Reklama

Dzięki takim jak on las zawsze szumiał po polsku

2017-08-03 11:17

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 32/2017, str. 4-5

Joanna Ferens
Andrzej Kiszka ps. Dąb św. Jana Pawła II

„Złożyłem przysięgę na krzyż i flagę biało-czerwoną. Wtedy postanowiłem, że będę jej wierny, aż do śmierci. Tak nakazywała mi wiara i miłość do Ojczyzny” – te słowa wypowiedział Andrzej Kiszka ps. Dąb, Leszczyna, Bogucki, który przez 9 lat ukrywał się w bunkrze znajdującym się w Lesie Ciosmańskim, aż do 30 grudnia 1961 r., kiedy został zdradzony i aresztowany. Był jednym z ostatnich Żołnierzy Niezłomnych. Zmarł 14 czerwca br., zaś pośmiertnie został mianowany pułkownikiem

Uroczystości związane z upamiętnieniem tego wyjątkowego bohatera odbyły się 20 lipca w miejscu jego kryjówki – w lesie między Ciosmami a Hutą Krzeszowską. Rozpoczęły się powitaniem gości przez prezesa PTTK Oddział w Biłgoraju, Mariana Kurzynę, który podkreślał także, jak ważna dla Polaków jest dzisiejsza uroczystość. – Cieszymy się, że dziś jest renesans wiedzy na temat białych plam w historii Polski, a Żołnierze Niezłomni to była biała plama. Dlatego te uroczystości upamiętniające niezwykłe wydarzenia z naszych dziejów są dziś coraz częstsze. My chcemy społeczeństwu te miejsca przypomnieć, oznaczyć, zachęcić do odwiedzin, do zapoznania się z ich historią oraz historią ludzi, którzy tu żyli, walczyli i ginęli. Przed nami wiele jeszcze pracy, bo pielęgnowanie i odkrywanie historii to proces długi, żmudny, ale i przynoszący satysfakcję, będący oddaniem czci naszym bohaterom oraz przesłaniem dla kolejnych pokoleń – zwrócił się do uczestników uroczystości.

Pamiętając o bohaterstwie

Następnie została odprawiona Msza św., której przewodniczył proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Hucie Krzeszowskiej ks. dr Krzysztof Koprowski. – Gromadzimy się w tym miejscu, tak bardzo naznaczonym świadectwem jednego człowieka, świadectwem Andrzeja Kiszki, który należy do tych, przed którymi chylimy nasze czoła, należy do Żołnierzy Niezłomnych. Za niego i za tych wszystkich, którzy „mieli nadzieję wbrew nadziei”, pragniemy dzisiaj się modlić, pragniemy tą modlitwą wyrażać naszą wdzięczność za ich ofiarę życia i poświęcenie. Eucharystia łączy niebo z ziemią i jest najdoskonalszym dziękczynieniem – podkreślił ks. Koprowski.

Okolicznościową homilię wygłosił proboszcz parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Bidaczowie Starym, ks. Rudolf Karaś, który mówił o krzyżu, jaki przyszło nosić śp. Andrzejowi Kiszce: – Nasz wzrok kierujemy dziś na krzyż – symbol wielkiej miłości Boga do człowieka, krzyż Jezusa Chrystusa, który od ponad 1000 lat jest na polskiej ziemi. Ale patrzymy również na ten głaz i tablicę, na której możemy dostrzec zdjęcia śp. Andrzeja Kiszki. Ukrywał się on tutaj przez wiele lat, ponieważ nasza Ojczyzna nie była wolnym krajem, a on bał się tortur i śmierci – wskazał ks. Karaś. Kapłan przytoczył również słowa Andrzeja Kiszki, które ten wypowiedział w więzieniu: „Kochajcie Pana Boga, bo u Niego zawsze można znaleźć siłę do przetrwania, a nawet wiarę w ludzi. On jest sprawiedliwością. Kochajcie Kościół, który był i jest zawsze ostoją polskości. W partyzantce, w więzieniu UB zawsze byli z nami księża. Kochajcie Polskę, bo bez niej żyć się nie da. Wychowani przez rodziców, którzy żyli w niewoli, mieliśmy Polskę w naszym sercu. Dla niej oddawaliśmy życie, przechodziliśmy tortury i więzienia, upodlenia. Choć serce zalewa gorycz, to nie żałuję tych 29 lat, które jej w ofierze składam. Postąpiłem tak, jak honor Polaka i żołnierza mi nakazywał i jestem z tego dumny”.

Reklama

– Historia Polski to nie tylko daty, nazwiska czy podręczniki. Historia Polski to świadectwo życia ludzi o pięknych sercach, ludzi, którzy potrafili wiele poświęcić, tak jak Andrzej Kiszka, ofiarując swoje życie dla Polski. Dlatego naszym moralnym i chrześcijańskim obowiązkiem jest modlitwa za tych ludzi i pamięć, a także przekazywanie wartości, którymi oni żyli, następnym pokoleniom – dodał kaznodzieja.

Po Eucharystii został poświęcony krzyż, który stanął w miejscu życia partyzanta, jako symbol jego niezłomnego życia i wielkiej wiary.

Niełatwe życie

Prezes Zarządu Koła Obwodu Nisko – Stalowa Wola Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Zbigniew Markut, przytoczył życiorys Żołnierza Niezłomnego. – Andrzej Kiszka urodził się w 1921 r. w Maziarni na skraju Lasów Janowskich. W 1941 r., jako robotnik leśny, składał przysięgę na ręce komendanta placówki Batalionów Chłopskich w Maziarni, ślubując na krzyż i biało-czerwoną flagę, a w 1942 r. zaczęła się jego współpraca ze scalonymi ze sobą organizacjami – Narodową Organizacją Wojskową i Armią Krajową. Latem 1943 r. wstąpił w szeregi oddziału partyzanckiego NOW-AK Franciszka Przysiężniaka, „Ojca Jana”. Od 1952 r. Andrzej Kiszka ukrywał się samotnie w trudno dostępnych ostępach Lasów Janowskich. W obliczu coraz trudniejszej sytuacji przed zimą 1953 r. postanowił zbudować bunkier ziemny na terenie byłego Nadleśnictwa Huta Krzeszowska (obecnie Nadleśnictwo Biłgoraj, Leśnictwo Sól). Ukrywał się w nim przez 9 długich lat, otrzymując wsparcie od członków rodziny i mieszkańców okolicznych wiosek. Został aresztowany 30 grudnia 1961 r. Akcję poszukiwawczą przeprowadziło wtedy 60 funkcjonariuszy ZOMO i SB. W lipcu 1962 r. Andrzej Kiszka został skazany na dożywotnie więzienie. Wyszedł na wolność w 1971 r., po upływie prawie 10 lat ciężkiego więzienia. Ciągła inwigilacja prowadzona przez władze PRL wobec Andrzeja Kiszki, jego znajomych i najbliższych przyjaciół zmusiła go do wyjazdu na tzw. ziemie odzyskane, w okolice Szczecina. Przebywał tam aż do śmierci. Pułkownik Andrzej Kiszka ps. Dąb zmarł w wieku 95 lat. Był jednym z najstarszych Żołnierzy Wyklętych. Niestety, nie doczekał się anulowania bezprawnego wyroku. W sierpniu 2007 r. Andrzej Kiszka został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W maju 2016 r. decyzją ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, „Dąb” otrzymał awans na stopień majora, a pośmiertnie minister awansował go do stopnia pułkownika – przypomniał Zbigniew Markut. „Jest w życiowej postawie płk. Andrzeja Kiszki zespolenie z polską ziemią, jak na polskiego, dumnego rolnika przystało. Ale też dbałość, by w czasie historycznych zmagań ludzie w jego otoczeniu zachowywali się lojalnie wobec Ojczyzny” – napisał w liście Antoni Macierewicz. Słowa pożegnania do śp. Pułkownika skierował również prezydent RP Andrzej Duda: – Żegnamy dziś polskiego patriotę, człowieka wielkiej odwagi. Żołnierza niezłomnego, obrońcę wolności i honoru Rzeczypospolitej – mówił w imieniu Prezydenta RP Zbigniew Markut.

Polski szum lasu

Wśród tych, którzy zabrali głos podczas uroczystości, był Adam Kornat, zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, który mówił o naszym moralnym obowiązku wobec zapomnianych przez historię bohaterów. – Upamiętnianie i udostępnianie miejsc pamięci narodowej społeczeństwu to nasza misja. Od dawna na pomnikach piszemy, że dzięki tym ludziom, którzy na przestrzeni wieków walczyli za naszą Ojczyznę, „nasz las zawsze szumiał po polsku”. Mamy więc wobec nich dług i zobowiązania, jesteśmy spadkobiercami ich spuścizny. To wpisuje się w duże projekty Lasów Państwowych, jak ogólnopolski projekt „Wielki szlak leśny” obejmujący ważne miejsca pod względem krajobrazowym, przyrodniczym i właśnie historycznym – wskazał.

Na uroczystości obecna była Maria Mirecka-Loryś ps. Marta, która w czasie II wojny światowej, a także po niej była łączniczką i działaczką podziemia niepodległościowego. Wspominała ona Franciszka Przysiężniaka ps. Ojciec Jan, a także swoją działalność na rzecz partyzantów. Pojawił się również Edward Jarosz, przyjaciel Andrzeja Kiszki, z którym siedział w więzieniu.

Również sekretarz biura Wojewody Lubelskiego, Andrzej Szarlip, wyrażał radość i wdzięczność, że udało się upamiętnić Andrzeja Kiszkę, mówiąc: – Powiat biłgorajski to szczególne miejsce na mapie Polski w kontekście ruchu oporu, działalności partyzanckiej i umiłowania wolności. Ten region z oporu antykomunistycznego słynie. Niestety, po II wojnie światowej były osoby i podejmowane były działania, które miały wymazać z pamięci społeczeństwa osoby Polskiego Państwa Podziemnego, ich losy i czyny. To się jednak nie udało, Polacy pamiętają o czynach swych ojców i ich poświęceniu. W ostatnim czasie powstało stowarzyszenie skupiające rodziny Żołnierzy Państwa Podziemnego i to dobra wiadomość dla tych, którzy Polskę kochają. Dzisiejsza uroczystość w Lesie Ciosmańskim wpisuje się w godne upamiętnianie prawdziwych bohaterów naszej Ojczyzny. Dlatego w imieniu Pana Wojewody chciałbym wszystkim, którzy się w te inicjatywę zaangażowali, podziękować.

Wydarzenie, zorganizowane przez Zarząd Koła Obwodu Nisko – Stalowa Wola Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Nadleśnictwo Biłgoraj i Oddział PTTK w Biłgoraju, zakończyło się uroczystym odsłonięciem tablicy upamiętniającej Andrzeja Kiszkę oraz złożeniem kwiatów.

* * *

Na szlaku peregrynacji

W tym tygodniu Krzyż Jana Pawła II nawiedzi następujące parafie:
6 sierpnia – Trzęsiny, par. św. Jana Chrzciciela;
7 sierpnia – Radzięcin, par. św. Kazimierza Królewicza;
8 sierpnia – Goraj, par. św. Bartłomieja Apostoła;
9 sierpnia – Frampol, par. św. Jana Nepomucena i Matki Bożej Szkaplerznej;
10 sierpnia – Korytków Duży, par. Matki Bożej Bolesnej;
11 sierpnia – Bukowa, par. św. Andrzeja Boboli;
12 sierpnia – Gromada, par. Matki Bożej Nieustającej Pomocy;
13 sierpnia – Hedwiżyn, par. św. Jadwigi Śląskiej.
W czasie peregrynacji Krzyża św. Jana Pawła II na antenie Katolickiego Radia Zamość transmitowane są uroczystości z poszczególnych parafii: o godz. 17 – Eucharystia, a o godz. 21 – Apel Jasnogórski.

Ks. Krzysztof Hawro

Tagi:
uroczystość

Reklama

Aby pamięć trwała…

2019-11-05 13:08

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 45/2019, str. 6

Religijno-patriotyczne uroczystości upamiętniające pomordowanych mieszkańców Lipowca Starego odbyły się w niedzielę 20 października br.

Joanna Ferens
Poświęcenia pomnika dokonał ks. Adam Sobczak

Uroczystości rozpoczęły się od Mszy św. sprawowanej w kościele filialnym pw. św. Jadwigi Królowej w Lipowcu Starym, którą w intencji zamordowanych mieszkańców sprawował wikariusz parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Majdanie Starym, ks. Adrian Borowski. Już na wstępie podkreślał on, iż ofiara życia tych cichych bohaterów nie może zostać zapomniana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah zauważa, że istnieje duży kryzys w Kościele, który jest kryzysem wiary

2019-11-14 14:04

episkopat.news

Trzeba trzymać się mocno doktryny, wielowiekowego nauczania Kościoła, które jest niezmienne. Nie ma zbawienia, ocalenia, jeśli człowiek nie trzyma się mocno Objawienia i doktryny. Kościół nie ma przyszłości, jeśli nie będzie się modlił. Żaden człowiek nie ma przyszłości jeśli się nie modli.

episkopat.news

Chciałbym wam powtórzyć to samo: trzymajcie się mocno nauczania Kościoła i módlcie się – powiedział kard. Robert Sarah, Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, podczas konferencji prasowej na temat książki „Wieczór się zbliża i dzień już się chyli”, która odbyła się 14 listopada w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

Kard. Sarah zauważył, że istnieje duży kryzys w Kościele, który jest kryzysem wiary: „Utrata wiary, utrata wiary w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii – to powoduje dzisiaj ten ogromny kryzys”.

Kard. Sarah przyznał, że pisanie książki zajęło mu dwa lata. Konsultował się w tym czasie z wieloma biskupami, prezbiterami i świeckimi. „Ta książka opisuje wiele negatywnych zjawisk, ale jednocześnie z nadzieją. To tak jak w Wielki Piątek – Chrystus umarł, wszystko się skończyło i rozpadło. Wydaje mi się, że dziś znajdujemy się w podobnej sytuacji, jak apostołowie w Wielki Piątek. My dzisiaj zdradzamy Jezusa tak jak Judasz. Ale jednocześnie znajdujemy się w czasie uczniów udających się do Emaus – jesteśmy zrozpaczeni, ale w naszej rozpaczy i zamęcie przychodzi do nas Chrystus. I przeprowadza nas przez nie objaśniając swoją historię. To jest lectio divina. A podróż kończy się przy świętym stole, Eucharystii” – wyjaśnił kard. Sarah.

Bp Artur G. Miziński, Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski, podziękował za obecność księdza Kardynała i za publikacje, które możemy czytać w języku polskim „Każdy jest pod wrażeniem słowa, które w tej książce jest zawarte, ukazujące sprawy najważniejsze w życiu Kościoła, w życiu człowieka” – powiedział.

„Ta książka i poprzednie, które ukazały się w naszym wydawnictwie, dają nam szansę, aby ta łódź naszej wiary została uratowana, aby Pan Bóg przeprowadził nas przez te trudne tematy, które znajdujemy w książce i których doświadczamy w życiu” – zauważyła s. Stefania G. Korbuszewska CSL, dyrektor Wydawnictwa Sióstr Loretanek, w którym ukazało się polskie wydanie książki kard. Saraha.

Kard. Robert Sarah przebywa w Polsce na zaproszenie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Forum Szkół Katolickich.

Ks. Mariusz Boguszewski, dyrektor biura Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie w Warszawie, przedstawił projekt budowy kościoła w Oura, w Gwinei, skąd pochodzi kard. Sarah. Poprosił również Polaków o wsparcie tego dzieła, które można wesprzeć na stronie internetowej polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie: www.pkwp.org.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostatnie wołanie Maryi - o kryzysie w Kościele i nadziei w Matce Bożej

2019-11-15 10:04

ks. Piotr Glas /Esprit

Nakreślony przez Matkę Bożą w przesłaniu z Quito obraz świata, Kościoła i stanu wiary jest dość przerażający. Masowa apostazja, odejście od Boga i wiary, brak świadomości grzechu, bluźnierstwa i świętokradztwa – odnosimy wrażenie, że to wszystko dziś nas otacza. Maryja wiedziała, jako los czeka świat, opisała duchowe źródła tej tragedii, a także – i to jest nasza nadzieja – wskazała nam wszystkim już w tamtym czasie drogi wyjścia.

youtube.com / DobreMedia

Maryja wiedziała, że na przełomie XX i XXI wieku będziemy przeżywać potężny kryzys wiary, Kościoła, rodzin i tożsamości kapłańskiej i z tego powodu już wtedy nas na to przygotowywała i jednocześnie zapewniała, że bardzo nas kocha i będzie z nam towarzyszyć także w trudnych momentach.

Dla wielu współczesnych teologów płynąca z objawień w Quito diagnoza obecnej sytuacji jest nie do przyjęcia. Są przekonani, że żyją w cudownych czasach posoborowego triumfu otwartości, tolerancji oraz dialogu, wspaniałego rozwoju ekumenizmu i odrzucenia przestarzałych koncepcji. Na to co się teraz dzieje, warto jednak spojrzeć z perspektywy ewangelicznej. Warto uświadomić sobie, jakie owoce przynosi współczesność czy owo słynne posoborowe otwarcie. Skoro podobno jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego tylu ludzi odchodzi od Kościoła? Dlaczego tylu księży przeżywa wielkie problemy duchowe lub nawet rezygnuje z kapłaństwa? Dlaczego jest tak mało powołań? Te pytania trzeba sobie stawiać.

Dzięki ostrzeżeniom Maryi wiemy, iż czekają nas trudne czasy. Powinniśmy być na nie przygotowani. Lecz Matka Boża nie straszy, nie chce wprowadzić nas w depresję duchową – Ona jak kochająca Matka pokazuje drogę, którą musimy podążać jako ludzie, ale także jako wspólnota Kościoła. Obiecuje, że przeprowadzi nas przez wszystkie zawirowania, że nie zostawi nas samych. Mówi do nas: „Walczcie, jesteście wybrani. Jestem po waszej stronie. To minie, nie załamujcie się, nie zniechęcajcie się, kiedy doświadczycie zgorszenia.”

Fragmenty książki ks. Piotra Glasa pt. "Ostatnie włanie Maryi" wyd. Esprit, Kraków 2019 Link do książki

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem