Reklama

Niedziela Łódzka

Milejów

Rodzice i dziadkowie przykładem dla młodych

2017-07-26 10:52

Niedziela łódzka 31/2017, str. 2-3

[ TEMATY ]

odpust

św. Maria Magdalena

Maria Niedziela

Obraz św. Marii Magdaleny niosły najpiękniejsze parafianki

Cóż może nam powiedzieć św. Maria Magdalena? Nam ludziom XXI wieku? Światu współczesnemu, tak bardzo zeświecczonemu? – pytał w homilii podczas odpustu św. Marii Magdaleny główny celebrans uroczystości ks. Jan Bieda. Świętą wspominano w parafii, która także nosi jej wezwanie i w miejscu, gdzie w XV wieku stał drewniany norbertański kościół jej poświęcony. – Ona uczy, by szukać Chrystusa. A jak często my go szukamy? – mówił. I wskazywał, że to rodzice i dziadkowie powinni być przykładem dla dzieci, wnuków, młodych ludzi tego szukania Boga i takiej praktyki religijnej, by nasze kościoły wciąż były pełne, by co niedzielę być na Mszy św. – Św. Maria Magdalena uczy nas także nieustannego powstawania i wiary żywej, do końca. Jest także przykładem wielkiego Bożego Miłosierdzia – dodał.

Witając zgromadzonych w świątyni, proboszcz parafii ks. Piotr Szubski, podkreślił, że obchodzony w Milejowie odpust i wspomnienie patronki tego miejsca jest szczególnie ważne w tym czasie, gdy toczy się tak wielka batalia o szacunek dla kobiety, o uszanowanie rodziny i tego, co święte.

Piękną oprawę muzyczną uroczystości zapewniła parafialna orkiestra, której powstanie datuje się na 1876 r. i która w okolicy cieszy się sławą i wciąż ma nowych, młodych muzyków. To pokazuje przywiązanie do tradycji i jedność. I o takiej jedności mówił też w kazaniu ks. Jan Bieda. Nawiązał do tego, co obecnie dzieje się w kraju. – Jesteśmy teraz podzieleni, a powinniśmy być razem, bo siła tkwi w jedności – mówił, porównując to, co obecnie się dzieje do czasów komunistycznych, gdy internowano prymasa tysiąclecia sługę Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, by rozbić Kościół, ale w ludziach była wielka wiara. – Dajmy przykład światu i laickiej Europie, że jesteśmy wierzący i nie wstydzimy się wiary – apelował. Pokażmy, że nasza tożsamości narodowa i chrześcijańska ma ponad 1050 lat – dodał. – Dlatego świadczmy o Chrystusie wszędzie i tej odwagi, tej wierności uczmy się od świętych – podkreślił.

Reklama

Odpustową Eucharystię zakończyła prefacja do św. Marii Magdaleny i procesja wokół świątyni, w której niesiony był obraz świętej czczonej tu od stuleci. Po procesji wszyscy odśpiewali: „Boże, coś Polskę”.

Milejowska parafia powstała pod koniec XIII wieku. Założyli ją sulejowscy cystersi. To oni wybudowali tu najpierw drewniany kościół pw. Opieki św. Józefa, a w połowie XIV wieku pw. św. Marii Magdaleny. Potem parafię milejowską przejmują norbertanie, którzy w XVIII wieku wznieśli tu kościół pw. Świętych Aniołów Stróżów. I te trzy wezwania parafia nosi do dziś. Na przełomie XIX i XX wieku zostaje tu wybudowana nowa okazała świątynia w stylu gotyku nadwiślańskiego, nawiązująca wyglądem do kościoła mariackiego w Krakowie, ze słynącym łaskami obrazem Matki Bożej Milejowskiej i bocznym ołtarzem św. Marii Magdaleny, z ponad stuletnimi witrażami i 20-głosowymi organami firmy Krukowskiego, które niedawno przeszły gruntowną renowację.

W tym kościele do dziś gromadzą się wierni i w nim także widać ślady przeszłości. Wystawione są XVIII– i XIX-wieczne ornaty, stare parafialne księgi. Na ścianach widnieją tablice poświęcone tym, którzy fundowali kościół, ale też kapłanom, którzy byli związani z tym miejscem, jak choćby ks. Leonowi Ostalczykowi, kapelanowi wojska polskiego we wrześniu 1939 r., urodzonemu w należącej do parafii wsi Longinówka, czy 632 żołnierzom i ich dowódcom, m.in. płk. Stanisławowi Sienkiewiczowi z 76 pp. im. L. Narbutta, którzy zginęli w bitwie o szosę piotrkowską 6 września 1939 r. i których mogiły znajdują się kilkaset metrów od kościoła przy cmentarzu parafialnym.

Dwaj tutejsi wikariusze – ks. Stefan Trzask i ks. Jan Mikołajczyk – zginęli w Dachau. Są także ślady świeckich ofiarodawców, rodzin z Milejowa i okolicznych miejscowości. I pamięć o tym, że także mieszkańców dotykały represje hitlerowskie. To za pomoc AK-owcom rozstrzelano mieszkańców Longinówki a Milejowiec spalono. Dziś w tych miejscach znajdują się pamiątkowe obeliski i tablice.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mała Magdala w Biłgoraju

2019-12-31 11:21

Niedziela zamojsko-lubaczowska 1/2020, str. 4-5

[ TEMATY ]

ziemia

św. Maria Magdalena

Magdala

Joanna Ferens

Ziemia z miasta Magdala

Sanktuarium św. Marii Magdaleny ma od 11 grudnia 2019 r. ziemię z miasta Magdali, z którego pochodziła patronka biłgorajskiego sanktuarium.

Do Biłgoraja ziemię z rodzinnego miasta Apostołki Apostołów przywiózł ks. prof. Jacek Kucharski, dzięki któremu w sanktuarium znajdują się już relikwie św. Marii Magdaleny. Ziemia pochodzi z odkrytej niedawno synagogi, w której modliła się św. Maria Magdalena i gdzie z pewnością przebywał również Jezus Chrystus – wyjaśniał w rozmowie ks. Kucharski. – Magdala jest ostatnio ośrodkiem bardzo intensywnego zainteresowania archeologów chrześcijańskich i izraelskich Ziemi Świętej. Wykopaliska, które rozpoczęły się w latach siedemdziesiątych i prowadzone były przez Franciszkańską Szkołę Archeologiczną, pozwoliły na rozpoczęcie bardzo intensywnych badań, które odsłoniły piękne starożytne hasmonejsko-hellenistyczne i rzymskie miasto pochodzące z I wieku, a jednym z najcenniejszych klejnotów odkrytych w 2009 r. jest właśnie synagoga z czasów Pana Jezusa. Jest to jedna z najstarszych synagog w Izraelu i dlatego jest tak cenna, gdyż jest to ósma synagoga w ogóle odkryta w całym Izraelu z czasów I wieku. Mniej więcej z tego okresu pochodzą synagogi z Jerycha, Gamli, Masady i Herodionu. Należy jednak podkreślić, że tylko w synagodze w Magdali zachowały się fragmenty mozaik, nadając temu odkryciu szczególne znaczenie. Jezus nauczał w wielu miejscowościach wokół jeziora Genezaret i musiał też trafić do ówczesnej Magdali. A synagoga pełniła wtedy rolę nie tylko miejsca modlitwy, ale także spotkań mieszkańców. Kiedy więc do miasta przybywał nowy kaznodzieja lub rabin, na pewno można było go spotkać w synagodze – wskazał ks. Kucharski.

Kamień z Magdali

Jednym z najcenniejszych klejnotów odkrytych w 2009 r. jest właśnie synagoga z czasów Pana Jezusa. Jest to jedna z najstarszych synagog w Izraelu i dlatego jest tak cenna

– Oczywiście, że wielkie autorytety świata zarówno archeologii, jak i teologii mówią dzisiaj, czytając Ewangelię, że Pan Jezus obchodził całą Galileę, głosząc Królestwo Boże. Patrząc na położenie Magdali na trasie z Kafarnaum do Tyberiady, jest wręcz pewne, że Jezus przeszedł także przez Magdalę i wszystko wskazuje na to, że to tam odbyło się pierwsze decydujące spotkanie, które zaważyło na tym, że Magdalena poszła za Jezusem i stała się Jego wierną uczennicą i świadkiem. To jest właśnie niezwykle cenne, że ta synagoga odsłoniła nie tylko życie galilejskich Żydów czasów Pana Jezusa, ale w samej synagodze został odkryty kamień synagogalny, który przypominał swoimi dekoracjami świątynię jerozolimską, co wskazywałoby na to, że Żydzi idąc do synagogi i patrząc na ten kamień, łączyli się duchowo ze świątynią w Jerozolimie. Ponadto dzisiaj jest on znany jako Kamień z Magdali i stanowi bardzo ważne odkrycie, ponieważ zawiera najstarsze przedstawienie menory, jakie kiedykolwiek znaleziono – wskazał ksiądz profesor.

– Ta ziemia musiała się znaleźć w Biłgoraju – dodaje ks. Kucharski. – I oczywistym jest, że ta synagoga wiąże się bezpośrednio ze św. Marią Magdaleną i Biłgoraj, obok relikwii świętej patronki, które przywędrowały w maju ub.r., ma od dzisiaj ziemię z Magdali, czyli z miejscowości, z której pochodziła. Jest to bardzo ważne i istotne z tego względu, że do lat osiemdziesiątych naukowcy byli przekonani, że etymologicznie można wyprowadzać jej imię jako „ta z Magdali”, a teraz już wiemy, że Magdala – poświadczona przez starożytnych pisarzy i współczesną archeologię – istniała naprawdę. Historyczna postać Magdaleny z Ewangelii ma swoje miejsce, ma swoją lokalizację i swoje źródło i miejsce urodzenia. I niech ona będzie świadectwem małej Magdali w Biłgoraju, gdzie już zamieszkała Magdalena w relikwiach, a teraz przywędrowała także ziemia. Ziemia, po której z pewnością chodził sam Jezus – zaznaczał ks. Kucharski.

Wyjątkowy dar

– To dla nas wyjątkowy dar i jesteśmy za niego bardzo wdzięczni ks. Jackowi – podkreślał kustosz sanktuarium, ks. Witold Batycki. – Ks. prof. Jacek Kucharski, który jest biblistą i wiele razy przebywał w Ziemi Świętej i tak bliskiej nam Magdali, przywiózł nam piękny prezent. Otrzymaliśmy z niedawno odkrytej synagogi, w której z pewnością zatrzymywał się Jezus i modliła się nasza patronka, troszeczkę ziemi. Zasiliła ona znajdujący się w naszym sanktuarium kącik św. Marii Magdaleny obok jej relikwii i figury. Ks. Jackowi bardzo dziękujemy za ten dar dla naszej wspólnoty i jest to dla nas wielka radość, gdyż ta ziemia biłgorajska, gdzie przed laty objawiła się św. Maria Magdalena, łączy się dziś z ziemią rodzinną naszej patronki, po której ona chodziła, gdzie się modliła i poznała Chrystusa. Warto też dodać, że nasze sanktuarium jest prawdopodobnie jedynym udokumentowanym miejscem objawień tej świętej na świecie, więc tym bardziej jesteśmy wdzięczni za to, że właśnie tu, w miejscu, które ona sama sobie wybrała, znajdują się jej relikwie i ziemia z jej rodzinnego miasta – podkreślił kustosz biłgorajskiego sanktuarium.

Wzór dla człowieka grzesznego

Oficjalne przekazanie ziemi z Magdali odbyło się na zakończenie rekolekcji adwentowych. Ziemia stanęła na specjalnie wykonanej półce w bocznej nawie obok relikwii i figury św. Marii Magdaleny. Nie da się również ukryć, że starania ks. kustosza Witolda Batyckiego, aby zarówno kościół w Puszczy Solskiej stał się sanktuarium św. Marii Magdaleny, jak i otrzymanie relikwii i ziemi z Magdali, są odpowiedzią na wołanie świętej sprzed czterystu lat, kiedy to grupa pastuszków usłyszała głos mówiący: „Człowiecze grzeszny, masz to ogłosić zjawienie, by Bóg i Magdalena tu miały uwielbienie”. Trwają również działania mające na celu oficjalne ogłoszenie św. Marii Magdaleny patronką Biłgoraja.

CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: stowarzyszenie im. Jana Pawła II uratowało przed aborcją ponad 4000 dzieci

2020-01-23 13:21

[ TEMATY ]

aborcja

julijacernjaka/pl.fotolia.com

Działające na terenie Hiszpanii stowarzyszenie Ratowników im. Jana Pawła II uratowało przed aborcją ponad 4000 dzieci w tym iberyjskim kraju. Jak poinformowała szefująca organizacji katolicka działaczka Marta Velarde, dzieci zostały uratowane dzięki nakłanianiu ciężarnych kobiet przez członków tej organizacji do odstąpienia od zamiaru aborcji. Wiele z nich zostało przekonanych, bezpośrednio przed wejściem do kliniki aborcyjnej, do utrzymania ciąży.

Celem organizacji kierowanej przez Velarde jest wpływanie na planujące przerwanie ciąży kobiety. Stowarzyszenie działa od 2012 r. - Usiłujemy pokazywać, że noszące się z zamiarem poddania zabiegowi aborcji kobiety wcale jej nie chcą. Bardziej zainteresowane tym są kliniki aborcyjne, które zarabiają pieniądze – powiedziała Velarde.

Hiszpańska działaczka katolicka wyjaśniła, że kobiety noszące się z zamiarem poddania zabiegowi przerwania ciąży są otwarte na rozmowę z działaczami organizacji pro life. - One naprawdę nas słuchają przed wejściem do kliniki aborcyjnej. Chcą rozmawiać. Ostateczna decyzja zawsze należy do nich – dodała Velarde.

W opinii szefowej Ratowników im. Jana Pawła II planowane przez nowy centrolewicowy rząd Pedra Sancheza zmiany w hiszpańskim prawie służą zakazowi rozmów z kobietami przed klinikami aborcyjnymi. Wskazuje, że intencja nowego rządu jest zbieżna z korzyściami finansowymi klinik aborcyjnych. - Rezygnacja każdej kobiety z usług takich placówek to strata finansowa dla tych instytucji, oscylująca między 500 a 3000 euro – dodała Velarde.

CZYTAJ DALEJ

Beskidy: zmarł budowniczy górskiej kaplicy na Groniu Jana Pawła II

2020-01-23 21:09

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

zmarły

Beskidy

kaplica

Wikipedia/Jerzy Opioła

Kaplica na Groniu Jana Pawła II

Nie żyje Stefan Jakubowski, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym.

23 stycznia br. zmarł Stefan Jakubowski, były działacz PTTK, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym. Przeżył 86 lat. Niemal przez całe życie starał się zachować pamięć o Janie Pawle II – miłośniku gór i pieszej turystyki. Beskidzkie „sanktuarium” gromadzi dziś rzesze pielgrzymów i turystów z Polski i zagranicy.

Stefan Jakubowski wraz z nieżyjącą już żoną Danutą jeszcze w latach 80. ub. wieku postanowili upamiętnić górskie miejsca związane obecnością Karola Wojtyły. W 1981 r. wspólnie z członkami Koła PTTK „Szarotka” zorganizowali pierwszy rajd „Szlakami Jana Pawła II”, który od 1990 r. ma swoją stałą metę na Groniu Jana Pawła II. Doprowadzili do zmiany nazwy tego sąsiadującego z Leskowcem szczytu nazywanego wcześniej Jaworzyną. W 2002 r. papież Polak wyraził zgodę na taką formę uhonorowania jego osoby, a w 2003 r. MSWiA wydało odpowiednie rozporządzenie i nowa nazwa mogła być oficjalnie stosowana. Państwo Jakubowscy wznieśli także kamienny krzyż poświęcony ludziom gór.

6 czerwca 1999 roku podczas pielgrzymki do Ojczyzny Jan Paweł II z helikoptera oglądał kaplicę na górze swojego imienia i grupę zebranych tam wiernych. Drugi przelot papieskiego śmigłowca odbył się 17 sierpnia 2002 roku. Ojciec Święty po uroczystościach w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach przeleciał nad rodzinną miejscowością, a potem, tym razem już przy słonecznej pogodzie, w obecności około tysiąca wiernych, śmigłowiec papieski okrążył szczyt beskidzki, a następnie poleciał w kierunku Babiej Góry.

Po śmierci papieża Jana Pawła II były radny powiatu wadowickiego zainicjował modlitwę i palenie górskich watr w Beskidach. Na Groniu trwała modlitwa w intencji kanonizacji Karola Wojtyły, a po wyniesieniu go na ołtarze dziękczyniono za świętość papieża Polaka. Po beatyfikacji Jana Pawła II, trafiły tu jego relikwie. Stefan Jakubowski otrzymał „Medal za zasługi dla Powiatu Wadowickiego”. W 2007 roku został laureatem Nagrody „Amicus Hominum”.

Był członkiem Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników. W latach 50. trafił na 3 lata pracy w kopalniach, bo poszedł z harcerzami na pochód trzeciomajowy. Za karę pracował w kopalni w Brzeszczach, potem w kopalni „Stalin” w Sosnowcu, a następnie w „Bolesławie Śmiałym” w Łaziskach Górnych. „Nie miałem nic do powiedzenia. Harowaliśmy jak woły” – wspominał w rozmowie z KAI i często tłumaczył, że jego kłopoty zdrowotne miały związek z niewolniczą pracą w kopalniach.

Groń Jana Pawła II w Beskidzie Małym to jedyny szczyt górski w Polsce noszący imię polskiego papieża. Wzniesienie liczy 890 metrów n.p.m. W kaplicy stoi m.in. fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczowie w 1995 r., a także podarowane przez niego różańce. Nieopodal znajduje się Droga Krzyżowa z rzeźbionymi stacjami, kilka mniejszych kapliczek, dzwonnica i pomnik Jana Pawła II. Cyklicznie odprawiane są tu Msze św. dla różnych grup pielgrzymów i turystów. Dziś tutaj kończy się co roku także „Rajd Szlakami Jana Pawła II”.

Beskidzkie „sanktuarium” stanowi wotum za ocalenie papieża. Dlatego ma symboliczne wymiary – 13 na 5 metrów – nawiązujące do daty zamachu na życie Jana Pawła II (13 maja 1981). We wrześniu 1995 kaplicę poświęcił biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję