Reklama

Niedziela Przemyska

Pasterz wśród owiec 25

Z Bogiem nie ma hazardu

Z metropolitą przemyskim abp. Adamem Szalem rozmawia ks. Zbigniew Suchy

Niedziela przemyska 21/2017, str. 6

[ TEMATY ]

wywiad

abp Adam Szal

Ks. B. R.

Abp. Adamowi Szalowi towarzyszyli w Rzymie księża przemyscy, m.in. dyrektor Caritas ks. Artur Janiec i kanclerz Kurii ks. Bartosz Rajnowski

Abp. Adamowi Szalowi towarzyszyli w Rzymie księża przemyscy, m.in. dyrektor Caritas ks. Artur Janiec
i kanclerz Kurii ks. Bartosz Rajnowski

KS. ZBIGNIEW SUCHY: – Księże Arcybiskupie, tytuł naszej refleksji zapożyczyłem z dawno przeczytanej lektury duchowej. Brzmi on może topornie, ale też obserwujemy, jak bardzo dzisiejszy świat jest niemiłosiernie niemiłosierny dla Boga. Chciałem zapytać: jaki się zaciąga grzech wobec Boga, jeżeli ktoś uczestniczy w aktach bluźnierczych, profanujących świętość? Jak Kościół ustosunkowuje się do ludzi, którzy w sposób publiczny są sprawcami lub wykonawcami takich bluźnierczych aktów?

ABP ADAM SZAL: – Pierwszym osądem, który się rodzi, jest osąd sumienia, ale sumienie indywidualne powinno być zobiektywizowane. Subiektywizm człowieka skłania do przyjmowania różnych, często fałszywych argumentów. Widzimy dobrze, że pod pozorem prawdy próbuje się wprowadzać kłamstwo i niektórzy ludzie zaczynają targować z kłamstwem. Ojcem kłamstwa jest szatan, który dąży do tego, żeby wyeliminować czynniki obiektywizujące sumienie, czyli przykazania Boże, prawo naturalne czy wskazania Ewangelii. To one są zestawem obiektywnych kryteriów, które trzeba przykładać do każdego czynu ludzkiego, do każdej myśli i do każdego zaniedbania. Pierwszym z przykazań Bożych jest prawda o Bogu: „nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”. Pan Jezus powiedział, że najważniejsza jest miłość Boga i bliźniego, czyli że to przykazanie dotyczące uszanowania świętości Boga ma być realizowane z miłością. Jeśli się przekreśla prawdę o Bogu, to przekreśla się prawdę o godności człowieka jako tego, który został stworzony na obraz Boga samego, a w konsekwencji upadają wszystkie zasady. Subiektywizm staje się więc nieszczęściem dla tych, którzy chcieli szukać szczęścia w uwolnieniu się od zaleceń Stwórcy.
Skłonność ludzkiej natury do targowania się o granice dobra i zła, piękna i brzydoty, talentu i beztalencia jest przyczyną tego, że ludzie tłumaczą sobie różne bluźniercze akty, mówiąc, że to jest oryginalność czy sztuka. Pamiętamy pewien akt profanacji krzyża na wystawie w Gdańsku, którego bronił duszpasterz artystów. Dziś ten duszpasterz już nie jest duszpasterzem. Już wtedy było widać, że jego sumienie jest zamknięte na wrażliwość o jasne kryteria sacrum. Subiektywizm moralny od wieków kusi nie tylko artystów, ale to widzowie kontemplują sztukę i mają okazję twardo występować w obronie piękna promieniującego ze świętych symboli. Jeśli nie obronimy tego prawa, aby Pan Bóg był na pierwszym miejscu, będziemy mieli zupełny bałagan. Warto tu nawiązać do książki „Władca świata” Roberta Hugh Bensona, o której wspominał zarówno papież Benedykt XVI, jak i papież Franciszek. Już w 1907 r. Benson przewidział totalitaryzm ideowy, desakralizację, której ulega nie tylko świat rządzony przez masonerię, przez różne grupy interesów, ale i sami chrześcijanie, ludzie Kościoła, którzy zrezygnowali z proroczej misji zdecydowanej obrony Bożego prawa. Bezwzględna obrona Bożego prawa musi się odbywać z miłością, z wyrozumiałością i niepotępianiem inaczej myślących, ale potępianiem brzydoty i zła, i z szukaniem dróg do rozbicia skorupy sekularyzacyjnej, którą i dzisiaj próbuje się narzucić ludziom, żeby zrelatywizować, a może nawet zasklepić ich sumienia. Chrześcijanin nie może patrzeć na to obojętnie, a tym bardziej akceptować zła moralnego. Należy jasno mówić o tym, co jest złem, pomagać ludziom w wyrobieniu moralnej i estetycznej wrażliwości, i tworzyć atmosferę sprzeciwu wobec profanacji świętych symboli, bo to nie prowadzi do rozwoju kultury. To jest znak degradacji kultury.

– Jawi się tu ważne pytanie, jak pomóc twórcy skandalizującego dzieła do podjęcia wysiłku w kierunku twórczości pięknem uszlachetniającej?

– Myślę, że czasem wielkie nagromadzenie zła w życiu człowieka powoduje, że nie jest on już w stanie tego dłużej udźwignąć. Myślę, że dobrym przykładem wychodzenia z takiej sytuacji jest postawa pani Aleksandry Jakubowskiej, która niegdyś walczyła o prawo do aborcji, jednak jej podejście zmieniło się w momencie, gdy urodziła niepełnosprawne dziecko. Teraz publicznie staje w obronie życia.
Przykładów obudzenia duchowej wrażliwości jest więcej. Piękne i poruszające są historie przemiany licznych artystów i twórców polskiej i światowej kultury, którzy odważanie ujawniają radość z odzyskanego pokoju serca. Robert Hugh Benson, autor wspomnianej książki, też jest nawróconym człowiekiem. Niedawno obejrzałem w Teatrze Telewizji program poświęcony s. Wandzie Boniszewskiej ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, mistyczce, która przeszła przez bardzo bolesną drogę prześladowań, łącznie z długoletnią zsyłką do obozów na Syberii, ale została wierna Panu Jezusowi. Jej dobroć i wiara promieniowały, nawet w więzieniu, w okropnych warunkach upodlenia i nienawiści do wiary. Wokół niej, prostej kobiety, odkrywały się ludzkie sumienia i dokonywały się nawrócenia.
Warto pamiętać, że promienie dobra przebijają się niekiedy także przez mroczność zła. Poszukajmy w swojej pamięci kogoś, o kim słyszeliśmy lub kogo znamy osobiście, kto dał świadectwo nawrócenia, piękniejszego życia, odcięcia się od zła. A może i w naszym życiu bywają radosne duchowe zwycięstwa?

– A lektury?

– Z przyjemnością zmagam się z niełatwą, ale twórczo fascynującą lekturą książki wydanej w Krakowie w 2015 r. przez prof. Andrzeja Zybertowicza z Zespołem pt. „Samobójstwo Oświecenia? Jak neuronauka i nowe technologie pustoszą ludzki świat”. Autorzy przykładają kryteria naukowe do licznych rytmów życia współczesnego świata i mają odwagę ujawniania jego większych lub mniejszych chorób. Przytaczają też ich konkretne przypadki, uzasadniając okoliczność, że dziś „wielkie korporacje są całkowicie bezkarne”, że od zinstytucjonalizowanych patologii „nie jest wolna Unia Europejska”, że „co najbardziej powinno niepokoić, (to) oszałamiające możliwości projektowania naszych mózgów – idące tak daleko, że w ogóle nie wiadomo, z jakimi kategoriami bytowymi niebawem będziemy mieć do czynienia”. A zatem należy uznać potrzebę krytycznej lektury propozycji płynących z tradycji przesłania Oświecenia, którym przez wieki była w tradycji zachodniej cywilizacji „chrześcijańska wizja osoby ludzkiej i metafizycznych źródeł jej godności”.

2017-05-18 10:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Orlen obowiązki ma polskie

Niedziela Ogólnopolska 23/2020, str. 12-15

[ TEMATY ]

wywiad

Orlen

PKN Orlen

Orlen narzucił potężne tempo rozwoju, ale ten rozwój nie byłby możliwy bez inwestycji także w ludzi – mówi prezes Daniel Obajtek w rozmowie z ks. Jarosławem Grabowskim (z lewej) i Arturem Stelmasiakiem

Orlen narzucił potężne tempo rozwoju, ale ten rozwój nie byłby możliwy bez inwestycji także w ludzi – mówi prezes Daniel Obajtek
w rozmowie z ks. Jarosławem Grabowskim (z lewej) i Arturem Stelmasiakiem

Z Danielem Obajtkiem, prezesem PKN Orlen, rozmawiają ks. Jarosław Grabowski i Artur Stelmasiak.

Ks. Jarosław Grabowski: Dlaczego Orlen rzucił się jako jedna z pierwszych firm do wsparcia walki z koronawirusem? Generalnie koncern paliwowy ma przecież inne zadania.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Erdogan: w Turcji liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi wzrosła do 912

2023-02-06 11:50

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

PAP/EPA/DENIZ TEKIN

Do 912 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi, które nawiedziło w poniedziałek nad ranem południowo-wschodnią Turcję - poinformował prezydent Recep Tayyip Erdogan. Kataklizm dotknął również północną Syrię. Na terenach kontrolowanych przez rząd w Damaszku zginęło 326 osób. Na obszarach pod władzą rebeliantów co najmniej 147.

To był największy kataklizm od 1939 roku; ponad 5,3 tys. osób jest rannych; zawaliło się 2818 budynków - wyliczał turecki prezydent podczas konferencji prasowej.

CZYTAJ DALEJ

Bp Bryl do rektorów i formatorów seminariów duchownych: formacja potrzebuje prawdy serca

2023-02-07 17:39

[ TEMATY ]

seminarium

Bożena Sztajner/Niedziela

W formacji chodzi o to, żebyśmy odkryli prawdę serca, a nie zatrzymywali się tylko na zewnętrznych gestach - mówił biskup kaliski Damian Bryl, który przewodniczył Mszy św. w kaplicy seminaryjnej w Kaliszu w drugim dniu Sesji Formatorów Seminaryjnych, która odbywa się pod patronatem Komisji Duchowieństwa KEP.

W homilii celebrans podkreślał, że formacja wymaga całościowego spojrzenia na konkretnego człowieka. - Trzeba nam widzieć konkretnego człowieka z całą jego historią, z całym obdarowaniem, z całą słabością. My nie formujemy idei o człowieku, tylko konkretne osoby. Uważajmy na to, żeby nie uogólniać, ale żeby widzieć konkretnego człowieka, mieć do niego szacunek i pokornie mu towarzyszyć – powiedział bp Bryl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję