Reklama

Gdzie tradycja łączy się z przyszłością

2017-09-27 10:10

Krzysztof Chojniak
Niedziela Ogólnopolska 40/2017, str. 46-49

Zbiory Urzędu Miasta Piotrkowa Trybunalskiego
Piotrków Trybunalski

Piotrków Trybunalski zaliczany jest do grona najstarszych miast Polski. 800-letnia historia miasta wiąże się z kształtowaniem państwowości polskiej, w której Piotrków odgrywał kluczową rolę. Dziś to nowoczesne miasto, w którym pamięta się o tradycji i historii, jednocześnie w sposób wizjonerski patrzy w przyszłość

Legenda przypisuje założenie miasta żyjącemu w I poł. XII wieku Piotrowi Włostowicowi, zwanemu Duninem. Ten potężny polski możnowładca, pokutując za czyn nierycerski, został zobowiązany do wybudowania 77 kościołów, w tym – jak głosi podanie – najstarszego kościoła w Piotrkowie – pw. św. Jakuba. To od jego imienia ma pochodzić patronimiczna nazwa miasta. Pierwsza pisemna wzmianka o Piotrkowie pochodzi z 1217 r. i stanowi ją dokument wystawiony przez Leszka Białego dla opactwa Cystersów w Sulejowie.

Centrum polityczne Królestwa

800-letnie dzieje miasta obfitują w wydarzenia historyczne o znaczeniu krajowym. W sejmowym okresie dziejów miasta na czas trwania obrad Piotrków stawał się centrum politycznym Królestwa. Rozwojowi miasta sprzyjało jego położenie w centrum Królestwa oraz to, że znajdowało się na szlaku handlowym ze Śląska na Mazowsze oraz z Prus na Ruś i do Małopolski.

W tym czasie przybywali do miasta władcy Polski, politycy i posłowie szlacheccy, posłowie obcych państw, w tym składający pierwsze hołdy mistrzowie Zakonu Krzyżackiego. Tu odbywały się synody duchowieństwa oraz sądy, którym przewodniczył król jako najwyższy sędzia.

Reklama

Podczas jednego z takich zjazdów w 1360 r. Kazimierz III Wielki wydał statuty piotrkowskie, będące jedyną kodyfikacją prawa sądowego o znacznym zakresie w Polsce za panowania dynastii piastowskiej. To w Piotrkowie obierani byli na władców Królestwa potomkowie Władysława Jagiełły, który w 1404 r. potwierdził wszystkie dawne przywileje Piotrkowa i zapewnił miastu królewską opiekę.

Na zjeździe generalnym, zwołanym do Piotrkowa przez króla Jana Olbrachta w 1493 r., nastąpiło ostateczne ukształtowanie dwuizbowego parlamentu polskiego z podziałem na izby senacką i poselską. Stąd Piotrków nazywany jest kolebką polskiego parlamentaryzmu.

A dlaczego Piotrków jest Trybunalski? Drugi człon nazwy miasta został nadany dla upamiętnienia Trybunału Koronnego ustanowionego przez króla Stefana Batorego w 1578 r. Przez 214 lat, aż do upadku Rzeczypospolitej, Piotrków był siedzibą najwyższego i niezależnego od władzy królewskiej sądu szlacheckiego.

Te wszystkie wydarzenia powodowały, że Piotrków był w tych czasach drugą – polityczną stolicą Królestwa, w której rozstrzygały się losy nie tylko pojedynczych osób, ale całego kraju.

– Nasze miasto było świadkiem wydarzeń o znaczeniu ogólnokrajowym, jak również międzynarodowym. Wszystko to sprawia, że jest ono wyjątkowe – zaznacza Krzysztof Chojniak, prezydent Piotrkowa, i dodaje: – Dziś, w roku okrągłego jubileuszu 800-lecia istnienia Piotrkowa Trybunalskiego, jesteśmy dumni z bogatej przeszłości naszego miasta i pragniemy szerzej przybliżyć to miejsce, będące sceną kształtowania się polskiej państwowości.

Miasto wielu kultur

Aż do XVI wieku ludność Piotrkowa pod względem etnicznym i religijnym była jednolita. Zmieniło się to w okresie sejmowym i trybunalskim, kiedy do miasta zaczęli przybywać i osiedlać się w nim przedstawiciele różnych narodowości.

W swoim czasie prócz rdzennej ludności katolickiej Piotrków zamieszkiwali m.in. Żydzi, prawosławni Grecy i Rosjanie oraz protestanci pochodzenia niemieckiego. Niejednokrotnie odgrywali oni znaczącą rolę w życiu miasta. Łącznie Piotrków zamieszkiwało ok. 12 narodowości, które odcisnęły trwałe ślady w jego dziejach. Pamięć po nich ostała się do czasów dzisiejszych. A widocznym znakiem są piękne zabytki architektoniczne, sztuka sakralna oraz cmentarze.

Miasto dba o dziedzictwo historyczne i kulturowe i wkłada wiele wysiłku w przywracanie drugiego życia tym cennym pamiątkom z przeszłości. Warto tu zaznaczyć, że blisko 90 proc. terenów Starego Miasta przeszło już rewitalizację. To jednak nie koniec inwestycji w tym obszarze miasta. Obecnie w ramach projektu „Młode Stare Miasto” rewitalizowane jest Podzamcze, czyli okolice Zamku Królewskiego. Wszystkie obecne i przyszłe działania prowadzone są z myślą o stworzeniu z tego rejonu atrakcyjnego miejsca nie tylko pod względem turystycznym, ale także gospodarczym i mieszkaniowym.

Jednym z owoców działań na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego jest m.in. szlak turystyczny Trakt Wielu Kultur, w ramach którego zostały zrewitalizowane nie tylko pojedyncze obiekty, ale także całe zabytkowe obszary Piotrkowa. Na terenie miasta zostały ponadto wytyczone szlaki tematyczne – trakty: Luterański, Rosyjski oraz Żydowski, prowadzące śladami pozostawionymi przez poszczególne mniejszości narodowe.

Najważniejszym miejscem na mapie traktu, od którego warto rozpocząć zwiedzanie Piotrkowa, jest Stare Miasto, z centralnie położonym Rynkiem Trybunalskim, w obrębie którego znajduje się wiele pięknych zabytkowych kamienic oraz pozostałości murów obronnych. W centralnym punkcie Rynku zaznaczono zarys fundamentów po XV-wiecznym miejskim ratuszu. Nieopodal Starego Miasta znajduje się Zamek Królewski, powstały z inicjatywy Zygmunta I Starego, pełniący dziś funkcję muzeum.

W spadku po mniejszości żydowskiej ostały się Wielka i Mała Synagoga, w których obecnie ma siedzibę Miejska Biblioteka. Natomiast przy jednej z głównych ulic stoi piękna prawosławna cerkiew pw. Wszystkich Świętych, która do dziś pełni swą funkcję.

Podążając Traktem Wielu Kultur, nie można zapomnieć o najstarszych piotrkowskich świątyniach. Są to: kościół farny pw. św. Jakuba, sanktuarium Matki Bożej Trybunalskiej z obrazem Matki Bożej Trybunalskiej (patronki polskich parlamentarzystów), kościół pw. św. Jacka i św. Doroty, kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, zespół dawnego klasztoru Sióstr Dominikanek, dawne kolegia Jezuitów i Pijarów czy kościół ewangelicko-augsburski. Ponadto na terenie miasta ostały się stare zabytkowe cmentarze: katolicki, prawosławny, ewangelicki oraz żydowski – jeden z najlepiej zachowanych w regionie.

Na terenie Piotrkowa istnieje jeszcze jeden interesujący szlak, zwłaszcza dla miłośników kina. Piotrków Filmowy – to trasa turystyczna wiodąca ulicami miasta, które posłużyły jako tło dla wielu produkcji filmowych, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Tu kręcono sceny do takich kultowych filmów, jak: „Vabank”, „Święta wojna”, „Uprowadzenie Agaty”, „Killer”, „Pan Tadeusz”, „Jakub kłamca”, „Jan Serce”, „Przedwiośnie”, a z najnowszych produkcji: „Bitwa Warszawska 1920” – pierwszy polski film 3D oraz „W ciemności”, który nominowany był do Oscara. Szlak wyznaczają pamiątkowe tabliczki z tytułami filmów, zamontowane na ścianach zabytkowych kamienic.

Wszystkie wymienione pamiątki po wielokulturowej piotrkowskiej społeczności stanowią dziś o wyjątkowości i niepowtarzalności tego miasta. Nie sposób jednak w tym miejscu wymienić wszystkie jego perełki architektoniczne. Przy okazji odwiedzin Piotrkowa warto przejść się ulicami w poszukiwaniu innych obiektów pamiętających czasy mozaiki wielokulturowej i poczuć choć przez chwilę klimat 800-letniego grodu.

Maryjne zagłębie

– Piotrków to wyjątkowe miejsce na religijnej mapie Polski. Chodzi nie tylko o położenie w połowie trasy pomiędzy Licheniem a Częstochową, ale przede wszystkim o historię i kult Matki Bożej, który w naszym mieście jest bardzo silny – mówi prezydent Krzysztof Chojniak i zabiera nas w pielgrzymkę po piotrkowskich świątyniach.

Rozpoczynamy ją od sanktuarium Matki Bożej Trybunalskiej, patronki polskich parlamentarzystów. Historia otoczonego wyjątkową czcią wizerunku sięga trybunałów koronnych. – Ten obraz Maryi był symbolem sprawiedliwości, a Matka Boża czuwała nad obradującymi w grodzie trybunalskim sędziami – wyjaśnia prezydent i przybliża ciekawostkę związaną z najnowszą historią wizerunku. – To obraz, który w sposób symboliczny łączy trzech ostatnich papieży: korony zdobiące wizerunek Maryi i Jezusa poświęcił Jan Paweł II, obraz koronował Benedykt XVI podczas pielgrzymki do Polski, a pieczę nad czcią Matki Bożej Trybunalskiej sprawuje zakon Jezuitów, z którego wywodzi się papież Franciszek – wylicza.

Ok. 200 metrów od tego miejsca znajduje się drugi piotrkowski zakon – Ojców Bernardynów, którzy z kolei sprawują opiekę nad wizerunkiem Matki Bożej Piotrkowskiej. Historia obrazu sięga początków powstania kościoła. – Tradycja głosi, że początkowo autor namalował obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem na ręku, na którym główka Dzieciątka Jezus była czule przytulona do Matki. Jednakże następnego dnia zauważono, że główka jest odchylona. Zmiana powstała bez ingerencji malarza. Taki też wygląd obrazu pozostał do dzisiaj – przybliża historię obrazu prezydent Chojniak, zaznaczając, że przez blisko 400 lat obraz otoczony był niezwykłą czcią wiernych. Podkreśleniem tego faktu była uroczysta koronacja, której w 2003 r. dokonał abp Władysław Ziółek.

Szczególny kult Matki Bożej jest także związany z dwoma najstarszymi kościołami Piotrkowa Trybunalskiego. Chodzi o świątynię św. Jakuba oraz podominikański kościół św. Jacka. Pierwszy z nich to wyjątkowy świadek żywej historii Polski. Mury XIV-wiecznej fary w ciągu wieków gościły dostojników kościelnych i państwowych. Zabytkowa świątynia związana jest z powstaniem parlamentaryzmu w Polsce, trybunałami koronnymi, elekcjami królewskimi oraz synodami biskupów. W jej ołtarzu głównym znajduje się obraz „Zaśnięcie Matki Bożej”. – Dla Piotrkowa Trybunalskiego ten obraz podarowała królowa Bona. W naszym mieście jest od 1520 r., a 139 lat później uznano go za cudowny – mówi prezydent Chojniak, dodając, że wizerunek prezentuje klęczącą Matkę Bożą w otoczeniu Apostołów.

Wyjątkowe miejsce Matka Boża zajmuje także w sercach wiernych przychodzących do kościoła pw. św. Jacka. Znajduje się tam kaplica Różańcowa, która jest jedną z najstarszych tego typu budowli w Polsce. Jej sklepienia zdobią płaskorzeźby przedstawiające tajemnice Różańca, a w ołtarzu głównym umieszczono koronowany już w XVII wieku obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem. Zarówno sam wizerunek, jak i cały ołtarz przechodzą renowację. Dzięki temu już niedługo to miejsce zajaśnieje nowym blaskiem, a ołtarz idealnie wpisze się w odnowioną kilka lat wcześniej kaplicę.

Ostatnim punktem na trasie naszej pielgrzymki jest kościół akademicki Panien Dominikanek, w którym króluje obraz Matki Bożej Śnieżnej. Wizerunek ten pojawił się w Piotrkowie Trybunalskim pod koniec XVIII wieku i jest kopią Salus Populi Romani z jednej z rzymskich bazylik. Dziś to nie tylko miejsce kultu, ale także bardzo prężnie działający ośrodek kultury. – Od kilku lat w tym miejscu funkcjonuje Centrum idei „Ku Demokracji”. To jeden z najpiękniejszych obiektów najstarszej części miasta, w którym życie kulturalne Piotrkowa kwitnie – podkreśla Krzysztof Chojniak i zwraca uwagę na organizowane tutaj koncerty, prelekcje, konferencje, spotkania autorskie oraz wystawy.

Oprócz cudownych wizerunków wyjątkowość tych miejsc polega na ich ogromnej bliskości. – To niewątpliwie ewenement na skalę kraju. Zaledwie na kilkuset metrach kwadratowych możemy odnaleźć 5 świątyń z przebogatą historią i cudami, które wierni wypraszali u Matki Bożej – podsumowuje prezydent Chojniak i zaprasza wszystkich pielgrzymów do nawiedzenia tych wyjątkowych miejsc. – Żadne opowieści nie zastąpią cudownych doznań z poznawania żywej historii i głębokiej wiary Piotrkowa Trybunalskiego – zachęca.

Nowoczesne miasto z 800-letnim dorobkiem

Rok 2017 jest rokiem wyjątkowym dla Piotrkowa Trybunalskiego i jego mieszkańców. Miasto obchodzi 800-lecie swego istnienia. Od początku roku piotrkowianie wraz z licznymi turystami hucznie świętują jubileusz. Program obchodów obfituje w koncerty, wystawy, imprezy kulturalne, rozrywkowe oraz sportowe.

– Za nami doniosłe wydarzenie o charakterze międzynarodowym, mianowicie Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej – zaznacza prezydent Piotrkowa. – W drugiej połowie marca br. gościliśmy prezydentów obu państw: Andrzeja Dudę i Jánosa Ádera. Części oficjalnej towarzyszyły liczne wydarzenia, tj.: Targi Turystyki Kulinarnej, Polsko-Węgierskie Forum Gospodarcze, wystawy, prelekcje i występy muzycznych gwiazd: Michała Szpaka oraz zespołu Omega – węgierskiej legendy sceny rockowej, twórcy światowego hitu „Dziewczyna o perłowych włosach” – przypomina Krzysztof Chojniak. – Piotrków znalazł się także na wakacyjnej trasie „Lata z Radiem”, obchodziliśmy 650-lecie diaspory ormiańskiej w Polsce, świętowaliśmy imieniny Piotrków, czyli tradycyjne Dni Miasta, było Święto Miodu i Trybunały Smaku. Na tym nie koniec. Przed nami jeszcze wiele wydarzeń uświetniających jubileusz miasta, jak: plenerowe widowisko historyczne, nawiązujące do czasów zjazdów poselskich, czyli momentu, kiedy kształtowała się polska państwowość – zaznacza prezydent Chojniak i zaprasza do obejrzenia spektaklu, w którym wezmą udział polscy aktorzy znani z ekranów telewizyjnych i scen teatralnych. Widowisko odbędzie się 7 października br. (sobota) o godz. 19 na Rynku Trybunalskim. Dzień później zaplanowano piknik rodzinny w parku św. Jana Pawła II połączony z uruchomieniem grającej ławeczki radiowej „Jedynki”. Będzie to wyjątkowa ławeczka, gdyż będzie można na niej przysiąść i posłuchać nie tylko Programu I Polskiego Radia, ale również legend piotrkowskich czytanych przez dziennikarzy znanych z anteny radiostacji.

– Widowisko to niejedyny akcent historyczny. W ostatni weekend września na jednej z kamienic Rynku Trybunalskiego wyświetlane były cztery części mappingu, czyli trójwymiarowego widowiska, w którym za pomocą przestrzennego obrazu i dźwięku przedstawiamy historię 800-letniego Piotrkowa – mówi Krzysztof Chojniak. – Na liście wydarzeń znajdują się też takie, które bezpośrednio nawiązują do jubileuszu 800-lecia miasta. Na piotrkowskie niebo wypuściliśmy 800 gołębi oraz 800 latawców. Na okoliczność obchodów powstała strona internetowa dedykowana temu wydarzeniu – www.800lat.piotrkow.pl, na której znajdują się aktualności, fotorelacje z imprez, materiały wideo oraz kalendarz wydarzeń.

Miejsce integracji pokoleń

Bazując na bogatym dorobku historycznym, Piotrków prężnie rozwija się w kierunku stworzenia miejsca, w którym nie tylko dobrze się mieszka, ale i pracuje. – Służą temu działania zmierzające do zatrzymania młodych, chociażby w postaci projektu „Młode Stare Miasto”, w ramach którego budujemy i remontujemy kamienice na Podzamczu dla osób, w tym małżeństw, do 35. roku życia – przybliża założenia programu prezydent Chojniak i dodaje: – Wystartujemy także z budową mediateki. To nowoczesny obiekt, który stanie się centrum nauki, kultury i edukacji. – W dobie zanikania relacji międzyludzkich chcemy stworzyć miejsce integracji zarówno dla młodzieży, jak i seniorów oraz integracji międzypokoleniowej.

Ma to być miejsce spotkań i twórczych działań, w którym ludzie będą się mogli inspirować i rozwijać czy też po prostu nawiązywać znajomości – zaznacza prezydent.

W murach mediateki poza wypożyczalnią i czytelnią dla dzieci oraz dorosłych znajdą się m.in.: pracownia multimedialna, pracownia autolektorów, magazyn książki mówionej i pracownia gier komputerowych. Będzie to też miejsce wystaw, warsztatów, spotkań literackich i wielu innych wydarzeń kulturalnych. Nie zabraknie również małej gastronomii, sal konferencyjnych czy dyskusyjnego klubu filmowego. – Znajdzie się tu także szczególne miejsce na przedstawienie bogatego dorobku historycznego Piotrkowa, w nowej, interaktywnej formule – stwierdza prezydent miasta. Ponadto mediateka będzie spełniała funkcję centrum naukowego, w którym będą prezentowane wszelkie nowinki techniki, dlatego też stanie się kolejną atrakcją turystyczną Piotrkowa.

– Budowa mediateki wpłynie na lepszą przyszłość naszych pokoleń. Inwestując w centrum nauki i kultury, tak naprawdę inwestujemy w nasze dzieci i młodzież, wychodząc naprzeciw ich potrzebom – podsumowuje Krzysztof Chojniak. Po przeniesieniu księgozbioru do nowej siedziby budynek po dawnej synagodze, będący własnością miasta, zostanie przeznaczony na inne cele społeczne i nadal będzie służył piotrkowianom. Nowoczesny budynek mediateki stanie w sąsiedztwie rewitalizowanych terenów Starego Miasta i Podzamcza i będzie swoistym łącznikiem przeszłości z przyszłością. Taki też jest Piotrków Trybunalski. To miasto, w którym pamięta się o tradycji i historii, jednocześnie w sposób wizjonerski patrzy w przyszłość.

W ramach wydarzeń uświetniających jubileusz 800-lecia zapraszamy 7 października br. (sobota) o godz. 19 na plenerowe widowisko historyczne na Rynku Trybunalskim, nawiązujące do czasów zjazdów poselskich, czyli momentu, kiedy kształtowała się polska państwowość. Wezmą w nim udział polscy aktorzy znani z ekranów telewizyjnych i scen teatralnych.
Krzysztof Chojniak, Prezydent Piotrkowa Trybunalskiego

Tagi:
Piotrków Trybunalski

Reklama

Piknik Niepodległościowy przy nutach Chopina

2018-09-14 16:34

W minioną sobotę (Piotrków przybrał barwy biało-czerwone. To za sprawą rodzinnego "Pikniku Niepodległościowego", który zorganizowano na piotrkowskiej Starówce.

Piotrków Trybunalski jest kolebką polskiego parlamentaryzmu, miał też znaczący udział w budowaniu zrębów polskiej niepodległości. Nie bez przyczyny nazywany jest stolicą polskiej irredenty. To tu tworzyły się zręby polskiej niepodległości, nie tylko w sensie militarnym – Legiony Polskie, ale i intelektualnym.

Będąc dumnymi z tak bogatej i pięknej historii naszego miasta kultywujemy tradycje niepodległościowe przy każdej nadarzającej się okazji, a taką jest niewątpliwie setna rocznica odzyskania niepodległości na ziemiach Polski.

Z tej okazji 8 września w naszym mieście zorganizowano wyjątkowe spotkanie z mieszkańcami upamiętniające wydarzenia sprzed 100 laty – Rodzinny Piknik Niepodległościowy.

Sobotnie świętowanie rozpoczęliśmy od koncertu i musztry paradnej na placu Kościuszki w wykonaniu orkiestry reprezentacyjnej Komendy Wojewódzkiej Policji z Wrocławia. Następnie zebrani przeszli na plac Zamkowy, gdzie odbyła się główna część pikniku rodzinnego.

Tutaj na przybyłych czekało mnóstwo atrakcji. Na wystawionych stoiskach można było zapoznać się z historią Polski i Piotrkowa, zagrać w grę niepodległościową z harcerzami, podziwiać grupy rekonstrukcyjne w strojach oraz z bronią różnych epok, przybrać barwy narodowe poprzez malowanie „buziek” czy wyposażenie się w flagi narodowe.

Nie zabrakło także wystaw Archiwum Państwowego, Uniwersytetu Jana Kochanowskiego filii w Piotrkowie Trybunalskim wraz z Piotrkowskim Bractwem Akademickim, Aresztu Śledczego, Straży Pożarnej, piotrkowskiej biblioteki i muzeum oraz pokazu pierwszej pomocy.

Równolegle na scenie, która stanęła przy Zamku Królewskim, piotrkowianie wspólnie z chórem „Radość Życia” śpiewali pieśni patriotyczne. Na zakończenie tej części pikniku Piotr Przedbora wystąpił z autorskim recitalem gitarowym, zaś na finał na zebranych czekał nietuzinkowy, plenerowy koncert w wykonaniu jednego z uczestników Konkursu Chopinowskiego – Adama Kośmieii.

Ostatnią, trzecią częścią pikniku był video mapping pt. „Architekci Niepodległej” wyświetlony na kamienicy u zbiegu Rynku Trybunalskiego i ulicy Grodzkiej oraz walki rycerskie w wykonaniu zawodników kadry Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rozpadły się mury Jerycha

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 22/2012

Wieliczka w budowie - miasto przygotowuje się do przyjęcia włoskiej ekipy piłkarskiej podczas Euro. A w wielickim klasztorze św. Franciszka z Asyżu, zamiast budować - burzą. Od 6 do 12 maja trwa tu modlitewne „Jerycho” przed październikową ewangelizacją Krakowa. Przez 7 dni i nocy wierni z Wieliczki, Krakowa i okolic adorują Najświętszy Sakrament, by padły …mury ludzkich serc

Kiedy mowa o ludzkich grzesznych twierdzach, to do ich zburzenia potrzeba naprawdę trąb jerychońskich o Bożej Mocy. Obalić i zburzyć przywiązanie do naszych codziennych, czasem prozaicznych nałogów czy upodobania w grzechu, zwłaszcza wygodnym i na pozór jakże niewinnym, jest wyzwaniem, któremu można sprostać tylko za Bożą sprawą. Potrzeba osobistego zaangażowania, potwierdzonego Bożym błogosławieństwem - przekonuje o. Błażej Sówka OFM, który od września ub.r. opiekuje się wielicką grupą modlitewną. Na burzeniu się zna, w końcu jest synem…budowlańca spod Zakliczyna.

Pełna mobilizacja

- Żeby pan wiedział, czym ja się teraz zajmuję! - mówi do kontrahenta jedna z liderek grupy modlitewnej, która zainicjowała wielickie „Jerycho”. Kobieta musi odwołać zawodowe spotkanie, bo w ostatnim czasie zaczęły się jej problemy z samochodem. Niektórzy ze współorganizatorów też mają tego typu trudności: - Zły się gniewa, że mu ludzi odbieramy - komentują pogodnie.
10 maja o godz. 18 we franciszkańskim klasztorze jak co dzień - Msza św. Podczas homilii prowincjał augustianów, o. Jan Biernat OSA, mówi przede wszystkim o obecności żywego Jezusa w Eucharystii, a także o wzajemnej miłości, jaka ma być znakiem rozpoznawczym chrześcijan. O. Jan jest opiekunem Wspólnoty „Charisma”, która spotyka się na co dzień w Nowym Prokocimiu, a dziś ma 24-godzinny dyżur podczas wielickiego „Jerycha”.
- To była mobilizacja - mówi Agnieszka, żona, mama trojga dzieci, z zawodu informatyk. Wspomina, jak jedna z liderek wielickiej grupy modlitewnej przyszła na spotkanie „Charismy”, zapraszając do włączenia się w „Jerycho”. - Potraktowaliśmy to jako zaproszenie od Boga i przygotowanie do ewangelizacji Krakowa, która ma być na jesieni. W naszej wspólnocie na pewno jest duży potencjał, grozi nam jednak „osiadanie na laurach”, jeśli brakuje odpowiednich wyzwań. Ale gdy są - rozwijamy skrzydła! Nie wiedziałam, co to jest „Jerycho”. Od razu sięgnęłam więc do Biblii.

Biblijne Jerycho

„Jerycho było silnie umocnione i zamknięte przed Izraelitami. Nikt nie wychodził ani nie wchodził. I rzekł Pan do Jozuego: «Spójrz, Ja daję w twoje ręce Jerycho wraz z jego królem i dzielnymi wojownikami. Wy wszyscy, uzbrojeni mężowie, będziecie okrążali miasto codziennie jeden raz. Uczynisz tak przez sześć dni. Siedmiu kapłanów niech niesie przed Arką siedem trąb z rogów baranich. Siódmego dnia okrążycie miasto siedmiokrotnie, a kapłani zagrają na trąbach. Gdy więc zabrzmi przeciągle róg barani i usłyszycie głos trąby, niech cały lud wzniesie gromki okrzyk wojenny, a mur miasta rozpadnie się na miejscu i lud wkroczy, każdy wprost przed siebie»” (Joz 6, 1-5).

Spotkać Boga

Tomasz, odpowiedzialny w „Charismie” za przekazywanie informacji, rozsyła mailem grafik. W ten sposób cała lista w ciągu 3-4 dni została skompletowana chętnymi do czuwania. Koordynator przyznaje: - To coś nowego! Pomysł łączący wiele wspólnot, ofiara z czasu, która pozwala na pomyślenie nie tylko w kategoriach własnych spraw. Zobaczymy, jaki wyda owoc...
Podczas adoracji późnym wieczorem śpiewamy: „Nasz Bóg jest potężny w mocy swej, panuje nad nami i z nieba rządzi On w miłości, mądrości swej”, a potem „W cieniu Twoich rąk, proszę ukryj mnie, gdy boję się, gdy wokół mrok, bądź światłem, bądź nadziei dniem, wszystkim o czym śnię, głosem w sercu mym, jak ręka, która trzyma mnie, (…) bądź jak skrzydła dwa, kiedy braknie sił”. Śpiewane z wiarą pieśni zagrzewają do duchowej walki, którą tak naprawdę prowadzi sam Bóg, nawracając nasze serca: - Uwierzyłam w żyjącego Chrystusa właśnie podczas adoracji uwielbienia. Patrzyłam na wiarę innych ludzi, czułam wielką radość i wręcz fizyczne, wewnętrzne ciepło w moim sercu - wspomina Maria, która przyjechała na wielickie czuwanie z Krakowa. - Uklękłam potem w domu i przyjęłam Pana Jezusa do serca, jako Pana i Zbawiciela. Moja wiara nie była już zależna od samopoczucia czy nastroju. Podjęłam decyzję, że wierzę, tak na serio. Dlatego ufam, że w czasie tej 7-dniowej adoracji, znajdzie się ktoś, kto po raz pierwszy uświadomi sobie, że właśnie spotkał żywego Boga.

Jak to się zaczęło..

Grupa modlitewna przy wielickim klasztorze spotyka się od 3 lat, a pod opieką o. Błażeja - od września 2011 r. Obecnie tworzy ją 17 osób, głównie małżeństwa, ale nie tylko. Zaczęto od modlitwy i od …wyremontowania salki, w której kiedyś był niezbyt ładnie pachnący „składzik”. Mężowie remontują, jednocześnie co wtorek wieczór grupa adoruje Najświętszy Sakrament lub czyta Słowo Boże (Lectio divina). Przypadkowe spotkanie z ks. Andrzejem z Bieszczad inspiruje do pomysłu modlitewnego „Jerycha”.
Dziś siedzimy w świeżo odmalowanym, przyjemnym pomieszczeniu, przy stole z kanapkami, owocami i słodyczami. To „bufet” przygotowany dla tych, którzy potrzebują się wzmocnić podczas czuwania, zwłaszcza w nocy. Mąż Anny podaje herbatę, Rafał przychodzi z jeszcze ciepłym ciastem od teściowej. Członkowie wielickiej wspólnoty mówią, że „Jerycho” jest bardzo pracochłonne, ale nawet przy małej liczbie osób można je zorganizować.
O. Błażej: - Chodziło nam o to, aby omodlić Wieliczkę. Nasz proboszcz poparł ten pomysł, a bp Grzegorz Ryś pobłogosławił - w czym pomogła Krystyna Sobczyk ze wspólnoty „Nowe Jeruzalem”, zaangażowana z ramienia Sekretariatu ds. Nowej Ewangelizacji w diakonię modlitwy wstawienniczej. Nie biorę się za coś, co nie ma „pleców” Pana Boga, a tu były - proboszcz chce, biskup błogosławi, Krysia mówi, by modlić się w intencji ewangelizacji Krakowa. Ogłosiłem w kościele, zrobiłem spotkania. Nagłośniono wydarzenie w dekanatach. Zrobiliśmy 120 plakatów, 6 tys. ulotek, które pocztą (komercyjnie) trafiły do domów. Wiele osób mi mówiło, że to się nie uda... Wstaję dwa razy w nocy, żeby sprawdzić, co się dzieje w kościele. Czasem na Mszy św. w zwykły dzień jest 10 osób, a tu w nocy czuwa 30-50.
Członkowie grupy modlitewnej z Wieliczki zapewniają, że nawet gdyby nikt inny nie przyszedł, oni by trwali na adoracji. Każdy z nich chodzi do pracy, a potem jest tu do północy. - Nie możemy się doczekać, by przyjść do kościoła - mówią. Także inni parafianie nie zawiedli. Rodzice dzieci pierwszokomunijnych od pierwszego dnia przychodzą, wracają. Niektórzy wstępują chociaż na pięć minut przed lub po pracy.
Dyżurują różne wielickie grupy oraz wspólnoty z Krakowa. Była np. Wspólnota Trudnych Małżeństw „Sychar”. Dawali świadectwo trwania w wierności przysiędze małżeńskiej, mimo że sami zostali opuszczeni przez współmałżonka. - Ściska mi serce, gdy z nimi rozmawiam. Podziwiam ich za to, że tak mocno ufają, pomimo cierpienia. Podeszli wzruszeni do prezbiterium rozradowali się. - dzieli się liderka grupy modlitewnej. - To „Jerycho” było przełamaniem wielu barier. Już na wstępie musiało runąć kilka murów - przyznaje o. Błażej. - W siódmym dniu, jak będzie huk, to znaczy, że u nas! - mówią wieliczanie zaangażowani w „Jerycho”.

Huk

Podczas Mszy św. kończącej 7-dniową adorację proboszcz tutejszej wspólnoty, o. Jacek Biegajło OFM, apeluje w homilii, by po tym wydarzeniu narodzić się na nowo, nie wracać do „błota” dawnych grzechów. Zachęca do dialogu w rodzinach, częstego i szczerego: „Porozmawiajmy”. Po Eucharystii na zewnątrz kościoła rusza procesja z Najświętszym Sakramentem, ze śpiewem Litanii Loretańskiej. Po jej zakończeniu z kościelnego chóru słychać pięknie brzmiącą trąbkę, a potem cały lud mocnym głosem podejmuje hymn „Te Deum”.
Po nabożeństwie niektórzy wracają do domów, inni jeszcze zostają, by ze wspólnotą „Nowe Jeruzalem” uwielbiać Boga aż do godz. 21. Modlitwa zmierza do przyjęcia Jezusa jako osobistego Pana i Zbawiciela. „Każdy język wyzna, że Tyś Bogiem jest, kolano każde zegnie się. Wciąż największe skarby czekają na tych, którzy dziś wybiorą Cię” - zachęcają słowa piosenki. Każdy, kto pragnie, może podejść po błogosławieństwo, by zacząć „nowe życie”. Wierni chętnie podchodzą do prezbiterium, a obecni w kościele kapłani nakładają na nich ręce. W oczach jednej z młodych kobiet dostrzegam łzy… Osoby w różnym wieku, śpiewając pieśni, w geście otwartości i uwielbienia podnoszą ręce. Wyglądają jak dzieci, które wyciągają dłonie do Ojca. Być może robią to pierwszy raz w życiu?
Adoracja dobiega końca. Zgromadzeni klęczą. O. Jacek idzie przez środek kościoła z Najświętszym Sakramentem, stając przed każdym, błogosławi. Rozpadają się niewidzialne mury w sercach, gdy wkracza pokorny Król, Chrystus-Sługa, ukryty w chlebie...
- Podstawą życia chrześcijanina jest osobiste spotkanie z Bogiem. Wtedy i Jezusa poznaję, i siebie poznaję: to jest droga do przemiany - podsumowuje jeden z uczestników wielickiego „Jerycha”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W 2018 r. zginęło na świecie ponad 4,3 tys. chrześcijan

2019-04-24 17:43

kg (KAI/ABC) / Kolombo

W ubiegłym roku na świecie zginęło co najmniej 4305 chrześcijan a ponad 1,8 tys. świątyń zostało zniszczonych lub przynajmniej zaatakowanych. Dane powyższe przedstawił w rozmowie z madryckim dziennikiem „ABC” dyrektor krajowego oddziału papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) Jaime Menéndez Ros.

Twitter

Przypomniał, że papież Franciszek wspomniał niedawno, że obecne prześladowania wyznawców Chrystusa znacznie przewyższają rozmiary ich prześladowań z pierwszych trzech wieków istnienia nowej religii w Cesarstwie Rzymskim. Tendencje te potwierdza też najnowszy raport wspomnianego stowarzyszenia, przedstawiony pod koniec ub.r., z którego wynikało m.in., że ponad 327 mln chrześcijan żyje w krajach, w których dochodzi do prześladowań lub dyskryminacji na tle religijnym.

„Chrześcijaństwo jest nadal najbardziej prześladowaną religią na świecie. Wszyscy wiemy, że zagrożenie wolności religijnej jest czymś bardzo poważnym, stanowi bowiem barometr wobec innych praw podstawowych” – oświadczył Menéndez. Zauważył, że wolność religijna jest wprawdzie bardzo ceniona, ale zarazem coraz bardziej ograniczana w niektórych częściach świata. Dodał, że 61 proc. ludności świata żyje w krajach, których obywatele nie mogą w pełni swobodnie wyrażać swej wiary. Za większością przypadków łamania wolności religijnej stoją radykalizm islamski, państwa autorytarne i skrajne nacjonalizmy.

Nawiązując do wielkanocnych krwawych zamachów na Sri Lance dyrektor hiszpańskiej sekcji PKwP zaznaczył, że zajmuje ona „szczególne” miejsce na mapie ograniczania wolności religijnej. Przypomniał, że ponad 75 proc. mieszkańców tego wyspiarskiego kraju południowoazjatyckiego wyznaje buddyzm, „cieszący się tam przywilejami konstytucyjnymi”. Zwrócił uwagę, że ludzie z zewnątrz nie wiedzą, że tamtejszy buddyzm jest bardzo agresywny, odmienny od ogólnie znanego pokojowego wizerunku tej religii. Tymczasem na wyspie ma ona bardzo radykalne nastawienie i jej wyznawcy byli odpowiedzialni za akty przemocy w ostatnich 3 latach wobec hinduistów, stanowiących 13,2 proc. ludności i muzułmanów – 8,6 proc.

Również Narodowy Chrześcijański Alians Ewangeliczny Sri Lanki potwierdza, że ekstremiści buddyjscy prowadzą „akcje zastraszania” mniejszości religijnych. Takie organizacje jak Brygada Buddyjska czy „Sinha Lei” (Krew Lwa) od dawna szerzą swą ideę jednego „narodu syngaleskiego”. Alians odnotował dotychczas 89 ataków na chrześcijan w 2016 i 36 – do maja 2017. Wyznawcom Chrystusa, stanowiącym 9,1 proc. mieszkańców wyspy, odmawia się ponadto m.in. prawa do grzebania swych zmarłych na cmentarzach publicznych, ich świątynie są niszczone i zamykane, ekstremiści buddyjscy dopuszczali się też wobec nich aktów przemocy fizycznej oraz grozili im śmiercią.

Według najnowszych doniesień, do krwawych zamachów na trzy kościoły (dwa katolickie i jeden protestancki) i cztery luksusowe hotele w kilku miastach Sri Lanki na Wielkanoc przyznało się tzw. Państwo Islamskie (IS). Jeden z wiceministrów oświadczył, że zamachy były odwetem za marcowy atak na meczety w Christchurch w Nowej Zelandii, gdzie zginęło 50 osób. Zdaniem rządu, co potwierdził Premier Ranil Wickremesinghe, IS rzeczywiście mogło mieć powiązania z zamachami. Ostrzegł też, że na wyspie wciąż są bojownicy i materiały wybuchowe.

Ruwan Gunasekara, rzecznik policji Sri Lanki, podał, że było 9 terrorystów, w tym jedna kobieta - żona jednego z nich, przy czym 8 z nich już zidentyfikowano. Z kolei minister obrony narodowej Ruwan Wijewardene przyznał, że część z nich była wcześniej zatrzymywana za udział w bójkach, ale żaden z tych incydentów nie był aż tak poważny. Dodał, że większość zamachowców pochodziła z dobrze sytuowanych rodzin, była wykształcona i stabilna finansowo, a jeden z terrorystów studiował w Wielkiej Brytanii, potem być może też w Australii, po czym wrócił na Sri Lankę i tu zamieszkał.

Zamachy, w których zginęło ponad 320 osób, a przeszło 500 odniosło rany, były największymi atakami terrorystycznymi na wyspie od zakończenia w niej w 2009 roku 30-letniej wojny domowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem