Reklama

Nowy numer „L’Osservatore Romano”

2017-06-28 09:33

Dorota Swat
Niedziela Ogólnopolska 27/2017, str. 12

Wizyta papieża Franciszka w Egipcie w dniach 28-29 kwietnia 2017 r. jest jednym z głównych tematów „L’Osservatore Romano” nr 5/2017. Trwała niewiele godzin, lecz pozostawiła jednoznaczne wskazania w odniesieniu do trzech dziedzin: polityki, dialogu z islamem i ruchu ekumenicznego.

„Konieczne jest sprzeciwianie się wojnie i terroryzmowi, który od zbyt wielu lat nęka tę część świata”.

„Bogu podoba się jedynie wiara wyznawana życiem, bo jedyną skrajnością dozwoloną wierzącym jest ekstremalna miłość! Wszelkie inne ekstremizmy nie pochodzą od Boga – powiedział Franciszek w homilii wygłoszonej w Egipcie. – Prawdziwa wiara to ta, która sprawia, że jesteśmy bardziej współczujący, bardziej miłosierni, uczciwsi i bardziej ludzcy; to ta wiara, która ożywia serca, aby je doprowadzić do kochania wszystkich bezinteresownie, bez różnic i preferencji; to ta wiara, która sprawia, że w drugiej osobie nie widzimy wroga, którego trzeba pokonać, ale brata, którego należy kochać, któremu trzeba służyć i pomagać; to ta wiara, która prowadzi nas do szerzenia, obrony i tworzenia kultury spotkania, dialogu, szacunku i braterstwa”.

Reklama

Konieczne są sprzeciwianie się instrumentalizacji religii i stanowcze „nie” wobec przemocy. Ruch ekumeniczny postępuje naprzód również w tragicznej i bolesnej rzeczywistości prześladowań i męczeństwa licznych chrześcijan ze wszystkich wspólnot wyznaniowych, zabijanych przez fanatycznych fundamentalistów.

W polskim wydaniu „L’Osservatore Romano” znajdziemy teksty papieskie z podróży do Egiptu. Numer zawiera także pełną dokumentację pielgrzymki do Fatimy, która odbyła się w dniach 12-13 maja 2017 r., oraz papieskiej działalności w Watykanie w ostatnim miesiącu. Są też zaprezentowane artykuły z miesięcznika „Kobiety – Kościół – świat”, poświęcone samotności kobiet po dokonaniu aborcji.

Polskie wydanie „L’Osservatore Romano” można zamówić pod adresem: Księża Pallotyni, ul. Wilcza 8, 05-091 Ząbki k. Warszawy.

Reklama

Wezwani do zbawienia

2019-08-21 11:24

Ks. Jan Koclęga
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 25

Romolo Tavani – stock.adobe.com

Każdy człowiek – bez względu na miejsce zamieszkania na ziemi, swój status społeczny czy zawodowy – potrzebuje najbardziej podstawowych rzeczy do tego, aby żyć, takich jak tlen, woda czy pokarm. Nic nie ma większego znaczenia dla życia ludzkiego niż te podstawowe dobra – bez nich ciało umiera. Podobnie jest z wymiarem duchowym człowieka, który powołany do wieczności w Jezusie Chrystusie, jedynym Odkupicielu, jest wezwany do szczęścia w królestwie Bożym. Wezwani do zbawienia są wszyscy ludzie. Prorok Izajasz wyraźnie mówi w pierwszym czytaniu o powszechnej woli zbawczej Boga, który pragnie szczęścia każdego człowieka. Dlatego wezwanie dzisiejszego Psalmu odnosi się do nas, abyśmy całemu światu głosili Ewangelię – dobrą nowinę o zbawieniu.

Autor Listu do Hebrajczyków czyni nam wyrzut: „(...) zapomnieliście o upomnieniu, z jakim się zwraca do was, jako do synów: «Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje»”. Tak więc problemy i trudne doświadczenia tego świata nie mogą przesłaniać nam perspektywy wiecznego zbawienia. Pan Jezus uczy nas w dzisiejszej Ewangelii, abyśmy byli wierni Bożemu Prawu, by nie iść na skróty, przez szeroką bramę „wszystko mi wolno”. Mówi: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli”. Im ktoś więcej otrzymał łask i możliwości uświęcenia i dawania świadectwa prawdy Ewangelii, od tego więcej będzie wymagane.

My, którzy przez chrzest święty jesteśmy już synami królestwa Bożego, mamy obowiązek wobec Boga i ludzi wydania wielkich owoców wiary i miłości, bo w przeciwnym razie przestrzega nas Chrystus: „Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi”.

Bóg w swoim Miłosierdziu pragnie zbawienia wszystkich ludzi, w Synu Bożym jest odkupienie każdego człowieka, ale zbawienie zależy od osobistego przyjęcia odkupienia w Jezusie Chrystusie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski na Jasnej Górze: Maryja nie cieszy się niezgodą swoich synów

2019-08-26 11:38

BP KEP

Spod tego Jasnogórskiego Wizerunku, spod Oblicza naszej Matki proszę: zaprzestańmy tych bratobójczych waśni, zaprzestańmy podsycania sporów i podziałów. Nie prowokujmy jedni drugich. Na nienawiść i pogardę odpowiedzmy miłością, odpowiedzmy naszą wiernością Chrystusowej Ewangelii – powiedział abp Wojciech Polak, Prymas Polski, w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w czasie uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Abp Polak nawiązując do treści Ewangelii powiedział, że Jasna Góra to w pewien sposób nasza polska Kana Galilejska. „Obecność Maryi w Cudownym Wizerunku Jasnogórskim mówi nam bowiem o obecności Maryi w życiu Jezusa i Kościoła, w życiu polskiego narodu” – podkreślił.

Prymas Polski dodał, że Maryja jak w Kanie jest nam zawsze gotowa pomagać. „Jej pomoc i obrona nie odgradza nas i nie oddziela od innych. Nie izoluje nas i nie zamyka w jakimś kokonie własnego szczęścia. Nie prowadzi i nie może prowadzić do zmykania się w jasnogórskiej twierdzy. Z Jasnej Góry Maryja spogląda bowiem na nas wszystkich z czułością matki” – powiedział abp Wojciech Polak.

Prymas Polski zaapelował: „Nie wolno nam nigdy wykorzystywać Jej wizerunku do własnych partykularnych korzyści. Nie wolno zawłaszczać tego miejsca i tego Świętego, Cudownego Jasnogórskiego Oblicza dla własnych interesów. Nie wolno tym miejscem i tym Matczynym Obliczem, wsławionym niezwykłą czcią wiernych, grać jedni przeciw drugim! Nie wolno nam brać go na sztandary żadnej walki! Tak bardzo ranią nas wszystkich takie właśnie działania, które naruszają wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Tak bolesne, niezrozumiałe i krzywdzące są próby jego oszpecania, wyśmiania, wykorzystania i zawłaszczania do własnych celów ideologicznych czy politycznych. Ona jest dla nas wszystkich i dla każdego”.

Abp Wojciech Polak powiedział: „Maryja jest przecież wyrazem miłości powszechnej i jednoczącej. W tym kontekście nawiązał do nauczania kardynała Karola Wojtyły i przypomniał: „W tej miłości nikt nie jest pominięty, nikt nie jest odtrącony, choćby sam odtrącał”. Prymas Polski dodał: „Powinniśmy i mamy prawo potępiać złe czyny i działania innych, ale nigdy drugiego człowieka. Nikt dziś nie może podnosić kamienia, by uderzyć drugiego człowieka. Każdy przecież nosi w sobie godność dziecka Bożego. Za każdego umarł Chrystus”.

Abp Wojciech Polak powiedział też: „Jeśli wiec pytacie, za czym dziś opowiada się Prymas – odpowiadam: opowiadam się za Chrystusem! Nie może być inaczej. Opowiadam się za Chrystusem. I opowiadam się za Bożą, za Chrystusową, za pełną prawdą o człowieku!”

W uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej wziął udział arcybiskup Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Prymas Polski powiedział: „Obecność arcybiskupa Światosława jest nie tylko potwierdzeniem, że tutaj na Jasną Górę, prowadzi jeden z głównych szlaków duchowych całej Słowiańszczyzny. Jest ona także świadectwem kościelnego dialogu polsko-ukraińskiego, prowadzonego od przeszło trzydziestu lat przez nasze Kościoły”.

Na zakończenie Prymas Polski odwołał się do jasnogórskiej homilii św. Jana Pawła II z pierwszej pielgrzymki do ojczyzny. Zaznaczył, że wtedy papież upominał się o sprawiedliwość i miłość będącą warunkiem jedności narodu.

Treść głoszonej homilii:

Siostry i Bracia w Chrystusie Panu

1. W uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, pragniemy dziękować Bogu za pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do naszej Ojczyny. Czterdzieści lat temu, zanim przyjechał tutaj, na Jasną Górę, jeszcze w Gnieźnie, na zakończenie Eucharystii sprawowanej na Wzgórzu Lecha, nawiązał do nawiedzającej w tym czasie archidiecezję gnieźnieńską i obecnej w Gnieźnie kopii Cudownego Obrazu Jasnogórskiej Pani. Zauważył, wówczas, że wraz z Matką Bożą powraca na wielki szlak dziejów naszej Ojczyzny, którym tylokrotnie wędrował, szlak prowadzący od Gniezna do Krakowa poprzez Jasną Górę, od świętego Wojciecha do świętego Stanisława, poprzez Bogarodzicę Dziewicę, Bogiem sławioną Maryję. Jest to – mówił Ojciec Święty - główny szlak naszych duchowych dziejów, na który wchodzą wszyscy Polacy, zarówno ci, co mieszkają na Zachodzie, jak i ci co mieszkają na Wschodzie, jak też ci, co mieszkają poza Polską, wśród różnych narodów, na tylu kontynentach. I jest to zarazem - dodał - jeden z głównych szlaków duchowych Słowiańszczyzny. I jeden z głównych szlaków duchowych dziejów Europy. Dziś, po czterdziestu latach jakże więc nie zauważyć, że jasnym i wymownym potwierdzeniem tych papieskich słów, jest obecność pośród nas zgromadzonych u tronu Jasnogórskiej Pani w Jej doroczną uroczystość, arcybiskupa Światosława Szewczuka, arcybiskupa większego kijowsko-halickiego, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Obecność arcybiskupa Światosława jest jednak nie tylko potwierdzeniem, że tutaj na Jasną Górę, prowadzi jeden z głównych szlaków duchowych całej Słowiańszczyzny. Jest ona także świadectwem kościelnego dialogu polsko-ukraińskiego, prowadzonego od przeszło trzydziestu lat przez nasze Kościoły. Prosimy dziś Matkę Bożą, Panią Jasnogórską, Czarną Madonnę, aby się za nami na tej wspólnej drodze nadal wstawiała i dodawała nam odwagi do pokonywania tego, co we wzajemnych relacjach wciąż trudne i bolesne, a swym matczynym wstawiennictwem zachęcała nas do kontynuowania dotychczasowych wysiłków.

2. Umiłowani w Panu Siostry i Bracia! Główny szlak naszych duchowych dziejów, którym Jan Paweł II tylekroć wędrował, przyprowadził dziś i nas na to jasnogórskie wzgórze. Przybyliśmy na uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej i rozważając słuchaną przed chwilą Ewangelię o weselu w Kanie Galilejskiej, możemy raz jeszcze za świętym papieżem powtórzyć, że właśnie w ten sposób liturgia Kościoła oddaje przedziwną tajemnicę jasnogórskiego sanktuarium. I jeszcze raz, jak on, możemy i my powiedzieć, że przypomina nam ona, że Jasna Góra to w pewien sposób nasza polska Kana Galilejska. Obecność Maryi w Cudownym Wizerunku Jasnogórskim mówi nam bowiem o obecności Maryi w życiu Jezusa i Kościoła, w życiu polskiego narodu. Boże, Ty dałeś narodowi polskiemu w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę, a Jej święty obraz jasnogórski wsławiłeś niezwykłą czcią wiernych. Tak. Maryja jest uważna i wciąż zatroskana o nas i o wszystko, czym żyjemy. Jak w Kanie, jest gotowa do pomocy. Jej pomoc i obrona nie odgradza nas i nie oddziela od innych. Nie izoluje nas i nie zamyka w jakimś kokonie własnego szczęścia. Nie prowadzi i nie może prowadzić do zmykania się w jasnogórskiej twierdzy. Z Jasnej Góry Maryja spogląda bowiem na nas wszystkich z czułością matki. Daje nam odczuć swoje matczyne spojrzenie, którym ogarnia wszystkich. Jest z nami wszędzie tam, gdzie żyjemy, gdzie cierpimy, gdzie wzywani jesteśmy do dawania codziennego świadectwa Jej Synowi. Ona jako Matka rodziny - jak nam przypomniał właśnie tutaj na Jasnej Górze papież Franciszek - naprawdę chce nas strzec razem, wszystkich razem. Dlatego, Siostry i Bracia, w imię tej prawdy nie wolno nam nigdy wykorzystywać Jej wizerunku do własnych partykularnych korzyści. Nie wolno zawłaszczać tego miejsca i tego Świętego, Cudownego Jasnogórskiego Oblicza dla własnych interesów. Nie wolno tym miejscem i tym Matczynym Obliczem, wsławionym niezwykła czcią wiernych, grać jedni przeciw drugim! Nie wolno nam brać go na sztandary żadnej walki! Tak bardzo ranią nas wszystkich takie właśnie działania, które naruszają wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Tak bolesne, niezrozumiałe i krzywdzące są próby jego oszpecania, wyśmiania, wykorzystania i zawłaszczania do własnych celów ideologicznych czy politycznych. Ona jest dla nas wszystkich i dla każdego. Za papieżem Franciszkiem powtarzam więc i proszę wszystkich, niech Maryja, Pani Jasnogórska, zaszczepi w nas pragnienie wyjścia ponad krzywdy i rany przeszłości i stworzenia komunii ze wszystkimi, nigdy nie ulegając pokusie izolowania się i narzucania własnej woli. Dlatego jeszcze raz spod tego Jasnogórskiego Wizerunku, spod Oblicza naszej Matki proszę: zaprzestańmy tych bratobójczych waśni, zaprzestańmy podsycania sporów i podziałów. Nie prowokujmy jedni drugich. Na nienawiść i pogardę odpowiedzmy miłością, odpowiedzmy naszą wiernością Chrystusowej Ewangelii. Nie znam takiej matki, która cieszyłaby się niezgodą, nienawiścią i podziałami w rodzinie. Maryja, nasza matka, nie ciszy się niezgodą swoich synów. Maryja jest przecież wyrazem miłości powszechnej i jednoczącej. W tej miłości – uczył nas kardynał Karol Wojtyła - nikt nie jest pominięty, nikt nie jest odtrącony, choćby sam odtrącał. Powinniśmy i mamy prawo potępiać złe czyny i działania innych, ale nigdy drugiego człowieka. Nikt dziś nie może podnosić kamienia, by uderzyć drugiego człowieka. Każdy przecież nosi w sobie godność dziecka Bożego. Za każdego umarł Chrystus. Każdego – jak przypomniał nam dziś Apostoł Narodów – On sam swą męką, śmiercią i zmartwychwstaniem wykupił. Nie jesteś już niewolnikiem więc nie postępuj jak niewolnik. Jesteś przecież synem i dziedzicem z woli Bożej. Taka jest nasza chrześcijańska antropologia. Taka jest Boża, Chrystusowa prawda o człowieku. Jakąż bowiem wartość musi mieć w oczach Stwórcy człowiek – pytał w swej pierwszej encyklice święty Jan Paweł II – skoro zasłużył na takiego i tak potężnego Odkupiciela, skoro, gdy nadeszła pełnia czasu Bóg Syna swego Jednorodzonego dał, ażeby on, człowiek, nie zginął, ale miał życie wieczne. Tak, aby nie zginął, ale nawrócił się i w Chrystusie żył na wieki! Jeśli wiec pytacie, za czym dziś opowiada się Prymas – odpowiadam: opowiadam się za Chrystusem! Nie może być inaczej. Opowiadam się za Chrystusem. I opowiadam się za Bożą, za Chrystusową, za pełną prawdą o człowieku!

3. Drodzy Siostry i Bracia! Ewangelia z Kany Galilejskiej ukazuje nam Matkę, która – jak mówił tutaj, na Jasnej Górze papież Franciszek – bierze sobie do serca ludzkie problemy i która potrafi uchwycić trudne chwile oraz dyskretnie, skutecznie i stanowczo się o nie zatroszczyć. Dlatego i my przychodzimy do Niej, przed Jej Cudowne Częstochowskie Oblicze, wierząc, że właśnie tutaj, po raz kolejny odnajdziemy moc i siłę, aby mierzyć się z naszym trudnym dziś. Wspomniany już przeze mnie Jan Paweł II mówił nam niejednokrotnie, że jest to Matka troskliwa, tak jak w Kanie Galilejskiej, że jest to Matka wymagająca – tak jak każda dobra matka jest wymagająca, i że jest to jednak równocześnie Matka wspomagająca: w tym bowiem wyraża się potęga Jej macierzyńskiego serca. Kana Galilejska ukazuje nam niewątpliwie trudną sytuację młodych ludzi, galilejskich małżonków, w jakiej znaleźli się, i to już na samym początku wspólnej drogi. Przypomina nam jednak, że zapraszając Maryję, Jezusa i Jego uczniów, galilejscy małżonkowie ze swym problemem nie pozostali sami. Obecność Maryi, a przez Nią obecność Jezusa, okazała się rozwiązaniem w trudnej sytuacji. To ich obecność przyniosła ocalenie. Chodźcie, wstąpmy na Górę Pana, do świątyni Boga. Przychodźmy, Siostry i Bracia, na Jasną Górę, przed Oblicze naszej Matki i Królowej. Odkryjmy na nowo główny szlak naszych duchowych dziejów, jak czynili to i czynią przybywający do Jej tronu pielgrzymi. Najświętsza Maryja Panna Częstochowska to przecież dla nas znak pociechy i źródło niezawodnej nadziei. Jak w Kanie Galilejskiej. Wszystko można było pokonać – mówi nam papież Franciszek – ponieważ Niewiasta – Dziewica będąc czujną, potrafiła złożyć w rękach Boga swoje troski oraz działała mądrze i odważanie. I my też, jak Ona, wszystko możemy pokonać, gdy nasze nadzieje i troski, nasze trudne dziś, trudne dziś naszej wzajemnej miłości, naszego bycia razem we wspólnym ojczystym domu, zawsze składać będziemy w ręku Boga, działając jak Maryja mądrze i odważnie. Myślę, że właśnie to pragnął nam uświadomić, i jako swoisty testament pozostawił, święty Jan Paweł II, gdy przed czterdziestu laty, w swojej jasnogórskiej homilii, upominał się o sprawiedliwość i miłość będącą warunkiem jedności narodu. Jedność bowiem – tłumaczył – zależy od sprawiedliwego zabezpieczenia potrzeb, praw i zadań każdego członka narodu. Tak, aby nie rodził się rozdźwięk i kontrast na tle różnic, które niesie ze sobą uprzywilejowanie jedynych, a upokorzenie i upośledzenie drugich. Z dziejów Ojczyzny naszej wiemy, jak zadanie to jest trudne – a jednak nigdy nie można zrezygnować z olbrzymiego wysiłku, którego celem jest budowanie sprawiedliwej jedności wśród synów i córek jednej Ojczyzny. W Kanie Galilejskiej Maryja, kobieta o bystrych oczach i wrażliwym sercu, działała mądrze i odważnie. W dniu Jej święta prośmy więc Najświętszą Maryję Pannę Częstochowską, aby wybłagała nam mądrość i odwagę, roztropność i miłość, a nade wszystko obudziła jeszcze raz w naszych sercach, tak często przytłoczonych i przygnębionych tym, co się w naszej Ojczyźnie dzieje, nadzieję i wiarę, że – jak mówił kiedyś papież Franciszek – Bóg zawsze zbliża się do peryferii tych, którym zabrakło wina, którzy muszą tylko pić strapienia. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem