Reklama

Św. Małgorzata – lipcowa patronka Pierzchnicy

2017-07-06 10:26

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 28/2017, str. 4-5

TD
Kościół św. Małgorzaty w Pierzchnicy, widok od strony cmentarza

20 lipca w Pierzchnicy przypada odpust parafialny św. Małgorzaty, od wielu lat łączony z Dniami Pierzchnicy, koncertami i wydarzeniami artystycznymi. – Będzie koncert muzyki klasycznej; bardzo chcielibyśmy, aby zagrały nowe organy – mówi ks. kan. Marian Gawinek, proboszcz w Pierzchnicy od 2004 r. Uroczystościom odpustowym będzie przewodniczył ks. dr Bartłomiej Pieron, audytor sądu biskupiego kieleckiej Kurii

Ołtarz kościoła został zbudowany w 1892 r. przez Pawła Turbasa w stylu eklektycznym – jest on drewniany, a jego rzeźby i partie ornamentalne są złocone. Właśnie w nim, na zasuwie, znajduje się jedyne, ale za to piękne i okazałe wyobrażenie patronki kościoła. Jest to malowidło olejne na płótnie, powstałe na początku XIX wieku i reprezentujące styl późnego baroku. Niestety, jego autor pozostaje nieznany.

Święta została przedstawiona w pełnej postaci, z nieznacznie odchyloną głową. U jej stóp znajduje się ośmiornica (tak podaje Katalog Zabytków Sztuki w Polsce, t. III, arch. parafii), czy raczej – w zgodzie z ikonografią – smok buchający ogniem i opleciony łańcuchem, którego koniec święta trzyma w ręku wraz z gałązką palmową. W lewej podniesionej ręce – krucyfiks. Małgorzata ubrana jest w szarobłękitną tunikę narzuconą na białą suknię, na nogach ma sandały, a we włosach nakrycie głowy obramowane sznurkiem pereł. Strój i postawa wskazują na jej szlachetne pochodzenie.

Zapewne mogła być córką pogańskiego kapłana. Została nawrócona na chrześcijaństwo przez swoją opiekunkę, która zajmowała się nią po śmierci matki. Za czasów panowania cesarza Dioklecjana miały miejsce prześladowania chrześcijan. W tym właśnie czasie zakochał się w niej rzymski namiestnik, którego Małgorzata nie chciała poślubić, odpowiadając, że jej serce należy do Chrystusa. Była torturowana, więziona, a w końcu ścięta około 303-305 r.

Reklama

W ikonografii przyjął się wizerunek św. Małgorzaty poskramiającej smoka, zgodnie z przekazem, który głosi, że gdy była więziona, ukazał się jej szatan w postaci smoka, a święta miała przepędzić go znakiem krzyża.

Dlaczego akurat św. Małgorzata została patronką kościoła w Pierzchnicy? – Być może dlatego, że żona fundatora naszego kościoła nosiła to imię – mówi ks. prob. Marian Gawinek. Zanim jednak zbudowano obecny kościół, parafia dużo wcześniej zapisała się w dziejach.

W historii

W roku 1336 wieś parafialna zwana Pierśnicą opłaciła 3 skojce świętopietrza. Parafia była zapewne powołana już wcześniej, choć metryka samej wsi pozostaje nieznana. Wieś, a później miasteczko miały charakter typowo rolniczy. Przez wieki podstawowym źródłem utrzymania mieszkańców była trudna i dość niewdzięczna przy nieurodzajnych glebach uprawa roli oraz rzemiosło i handel. Odbywały się też tutaj lokalne jarmarki, ustanowione jeszcze przez króla Jana Olbrachta. XVI-wieczne źródła potwierdzają funkcjonowanie ratusza, kościoła pw. św. Małgorzaty, łaźni, szpitala oraz szkoły elementarnej.

W 1512 r. król Zygmunt Stary nadał osadzie prawo magdeburskie, kolejni królowie poświadczali te postanowienia. Po powstaniu styczniowym Pierzchnica straciła prawa miejskie.

Pierwszy kościół w tej miejscowości powstał prawdopodobnie w 1335 r., a w 1470 r. w jego miejsce zbudowano nowy drewniany. Ksiądz Aleksander Oduchowski w 1776 r. zapisał: „Miasto Pierzchnica, w nim jest kościół stary drewniany pod wezwaniem św. Małgorzaty”. W aktach parafialnych istnieje szczegółowy opis tego kościoła (z 1776 r.), ostatecznie ilustrujący jego zły stan. Gdy staraniem Macieja Sołtyka wzniesiono nowy (obecny) murowany kościół – stary został rozebrany. Dzisiaj miejsce po nim znaczy krzyż z symbolami Męki Pańskiej, postawiony w 2006 r. staraniem Gminy i Towarzystwa Przyjaciół Pierzchnicy.

Obecny kościół pierzchnicki był budowany w latach 1798 – 1800, z fundacji Macieja Sołtyka, wojewody sandomierskiego, i jego małżonki Małgorzaty, właścicieli m.in. klucza kurozwęckiego. W 1807 r. świątynia była konsekrowana przez bp. Jana Kantego Lenczowskiego, sufragana lubelskiego.

Klasycystyczna harmonia

Kościół jest klasycystyczny o prostokątnej, trójprzęsłowej nawie, z wyższym jednoprzęsłowym prezbiterium, zamkniętym półkolistą absydą. Wystrój wnętrza i uposażenia, choć ulegał pewnym przemianom, zachował elementy z czasów dawnego i początków nowego kościoła.

Za zasuwą ołtarza znajduje się figura Serca Jezusowego z 1915 r. W górnej kondygnacji jest obraz św. Barbary. W ołtarzu bocznym – urokliwy obraz MB z Dzieciątkiem z początku XX wieku, u góry – wizerunek św. Jadwigi Śląskiej, drugiej patronki. Do ciekawych zabytków sztuki sakralnej należy z pewnością ołtarz Pana Jezusa Ukrzyżowanego, przeniesiony ze starego kościoła (I. poł. XVII wieku) ze sceną Ukrzyżowania, z siedzącą postacią Marii Magdaleny, trzymającej ręce złożone do modlitwy. Postać Matki Bożej w tej scenie została nakreślona frontalnie.

Z połowy XVII wieku pochodzi obraz Madonny z Dzieciątkiem. Nieznany autor przedstawił małego Jezusa ukazanego niemal z profilu, o zgiętych w kolanach nóżkach. Lewą rączką Dzieciątko obejmuje perły na szyi Matki, prawą dotyka Jej dłoni. W kościele odnajdziemy także interesujące przedstawienie Świętej Rodziny z Matką Boską i św. Anną w centrum oraz Dzieciątkiem między nimi. Z tyłu – za postaciami kobiet – św. Zachariasz i św. Józef. Niemym świadkiem historii kościoła są m.in. okucia drzwi z 1600 r.

Aktywni gospodarsko

Parafia jest bardzo skuteczna w przeprowadzaniu remontów i wszelkich inicjatyw konserwatorskich oraz w pozyskiwaniu na ten cel funduszy zewnętrznych. Od 2014 r. nie było sezonu bez poważnej inwestycji. Wyliczmy najważniejsze: przeprowadzono remont dachu kościoła – wymieniono go na miedź, oraz remont dzwonnicy (tynki, pokrycie dachowe), zrobiono wymianę instalacji elektrycznej w kościele. Uporządkowano teren wokół świątyni i ułożono kostkę brukową. Zrekonstruowano także wieżę na kościele. Każdy kolejny rok to również remont jednego z ołtarzy, łącznie z konserwacją obrazów. Gruntowną renowację przeszedł chór wraz z prospektem organowym (obecnie trwa wymiana „wnętrza” instrumentu – organy będą miały nowy miech, wiatrownice, mieszki, piszczałki itd.).

W najbliższych planach jest wymiana wszystkich okien. Partnerami w tych realizacjach są przede wszystkim: Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego, Główny Konserwator Zabytków, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Parafia w zależności od typu projektu, musi dysponować wkładem własnym; w przypadku ołtarzy było to np. 50 proc.

Aktywni duszpastersko

Parafia liczy ok. 2700 osób i ten względnie stabilny stan ludnościowy utrzymuje się w ostatnich latach. Należą do niej: Gumienice, Strojnów, Podlesie, Holendry, Ujny, Osiny i częściowo Kalina Górecka. Proboszcz podkreśla aktywność niektórych wspólnot i stowarzyszeń, np. skupiającej ok. 20 osób Akcji Katolickiej (wymienia zaangażowanie w liturgię, odwiedziny chorych, majówki pod krzyżem, przygotowanie paczek świątecznych, spotkania formacyjne z udziałem księdza itp.). Podobnie liczebną grupę stanowi Legion Maryi – to wspólnota o profilu modlitewnym (pierwsze soboty miesiąca, drogi krzyżowe, adoracja w kościele, pomoc świąteczna). Są także w parafii Róże Różańcowe, ministranci, a na specjalne okazje – chór. Na terenie parafii znajdują się trzy domy opieki społecznej, dające schronienie ludziom w jesieni życia, ale i pracę dla mieszkańców.

Dodatkowy odpust w Pierzchnicy jest ku czci św. Jadwigi Śląskiej, obchodzony w niedzielę po święcie.

Tagi:
parafia św. Małgorzata

Reklama

Toporów uczcił św. Franciszka z Asyżu

2019-10-05 20:38

Marian Banasik

Św. Franciszek z Asyżu był zakochany w krzyżu Chrystusa. To nie tylko patron ekologii i sprawy pokoju na świecie, ale to nade wszystko człowiek krzyża Chrystusowego – mówił w homilii ks. Mariusz Frukacz, redaktor i dziennikarz tygodnika katolickiego „Niedziela”, który wieczorem 4 października br. przewodniczył Mszy św. ku czci św. Franciszka z Asyżu w parafii pw. św. Franciszka z Asyżu w Toporowie. Uroczystości połączone były z trwającym jubileuszem 30 lat parafii w „Dolinie św. Franciszka”.

Archiwum parafii

– Musimy każdego dnia podążać za Chrystusem na wzór św. Franciszka z Asyżu. Do to zobowiązuje nas jubileusz naszej parafii. Każdego dnia budujemy i odbudowujemy duchowo naszą wspólnotę – mówił na początku Mszy św. ks. Marian Morga, administrator parafii w Toporowie, który również przekazał nowy sztandar z wizerunkiem św. Franciszka Parafialnemu Oddziałowi Akcji Katolickiej.

– Słowa św. Pawła apostoła „nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa”, to bardzo trudne zadanie dla każdego chrześcijanina, bo najpierw trzeba tajemnicę krzyża zaakceptować we własnym życiu – mówił w homilii ks. Frukacz.

Archiwum parafii

– Jest nam bardzo trudno zaakceptować jakąkolwiek formę cierpienia i bólu. Tak wielu z nas idzie za Chrystusem w tajemnicy Betlejem, ale o wiele mniej ludzi chce podążać za Chrystusem z krzyżem, w tajemnicy Golgoty – mówił redaktor „Niedzieli” i przypomniał słowa Tomasza a Kempis z „O naśladowaniu Chrystusa”: „Wielu idzie za Jezusem aż do chwili Ła¬mania Chleba, ale niewielu pozostaje przy Nim do chwili, kiedy trzeba wypić Kielich Męki”

– Jednak kiedy jesteśmy pełni bólu, to nie wołamy to pustki, do nicości, ale do Boga. Kiedy cierpimy idziemy po nadzieję pod krzyż. Każdego dnia również musimy krzyżować siebie, nasze namiętności, nieczyste myśli, to wszystko, co jest grzechem, pychą w naszym życiu. Tymczasem świat nie chce krzyża i mówi: „Nie przejmuj się, żyj tak jakby Boga nie było, idź do przodu, rozpychaj się łokciami” – kontynuował ks. Frukacz.

Redaktor „Niedzieli” wskazał na postać św. Franciszka z Asyżu, który był zjednoczony z Chrystusem ukrzyżowanym. – Chrystus przemówił do św. Franciszka z krzyża. To z wysokości krzyża zawołał do Biedaczyny z Asyżu: „Odbuduj mój Kościół!”. Św. Franciszek uczy nas, abyśmy przylgnęli do krzyża – podkreślił kapłan i zaapelował do wiernych: „Bądźcie ludźmi krzyża Chrystusowego, słuchajcie słowa krzyża. Weźcie krzyż do rąk, a poczujecie w sobie ważne pytania o sens życia, sens cierpienia. Św. Franciszek z Asyżu prowadzi nas pod krzyż”.

– Krzyż przemawia do człowieka. W hałasie świata nie usłyszymy słowa krzyża. Ludzie pokorni potrafią tę tajemnicę przyjąć i zrozumieć. Ludzie, którzy kombinują, aby być trochę dla Boga i trochę dla świata nie zrozumieją krzyża – kontynuował ks. Frukacz i pytał: –Dlaczego ludzie głębokiej wiary i najbardziej pobożni doświadczają krzyża? – Bóg daje takim ludziom krzyż, bo wie, że oni go nie zniweczą, nie zmarnują. Czasem bliźni to inne imię krzyża, jak mówił mój ojciec duchowny w seminarium ks. prał. Grzegorz Ślęzak – zaznaczył ksiądz redaktor.

– W dzisiejszym świecie mogą krzyż zdjąć ze ściany, usunąć z naszych ulic, ale nie wyrwą go z naszego życia, serca i sumienia – podkreślił ks. Frukacz.

Ks. Frukacz wskazał również na św. Jana Pawła II, jako na człowieka krzyża Chrystusowego – Kard. Karol Wojtyła bardzo często pielgrzymował do miejsc związanych z tajemnicą krzyża. Pielgrzymował do Kalwarii Zebrzydowskiej. Z racji rocznicy swoich święceń kapłańskich modlił się w Alwernii, w miejscu gdzie św. Franciszek z Asyżu otrzymał stygmaty. Modlił się także w San Giovanni Rotondo przy grobie świętego stygmatyka o. Pio. To były miejsca bardzo ważne dla niego – kontynuował ks. Frukacz i dodał: „Potem jako papież wołał do nas: „Brońcie krzyża!”. A w ostatni Wielki Piątek swojego życia przytulił krzyż. Tak oto jego życie zatoczyło koło od kaplicy stygmatów św. Franciszka, od grobu św. O. Pio, po przytulenie krzyża w Wielki Piątek, w kaplicy papieskiej”.

Parafię w Toporowie erygował 4 kwietnia 1988 r. bp Stanisław Nowak. Rolę świątyni pełniła tu początkowo murowana kaplica p.w. Przemienienia Pańskiego postawiona po 1870 r. na miejscu drewnianego kościoła z murowaną zakrystią, który spłonął w 1830 r. W 1987 r. przystąpiono do wznoszenia nowego obiektu sakralno-katechetycznego. Kościół został uroczyście poświęcony 16 kwietnia 1990 r. przez bp. Nowaka. Na terenie parafii w oddzielonym od Toporowa przez rzekę Wartę Kamionie jest niewielka kapliczka wystawiona z budulca istniejącego tu w XVI i XVIII w. drewnianego kościoła (który został rozebrany przed r. 1765) pełniącego funkcję filii macierzystej parafii.

Warto podkreślić, że w XVI i XVII wieku na terenie obecnej parafii działała Konfraternia Ubóstwa Chrystusowego, którą w 1638 r. zatwierdził papież Urban VIII. Konfraternię założył pochodzący z Kamiona ks. Adam Maląg wówczas proboszcz kościoła św. Floriana na Kleparzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kongres rodzin

2019-10-20 15:09

Ewa Melerska

19 października odbył się w Grudziądzu II Kongres Rodzin Rejonu Grudziądzkiego pt. Kościół w służbie rodziny.

Ewa Melerska

Kongres skierowany był przede wszystkim do rodziców, małżonków, wychowawców oraz kapłanów i osób, które na co dzień towarzyszą małżeństwom i dzieciom. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w kościele, a następnie miały miejsce prelekcje m. in. o szczęściu w małżeństwie i rodzinie, Koncepcji Poradnictwa Rodzinnego, wychowania nastolatków oraz metod, które pomagają w przekazywaniu dzieciom dobrych, chrześcijańskich wartości.

Zobacz zdjęcia: Kongres rodzin

II Kongres Rodzin odbył się w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Grudziądzu na Strzemięcinie oraz w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Grudziądzu. Organizatorem było Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Rejonu Grudziądzkiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem