Reklama

Głos z Torunia

Jak z Pomorza do Gietrzwałdu pielgrzymowano

Przed 140 laty w Gietrzwałdzie, gdzie od XVI wieku dokonywały się cuda za przyczyną Matki Bożej wyobrażonej wizerunkiem wzorowanym na jasnogórskim, 19 lat po objawieniach w Lourdes i 40 lat przed objawieniami w Fatimie ukazała się Maryja Niepokalanie Poczęta, by wezwać do nawrócenia, pokuty, życia w trzeźwości i odmawiania Różańca. W tę niedzielę 10 września w rocznicę objawień i 50. rocznicę papieskiej koronacji obrazu odbywają się w Gietrzwałdzie uroczystości z udziałem nuncjusza apostolskiego abp. Salvatore Pennacchio, prymasa abp. Wojciecha Polaka, Episkopatu Polski z biskupem toruńskim Andrzejem Suskim

Niedziela toruńska 37/2017, str. 4

[ TEMATY ]

Gietrzwałd

Anna Głos

Miejsce objawień współcześnie

Wieść o objawieniach (pierwsze 27 czerwca 1877 r.), która rozeszła się lotem błyskawicy, także poza państwo pruskie, ściągnęła do Gietrzwałdu tysiące czcicieli Maryi z ziem dawnej Rzeczypospolitej – Litwy, Korony, Pomorza, także z terenów współcześnie objętych diecezją toruńską. Miejscowe władze nękały pątników oraz miejscowego sołtysa karami grzywny, a żandarmi rozpędzali pielgrzymki, blokowali dostęp do kościoła. „Około 3 tys. ludu w kompaniach idącego do Gietrzwałdu, gdy już granice przekroczyli, żandarmi pruscy rozpędzali” – donosił „Pielgrzym” 5 lipca 1879 r. Prześladowano także więzieniem, rozprawami sądowymi i karami pieniężnymi miejscowego proboszcza ks. Augustyna Weichsela. Tenże ocalił od prześladowań i więzienia dziewczynki, które Maryja obrała dla swego objawienia – Barbarę Samulowską (od 2005 r. trwa jej proces beatyfikacyjny) i Justynę Szafryńską – umieszczając je u Sióstr Miłosierdzia Wincentego á Paulo w Chełmnie. Skąd taka zawziętość pruskiej władzy?

Pruskie represje

Po pierwsze szalał wtedy Bismarckowski kulturkampf – walka z Kościołem katolickim – której przeciwstawił się wzrost pobożności wynikający z objawień. „W Gietrzwałdzie, najrdzenniejszym sercu polskiej Warmii (…) skupiał się, narastał nie opór, ale coraz mocniejsze przywiązanie do religii” – napisał w 1935 r. w „Na tropach Smętka”, relacji z wędrówki po Warmii i Mazurach Melchior Wańkowicz. Ojciec polskiego reportażu ukazał tym samym kolejne przyczyny wrogiej postawy pruskiej władzy. Wezwania Niepokalanej do poprawy sformułowane po polsku, umocniły Polaków w ich poczuciu narodowym, niwecząc dotychczasowe zabiegi germanizacyjne, poza tym umocniły w wierze katolickiej Warmię otoczoną od czasu reformacji morzem protestantyzmu. Trzeba jednak dodać, że na miejsce objawień zmierzali również pątnicy niemieccy, a kazania wygłaszano i w języku Mickiewicza, i w mowie Goethego. Po polsku i po niemiecku upamiętniono na tablicach umieszczonych na kapliczce z figurą Matki Bożej pierwsze Jej słowa: „Jam jest Niepokalanie Poczęta”. A kult Niepokalanej rozwijał się. „Tak to mimo licznych różnych przeszkód – jak oględnie i z satysfakcją napisano w wydawanym w Toruniu tygodniku – pielgrzymki do Gietrzwałdu (…) nie ustają. Owszem ożywiają się” („Przyjaciel”, 18 września 1884 r.)

Z diecezji chełmińskiej

Sanktuarium Niepokalanej nazywane później Częstochową Północy lub warmińskim Lourdes nawiedzali pielgrzymi z ościennego biskupstwa chełmińskiego, tym chętniej, że 2 lata przed objawieniami gietrzwałdzkimi skutkiem „walki kulturnej” odebrano czcicielom Maryi „zachodniopruską Częstochowę” – sanktuarium w Łąkach. Po I wojnie światowej, kiedy odrodziła się Rzeczpospolita, ale Warmia wskutek przegranego przez Polskę plebiscytu weszła w skład niemieckich Prus Wschodnich, Gietrzwałd został odgrodzony od naszych pielgrzymów kordonem granicznym.

Reklama

A jednak w 50-lecie objawień udały się z Pomorza do warmińskiego sanktuarium trzy pielgrzymki, które wyruszyły 28 czerwca, 13 sierpnia i 7 września 1927 r. Ich organizatorem był urodzony w Sząbruku blisko Gietrzwałdu ks. Franciszek Rydziewski (o nim – „Głos z Torunia” nr 50/2011). Wymagało to wielu starań, m.in. uzyskania niemieckiej wizy zbiorowej, wystawienia specjalnych legitymacji na podstawie formularzy podpisanych przez proboszczów, opatrzonych zgodą Państwowej Komisji Uzupełnień dla mężczyzn w wieku poborowym, zorganizowania transportu kolejowego. Przebieg pielgrzymek był podobny: pociągi tranzytowe ruszały rano z Tczewa, Grudziądza, Torunia i Jabłonowa z mnóstwem pielgrzymów zatrzymywały się na stacji granicznej w Jamielniku, gdzie znajdowała się Placówka Straży Granicznej „Radomno”. Tam odbywała się rewizja paszportowa i bagażowa po stronie polskiej i niemieckiej. Pątnicy urodzeni na Warmii, przeważnie działacze narodowi i plebiscytowi z 1920 r., którzy dla uniknięcia prześladowań zamieszkali w Polsce, rozjeżdżali się po tamtejszych wioskach i miasteczkach, by odwiedzić krewnych.

Odpust w Gietrzwałdzie

W święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny 8 września ku widocznej z daleka wieży świątyni postawionej na wzniesieniu ciągnęły z różnych stron rozśpiewane pieśniami maryjnymi grupy pielgrzymów zwane „kompaniami” lub po warmińsku „łosierami”. W końcu tysiące pielgrzymów gromadziły się na wielkim cmentarzu otaczającym w tamtym czasie kościół. Szczęśliwcy, którym udało się dotrzeć w pobliże kapliczki z figurą Niepokalanej postawionej przed półwieczem na Jej życzenie pod klonem, w którego konarach objawiła się dwóm dziewczynkom, klęcząc, zanosili prośby o Jej wstawiennictwo. W krużgankach otaczających kościół po stronie północnej księża słuchali spowiedzi.

O godz. 10 rozpoczęło się główne nabożeństwo poprzedzone zaintonowaną przez kapłana pieśnią „U drzwi Twoich stoję, Panie” podjętą przez organy, orkiestrę kościelną i wiernych. Następnie ruszała uroczysta procesja eucharystyczna, którą otwierał orszak ustawionych parami 50 dziewcząt w długich, śnieżnobiałych sukienkach; każda w mirtowym wianku, z lilią – symbolem niewinności. Osobliwością było kazanie symultaniczne wygłoszone przez ojców franciszkanów z Olsztyna: w kościele po niemiecku, a na zewnątrz po polsku. Po nabożeństwie pątnicy udali się do źródła pobłogosławionego w ostatnim dniu objawienia przez objawiającą się Matkę Bożą, oddalonego o 500 m od kościoła. Oddajmy głos uczestnikowi pielgrzymki: „To natłok wielki – otóż każdy pragnie napić się wody z owego źródła. Nie dosyć na tem – wszyscy napełniają butelki tą wodą, zabierając ją do swych domów, aby mieć Wodę Gietrzwałdzką na wszelki wypadek. (…) Mnoga ilość szczudeł (kul), zawieszonych na ogrodzeniu przez uzdrowionych kaleków, szukających na tem miejscu pomocy, świadczy o doznanych tu łaskach” („Goniec Nadwiślański” nr 202/1927). W drodze powrotnej kierowano się przez cmentarz, by pożegnać kościół, uklęknąć przed figurą Matki Bożej i odmówić pożegnalną modlitwę.

Reklama

Współcześnie

Po II wojnie światowej opiekę nad sanktuarium gietrzwałdzkim objął Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich. Zmieniła się świątynia (od 1970 r. z tytułem bazyliki mniejszej) i jej otoczenie. Nie ma cmentarza. Nie zachowało się drzewo objawień, które runęło w czasie burzy, wcześniej odarte z liści i kory przez pielgrzymów, którzy uznali je za rodzaj relikwii. Obecnie fragment pnia znajduje się pod figurą za szkłem. Przy grabowej alejce prowadzącej do źródełka stoją kapliczki różańcowe. 10 września 1967 r. za zgodą papieża Pawła VI przy udziale 150 tys. wiernych sługa Boży prymas Polski kard. Stefan Wyszyński dokonał koronacji wizerunku Matki Bożej Gietrzwałdzkiej (diecezjalne nałożenie koron odbyło się już w roku koronacji obrazu Czarnej Madonny 1717). W uroczystości brał udział oprócz 32 biskupów kard. Karol Wojtyła, metropolita krakowski, późniejszy papież św. Jan Paweł II.

Ku Częstochowie Północy od 150 lat zmierzają również pielgrzymki z diecezji toruńskiej; jedną z ostatnich zorganizowała parafia pw. Opatrzności Bożej w Toruniu (por. Anna Głos, „Na pielgrzymim szlaku”, „Głos z Torunia” nr 34/2017), by wzorem pątników sprzed 150. lat „odmówić Różaniec tak, jak życzyła sobie tego Maryja w czasie objawień, a przy źródełku zaczerpnąć wody, która zgodnie z Jej obietnicą ma moc uzdrowienia”.

2017-09-06 12:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gietrzwałd: 142. rocznica objawień Matki Bożej

[ TEMATY ]

Gietrzwałd

ARCHIWUM SANKTUARIUM

Dziś w Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie odbyły się uroczystości 142. rocznicy objawień Matki Bożej połączone z dożynkami archidiecezjalnymi. Mimo padającego deszczu tysiące pątników przybyło do Gietrzwałdu, by wziąć udział w uroczystej Mszy św., której przewodniczył bp Andrzej Dziuba, ordynariusz diecezji łowickiej. Mszę św. poprzedził różaniec odmówiony na polach gietrzwałdzkich, a także procesja z obrazem Matki Bożej.

W homilii bp Dziuba podkreślał, że przesłanie Matki Bożej skierowane do wizjonerek przepełnione było troską o człowieka. Maryja mówiła o zdrowiu, o smutku choroby, ale i smutku choroby serca, która dziś objawia się m.in. w narkomani, zmysłowości, źle rozumianym bogactwie. – Maryja stąd, z Gietrzwałdu, zwiastuje orędzie miłości do człowieka. Zatroskana była o powołania do kapłaństwa, o nowych ewangelizatorów. To nie jest troska sprzed 142 lat, to dzisiejsza troska – mówił biskup.

– Bóg pierwszy nas umiłował, obdarzył swoimi darami, przyjął do Kościoła przez chrzest święty. Ale Bóg stawia nam konkretne wymaganie: mamy stać się na wzór Syna. To jest pragnienie Boga miłości. Jak my odpowiadamy na miłość Boga? Maryja obdarowana bogactwem łask, daje nam przykład, jak mamy upodabniać się na obraz Jej Syna i jak odpowiadać na bogactwo Bożych darów – podkreślał bp Dziuba.

Na gietrzwałdzkie uroczystości przybyli pielgrzymi zarówna w pielgrzymkach pieszych jak i środkami komunikacji i to nie tylko z archidiecezji warmińskiej, ale także z różnych zakątków kraju i Europy.

Gietrzwałd jest do dziś jedynym miejscem w Polsce, gdzie objawienia maryjne zostały zatwierdzone przez Kościół. To jedno z dwunastu takich miejsc na świecie. Od 27 czerwca do 16 września 1877 r. Maryja ponad 160 razy objawiała się w tam dwóm dziewczynkom: Justynie Szafryńskiej i Barbarze Samulowskiej. W swoim orędzie wzywała do pokuty, nawrócenia, trzeźwości i modlitwy różańcowej.

CZYTAJ DALEJ

Nowy respirator dla WSK

2020-05-28 11:31

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Wojskowy Szpital Kliniczny przy ul. Weigla we Wrocławiu otrzymał nowy respirator transportowy. To kolejny ze 100 tego typu urządzeń zamówionych przez Caritas Polska dla szpitali w całym kraju.

- Caritas od początku pandemii stara się jak najlepiej wspierać polskich medyków w walce z COVID-19. Dzięki inicjatywie zebrano fundusze od firm i osób indywidualnych i przeznaczono na zakup środków zabezpieczających i urządzeń ratujących życie – mówi ks. Dariusz Amrogowicz – dyrektor Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.

Z przekazania urządzenia cieszą się lekarze pracujący w szpitalu przy ul. Weigla. - Respirator był bardzo potrzebny. Szpital bierze aktywny udział w pomocy zarażonym COVID-19. Jesteśmy pewnie jednym z nielicznych szpitali, który dopracował do perfekcji procedury sanitarne. W naszym szpitalu nie ma zarażonych koronawirusem wśród personelu, nie mamy także wyłączonych dużych obszarów szpitala. Respirator to dar, który będzie nam ułatwiał w pewnych sytuacjach postępowanie, a naszym pacjentom ratował życie – podkreśla płk dr n. med. Wojciech Tański – Komendant Szpitala.

Respirator transportowy, który trafił do WSK służy do leczenia pomostowego. Co to oznacza? Kiedy osoba nie może trafić na oddział docelowy z powodu zajętości wszystkich łóżek, zostaje podłączona do aparatu. Pozwala to zachować ciągłość intensywnej opieki medycznej, a pacjentowi zwiększa szanse na przeżycie. To także większy komfort pracy ratowników i lekarzy.

- Respirator będzie znajdował się w oddziale ratunkowym. Jesteśmy wysokospecjalistycznym szpitalem dla pacjentów w stanach zagrożenia życia. Dzięki innym darczyńcom, mamy też taki sam egzemplarz w naszej karetce transportowej. Dodatkowo spełniamy standardy opieki medycznej. W naszym szpitalu jest ok. 60 respiratorów, a przepisy stanowią, że szpital powinien posiadać ilość przynajmniej 10 procent swojej bazy. Mamy 500 łóżek, więc spełniamy te wymagania – dodaje płk dr n. med. Wojciech Tański.

Podczas konferencji prasowej przekazano także dobre informacje dla pacjentów. Szpital będzie powoli powracał do planowanych zabiegów. - Są jednak pewne ograniczenia. Pierwszy z nich to procedury przyjmowania pacjentów bezobjawowych, gdzie musimy wykonać proste testy na obecność COVID-19. Kolejnym etapem są momenty przesiewowych badań na obecność koronawirusa i typowa praca lekarska. Mam nadzieję, że będziemy mogli zaoferować większą liczbę zabiegów, niż miało to miejsce w ostatnich kilku miesiącach – informuje Komendant Szpitala.

Caritas Polska zamówiła 100 respiratorów produkcji brytyjskiej, cieszących się dobrą opinią polskich medyków. Pierwsze urządzenia jeszcze w kwietniu zostały przekazane do Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów w Warszawie oraz do Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu. Obie placówki należą do ośrodków leczących osoby zarażone koronawirusem. Kolejne respiratory od Caritas trafią do polskich szpitali w maju i w czerwcu.

Poza respiratorami Caritas Polska dostarcza szpitalom, a także hospicjom i zakładom opiekuńczo-leczniczym w całym kraju środki ochrony osobistej dla personelu medycznego oraz inne niezbędne wyposażenie. Do tej pory organizacja zakupiła już 100 tys. maseczek chirurgicznych, 9 tys. masek KN95 oraz 2 tys. przyłbic, 10 tys. kombinezonów ochronnych, a także 12 specjalistycznych łóżek szpitalnych. Wartość sprzętu i wyposażenia medycznego sfinansowanego dzięki kampanii #WdzięczniMedykom przekroczyła już 4,6 mln zł.

CZYTAJ DALEJ

Od niewoli do wolności. Sesja Kolbiańska

2020-05-28 21:29

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

kard. Wyszyński

o. Maksymilian Kolbe

sesja kolbiańska

MJscreen

Msza św. celebrowana w ramach 39. Sesji Kolbiańskiej.

– Stan niewoli fizycznej stał się dla bardzo wielu sytuacją wyzwolenia i wolności. Dobrze, że tutaj jesteśmy. Ostatnie dni, tygodnie, miesiące były szczególnie dla nas – ludzi wierzących – wielkim ograniczeniem wolności religijnej. Nie mogliśmy praktykować w sposób wolny tego, co nam dyktowało serce, ale byliśmy posłuszni. Wielu cierpiało… – mówił asystent Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w diecezji bielsko-żywieckiej ks. Piotr Leśniak w Harmężach. Tam w czwartek 28 maja odbyła się 39. Sesja Kolbiańska.

39. Sesja Kolbiańska została organizowana w 79. rocznicę osadzenia św. Maksymiliana Marii Kolbego w KL Auschwitz. Przebiegała pod hasłem: „Prorocy wielkiego zawierzenia: św. Maksymilian M. Kolbe i Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński”.

Dzień 28 maja, to dzień w którym św. Maksymilian został osadzony w obozie Auschwitz. Ta data jest podwójnie symboliczna, gdyż w tym dniu zmarł kard. Stefan Wyszyński. Oba te wątki – umiłowanie Maryi i narodu były obecne w życiu i nauczaniu obu tych świętych mężów i dlatego stały się przedmiotem tegorocznej sesji – powiedział delegat Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” Mateusz Zbróg. – Od 1982 r. spotykamy się na Sesjach Kolbiańskich. 30. sesja również była poświęcona Prymasowi Wyszyńskiemu. Wówczas towarzyszyło nam wezwanie wypowiedziane przez Prymasa Tysiąclecia: „Nie gaście ducha św. Maksymiliana”. Dziś wracamy do jego osoby, wierząc że już niedługo będzie miała miejsce beatyfikacja naszego patrona kard. Wyszyńskiego – dodał.

Sesję rozpoczęła Msza św. w kościele Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach. Rozpoczynając Mszę św. gwardian klasztoru franciszkanów w Harmężach i asystent prowincjalny Rycerstwa Niepokalanej o. Piotr Cuber OFMConv powitał zebranych w Harmężach i zgromadzonych na łączach internetowych. Następnie przypomniał, że 79 lat temu – 28 maja 1941 r. do KL Auschwitz został deportowany z Warszawy transportem więźniów politycznych o. Maksymilian: założyciel Rycerstwa Niepokalanej, Niepokalanowa – największego klasztoru w ówczesnym chrześcijańskim świecie, założyciel wydawnictwa i wydawca prasy katolickiej, misjonarz w dalekiej Japonii. – Został deportowany, aby tu dopełnić swojego żywota i po białej koronie zdobyć tę czerwoną, którą również obiecała mu Maryja Niepokalana. Tu na ziemi oświęcimskiej miał dokonać się ostatni akt jego życia – zauważył, podkreślając że od 39 lat Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana i Centrum św. Maksymiliana organizują Sesje Kolbiańskie. – Tegoroczna sytuacja pandemii wymusiła na nas szczególny sposób organizacji sesji, w nieco okrojonym składzie i i liczbie. Ale cieszymy się, że możemy się spotkać razem, modlić się i przypominać osobę o. Kolbego. Oprócz niego patronem dzisiejszej sesji jest Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, którego beatyfikacji spodziewaliśmy się początkiem czerwca. Na razie została ona odłożona, ale my już wiemy że już jest błogosławiony, a wręcz święty. Chcemy pochylić się nad tymi wielkimi prorokami wielkiego zawierzenia – zaznaczył o. Piotr Cuber OFMConv.

MJscreen

Msza św. w Harmężach.

Mszy św. przewodniczył ks. Bogusław Nagel – Krajowy Duszpasterz Margaretek z Witanowic i Asystent Rycerstwa Niepokalanej w archidiecezji krakowskiej. Wraz z nim Mszę św. koncelebrował asystent Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w diecezji bielsko-żywieckiej ks. Piotr Leśniak, który wygłosił kazanie, dyrektor Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu ks. Jan Nowak i o. Piotr Cuber OFMConv.

28 maja to dzień narodzin dla Nieba Sługi Bożego, kard. Stefana Wyszyńskiego. Dziś mija 39 lat. Wcześniej, 28 maja 1941 r., dzień jakże trudny musiał być dla „Szaleńca Niepokalanej” św. Maksymiliana, kiedy pozwolił sobie związać ręce i został umieszczony w miejscu kaźni i cierpienia w obozie. Gdy śledzimy jego uwięzienie i pobyt w Auschwitz, widzimy również, że jest on tam dla kogoś konkretnie potrzebny. Kiedyś dowiemy się, ilu więźniów otrzymało dzięki niemu światło – powiedział ks. Piotr Leśniak, przytaczając również fragment wywiadu, jakiego udzielił w 1971 r. w Watykanie kard. Karol Wojtyła, przedstawiając sylwetkę owego męczennika z Auschwitz.

Dzień urodzin dla Nieba kard. Wyszyńskiego budzi w nas refleksję także w kontekście nad jego uwięzieniem w latach1953-56, kiedy wolność religijna w Polsce była poważnie zagrożona, a wręcz już jej nie było. W tej sytuacji Prymas ofiaruje to uwięzienie w intencji Kościoła w Polsce, modli się, śpiewa psalmy. Kiedyś zobaczymy jeszcze bardziej, jak właśnie ta sytuacja wyzwoliła w nas tak wielkie pragnienie wolności – zaznaczył kapłan.

MJscreen

Ks. Piotr Leśniak wygłosił kazanie.

Odwołał się również do wątku maryjnego w życiu św. Maksymiliana, który całkowicie oddał się Niepokalanej, ofiarował Jej swoją wolność, oraz w życiu kard. Wyszyńskiego, który wszystko postawił na Maryję. Nawiązał również do św. Jana Pawła II, który mówił o słodkiej niewoli miłości. – Ten stan niewoli fizycznej stał się dla bardzo wielu sytuacją wyzwolenia i wolności. Dobrze że tutaj jesteśmy. Ostatnie szczególnie dni, tygodnie, miesiące były dla nas – ludzi wierzących – wielkim ograniczeniem wolności religijnej. Nie mogliśmy praktykować w sposób wolny tego, co nam dyktowało serce, ale byliśmy posłuszni. Wielu cierpiało. Są wspaniałe świadectwa ludzi, który mówią, że ten czas w swoich rodzinach ofiarowali w intencji Kościoła. Uczmy się od św. Pawła, kard. Wyszyńskiego, św. Maksymiliana, że żadna sytuacja nie jest beznadziejna, uczmy się, żebyśmy z głębi niewoli, tego, co dla nas jest trudne, potrafili wyśpiewywać chwałę Bogu, a wtedy kajdany, zostaną zerwane i zabłyśnie światło – zachęcał.

Na koniec o. Piotr Cuber OFMConv podziękował uczestnikom i osobom zaangażowanym w to, by sesja się odbyła. A ks. Bogusław Nagel zaprosił do udziału w 4. zjeździe Rycerstwa w Łagiewnikach 30 maja br.

Po Mszy św. uczestnicy przeszli do sali konferencyjnej, by tam posłuchać wykładu o. prof. Grzegorza Bartosika OFMConv z Uniwersytetu kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, który rozwinął temat sesji: „Prorocy wielkiego zawierzenia: św. Maksymilian M. Kolbe i Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński”.

Więcej o wykładzie w kolejnym artykule, który wkrótce opublikujemy w internetowej Niedzieli.

Wydarzenie zostało zorganizowane przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” i Centrum św. Maksymiliana w Harmężach. Przebiegało pod patronatem: Starosty Powiatu Oświęcimskiego, Prezydenta Miasta Oświęcim, Rektora Małopolskiej Uczelni Państwowej im. rtm. W. Pileckiego w Oświęcimiu i Związku Gmin Związanych z Życiem św. Maksymiliana Marii Kolbego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję