Reklama

Budowa ruszyła w Sosnowcu

2017-08-10 09:34

Piotr Grzybowski
Edycja sosnowiecka 33/2017, str. 8

Archiwum szpitala

Sosnowiecki Szpital Miejski stawia na rozbudowę. Za rok, jeśli dotrzymane zostaną terminy przez firmy budowlane, zostanie otwarty nowy blok operacyjny. 26 lipca Arkadiusz Chęciński – prezydent Sosnowca, Artur Nowak – prezes Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego oraz przedstawiciele firmy Warbud SA, która odpowiada za realizację przedsięwzięcia, uroczyście wmurowali akt erekcyjny.

W skład trzykondygnacyjnego pawilonu, oprócz 6 sal operacyjnych, wejdzie m.in. oddział intensywnej terapii. Obiekt został wkomponowany w przestrzeń wewnętrznego, wschodniego dziedzińca szpitalnego i ma prawie 50 m długości i 26 m szerokości. – Sale operacyjne będą znajdowały się na pierwszym piętrze pawilonu i są zaprojektowane zgodnie z potrzebami poszczególnych specjalności: chirurgii ogólnej, ginekologii, ortopedii, urologii i otolaryngologii. Sale będą w pełni zinformatyzowane; cyfrowy sprzęt i aparatura do diagnostyki obrazowej pozwolą na zwiększenie bezpieczeństwa zabiegów operacyjnych i wpłyną na komfort pracy lekarzy, a także skrócą czas operacji, co bezpośrednio przełoży się pozytywnie na jakość leczenia i zwiększenie bezpieczeństwa pacjentów – wyjaśnia Rafał Łysy, rzecznik Urzędu Miejskiego w Sosnowcu. Dla zachowania bezpieczeństwa pacjentów po operacji i zmniejszenia dolegliwości związanych ze znieczuleniem i jego ustępowaniem, a także w celu skutecznego leczenia bólu pooperacyjnego, w obszarze bloku operacyjnego wydzielono zespół pooperacyjny, posiadający 4 łóżka. – Pacjenci przebywający w sali pooperacyjnej będę stale monitorowani przez pielęgniarki anestezjologiczne i nadzorowani przez lekarzy anestezjologów – podkreśla Artur Nowak. Na parterze powstanie 12-łóżkowy Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. Szpital planuje leczyć pacjentów głównie z powodu dolegliwości i skutków schorzeń kardiologicznych i układu oddechowego. Placówka chce także rozwinąć leczenie pacjentów, którzy ze wzglądu na uwarunkowania spowodowane otyłością, są szczególnie narażeni na choroby układu krążenia i układu oddechowego.

Reklama

Za budowlaną inwestycję odpowiada firma Warbud SA, która ma na realizację zadania 12 miesięcy. Koszt budowy nowego bloku operacyjnego wynosi 38 mln zł. Do tej kwoty należy doliczyć koszty wyposażenia, które wstępnie są oszacowane na blisko 7 mln zł. Jak łatwo obliczyć, łączny koszt budowy i wyposażenia szpitala to niebagatelna kwota 45 mln zł.

Tagi:
szpital

USA: Okna Życia ratują niemowlęta

2019-09-19 17:34

rk (KAI) / Hammond

Zaledwie miesiąc od otwarcia Okna Życia we franciszkańskim szpitalu w Hammond w amerykańskim stanie Indiana uratowano niemowlę. Ktoś umieścił dziewczynkę w specjalnie wyciętym w ścianie budynku pomieszczeniu, po czym, tak jak jest to w Polsce, uruchomiły się alarmy, na które zareagowali dyżurujący pracownicy szpitala, natychmiast roztaczając opiekę nad dzieckiem.

Piotr Jaskólski

Pomysłodawczynią i koordynatorką projektu sieci Okien Życia w stanie Indiana jest Monica Kelsey, którą wychowali rodzice adopcyjni. Sama została porzucona jako niemowlę. Inspiracją do zakładania Okien Życia, w których matki mogłyby anonimowo zostawić swoje dziecko bez żadnych konsekwencji prawnych, zaczerpnęła z Cape Town w RPA, gdzie podobne rozwiązanie bardzo dobrze funkcjonuje od wielu lat.

Szczęśliwie zakończona historia z Hammond kontrastuje z innymi przypadkami na terenie USA, gdy porzucano dzieci na odludziu i tylko przypadek sprawił, że niemowlęta te uratowano. Tak było niedawno w stanie Georgia, gdy ktoś pozostawił dziecko w plastikowej torbie w lesie. Z kolei w lasach Silver Spring w stanie Maryland znaleziono płaczące, nagie dziecko, prawdopodobnie kilka godzin po jego narodzeniu. Niestety, większość takich historii nie kończy się dobrze.

Przepisy na terenie Indiany, będące stanową wersją ogólnokrajowego prawa „Bezpieczna Przystań”, pozwalają rodzicom na pozostawienie niemowlęcia w jakimkolwiek szpitalu, posterunku policji czy jednostce straży pożarnej. Nie grozi za to żadna kara. W różnych stanach istnieją jednak ograniczenia wiekowe. W niektórych stanach pozostawiane dziecko nie może mieć więcej niż 3 dni, w innych maksymalny wiek dziecka to 90 dni (Nowy Meksyk), a nawet rok (Północna Dakota). Okna Życia działają tylko w stanach Indiana (12), Ohio (3) i Arkansas (1). W stanie Arizona funkcjonuje sześć „skrytek” dla niemowląt. Działają na podobnej zasadzie co Okna Życia.

Pierwsze Okno Życia założyła w 1999 r. niemiecka pastorka Gabriele Stangl. Wysłuchała ona wcześniej dramatycznej wyznania kobiety, która urodziła dziecko poczęto przez gwałt. Okna Życia działają dziś w Niemczech, w Polsce, w Czechach, we Włoszech, na Litwie, Rosji, Słowacji, Szwajcarii i Belgii. Dzięki nim setki dzieci zostało ocalonych.

W 2012 r. oenzetowski Komitet Praw Dziecka (CRC) domagał się od Unii Europejskiej delegalizacji Okien Życia. Zdaniem działaczy organu monitorującego wypełnianie przez państwa postanowień Konwencji o Prawach Dziecka, Okna Życia naruszają m.in. prawo dziecka do poznania swoich rodziców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jezu, ufam Tobie!

2019-09-20 15:01

Anna Majowicz

Już po raz 11. 28 września o godz. 15.00 na ulicach miast w Polsce oraz kilku innych krajów, odbędzie się wspólne odmawianie Koronki do Bożego Miłosierdzia.

faustyna.pl

To tradycja, którą zapoczątkowali łodzianie, kiedy w 2008 r. na 111 skrzyżowaniach swojego miasta pół tysiąca osób wspólnie modliło się, trzymając w rękach tablice z napisem: „Jezu, ufam Tobie”.

We Wrocławiu na wspólnej modlitwie będzie można spotkać się w dwóch miejscach: na Placu Katedralnym – przy kolumnie Chrystusa Króla, a także przy krzyżu misyjnym przed kościołem pw. św. Augustyna, przy ul. Sudeckiej.

W modlitwie uczestniczyć będą członkowie i sympatycy Akcji Katolickiej Archidiecezji Wrocławskiej i Żywego Różańca, siostry zakonne, księża i ludzie dobrej woli.

Zachęcamy do włączenia się w tą piękną inicjatywę!

Szczegółowe informacje na stronie: http://iskra.jezuici.pl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem