Reklama

Wilno – krew i łzy

2017-07-26 10:53

Zygmunt Piotr Cywiński
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 31/2017, str. 7

Zygmunt Piotr Cywiński
Pomnik „Pamięci Młodzieży Wileńskiej” w Szczecinie

Dnia 12 maja 2017 r. przy pomniku „Pamięci Młodzieży Wileńskiej” na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie odbyły się obchody 75. rocznicy mordu dokonanego na polskiej młodzieży w Ponarach. Ta niewielka miejscowość pod Wilnem w czasie II wojny światowej stała się największym miejscem kaźni na Kresach II Rzeczypospolitej. W latach 1941-44 las w Ponarach stał się grobem dla ok. 100 tys. ofiar, w większości obywateli polskich z Wileńszczyzny.

Mordów tych dokonali Niemcy i kolaborujący z nimi Litwini. Dokładna liczba zamordowanych nie jest znana, podaje się dane szacunkowe. Największą liczbę ofiar stanowili Żydzi (od 56 do 70 tys.). Pozostałe ofiary to Polacy (nie mniej niż 2 tys. osób, niektóre dane mówią o 20 tys.), Rosjanie (4 tys. jeńców radzieckich), Romowie, Tatarzy, Białorusini. Rozstrzelanych chowano w olbrzymich dołach przygotowanych wcześniej przez sowieckich okupantów dla planowanej bazy paliw płynnych. Później, chcąc zatrzeć ślady zbrodni, Niemcy zarządzili wykopanie i spalenie ciał zamordowanych, których szczątki roztarto na prochy i ponownie zakopano. Ten brak szczątków nie pozwala ustalić liczby ofiar.

Polacy zamordowani w Ponarach, tej „Wileńskiej Golgocie”, to nie tylko zakładnicy czy ofiary ulicznych łapanek, ale także przedstawiciele ówczesnych elit intelektualnych, żołnierzy Armii Krajowej i innych niepodległościowych organizacji konspiracyjnych, uczniowie szkół wileńskich, harcerze. Część z ofiar znalazła się na listach proskrybcyjnych przygotowanych przez Saugumę, litewską policję bezpieczeństwa w służbie Niemiec.

Reklama

Polska kultura i nauka poniosła duże straty, gdy w 1943 r. zamordowano grupę profesorów Uniwersytetu Stefana Batorego (m.in. pioniera polskiej onkologii prof. Kazimierza Pelczara i prof. Mieczysława Gutkowskiego, wybitnego znawcę prawa skarbowego). Zginęli tam duchowni – ks. Romuald Świrkowski (prezes wileńskiej Akcji Katolickiej), ks. Tadeusz Zawadzki (proboszcz parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Wilnie). W maju 1942 r. rozstrzelano 90 młodych Polaków z patriotycznej organizacji Związek Wolnych Polaków. Wcześniej byli oni katowani w więzieniu na Łukiszkach. W przemyconych grypsach dali wzruszające świadectwa wiary i umiłowania Ojczyzny.

„Dziękuję Ci, Mamo, że nauczyłaś mnie modlić się, w przeciwnym wypadku nie wytrzymałbym tutaj” – wyznawał J. Jaroszewicz… „Trzy znam prawdy, oto one: Ojczyzna, Naród, Chrystus Król. Choć umęczone ciało skona, sam duch zwycięży poświst kul” – było dewizą J. K. Mackiewicza. Następujące świadectwo złożył młody skazaniec Leonard Kowalewicz: „Kimkolwiek jesteś, wiedz, że wyrok śmierci nie pokonał żadnego z nas… Oddajemy życie za Boga i Ojczyznę… Po naszej śmierci sprawę podejmą inni…”.

Przed pięciu laty na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie odsłonięto pomnik „Pamięci Młodzieży Wileńskiej”, usytuowany w pobliżu drugiej bramy wejściowej, w miejscu, gdzie chowani są kombatanci, żołnierze Armii Krajowej. To wolno stojąca czarna granitowa tablica z inskrypcją ozdobiona wyciętym w kamieniu krzyżem oraz znakiem Polski Walczącej, której autorem jest Zbigniew Andruszkiewicz. Pomnik powstał z inicjatywy Koła Żołnierzy Kresowych Armii Krajowej Okręg Szczecin, a główną rolę odegrała Danuta Szyksznian ps. „Sarenka”, łączniczka Garnizonu Wilno. Od wielu lat nie ustaje w upamiętnianiu zbrojnego wysiłku ludności polskiej z byłych Kresów Wschodnich walczących o niepodległość Ojczyzny. W Ponarach leży wiele jej szkolnych koleżanek i kolegów. Chcąc ich upamiętnić, była przewodniczącą Komitetu Budowy Pomnika.

Po pięciu latach od odsłonięcia pomnika tegoroczne uroczystości przygotował Instytut Pamięci Narodowej, Oddział w Szczecinie, Światowy Związek Armii Krajowej Okręg Szczecin, Książnica Pomorska oraz 12. Szczecińska Dywizja Zmechanizowana. Tradycyjnie modlitwa za ofiary miała charakter ekumeniczny. Rozpoczął ją bp Henryk Wejman. Następnie kontynuowali ją ks. prał. Aleksander Ziejewski, ks. Paweł Stefanowski (Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny) i Mikołaj Rozen (przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Szczecinie).

Przez wiele lat powojennych Ponary były jakby zapomniane, niewiele wiedziała o zbrodniach tam dokonanych opinia publiczna. W Polsce o pamięć w minionych latach dbało Stowarzyszenie „Rodzina Ponarska”. Teraz to się zmienia. Na Litwie dyskusję o niechlubnej roli Litwinów w Ponarach wywołała książka Rūty Vanagaitė „Nasi”. Zamierza się dokonać rekonstrukcji memoriału w Ponarach, mówi się o rozpoczęciu edukacji o zagładzie. W Polsce Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało, iż informacje o zbrodni w Ponarach ukażą się w nowych podręcznikach do nauczania historii.

Zachowanie pamięci o tej jednej z największych wojennej tragedii jest moralnym obowiązkiem wobec ofiar i ich bliskich. Szczecińskie obchody są spełnieniem tego obowiązku.

Tagi:
rocznica mord w Ponarach

Reklama

USA: tuż przed Bożym Narodzeniem odbędzie się beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena

2019-11-21 20:39

kg (KAI) / Peoria

W sobotę 21 grudnia w katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej w Peorii, stan Illinois w Stanach Zjednoczonych, odbędzie się beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena na zakończenie obchodów setnej rocznicy jego święceń kapłańskich. Obrzędowi przewodniczyć będzie w imieniu papieża kard. Angelo Becciu, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Przyszły błogosławiony żył w latach 1895-1979, zasłynął jako znakomity mówca i kaznodzieja a w latach 1951-69 był czynnym biskupem, w tym przez 3 lata stał na czele diecezji Rochester.

Fred Palumbo / Wikipedia
abp. Fulton J. Sheen w 1952 r.

Wiadomość o beatyfikacji ogłosił 18 listopada „z wielką radością i wdzięcznością” podczas Mszy św. w katedrze w Peorii miejscowy biskup Daniel R. Jenky, powołując się na pismo z Watykanu. Ujawnił, że 6 marca br. dowiedział się, że 7-osobowy zespół ekspertów lekarskich, działający przy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, uznał jednogłośnie cud przypisywany wstawiennictwu sługi Bożego, wymagany do ogłoszenia go błogosławionym. W lipcu br. Franciszek zatwierdził tę decyzję, co bezpośrednio otworzyło drogę do beatyfikacji.

Uroczysta Msza św. beatyfikacyjna rozpocznie się o godz. 10 rano czasu miejscowego w katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia Maryi, „w tej samej, w której sto lat temu [przyszły arcybiskup] Sheen przyjął święcenia kapłańskie” – powiedział z zadowoleniem bp Jenky. Tam też, w marmurowym grobowcu spoczywają obecnie doczesne szczątki kandydata na ołtarze.

Wspomniany cud dotyczy niewytłumaczalnego z naukowego punktu widzenia uzdrowienia Jamesa Fultona Engstroma, który urodził się martwy 16 września 2010. Jego rodzice – Bonnie i Travis Engstromowie natychmiast zaczęli się modlić za przyczyną abp. Sheena, zachęcając też innych do szukania wstawiennictwa u niego. Dokładnie w chwili, gdy lekarze ze szpitala św. Franciszka w Peorii mieli ogłosić śmierć chłopca, jego delikatne serce zaczęło bić w rytmie, typowym dla noworodków. Do tego czasu przez 61 minut chłopczyk nie miał tętna. Wzruszona matka opowiedziała o tym w 2011 w katedrze w Peorii przed wielkim portretem abp. Sheena obok ołtarza.

Mimo złych rokowań co do przyszłości malca, łącznie z przewidywaniami, iż prawdopodobnie będzie on niewidomy i nie będzie mógł chodzić, zaczął się on normalnie rozwijać. Obecnie 8-latek lubi zjeść udka kurczaka, oglądać „Gwiezdne wojny” i jeździć na rowerze.

Dekret o uznaniu uzdrowienia ukazał się mniej więcej w tydzień po przeniesieniu prochów arcybiskupa z Nowego Jorku do katedry w Peorii. „To naprawdę wspaniałe, jak Bóg nadal tworzy cuda” – skomentował bp Jenky dokument papieski.

Peter (Fulton) John Sheen urodził się 8 maja 1895 w El Paso w stanie Illinois jako najstarszy z czterech synów w średniozamożnej rodzinie rolniczej. Rodzice byli bardzo pobożni i w tym duchu wychowali swoje dzieci, które odznaczały się dużą inteligencją. Przyszły biskup ukończył studia w St. Paul oraz na uniwersytetach w Waszyngtonie i Lovanium, na którym jako pierwszy Amerykanin uzyskał w 1923 Nagrodę im. Kard. J. Merciera za najlepszą rozprawę filozoficzną. Święcenia kapłańskie przyjął 20 września 1919, po czym pracował duszpastersko w swej rodzimej diecezji Peorii i jako wykładowca w Waszyngtonie.

Szybko zasłynął jako znakomity kaznodzieja, rekolekcjonista, nauczyciel i wychowawca. W latach 1930-50 wygłaszał wieczorne pogadanki religijne w radiu, a w latach 1952-57 w telewizji. W szczytowym okresie jego audycji słuchało i oglądało ponad 30 mln Amerykanów. Pod wpływem jego nauk nawróciło się wiele sławnych osobistości, w tym działacze komunistyczni, agnostycy, aktorzy, np. producent samochodów Henry Ford II czy skrzypek i kompozytor Fritz Kreisler.

W 1948 na ks. Sheena zwrócił uwagę ówczesny arcybiskup Nowego Jorku kard. Francis Spellman. Na jego wniosek Pius XII mianował 28 maja 1951 (sakra – 11 czerwca) 56-letniego kapłana biskupem pomocniczym archidiecezji. Wkrótce potem rozpoczął on cykl cotygodniowych programów telewizyjnych pt. „Life is Worth Living”, cieszących się ogromną popularnością. Biskup mówił na żywo na różne tematy. Cykl ten trwał w latach 1951-57 i 1961-68.

21 października 1966 Paweł VI przeniósł go na stolicę biskupią Rochester, którą kierował prawie 3 lata – do 6 października 1969. Gdy hierarcha na własną prośbę ustąpił z tego urzędu, papież Montini obdarzył go godnością arcybiskupa. Mimo przejścia na emeryturę był nadal bardzo aktywny, pozostał znakomitym mówcą, którego nauki i kazania przyciągały tłumy. Zachowało się wiele nagrań z jego wystąpień. Napisał 66 książek, z których co najmniej 9 ukazało się też po polsku, i wiele artykułów. Tempa życia nie zwolnił nawet wtedy, gdy okazało się, że jest chory na serce. Podczas swej wizyty w Nowym Jorku w październiku 1979 św. Jan Paweł II nazwał arcybiskupa Sheena „wiernym synem Kościoła”. Zmarł on 9 grudnia tegoż roku w swej nowojorskiej kaplicy przed Najświętszym Sakramentem.

Jego zwłoki złożono w krypcie pod głównym ołtarzem katedry św. Patryka w Nowym Jorku, skąd 27 czerwca br., na prośbę jego bratanicy Joan Sheen Cunningham przewieziono je do nowego grobowca w katedrze w Peorii.

W 2002 rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. 28 czerwca 2012 roku Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót arcybiskupa, a 5 lipca 2019 Franciszek podpisał wspomniany dekret uznający cud za wstawiennictwem sługi Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wolontariusze SKC z wizytą u „duchaków”

2019-11-22 16:23

ks. Wojciech Kania

Z racji na obchodzony III Światowy Dzień Ubogich wolontariusze Caritas wraz ze swoimi opiekunami odbyli wizytę studyjną w Towarzystwie Ducha Świętego pod wezwaniem Świętego Krzyża w Dąbrowie koło Krakowa. Uczestniczyli tam w spotkaniu i rozmowach z „duchakami” pod hasłem: „Posługa ubogim w duchu bł. Gwidona z Montepellier”.

Caritas DS

Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa. Uczestnicy mieli możliwość usłyszenia o życiu i działalności bł. Gwidona oraz wysłuchać opowieści ks. Łukasza o losach zakonu „duchaków” kiedyś oraz współcześnie. Po spotkaniu w kaplicy i wspólnej modlitwie wolontariusze oraz ich opiekunowie zostali zaproszeni na poczęstunek. Z wielkim zainteresowaniem słuchali o codziennym życiu ojców, natomiast ojcowie z zainteresowaniem wysłuchali o przedsięwzięciach Szkolnych Kół Caritas oraz dzieł prowadzonych przez Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Błogosławiony Gwidon odznaczał się wielką pobożnością oraz wrażliwością na cierpienia bliźnich. Gdy otrzymał od rodziców majątek, na przedmieściu rodzinnego miasta Montpellier wybudował szpital. Gromadził w nim porzucone dzieci, ubogich, chorych, którym osobiście posługiwał. Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych. Tak powstał szpitalniczy Zakon Ducha Świętego, jego gałąź męska i żeńska, oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom. Założyciel oddał swe dzieło pod szczególny patronat Ducha Świętego. Polska prowincja braci istniała do 1783 roku, kiedy uległa kasacie. Ostatni polski duchak zmarł w 1820 roku w Krakowie. Towarzystwo Ducha Świętego zostało ponownie powołane w 2003 r. na podstawie dekretu metropolity gdańskiego. W 2010 roku do postulatu wstąpiło 7 braci. Obecnie wraz z neoprezbiterami w TDŚ jest kilku kapłanów. Oprócz nich wspólnotę tworzą klerycy i nowicjusze. Razem 13 członków. Ich charyzmat to niesienie pomocy najbardziej potrzebującym.

Zobacz zdjęcia: Wizyta studyjna u duchaczy
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem