Reklama

35. Pielgrzymka z Porąbki do Kalwarii

2017-06-29 10:21

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 27/2017, str. 7

PB
Wymarsz pątników z Porąbki

Ponad 120 osób wyruszyło 16 czerwca z Porąbki w pieszej pielgrzymce do Kalwarii. Była to 35. edycja pielgrzymki, funkcjonującej przez lata jako pielgrzymka dekanatu kęckiego.

Wymarsz poprzedziła Msza św. celebrowana przez dziekana dekanatu międzybrodzkiego ks. Janusza Kuciela. Przy ołtarzu stanęli także przewodnicy pielgrzymki: ks. Jan Franc, ks. Wiesław Ostrowski z Czańca, ks. Jakub Krupa z Kobiernic oraz ks. Piotr Rajda z Międzybrodzia Bialskiego. Na zakończenie liturgii pielgrzymów pobłogosławił i pokropił wodą święconą proboszcz parafii w Porąbce ks. Eugeniusz Nycz.

Hasłem pielgrzymki były słowa Matki Jezusa z wesela w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. – Program pielgrzymki stworzyliśmy w oparciu o przesłanie fatimskiego objawienia. W drodze kapłani głosili konferencje, rozważaliśmy Różaniec i odprawialiśmy Drogę Krzyżową – tłumaczy główny przewodnik pielgrzymki ks. Franc.

Reklama

Pątnicy z Porąbki mieli do pokonania 47 km. Na nocleg przyjęła ich parafia w Rzykach. Do kalwaryjskiego sanktuarium dotarli w sobotę 17 czerwca, gdzie wieczorem została odprawiona Eucharystia wieńcząca tegoroczne pielgrzymowanie. – Kiedy byłem czynny zawodowo, to nigdy nie udało mi się pójść na pielgrzymkę do Częstochowy, choć tego bardzo chciałem. Za to do tej pielgrzymki, która po południu wyrusza z Porąbki, mogłem dołączyć po zakończonej pracy – mówi Piotr Wrzosek z bielskiej parafii św. Maksymiliana, po raz 7. wędrujący do Kalwarii. – Tę drogę ofiarowałem Bogu w duchu dziękczynienia za już otrzymane łaski. Chciałem też prosić o nowe na kolejne lata – dla siebie, rodziny, wnuków – powiedział Dominik Gawlik z parafii św. Urbana w Kobiernicach.

Tradycja pielgrzymowania z Porąbki do Kalwarii zrodziła się 35 lat temu dzięki pomysłowi ks. Andrzeja Błażkiewicza, który później wiele lat był misjonarzem w Brazylii.

Tagi:
pielgrzymka

Reklama

Marsz moje serce do Częstochowy

2019-08-21 11:25

Ks. Krzysztof Hawro
Edycja zamojsko-lubaczowska 34/2019, str. 1

Bożena Sztajner/Niedziela

Za nami już trzydziesta siódma diecezjalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Dni pielgrzymkowego trudu i świadectwa wiary pielgrzymów z diecezji zamojsko-lubaczowskiej przeszły do historii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sandomierz: Uratowane kolejne życie

2019-08-21 10:47

Ks. Wojciech Kania

Wieczorem, 20 sierpnia, w Oknie Życia w Sandomierzu został znaleziony noworodek. O wydarzeniu poinformował Siostry Szarytki, które opiekują się tym miejscem. Jak mówi ks. Bogusław Pitucha: – Chłopca nazwaliśmy Bernard, Maksymilian.

Caritas Diecezji Sandomierskiej
Siostry Miłosierdzia z Bernardem Maksymilianem

Zgodnie z procedurą zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Dziecko następnie zostało przebadane w szpitalu miejskim. Nie było przy nim żadnej informacji od osoby, która go zostawiła. Osoba, która zostawiła dziecko w specjalnym oknie, nie naraziła go na niebezpieczeństwo, w związku z tym, pod względem prawnym, nic jej nie grozi. Rodzice mogą wrócić po dziecko, mają na to sześć tygodni. Po tym czasie malec trafi do adopcji.

Okno życia to specjalnie dostosowane miejsce, w którym matka może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko bez narażania jego życia i zdrowia. W Sandomierzu funkcjonuje ono przy kościele Świętego Ducha. Opiekują się nim Siostry Miłosierdzia (szarytki). W sandomierskim Oknie Życia jest to drugi uratowany noworodek. Dzięki natychmiastowej pomocy ma szansę na życie. Na terenie diecezji sandomierskiej Okna Życia funkcjonują w Tarnobrzegu, Sandomierzu i Ostrowcu Świętokrzyskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem