Reklama

„Brama Bieszczad” ma już 10 lat!

2017-02-15 15:05

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 8/2017, str. 4-5

Ks. Adam Stachowicz

Młodzieżowy Ośrodek Turystyczny „Brama Bieszczad” w Olchowej oraz Fundacja „Światło-Życie” ośrodek w Sandomierzu w dniu 4 lutego świętowała pierwszy okrągły jubileusz

W Bieszczady na spotkanie przybyli delegaci fundacji, członkowie Ruchu Światło-Życie, a w sposób szczególny przedstawiciele Domowego Kościoła, sympatycy oraz osoby związane z ośrodkiem i mieszkańcy Olchowej, a także władze gminy. Świętowanie rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył ks. Krzysztof Kwiatkowski, moderator Ruchu. Koncelebrowało ją kilkunastu kapłanów związanych z oazą i sympatyków ośrodka. Wszystkich przywitał ks. Adam Lechwar, kierownik Fundacji „Światło-Życie” ośrodek w Sandomierzu i odpowiedzialny za dom oazowy. W homilii ks. Stanisław Bar, pierwszy moderator Ruchu w nowych strukturach diecezji, mówiąc o służbie, zaznaczał, iż jej narzędziem jest fundacja. Nawiązując natomiast do Ewangelii i Chrystusowych słów „wypocznijcie nieco”, dodawał: – To miejsce stało się miejscem odpoczynku i ewangelizacji. Jezus mówi „wypocznijcie”, ale jednocześnie w miejscu odpoczynku służy. Odpoczynek i służba. Ruch Światło-Życie te dwie rzeczy łączy, bo mamy zawsze w czasie rekolekcji, choćby wakacyjnych, i odpoczynek, i ewangelizację – zaznaczał kaznodzieja.

Coś dla ciała

Po Eucharystii wszyscy zostali zaproszeni na wspólną agapę, która była wspaniałym czasem podziękowań. Tu m.in. głos zabrał Andrzej Raj, prezes zarządu Fundacji Światło-Życie: – Fundacja jest dziełem ludzi Ruchu Światło-Życie, ludzi, którzy przeszli formację i chcą służyć. Ta inicjatywa zrodziła się 29 lat temu i trwają w niej różne dzieła dzięki ludziom, którzy mają pomysł, podejmują się posługi i gromadzą innych wokół siebie. Oddziały Fundacji wykonują najróżnorodniejsze zadania, które sobie zlecamy, i tak powstał pomysł ośrodka w Olchowej. Jako podmiot prawny nabyliśmy ten budynek, wystąpiliśmy o środki unijne, stworzyliśmy projekt i znaleźliśmy finansowanie. Szkoła, która kiedyś już nie miała racji bytu, jest nadal miejscem, gdzie wychowuje się ludzi odpowiedzialnych za siebie, za życie i za innych – podkreślał prezes.

Druga część świętowania odbyła się miejscowym domu kultury. Wszyscy goście oraz mieszkańcy miejscowości zostali zaproszeni, aby wziąć udział w koncercie zespołu „Smereko”. Całość jubileuszowego spotkania zakończył wodzirej, który poprowadził wieczór karnawałowy, czyli mnóstwo zabaw i tańców dla dzieci oraz dorosłych.

Reklama

Czas wspomnień

– Społeczeństwo Olchowej w latach 90. XX wieku wzniosło okazały budynek nowej szkoły na terenie parku podworskiego, w miejscu byłego dworu Schrammów. Szkołę oddano do użytku w 1997 r., a po 3 latach zamknięto. W latach 1999 – 2003 szkołę wykorzystywała archidiecezja przemyska dla potrzeb Ruchu Światło-Życie, następnie w roku 2003 obiekt został wyłączony z użytku i wystawiony na sprzedaż. W pierwszej połowie 2006 r. szkoła została zakupiona przez nowo powstały Ośrodek Fundacji „Światło-Życie” z siedzibą w Sandomierzu. Zorganizowano tu wówczas rekolekcje oazowe dla młodzieży. Od tej pory dom rekolekcyjny służy Oazie naszej diecezji – kreśli historię ksiądz kierownik Adam Lechwar. Wtóruje mu Jerzy Kosanowski: – Ruch Światło-Życie kupił budynek i trzeba było go zagospodarować. W 2008 r. poznałem się z ks. Adamem Lechwarem i powstał pomysł, żeby sięgnąć po środki z Unii Europejskiej, które wspomagają takie inicjatywy społeczne. Postanowiliśmy stworzyć Młodzieżowy Ośrodek Turystyczny „Brama Bieszczad”, aby móc uzyskać dofinansowanie. Projekt powstał z całym programem edukacyjnym, kulturalnym oraz duchowym i został złożony do Urzędu Marszałkowskiego, a tam spodobał się, bo wpisał się we wszystkie zasady oceny tego typu projektów – wspomina właściciel biura doradztwa z Sandomierza.

Oczami olchowian

Uroczystość była podniosła. Ale MOT w Olchowej to też intensywna współpraca z miejscowymi. Można było usłyszeć mnóstwo ciepłych słów. Oczom rzucił się też wiersz lokalnego poety Władysława Bochniaka napisany, by podkreślić, iż remont byłej szkoły spowodował niemałe ożywienie srodowiska. Pozwolę sobie przytoczyć jego fragment.

* * *

Moja mała Ojczyzna
Na wzgórzu za Ostrogórską mała osada się budzi
przed nią kościółek uroczy i słychać tu gwar różnych ludzi
„Bramą Bieszczad” nazwany Młodzieżowy Ośrodek Turystyczny
o którym tu mowa w parku podworskim
zlokalizowany tuż obok kościoła
Tu może odpocząć turysta podróżny zatrzyma się w biegu
w Olchowej i okolicy nie będziesz żałować niczego
Rzeczka Kalniczka tu płynie którą przyjmuje Osława
wzdłuż tej rzeczki zlokalizowana
Górna i Dolna Tarnawa

Tagi:
jubileusz

Reklama

Stulecie konsekracji sokołowskiego kościoła

2019-07-10 09:42

Bartosz Walicki
Edycja rzeszowska 28/2019, str. VI

Sto lat temu, 23 czerwca 1919 r., bp Karol Józef Fischer z Przemyśla dokonał konsekracji kościoła parafialnego w Sokołowie Małopolskim. Jednocześnie konsekrował ołtarz główny, w którym umieszczono relikwie świętych Aurelii i Placydiusza

Archiwum parafii
Świątynia w Sokołowie Małopolskim

Dzieje obecnej świątyni parafialnej sięgają roku 1905. Wtedy to, rok po wielkim pożarze Sokołowa, w którym pastwą ognia padła drewniana XVII-wieczna fara, zawiązał się komitet budowy nowego kościoła. Trzy lata później, staraniem proboszcza ks. Franciszka Stankiewicza, rozpoczęto dzieło wznoszenia nowego domu Bożego Projekt budowli w stylu neogotyckim, rozłożonej na planie krzyża łacińskiego, opracował profesor architektury Politechniki Lwowskiej Jan Sas Zubrzycki. Prace budowlane trwały przez osiem lat. Fundamenty kościoła zaczęto kłaść w lipcu 1908 r. Samą budowę prowadził majster murarski z Przemyśla Jan Nikodemowicz. Kamień węgielny poświęcił 20 września 1908 r. ks. inf. Jakub Federkiewicz z Przemyśla.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje dziecko nie chce chodzić do kościoła

2019-07-10 09:40


Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 10-13

„Nasze dziecko odwróciło się od Pana Boga i od Kościoła”.
Nikt nie zdoła policzyć, w ilu domach z ust rodziców, babć i dziadków da się usłyszeć tę bolesną skargę. Wychowywali swe latorośle, jak umieli, przynieśli do chrztu, przygotowali do I Komunii św., do bierzmowania – i oto nagle słyszą:
„Wypisuję się z Kościoła”, „Jestem niewierzący”, „Jestem dorosły, to moja sprawa, nie wtrącajcie się”.
Do tych deklaracji mogą jeszcze dochodzić agresja wobec Kościoła (czytaj: duchowieństwa), przystępowanie do sekt, życie bez sakramentalnego małżeństwa, związki homoseksualne...

©Cheryl Casey – stock.adobe.com

Joanna Krawczyńska, matka dorosłego syna

Problem się pojawił, gdy syn wyjechał na studia do dużego ośrodka akademickiego. Miałam nadzieję, że ten czas będzie dla niego etapem autentycznego rozwoju, także w wierze. że zaangażuje się w duszpasterstwo akademickie. Polecaliśmy mu z mężem wspólnotę, w której w czasach studenckich się poznaliśmy. W naszej rodzinie był to częsty temat wspomnień z okresu młodości – czasu pieszych pielgrzymek, ŚDM z papieżem Janem Pawłem II. Spodziewaliśmy się, że nasz syn znajdzie dla siebie wspólnotę, a tam... może przyszłą towarzyszkę życia. Tymczasem on nie odnalazł się w duszpasterstwie akademickim z różnych powodów. Próbował też sił w kościelnym wolontariacie, ale bez skutku. Gdy przyjeżdżał do domu, próbowałam go wypytywać, zachęcać, ale dostrzegłam, że te tematy zupełnie go nie interesują. Zaczęłam podejrzewać, że gdy zostaje na miejscu studiów na weekend, to w niedziele nie chodzi do kościoła. Aż któregoś dnia oświadczył, że nie pójdzie z nami w niedzielę na Mszę św., bo „on w Kościele nic dla siebie nie odnajduje i nie ma potrzeby tam chodzić”. Nie mogłam się z tym pogodzić, wciąż pytałam, co się stało – nasz syn, ministrant, lektor, absolwent szkoły katolickiej, odrzuca dziś Kościół. Gdzie popełniliśmy błąd? Może łatwiej by było, gdyby podał jakieś konkretne zarzuty, które można byłoby odeprzeć, podyskutować, wytłumaczyć...

Zaproponowałam, aby porozmawiał z zaprzyjaźnionym z księdzem, wiedziałam, że ma do niego zaufanie. Rozmawiali nawet niejeden raz. Początkowo udało się księdzu nakłonić naszego syna do odbycia spowiedzi. Ale po pewnym czasie wszystko wróciło.

Najpierw problem dusiłam w sobie, nie chciałam o tym mówić głośno. Nie było to trudne, gdyż syn rzadko przyjeżdżał. Zaczęły mnie dręczyć wyrzuty sumienia. Choć nie jest to mój grzech bezpośredni, czułam, że muszę go wyznać na spowiedzi. Spowiednik poradził mi, by synowi przypominać, że się za niego modlimy. Często się zdarza, gdy młodzi ludzie wyjeżdżają na studia, wydaje im się, że cały świat do nich należy. Po studiach, gdy pojawiają się problemy z pracą, z mieszkaniem, wracają i zaczynają szukać pomocy u Pana Boga. Ksiądz radził, by problem po prostu przeczekać i przemodlić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspaniały czas z Bogiem

2019-07-15 18:13

Anna Majowicz

Dziś (15.07) przed południem w Dobroszycach zakończyło się 26. Salwatoriańskie Forum Młodych. Emilia Chrzanowska z Kiełczowa już po raz drugi uczestniczyła w tej największej wakacyjnej akcji organizowanej przez apostolat RMS-u. Z nami dzieli się swoim świadectwem:

Anna Majowicz
Siostry Emilia i Natalia Chrzanowskie

,,W Dobroszycach gromadzimy się w imię Jezusa Chrystusa. To 10-dniowe spotkanie z Bogiem i wspaniałymi ludźmi. Kiedy tu przyjeżdżam czuję stałą obecność Pana Boga. Jest z nami na jutrzni, na śniadaniu, w pracach codziennych, które tu wykonujemy, podczas warsztatów, w których pozwala nam się rozwijać, ale przede wszystkim widzę Go w drugim człowieku. Cudowna jest każda Msza św. i adoracja Najświętszego Sakramentu. To wspaniały czas. Jestem pewna, że za rok tu powrócę". 

Zobacz zdjęcia: 26. Salwatoriańskie Forum Młodych w Dobroszycach
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem