Reklama

Ostrożańska Śliczna Pani

2017-06-29 10:21

Agnieszka Bolewska-Iwaniuk
Edycja podlaska 27/2017, str. 4-5

Ks. Artur Płachno
Matka Boża Ostrożańska

Matka Boża – Wspomożenie Wiernych, Ostrożan Śliczna Pani – od setek lat króluje w Ostrożanach, w diecezji drohiczyńskiej. Do łaskami słynącego obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem wierni przybywają, by powierzać swoje życie, troski, prośby, smutki i radości. Wpisy w Księdze Cudów i Łask potwierdzają, że prośby te są wysłuchiwane

Tworzenie sieci parafii na Podlasiu rozpoczęło się pod koniec XIV wieku. Do najstarszych kościołów należy kościół w Ostrożanach, którego pierwszymi fundatorami byli tamtejsi dziedzice – Bartłomiej i Dadźbóg.

Łyk historii

Akt fundacji kościoła spisano 19 lipca 1450 r., co potwierdzają zachowane przez wieki dokumenty. O powstaniu kościoła mówi też legenda, według której braciom Bartłomiejowi i Dadźbogowi ukazała się Matka Boża. Objawienie miało miejsce wśród drzew lipowych, gdzie Maryja nakazała wzniesienie świątyni. Bracia nie posłuchali prośby i zaczęli budowę w innym miejscu. Następnego dnia położone przez nich podwaliny kościoła znalazły się jednak w miejscu wskazanym przez Matkę Bożą. Kościołowi nadano tytuł Narodzenia Matki Bożej.

Prawie 6 miesięcy po fundacji kościoła, 8 stycznia 1451 r. biskup łucki Andrzej z Płońska erygował parafię w Ostrożanach, wydzielając kilka wsi z parafii w Perlejewie. Do 1475 r. Ostrożany podlegały plebanowi perlejewskiemu Jakubowi. Parafia usamodzielniła się w 1476 r., a jej pierwszym proboszczem był ks. Jan.

Reklama

Drewniany kościół wzniesiony w Ostrożanach służył wiernym przez ok. 250 lat i ocalał nawet, gdy Szwedzi spalili wieś. Kościoła nie zniszczył pożar, ale nadszarpnął go czas, dlatego była konieczna budowa nowego, którą rozpoczęto w 1700 r. Kościół budowano długo i szybko uległ on zniszczeniu. W latach 1756-58 wzniesiono trzecią świątynię, która – wielokrotnie remontowana i przebudowywana – służy wiernym do dziś. Obecny wygląd i wyposażenie kościoła to dzieło pracy, pobożności i ofiarności wielu pokoleń.

Obraz

Nie ma źródeł potwierdzających, skąd pochodzi obraz Matki Bożej Ostrożańskiej, choć wzmianki o szczególnym kulcie, jakim był darzony, są już w archiwach z XVII wieku. Na obrazie są namalowane twarze Maryi i Jezusa oraz postacie aniołów podtrzymujących korony. Dopełnieniem są dwie korony i sukienka. Pierwsza szata umieszczona na obrazie była z błękitno-czerwonej materii haftowanej srebrem i złotem. Następna sukienka była rzeźbiona w drewnie, kolejną wykonano ze srebra. Korony były wykonane ze srebra, pozłacane i wysadzane kamieniami rubinowymi. Podczas koronacji obrazu zostały one zastąpione nowymi, złotymi koronami.

W 2013 r. do sanktuarium dokonano włamania. Skradziono zabytkowy srebrny płaszcz z obrazu oraz papieskie korony. Sprawców kradzieży ujęto, odzyskano też korony. Niestety, nie udało się odnaleźć szaty. Połamane korony naprawiono i odtworzono srebrną szatę w miejsce zabytkowej. 6 lipca 2014 r. bp Tadeusz Pikus poświęcił naprawione papieskie korony i nową szatę, ponownie umieszczone na obrazie.

Koronacja

Łaski, jakich doświadczali wierni za wstawiennictwem Matki Bożej Ostrożańskiej, i sława świątyni sprawiły, że bp Władysław Jędruszuk skierował prośbę do Ojca Świętego w sprawie koronacji obrazu popartą przez Konferencję Episkopatu Polski. Do Rzymu wysłano opracowaną przez ks. Eugeniusza Borowskiego historię sanktuarium.

Jan Paweł II w swoim „breve” z 24 lipca 1986 r. zezwolił na koronację. W Ostrożanach ogłoszono tę wiadomość podczas uroczystości odpustowej 8 września. Przygotowania do koronacji przebiegały szeroko: prowadzono remonty w świątyni i jej otoczeniu, rozpowszechniano obrazki z wizerunkiem Pani Ostrożańskiej, ks. Borowski napisał książkę o sanktuarium i opracował treść wystawy plastycznej ukazującej jego historię. Ks. Mieczysław Rzepniewski na tę uroczystość napisał pieśń o Matce Bożej Ostrożańskiej. Programem duszpasterskim przygotowującym do koronacji objęto całą diecezję.

11 czerwca 1987 r. Jan Paweł II na Jasnej Górze poświęcił korony. W uroczystości brała udział delegacja parafii Ostrożany z proboszczem ks. Krzysztofem Maksimiukiem. Dwie pary koron – dawne umieszczone na obrazie i nowe niósł Kazimierz Klepacki z Klepacz. Korony zostały poświęcone po Apelu Jasnogórskim.

Koronacja Cudownego Obrazu odbyła się 5 lipca, ocenia się że na uroczystość przybyło ok. 20 tys. wiernych. Aktu koronacji dokonał prymas Polski kard. Józef Glemp, wkładając korony na skronie Dzieciątka Jezus i Maryi. Proboszcz parafii złożył ślubowanie strzeżenia Cudownego Obrazu Matki Bożej i szerzenia Jej czci wszelkimi dostępnymi sposobami.

Od momentu koronacji Cudownego Obrazu sanktuarium ostrożańskie stało się jeszcze bardziej znaczącym ośrodkiem życia religijnego. Licznie nawiedzają je pielgrzymki z całej Polski i spoza jej granic. Po koronacji zaczęto uroczyście obchodzić każdą jej rocznicę, którą wyznaczono na pierwszą niedzielę lipca. Rokrocznie w lipcową niedzielę do Pani Ostrożańskiej przychodzą piesze pielgrzymki z Ciechanowca, Perlejewa, Grodziska, Drohiczyna i Miłkowic, Dziadkowic, Śledzianowa, Siemiatycz. W tym dniu uroczysta Suma odpustowa jest sprawowana o godz.12.00.

Wieczerniki

W każdą drugą sobotę miesiąca w Ostrożanach odbywają się Wieczerniki. Wierni przynoszą na nabożeństwo prośby i dziękczynienia do Matki Bożej Ostrożańskiej i w tych intencjach są sprawowane Eucharystia oraz Różaniec. Wieczerniki służą rozwijaniu duchowości maryjnej. Kazanie w trakcie Mszy św. jest poświecone kolejnej tajemnicy różańcowej. Po Eucharystii następuje wystawienie Najświętszego Sakramentu i nabożeństwo różańcowe. Kolejny etap to uwielbienie Jezusa w Najświętszym Sakramencie przez medytację prowadzoną przez kapłana. Na koniec ksiądz, idąc przez środek kościoła, błogosławi Najświętszym Sakramentem.

* * *

Dla pielgrzymów

Od maja do końca września sanktuarium jest otwarte codziennie od godz. 8.00 do godz. 18.00. Wówczas jest odsłonięty Cudowny Obraz Matki Bożej Ostrożańskiej. Proboszczem parafii w Ostrożanach i kustoszem sanktuarium jest ks. Piotr Wójcik.

Więcej informacji znaleźć można na stronie: ostrozany.pl.

Tagi:
obraz Matka Boża obraz

Reklama

Przed koronacją

2019-12-04 07:37

Ks. Andrzej Supłat
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 49/2019, str. I

14 listopada br. w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego, oraz kapłanów z maryjnych sanktuariów archidiecezji oficjalnie rozpoczęto bezpośrednie przygotowania do koronacji obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej znajdującego się w miejscowej świątyni

Ks. Andrzej Supłat
Msza św. pod przewodnictwem Metropolity Szczecińsko-Kamieńskiego

Wcześniej, bo 4 października 2019 r. ks. prob. Stanisław Helak zwrócił się do abp. A. Dzięgi z pisemną prośbą o koronację obrazu: „Po głębokiej medytacji, mając na uwadze (…) żywą wiarę, gorące nabożeństwo, wielką pobożność otaczanego obrazu, przyniesiony kult (mieszkańców Kałusza do Gryfina) i wiedziony wdzięcznością parafian za opiekę Maryi nad miastem, świadectwami otrzymanych łask oraz życzeniem szczególnego wyróżnienia dla całej archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej pokornie proszę Księdza Arcybiskupa o koronację obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie podczas parafialnego odpustu”. Powyższa prośba została przyjęta, a podczas Mszy św. z udziałem kapłanów i wiernych uroczyście ogłoszona.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Powstaniec ks. Wyszyński

Witold Dudziński
Edycja warszawska 31/2011

Powstanie Warszawskie, które wybuchło w stolicy, nie ominęło Puszczy Kampinoskiej. Pomoc powstańcom z puszczy niósł ówczesny kapelan AK ks. Stefan Wyszyński, późniejszy Prymas Polski

Powojenna działalność kard. Stefana Wyszyńskiego jest powszechnie znana. „Non possumus” rzucone władzom PRL, czas internowania, Śluby Jasnogórskie Narodu Polskiego, uroczystości milenijne - te wydarzenia z dziejów polskiego Kościoła kierowanego przez Prymasa Tysiąclecia zdają się być dobrze zapamiętane w zbiorowej pamięci. Przyczyniły się do tego liczne publikacje, książki, a nawet (trzeba przyznać - nieliczne, choć działające na wyobraźnię) filmy czy sztuki teatralne.
Natomiast w znacznie mniejszym stopniu utrwalił się w świadomości społecznej obraz ks. Stefana Wyszyńskiego jako duszpasterza, wykładowcy tajnych uniwersytetów i kapelana Armii Krajowej. Prawie zupełnie nieznana jest jego działalność w czasie powstania, tymczasem w pomoc powstańcom w Kampinosie był zaangażowany od godziny „W” aż do zakończenia walk.
„Podtrzymywałem na duchu strwożonych sytuacją przyfrontowego życia głównie modlitwą do Matki Bożej” - tak Prymas wspominał swój pobyt w Laskach po latach.
Pomagał nie tylko duchowo. Zajmował się chorymi, ale także razem ze współpracownikami chodził po lesie, zbierając rannych. - W jego obecności wszyscy czuli się bezpieczni - mówiła po latach s. Róża Szewczuk, franciszkanka służebnica Boża z Zakładu dla Ociemniałych w Laskach.
Kiedy w 1976 r. święcił tam tablicę upamiętniającą powstańców, zauważył, że pomimo wielu niebezpiecznych sytuacji nikt przebywający w ośrodku nie został nawet ranny. „Czasami pociski obcinały gałęzie, a jednak nie tykały ludzi” - wspominał.
Dziś materialnych śladów pobytu przyszłego prymasa Polski w Laskach nie ma zbyt wiele. - Konspiracja nie sprzyjała np. fotografiom - mówi franciszkanka, s. Rut Wosiek, opiekująca się w Laskach archiwum. W tym ważnym dla Prymasa Tysiąclecia miejscu, na skraju Puszczy Kampinoskiej pozostały tylko budynki, gdzie niegdyś mieszkał i działał.

Powstanie w Laskach

Powstały w 1922 r. z inicjatywy s. Róży Czackiej zakład stał się w czasie okupacji ośrodkiem pomocy także dla partyzantów. Szukali tu pomocy nocą, w dzień zajeżdżało gestapo, tropiąc poszukiwanych. Jeden z budynków - jak opisuje Ewa Czaczkowska, biografka Prymasa Tysiąclecia - zajmowali niemieccy żandarmi, a w innych, pod ich bokiem, ukrywali się uciekinierzy. W ośrodku produkowano miny dla partyzantów, prowadzono nasłuch radiowy.
Ks. Stefan Wyszyński bywał w Laskach już wcześniej: w 1926 r. przywiózł go po raz pierwszy ks. Władysław Korniłowicz, kapelan ośrodka, uważany przez ks. Wyszyńskiego za ojca duchowego. W 1942 r. ks. Wyszyński trafił tu spod Zamościa, skąd musiał uciekać poszukiwany przez nazistów.
Gdy wiosną 1944 r. ks. Wyszyński został kapelanem AK, przyjął pseudonim Radwan III. - Sam przyjmowałem od niego przysięgę i zlecałem zadania do wykonania - wspominał po latach ks. Jerzy Baszkiewicz, naczelny kapelan kampinoskiej AK. Późniejszy Prymas nie brał udziału w akcjach bojowych. - Może dlatego, że miałem do dyspozycji jeszcze pięciu innych kapelanów - mówił ks. Baszkiewicz.
Kiedy jednak akowcy szli do akcji, ks. Wyszyński w ich intencji prowadził nocne adoracje Najświętszego Sakramentu.

Na front do Matki Bożej

W przeddzień wybuchu powstania ks. Wyszyński poświęcił szpitalik, do którego za chwilę trafili ranni. Odtąd, przez całe powstanie sprawował opiekę duchową nad rannymi powstańcami. Odprawiał Msze św., spowiadał, rozgrzeszał, przygotowywał na śmierć. - Ranni wszystkie swoje pragnienia zawierzali księdzu profesorowi, prosili nawet, żeby był przy ich operacjach - mówiła s. Róża Szewczuk.
Operacje przeprowadzane przez dr. Kazimierza Cebertowicza trwały niekiedy dzień i noc. „Nieraz całymi godzinami wystawaliśmy z lekarzami przy tych, którzy nie bali się kul, ale bali się lancetu lekarskiego” - wspominał po latach Prymas. Wielokrotnie wspominał też młodych powstańców - Janka, szesnastolatka z Wileńszczyzny, który umierając śpiewał pieśni maryjne, albo dziewiętnastoletniego Zdzisia, który po ciężkim postrzale w brzuch „poszedł na front do Matki Bożej”. Mjr Józef Krzyczkowski, „Szymon”, dowódca Grupy Kampinos AK, dorzucił we wspomnieniach m.in. siedemnastoletniego Rysia z przestrzelonym płucem, którym zajął się ks. Wyszyński, widząc bezradność w oczach pielęgniarki.

Prawo do ojczyzny

Temat powstania pojawiał się wielokrotnie w homiliach Prymasa. Powstanie - jak zwraca uwagę Grzegorz Górny, autor opracowania o wojennych losach ks. Wyszyńskiego - zmieniło jego stosunek także do Warszawy. „Od chwili Powstania nie mogę rozstać się z myślą, że po Warszawie trzeba chodzić z wielką czcią - pisał w liście duszpasterskim w 1949 r. - Chodząc po ulicach stolicy, pamiętajmy, że jest to miasto, w którym zginęło 300 tys. warszawian. Najlepsza młodzież obmyła swoją krwią bruki tego miasta. Tak się miłuje. (...) Przez taką miłość zyskuje się prawo do ojczyzny”.
Laski stały się istotną częścią jego życia. Najpierw pociągała go atmosfera miejsca - otwartość na drugiego człowieka oraz praca nad intelektualnym pogłębianiem wiary połączona z franciszkańską prostotą. Potem także wspomnienia wydarzeń wojennych i powstańczych. - Laski na zawsze stały się dla kard. Wyszyńskiego ważnym miejscem. Mieszkał tutaj, a potem bywał niemal do śmierci - mówi Maria Bryzgalska, warszawska przewodniczka.
- Gdy już tu nie mieszkał, to przywoził tu gości jak do swojego domu. Odbywał tu ważne rozmowy, m.in. z posłami koła „Znak” - mówi s. Rut. Niepozorny, parterowy domek, stylizowany na starą chłopską chatkę, a dobudowany do kaplicy, w którym Prymas prowadził rozmowy, stoi do dziś. Przyjeżdżał też na cmentarz w Laskach, gdzie spoczywa ks. Korniłowicz. - Czasami o tych wizytach nikt nie wiedział. Samochód zatrzymywał się w lesie, a potem odjeżdżał. Innym razem Prymas przed odjazdem odwiedzał siostry - dodaje s. Rut.

Ślady po Prymasie

Materialnych śladów pobytu przyszłego prymasa Polski w Laskach nie ma wiele. Pozostały budynki, gdzie mieszkał. A także anegdotki. Podobno pewnego razu, gdy Niemcy nie znaleźli ks. Wyszyńskiego gdzie indziej, przyjechali do Lasek. Ksiądz był na spacerze. Poszukujący trafili na kapłana, ale nie wiedzieli, jak wygląda, więc spytali, gdzie mieszka prof. Wyszyński. Ten bez namysłu wskazał im dom, gdzie mieszkał, i poszedł w drugą stronę.
Ks. Stefan Wyszyński mieszkał w Laskach w trzech miejscach. - W czasie wojny w tzw. hoteliku i w drewnianym domku dziś zajmowanym przez nauczycieli z Zakładu - mówi s. Rut, archiwistka. - Po wojnie zatrzymywał się w tzw. bibliotece domu rekolekcyjnego - w pokojach, gdzie wcześniej mieszkał ks. Korniłowicz.
Do dziś stoją budynki, gdzie mieścił się szpital powstańczy, kaplica, w której ks. Wyszyński najczęściej odprawiał Msze św. W niezbyt efektownym „hoteliku” można wskazać okno należące do pokoju, który zajmował. Drewniany domek nieopodal kaplicy nie jest już dziś drewniany, przemurowano go. W dawnym pokoju ks. Korniłowicza nie ma śladu po ks. Wyszyńskim, ale są rzeczy, fotografie, książki należące niegdyś do jego ojca duchowego. W Laskach Prymas Tysiąclecia jest przede wszystkim w ludzkich myślach i we wspomnieniach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wysłannik ONZ u papieża: jak chronić miejsca kultu religijnego?

2019-12-09 21:09

pb / Watykan (KAI)

Papież Franciszek przyjął dziś na audiencji Miguela Angela Moratinosa, wysokiego przedstawiciela Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. przymierza cywilizacji. Przedstawił on przyjęty we wrześniu plan działań ONZ w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego. Audiencja trwała 40 minut.

Włodzimierz Rędzioch

Były minister spraw zagranicznych Hiszpanii poinformował po spotkaniu, że rozmawiał z papieżem także o Dokumencie nt. Ludzkiego Braterstwa, podpisanym przez Franciszka w lutym w Abu Zabi wraz z wielkim imamem kairskiego uniwersytetu Al-Azhar Ahmedem al-Tayebem. Moratinos zauważył, że dokument ten i wyrażone w nim uniwersalne wartości zostały uwzględnione we wspomnianym planie ONZ.

Plan działań w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego przedstawił sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres 12 września. Przemawiając w siedzibie organizacji nazwał go „ważnym krokiem w walce z nienawiścią i przemocą w świecie”.

- Nasz świat stawia czoła wzrostowi antysemityzmu, nienawiści antymuzułmańskiej, atakom na chrześcijan i nietolerancji wobec innych grup religijnych. Tylko w ostatnich miesiącach zabito żydów w synagogach, muzułmanów w meczetach, chrześcijan w czasie modlitwy - podkreślił Guterres przedstawiając plan wypracowany na jego prośbę przez Moratinosa po masakrze w meczetach w Christchurch w Nowej Zelandii, synagodze w Pittsburghu w USA i kościołach katolickich w Sri Lance.

Według sekretarza generalnego ONZ, „miejsca kultu religijnego są ważnymi symbolami w naszej zbiorowej świadomości”. - Kiedy ludzie są atakowani z powodu swej religii lub swoich przekonań, całe społeczeństwo zostaje osłabione. Miejsca kultu na całym świecie powinny stanowić spokojną przystań, sprzyjającą refleksji i pokojowi, a nie miejscami przelewu krwi i terroru. Ludzie na całym świecie powinni móc wyznawać i praktykować swą wiarę w pokoju - zaznaczył Guterres.

Plan działań, który w zamyśle Guterresa ma dopełnić przedstawiony w czerwcu br. plan walki z mową nienawiści, zawiera rekomendacje, mające pomóc państwom w ich wysiłkach mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa miejscom kultu, a także zalecenia dla ONZ, zwierzchników religijnych, społeczeństwa obywatelskiego i dostawców internetu.

Jedną z propozycji jest rozpoczęcie przez ONZ światowej kampanii medialnej, wspierającej wzajemny szacunek i zrozumienie, a także stworzenie „kartografii miejsc kultu religijnego na całym świecie, aby uzyskać interaktywne narzędzie internetowe umożliwiające ukazanie powszechności miejsc kultu i przyczyniające się do wspierania szacunku i zrozumienia ich głębokiego znaczenia dla poszczególnych osób i wspólnot na wszystkich kontynentach.

Ze swej strony Moratinos oświadczył wówczas, że „sukces planu zależeć będzie od jego wprowadzania w życie i trwałego zaangażowania wszystkich zainteresowanych stron, a szczególnie państw członkowskich ONZ, w aktywne działania na rzecz ochrony miejsc kultu”. Dodał, że plan działań zostanie dopełniony przez światowy program ochrony tzw. celów miękkich, w tym miejsc kultu, przed zagrożeniem terrorystycznym. Wypracowany on zostanie przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Walki z Terroryzmem. Będzie miał on na celu „wzrost zdolności łagodzenia [zagrożenia], zarządzania kryzysowego i planowania środków nadzwyczajnych przez państwa członkowskie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem