Reklama

Pełne uśmiechu, pełne nadziei

2017-08-23 10:48

Ks. Łukasz Jaksik
Niedziela Ogólnopolska 35/2017, str. 42

W organizowaną przez Caritas Polska akcję pakowania wyprawek szkolnych dla dzieci z mniej zamożnych rodzin włączył się prymas Polski abp Wojciech Polak, a także prezydent RP Andrzej Duda wraz z małżonką

Kampanię pobłogosławił również papież Franciszek, a wsparcia udzieliło wielu znanych Polaków. W tym roku finał akcji „Tornister pełen uśmiechów” odbędzie się 27 sierpnia w Zamościu. Jak podkreślają organizatorzy, oprócz pomocy niesionej potrzebującym nie do przecenienia jest kapitał społeczny związany z akcją. Interesuje się nią coraz więcej wolontariuszy, a wśród nich młodzież i dzieci. – To jedna z największych wartości naszego przedsięwzięcia – przekonują.

Inwestycja w przyszłość

– Niech każdy tornister będzie pełen przyborów, a buzie dzieci pełne uśmiechu – powiedział abp Wojciech Polak. „Tornister pełen uśmiechów” to sztandarowa akcja Caritas Polska podejmowana od 2009 r. W tym roku – jak czytamy na stronie organizacji – wyprawki szkolne trafią do 50 tys. uczniów, którzy już niebawem rozpoczną nowy rok szkolny. – Zachęcam do wsparcia akcji Caritas. Niech wszystkie dzieci idą do szkoły z radością. Niech w tornistrach i plecakach, które pomożemy spakować, obok zeszytów, piórników i innych przyborów, znajdą wiarę w siebie i swoje umiejętności. Niech to będzie nasz mały wkład i inwestycja w przyszłość naszej Ojczyzny – powiedział prymas Polski i zapewnił, że również dołączy do akcji.

Jak podkreśla Katolicka Agencja Informacyjna, w akcję można się włączyć na kilka sposobów. Pierwszy – jeśli parafia uczestniczy w kampanii, należy zgłosić się po plecak, a później go wyposażyć i zwrócić parafii, aby mogła go przekazać konkretnemu dziecku. Drugi sposób – można zrobić przelew na konto Caritas lub wysłać SMS o treści TORNISTER na numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT). I wreszcie trzeci sposób: można spakować plecak wirtualnie, czyli wejść na stronę Caritas, wybrać kwotę 20, 40, 100 zł lub inną i zrobić przelew.

Reklama

By rozwijać talenty

Po raz kolejny w akcję Caritas Polska „Tornister pełen uśmiechów” włączyli się prezydent RP Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą. W tym roku Para Prezydencka przygotowała pięć szkolnych wyprawek. Dotrą one do Bartosza, Claudii, Eryka, Karola i Wiktorii. – Latem dzieci i młodzież wreszcie mogą wypocząć po całym roku pilnej nauki. Wakacje to ich ulubiony czas. Ale dla rodziców jest to już okres przygotowań do kolejnego roku szkolnego. Chcemy zapewnić pociechom wszystko, czego one potrzebują. Każde dziecko ma prawo do kształcenia i rozwoju w dobrych warunkach. Od tego także zależy jego przyszłość – powiedział prezydent Duda i zachęcił wszystkich, którzy mogą sobie na to pozwolić, do przyłączenia się do akcji Caritas Polska „Tornister pełen uśmiechów”.

– Zapakowaliśmy do uczniowskich tornistrów przybory szkolne, z nadzieją, że Bartosz, Claudia, Eryk, Karol i Wiktoria będą mogli lepiej rozwijać swoje talenty, zainteresowania i pasje – dodała Pierwsza Dama. – Może dzięki temu ktoś z nich zostanie wybitnym piłkarzem, naukowcem lub artystą? A jeszcze ktoś inny będzie mógł po prostu z sukcesem ukończyć szkołę, mimo że jest dotknięty niepełnosprawnością. Te tornistry są przede wszystkim pełne nadziei – podkreślił prezydent.

By spełniać marzenia

Głównym partnerem tegorocznej akcji „Tornister pełen uśmiechów” jest Lidl Polska. Po raz kolejny wspierają ją także Sekcja Wydawców Edukacyjnych Polskiej Izby Książki oraz wydawnictwa: WSiP, Nowa Era, PWN, Oxford University Press, Pearson, Macmillan, LektorKlett i Nowela, Jedność. Patronami medialnymi akcji są: TVP, Polskie Radio, „Niedziela”, „Gość Niedzielny”, „Rzeczpospolita” i portal DEON.pl .

Akcji patronują także znani Polacy, a wśród nich rzecznik praw dziecka Marek Michalak i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Ambasadorami akcji zostali natomiast: Olga Bończyk, Mikołaj Roznerski, Karol Okrasa i Piotr Małachowski – oni również przygotowali wyprawki dla konkretnych podopiecznych Caritas, którzy otrzymają je podczas finału akcji. W czasie jego trwania nie zabraknie atrakcji dla dzieci i całych rodzin. Wśród nich m.in. konferencja prasowa, którą dzieci przeprowadzą z władzami miasta. Imprezę uświetni występ zespołu Arka Noego.

– „Tornister pełen uśmiechów” to jedna ze sztandarowych akcji Caritas w Polsce. Cieszymy się, że z roku na rok coraz więcej ludzi angażuje się, by podarować dzieciom nie tylko piękne rzeczy, ale przede wszystkim uśmiech. Zależy nam, by stopniowo budować w naszych podopiecznych pewność, że dzięki pracy i wytrwałości mogą spełnić swoje marzenia o przyszłości – powiedział ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Tagi:
pomoc

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Brytania: lekarze chcą odłączyć 5-letnie dziecko od aparatury podtrzymującej życie

2019-07-19 12:34

rk (KAI/LifeSiteNews.com) / Londyn

O losach 5-letniej dziewczynki, którą brytyjscy medycy chcą odłączyć od urządzeń podtrzymujących życie, rozstrzygnie sąd. Choć dziecko zgodził się przyjąć włoski szpital pediatryczny w Genui, londyńska placówka medyczna sprzeciwia się temu, by rodzice zorganizowali i opłacili transport córki. Komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali – Charlie Gard i Alfie Evans – zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury utrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

AR

Tafida Raqeeb, córka imigrantów z Bangladeszu, straciła przytomność kilka miesięcy temu na skutek pęknięcia naczyniaka tętniczo-żylnego mózgu. Mimo operacji, pięcioletnie dziecko nie odzyskało przytomności, a lekarze Royal London Hospital zwrócili się do sądu, by ten pozwolił na odłączenie pacjentki od aparatury, która zapewnia jej życie w stanie półprzytomności. Tafida reaguje na ból, daje niekiedy oznaki życia.

Rodzice Shalina i Mohammed poprosili o pomoc włoskich pediatrów z Instytutu im. Gianniny Gaslini w Genui – szpitala o światowej renomie. Ci, po zapoznaniu się z dokumentacją i konsultacji z brytyjskimi lekarzami, zgodzili się interweniować. Rodzice mają jedynie zorganizować i opłacić transport. O losach dziecka ma ostatecznie zdecydować brytyjski wymiar sprawiedliwości.

Włoscy komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury podtrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

W lipcu 2017 roku w londyńskim hospicjum dla dzieci zmarł liczący niespełna rok Charlie Gard, cierpiący od urodzenia na rzadką chorobę genetyczną. Wcześniej Trybunał Europejski polecił odłączyć wszystkie aparaty zapewniające życie małego pacjenta. Szpital dziecięcy pw. Dzieciątka Jezus w Rzymie był gotów zaopiekować się chłopcem.

W ubiegłym roku na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców został odłączony od aparatury Alfie Evans. Nastąpiło to na 11 dni przed drugą rocznicą urodzin dziecka, cierpiącego na niedobór transaminazy GABA. Jego rodzice bezskutecznie walczyli o przetransportowanie syna do watykańskiego szpitala pediatrycznego. Pomoc w tej sprawie oferował także prezbiteriański szpital pediatryczny w Nowym Jorku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej odbędą się w Wieluniu i Warszawie

2019-07-19 20:40

prezydent.pl

Tegoroczne obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej rozpoczną się w Wieluniu.

Muzeum Ziemi Wieluńskiej
Wieluń, 1 września 1939 r.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wraz z Prezydentem Republiki Federalnej Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem o godz. 4.40 wezmą udział w upamiętnieniu pierwszych ofiar II wojny światowej, mieszkańców Wielunia, którzy zginęli w wyniku celowego bombardowania przez niemieckie lotnictwo obiektów cywilnych, w tym miejscowego szpitala.

Druga część obchodów będzie miała miejsce w Warszawie.

Na te uroczystości zostali zaproszeni wszyscy przywódcy państw NATO, UE oraz państw członkowskich Partnerstwa Wschodniego. Potwierdzenia sukcesywnie napływają do KPRP. Pełna lista zostanie przedstawiona po 15 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem