Reklama

Suplementy diety dary natury poddane debacie

2017-06-28 09:33

Piotr Frankowski
Niedziela Ogólnopolska 27/2017, str. 56-57

fotolia.com

Spożywamy ich coraz więcej, czujemy się po nich lepiej, wykorzystujemy je jako uzupełnienie posiłków. Suplementy diety, bo o nich mowa, na dobre zadomowiły się wśród Polaków, choć wiele osób zgłasza swoje zastrzeżenia do ich działania. Na co warto zwrócić uwagę, zażywając suplementy? Czego należy się wystrzegać i o czym pamiętać? Których głosów słuchać w dyskusji na temat substancji wzbogacających naszą dietę?

Blisko połowa (48 proc.) Polaków zażywa suplementy diety regularnie, a okazjonalnie stosuje je 72 proc. społeczeństwa – wynika z sondażu Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research oraz z raportu „Polacy a suplementy diety”, opublikowanego przed zaledwie kilkoma tygodniami. Trudno się dziwić – nie wyobrażamy sobie dzisiaj skutecznego wzmacniania odporności, choćby w czasie kapryśnej wiosny, bez dostarczenia organizmowi odpowiedniej dawki witaminy C, rutyny, wapnia, a także magnezu, kwasu foliowego, cynku, selenu, żelaza i porcji witamin. Lista substancji, których dostarczają preparaty, jest długa i zdecydowana większość Polaków ma w domowej apteczce popularne środki, stosowane przecież nie od dziś.

Długa historia wzbogacania diety

Suplementy diety to specyfiki, które – pod tą samą lub podobnie brzmiącą nazwą – podawały nam nasze mamy i babcie. Zaufanie do tych środków bierze się zatem nie tylko z lektury ich składu, ale także z zakorzenionej, rodzinnej tradycji domowego leczenia. Jednak historia suplementacji to również ziołolecznictwo i korzystanie z darów natury, które były używane w czasach znacznie bardziej odległych.

Reklama

Jak podają źródła, już w 325 r. pierwszy sobór nicejski zalecił biskupom organizowanie przy kapitułach i parafiach przytułków dla ludzi najuboższych i schorowanych. Prekursorami byli benedyktyni, których niedługo później wsparły inne zakony. Konieczność opieki nad chorymi oraz wzmacniania odporności zakonników opiekujących się potrzebującymi przyczyniła się do opracowania receptur ówczesnych medykamentów, które w wielu przypadkach przetrwały do dziś i – właśnie jako suplementy diety – są dostępne w sklepikach franciszkanów, benedyktynów, kapucynów czy bonifratrów.

Szara strefa to skaza na wizerunku

Bogata tradycja troski o prawidłowe funkcjonowanie organizmu w ostatnich miesiącach zetknęła się z poważną krytyką. Raport Najwyższej Izby Kontroli wykazał, że w sprzedaży – w tym internetowej, ale także w sklepach stacjonarnych i aptekach – obok bezpiecznych, sprawdzonych preparatów znajdowały się suplementy diety zafałszowane, zawierające np. bakterie chorobotwórcze, substancje zakazane z listy psychoaktywnych czy stymulanty podobne strukturalnie do amfetaminy, czyli działające jak narkotyki. NIK przypomniał, że do rejestru Głównego Inspektoratu Sanitarnego od 2007 r. wpisano łącznie blisko 30 tys. produktów zgłoszonych jako suplementy diety.

Zarzuty wobec producentów preparatów były na tyle poważne, że głos w tej sprawie zabrali przedstawiciele zarówno branży, jak i Ministerstwa Zdrowia, które jeszcze przed publikacją raportu NIK rozpoczęło prace nad regulacją tego rynku. W pracach tych aktywnie uczestniczą również reprezentanci związków i firm, które produkują suplementy. Ci ostatni podkreślają, że problem tkwi w szarej strefie. Zagrożenie dla Polaków nie płynie ze strony dużych, odpowiedzialnych producentów, ale właśnie z szarej strefy – bezprawnie i bez pozwoleń sprzedającej swoje produkty, głównie w Internecie.

Walka o rzetelność

Eksperci podkreślają: suplementy diety nie są lekami. Nie stanowią panaceum na trapiące nas bolączki i nie zastąpią dobrze zbilansowanych posiłków. Korzystanie z nich powinno się odbywać po konsultacji z lekarzem – szczególnie kiedy przyjmujemy stale leki. O tym starają się informować konsumentów przedstawiciele branży. Na początku 2017 r. organizacje zrzeszające producentów suplementów diety opracowały Kodeks Dobrych Praktyk Reklamy Suplementów Diety. Producenci zaznaczają, że taki dokument był potrzebny, aby jeszcze wyraźniej podkreślać różnice między suplementami a lekami. – Kodeks ma też za zadanie wypracowanie wśród reklamodawców tzw. dobrego obyczaju – mówi dr Katarzyna Suchoszek-Łukaniuk, prezes Krajowej Rady Suplementów i Odżywek.

Wśród zmian, które wprowadza dokument, znalazły się m.in.: obowiązek umieszczania nazwy kategorii „suplement diety” w reklamie prasowej w prawym dolnym rogu, podkreślanie kategorii „suplement diety” w reklamach radiowych oraz zakaz wykorzystywania wizerunku lekarzy lub farmaceutów w materiałach promocyjnych.

Branża razem z ministerstwem

Prezes Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty Ewa Jankowska podkreśla, że zmiany w reklamach mogą być widoczne już w drugiej połowie bieżącego roku. Tymczasem Krajowa Rada Suplementów i Odżywek współpracuje z Ministerstwem Zdrowia nad kształtem planowanych przez resort regulacji rynku. Krajowa Rada postuluje stworzenie przejrzystej administracyjnej procedury zgłaszania i weryfikacji suplementów diety, co wpłynie na uporządkowanie rynku suplementów diety w zakresie wyeliminowania obrotu nielegalnymi produktami.

Jednocześnie przedstawiciele branży podkreślają, że ich celem jest uniknięcie nerwowych ruchów i gwałtownych zmian, które mogą spowodować znacznie więcej szkód niż pożytku dla konsumentów. To ważne, gdyż pomaga się w ten sposób chronić konsumentów przed pojawiającymi się na fali krytyki medialnej grupami lobbingowymi – usiłują one, pod przykrywką dobrych intencji, narzucać własne rozwiązania, które w długoterminowej perspektywie są szkodliwe społecznie. Dlatego – jak zaznaczają przedstawiciele branży – ważne są dialog i rzetelna informacja, a nie zakulisowe rozgrywki.

Dlaczego sięgamy po suplementy

Jak wykazały badania, na suplementację decydujemy się przede wszystkim, gdy chcemy wzmocnić odporność organizmu,a także gdy chcemy zaradzić brakom energii, zadbać o wygląd i dobre samopoczucie. Częściej sięgają po nie osoby aktywne fizycznie i uprawiające sport. Ale lekarze zwracają uwagę także na konieczność suplementacji w przypadku osób starszych i kobiet w ciąży. Prof. Tomasz Paszkowski, kierownik Katedry i Kliniki Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, w mediach zwracał uwagę na tzw. wielką piątkę, której potrzebuje kobieta spodziewająca się dziecka: kwas foliowy, witamina D3, jod, kwasy DHA, żelazo. To składniki, które są ważne dla prawidłowego rozwoju dziecka nie tylko przed porodem, ale także w ciągu kilkunastu pierwszych miesięcy życia.

Na potrzebę suplementacji u osób starszych zwracała uwagę prof. Iwona Wawer z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Niedobory różnych mikroskładników często wykazują właśnie seniorzy. Może o tym świadczyć pogorszenie się u nich kondycji zarówno fizycznej, jak i psychicznej oraz umysłowej – podkreślała podczas zorganizowanej w styczniu konferencji prasowej. Ludzie starsi często źle się odżywiają, na dodatek gorsze jest u nich wchłanianie składników pokarmowych – powiedziała kierownik Zakładu Chemii Fizycznej Wydziału Farmaceutycznego WUM.

Korzystać czy nie?

Wsparcie diety, wzmacnianie odporności organizmu, wykorzystywanie darów natury w ramach pomocy w leczeniu ma tradycję sięgającą zarania współczesnej cywilizacji. Same suplementy zawierają witaminy, mikro- i makroelementy, minerały, ekstrakty z roślin – substancje potrzebne nam do prawidłowego funkcjonowania. Nie zastąpią one jednak zbilansowanej diety, nie są też lekami. Jeśli będziemy pamiętać o podstawowych zasadach – zachowanie zdrowego rozsądku, konsultacja z lekarzem i wybór sprawdzonych produktów – suplementacja może przynosić zamierzone efekty.

– Nie ma wątpliwości, że suplementy diety są nam potrzebne, trzeba jednak pamiętać, że nie leczą chorób, bo nie mają właściwości leczniczych – podkreśliła prof. Wawer.

Tagi:
jedzenie dieta

Reklama

Chrzan

2019-03-13 10:56

Karolina Szostkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 11/2019, str. 50-51

©angorius - stock.adobe.com llhedgehogll/fotolia.com

Lubimy ketchupy, musztardy, majonezy, sosy – hamburgerowe, salsa, 1000 wysp, a nawet meksykańskie. Jeśli przyjrzymy się dokładniej składom tych produktów, na pierwszym miejscu mamy cukier, następnie bazowy składnik typu pomidory czy gorczyca, kolejno ocet, a obok nich występują konserwanty, polepszacze, barwniki i inne trucizny. Jeśli chcesz jeść tego typu produkty, wybieraj te, których skład jest naturalny. Dzięki temu unikniesz zgagi, wzdęć, zaparć, zmian skórnych czy ataków duszności.

W tym numerze chciałabym przedstawić warzywo, z którego w 15 minut można zrobić sos do mięs, jajek, sałatek, a przy tym skorzystać z jego szerokich właściwości prozdrowotnych. Mowa o chrzanie.

Profilaktycznie jedzony przez cały rok wzmacnia odporność, a to dzięki witaminie C. Cytrusy mogą się schować przy chrzanie, ponieważ ilość witaminy C w nich zawarta jest nieporównywalnie niższa niż w tym korzeniu. Chrzan działa wykrztuśnie oraz zwalcza uciążliwy katar. Pomaga w trawieniu ciężkostrawnych i tłustych potraw. Dzięki temu, że jego smak jest gorzki i ostry, pobudza wydzielanie soków trawiennych. Ma bardzo silne właściwości przeciwbólowe. Wykorzystywany jest przy nerwobólach, bólach kostnych i stawowych – w takiej sytuacji dobrym sposobem są okłady ze świeżo startego korzenia lub z liści chrzanu. Chrzan ma również działanie antywirusowe, bakterio- i grzybobójcze. Jako naturalny domowy antybiotyk zalecany jest w infekcjach dróg moczowych, podczas grypy czy w zapaleniu nerek. Jest również bogaty w witaminy z grupy B, witaminy A, E, K oraz magnez, wapń, fosfor, jod i potas. Dzięki tym składnikom jest odżywczy i wpływa na stan włosów, skóry i paznokci. Na chrzan powinny uważać osoby z wrzodami żołądka, ponieważ może on drażnić ścianę przewodu pokarmowego. Poniżej przedstawiam, jak w kilku prostych krokach można uzyskać domowy dodatek do wielu potraw oraz lekarstwo na rozmaite schorzenia.

Kup chrzan z dobrego źródła. Umyj, obierz i zetrzyj na tarce na najdrobniejszych oczkach. Dodaj do chrzanu szczyptę soli, zalej wrzątkiem. Ostry smak chrzanu można złagodzić, łącząc go z ugotowanym na twardo żółtkiem lub z gotowanymi startymi burakami. Te połączenia najczęściej kojarzą nam się z okresem wielkanocnym. Ale czy to jedyny czas na chrzan? Warto wprowadzić zdrowy sos na stół nie tylko od święta.

Karolina Szostkiewicz
Dietetyk kliniczny. Zajmuje się leczeniem żywieniowym chorób zależnych od diety. Propaguje zasadę: „Poznaj zdrowie z jedzenia – odżywiaj się świadomie”. Organizatorka warsztatów promujących zdrowy styl życia – dla dzieci oraz dorosłych. Na co dzień poszukuje prostych i praktycznych rozwiązań na zdrowe smaki do zastosowania w każdej kuchni.
Tel. 602-651-776

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Skworc do pątniczek w Piekarach Śląskich: Moc Ducha Świętego jest nam potrzebna w chrześcijańskim myśleniu i działaniu

2019-08-18 13:18

ks. sk / Piekary Śląskie (KAI)

Ekologia, praca, umiarkowanie i oszczędności, kwestia ochrony dzieci i młodzieży, jak również sprawa niedziel wolnych od handlu oraz apel o pokój zostały podjęte przez metropolitę katowickiego podczas przemówienia do pątniczek na piekarskim wzgórzu. Arcybiskup przypomniał także, iż „dzisiaj moc Ducha świętego potrzebna jest nam w chrześcijańskim myśleniu i działania w wielu sprawach”.

Bożena Sztajner/Niedziela

Rozpoczynając swoje nauczanie społecznej metropolita katowicki odniósł się do kontekstu historycznego, w jakim odbywa się dzisiejsza pielgrzymka. Wśród istotnych wydarzeń wymienił 100-lecie wybuchu I Powstania Śląskiego, 80-tą rocznicę śmierci Wojciecha Korfantego, 80-tą rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz 40-tą rocznicę pierwszej wizyty Jana Pawła II w naszej Ojczyźnie.

Przypomniał, że podczas tych wszystkich wydarzeń niezwykle istotną rolę pełniły kobiety. – Polki Górnośląskie, czy Wy wiecie, kto rozstrzygnie tę wielką walkę o los Górnego Śląska? Nie kule ani armaty, nie bagnety ani gazy trujące, nie podstęp ani przemoc pruska, ale niepokonalna siła moralna, jaką jest gorące serce polskiej kobiety – mówił abp Skworc cytując jeden z plakatów z okresy powstań śląskich.

Abp Skworc przypomniał, że dzisiejszy świat najbardziej potrzebuje pokoju. – W wielu miejscach na świecie także dzisiaj toczą się regularne wojny (…). W tej sytuacji musi na nowo wybrzmieć głos Kościoła w sprawie pokoju jako fundamentalnej wartości, bez której wszystko inne staje się bezwartościowe – mówił.

Przypomniał za Janem Pawłem II, że „praca jest podstawowym wymiarem ludzkiego bytowania na ziemi”. Z tym zagadnieniem związana jest rodzina, która jest „racją bytu, jednym z podstawowych wyznaczników ekonomii i polityki pracy”.

Poruszając temat ekologii apelował, aby „,matki zwracały się ku matce – ziemi otaczając troską naturę i wychowując do szacunku dla stworzenia”. Przypomniał o konkretnych wskazaniach papieża Franciszka, który prosi o współpracę przy różnych inicjatywach na rzecz troski o nasz wspólny dom.

- Kobiety na Śląska zawsze słynęły z gospodarności. Wiedziały, że oszczędzanie to realizowanie ewangelicznego wezwania o aktywną postawę wobec przyszłości, że oszczędność (…) jest mądrością ukierunkowaną na przyszłość – mówił abp Skworc poruszając temat umiarkowania i oszczędności. Duchowny przestrzegł przed zagrożeniem popadnięcia w konsumpcjonizm. – Do tego chce nas zmusić dyktat ekonomii i koncernów, które walczą z niedzielą, aby ludzie w ich świątyniach – w supermarketach odprawiali niedzielne nabożeństwa zakupów i konsumpcji, aż po utratę wolności przez zadłużenie.

Oklaskami z piekarskiego wzgórza zostały przyjęte słowa dotyczące niedziel wolnych od handlu. – Nie możemy się na to zgodzić, by kobiety – dziesiątki tysięcy kobiet w skali kraju – znowu w Dzień Pański zostały ekonomicznie przymuszane do obsługiwania sklepowych kas! – mówił.

Odniósł się także do orzeczenia Federalnego Trybunału Konstytucyjnego naszych zachodnich sąsiadów. – Zasada ochrony niedzieli ma nie tylko wymiar religijny, ale również ogólnospołeczny. Pozwala na fizyczną i psychiczną regenerację osoby pracownika po tygodniu pracy, sprzyja rozbudowie więzi międzyludzkich (w tym rodzinnych), wpływa na poprawę sposobu postrzegania człowieka przez wielkie podmioty gospodarcze, które często sprowadzają go do narzędzia zysku, a także pozytywnie oddziałują na branże handlową – mówił abp Skworc cytując orzeczenie.

Metropolita katowicki nie pominął kwestii ochrony dzieci i młodzieży. – Właśnie w archidiecezji katowickiej i gliwickiej zostały opracowane i wydane zasady ochrony dzieci i młodzieży, osób niepełnosprawnych i bezradnych przed wykorzystaniem. Do zapoznania się z nimi i do zobowiązania się do ich ścisłego przestrzegania zostaną wezwani wszyscy pracujący w Kościele – czy w imieniu Kościoła – z najbardziej bezbronnymi grupami społecznymi. To znaczący krok w kierunku bezpiecznego środowiska dla dziecka – powiedział.

Abp Skworc podziękował również za aktualną politykę prorodzinną i prospołeczną. Szczególnie podziękował za wprowadzenie emerytur dla kobiet, które dały życie czwórce i więcej dzieci. Podkreślił też starania, aby ułatwić osobom ze szczególnymi potrzebami funkcjonowanie w społeczeństwie.

Nauczanie społeczne metropolity katowickiego ma wieloletnią tradycję podczas pielgrzymek stanowych do Piekar Śląskich. Każdorazowo z piekarskiej ambony społecznej poruszane są bieżące sprawy dotyczące życia Kościoła i społeczeństwa.

Publikujemy treść przemówienia abp. Skworca:

PO MOC BOŻEGO DUCHA!

Słowo pasterskie Arcybiskupa Katowickiego podczas pielgrzymki stanowej dziewcząt i kobiet do Sanktuarium Matki Bożej Piekarskiej

+ + + Piekary Śląskie, 2019.08.18

Powitanie

Drogie Siostry! Witam was u Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Witam i pozdrawiam: Szczęść Boże w Piekarach!

Witam wszystkich Gości pielgrzymki. Najpierw - kobiety przybyłe z diecezji ościennych. Witam Biskupów z Górnośląskiej Metropolii (Gliwice, Opole); witam Biskupów Seniorów oraz naszych biskupów pomocniczych Marka, Adama i Grzegorza. Pozdrawiam księży spowiedników i nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Witam osoby życia konsekrowanego! Serdecznie witam naszego przyjaciela, kardynała Stanisława Dziwisza, który po raz pierwszy uczestniczy w pielgrzymce kobiet! To okazja, abym Księdzu Kardynałowi podziękował za świadectwo o świętości papieża Jana Pawła II i stanowczą obronę Jego świętego imienia! Dziękujemy za majowe oświadczenie, które kończy się słowami: „Dziękuję Ojcu Świętemu Franciszkowi za to, że położył kres próbom zniesławienia Papieża Polaka mówiąc o tym, że nikt nie może wątpić w świętość Jana Pawła II”. Księże Kardynale – my nie wątpimy; świętego Jana Pawła Wielkiego kochamy. On ma tu w Piekarach swoje miejsce. Ma je w naszych sercach- na zawsze!

Już teraz dziękuję biskupowi opolskiemu Andrzejowi Czaji za wygłoszenie homilii; za przywiezienie nam pozdrowień od Matki Bożej Opolskiej; od św. Anny z Góry św. Anny i za pozdrowienia od św. Jacka z Kamienia, gdzie się urodził ten najsłynniejszy polski dominikanin.

Witam reprezentantów parlamentarzystów i władz samorządowych województwa śląskiego oraz włodarzy górnośląskich miast i gmin, a wśród nich kobiety pełniące funkcje prezydentów, burmistrzów oraz wójtów. To powitanie składam na ręce Prezydent Miasta Zabrze – dziękując za serce i zaangażowanie w Metropolitalne Święto Rodziny - i na ręce Prezydent tego miasta, które nas gości, a my je promujemy na całą Polskę i świat! Witam biskupa, który przybył do nas z Republiki Środkowoafrykańskiej, a jest to pochodzący z Cieszyna, biskup Tadeusz Kusy, biskup diecezji Kapa-Bandoro. Witamy Cię Bracie bardzo serdecznie. Dziękujemy za obecność i przypomnienie nam odpowiedzialności za dzieło misyjne Kościoła.

W imieniu zgromadzonych pozdrawiam wszystkich, którzy łączą się z nami dzięki transmisji TV Polonia i TV Katowice. Naszą uroczystość transmitują też trzy rozgłośnie radiowe: Radio Katowice, Radio Piekary i Radio eM. Dziękując za ich posługę pozdrawiamy zwłaszcza osoby w podeszłym wieku, babcie i wszystkich chorych. Pozdrawiam osoby niesłyszące i dziękuję duszpasterzom za tłumaczenie przekazywanych tu treści na język migowy!

I.

Przeszłość – jest to dziś, tylko cokolwiek dalej (C.K. Norwid)

Drogie Pątniczki. Mówi poeta: „Przeszłość - jest to dziś, tylko cokolwiek dalej” (C.K. Norwid, „Przeszłość”). Popatrzmy zatem najpierw w przeszłość, która jest ciągle żywa i pouczająca.

Nasza tegoroczna pielgrzymka odbywa się w roku rocznic. Wspomnę tylko najważniejsze: (a) 100-lecie wybuchu I-go powstania śląskiego; (b) 80-ta rocznica śmierci Wojciecha Korfantego; (c) 80-ta rocznica wybuchu II wojny światowej oraz (d) 40-ta pierwszej wizyty Jana Pawła II w naszej Ojczyźnie i spotkania z mieszkańcami Górnego Śląska i Zagłębia na Jasnej Górze w pamiętnym dniu 6 czerwca 1979 r. (a) W powstaniach śląskich do walki przystąpiło około 50 tys. mężczyzn i młodzieńców, najczęściej górników. Udokumentowane są również trzy przypadki kobiet walczących z bronią w ręku. Jednak kobiety z Górnego Śląska angażowały się w powstania na wiele sposobów: od kopania okopów na froncie i opiekowania się rannymi – co było powszechną praktyką, aż po przekonywanie do opowiedzenia się za Polską w okresie plebiscytowym. O ich roli świadczy tekst jednego z plakatów z tamtego okresu: „Polki Górnośląskie, czy Wy wiecie, kto rozstrzygnie tę wielką walkę o los Górnego Śląska? Nie kule ani armaty, nie bagnety ani gazy trujące, nie podstęp ani przemoc pruska, ale niepokonalna siła moralna, jaką jest gorące serce polskiej kobiety”. O tym wszystkim możemy się dowiedzieć z wystawy „Niezapomniane. Kobiety w czasie powstań i plebiscytu” w Muzeum Śląskim w Katowicach.

(b) 17 sierpnia, także w katowickiej katedrze, modliliśmy się za ś.p. Wojciecha Korfantego w 80-tą rocznicę jego śmierci. Podczas pielgrzymki kobiet trzeba wspomnieć jego żonę Elżbietę z domu Szprot (1882-1966). Była jedyną pierwszą damą Górnego Śląska. Spełniła się w roli żony, matki i działaczki społecznej. Była posłanką do Sejmu Śląskiego i prezesem Związku Katolickich Towarzystw Polek na Górnym Śląsku. Ze wspomnień wyłania się postać Elżbiety jako idealnej pani domu, wielkiej patriotki, oddanej krzewicielki oświaty i kultury. Po II wojnie światowej osiadła w Wielkiej Brytanii, potem wróciła do Katowic. W PRL-u nie odzyskała majątku; utrzymywała się z głodowej emerytury. Zmarła w zapomnieniu. Jej postać warta jest dzisiaj przypomnienia i naśladowania.

Trzeba jeszcze wspomnieć żonę Karola Miarki, Karolinę. To jemu rząd pruski zaproponował łapówkę, by wydawane przez Miarkę czasopismo „Katolik” nie mieszało się do wyboru posłów przeciwnych polityce Bismarcka. Tak to wspomina:„Subwencyą miałem zaraz odebrać, skoro kontrakt podpiszę w Gliwicach, zaraz też złożono na moim stole zadatek. Nastąpiła straszna we mnie walka. Ubóstwo radziło brać, sumienie zaś inaczej przemawiało. Po bezsennej nocy odezwała się do mnie żona: - Wiesz, co ci kurcze sprawiło? Judaszowe pieniądze. Znam cię i jestem przekonana, że nigdy nie będziesz szczęśliwym, jeżeli sumienie zaprzedasz. Wróć zadatek i pozostań ubogim lecz sprawiedliwym” (z: „Polska jest jedna…”, s. 168). To właściwe słowa – jako odpowiedź na każdą próbę korupcji!

(c) W niedzielę 1 września br. będziemy wspominali wybuch II wojny światowej. Historycznie i chronologicznie rozpoczęła się od nalotów na niewielkie wtedy miasto Wieluń. Na pogrożonych we śnie mieszkańców, w tym na szpital, domy, kościoły i synagogę sypał się grad bomb. Według historyków w pierwszym dniu wojny w tym mieście zginęło od 1000 do 2162 mieszkańców. Zawsze ofiarą wojny jest przede wszystkim ludność cywilna.

Często zapominamy, że w wielu miejscach na świecie także dzisiaj toczą się regularne wojny; cierpi ludność cywilna, w tym kobiety i dzieci. W tej sytuacji musi na nowo wybrzmieć głos Kościoła w sprawie pokoju jako fundamentalnej wartości, bez której wszystko inne staje się bezwartościowe.

Drogie Siostry – módlmy się o pokój i wzywajmy ku pomocy Królową Pokoju. I pamiętajmy o błogosławieństwie Jezusa – „błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi” (Mt 5, 9). Trzeba wychowywać do pokoju przez najprostsze, lecz czasem trudne do wykonania decyzje, na przykład przez powstrzymanie się od kupowania dzieciom, chociażby na parafialnych odpustach, militarnych zabawek. Zrezygnowania z gier komputerowych, które często wyzwalają agresję i z „zabawy” w wojnę prowadzą do realnej przemocy. Tu trzeba stanowczych działań profilaktycznych, wychowawczych i ochronnych ze strony rodziny, szkoły i rządu.

(d) Niezapomniane i aktualne pozostaje to, co 6 czerwca 1979 r. powiedział nam Jan Paweł II na Jasnej Górze o pracy, która jest „podstawowym wymiarem ludzkiego bytowania na ziemi” i posiada „nie tylko znaczenie techniczne, ale także etyczne”. O rodzinie, której racja bytu „jest jednym z podstawowych wyznaczników ekonomii i polityki pracy”. Winniśmy Janowi Pawłowi II wdzięczność za docenienie „ziemi wielkiej pracy i wielkiej modlitwy” i promocję naszego pozdrowienia „Szczęść Boże!”, które uznał on za „jeden z najwspanialszych skrótów, jakie istnieją we wszystkich językach świata: dwa słowa łączące pamięć o Bogu z odniesieniem do ludzkiej pracy”. Przestrzegał też: „Nie dajcie się uwieść pokusie, że człowiek może odnaleźć siebie, wyrazić siebie, odrzucając Boga, wykreślając modlitwę ze swego życia, pozostając przy samej tylko pracy w złudnej nadziei, że same jej wytwory bez reszty nasycą wszystkie potrzeby ludzkiego serca. Nie samym bowiem chlebem żyje człowiek!”.

40 lat temu do tego sanktuarium przekazał świecę i stułę, którą dziś nałożyłem na ramiona, aby podkreślić żywą i wdzięczną pamięć o naszym świętym pielgrzymie piekarskim. II.

„Tylko dziś jest twoje” (Jan Paweł II)

Drogie Pątniczki.

Wchodzimy w historię zbawienia, która dokonuje się tu i teraz. Przychodzimy do Piekar „po moc Ducha Świętego” i chcemy być posłuszni planom Bożej Opatrzności, jak Maryja pełna łaski; napełniona Duchem Świętym w Nazarecie i niejako ponownie w dniu Pięćdziesiątnicy w wieczerniku.

Dzisiaj moc Ducha świętego potrzebna jest nam w chrześcijańskim myśleniu i działaniu w wielu sprawach.

(a) Pierwszą jest kwestia ekologii. W grudniu ubiegłego roku odbył się i zakończył szczyt klimatyczny w Katowicach, na którym podpisano porozumienie, które – jak mamy nadzieję – będzie realizowane przez poszczególne państwa. Nam pozostaje problem smogu, który w lecie się „rozwiewa”, jednak wróci z nową siłą jesienią i zimą. Trzeba konsekwentnego działania i współdziałania, aby każdy mógł oddychać zdrowym powietrzem; nie takim, które prowadzi do nieuleczalnych chorób i przedwczesnej śmierci. Niech matki zwrócą się ku matce-ziemi otaczając troską naturę i wychowując do szacunku dla stworzenia poprzez konkretne zachowania: szanowanie żywności, ograniczenie używania plastiku, oszczędzanie wody, segregowanie śmieci. Postępując w duchu wskazań papieża Franciszka, który prosi: „Współpracujcie przy różnych inicjatywach na rzecz troski o nasz wspólny dom, pamiętając zawsze o ścisłym związku, jaki istnieje między ubogimi a kruchością planety, między ekonomią, rozwojem, troską o stworzenie a działaniami na rzecz biednych” (Franciszek, Przemówienie do Franciszkanów, 23.11.2017).

(b) Druga kwestia – powiązana z poprzednią – odnosi się do umiarkowania i oszczędności. Dzisiaj państwa są zadłużone; społeczeństwa są zadłużone; żyjemy na kredyt i do zaciągania nowych kredytów jesteśmy zachęcani. Na koniec ubiegłego roku prawie 3 miliony Polaków nie radziło sobie z terminową spłatą zobowiązań. Łączna wartość ich zaległych długów wyniosła 74 miliardy złotych, o 6,8 procent więcej niż rok wcześniej. Coraz większym problemem jest zadłużenie na konsumpcję, stanowiące pokusę zwłaszcza dla ludzi młodych. Tymczasem kobiety na Śląsku zawsze słynęły z gospodarności. Wiedziały, że oszczędzanie to realizowanie ewangelicznego wezwania o aktywną postawę wobec przyszłości, że oszczędność – po naszemu - „szporobliwość” jest mądrością ukierunkowaną na przyszłość.

Trzeba przeciwstawić się pokusie uczynienia z pieniądza zastępczego bożka, która konsumpcję każe traktować jako zastępczą religię. Do tego chce nas zmusić dyktat ekonomii i koncernów, które walczą z niedzielą, aby ludzie w ich świątyniach – w supermarketach odprawiali niedzielne nabożeństwa zakupów i konsumpcji, aż po utratę wolności przez zadłużenie.

Trzeba zaś odkryć na nowo i praktykować cnotę oszczędności, która łączy umiar i roztropność. Wstrzemięźliwość, która zapewnia równowagę w używaniu dóbr stworzonych powinna stać się głównym elementem nowego stylu życia, alternatywnego - odmiennego wobec stylu bazującego na konsumpcji. Oszczędzanie, dzięki funkcji wychowawczej, pozwala uwolnić się od pogoni za realizacją zbędnych pragnień i oczekiwań materialnych. Nie można cnoty oszczędności traktować wyłącznie jako środka do osiągnięcia życiowego dobrobytu. Jest ona przede wszystkim środkiem umożliwiającym właściwe ukierunkowanie się ku Bogu. Cnota ta konieczna jest po to, aby w pełni być człowiekiem i cieszyć się darem życia.

(c) W komunikacie zapraszającym do Piekar zapowiedziałem, że zostanie podjęta sprawa zagrożenia niedziel wolnych od handlu, które dziesiątkom tysięcy kobiet dają możliwość świętowania niedzieli z rodziną. I to jest trzecia ze współczesnych kwestii.

W duchu wdzięczności kolejny raz wyrażamy podziękowanie za ustawę o ograniczeniu handlu w niedzielę, która od 2020 r. będzie obejmowała wszystkie niedziele roku. Przeciwko tej ustawie już zawiązuje się koalicja niektórych partii. Lider jednej z nich prezentując przed wyborami program swej partii zapowiedział, że jeśli tylko wygra wybory, to ustawa ta zostanie zniesiona. My – nie tylko katolicy – ale ludzie odpowiedzialni i zdrowo myślący – nie możemy się na to zgodzić. Nie możemy się na to zgodzić, by kobiety – dziesiątki tysięcy kobiet w skali kraju - znowu w Dzień Pański zostały ekonomicznie przymuszane do obsługiwania sklepowych kas!

Dzisiaj wszystkim – również dziennikarzom – podnoszącym głos przeciwko niedzieli jako wartości kulturowej i społeczno-religijnej, dedykuję fragment niedawnego (2016) orzeczenia Federalnego Trybunału Konstytucyjnego naszych zachodnich sąsiadów; a więc trybunału orzekającego w stabilnej demokracji. Czytamy w nim: „Zasada ochrony niedzieli ma nie tylko wymiar religijny, ale również ogólnospołeczny. Pozwala na fizyczną i psychiczną regenerację osoby pracownika po tygodniu pracy, sprzyja rozbudowie więzi międzyludzkich (w tym rodzinnych), wpływa na poprawę sposobu postrzegania człowieka przez wielkie podmioty gospodarcze, które często sprowadzają go do narzędzia zysku, a także pozytywnie oddziałują na branże handlową. W ten sposób zakaz handlu niedzielnego, nawet gdy jest stosowany z ustawowo przewidzianymi wyjątkami, sprzyja realizacji wielu zasad, praw i wolności konstytucyjnych, tj. nietykalności osobistej, zasady ochrony rodziny i małżeństwa, zasady przyrodzonej godności człowieka oraz wolności gospodarczej. W tym ostatnim przypadku chodzi o ograniczenie przewagi wielkich przedsiębiorstw, które w przeciwieństwie do małych sklepów, dysponują licznymi zasobami kadrowymi, umożliwiającymi im pracę przez 7 dni w tygodniu” (Wolna niedziela w orzecznictwie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe, Wnioski, pkt. D). (d) Kwestia czwarta odnosi się do najmłodszych – do dzieci i młodzieży. W 1989 r., a więc 30 lat temu, została uchwalona przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych i ratyfikowana przez Polskę w 1991 roku konwencja o prawach dziecka. Od tego czasu w wielu wymiarach sytuacja dzieci zmieniła się na lepsze, jednak niestety coraz więcej dzieci staje się ofiarami w konfliktach wojennych.

Możemy też dodać, iż staramy się, aby dzieci były bardziej bezpieczne i chronione przed przestępstwami i nadużyciami. Właśnie w archidiecezji katowickiej i diecezji gliwickiej zostały opracowane i wydane zasady ochrony dzieci i młodzieży, osób niepełnosprawnych i bezradnych przed wykorzystaniem. Wejdą w życie z początkiem nowego roku szkolnego. Do zapoznania się z nimi i do zobowiązania się do ich ścisłego przestrzegania zostaną wezwani wszyscy pracujący w Kościele – czy w imieniu Kościoła – z najbardziej bezbronnymi grupami społecznymi. To znaczący krok w kierunku bezpiecznego środowiska dla dziecka. Dlatego też zachęcam – jako że wszyscy tworzymy Kościół – do zapoznania się z tymi regulacjami; do ich przestrzegania; by przestrzeń Kościoła była dla młodych bezpieczna. We wprowadzeniu do tego dokumentu, który nosi tytuł „Świadomość, zapobieganie, reagowanie” razem z biskupem gliwickim Janem napisaliśmy: „Nie jesteśmy w stanie ani cofnąć czasu, ani nawet skutecznie zadośćuczynić za krzywdy i zaniedbania. Możemy natomiast spróbować nauczyć się czegoś na własnych błędach. Musimy się uczyć głębokiego współczucia wobec ofiar. Takiego, które każe płakać wraz z nimi, ale też wraz z nimi się gniewać: „to się nie powinno było wydarzyć”. „To się nie może wydarzyć więcej!”. Ostatnie zdanie wyznacza nasze obecne zadanie: „To się nie może więcej wydarzyć!”. Aby tak było działania prewencyjne, zapobiegawcze zostaną dostosowane do sytuacji naszych, parafii, ruchów, czy duszpasterstw itd. i powinny zostać powszechnie przyjęte!

Drogie Siostry!

W waszym imieniu dziękujemy za aktualną politykę prorodzinną i prospołeczną. W ubiegłym roku – w czasie pielgrzymki – wyraziłem nadzieję, że jako postulat sprawiedliwości i miłości społecznej zostanie wprowadzone jeszcze jedno działanie prorodzinne. Chodziło o wprowadzenie emerytur dla kobiet, które dały życie czwórce i więcej dzieci, a - oddając się całkowicie ich wychowaniu - nie pracowały zawodowo. Takie świadczenie zostało wprowadzone i jeszcze 500+ na każde dziecko.

Została przyjęta jeszcze jedna ustawa, która tu w Piekarach powinna być zauważona, bo Poseł z Piekar Śląskich był w Sejmie jej sprawozdawcą. Chodzi o rządowy projekt ustawy o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (nr UA 44). Przewidziane rozwiązania mają poprawić warunki życia obywateli ze szczególnymi potrzebami, którzy są narażeni na marginalizację, dyskryminację, m.in. ze względu na niepełnosprawność lub obniżony poziom sprawności z powodu wieku czy też choroby.

A my już wprowadzamy w życie ten projekt. Budujemy tu niedaleko dom „Nazaret”, który będzie spełniał wszystkie warunki dostępności. Wyrażamy nadzieję, że dzięki naszym modlitwom, zaangażowaniu i darom materialnym wnet ukończymy budowę tego potrzebnego tu domu pielgrzymkowego i formacyjnego. III.

Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro (Jan Paweł II)

W tym roku Kościół przypomina nam, abyśmy działali „W mocy Bożego Ducha”. Jego mocą budujemy naszą przyszłość. Szczególnym miejscem kształtowania się postawy wdzięczności jest rodzina. Dziękuję osobom i rodzinom, które podjęły się zadania pieczy zastępczej w myśl zasady: rodzina zamiast sierocińca! Na szczęście liczba dzieci w domach dziecka zmniejsza się i wynosi ok. 16 tys. Stąd zachęta do podjęcia rodzinnej opieki zastępczej. I jednocześnie podziękowanie oraz uznanie tym rodzinom, które podjęły to wielkie wezwanie i stały się rodzinami adopcyjnymi. Drogie Kobiety, Matki i Dziewczęta, za św. Janem Pawłem II powtórzę: „Wszystkie problemy indywidualne człowieka, problemy rodziny i małżeństwa rozwiązuje genealogia divina - Boże pochodzenie człowieka” (za: W. Półtawska, „Uczcie się kochać”). Karol Wojtyła jako Papież napisał wiele dokumentów do kobiet i o kobietach, w których podkreślał, że „istnieje […] swoisty geniusz kobiecy, którego bardzo potrzebuje zarówno społeczeństwo, jak i Kościół” (Jan Paweł II, Castel Gandolfo [23.07.1995]). Odkrycia tego geniuszu kobiecego nie może przysłaniać jawna lub skrywana akceptacja jakiejkolwiek ideologii, która w imię rzekomego dobra człowieka stawia sobie za cel przeprowadzenie rewolucji w zakresie społecznych obyczajów i relacji międzyosobowych. To rzekome dobro człowieka jest w gruncie rzeczy kłamstwem o człowieku, które ostatecznie prowadzi zawsze do frustracji i nieszczęścia. W dziele kształtowania nowej kultury sprzyjającej życiu, wy, kobiety macie do odegrania rolę wyjątkową. Jak to ujął Jan Paweł II – macie „stawać się promotorkami „nowego feminizmu”, który […] umie rozpoznać i wyrazić autentyczny geniusz kobiecy we wszystkich przejawach życia społecznego, działając na rzecz przezwyciężania wszelkich form dyskryminacji, przemocy i wyzysku” (Jan Paweł II, Evangelium Vitae, nr 99). Skuteczność tych działań w znacznej mierze uzależniona jest od uświadomienia sobie dwóch zasadniczych wymiarów społecznych owego „geniuszu kobiety”, jakimi są: „nadawanie pełnej godności życiu małżeńskiemu i macierzyństwu” oraz „zapewnienie kulturze moralnego wymiaru” (Jan Paweł II, Christifideles laici, nr 51).

Drogie Siostry!

O tym powiemy sobie więcej – za rok – jak Bóg da.

Zakończenie

Na koniec – zachęta do lektury. Dobrą niedzielną lekturą jest na pewno „Gość Niedzielny”, który towarzyszy nam od blisko 100 lat.

Dziękujemy Redakcji i wszystkim dziennikarzom za specjalny numer pielgrzymkowy. I za każdy, cotygodniowy numer. Korzystajmy z obecności tego niezastąpionego, niedzielnego gościa w naszych rodzinach.

Ktoś powiedział: „Świat bez duchowości i poezji udusi się w bezdusznym funkcjonalizmie” (Konstantin Wecker). Więc nabierzmy Ducha i zakończmy poezją. Łącząc te dwa wymiary - duchowy i społeczny - poeta i prymas Polski Andrzej Krzycki (1482-1537) tak wołał do Ducha Świętego:

„Duchu przemożny, przybądź, Który umysły ludzkie stwarzasz i ciągle ożywiasz. Prawdziwy z Boga Boże, Ojcu równy, Synowi równy, pełen blasku, Dusze nasze oświeć Światłością swą, aby już zawsze – z dala Od wszelkich błędów i mgieł - Słuchały woli Boga, pełniły wolę Boga, Ufając jej, nieufne Wobec własnej mocy – kochały, lękały się Ojca, Niczego nie szukając Oprócz niego – On źródłem wszelkiego dobra (Andrzej Krzycki, „Do Ducha Świętego”, przeł. Z. Kubiak). I tak poezja – w modlitwę się zamienia. „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej naszej, górnośląskiej i polskiej ziemi”!

Szczęść Boże!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archidiecezja poznańska pomaga mieszkańcom Madagaskaru

2019-08-18 19:39

ks. ds / Poznań (KAI)

W Befasie na Madagaskarze odbyły się 17 i 18 sierpnia uroczystości dziękczynne za zbudowanie kościoła, szkoły i przychodni zdrowia – daru dla mieszkańców Madagaskaru z okazji jubileuszu 1050-lecia archidiecezji poznańskiej. „Dziękuję za pomoc w budowie kościoła, szkoły i przychodni, ale jeszcze bardziej dziękuję wam za to, że przybyliście tutaj, aby być z nami” – mówił do polskiej delegacji bp Marie Fabien Raharilamboniaina OCD.

fotolia.com

W uroczystościach w Befasie na Madagaskarze wzięli udział delegat abp. Stanisława Gądeckiego ds. misji ks. Dawid Stelmach, o. Wiesław Chojnowski z prokury misyjnej zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej, lekarz Jacek Jarosz, wiceprezes fundacji pomocy humanitarnej Redemptoris Missio i wolontariuszka fundacji, położna Sara Suchowiak.

Goście z Polski zostali wprowadzeni do parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Befasy w diecezji Morondava w uroczystym orszaku przez miejscowych parafian od granic miasteczka aż do kościoła.

18 sierpnia odbyła się Msza św. pod przewodnictwem o. Francisa Donatien Randriamalala, wikariusza generalnego diecezji Morondova. Podczas Eucharystii dziękowano za wkład archidiecezji poznańskiej w sfinansowanie budowy kościoła parafialnego w Befasy. Poświęcono m.in. pamiątkową tablicę z drewna palisandrowego zawierającą napis: „Podziękowanie dla archidiecezji poznańskiej za zbudowanie kościoła w Befasy na Madagaskarze, lata 2018-2019”.

Podczas uroczystości poświęcono także i dokonano otwarcia przychodni zdrowia „Chata Medyka” im. dr Wandy Błeńskiej, zbudowanej przez Fundację Redemptoris Missio przy wsparciu Fundacji dla Afryki i Caritas Polska. Przychodnia będzie służyć wszystkim mieszkańcom Befasy bez względu na wyznanie.

„Radość była przeogromna, pięknie pomalowani i ubrani Malgasze z wojowniczego plemienia Sakalava ze śpiewem na ustach czekali na nas już na progu wioski. Przeprowadzili nas sypiąc kwiaty i klaszcząc. Nigdy nie przeżyłam czegoś podobnego” – mówi o uroczystościach Sara Suchowiak.

„Gdy pierwszy raz myślałam o misjach medycznych, marzyłam, że będzie to właśnie na Madagaskarze. Udało się. Kraj przepiękny, ubogi, jednak nadrabia to malowniczymi krajobrazami, pracowitymi i życzliwymi ludźmi oraz atmosferą, w której pomimo wielu braków czujemy się świetnie” – relacjonuje swoje wrażenia wolontariuszka Redemptoris Missio.

Budowa kościoła i szkoły na Madagaskarze jest wotum wdzięczności archidiecezji poznańskiej za jubileusz 1050-lecia biskupstwa w Poznaniu. Misja w Befasy jest jednym z miejsc, które archidiecezja poznańska objęła swym patronatem. Archidiecezja wspiera też m.in. misje w Kibeho w Rwandzie, w Puerto Libertad w Argentynie i w Managua na Kubie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem