Reklama

Z „Niedzielą” w Fatimie

2017-07-05 09:47

Ks. Krzysztof Hawro
Niedziela Ogólnopolska 28/2017, str. 22-23

Archiwum ks. Krzysztofa Hawry
Pielgrzymi przed bazyliką w Fatimie

Z okazji 100. rocznicy objawień Matki Bożej do Fatimy przybywają rzesze pielgrzymów z całego świata. W dniach 9-17 czerwca 2017 r. dołączyła do nich grupa z Polski, która pielgrzymowała pod patronatem „Niedzieli”

Chociaż głównym celem pielgrzymki było nawiedzenie sanktuarium w Fatimie, to jednak na jej trasie znalazły się jeszcze inne miejsca, m.in.: Lizbona, Sintra, Cascais, Obidos, Batalha, Braga, Santiago de Compostela i Porto.

Po śladach św. Antoniego

Nasze pielgrzymowanie rozpoczęliśmy w Warszawie, na lotnisku Chopina, skąd udaliśmy się do Lizbony, gdzie czekały na nas miła atmosfera, odpoczynek i wiele ciekawych atrakcji turystycznych. Zwiedziliśmy m.in. lizbońską katedrę oraz kościół św. Antoniego Padewskiego, który w Portugalii nazywany jest św. Antonim z Lizbony, ze względu na miejsce jego narodzin (w miejscu narodzenia stoi kościół noszący jego imię). Z Lizbony udaliśmy się do Sintry. W budynku Zamku Królewskiego zapoznaliśmy się ze sztuką azulejos – oglądaliśmy płytki ceramiczne, bardzo popularne w Portugalii. Potem podziwialiśmy góry Serra de Sintra, których krajobraz kulturowy został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kolejnym punktem tego dnia była wizyta na Cabo da Roca – najbardziej wysuniętym na zachód krańcu kontynentalnej Europy, z którego mogliśmy podziwiać przepiękny widok na ocean. Na zakończenie dnia odwiedziliśmy Cascais – słynny kurort na Wybrzeżu Lizbońskim. W kościele nazywanym Świątynią Żeglarzy uczestniczyliśmy w Eucharystii. Po powrocie do Lizbony zakończyliśmy dzień wspólną modlitwą nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego, gdzie odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski.

Spacerem przez historię

Drugi dzień naszego pielgrzymowania przypadał w uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy zatem od Eucharystii w kaplicy usytuowanej u stóp stumetrowej figury Chrystusa Króla na przedmieściach Lizbony, na brzegu rzeki Tag. Stąd udaliśmy się do zbudowanego w stylu manuelińskim kościoła Hieronimitów, gdzie znajduje się symboliczny grób Vasco da Gamy. Mieliśmy także okazję spróbować słynnych ciastek Pastéis de Belém. Widzieliśmy ponadto wieżę Belém – symbol miasta oraz pomnik Odkrywców.

Reklama

Trzeci dzień wędrówki to wizyta w Obidos – średniowiecznym miasteczku, które słynie m.in. z festiwalu czekolady. Rozpoczęliśmy ją od Eucharystii, po której wyruszyliśmy na spacer po starym mieście, po czym zwiedziliśmy kościół Cystersów w Alcobaça, również wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Stąd przejechaliśmy do malowniczego miasteczka Nazaré, które słynie z najlepszych ryb na wybrzeżu oraz jednych z najwyższych fal w regionie. Stamtąd udaliśmy się do klasztoru Matki Bożej Zwycięskiej w Batalha, który wszystkich zwiedzających zachwyca niecodzienną dekoracją stylu manuelińskiego, opartego przede wszystkim na motywach żeglarskich. Tu mogliśmy zobaczyć groby królewskie i grób Nieznanego Żołnierza.

Gdzie Maryja z dziećmi rozmawiała

Jako szczególny dzień pozostanie w naszej pamięci 13 czerwca, kiedy to uczestniczyliśmy w uroczystościach rocznicowych w Fatimie, którym przewodniczył legat papieski. Na placu przed bazyliką zebrały się rzesze pielgrzymów, w tym wielu z Polski. Po zakończeniu Mszy św. biskup diecezji Leiria-Fatima Antonio Marto podziękował wszystkim. Pozdrowił także nas, Polaków, w naszym ojczystym języku. Potem udaliśmy się do miejsc związanych z fatimskimi objawieniami w Valinhos, Loca do Cabeço i Aljustrel – miejscowości, gdzie mieszkali Franciszek, Hiacynta i Łucja. Odprawiliśmy Drogę Krzyżową w miejscu objawień Anioła Pokoju oraz odwiedziliśmy rodzinne domy portugalskich pastuszków, którym 100 lat temu objawiła się Matka Boża.

Śladami nauki i s. Łucji

6. dnia naszej wspólnej wędrówki udaliśmy się do Coimbry – miasta z najstarszym uniwersytetem w Portugalii. Poznaliśmy historię uniwersytetu, zwiedziliśmy Bibliotekę Uniwersytecką, a także przeszliśmy się po ulicach starego miasta. Tutaj też miał miejsce szczególny moment dla wszystkich pielgrzymów: Msza św. w klasztorze Sióstr Karmelitanek, w którym 13 lutego 2005 r. zmarła s. Maria Łucja od Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi – najdłużej żyjący świadek fatimskich objawień. Z klasztoru udaliśmy się do Bragi na zasłużony odpoczynek.

Przy grobie św. Jakuba Apostoła

15 czerwca przypadała uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa. Dzień rozpoczęliśmy od wizyty w sanktuarium Bom Jesus do Monte w Bradze, w którego otoczeniu znajduje się malowniczo usytuowana droga krzyżowa wkomponowana w krajobraz wzniesienia. Stąd udaliśmy się w dłuższą drogę – opuściliśmy na kilka godzin Portugalię, kolejnym bardzo ważnym punktem na naszej pielgrzymkowej mapie było bowiem Santiago de Compostela – jedno z trzech świętych miast, obok Rzymu i Jerozolimy. Zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy od spaceru w obrębie średniowiecznych murów miejskich. W trakcie zwiedzania mieliśmy okazję zobaczyć zabudowania starego miasta i uniwersytet, a następnie weszliśmy do katedry św. Jakuba, gdzie modliliśmy się w krypcie mieszczącej grób Apostoła, zobaczyliśmy Portyk Chwały, a także botafumeiro – jedną z największych kadzielnic na świecie. Na Mszę św. udaliśmy się do kościoła św. Franciszka, gdzie dziękowaliśmy za dar Eucharystii.

Na koniec niespodzianka

W ostatnim dniu z Santiago de Compostela udaliśmy się do Porto, pierwszej stolicy Portugalii. Tu w miejscowej katedrze mieliśmy uczestniczyć w Eucharystii. Niestety, z powodu trudności komunikacyjnych nie udało nam się przyjechać na umówioną godzinę. Pan Bóg jednak był dla nas łaskaw i we Mszy św. dane nam było uczestniczyć w Fatimie, w kaplicy położonej w sąsiedztwie bazyliki. Gdy byliśmy jeszcze w Porto, udaliśmy się na spacer po portowej dzielnicy Ribeirze. Nie obyło się również bez degustacji wina porto, połączonej ze zwiedzaniem piwnicy i zapoznaniem się z uprawą winogron przeznaczonych do produkcji tego trunku, która odbywa się wyłącznie w dolinie rzeki Douro. Z Porto udaliśmy się do Fatimy, gdzie mieliśmy jeszcze raz możliwość zwiedzenia sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej z kaplicą Objawień, bazyliką Różańcową oraz kościołem Świętej Trójcy. Był to doskonały czas na osobistą modlitwę, której zwieńczenie stanowił udział w wieczornym Różańcu, połączonym z procesją na placu przed bazyliką.

Powrót do domu

17 czerwca to dzień powrotu. Wszyscy dotarliśmy do swoich domów szczęśliwi. Teraz nadszedł dla nas czas świadectwa. Pielgrzymka wniosła w nasze życie wiele dobra, przede wszystkim duchowego. S. Krystyna Majko, nazaretanka z Częstochowy, podkreśliła, że dla niej pielgrzymka do Fatimy była czasem wdzięczności: – To 100-lecie objawień Matki Bożej i 25-lecie mojego życia zakonnego. Dzięki życzliwości dobrych ludzi jestem właśnie tutaj. Wskazała również, że orędzie fatimskie jest aktualne także w naszych czasach. – W moim domu nasza mama zaszczepiła w nas modlitwę różańcową i ukochanie Matki Bożej, dlatego to jest dla mnie aktualne zawsze i wciąż. Dużo problemów mają rodziny, czasami nie do rozwiązania, ale myślę, że jeśli ktoś wierzy w moc Różańca, to jest mu łatwiej żyć na co dzień – powiedziała s. Krystyna.

Tagi:
pielgrzymka

Reklama

Pielgrzymka zaufania

2019-10-22 13:00

Agata Pieszko
Edycja wrocławska 43/2019, str. 6-7

Co roku do katedry w Santiago de Compostela dociera kilkadziesiąt tysięcy pątników, idących szlakiem św. Jakuba. Jednym z nich jest Ksawery Dominiak, 28-latek zamieszkały we Wrocławiu, który podejmował „pielgrzymkę zaufania” dwa razy

Archiwum prywatne pielgrzyma
Ksawery Dominiak przed katedrą w Santiago de Compostela

Pod koniec lipca 2015 r., 47-litrowy plecak wypełniony po brzegi czekał w Chojnowie gotowy do drogi. – Nie wiedziałem czego mam się spodziewać, więc miałem przy sobie wszystko, w związku z czym plecak ważył całe 13 kg – wspomina Ksawery. Choć pragnął przejść całość szlaku na raz, to w Szwajcarii, po 40 dniach i 1500 km pielgrzymowania, pod ciężarem noszonym na plecach oraz w efekcie nocowania na zewnątrz, kolana dały o sobie znać...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Ks. Andrzej Ziombra o Cudzie Eucharystycznym w Legnicy

2019-10-23 00:22

Kamil Krasowski

Ks. Andrzej Ziombra, proboszcz parafii pw. św. Jacka w Legnicy 22 października wygłosił prelekcję nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy. Spotkanie odbyło się z inicjatywy Klubu Inteligencji Katolickiej w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze.

Karolina Krasowska
Ks. Andrzej Ziombra przedstawił faktografię oraz swoje refleksje nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy

Spotkanie z kustoszem sanktuarium św. Jacka w Legnicy, gdzie przed 6 laty wydarzył się cud eucharystyczny, poprzedziły Różaniec i Msza św. Po nich odbyła się prelekcja ks. Andrzeja wzbogacona projekcją zdjęć nt. cudu, do którego doszło nad Kaczawą. - Cud miał swój początek 25 grudnia 2013. Ponieważ niechcący wypadła Hostia księdzu wikariuszowi, później po badaniach okazało się, że naukowcy znaleźli w niej fragmenty mięśnia sercowego oraz rodzaj tkanek przez DNA podobny do ludzkiego, co było wielkim odkryciem - mówił proboszcz z Legnicy. - Ksiądz biskup zawiózł te informacje do Stolicy Apostolskiej, a Watykan wydał pozytywną aprobatę dla tego wydarzenia, dlatego nasz biskup Zbigniew Kiernikowski 10 kwietnia 2016 roku wydał komunikat "o wydarzeniu eucharystycznym o znamionach cudu", do którego doszło w kościele św. Jacka w Legnicy. Od tego czasu rozpoczęła się nowa era w naszej parafii, która odtąd funkcjonuje również jako miejsce pielgrzymek. Jeździmy nie tylko po Polsce, ale także po Europie. Zapraszają nas na różne konferencje, odczyty, bo chcą się dowiedzieć, co wydarzyło się w naszym kościele. Przede wszystkim mamy jednak teraz takie poczucie misji, żeby mówić o tym, co się stało, bo widzimy w tym wyraźny znak. Pan Bóg wzywa nas do tego, żebyśmy zainteresowali się Eucharystią  oraz żebyśmy odkryli jej tajemnicę i piękno.

Zobacz zdjęcia: Prelekcja nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy.

Spotkanie w kościele Najświętszego Zbawiciela składało się z dwóch części. Ks. Andrzej Ziombra przedstawił faktografię, a następnie podzielił się swoimi refleksjami dotyczącymi Cudu Eucharystycznego i tego co on oznacza dla każdego z nas.

Prelekcja ks. Andrzeja Ziombry cz. 1

Prelekcja ks. Andrzeja Ziombry cz. 2

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg dodaje sił

2019-10-23 19:38

Agata Pieszko

Życie to sztuka wyboru. Niejednokrotnie nasze decyzje wiążą się z wielką odpowiedzialnością. Wtedy stajemy w obliczu wyzwania. Zastanawiamy się, co będzie lepsze, co bardziej wymagające, a co słuszne. O podejmowaniu wyborów i owocach ważnych decyzji opowiadają Anna i Leszek Gerste ze wspólnoty Equipes Notre-Dame.

Agata Pieszko

Początki

Oboje studiowali na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, jednak przez 4 lata się nie spotkali. Oboje trafili także do Duszpasterstwa Akademickiego „Stygmatyk”, ale i tam było im nie po drodze. Poznali się na kajakach, a potem, jak mówi Leszek, przyszedł czas „najbardziej drętwej randki stulecia” z regulowaniem płatności za wyjazd w tle. – Byłem bardzo zestresowany, bo tak bardzo mi zależało. Po czasie zauważyłem jednak, że Ania grawituje ku mnie i tak jest też w drugą stronę. Na zakończenie wakacji pojechaliśmy z duszpasterstwem do Białego Dunajca. Wybraliśmy się we dwoje w góry i na Czerwonych Wierchach stwierdziliśmy, że cały świat mógłby się skończyć, a my moglibyśmy tam trwać. Byliśmy wtedy zupełnie sami – wspomina Leszek. Ani świat, ani Czerwone Wierchy nie przestały istnieć, za to Anna i Leszek trwają razem w małżeństwie już od 11 lat, w tym 8 we wspólnocie.

Czas decyzji

Anna i Leszek przyjęli 25 maja 2019 r. posługę odpowiedzialnych za Region III wspólnoty END. Teraz czuwają nad członkami ruchu z całego południa Polski od Łańcuta do Polkowic oraz nad ekipami ze Słowacji i Czech. Stało się to w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin podczas dorocznej pielgrzymki ruchu END do Wambierzyc. Jak sami mówią, przed przyjęciem odpowiedzialności mieli przygotowany szereg argumentów, dzięki którym mogliby odmówić. Poczuli jednak, że odmowa będzie nieuczciwa wobec wspólnoty i Pana Boga. Nowym zadaniem Anny i Leszka jest pomoc parom poszczególnych sektorów ruchu duchowości małżeńskiej w wymianie doświadczeń między sobą. – Nie jesteśmy na froncie, tylko bardziej w sztabie. Organizujemy rekolekcje, sesje formacyjne dla małżeństw, które już pełnią posługi. Służymy, pomagając innym służyć. Jesteśmy po to, żeby między sektorami była łączność i relacja – tłumaczą. Anna pracuje w administracji. Zajmuje się budżetowaniem, controllingiem, rozliczeniami i projektami unijnymi, natomiast Leszek jest pracownikiem infolinii bankowej, a zatem doskonale zorganizowana Anna oraz umiejący wysłuchać i doradzić Leszek to kandydaci idealni do pełnienia tej posługi. Małżeństwo stwierdza jednak, że to nie wystarcza, ponieważ podejmując ją, muszą stawiać czoła zadaniom, o których wcześniej nie mieli pojęcia. Spotkania z biskupem, kapłanami, wystąpienia publiczne… Anna podzieliła się tym, że lubi mieć wszystko pod kontrolą i nieraz ciężko jej zawierzyć coś Panu Bogu, ale razem z mężem zrobiła tak podczas pierwszych głoszonych rekolekcji. Okazało się, że były one wspaniałym doświadczeniem zarówno dla nich, jak i dla uczestników. To pokazało Annie i Leszkowi, że „Pan Bóg nie powołuje zdolnych, a uzdalnia powołanych”.

Dlaczego warto być we wspólnocie?

Anna i Leszek zgodnie podkreślają wartość wspólnoty: – Jedną zapałkę łatwo złamać, a wiele już nie. Żyjemy w świecie, który ma różne wartości, a wspólnota to miejsce, w którym możemy się umacniać, dzielić swoimi przeżyciami, owocować. Przygotowując się do kolejnego spotkania, stajemy w prawdzie, czy jesteśmy blisko Pana Boga, czy jesteśmy blisko siebie. We wspólnocie dzielimy się tym, czy udało nam się pomodlić, przeczytać Słowo Boże i jak mamy kolejny raz powiedzieć, że coś nam nie wyszło, tym bardziej dokładamy starań, żeby to się udało.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem