Reklama

Dobry film

Orędzie wciąż aktualne

2017-07-26 09:41

Witold Dudziński
Niedziela Ogólnopolska 31/2017, str. 54

Wydarzenia w Fatimie sprzed 100 lat wpisują się w scenariusz licznych objawień maryjnych, jednak w serii spotkań Matki Bożej z portugalskimi dziećmi są też zdarzenia bez precedensu. Troje dzieci, gdy wypasa owce, spotyka „Jasną Panią”. Otrzymują od Niej orędzie, którego dokładnie nie rozumieją, ale przekazują je dorosłym i usuwają się w cień. Maryja, która na koniec objawień wyjawia swoje Imię, przekazuje pastuszkom bogate w treści przesłanie i liczne polecenia, które przez lata będą fascynować świat. „To orędzie jest jeszcze bardziej aktualne i bardziej naglące niż kiedykolwiek” – powie wiele lat później, w maju 1982 r., Jan Paweł II w Fatimie, dokąd przybędzie podziękować Matce Bożej za ocalenie życia w zamachu, do którego doszło rok wcześniej na Placu św. Piotra.

O aktualności orędzia z Fatimy mówi film Jarosława Mańki, znanego dokumentalisty, twórcy takich obrazów, jak „Skarga”, „Prywatne śledztwo majora Zakirowa” czy „Święty ogień”. Sam reżyser tłumaczy, że jego intencją przy tworzeniu dokumentu „Fatima. Orędzie wciąż aktualne” było rozpropagowanie orędzia i przypomnienie przesłania przekazanego przez Matkę Bożą w Fatimie. Podała przecież prośby – warunki, które mogą uratować świat, a które Mańka ocenia jako proste do spełnienia: pokuta, odmawianie Różańca, praktyka pierwszych sobót miesiąca i... zawierzenie Rosji Niepokalanemu Sercu Matki Bożej.

Reklama

Film jest wielowątkowy, jego twórcy nie żałowali sił i środków; odwiedzili wiele miejsc na świecie, także Rosję – dokąd pojechali w ciemno – która zajmuje w dokumencie ważne miejsce. Jednym z tematów przewodnich stała się wędrówka przypadkowo spotkanych kobiet, które pielgrzymują po Moskwie z figurą Matki Bożej Fatimskiej i odmawiają Różaniec.

USA: batalia o tożsamość szkół katolickich

2019-07-21 20:22

vaticannews / Indianapolis (KAI)

Osoba żyjąca w homoseksualnym związku nie może być częścią kadry mającej formować młodzież w katolickich szkołach. Zatrudnianie człowieka postępującego niezgodnie z nauką Kościoła o małżeństwie, godzi w katolicką tożsamość. Stanowisko to wyraziła archidiecezja Indianapolis w Stanach Zjednoczonych, na której czele stoi abp Charles C. Thompson.

ontrastwerkstatt/fotolia.com

Działania ordynariusza archidiecezji spotkały się z krytyką również w środowiskach katolickich. Jak podają ostatnie statystyki Centrum Badawczego Pew, ponad 60 proc. osób uważających się za katolików, popiera tzw. małżeństwa jednopłciowe. „Prawda nie jest determinowana opinią większości” – powiedział abp Thompson. „Kościół od 2 tys. lat naucza, że małżeństwo z natury jest zaplanowane przez Boga jako związek jednej kobiety i jednego mężczyzny” – dodał hierarcha.

Medialnego impetu nabrała natomiast sprawa Laytona Payne-Elliotta, który po 13 latach pracy został zwolniony z katedralnego liceum. Pozwał on archidiecezję za dyskryminację i ingerencję w kontrakt nauczycielski. Z kolei jego partner, z którym wziął cywilny ślub, wbrew woli biskupa, zachował posadę nauczyciela w innej katolickiej szkole. Prowadzona przez jezuitów Brebeuf Preparatory School, według abp Thompsona, utraciła tym samym swój katolicki status. Władze szkoły uważają jednak taki stan rzeczy za nieuprawniony i zerwały formalną współpracę z archidiecezją.

Archidiecezja Indianapolis od dwóch lat wymaga, aby w kontraktach nauczycielskich znajdował się zapis, że osoby podejmujące pracę w placówce katolickiej są zobowiązane do zachowywania nauczania Kościoła. Na terenie archidiecezji jest prawie 70 szkół, w których w zakończonym niedawno roku szkolnym uczyło się 23 tys. uczniów. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych stwierdził, że organizacje religijne dla swoich nauczycieli, doradców zawodowych i innych pracowników, mają prawo definiować jakie postępowanie jest nieakaceptowalne i przeciwne temu, co mówi ich religia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: Netflix stracił na aborcyjnym szantażu

2019-07-22 18:40

Vaticannews.com

Netfilix stracił w minionym kwartale 126 tys. subskrybentów w USA. Obrońcy życia wiążą te wyniki z bojkotem amerykańskiego giganta show biznesu, po tym, jak podjął się on bezpardonowej walki o aborcję w stanie Georgia.

W minionym kwartale Netflix odnotował najgorsze wyniki w swej historii. Po raz pierwszy od ośmiu lat ubyło mu subskrybentów, podczas gdy prognozy przewidywały wzrost o 352 tys.

Warto pamiętać, że pod koniec maja do bojkotu Netflixa wezwali obrońcy życia. Amerykańska firma szantażowała bowiem władze stanu Georgia, który przyjął nowe antyaborcyjne prawo. Ogranicza ono aborcję do momentu, w którym wykrywalne jest bicie serca dziecka, czyli do ok. 6 tygodnia ciąży. Netflix zapowiedział, że jeśli prawo wejdzie w życie, to zaprzestanie tam swoich produkcji i wycofa inwestycje. Przemysł filmowy ma tymczasem wielkie znaczenie dla stanu Georgia. Zatrudnia on 92 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem