozycji, a w okresie stanu wojennego „w działalność konspiracyjną zaangażowanych było ok. 1000 pracowników i kilka tysięcy studentów”. Wszystko to działo się pod patronatem Kornela Morawieckiego i jego Solidarności Walczącej oraz Marka Muszyńskiego i Regionalnego Komitetu Strajkowego. Po odsłonięciu tej tablicy można powiedzieć, że w sposób symboliczny Kornel Morawiecki wraca na uczelnię, z której wyrósł i z której zawsze był ogromnie dumny – mówił prof. Wiszniewski.

Na koniec obchodów, w holu gmachu głównego naszej uczelni delegacje złożyły kwiaty pod tablicą poświęconą Tadeuszowi Kosteckiemu. Współpracownik PWr i delegat „Solidarności” z Okręgowej Dyrekcji Gospodarki Wodnej we Wrocławiu zmarł w tym miejscu na serce podczas pacyfikacji przez ZOMO strajku okupacyjnego, 15 grudnia 1981 roku.

Obchody upamiętnienia ofiar wprowadzenia stanu wojennego zostały zorganizowane przez Zarząd Regionu Dolny Śląsk i Komisję Zakładową NSZZ „Solidarność” na Politechnice Wrocławskiej. Uroczystości prowadził Tomasz Wójcik, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” na naszej uczelni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem