Reklama

Przez Wielki Post do Zmartwychwstania

2017-04-11 09:43

Piotr Iwicki, Polskie Radio
Niedziela Ogólnopolska 16/2017, str. 31

Obraz Męki Pańskiej wyrażany w słowie, obrazie i muzyce, tajemnica i cud Zmartwychwstania zawarte w dziełach sztuki – to wszystko nierozerwalnie wpisane jest w kulturę człowieka, w europejską tradycję, u której źródeł leży wiara katolicka. Duchowe, emocjonalne więzi zbudowane na fundamencie Credo, ich emanacja za pośrednictwem środków artystycznego wyrazu, skupienie na rzeczach nieprzemijających, których nie zatrze kurz mód i bezmyślnego mainstreamu artystycznego profanum – to wszystko wielokrotnie stawało się inspiracją, początkiem drogi, na której końcu pojawiało się arcydzieło. Takie jak to: „Maddalena ai piedi di Cristo” („Magdalena u stóp Chrystusa”) Antonia Caldary, które za sprawą wspaniałych artystów, wspartych doskonałą orkiestrą instrumentów dawnych Musicae Antiquae Collegium Varsoviense, prowadzoną od klawesynu przez Liliannę Stawarz, właśnie trafiło na płytę. Dostajemy fonograficzną perłę, płytę światowego formatu od strony wykonawczej. Szczególną, jeśli zauważyć, że dzieło urodzonego w Wenecji Caldary nieczęsto trafia na płytowe krążki. Choć wiemy, gdzie urodził się artysta, nie wiemy dokładnie – kiedy, za to wiemy, że był synem skrzypka i już jako dziecko został chórzystą w bazylice św. Marka. Tam też – jak sądzą historycy – pod okiem Giovanniego Legrenziego uczył się gry na popularnych w baroku instrumentach. W 1699 r. zamieszkał w Mantui, gdzie przez 8 lat był dyrektorem-dyrygentem orkiestry, czyli maestro di cappella. Z Mantui przeniósł się do Barcelony, gdzie nadano mu tytuł nadwornego kompozytora Karola VI Habsburga. Jego dalsze życiowe drogi wiodły przez Rzym i Wiedeń, w którym mieszkał do śmierci i stał się prekursorem szkoły starowiedeńskiej.

Oratorium „Maddalena ai piedi di Cristo” Caldary to odwołanie do odwiecznych moralnych dylematów, wyborów dróg życia. To w nim Maria Magdalena prowadzi wewnętrzną walkę o zachowanie swej duszy w czystości i oddanie miłości Bogu. Przepełniona emocjami muzyka odzwierciedla postacie, ilustruje walkę z tym, co piękne, ale wątpliwe i nieakceptowane. Siły miłości ziemskiej i niebiańskiej pewne swoich racji walczą o duszę Magdaleny. Faryzeusz kpi z niej i nie wierzy w godny wybór. I staje się to, co w całej historii Marii Magdaleny jest najistotniejsze – w jej życie wkracza Jezus Chrystus, który dostrzegając piękno i światło w jej sercu, przekonuje ją i daje jej wskazówki. Gorliwość uczuć znakomicie przekłada się na warstwę muzyczną dzieła. Kolejny przykład „vanitas vanitatum” zwieńczonego triumfem Prawdy.

Reklama

Obecność takiego dzieła w całej literaturze muzycznej jest nie do przecenienia choćby ze względu na fakt, że Maria z Magdali to jedna z bardziej zagadkowych postaci Nowego Testamentu – pojawia się na kartach wszystkich Ewangelii, a najważniejszymi wydarzeniami z jej udziałem są odkrycie pustego grobu Jezusa i danie pierwszego świadectwa o Jego zmartwychwstaniu. Dzięki tej płycie możemy obcować z czymś szczególnym, co czyni album pięknym dopełnieniem Wielkiego Postu oraz Wielkiego Tygodnia i otwiera nas na tajemnicę Zmartwychwstania.

USA: szokująca kampania "Dzięki Bogu za aborcję"

2019-11-18 14:56

pb (KAI/ lifesitenews.com/thankgodforabortion.com/jezebel.com) / Waszyngton

Amerykańscy obrońcy życia zszokowani są inicjatywą aborcyjnej aktywistki, która sprzedaje w internecie koszulki z napisem „Thank God for Abortion” (Dzięki za aborcję). Zachęca osoby popierające aborcję do fotografowania się w nich i umieszczania zdjęć na specjalnie w tym celu utworzonym koncie na Instagramie.

Zdjęcie poglądowe thankgodforabortion.com

Pojawiła się tam już m.in. fotografia niemowlaka w towarzystwie dwóch „matek” - wszyscy noszą koszulki z napisem „Dzięki Bogu z aborcję”. - Kto robi dziecięce ubranka o zabijaniu dzieci? - to jeden za komentarzy skonsternowanych internautów. Ktos inny wyraża pod zdjęciem przypuszczenie, że musi to być „sarkastyczna kampania antyaborcyjna”.

Na innych fotografiach widać kobiety w koszulkach z napisem „Thank God for Abortion” pozują na tle kościołów, m.in. bazyliki św. Piotra w Watykanie i bazyliki Sagrada Família w Barcelonie. Na kolejnym widać dwóch homoseksualistów: jeden w koszulce z napisem „Bóg kocha pedałów”, a drugi w koszulce z napisem „Dzięki Bogu z aborcję”.

Inicjatywa Thank God for Abortion powstała w 2015 r. w odpowiedzi na zamykanie niektórych klinik aborcyjnych, niespełniających ustawowych standardów. Założyła ją Viva Ruiz, przestawiająca się jako „artystka, twórca, queer, katoliczka i dumna z tego, że miała dwie aborcje”. Jej celem jest eliminacja stygmatyzującego, jej zdaniem, określania aborcji mianem grzechu, poprzez „radosne” spojrzenie na własne doświadczenie z aborcją, z nadzieją, że zainspiruje innych do tego samego i z przekonaniem, że „dostęp do usług reprodukcyjnych jest podstawowym i zwykłym prawem człowieka”. Swą organizację Ruiz promowała m.in. na paradzie LGBT Pride w Nowym Jorku w 2018 r. W 2019 r. wypuściła serię koszulek z napisem „Dzięki Bogu za aborcję” - dla dorosłych i dla dzieci.

Portal obrońców życia Life Site News zauważa, że Thank God for Abortion jest kolejnym przejawem projektów typu Shout Your Abortion (Wykrzycz swą aborcję). Przyświeca im teoria, że pozytywna narracja na temat aborcji jest kluczem do umocnienia proaborcyjnego nastawienia opinii publicznej. Ma do tego prowadzić przedstawianie „beneficjentów” aborcji i przeciwstawianie się wszelkim sugestiom, że nie jest ona „zdrowa”. Zwolennicy tego podejścia jednak wywarli niewielki wpływ na opinię społeczeństwa, gdyż „nie udało się im przeciwstawić zasadniczym powodom, dla których sprzeciwia się ono aborcji: uznaniu, że zagrożone przez ten zabieg jest dziecko i współczuciu dla niego”.

Obrońcy życia „od dawna twierdzą”, że takie „świętowanie aborcji” jest bardzo celnym „wyrazem prawdziwych poglądów głównego nurtu obrońców aborcji”, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę „ich sprzeciw wobec nawet najskromniejszego ograniczenia aborcji”, takiego jak okres oczekiwania na aborcję czy wymóg przeprowadzenia badania ultrasonograficznego - podkreśla Life Site News.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na Cyprze w 2020 roku?

2019-11-18 20:09

pb (KAI/cyprus-mail.com/AP) / Watykan

Prezydent Cypru powiedział, że papież Franciszek przyjął jego zaproszenie do złożenia wizyty na Cyprze w przyszłym roku. Nikos Anastasiadis był dziś gościem Franciszka w Watykanie.

elpapacol/instagram

- Jesteśmy ogromnie zaszczyceni, że papież przyjął nasze zaproszenie. Obecność takiego przywódcy jak papież, osoby o głębokim człowieczeństwie i z nowoczesną wizją świata jest bardzo ważna w kontekście wysiłków Cypru w podejmowaniu dialogu międzyreligijnego, aby osiągnąć pokój i stabilizację na świecie - oświadczył szef państwa.

W 2002 r. Cypr, którego niemal 70 proc. mieszkańców należy do Kościoła prawosławnego, obchodzić będzie 60. rocznicę swej niepodległości. W 2010 r. wyspę odwiedził papież Benedykt XVI.

Cypr był pierwszym etapem podróży misyjnych św. Pawła Apostoła. Doprowadził tam on do nawrócenia rzymskiego gubernatora. Pierwszym biskupem wyspy był jednak - według tradycji - św. Łazarz, ten sam, którego Jezus Chrystus wskrzesił z martwych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem