Reklama

Wielkie czyszczenie Bazyliki św. Piotra

2017-05-31 10:04

Z architektem Lucą Virgilio rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 23/2017, str. 10-11

Włodzimierz Rędzioch

Już w Roku Świętym 2000 pielgrzymi, którzy przybywali do Watykanu, mogli zobaczyć odnowioną fasadę Bazyliki św. Piotra – usunięto z niej brud nagromadzony w ciągu wieków, dzięki czemu trawertyn odzyskał swój naturalny jasny kolor. Nie wszyscy zdawali sobie sprawę, że reszta murów bazyliki była ciągle pokryta ciemną patyną wieków. Prace renowacyjne pozostałych elewacji monumentalnego budynku zostały podjęte nieco później i zakończyły się na początku tego roku. Aby porozmawiać o tym wielkim czyszczeniu najważniejszej świątyni katolicyzmu, spotkałem się z Lucą Virgilio – architektem Administracji Bazyliki św. Piotra. Jej włoska nazwa to „Fabbrica di San Pietro”, a zadania tej wiekowej instytucji to konserwacja, rozbudowa i administrowanie bazyliką.
O pracach restauratorskich przy Bazylice św. Piotra z architektem Lucą Virgilio rozmawia Włodzimierz Rędzioch

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Kiedy rozpoczął się remont elewacji Bazyliki Watykańskiej?

LUCA VIRGILIO: – Zaczęliśmy prace restauratorskie wszystkich fasad bazyliki w maju 2007 r., od strony południowej, która składa się z fasady XVII-wiecznej wykonanej przez Carla Maderno oraz XVI-wiecznej wykonanej przez Michała Anioła. Następnie zajęliśmy się zachodnią elewacją, której budowniczym był Giacomo della Porta (jej absyda odpowiada wewnątrz bazyliki ołtarzowi katedry). W 2016 r. zakończyliśmy prace przy XVI-wiecznej elewacji północnej, wykonanej również przez Michała Anioła, która sąsiaduje z Kaplicą Sykstyńską.
Naszym zadaniem jest zachowanie tej cennej budowli dla przyszłych pokoleń. I to w dużej mierze dzięki zaangażowaniu kard. Angelo Comastriego, przewodniczącego Administracji Bazyliki św. Piotra, można było skutecznie zrealizować ostatnie prace renowacyjne.

– Ostatnie prace trwały 10 lat, do stycznia 2017 r., chociaż nie były widoczne z Placu św. Piotra...

– To prawda, boczne elewacje bazyliki są niewidoczne dla ludzi, którzy ją nawiedzają. A to wielka szkoda, ponieważ są one bardzo piękne, biorąc także pod uwagę, że zostały zrealizowane po części przez samego Michała Anioła.

– Na czym polegały prace restauratorskie?

– Prace polegały na oczyszczeniu trawertynu z różnych substancji, które w ciągu wieków odkładały się na jego bardzo porowatej powierzchni. Oczywiście, najpierw wykonaliśmy całą serię wstępnych badań naukowych i laboratoryjnych. Kolejną interwencją było usunięcie tych wszystkich materiałów zastosowanych w różnych epokach (np. zaprawy, cement), aby zabezpieczyć ściany. Podczas prac konserwatorskich materiały te musiały być usunięte, gdyż odbiegały kolorem od koloru trawertynu.
Gdzie były duże ubytki, których nie można było zaszpachlować, trzeba było umieścić odpowiednio przycięte płytki.
Rozbudowaliśmy również system monitoringu statycznego bazyliki tak, że cały budynek jest pod kontrolą.
Zostały ponadto wykonane bardzo dokładne plany (rysunki) wszystkich elewacji bazyliki, aby ukazać stan zniszczeń przed renowacją oraz rezultaty przeprowadzonych prac.

– Mówił Pan o czyszczeniu ścian. Ale jak można czyścić trawertyn użyty do budowy bazyliki?

– Brud, który zgromadził się na trawertynie, był bardzo trudny do usunięcia, zwłaszcza w ukrytych miejscach chronionych przed deszczem. Aby go usunąć, używaliśmy urządzenia do piaskowania (IOS), które zastosowaliśmy już przy czyszczeniu głównej fasady bazyliki. To system, który umożliwia projekcję na powierzchnię fasady piasku zmieszanego z wodą pod niskim ciśnieniem i strumieniem spiralnym. W ten sposób czyszczenie jest bardzo delikatne, usuwa się brud stopniowo, bez uszkodzenia powierzchni, i zachowuje się zabytkowe patyny.

– Ściany zewnętrzne bazyliki są ogromne. W jaki sposób został rozwiązany problem rusztowań?

– To prawda. Powierzchnie do oczyszczenia były ogromne, a co za tym idzie – również rusztowania musiały być wielkie. Zachodnia fasada bazyliki ma np. 7 tys. m2. Wysokość do gzymsu się zmienia, średnio mamy 45 m, ale maksymalnie osiąga się aż 50 m. Użyliśmy specyficznego rodzaju rusztowania, które pozwalało na dotarcie do każdego punktu elewacji.

– Czy powierzchnie ścian zostały tylko oczyszczone, czy również zabezpieczone?

– Na koniec prac zostały zastosowane środki zabezpieczające, ale są one krótkotrwałe. Tam, gdzie były duże różnice chromatyczne (kolorów), wyrównaliśmy natomiast kolory.

– Prace w Bazylice św. Piotra nigdy się nie kończą – gdy zakończono renowację zewnętrznych elewacji, rusztowania pojawiły się na jednej z kopuł...

– Teraz zaczęliśmy renowację kopuły Kaplicy Gregoriańskiej – to północna, mniejsza kopuła bazyliki. Patrząc od strony placu, widzimy następujące elementy budowli: główną fasadę, już odnowioną, dwie mniejsze kopuły (Kaplicy Gregoriańskiej, po prawej stronie, i Kaplicy Klementyńskiej, po lewej) i, oczywiście, główną kopułę. Dlatego wydawało się rzeczą logiczną, aby kontynuować prace renowacyjne przy mniejszych kopułach.

– A na czym polegają prace konserwatorskie przy kopule?

– Rodzaj prac, które dotyczą trawertynu, pozostaje taki sam. Tutaj możemy znaleźć te same problemy: warstwy sadzy, erozję i ubytki trawertynu.

– Ale kopuła to przede wszystkim jej ołowiana powierzchnia, a nie tylko baza z trawertynu...

– Ołów jest zachowany perfekcyjnie. Oczywiście, przejrzymy wszystko dokładnie – jeśli będzie jakieś pęknięcie, zostanie zespawane, jeżeli odpadł jakiś sworzeń, wstawimy nowy.

– Ile potrwają prace przy kopułach?

– Prace przy kopule Kaplicy Gregoriańskiej, w tym montaż i demontaż rusztowań, potrwają około roku. W 2018 r. mamy nadzieję zająć się kopułą Kaplicy Klementyńskiej.

– A co z główną kopułą kościoła, która jest symbolem Bazyliki Watykańskiej?

– Główna kopuła będzie wymagać bardzo szczególnych prac i na razie nie ustalono żadnej konkretnej daty jej renowacji.

Tagi:
Watykan

Watykan otrzymał “kamień młyński” – symbol przestrogi przed wykorzystywaniem seksualnym nieletnich

2019-12-05 14:48

ts (KAI/KNA) / Watykan

Przed tygodniem przedstawiciele niemieckiej inicjatywy przeciwko przemocy i wykorzystywaniu seksualnemu dzieci i młodzieży podarowali Franciszkowi „kamień młyński” jako symbol przestrogi przed wykorzystywaniem seksualnym nieletnich w Kościele katolickim. Dziś głaz znalazł miejsce w Watykanie. Rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni powiedział niemieckiej agencji katolickiej KNA, że decyzją papieża „kamień młyński” stanął przed siedzibą Papieskiej Komisji Ochrony Dzieci, na Largo Giovanni Paolo II za aulą audiencyjną Pawła VI.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Ważący 1,4 tony kamień ustawiono między dwoma filarami auli. Widnieje na nim po niemiecku cytat z Ewangelii wg św. Mateusza: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (18, 6). Swój dar Inicjatywa przeciwko przemocy i wykorzystywaniu seksualnemu dzieci i młodzieży z niemieckiego Siershahn przekazała Ojcu Świętemu podczas audiencji ogólnej 27 listopada. Według mediów głęboko poruszony Franciszek miał powiedzieć: „To jest mocne!”.

KNA podała, że „młyńskie kamienie przestrogi” zaczęły się pojawiać w wielu niemieckich miastach od 2008 roku. Ma to być znak, przypominający dorosłym o ich odpowiedzialności za powierzone im dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: ustąpił kontrowersyjny biskup Buffalo

2019-12-05 11:40

ts (KAI) / Watykan

Franciszek przyjął 4 grudnia rezygnację biskupa Buffalo w USA – Richarda Malone’a. Tymczasowym rządcą diecezji został ordynariusz Albany – Edward Scharfenberger. Jak podano w Watykanie 73-letni bp Malone był krytykowany za sposób działania w wyjaśnianiu zarzutów o wykorzystywanie seksualne nieletnich przez duchownych.

wikipedia.org
Bp Richard Malone

Zarzucono mu zwłaszcza, że nie wyjaśniał konsekwentnie tego rodzaju przypadków, postawionych wielu księżom swej diecezji. Dlatego do szczegółowego sprawdzenia tych zarzutów wyznaczono na początku października biskupa Brooklynu Nicholasa DiMarzio. Po rozmowach z niemal 80 osobami z terenu diecezji bp DiMarzio przedstawił swój raport w watykańskiej Kongregacji Biskupów.

Watykan nie podał dotychczas, w jakim stopniu zarzuty wobec bp. Malone’a są słuszne, nie ma też na razie mowy o sankcjach wobec niego. Do czasu mianowania nowego biskupa diecezją Buffalo będzie kierował wyznaczony przez papieża bp Scharfenberger jako administrator apostolski „sede vacante”.

Jeszcze w połowie listopada w przesłaniu wideo do katolików swojej diecezji bp Malone zapewnił, że czuje poparcie ze strony papieża. Podkreślił, że w osobistej rozmowie w Rzymie Franciszek okazał „wiele zrozumienia” dla trudności w jego diecezji. W drugim tygodniu listopada przebywał on w Rzymie wraz z innymi biskupami stanu Nowy Jork w ramach wizyty ad limina.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: eksperci katoliccy przestrzegają przed separatyzmem baskijskim

2019-12-05 20:28

mz (KAI/AyO) / Madryt

Separatyzm baskijski w dalszym ciągu podsyca nienawiść w Hiszpanii – uważają eksperci z uniwersytetów katolickich w tym kraju. Podczas konferencji zorganizowane na uniwersytecie katolickim w Walencji wskazali, że dzieje się tam pomimo faktu, iż 4 maja 2018 r. w trakcie zorganizowanej we francuskiej miejscowości Cambo-les-Bains uroczystości władze baskijskiej organizacji terrorystycznej ETA oficjalnie ją rozwiązały.

wikipedia

Zdaniem uczestników spotkania utrzymującej się nienawiści w Kraju Basków sprzyja regularne wychwalanie przez separatystów działań ETA, która zabiła łącznie 539 osób.

Tylko w tym roku do prokuratury generalnej w Madrycie wpłynęło kilka skarg na tego rodzaju postawy ekstremistów baskijskich, podejmujących z honorami bojowników ETA wychodzących na wolność. Jeden z takich wniosków złożył rząd Pedro Sancheza.

Główne zadanie w swoich 60-letnich działaniach zbrojnych ETA widziała w utworzeniu niezależnego państwa Basków na pograniczu północn0-zachodniej Hiszpanii i południowo-zachodniej Francji. Mimo samorozwiązania się organizacji władze w Madrycie twierdzą, że pociągną do odpowiedzialności wszystkich ukrywających się przed wymiarem ścigania baskijskich terrorystów.

Z szacunków hiszpańskich służb specjalnych wynika, że policja poszukuje nadal co najmniej 50 baskijskich separatystów. Jedynie około dziesięciu z nich mieszka w Hiszpanii. Pozostali ukrywają się głównie w Ameryce Łacińskiej.

Według Pedra Ontoso, historyka ETA, tamtejszych separatystów przez wiele lat popierało wielu duchownych baskijskich, chociaż episkopat hiszpański jednoznacznie potępiał te działania. W wydanej w maju 2019 r. książce “Z Biblią i parabellum” Ontoso wymienił przypadki współpracy baskijskich duchownych z bojownikami ETA. Wskazał, że niektóre zamachy, w tym pierwszy z 2 sierpnia 1968, terroryści zaplanowali w budynkach należących do miejscowych parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem