Reklama

Piłsudski, Kaczyński, Duda w Gruzji

2017-06-07 09:43

Iwona Flisikowska
Niedziela Ogólnopolska 24/2017, str. 26-27

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Prezydenci z Małżonkami przed Pałacem Prezydenckim w Tbilisi

„Jesteśmy tu, by wyrazić naszą solidarność...”. Słowa śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, wypowiedziane pamiętnego lata 2008 r. w Tbilisi, są wciąż aktualne – tak można podsumować niezwykle ważną podróż prezydenta RP Andrzeja Dudy do Gruzji, która miała miejsce w dniach 29-31 maja 2017 r.

Wizyta Prezydenta RP wraz z Małżonką, na zaproszenie prezydenta Gruzji Giorgia Margwelaszwilego przebiegała w serdecznej, można by powiedzieć: rodzinnej atmosferze. Już wjeżdżając do stolicy Tbilisi z lotniska, można było zauważyć odświętnie przygotowane miejsca i ulice, na których powiewały flagi obu zaprzyjaźnionych państw: polskie biało-czerwone i charakterystyczne flagi Gruzji, nawiązujące do tradycji prawosławnej. Ceremonia oficjalnego powitania Pary Prezydenckiej z Polski przez Prezydenta Gruzji rozpoczęła się 30 maja na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego, a potem przy „zamkniętych drzwiach” odbyła się rozmowa obu Prezydentów „w cztery oczy”. Zaplanowano też rozmowy plenarne delegacji polsko-gruzińskich. W czasie konferencji prasowej Prezydent RP wspominał tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – Był wielkim przyjacielem Gruzji i jak żaden z polskich polityków doskonale rozumiał, jak ważna jest niepodległość, wolność i suwerenność Gruzji dla utrzymania jedności Europy – powiedział Andrzej Duda. – W krytycznym momencie, latem 2008 r., kiedy Gruzja została napadnięta przez Rosję, prezydent Lech Kaczyński nie wahał się zebrać przywódców Europy Środkowej i przylecieć tutaj, do Tbilisi, by stanąć razem i powiedzieć „nie” tamtej wrogiej, zdradzieckiej napaści, tej agresji, która wtedy miała miejsce, i na całe szczęście tę agresję udało się wtedy zatrzymać – kontynuował prezydent Duda i zakończył słowami: – To jest dzisiaj także moja, jako Polaka, wielka satysfakcja, że mogę być w wolnym Tbilisi i w niepodległej Gruzji.

W nawiązaniu do tych historycznych wydarzeń jednym z punktów prezydenckiej wizyty tego dnia była ceremonia złożenia wieńca przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi, upamiętniającym te wydarzenia i bohaterską postawę śp. prezydenta Kaczyńskiego. W ceremonii brały udział polskie rodziny mieszkające w stolicy Gruzji oraz salezjanie i siostry elżbietanki, które dla tutejszej społeczności prowadzą szkoły, przedszkola i inne placówki edukacyjne.

Prezydent Duda spotkał się również z premierem Giorgim Kwirikaszwilim oraz z przewodniczącym Parlamentu Gruzji Iraklim Kobachidze. W rozmowach przewijała się często refleksja, że Gruzja uważa Polskę za jednego z najważniejszych europejskich partnerów – Prezydent Gruzji dziękował Prezydentowi RP za mocne poparcie na forum NATO i Unii Europejskiej. Jak mówił, Gruzja odczuwa, że prezydent Duda i Polska tradycyjnie bardzo mocno wspierają aspiracje Gruzji. – Te aspiracje to wejście do UE oraz NATO, a w Polsce mamy wielkiego orędownika w tym jakże ważnym, strategicznym dążeniu. Niezwykłym też w swojej wymowie i nieoficjalnym wydarzeniem było spontaniczne zaproszenie Pary Prezydenckiej na spotkanie przez Patriarchę Gruzji Eliasza II.

Reklama

Dzień 31 maja Prezydent RP rozpoczął spotkaniem z dowództwem unijnej misji obserwacyjnej EUMM oraz z polskimi żołnierzami, policjantami i oficerami Straży Granicznej, biorącymi udział w tej misji. Obecnie uczestniczy w niej 20 Polaków. Polscy funkcjonariusze przedstawili sytuację w Osetii Południowej i Abchazji. Polacy odgrywają bardzo ważną rolę w kierownictwie tej misji. Jej zadaniem jest monitorowanie sytuacji na linii administracyjnej między Gruzją a separatystycznymi prowincjami Abchazją i Osetią Płd. To pokłosie kilkudniowej wojny rosyjsko-gruzińskiej w sierpniu 2008 r., która doprowadziła do oderwania się od Gruzji separatystycznych regionów.

Ważnym wydarzeniem tego dnia był udział Pary Prezydenckiej z Polski w otwarciu alei im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Ustawiono tam okolicznościową tablicę, na której znalazł się cytat ze św. Grzegorza Peradze – profesora Uniwersytetu Warszawskiego, który zginął w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz: „Józef Piłsudski znał dobrze i kochał nasz kraj, osnuty pięknymi legendami i walkami o wolność i niepodległość naszego ukochanego Kaukazu. On, który sam stał się przez swe bohaterskie wysiłki przedmiotem legendy, wywalczył swą niezłomną wolą i geniuszem wolność i z poszarpanej przez zabory Polski stworzył wielkie i potężne mocarstwo. Powinniśmy kontynuować jego idee wspólnie z Polakami dla dobra i wielkości naszej wspólnej Ojczyzny. Św. Grzegorz Peradze, 1935 rok” .

Przypomnijmy, że Piłsudski sprzyjał polsko-gruzińskiemu sojuszowi w latach 1917-21, postrzegając Gruzję jako część swojej koncepcji Międzymorza. Kres przymierzu położyły sowiecka interwencja w Gruzji i utworzenie Zakaukaskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej w 1922 r. W tym miejscu trzeba też dodać, że okres polsko-gruzińskiego przymierza zbada komisja historyków powołana pod patronatem prezydentów Polski i Gruzji – Andrzeja Dudy i Giorgia Margwelaszwilego. Komisja do 2021 r. ma opracować kanon wiedzy na temat przełomowego dla polsko-gruzińskich relacji okresu sprzed 100 lat. Okazją do ustanowienia komisji są zbliżające się obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę i Gruzję.

Podczas pobytu w Gruzji Prezydent RP spotkał się z polskimi archeologami, którzy prowadzą badania na stanowisku w Fortecy Gonio, niedaleko Batumi. Odbył też rozmowę z przewodniczącym rządu Adżarskiej Republiki Autonomicznej Zurabem Pataradze. Adżaria to autonomiczny region Gruzji ze stolicą w Batumi. Zamieszkiwany jest przez Adżarów, określanych mianem muzułmańskich Gruzinów.

Podsumowaniem owocnej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Gruzji niech będą słowa Krzysztofa Szczerskiego, szefa gabinetu Prezydenta RP, który powiedział: – Wróciliśmy do intensywnych, dynamicznych relacji polsko-gruzińskich. Mamy dzisiaj znowu ten moment, w którym Gruzja uważa Polskę za jednego ze swoich najważniejszych rzeczników w zbliżaniu Gruzji do świata zachodniego (...), w którym Polska odgrywa dzisiaj istotną rolę.

Tagi:
Duda Andrzej

Prezydent Duda w Brańszczyku: pomaganie innym to największa satysfakcja w życiu

2019-07-06 15:55

lk / Brańszczyk (KAI)

Pomaganie innym to szukanie osobistej satysfakcji z tego, kim się jest i jakim się jest. Tę satysfakcję można znaleźć właśnie przez to, że daje się z siebie jak najwięcej drugiemu człowiekowi - powiedział w sobotę prezydent Andrzej Duda podczas inauguracji charytatywnego pikniku rodzinnego "Pomagam z radością", organizowanym przez zgromadzenie księży orionistów w Brańszczyku nad Bugiem, niedaleko Wyszkowa.

KPPR

Prezydent Duda podkreślił, że przyjechał wspólnie z żoną Agatą do Brańszczyka, aby wesprzeć popularyzację zarówno akcji "Pomagam z radością", jak i wielu innych dzieł zainicjowanych przez księży orionistów. Zauważył, że to zgromadzenie realizuje to "dobro, niosąc je potrzebującym w zasadzie do tej pory po cichu, bez wielkiego rozgłosu, robiąc rzeczy wielkie, także tutaj, w Brańszczyku".

KPPR

"Cieszę się, że to spotkanie jest, bo stanowi ono wielką okazję nie tylko do pokazania, czemu służą księża orioniści na czele ze swoim twórcą i wielkim patronem, św. Alojzym [Orione], ale chodzi także i oto, aby zarażać tą radością pomagania, dawania z siebie tego, co najlepsze, czyli niesienia dobra innym" - powiedział prezydent.

"Pomaganie innym jednak to także - a to jest w życiu chyba najważniejsze - szukanie osobistej satysfakcji z tego, kim się jest i jakim się jest - zaznaczył Andrzej Duda. - Na pewno tę największą satysfakcję w życiu można znaleźć właśnie przez to, że daje się z siebie jak najwięcej drugiemu człowiekowi; można zobaczyć uśmiech na twarzy człowieka udręczonego - chorobą, niepowodzeniem życiowym, biedą, niedołężnością, w której się znalazł z takiej czy innych przyczyn; że można spojrzeć w oczy młodego człowieka, który wpadł w sidła zła, którego życie gdzieś źle pokierowało, ale udaje się i on wraca na dobrą drogę, zaczyna normalne życie i zaczyna patrzeć na nie przez pryzmat dobra - mówił prezydent.

- To jest właśnie to wielkie dzieło, które księża orioniści realizują poprzez swoje hospicja, domy, w których skupiają się seniorzy, dzieła opieki nad młodzieżą, która jest trudna wychowawczo i wszystkie inne akcje pomocowe. Cieszę się, że razem z małżonką możemy stać się tego częścią - dodał Andrzej Duda.

Agata Kornhauser-Duda przypomniała, że opiekuńcza działalność zgromadzenia księży orionistów ma już niemal stuletnią historię. - W tym czasie księża orioniści otoczyli opieką dziesiątki tysięcy potrzebujących. Cenne jest to, że ta działalność jest tak niezwykle wszechstronna. Księża opiekują się i osobami chorymi, i niepełnosprawnymi, i bezdomnymi, a także dzieciom i młodzieży z różnymi problemami wychowawczymi - powiedziała Pierwsza Dama.

Jak wspomniała, sobotni piknik w Brańszczyku to okazja dla wszystkich przybyłych, aby połączyć przyjemne z pożytecznym: z jednej strony skorzystać z przygotowanych atrakcji, a z drugiej strony - wesprzeć podopiecznych księży orionistów, tak aby te dzieła mogły w przyszłości obejmować swoim zasięgiem jeszcze więcej osób wymagających opieki. Do tego - przyznała - potrzebna jest pomoc ludzi dobrej woli i wielkiego serca.

Zdaniem Agaty Kornhauser-Dudy, nazwa akcji "Pomagam z radością" jest bardzo trafna, gdyż pomaganie "jest zawsze źródłem radości i satysfakcji". - Każdy z nas chyba doświadczył takiego uczucia satysfakcji, gdyż ma za sobą sytuację, gdy komuś pomogliśmy, otrzymując w zamian uśmiech, serdeczny uścisk dłoni, a czasem zwyczajne "dziękuję" - mówiła.

W jej opinii, "jeśli w ogóle możemy mówić o jakiejś recepcie na szczęście, to jedna z nich jest pomaganie, a to potwierdzają wszyscy ci, którzy pomaganiu całkowicie się poświęcili".

Para Prezydencka zaznaczyła gdyż wolontariat nie jest tylko pomaganiem osobom potrzebującym, ale także sposobem na rozwój osobisty i budowanie społecznych kompetencji.

Prezydent Duda przypomniał ponadto postać należącego do orionistów niedawno zmarłego po ciężkiej chorobie ks. Michała Łosa FDP. Kilka dni przed śmiercią w szpitalu przyjął on święcenia kapłańskie. Kapłana odwiedził prezydent Andrzej Duda, a ks. Łos udzielił prezydentowi prymicyjnego błogosławieństwa.

"Tak ogromne było jego pragnienie znalezienia się właśnie w tym niezwykłym gronie - ludzi, którzy swoje życie poświęcają służbie drugiemu człowiekowi, z modlitwą i oddaniem się bliźniemu. To pokazuje jacy są księża orioniści i jaka jest to wspólnota" - zaznaczył Andrzej Duda.

Prezydent podziękował wszystkim, zwłaszcza świeckim wolontariuszom, którzy włączają się w opiekę nad potrzebującymi w dziełach księży orionistów, oraz m.in. ochotniczej straży pożarnej i wojskom obrony terytorialnej. Na tym, jak podkreślił, polega rozwój nowoczesnego państwa.

Piknik "Pomagam z radością" odbywa się na terenie Domu Emeryta w Brańszczyku. Z seniorami spotkali się przed inauguracją wydarzenia prezydent z małżonką.

Na uczestników wydarzenia czekają m.in. koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Ligi Morskiej i Rzecznej, prezentacja sprzętu wojskowego, warsztaty artystyczne i małych architektów, pokazy eksperymentów naukowych oraz wiele atrakcji dla dzieci, jak np. malowanie twarzy, pokazy wielkich baniek mydlanych oraz wata cukrowa i hot-dogi.

Uczestnicy pikniku mogą też m.in. obejrzeć wyposażenie karetki pogotowia i nauczyć się zasad udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, wykonać badania profilaktyczne w "Mammobusie", sprawdzić stan uzębienia w "Dentobusie" oraz oddać krew w "Krwiobusie".

"Wydarzenie jest dedykowane wszystkim grupom społecznym. Poprzez bezpośredni udział w koncertach i spotkaniach z podopiecznymi zgromadzenia będziemy mogli pokazać, że dobroczynność jest częścią każdego z nas. W przygotowaniach do pikniku bierze udział niemalże cała gmina" - zapowiadali w zaproszeniu księża orioniści.

Zgromadzenie Zakonne Małe Dzieło Boskiej Opatrzności (orioniści) zostało założone przez ks. ks. Alojzego Orione w 1893 r. we Włoszech. Zgromadzenie ma na celu pracę wśród ubogich, bezdomnych i odtrąconych przez społeczeństwo. Prowadzi także działalność wychowawczą i misyjną. Polska prowincja zgromadzenia od prawie stu lat służy osobom potrzebującym i wykluczonym społecznie w kilkunastu swoich ośrodkach rozsianych po całej Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski przekazał relikwie św. Faustyny węgierskiej parafii

2019-08-17 18:55

bp ak / Ruzsa (KAI)

- Święta Faustyna zastanawiała się nad Chrystusem, wchodziła w głębię Jego cierpienia, które przyjął dla naszego zbawienia. - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski w miejscowości Ruzsa na Węgrzech, gdzie brał udział w uroczystościach umieszczenia relikwii św. Siostry Faustyny. Eucharystię, sprawowaną przy ołtarzu polowym, poprzedziła Koronka do Bożego Miłosierdzia.

W homilii, metropolita przywołał historię proroka Jeremiasza, który napominał Izraelitów, aby słuchali Boga. Przywódcy wojsk, broniących wtedy Jerozolimę, uważali, że słowa proroka obniżają morale żołnierzy i postanowili go zgładzić. Jeremiasz został ocalony przez kuszyckiego króla Ebedmeleka.

– Minęły wieki. Na ziemię palestyńską zstąpił Boży Syn, rodząc się z przeczystego łona Najświętszej Dziewicy – Jezus Chrystus. Głosił prawdę o Bogu, który jest miłością i który chce zbawić wszystkich. Izraelici czekali na przyjście Mesjasza, ale kiedy przyszedł – został odrzucony nawet przez swoich bliskich z Nazaretu.

Arcybiskup zaznaczył, że Chrystus do końca realizował Boży zamysł, przynosząc ziemi ogień miłosiernej miłości: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął”. Podkreślił, że obowiązkiem Chrystusowych uczniów jest odkrywanie głębi Bożego miłosierdzia, które Zbawiciel przyniósł światu za cenę swojego cierpienia. Przypomniał, że na początku XX wieku urodziła się Helena Kowalska – św. Siostra Faustyna.

– 7 lat temu zostałem powołany na urząd metropolity łódzkiego – tam, gdzie zaczęło się dzieło Siostry Faustyny. Natomiast, dwa i pół roku temu, Ojciec Święty powołał mnie do Krakowa – tam, gdzie skończyło się jej dzieło. Czuję się szczególnie powołany, aby być świadkiem tajemnicy Bożego Miłosierdzia, objawionej przez św. Siostrę Faustynę.

W 1924 roku Pan Jezus po raz pierwszy ukazał się Siostrze Faustynie: „W pewnej chwili byłam z jedną sióstr na balu. Kiedy się wszyscy najlepiej bawili, dusza moja doznawała wewnętrznych udręczeń. W chwili, kiedy zaczęłam tańczy, nagle ujrzałam Jezusa obok, Jezusa umęczonego, obnażonego z szat, okrytego całego ranami, którymi powiedział te słowa: dokąd cię będę cierpiał i dokąd mnie zwodzić będziesz? W tej chwili umilkła wdzięczna muzyka, znikło sprzed oczu moich towarzystwo, w którym się znajdowałam, pozostał Jezus i ja”. Po tym wydarzeniu, Faustyna pobiegła do najbliższego kościoła, prosząc Boga o rozeznanie. Usłyszała, że ma wstąpić do klasztoru. 12 lat później, będąc w Krakowie, we wrześniu 1936 roku, Pan Jezus prosił ją, aby odmawiała koronkę: „W pewnej chwili, kiedy przechodziłam korytarzem do kuchni, usłyszałam w duszy te słowa: odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom, jako ostatnią deskę ratunku.”

– Te zapiski z jej „Dzienniczka” stanowią szczególny testament także dla nas, a jednocześnie świadectwo tego, jak blisko związana była z bogatym w miłosierdzie Jezusem.

Arcybiskup zacytował słowa ostatniej modlitwy Siostry Faustyny: „Niechaj łaska Twoja, która spływa na mnie z litościwego Serca Twego umocni mnie do walki i cierpień, bym pozostała Ci wierna, a choć taką nędzą jestem, nie lękam się Ciebie, bo znam dobrze miłosierdzie Twoje. Nic mnie nie odstraszy od Ciebie Boże, bo wszystko jest mniejsze nad poznanie moje – widzę to jasno.”

– W świetle jej świadectwa o Chrystusie zmartwychwstałym, który umierając na krzyżu okazał nam ogrom swojego miłosierdzia, jeszcze głębiej wczytujemy się w słowa Listu do Hebrajczyków: „Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, zła mani na duchu”. Jesteśmy w czasie wielkich zmagań o chrześcijańską Europę. Te zmagania każą nam umacniać siebie, wpatrywać się w Chrystusa miłosiernego i nie pozwolić, byśmy dali się złamać na duchu.

Metropolita wyjaśnił, że ocalenie Europy jest możliwe, jeśli wierni będą głosić prawdę o miłosierdziu Bożym, czyli odpowiadać miłością na miłość Boga i modlić się za tych, którzy jej nie rozumieją.

– Europa, aby przetrwać i ocalić się potrzebuje Bożego miłosierdzia, którego musimy być świadkami. Prośmy św. Faustynę, Sekretarkę Bożego Miłosierdzia, aby upraszała nam u Pana Boga tę łaskę, abyśmy, mówiąc o Bogu, ukazywali wszystkim, jak bezgraniczne jest Jego miłosierdzie i jak każdy ma szansę, by do Niego powrócić i na nowo stać się Jego pełnym ufności dzieckiem. Święta Faustyno, módl się za nami!

Attila Tanács, inicjator i organizator wydarzenia, przyznał, że niezwykłą inspiracją jest dla niego Jan Paweł II. Wspominał, że kiedy w młodości był ministrantem, głową Kościoła został Jan Paweł II.

– Udało mi się już wprowadzić do tej świątyni relikwie Jana Pawła II. Jadąc do Krakowa, coraz bardziej otwieraliśmy się na Boże Miłosierdzie. Dzięki Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, otrzymaliśmy relikwie św. Siostry Faustyny. Pragniemy szerzyć kult Bożego miłosierdzia.

Siostra Jadwiga ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, pierwsza Węgierka w tym zakonie, dodała, że prawda o miłosiernym Bogu powinna dotrzeć do każdego człowieka. Przypomniała, że na węgierskiej ziemi jest znacznie mniej katolików niż w Polsce, a wielu wiernych nie ma nawet możliwości uczestnictwa w niedzielnej Mszy świętej.

Proboszcz wawelskiej katedry, ks. Zdzisław Sochacki, zauważył, że do Krakowa przybywa coraz więcej węgierskich pielgrzymów.

– Ks. Zoltán Negyela proboszcz miejscowości Ruzsa, przyjechał na Wawel z zaproszeniem, aby z tego miejsca, gdzie Jan Paweł II dorastał do świętości, przekazać to, co jest najważniejsze w jego przesłaniu. Parafia otrzymała już relikwie Jana Pawła II, które przypominają o bardzo ważnej idei – o miłosierdziu. Jan Paweł II i Siostra Faustyna do Apostołowie Miłosierdzia.

Ks. prałat powiedział, że przed głównymi uroczystościami odbyło się spotkanie w Centrum Przyjaźni im. Karola Wojtyły. Placówka zajmuje się działalnością charytatywną i pomaga ubogim i zagubionym. Otwarto w niej również wystawę związaną z 100-rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Wyraził również radość, że na Węgry przyjechał arcybiskup Marek Jędraszewski, który jest niestrudzonym głosicielem Bożego Miłosierdzia.

– Byłem zaskoczony, że wydaje się tu tyle posiłków. Setka ludzi przychodzi tutaj po pomoc i duchowe wsparcie. Podziwiam tę parafialną wspólnotę za to, że trafnie odczytała myśl Jana Pawła II.

Ks. Zoltán Negyela, zaznaczył, że jest dumny z faktu obecności w jego parafii krakowskiego metropolity. Nadmienił, że od sierpnia w świątyni znajdują się już relikwie krwi św. Jana Pawła II. Wspomniał, że niedawno przytrafił mu się wypadek samochodowy. Usłyszał wtedy głos: „Trzymaj prosto kierownicę, módl się, a będziesz ocalony”.

– Czułem, że przemawia do mnie Jezus Miłosierny. Niedługo potem umieściliśmy w kościele relikwie św. Jana Pawła II i mieliśmy już nadzieję, że będzie u nas również św. Siostra Faustyna. Kiedy pojechaliśmy po jej relikwie do Krakowa, postanowiliśmy, że zaprosimy do nas również metropolitę. Zawierzyliśmy tę sprawę św. Faustynie (…) Ks. arcybiskup po krótkiej rozmowie wyjął swój kalendarz i wpisał datę.

Ks. proboszcz wyjaśnił, że na Węgrzech jest już kilka miejsc, gdzie znajdują się relikwie Jana Pawła II i Siostry Faustyny. Ich kult się coraz bardziej rozszerza. Dodał, że postanowił utworzyć specjalne porozumienie pomiędzy ośrodkami, aby szerzyć i propagować kult tych polskich świętych.

– W ten sposób możemy głębiej poznać bogactwo Boże, umacniając się wiarą innych i dostrzegać jedność w różnicach (…) W całej parafii czujemy orędownictwo św. Siostry Faustyny. W każdą niedzielę odmawiamy Koronkę. Mamy nadzieję, że ten wspaniały początek nie będzie miał końca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł Jacques Diouf, długoletni dyrektor generalny FAO

2019-08-18 17:52

pb (KAI/africanews) / Dakar

W wieku 81 lat zmarł 17 sierpnia Jacques Diouf, długoletni (1994-2011) dyrektor generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Gościł w rzymskiej siedzibie tej organizacji papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI. Choć był muzułmaninem, przemawiał na II Zgromadzeniu Specjalnym Synodu Biskupów dla Afryki, jaki odbył się w 2009 r. w Watykanie.

wikipedia.org
Jacques Diouf

Diouf był senegalskim dyplomatą, przedstawicielem swego kraju przy ONZ, a wcześniej m.in. sekretarzem stanu ds. badań naukowych w rządzie prezydenta Léopolda Sédara Senghora i deputowanym do parlamentu. Pracował też w Ośrodku Badań nad Rozwojem Międzynarodowym w Ottawie i w Banku Centralnym Afryki Zachodniej.

Przez trzy sześcioletnie kadencje stał na czele FAO, która pod jego kierownictwem zaczęła odwoływać się do sektora prywatnego i gwiazd popkultury w zbieraniu funduszy na działalność tej organizacji. Mówił, że nie może znieść widoku dziecka, któremu grozi śmierć z głodu. - Nie chcielibyśmy tego dla własnego dziecka, nie wiem więc dlaczego mielibyśmy godzić się na to w przypadku dzieci innych ludzi - przekonywał.

W 1996 r. gościł w siedzibie FAO św. Jana Pawła II, a 13 lat później jego następcę Benedykta XVI. W 2009 r. jako gość specjalny zabrał głos podczas II Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów dla Afryki. Mówił, oczywiście, o walce głodem. Troszcząc się o zapewnienie wyżywienia każdemu mieszkańcowi globu, konieczne jest dostrzeżenie centralnego miejsca osoby ludzkiej - stwierdził Diouf. Jego zdaniem uwolnienie świata od klęski głodu wymaga woli politycznej. Istotną rolę w tych działaniach odgrywają też misjonarze, ofiarnie współpracujący z organizacjami pozarządowymi. Wskazał na zbieżność spojrzenia Kościoła katolickiego i islamu na konieczność racjonalnego zarządzania zasobami na podstawie strategii szanujących osobę. Podkreślił też znaczenie jakie dla sprawiedliwego podziału dóbr mają wskazania nauki społecznej Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem