Reklama

„Droga Światła” w Cerkwicy

2017-09-13 11:20

Irena Maria Lewicka
Edycja szczecińsko-kamieńska 38/2017, str. 3

Irena Maria Lewicka
Przy figurze Chrystusa, Odkupiciela człowieka

Cerkwica, wieś o średniowiecznym rodowodzie, usytuowana przy Szlaku Cystersów, w miejscu, gdzie krzyżują się drogi z Kamienia Pomorskiego do Trzebiatowa i z Gryfic do Rewala. Analiza dokumentów pośrednio odnoszących się do terenów wsi Cerkwica pozwala na przypuszczenie, że faktyczna metryka wsi jest wcześniejsza niż XIII-wieczna. W 1270 r. kroniki wspominają proboszcza Cerkwicy Alberttusa. Wcześniejsze ślady wskazują na pobyt w Cerkwicy św. Ottona z Bambergu, który w latach 1124--25 kierował misją chrystianizacyjną Pomorza Zachodniego na prośbę ówczesnego władcy Polski księcia Bolesława Krzywoustego. Po dzień dzisiejszy opodal wzgórza kościelnego znajduje się „Studzienka – chrzcielnica”, przy której św. Otton miał dokonać chrztu tutejszej ludności.

Nazwa miejscowości Cerkwica pochodzi z czasów słowiańskich, prawdopodobnie od słowa „cerkiew”, co mogłoby dowodzić, że już u samych początków istnienia miejscowości znajdował się na jej terenie budynek kościelny. Prof. Jan Miodek dowodzi, że wyrazy „cerkiew” i „kościół” były we wczesnym średniowieczu synonimami oznaczającymi bądź zgromadzenie wiernych, bądź samą świątynię (dlatego obok takich nazw, jak: Kościół, Biały Kościół, Kościelec, mamy: Cerkiew, Polską Cerkiew, Cerekwicę, Cerkwicę itp.). Dopiero w ciągu XVI wieku, w epoce intensywnego już obcowania żywiołu polskiego z ruskim, obydwa znaczenia odnoszące się do cerkwi wyszły z użycia, ustąpiwszy trzeciemu – „świątyni obrządku wschodniego”.

Bryła kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Cerkwicy, reprezentująca gotycką architekturę sakralną z XV wieku, wzniesiona z czerwonej cegły na planie prostokąta, usytuowana na wzgórzu „Dzwonnik”, góruje nad miejscowością. Fundamenty i podmurówkę świątyni stanowią polne kamienie. Do wnętrza prowadzi portal. Główne pomieszczenie świątyni poprzedza kruchta, nad którą wznosi się drewniana wieża z XVIII wieku w dolnej części ceglana, w górnej drewniana, pokryta gontem. Dzwon na wieży przyzywa wiernych na Eucharystię.

Reklama

Sanktuarium źródeł wiary

25 czerwca 2017 r. w kościele parafialnym w Cerkwicy abp Andrzej Dzięga odprawił uroczystą Mszę św. pontyfikalną na zakończenie wizytacji kanoniczej, w czasie której ustanowił w Cerkwicy „Sanktuarium źródeł wiary”. Dla parafian i ks. prob. kan. Kazimierza Olejniczaka decyzja Księdza Arcybiskupa jest wielkim religijnym wydarzeniem, przyjętym w duchu wiary i pokory wobec dzieł Bożych. Na zakończenie uroczystości Ksiądz Arcybiskup dokonał poświęcenia „Drogi Światła” wzniesionej na placu kościelnym dla uczenia Chrystusa, Odkupiciela człowieka.

Via Lucis – Droga Światła

„Droga Światła” jest to nabożeństwo odprawiane w okresie wielkanocnym. Powstało we Włoszech w 1988 r. w rodzinie salezjańskiej. Inspiracją do jego powstania były freski z Katakumb św. Kaliksta w Rzymie przedstawiające zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, który przechodzi z ciemności do światła. W latach 90. XX wieku nabożeństwo było stopniowo rozpowszechniane na całe Włochy. „Droga Światła” została umieszczona w oficjalnym modlitewniku na Wielki Jubileusz Roku 2000. Nabożeństwo zostało zatwierdzone w 2002 r. przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w dokumencie o nazwie: „Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii”. W 153. punkcie tego dokumentu można przeczytać o powstaniu i znaczeniu tego nabożeństwa. Głównym celem tego nabożeństwa jest podkreślenie znaczenia czasu wielkanocnego w Kościele. Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest dla chrześcijan kluczowym wydarzeniem w przeżywaniu wiary.

„Droga Światła” w Cerkwicy to czternaście spotkań z Chrystusem Zmartwychwstałym:
1. Zmartwychwstanie Jezusa
(Łk 24,1-6);
2. Przybycie Apostołów do pustego grobu (J 20,1-8);
3. Zmartwychwstały Pan objawia się Marii Magdalenie
(J 20,11-18);
4. Zmartwychwstały Pan ukazuje się uczniom na drodze do Emaus (Łk 24,13-27);
5. Zmartwychwstały Pan objawia się uczniom przy łamaniu chleba (Łk 24,28-35);
6. Zmartwychwstały Pan ukazuje się Apostołom (Łk 24,36-45);
7. Zmartwychwstały Pan przekazuje uczniom władzę odpuszczania grzechów (J 20,19-23);
8. Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza (J 20,24-29);
9. Zmartwychwstały Pan spotyka uczniów nad Jeziorem Galilejskim (J 21,4-12);
10. Zmartwychwstały Pan przekazuje władzę pasterską Piotrowi (J 21,15-19);
11. Zmartwychwstały Pan daje uczniom nakaz misyjny (Mt 28,16-20);
12. Zmartwychwstały Pan wstępuje do Ojca (Mk 16,14-20);
13. Uczniowie wraz z Maryją oczekują w Wieczerniku na Zesłanie Ducha Świętego (Dz 1,10);
14. Zmartwychwstały Pan posyła uczniom obiecanego Ducha Świętego (Dz 2,1-6.14-21).

Na początku „Drogi Światła” w Cerkwicy znajduje się granitowa misa z wodą święconą – rozpoczynając celebrację nabożeństwa każdy uczestnik ma sobie uświadomić wartość chrztu w swoim życiu. Na „Drodze Światła” pojawia się figura Świętej Rodziny. Czternaście krzyży będących replikami krzyża z Giewontu symbolizują spotkania z Chrystusem, który zwyciężył śmierć. Krzyże zostały ufundowane przez mieszkańców Cerkwicy i wiosek przynależących do parafii Cerkwica. Po pierwszym spotkaniu usytuowany jest pusty grób z figurą Chrystusa Zmartwychwstałego i anioła, który został ufundowany przez rodziców dzieci komunijnych. W dalszej części „Drogi Światła” pojawia się figura św. Jana Pawła II ufundowana przez członków Żywego Różańca, figura św. s. Faustyny ufundowana przez Stowarzyszenie Społeczności Cerkwickiej i figura Matki Bożej Fatimskiej ufundowana przez członków Apostolstwa Matki Bożej Patronki Dobrej Śmierci. „Drogę Światła” wieńczy figura Chrystusa Króla, Odkupiciela człowieka.

Wszystkie wydarzenia wspominane w „Drodze Światła” są opisane w Nowym Testamencie. Wydarzenia te zawarte są między zmartwychwstaniem a zesłaniem Ducha Świętego, będące dopełnieniem misterium paschalnego Chrystusa (czyli dzieła odkupienia). Rozważanie „Drogi Światła” ma budzić wiarę, radość i nadzieję w zmartwychwstanie do nowego życia z Chrystusem, Odkupicielem człowieka. W perspektywie zmartwychwstania patrzeć na świat i życie.

Tagi:
Droga Światła

Reklama

Kraków: Akademicka Droga Światła z arcybiskupem

2019-05-09 12:24

Justyna Tyrka / Archidiecezja Krakowska

Ulicami Krakowa przeszła Droga Światła, zorganizowana przez krakowskie duszpasterstwa akademickie. Przewodził jej metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski. Rozważania nawiązywały do Ewangelii, ale także przywoływały homilie i przemówienia Jana Pawła II, wygłoszone podczas pierwszej pielgrzymki do Polski, której czterdziesta rocznica przypada w tym roku.

Dawid Bujas OFMConv

Stacja I – Chrystus powstaje z martwych, rozpoczęła się od fragmentu Ewangelii według św. Marka, w którym kobiety przybyły do grobu Jezusa, by go namaścić. Zastały jednak na miejscu odsunięty kamień i anioła, który przekazał im radosną nowinę o zmartwychwstaniu. Św. Jan Paweł II podczas homilii w czasie Mszy św., odprawionej na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu-Brzezince 7 czerwca 1979 roku powiedział, że jest to niezwykłe miejsce zwycięstwa św. Maksymiliana Marii Kolbego przez wiarę i miłość. – Pragniemy ogarnąć uczuciem najgłębszej czci każde z tych zwycięstw, każdy przejaw człowieczeństwa, które było zaprzeczeniem systemu systematycznego zaprzeczania człowieczeństwa. Na miejscu tak straszliwego podeptania człowieczeństwa, godności ludzkiej – zwycięstwo człowieka!

Stacja II – Apostołowie przybywają do pustego grobu, przywołała fragment Ewangelii według św. Łukasza, w którym pusty grób wprawił św. Piotra w zdziwienie. Od tamtej pory groby ludzkie budzą refleksje o ziarnie wrzuconym w ziemię. W swojej homilii wygłoszonej na Placu Zwycięstwa 2 czerwca 1979 roku św. Jan Paweł II stwierdził, że stojąc w pobliżu Grobu Nieznanego Żołnierza należy podjąć refleksję w ilu miejscach świata ginęli za wolność naszej ojczyzny bezimienni bohaterowie. – Przyklęknąłem przy tym grobie, wspólnie z Księdzem Prymasem, aby oddać cześć każdemu ziarnu, które – padając w ziemię i obumierając w niej – przynosi owoc

Stacja III – Zmartwychwstały Pan objawia się Magdalenie, nawiązała do sceny z Ewangelii według św. Marka gdy Jezus ukazał się Marii Magdalenie. Św. Jan Paweł II w przemówieniu do młodzieży akademickiej zgromadzonej przed kościołem św. Anny 3 czerwca 1979 roku mówił, że ważne jest by przyjąć właściwą miarę życia i spojrzeć na nie we właściwej perspektywie. – Zrozumcie, że człowiek stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo, jest równocześnie wezwany w Chrystusie do tego, aby w nim objawiło się to, co jest z Boga. Aby w każdym z nas objawił się w jakiejś mierze Bóg.

Stacja IV – Zmartwychwstały Pan ukazuje się uczniom na drodze do Emaus, odwołała się do Ewangelii według św. Marka, w której Jezus objawił się uczniom idącym do wsi. Podczas homilii w czasie Mszy św. odprawionej na Błoniach 9 czerwca 1979 roku, św. Jan Paweł II wskazał, że iść przed siebie oznacza przede wszystkim mieć świadomość celu. – „Przemija postać świata” – więc musimy znaleźć się „w świecie Boga”, ażeby dosięgnąć celu, dojść do pełni życia i powołania człowieka. Chrystus ukazał tę drogę. A żegnając się z apostołami, potwierdził ją raz jeszcze. I polecił, ażeby oni i cały Kościół uczyli zachowywać wszystko, co im przykazał: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata”.

Stacja V – Zmartwychwstały Pan ukazuje się uczniom przy łamaniu chleba, rozpoczęła się od fragmentu Ewangelii św. Łukasza, gdy uczniowie idący do Emaus rozpoznali w nieznajomym swojego Mistrza. Jan Paweł II w homilii na Placu zwycięstwa 2 czerwca 1979 roku powiedział, że ogarnia swoją myślą i sercem dzieje Ojczyzny i wszystkich ludów, włączając je w Eucharystię. – To wszystko w tej Eucharystii ogarniam myślą i sercem i włączam w tę jedną jedyną Najświętszą Ofiarę Chrystusa na placu Zwycięstwa.

Stacja VI – Zmartwychwstały Pan ukazuje się Apostołom, przywołała scenę z Ewangelii św. Marka, w której Chrystus objawił się apostołom. Jan Paweł II w homilii w czasie Mszy św. odprawionej na Błoniach 9 czerwca 1979 roku zauważył, że człowiek świadomie wybiera i może odrzucić Chrystusa. Nie wolno jednak nigdy tego zrobić, ponieważ jest On podstawą tożsamości narodu. – Pozwólcie, że następca Piotra powtórzy dzisiaj wobec was wszystkich tu zgromadzonych – i wobec całych naszych dziejów i całej współczesności… że powtórzy dziś słowa Piotra – słowa, które wówczas były jego odpowiedzią na pytanie Chrystusa: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego”.

Stacja VII – Zmartwychwstały Pan przekazuje uczniom władzę odpuszczania grzechów, odwołała się do Ewangelii św. Jana, w której Jezus przez Ducha Świętego przekazał apostołom moc odpuszczania grzechów. W homilii w czasie Mszy św. na Błoniach 9 czerwca 1979 roku św. Jan Paweł II zauważył, że poprzez sakrament bierzmowania życie wiernych nabiera charakteru próby wiary, której patronem dla Polaków stał się św. Stanisław – autorytet moralny. – Wszystko to prowadzi nas dzisiaj do wielkiej żarliwej modlitwy o zwycięstwo ładu moralnego w tej trudnej epoce naszych dziejów.

Stacja VIII – Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza, przybliżyła scenę z Ewangelii św. Jana, w której Jezus objawił się uczniom i przekonał Tomasza o swoim zmartwychwstaniu. Św. Jan Paweł II w homilii z krakowskich Błoń 9 czerwca 1979 roku mówił, że wierzący muszą być mocni mocą wiary, nadziei, która przynosi radość życia i miłości, potężniejszej niż śmierć. – Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry, mocą tej wiary, nadziei i miłości świadomej, dojrzałej, odpowiedzialnej, która pomaga nam podejmować ów wielki dialog z człowiekiem i światem na naszym etapie dziejów – dialog z człowiekiem i światem, zakorzeniony w dialogu z Bogiem samym: z Ojcem przez Syna w Duchu Świętym – dialog zbawienia .

Stacja IX – Zmartwychwstały Pan spotyka uczniów nad Jeziorem Galilejskim, ukazywała fragment Ewangelii św. Jana, w którym Jezus objawił się swoim apostołom gdy łowili ryby. Przygotował dla nich posiłek i łamał z nimi chleb. W homilii w czasie Mszy św. odprawionej przed opactwem oo. cystersów w Mogile, 9 czerwca 1979 roku św. Jan Paweł II stwierdził, że Chrystus umarł na krzyżu, by na zawsze sprzeciwić się degradacji człowieka. Jezus nadal na nim trwa, by uświadamiać człowiekowi jego moc, dzięki której może stać się dzieckiem Bożym. Powiedział, że dla Kościoła najważniejszym jest by bez względu na ustrój mógł mówić o Jezusie i okazywać miłość ludziom. – Chrystus nie zgodzi się nigdy z tym, aby człowiek był uznawany – albo aby siebie samego uznawał – tylko za narzędzie produkcji; żeby tylko według tego człowiek był oceniany, mierzony, wartościowany.

Stacja X – Zmartwychwstały Pan przekazuje władzę pasterską Piotrowi, rozważała scenę z Ewangelii według św. Jana, w której Chrystus trzykrotnie pytał Piotra czy go miłuje. Św. Jan Paweł II w homilii na Placu Zwycięstwa 2 czerwca 1979 roku powiedział, że dzięki stylowi papieża-pielgrzyma, który zapoczątkował Paweł VI, Kościół na nowo uświadomił sobie, że jest Ludem Bożym. – Moim szczególnym zadaniem jest spełnienie tego pragnienia, którego Paweł VI nie mógł dopełnić na milenium chrztu Polski. Jako więc wasz rodak, syn polskiej ziemi, a zarazem jako papież-pielgrzym witam was wszystkich!

Stacja XI – Zmartwychwstały Pan daje uczniom nakaz misyjny, nawiązywała do Ewangelii św. Marka, w której Chrystus nakazał swym uczniom iść na cały świat i głosić Dobrą Nowinę. Św. Jan Paweł II w homilii na Placu Zwycięstwa 2 czerwca 1979 roku wskazał, że Polska stała się ziemią szczególnie odpowiedzialnego świadectwa, z której należy z mocnym przekonaniem głosić Chrystusa. – Umiłowani rodacy – jeśli przyjąć to wszystko, co w tej chwili ośmieliłem się wypowiedzieć – jakżeż ogromne z tego rodzą się zadania i zobowiązania! Czy do nich naprawdę dorastamy?

Stacja XII – Zmartwychwstały Pan wstępuje do Ojca, rozpoczęła się rozważaniem Ewangelii według św. Marka, w której została przedstawiona scena wniebowstąpienia Jezusa. W homilii na Placu Zwycięstwa 2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II powiedział, że człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa, dlatego nie wolno go wyłączać z dziejów narodów. – Dzieje narodu są przede wszystkim dziejami ludzi. A dzieje każdego człowieka toczą się w Jezusie Chrystusie. W Nim stają się dziejami zbawienia.

Stacja XIII – Uczniowie z Maryją oczekują w Wieczerniku na Zesłanie Ducha świętego, odwoływała się do sceny z Dziejów Apostolskich, gdy apostołowie jednomyślnie trwali razem z Maryją i niewiastami na modlitwie w Wieczerniku. Św. Jan Paweł II w homilii w czasie Mszy św. odprawionej pod szczytem Jasnej Góry 4 czerwca 1979 roku zauważył, ze tytuł „Matki Kościoła” pomaga wniknąć w tajemnicę Maryi, która trwając z uczniami w oczekiwaniu na zesłanie Ducha Świętego stała się świadkiem narodzin Kościoła. – Przenajświętsze bowiem ojcostwo Boga samego posłużyło się w swej zbawczej ekonomii tym dziewiczym macierzyństwem swojej pokornej Służebnicy, aby dokonać w synach ludzkich dzieła boskiej wolności.

Stacja XIV – Zmartwychwstały Pan posyła uczniom obiecanego Ducha Świętego, przybliżyła fragment z Dziejów Apostolskich, w którym nastąpiło zesłanie Ducha Świętego. W homilii wygłoszonej na Placu Zwycięstwa 2 czerwca 1979 roku św. Jan Paweł II stwierdził, że w apostołach, którzy otrzymali Ducha Świętego obecni są ich następcy, również św. Stanisław. Dzień Zielonych Świąt to dzień narodzin wiary i Kościoła, także dla Polski. – I [dlatego] wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój!/ Niech zstąpi Duch Twój!/ I odnowi oblicze ziemi./ Tej Ziemi! Amen Droga Światła to nabożeństwo w którym wierni podejmują refleksję w ramach czternastu scen prezentujących spotkania Zmartwychwstałego Jezusa z uczniami.

Akademicka Droga Światła rozpoczęła się o 20:30 przed katedrą na Wawelu, a następnie pod przewodnictwem abp Marka Jędraszewskiego przeszła bulwarami wiślanymi na Skałkę. Metropolita krakowski miał na sobie stułę rocznikową podarowaną mu przez diakonów Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie, którzy zostali przez arcybiskupa wyświęceni tego samego dnia rano.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Hoser: Medjugorie - fenomen duchowy, który wciąż się rozwija

2019-07-18 12:38

Marcin Przeciszewski / Medjugorie (KAI)

- Medjugorie są to przede wszystkim ludzie, którzy tu przyjeżdżają, którzy się tu modlą, tutaj się przemieniają, stąd wyjeżdżają do swoich krajów i tam niosą ducha Ewangelii – tłumaczy abp Henryk Hoser, specjalny wizytator apostolski w Medjugorie. Wyjaśnia, że „zjawisko”, jakim jest Medjugorie zostało objęte szczególną opieką Stolicy Apostolskiej. A skoro jest to rzeczywistość żywa i dynamicznie wzrastająca, wymaga towarzyszenia.

Artur Stelmasiak
Abp Henryk Hoser

A oto pełen test wywiadu KAI z abp. Henrykiem Hoserem SAC, który od roku przebywa w Medjugorie jako wizytator apostolski „ad nutum Sanctae Sedis”, troszczący się o duszpasterski kształt tego międzynarodowego ośrodka pielgrzymkowego:

KAI: Mija rok od kiedy Ksiądz Arcybiskup objął funkcję wizytatora apostolskiego o charakterze specjalnym dla parafii w Medjugorie, na czas nieokreślony i „ad nutum Sanctae Sedis”. Na czym ona polega?

Abp Henryk Hoser SAC: Jest to wyraz zatroskania Ojca Świętego o to „zjawisko”, jakim jest dziś Medjugorie. Dlatego pełnię funkcję wizytatora apostolskiego już drugi raz. Dwa lata temu celem mojej misji było sporządzenie raportu nt. działalności duszpasterskiej w Medjugorie dla Stolicy Apostolskiej. Teraz pełnię funkcję wizytatora „o charakterze specjalnym dla parafii Medjugorie do dyspozycji Stolicy Apostolskiej”. Mam dekret podpisany osobiście przez papieża Franciszka 31 maja ub. r. Funkcja wizytatora apostolskiego z zasady jest czasowa, aczkolwiek w tym wypadku czas ten nie jest ściśle określony a moja misja wiąże się z rezydowaniem w Medjugorie.
Najkrócej mówiąc, moja funkcja jako wizytatora jest wyrazem troski papieża o „owce”, które do Medjugoria przyjeżdżają z całego świata. A Kościół – jak mówi papież Franciszek – „czuje ich zapach i idzie za swymi owcami”. Stąd to „zjawisko”, jakim jest Medjugorie, zostało objęte specjalną opieką Stolicy Apostolskiej. A skoro jest to rzeczywistość żywa i dynamicznie wzrastająca, wymaga towarzyszenia. Widzimy tu, że wyprzedziła ona formalne i kanoniczno-prawne rozwiązania. „De facto” Medjugorie jest międzynarodowym miejscem pielgrzymkowym, do którego przybywa rocznie około 3 milionów pielgrzymów i dokonywana jest tu olbrzymia praca duszpasterska. Tymczasem w sensie formalno-prawnym miejsce to pozostaje zwykłą parafią: nie jest ani sanktuarium diecezjalnym, ani narodowym, ani międzynarodowym. A ze względu na nieuregulowany w sensie kościelnym status, ludzie ci są często jak owce nie mające pasterza.
Najliczniejsze grupy pochodzą z Polski i z Włoch. A ponadto z osiemdziesięciu krajów: Europy, Ameryki Północnej i Południowej, Australii i Nowej Zelandii, Filipin, Korei. Przybywają z całego świata. Jest też bardzo wielu pielgrzymów z Korei Południowej.

- A kiedy – zdaniem Księdza Arcybiskupa - Medjugorie uzyska status klasycznego sanktuarium?

- Nie wiem. Wiem tylko, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.

- Jak Ksiądz Arcybiskup zdefiniowałby dzisiejszy charyzmat Medjugorie? Jakie owoce przynosi współczesnemu światu?

- Istotę Medjugorie można opisać za pomocą kilku prostych słów: modlitwa, cisza, skupienie, Eucharystia, adoracja, post, sakrament pojednania. To są mocne strony tego miejsca. Nie można Medjugoria utożsamiać tylko z miejscem geograficznym, czy nawet miejscem nieuznanych jeszcze objawień maryjnych, które rozpoczęły się 38 lat temu. Medjugorie są to przede wszystkim ludzie, którzy tu przyjeżdżają, którzy się tu modlą, tutaj się przemieniają, stąd wyjeżdżają do swoich krajów i tam niosą ducha Ewangelii, jakiego tu zaczerpnęli. Taka jest właśnie rola Medjugorie. Ludzie ci często przyjeżdżają z krajów, gdzie zanikła praktyka spowiedzi, gdzie Kościół się bardzo „spłaszczył” i jego działalność stała się powierzchowna. A tutaj odnajdują głębię wiary i zupełnie inną perspektywę istnienia. To, co się dzieje w sferze duchowej jest najważniejszym elementem tego zjawiska. Ludzie reagują w sposób niezwykły. Spójrzmy chociażby na wieczorne programy modlitewne, które trwają na głównym placu przez kilka godzin, a tysiące ludzi w skupieniu bierze udział - przez nikogo nieprzymuszani.
Rolą Maryi - co tutaj widzimy bardzo mocno - jest zbliżenie człowieka do Boga. I takie jest Jej zadanie w Medjugorie. Tak też można sądzić z wypowiedzi tysięcy pielgrzymów, który tu przyjeżdżają. Mówią, że odnajdują to, co wcześniej zagubili. A chodzi o odnalezienie wertykalnego wymiaru życia. Bo proszę zauważyć, że wszystko co tworzymy obecnie jest „horyzontalne”: społeczeństwa są horyzontalne, kultura jest horyzontalna i nawet Kościół staje się „horyzontalny”. Wszystko można opisać w kategoriach socjologicznych. Ale gdzieś została zagubiona ta fundamentalna relacja o charakterze transcendentnym, tworząca wszystkie inne nasze relacje i ich jakość.
Ludzie przyjeżdżają tu z ogromnym głodem Boga, którego nawet sobie nie uświadamiają. Dlatego nawrócenia są tak spektakularne, że dotyczą osób żyjących daleko od Boga, uwikłanych w zupełnie nieprawdopodobne sytuacje życiowe. Są oni uzależnieni od narkotyków, od seksu, od alkoholu czy od innych uzależnień, których dziś jest cała lista. Tymczasem odnajdują zupełnie inny wymiar życia.

- Czy takie nawrócenia są tu częste?

- Słyszę o nich niemal każdego dnia. Tutejsi spowiednicy mówią, że spowiedzi z jakimi mają do czynienia w dużej mierze są „spowiedziami nawrócenia”. Są ludzie, którzy mają po sześćdziesiąt i parę lat, a ostatni raz spowiadali się przy pierwszej komunii św. Całe swe życie pozostawali poza życiem sakramentalnym...

- Ale jak to się stało, że tu przyjechali? Bo już to jest cudem?

- W każdym jest jakaś ciekawość i często od tego się zaczyna. Są tacy co jadą na urlop do Dalmacji, tam się najpierw wykąpią, poopalają, a potem mówią, że przy okazji wpadną do Medjugorie, bo to „rzut beretem”. A tu odkrywają coś, czego nigdy się nie spodziewali.
Najbardziej adekwatnym spojrzeniem na Medjugorie, jest postrzeganie go jako fenomenu duchowego, który wciąż się rozwija. A w stosunku do innych miejsc pielgrzymkowych jakie znamy, tutaj ogromny nacisk położony jest na pogłębioną formację oraz na sakrament spowiedzi.
Ażeby wejść w istotę Medjugorie, trzeba być tutaj dłużej. Podobno Matka Boża powiedziała znanej francuskiej mistyczce Marcie Robin, że nawet Duch Święty nie jest w stanie przemienić duszy grzesznika w czasie krótszym niż 5 dni. Dlatego trzeba stopniowo wejść w ten święty czas. Pan Bóg uwzględnia naszą biologiczną naturę, która wymaga czasu.
A druga sprawa, to przestrzeń, która w Medjugorie jest trójkątem równoramiennym: kościół i dwie góry. Pierwsza to Križevac, góra Jezusa Ukrzyżowanego oraz Góra Objawień Maryi (Podbrdo). Na jedną prowadzi Droga Krzyżowa a na drugą ścieżki różańcowe. Cała ta topografia jest naturalnym zapleczem tego miejsca. Są wzruszające momenty, gdy ludzie, nawet bardzo leciwi, wchodzą na kolanach po kamieniach na wzgórze objawień. Kamienie są już trochę wypolerowane. Medjugorie oznacza „Międzygórze”. To wszystko trzeba wychodzić i wymodlić.
Zaś liturgia w kościele (latem na esplanadzie) w Medjugorju jest ułożona w cyklu tygodniowym. Każdego dnia jest poranna Msza św., po południu odmawiany jest Różaniec. Blok wieczorny rozpoczyna konferencja albo wspólna modlitwa. O 18-tej jest główna Msza św., a po niej modlitwa dziękczynienia o uzdrowienie. Dzień we wtorki, czwartki, piątki i soboty wieńczy adoracja Najświętszego Sakramentu. W piątki adorowany jest Krzyż. W ten sposób Msza św. i Chrystus są zawsze w centrum wydarzeń.
Wielkie wrażenie sprawiają medytacyjne, wieczorne adoracje Najświętszego Sakramentu. Są tam interludia muzyczne i tłumaczenie rozważań na różne języki. Podczas adoracji gra skrzypaczka międzynarodowej klasy, nawrócona Rumunka, która tutaj mieszka.

- W jaki sposób ta pogłębiona formacja realizowana jest wobec wielotysięcznego tłumu?

- Są liczne rekolekcje, katechezy, sesje i kongresy, w których biorą udział także zwyczajni pielgrzymi. Poza modlitwą, pielgrzymowaniem na Križevac i Górę Objawień oraz udziałem w liturgii, każdy może znaleźć coś dla siebie. Są też seminaria dla małżeństw i rodzin oraz dla przedstawicieli zawodów medycznych. Od dwóch, trzech lat organizowane są seminaria dla osób zainteresowanych problematyką pro life. Odrębne seminaria przeznaczone są dla ludzi poranionych, takich, którzy przeżyli dramatyczną sytuację lub sami zrobili coś złego i potrzeba im uzdrowienia. W ubiegłym tygodniu rozpoczęliśmy powtarzane w każdym roku rekolekcje dla księży z całego świata, które trwają tydzień. Przyjechało kilkuset księży z kilkudziesięciu krajów.
A od 1 do 6 sierpnia odbywa się corocznie w Medjugorie międzynarodowy Festiwal Młodych. Po komunikacie Ojca Świętego z 12 maja - który legalizuje organizację oficjalnych pielgrzymek do Medjugorie - zaprosiliśmy nań wysokiej rangi hierarchów. Przybędzie m. in. papieski wikariusz dla Rzymu Angelo De Donatis, abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji, abp José Rodríguez Carballo, franciszkanin, sekretarz Kongregacji ds. Życia Konsekrowanego, kard. Vinco Pulić z Sarajewa i bp Dominique Rey z Tulonu we Francji, który jest specjalistą od nowych charyzmatów i o tym będzie mówić do młodych. W ubiegłym roku w Festiwalu wzięło udział 50 tys. młodych z 52 krajów. Podobnej lub większej liczby spodziewamy się teraz. Na koniec festiwalu odbyła się defilada ze sztandarami z każdego kraju, taka jak na Olimpiadzie czy Światowych Dniach Młodzieży. Każda delegacja otrzymała różaniec z Medjugorie i laskę pielgrzyma. Młodzież ta wydaje się niewyczerpana, śpiewają dzień i noc. Jest ich tyle, że ani Medjugorie ani Hercegowina nie jest w stanie ich pomieścić. Część z nich nocuje za granicą, w Chorwacji.
Innym ważnym owocem, charakterystycznym dla Medjugoria są powołania. Już dwa lata temu podliczono, że ponad 700 powołań kapłańskich i zakonnych zrodziło się właśnie tutaj.
Jest też wymiar charytatywny, np. Wioska Maryi. Są tam też ludzie uzależnieni, jest Dom Jezusa Miłosiernego, Przez lata działał tu wielkiej klasy charyzmatyk, franciszkanin, ojciec Slavko Barbarić. To był wulkan energii, który nakręcał wszystkie inicjatywy, które dziś istnieją. Po kilkunastu latach działalności, zmarł nagle na Kriżevacu w roku 2000. Stworzył m. in. Wioskę Maryi, złożoną z całej kolonii domów. W tych domach mieszkają sieroty biologiczne lub społeczne, dzieci nieprzystosowane, z problemami. Do ich przedszkola przychodzą także dzieci z wioski i okolic. Stali mieszkańcy wioski mieszkają w "gniazdach", z dwójką dorosłych opiekunów - wolontariuszy. Są wśród nich m. in. siostry franciszkanki. „Gniazda” te są umeblowane jak normalne mieszkania, a grupy są niewielkie, liczą około osiem osób. To zapewnia rodzinną atmosferę. Dzieci mają opiekę medyczną, stomatologiczną, gdyż przy wiosce funkcjonują gabinety lekarskie czy psychologiczne.
Drugim takim miejscem jest Dom Ojca Miłosiernego, nawiązujący w swej nazwie do przypowieści o Synu Marnotrawnym. Mieszkają tam mężczyźni po przejściach - narkomani, byli więźniowie, alkoholicy, uzależnieni. Żyją według benedyktyńskiej reguły "Ora et labora" - uczą się modlić i pracować. Są tam rozmaite atelier, gdzie wykonują dewocjonalia. Mam w oczach takiego człowieka, przeżartego już alkoholem, który z cierpliwością robi dziurki w paciorkach do różańca.

- Nad wszystkim czuwają ojcowie franciszkanie?

- Medjugorie od zawsze było parafią franciszkańską, a istnieje ona od końca XIX wieku. Kościół został tu zbudowany najpierw w pobliskim lasku i pozostały po im fundamenty, a obecny wzniesiono w latach sześćdziesiątych ub. w. Był wyjątkowo duży jak na tak małą wioskę. Dopiero później okazało się, że jego rolą jest bycie świątynią goszczącą pielgrzymów. W 1933 r. z okazji obchodzonego wówczas Roku Odkupienia postawiono krzyż na pobliskiej górze Križevac. Dziś prowadzi tam Droga Krzyżowa, uczęszczana przez pielgrzymów.
Franciszkanów na stałe w Medjugorie jest dwunastu, ale wielu przyjeżdża by pomagać z sąsiednich franciszkańskich parafii i klasztorów. Obecność Braci Mniejszych w Hercegowinie datuje się od wieków. Niedaleko mamy klasztor w Humac, gdzie jest muzeum, a także przepiękna galeria sztuki poświęconej macierzyństwu.

- Innym fenomenem Medjugorie są rodzące się tu jak grzyby po deszczu nowe wspólnoty...

- Wedle naszej kalkulacji są tu 22 wspólnoty o bardzo różnym statusie. Jedne zakorzenione w Kościele i w prawie kanonicznym, a inne świeżo powstałe, beż żadnego statusu prawnego. To wszystko badamy i staramy się jakoś uporządkować. Jest wyznaczony kanonista, który ma nam pomóc. Jedne z większych wspólnot to „Nowe Horyzonty”, „Wspólnota Pokoju”, „Emmanuel”, itd. Bardzo ważnym wątkiem mojej pracy jako wizytatora jest zbadanie ich sytuacji i uregulowanie.

- Jakie znaczenie ma papieska decyzja z 12 maja br., która zezwala na organizowanie oficjalnych pielgrzymek do Medjugoria? Czy to daleko idąca zmiana?

- Decyzja ta autoryzuje to, co dotąd faktycznie istniało. Pielgrzymki przecież przyjeżdżały tu masowo, ale nie mogły być organizowane przez oficjalne kościelne struktury. W tej chwili stanowisko Stolicy Apostolskiej wyraźnie się skrystalizowało i ma ono dwa aspekty. Aspekt duszpasterski, który został mi powierzony i drugi aspekt, doktrynalny, czyli badanie objawień, które wciąż trwają. Ten fakt jest główną przeszkodą wydania orzeczenia, gdyż trudno jest orzekać o czymś, co się jeszcze nie skończyło.
To jest jakiś zupełnie nowy format objawień. Owszem, w historii bywały indywidualne objawienia, trwające nawet przez większość życia widzącej jak u św. Faustyny Kowalskiej. Podobnie objawienia przez dłuższy czas miała św. Łucja z Fatimy. Natomiast w Medjugorie po raz pierwszy mamy do czynienia z tak długo trwającymi objawieniami zbiorowymi. Jest sześciu widzących i wszyscy z nich mają wciąż objawienia, każdy w swoim rytmie. Mirjana np. każdego drugiego dnia miesiąca wśród pielgrzymów przy krzyżu na górze Podbrdo. Jest też dwoje, którzy codziennie mają prywatne, wewnętrzne widzenia w swoich domach. Każdy inaczej i z inną częstotliwością. To są wszystko rzeczy, które trzeba przebadać.
Ale trzeba też sobie uświadomić, że we wszystkich publikowanych treściach objawień nie można dostrzec żadnych błędów doktrynalnych. A to jest pierwsze kryterium, jakie zawsze jest brane pod uwagę przy zatwierdzeniu przez Kościół objawień. A drugim kryterium są skutki. Drzewo sądzi się po owocach i jest to podstawowa ewangeliczna zasada. A skutki tutaj są wyjątkowo pozytywne. Objawienia badane były już przez komisję Kongregacji Nauki Wiary, której przewodniczył kard. Camillo Ruini.

- Ponoć komisja kard. Ruiniego uznała kilka pierwszych objawień z Medjugorie?

- Jej stanowisko nie było publikowane i zostało przekazane wyłącznie do wiadomości Ojcu Świętemu. Wiadomo coś wyłącznie z przecieków prasowych. Wedle nich komisja proponowała, aby zatwierdzić objawienia z pierwszych 7 dni. Jej zdaniem, istota przesłania została tam wypowiedziana, a wszystkie inne są tylko przypomnieniami tego, co zostało przekazane na początku. Wciąż zresztą one trwają.

- A na obecnym etapie, kto zajmuje się badaniem treści objawień?

- Na obecnym etapie jest to w gestii Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Szczegółów nie znam i nie wiem jak ta sprawa przebiega, gdyż pozostaje to poza moimi kompetencjami, które dotyczą wyłącznie wymiaru duszpasterskiego.

- Jaką ma Ksiądz Arcybiskup dalszą wizję rozwoju Medjugorie w planie duszpasterskim?

- Będziemy działać zgodnie z zasadą lektury „znaków czasu”. Bardzo ważne jest włączenie we wspólne duszpasterstwo tych wszystkich wspólnot, które się tu angażują i żyją na miejscu. A pretendują one do różnych charyzmatów. Trzeba je jakoś zintegrować, aby służyły wszystkim. Trzeba też zapewnić każdej z tych wspólnot właściwy czas podczas wspólnych liturgii.
Zastanawiamy się też jak powiększyć istniejącą infrastrukturę sanktuarium, gdyż obecna jest niewystarczająca. Planujemy zadaszenie nad całą esplanadą. Nie chcemy jednak zbudować takiej krypty jak w Lourdes, na wzór kościoła pw. Piusa X, który jest praktycznie podziemnym, betonowym bunkrem. Chodzi nam o dach, który pozostanie otwarty, nie będzie tworzyć zamkniętej przestrzeni, ale tworzyć będzie przestrzeń otwartą z jeden strony na ołtarz a z drugiej na piękne liściaste klony jakie mamy z tyłu. Dach ten chronić będzie ludzi przed deszczem lub 40 stopniowymi upałami, które są tu częste latem, w okresie największego ruchu pielgrzymkowego. Oczywiście, tworzenie tej koncepcji idzie stosunkowo wolno, gdyż ten wieloelementowy projekt trzeba ze wszystkimi zainteresowanymi uzgodnić, a w architekturze, podobnie jak w medycynie każdy czuje się kompetentny. A poza tym administracja samorządowa, od której też wiele zależy, jest tu często powolna i złożona.
Obecnie w krużgankach po obu stronach kościoła jest 50 konfesjonałów, które często okazują się niewystarczające. Dzięki Bogu pielgrzymi przyjeżdżają ze swoimi kapelanami, którzy im towarzyszą i którzy są włączani w posługę sakramentu pokuty i pojednania. Nie mniej dużym wyzwaniem jest mieć do dyspozycji kapłanów, którzy spowiadają w różnych językach, zwłaszcza tych głównych, którymi posługują się młodzi Europejczycy.
W Medjugorie jest też solidnie rozbudowany, choć wymagający dalszego rozwoju sektor medialny. Oprócz środków przekazu założonych przez franciszkanów jest obecna także amerykańska „Mary TV”. Codziennie transmituje na żywo wszystkie liturgie i uroczystości z Medjugorie. W tutejszym „Domu Radia” są 3 instytucje: radio i telewizja oraz tłumacze. Tłumaczą wszystko co się dzieje na kilka bądź kilkanaście języków (np. 16 podczas Festiwalu Młodych) a każdy język mogą pielgrzymi odbierać na innej częstotliwości na swoich radyjkach bądź telefonach komórkowych.
Kolejną ważną sprawą wymagającą troski i starannego gromadzenia, są archiwa. Widziałem wielki, wielometrowy regał z dokumentacją medyczną uzdrowień. Zbierane są świadectwa doznanych uzdrowień i dokumentacja medyczna zarówno sprzed jak i po wydarzeniu. Dopiero wówczas jest sens by ją porównać. A jeśli jest istotna różnica, wskazywać to może na zjawisko niewytłumaczalne w świetle wiedzy medycznej. Przydałaby się stała komisja lekarska, podobnie jak w Lourdes.

- O jakiej skali uzdrowień można tu mówić?

- Trudno powiedzieć, gdyż są to często zjawiska psychosomatyczne. O ogólnej liczbie nie jestem w stanie powiedzieć, ale są to dość częste wydarzenia. Wiele rzeczy jest oczywiście nie zgłaszanych.

- A jakie są relacje ojców franciszkanów prowadzących parafię w Medjugorie, z miejscowym Episkopatem? Przez dziesiątki lat biskupi z regionu odnosili się krytycznie do objawień w Medjugorie.

- Dziś są poprawne, z biskupem Mostaru widziałem się nawet wczoraj przy okazji organizowanego w Sarajewie Dnia Papieskiego. Ale w meritum sprawy nie chciałbym wchodzić, gdyż chodzi tu o aspekt doktrynalny, który nie należy do moich kompetencji. Lecz relacje, o które Pan pyta są ustalone i godziwe.

- Ale czy miejscowi biskupi podtrzymują stanowisko dawnego episkopatu Jugosławii, które wobec objawień było nader krytyczne?

- Przede wszystkim tego ciała już nie ma. A aktualną linię wyznacza komunikat Stolicy Apostolskiej uznający oficjalną organizację pielgrzymek. Trudno więc, aby miejscowi biskupi mówili co innego.

- Czym dla Księdza Arcybiskupa osobiście jest Medjugorie? Jest przecież tutaj obecny nie tylko jako wysłannik Ojca Świętego, ale jako kapłan i człowiek oraz chyba i pielgrzym.

- Jako wizytator apostolski jestem tu po to, bym czynił swoją powinność. Ale z drugiej strony jest to dla mnie ogromna szansa - by służyć tu Panu Bogu i Matce Bożej oraz setkom tysięcy ludzi Go poszukujących. Matka Boża, według widzących, „zachwyca tu swym pięknem” i to jest bardzo ważna prawda, silnie doświadczalna w Medjugorie. W moim rodzinnym seminarium w Ołtarzewie napisane było w formie rzeczowników, to co jest na ogół określane w jako przymiotnik: „Bóg jest sprawiedliwością”, „Bóg jest dobrocią”, „Bóg jest pięknem”. I to odczuwam w Medjugorie.

- Dziękuję za rozmowę.

- Marcin Przeciszewski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: o patriotyzmie na barce

2019-07-19 13:27

Łukasz Gołaś SAC

Jak być patriotą we współczesnych czasach? To temat sierpniowej ewangelizacji na barce, która odbędzie się 14 sierpnia (środa) 2019 r. o godz. 19.00 na statku NIMFA pod Wawelem obok Mostu Grunwaldzkiego. Spotkanie poprowadzą uczestnicy Rejsu Niepodległości. Zapraszamy na niezwykły rejs Wisłą. Koszty związane z organizacją spotkania to 10 zł. Rejestracja na stronie www.pallotti.fm

Pallotti.fm
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem