Reklama

Wieczór Prymasa Tysiąclecia

2017-08-30 12:21

Grzegorz Jacek Pelica
Edycja lubelska 36/2017, str. 8

Grzegorz Jacek Pelica
Część artystyczna spotkania odbyła się na klasztornym dziedzińcu

Fundacja na Rzecz Rodziny Nasza Tradycja zorganizowała uroczysty wieczór ku czci Stefana kard. Wyszyńskiego. 16 sierpnia na spotkanie u Ojców Dominikanów w Lublinie złożyły się: Msza św. w intencji beatyfikacji sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia pod przewodnictwem bp. Józefa Wrobla, promocja albumu pt. „Dzieci moje! Biskup Stefan Wyszyński Ordynariusz Lubelski 1946-1949” oraz koncert Mieczysława Szcześniaka.

Heroizm wiary i czynu

Podczas Mszy św. bp Józef Wróbel nawiązał do roli proroków i ojców wiary wskazujących drogę i wprowadzających ład społeczny. Przywołał postaci o. Augustyna Kordeckiego, ks. Piotra Skargi, ks. Piotra Ściegiennego i św. Jana Pawła II. Przypomniał o roli narodowych przywódców i „proroków naszych czasów”. W homilii ukazał różne aspekty heroicznej odpowiedzialności Prymasa Tysiąclecia za Kościół i ojczyznę. – Postawę kard. Stefana Wyszyńskiego można nazwać heroizmem odpowiedzialności za zbawienie. To ojciec duchowy narodu polskiego i głos wołający, dotykający zawsze fundamentalnych i moralnych zasad sprawiedliwości społecznej. Cechowała go heroiczna wiara w zachowanie tożsamości i wszystkiego, co Polskę stanowi: heroizm intelektu i ducha, gdy potrafił znaleźć to, co nazywamy koabitacją. A miał przed oczyma obraz Kościołów chrześcijańskich, których duchowni i biskupi wypełniali więzienia, a ziemia rosyjska została zbroczona krwią świętych męczenników – mówił Ksiądz Biskup.

Pasterz nawiązał do maryjnej duchowości Prymasa Tysiąclecia, który w kulcie ikony Matki Bożej Jasnogórskiej widział drogę dojrzewania wiary człowieka, chociaż zarzucano mu sentymentalizm i przywiązanie do ludowości. Inny wymiar heroizmu związany był z Soborem Watykańskim II i oskarżeniem przez niektórych intelektualistów, że opóźnia wprowadzanie postanowień soborowych. – Kard. Wyszyński był przekonany, że zmian w dziedzinie kultury religijnej nie można dokonać nagle; nie można eksperymentować, bo człowiek potrzebuje czasu na recepcję. Heroizm w kwestii społecznej to wierność zasadzie sprawiedliwości i roztropna troska o dobro wspólne. Był heroicznym kaznodzieją; w ok. 600 wygłoszonych corocznie kazaniach 75% poświęcił kwestiom społecznym. Każde nieodpowiedzialne słowo mogło być wezwaniem do walki z systemem i hasłem, by na polskiej ziemi polała się krew. Podczas strajków sierpniowych próbował sprowadzić walkę polityczną na drogę czytelnego dialogu, mężnie przyjął zarzuty o zdradę narodu. Tak samo jak wtedy, gdy nie popierał opozycji zbrojnej żołnierzy wyklętych, czego niektórzy nie mogą mu wybaczyć – przypomniał Ksiądz Biskup.

Reklama

Album i koncert

Wieczór pod honorowym patronatem abp. Stanisława Budzika był kolejną z inicjatyw podejmowanych przez lubelską fundację „Nasza Tradycja” dla uczczenia kard. Stefana Wyszyńskiego, który zanim został Prymasem Polski, był biskupem lubelskim. Fundacja kierowana przez Piotra Kutego dba o wartości kształtujące tożsamość kulturową Polaków. Na kanwie wystawy pt. „Dzieci moje”, upamiętniającej 70-lecie ingresu bp. Stefana Wyszyńskiego do katedry lubelskiej, wydany został album pamiątkowy o ingresie i pasterskiej posłudze w Lublinie. Niektóre dokumenty są publikowane po raz pierwszy. Wydanie albumu i zorganizowanie wieczoru możliwe było dzięki wsparciu: Miasta Lublin, PKP Informatyka, Grupy Azoty Puławy, Lubelskiego Węgla „Bogdanka”, PGE Dystrybucja, MPK Lublin oraz Kolejowych Zakładów Łączności.

W części artystycznej wieczoru wystąpił Mieczysław Szcześniak. Artysta zaśpiewał wiersze ks. Jana Twardowskiego ze swojej najnowszej płyty pt. „Nierówni”. Towarzyszyli mu: znakomity brazylijski gitarzysta Paulinho Garcia, Adam Lemańczyk (instrumenty klawiszowe) oraz Marcin Pospieszalski (gitara basowa). Jak mówił Szcześniak, płyta jest hołdem dla niezwykłego talentu kapłana poety. – Każdy z nas jest nierówny, bo każdemu czegoś brakuje; jednemu ręki, innemu serca i dobrej woli. Żebyśmy byli pełni, potrzebujemy innych. Dlatego nie tylko piosenkę, ale i całą płytę nazwałem „Nierówni”. Nie ma osobnej rzeczywistości na mistykę i osobnej na codzienność, dlatego poeta powiedział: „Jest jeden świat: Niebo chodzi po ziemi, ziemia chodzi po Niebie” – mówił artysta. Pogodny wieczór z Prymasem Tysiąclecia zwieńczył Apel Jasnogórski.

Tagi:
kard. Stefan Wyszyński pamięć wieczór pamięci

Reklama

Wieczór pamięci

2017-04-11 10:22

tpd
Edycja legnicka 16/2017, str. 3

TPD
Podczas wieczoru dedykowanego Papieżowi Polakowi śpiewano i deklamowano wiersze

Wieczór pamięci o św. Janie Pawle II miał miejsce w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących.

3 kwietnia z okazji 12. rocznicy śmierci i zbliżającej się 20. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Legnicy odbył się Wieczór Pamięci o wielkim Polaku zorganizowany przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci – koło przy Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących.

Była to już 25. edycja spotkań organizowanych od 2005 r. Dzieci, młodzież i goście zbierają się dwa razy w roku, w kwietniu i w październiku, w różnych szkołach i placówkach oświatowych w Legnicy. Tegoroczne obchody były niezwykłe. Ks. Marcin Delestowicz, katecheta i wikariusz parafii katedralnej, przyniósł na spotkanie niezwykłe pamiątki, relikwie św. Jana Pawła II – ornat i kielich mszalny ofiarowany do parafii katedralnej w 1997 r. przez Jana Pawła II. Ponadto ks. Marcin udostępnił prezentację multimedialną o pontyfikacie Papieża Polaka.

Przez godzinę prezentowane były przez dzieci i młodzież z Legnicy i powiatu legnickiego pieśni i poezje związane z Janem Pawłem II. Oficjalną część wieczoru zakończyło wspólne odśpiewanie ulubionej pieśni Świętego„Barki”.

Obecny na uroczystości prezes TPD Kazimierz Pleśniak przedstawił historię wieczorów oraz działania podejmowane przez TPD na rzecz popularyzacji osoby św. Jana Pawła II. Zapoznał też zebranych z programem obchodów przez TPD 20. rocznicy pamiętnej wizyty Papieża w Legnicy. Impreza zakończyła się degustacją papieskich kremówek.

Ważnym punktem obchodów będzie 11. wycieczka „Szlakiem św. Jana Pawła II” na trasie Częstochowa-Kraków-Kalwaria Zebrzydowska-Wadowice-Rabka oraz konferencja wspomnieniowa, którą przygotowano na 2 czerwca razem z MCK. Zaplanowano także konkurs plastyczny.

Słowa uznania uczestnikom uroczystości przekazał wicestarosta powiatu legnickiego Kazimierz Burtny. Szczególne podziękowania należą się dyrekcji szkoły, a w szczególności katechetce i przewodniczącej koła Przyjaciół Dzieci Elżbiecie Popardzie oraz ks. Marcinowi Delestowiczowi.

Warto też dodać, że przed uroczystością delegacja TPD złożyła wiązankę biało-żółtych kwiatów przed pomnikiem św. Jana Pawła II znajdującym się przy legnickiej katedrze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sąd Apelacyjny w Paryżu nakazuje wznowienie leczenia

2019-05-21 07:42

www.francetvinfo.fr/twitter/red

Paryski Sąd Apelacyjny zażądał wznowienia żywności i nawodnienia Vincenta Lamberta w poniedziałek, 20 maja, nakazując państwu egzekwowanie środków tymczasowych na wniosek Międzynarodowego Komitetu Praw Człowieka.

Francuscy lekarze 20 maja 2019 r. zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Franciszkanów po artykule "Gazety Wyborczej"

2019-05-22 07:11

mip / Kraków (KAI)

Przemysław Kowalczyk był uczniem szkoły od września 1989 r. do 24 stycznia 1990 r. - czytamy w nowym oświadczeniu Biura Prasowego Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów) związanym z publikacją w "Gazecie Wyborczej". Wcześniej wydane oświadczenie zostało poszerzone o nową wiedzę.

BP KEP
Kard. Henryk Gulbinowicz

Publikujemy treść sprostowania:

W związku z artykułem Gazety Wyborczej zatytułowanym „Były uczeń seminarium duchownego oskarżył kardynała Gulbinowicza o molestowanie” wyższy przełożony o. Józefa, byłego rektora Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy, natychmiast po otrzymaniu informacji o publikacji w internecie osobiście skontaktował się z o. Józefem. O godz. 12.31 do mediów zostało przesłane następujące oświadczenie:

„Oświadczamy, że z rozmowy wynikają jasno dwie rzeczy:

Po pierwsze, imię i nazwisko Przemysław Kowalczyk nie figuruje w żadnych archiwalnych dokumentach szkoły. Kilku upoważnionych pracowników szkoły kilka razy sprawdzało dzienniki i inne dokumenty i nie odnaleźli takiego nazwiska.

Po drugie, o. Józef nigdy nikogo po nic nie wysyłał do kard. H. Gulbinowicza. Ani uczniów, ani dorosłych”.

Jednak o godz. 16.55 o. Józef zadzwonił do Sekretariatu Prowincji z wiadomością, że odnalazł informację, że Przemysław Kowalczyk był uczniem szkoły od września 1989 r. do 24 stycznia 1990 r. Jednocześnie podtrzymuje wypowiedź, że żaden z jego uczniów nigdy nie był przez niego posyłany do Księdza Kardynała.

Biuro Prasowe Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów)

***

"Gazeta Wyborcza" opublikowała artykuł, w którym Karol Chum, wrocławski informatyk i autor wierszy, oskarża o molestowanie kardynała Henryka Gulbinowicza, ówczesnego metropolitę wrocławskiego. Miało to mieć miejsce w styczniu 1989 r., gdy Przemysław Kowalczyk (Karol Chum to jego literacki pseudonim) miał 15 lat i był klerykiem Niższego Seminarium Duchownego franciszkanów w Legnicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem