Reklama

Słowo pasterza

Odkryj swoją duchowość

2017-05-25 11:21

Bp Ignacy Dec
Edycja świdnicka 22/2017, str. 5

patrycja1670/pixabay.com

Życie ma wiele poziomów. Najpierw jest życie wegetatywne – życie roślin, dalej mamy życie sensytywne – życie zwierząt. To już wyższy stopień istnienia, bo zwierzęta mają pewne odczucia, pewne stany psychiczne. I wreszcie jest życie ludzkie – na ziemi najwyższa forma bytu. W życiu ludzkim z kolei wyróżniamy trzy sfery: biologiczną, psychiczną i duchową. Jest w nas życie biologiczne, organiczne – mamy podobne do niektórych zwierząt ukształtowanie ciała z podziałem na głowę, tułów, kończyny górne i dolne, podobnie jak zwierzęta oddychamy, przyjmujemy pokarmy i wykonujemy różne czynności. To życie biologiczne podtrzymujemy, spożywając chleb, a także pokarm roślinny i zwierzęcy. Jest jednak w człowieku także życie specjalne – podobne do życia Bożego. To życie duchowe. Duch ludzki jest podstawą istnienia całego człowieka, dlatego życie duchowe jest dla nas najważniejsze. Mamy też życie psychiczne, które jest czymś pośrednim między życiem biologicznym a życiem duchowym. Do sfery życia psychicznego należy to, że człowiek potrafi się cieszyć, lękać, niepokoić, przeżywa strach i radość. Jak życie biologiczne podtrzymujemy, dostarczając organizmowi pokarmu materialnego, tak życie duchowe karmi się pokarmem duchowym, który pochodzi od Pana Boga. Tym pokarmem duchowym są dary Ducha Świętego. Człowiek potrzebuje takiego pokarmu od Pana Boga, żeby jego duch mógł żyć życiem wyższym, to znaczy – by mógł wierzyć, rozumować, myśleć, kochać, mieć nadzieję, kontemplować, zastanawiać się nad sensem życia i nad prawdami, które Pan Bóg ogłosił przez proroków, a przede wszystkim przez Jezusa, swojego Syna. Wszystko to czyni nasz duch. Nie wierzy nasz palec, nasz włos czy nasza noga, lecz duch. Podobnie nie miłujemy okiem czy ręką, ale miłujemy duchem. To nasz duch kogoś kocha. Może też nienawidzić. Nasz duch jest karmiony przez Pana Boga, dlatego jest nam potrzebne złączenie z Bogiem. Zwróćcie uwagę, zwykle w naszych mieszkaniach mamy różne kwiaty doniczkowe. Kiedy wybieramy się na kilka dni na urlop, wcześniej staramy się lepiej je podlać, a i tak po powrocie zauważamy, że niektóre kwiaty podwiędły, bo zabrakło im wody, która jest potrzebna do życia biologicznego. Podobnie może być z człowiekiem. Jeśli nie otworzy się na Ducha Świętego, to jego życie duchowe będzie więdnąć i usychać. Potrzebna jest nam woda żywa, o której Pan Jezus mówił z niewiastą przy studni Jakubowej. Uczestnicząc w Eucharystii, otrzymujemy nową dawkę darów Ducha Świętego. Po tym przypomnieniu możemy wskazać, jak ważny jest sakrament bierzmowania, który sprowadza nam z nieba dary Ducha Świętego: dar mądrości, dar rozumu, dar męstwa, dar rady, dar umiejętności, dar pobożności i dar bojaźni Bożej. Tymi darami żyje ludzki duch i jeśli jest ich świadomy, może żyć piękniej, żarliwiej się modlić, głębiej wierzyć i nie odczuwać samotności. Pan Jezus mówił o tym, że nie jest sam. Dlaczego? Bo zawsze jest otwarty na Ojca. Kto jest otwarty na Pana Boga, nigdy nie przeżywa samotności, nie czuje osamotnienia, ale cieszy się Bogiem i w Nim pokłada nadzieję.

Tagi:
duchowość

Nowości w księgarni - różaniec w prezencie!

2019-10-02 13:17

niedziela.pl / DK

Księgarnia "Niedziela" wychodzi na przeciw swoim czytelnikom oferując szerszy wachlarz książkowych nowości. Kard. Krajewski, abp. Fulton Sheen, Marta Robin, a może św. Charbel? Książki inspirujących świadków wiary już do nabycia w Księgarni "Niedziela". To nie wszystko! Do każdego zamówienia w październiku - różaniec w prezencie!

DK / niedziela.pl

Uważamy, że słowo ma moc. Księgarnia „Niedziela” to książki wydane nakładem Biblioteki Niedzieli, ale nie tylko. Od pewnego czasu poszerzyliśmy znacząco nasz asortyment, także o wydawnictwa obce, z którymi współpracujemy m.in. Święty Wojciech, Edycja Świętego Pawła, eSPe, Serafin czy SUMUS. Pragniemy aby Księgarnia „Niedziela” służyła naszym czytelnikom w poszerzaniu wiedzy, zgłębianiu duchowości i zbliżaniu się do Boga. Oferujemy książki, które niosą w sobie prawdę i miłość. Pragniemy sprzedawanymi książkami siać ziarna dobra. Nasi czytelnicy są dla nas ważni.

UWAGA! Do każdego zamówienia w październiku dokładamy w prezencie RÓŻANIEC! Znajdź książkę dla siebie: www.ksiegarnia.niedziela.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnice chwalebne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 43/2003

Bożena Sztajner/Niedziela

1. Tajemnica Zmartwychwstania Chrystusa

„Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?». Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa…” (J 20, 11-14).
Chrystus zmartwychwstał i przez swoje zmartwychwstanie zwyciężył grzech, śmierć, smutek, rozpacz; przywrócił światu radość i nadzieję. Czy my, jako chrześcijanie, jesteśmy ludźmi nadziei i radości paschalnej? Czy nie za bardzo koncentrujemy się na tym, co jest negatywne, złe, co jest „grobem”?. Abyśmy mogli kosztować owoców zmartwychwstania, musimy jak Maria Magdalena odwrócić się od grobu i zobaczyć Zmartwychwstałego.

2. Tajemnica Wniebowstąpienia Pańskiego

„Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14, 1-3).
Pan Jezus wstąpił do nieba, gdzie dla każdego z nas przygotował miejsce, wieczne mieszkanie w domu Ojca. Słowo „dom” wyraża to, co jest najpiękniejsze w naszym życiu; dom to miłości, pokój, poczucie bezpieczeństwa; do domu się powraca, za domem się tęskni. Dlatego nasze życie to tak naprawdę wędrówka do domu Ojca w niebie.

3. Tajemnica Zesłania Ducha Świętego

„Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: «Dokąd idziesz?» Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę; pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was” (J 16, 5-7).
Chrystus po swoim wniebowstąpieniu posłał wierzącym w Niego Ducha Świętego. Dzięki Duchowi Świętemu nasz Zbawiciel jest obecny i działa w Kościele. Duch Święty daje nam to, czego świat dać nam nie może. Jeżeli otworzymy się na Jego działanie, doświadczymy w naszym życiu: miłości, radości, pokoju, cierpliwości… - owoców działania Pocieszyciela.

4. Tajemnica Wniebowzięcia Matki Bożej

„Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo ujrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny»” (Łk 1, 46-55).
Maryja doświadczyła wiele „wielkich rzeczy” od Wszechmocnego. Jedną z nich jest to, że została z duszą i ciałem wzięta do nieba. Jako pierwsza z ludzi cieszy się tym, co jest przygotowane dla każdego z nas. Pamiętajmy jednak, jaka była droga Maryi do wniebowzięcia. Była to droga wiary, służby, miłości i ofiary. My też mamy podążać tą drogą, jeżeli chcemy jak Maryja znaleźć się w niebie.

5. Tajemnica Ukoronowania Matki Bożej w niebie

„Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno (…). I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. (…) Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę Moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata” (J 17, 20-24).
Tajemnica ukoronowania Maryi to symbol chwały, jakiej doświadcza Maryja w niebie. Korona symbolizuje władzę, panowanie, ale też bogactwo, szczęście, radość. Fakt ukoronowania Matki Bożej na królową wyraża również prawdę, jak wielkiego szczęścia doświadcza Maryja w niebie. Tego szczęścia my też doświadczymy, jeżeli poprzez wiarę i miłość zespolimy się w jedno z Chrystusem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dla Boga i ludzi

2019-10-14 12:47

Agnieszka Marek

Agnieszka Marek

Boże, uroczyście wielbimy Twoje Imię, ponieważ lud wierny pragnie dzisiaj poświęcić Tobie na zawsze ten dom modlitwy - słowami tak rozpoczynającej się modlitwy abp Stanisław Budzik dokonał poświęcenia kościoła pw. Świętej Rodziny w Puławach.

Historia parafii pw. Świętej Rodziny rozpoczęła się 1 lipca 1990 r.; powstał wówczas samodzielny ośrodek duszpasterski. Rok później bp Bolesław Pylak utworzył parafię, której teren wyłączono z parafii pw. św. Brata Alberta w Puławach. Pierwszym proboszczem został ks. Tadeusz Siwkiewicz, który wraz z wiernymi wybudował tymczasową kaplicę. Teren pod kościelną zabudowę został przekazany wspólnocie przez Radę Miasta Puławy za symboliczną złotówkę; było to wotum za pontyfikat Jana Pawła II. W 2002 r. do parafii przybył ks. kan. Henryk Olech, któremu została powierzona budowa świątyni.

Dar św. Jana Pawła II

Po 16 latach od wmurowania kamienia węgielnego pod budowę świątyni, 29 września parafianie i goście licznie zgromadzili się na uroczystości poświęcenia. Jak zapisano w akcie erekcyjnym, kościół został wybudowany jako „wotum wdzięczności za pontyfikat Wielkiego Polaka na Stolicy Piotrowej i za charyzmatyczne głoszenie przez Niego Ewangelii na przełomie tysiącleci”. Tym większe znaczenie ma fakt, że kamień węgielny pochodzi z Bazyliki św. Piotra, a ofiarował go sam Jan Paweł II w 25. roku swojego pontyfikatu. Był to symboliczny rok, gdyż, jak przypomniał abp Stanisław Budzik, według tradycji św. Piotr był Biskupem Rzymu przez 25 lat, a przez kolejne 1800 lat utarło się przekonanie, że żaden z jego następców nie doczeka „wieku Piotrowego”. Pod tym względem św. Jan Paweł II jest wyjątkowy, ponieważ jest dopiero trzecim papieżem w historii, który zasiadał na Stolicy Piotrowej dłużej niż św. Piotr.

Wielkie dzieło

Abp Stanisław Budzik podkreślił, że parafianie od samego początku wpatrywali się w przykład Świętej Rodziny i zachęcał, aby na Jej wzór „rodziny były Bogiem silne i były miejscem przekazywania najcenniejszych wartości kolejnemu pokoleniu”. Pasterz przypomniał historię parafii i podziękował wszystkim zaangażowanym w jej tworzenie, począwszy od budowniczego kościoła ks. Henryka Olecha, poprzez pierwszego proboszcza ks. Tadeusza Siwkiewicza, projektantów, budowniczych i architektów po licznych współpracowników duchownych i świeckich. - Bóg zapłać wszystkim tym, którzy przyłożyli swoje serce, swoją dłoń do dzieła Bożego; nie żałowali trudu, czasu ani pieniędzy, spieszyli z konkretną pomocą i stwarzali dobrą atmosferę dla tego wielkiego dzieła - dziękował Metropolita.

Poświęcenie świątyni

Po wyznaniu wiary odśpiewana została Litania do Wszystkich Świętych, po której nastąpiły obrzędy poświęcenia kościoła. Ksiądz Arcybiskup namaścił ołtarz świętym Krzyżmem, aby stał się symbolem Chrystusa i miejscem składania Ofiary Nowego Przymierza; proboszczowie zaś namaścili ściany kościoła, by zaznaczyć, że jest on symbolem Jerozolimy zbudowanej na fundamencie apostołów. Następnie na ołtarzu zostało spalone kadzidło, okadzone zostały ściany świątyni oraz lud, który tworzy żywą świątynię Boga. Przyozdobienie ołtarza obrusem i oświetlenie kościoła dopełniło obrzędów poświęcenia, po których nastąpiła liturgia eucharystyczna. Kościół został na zawsze poświęcony Bogu i przeznaczony do celebracji Eucharystii i nabożeństw, aby parafianie mogli w nim oddawać cześć Bogu, doświadczać Jego obecności i karmić się Ciałem i Krwią Chrystusa.

Czas wdzięczności

Przed zakończeniem Liturgii głos zabrał ks. Henryk Olech, który podziękował Bogu i ludziom za wszelkie dobro jakie otrzymał w trakcie budowy kościoła parafialnego. Słowa wdzięczności skierował do wikariuszy, którzy pracowali z nim przez kilkanaście lat, a także do architekta Marka Skrzyńskiego, projektantów tabernakulum i ołtarza adoracji Kamila Drapikowskiego i Mariusza Drapikowskiego oraz do kierownika budowy i jego współpracowników. Wyraził wdzięczność wobec parafian i wielu dobrodziejów, którzy na różne sposoby wspierali dzieło. - Nie jest ważne czy ktoś wspomógł dużo czy mało; ważne jest, że pragnie się podzielić dla chwały Bożej i pożytku ludzi. Niech dobry Bóg nagrodzi ofiarność i dobroć wszystkich, którzy bezinteresownie pomagali i trudzili się przy wznoszeniu tej świątyni - mówił Ksiądz Proboszcz. Z radością zapowiedział, że w kościele parafialnym będzie miała miejsce całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem