Reklama

Obłóczyny w szczecińskim seminarium

2017-11-08 11:46

Al. Łukasz A. Paluch
Edycja szczecińsko-kamieńska 46/2017, str. 1

Al. Marek Kuligowski
Pamiątkowa fotografia z Księdzem Arcybiskupem i Księdzem Rektorem

Arcybiskup Andrzej Dzięga 28 października br. obłóczył w strój duchowny sześciu alumnów roku III Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie. W tej podniosłej i radosnej chwili towarzyszyli im kapłani, rodzice, rodziny i przyjaciele. Uroczystość odbyła się w kościele seminaryjnym. Obrzęd przyjęcia szaty duchownej to jeden z najbardziej wyrazistych znaków zewnętrznych w trakcie formacji seminaryjnej. Zazwyczaj odbywa się w trakcie sprawowanej Eucharystii. Po homilii Ksiądz Arcybiskup poświęcił nowe sutanny, które alumni trzymali na rękach, następnie w towarzystwie dwóch wychowawców seminarium oraz starszych współbraci ubrali strój duchowny, dopełnieniem było nałożenie przez Pasterza naszej archidiecezji komży i biretu. Na zakończenie obrzędu Ksiądz Arcybiskup udzielił nowo obłóczonym alumnom uroczystego błogosławieństwa. Szatę duchowną przyjęli: al. Adam Bliźniuk – parafia pw. Przemienienia Pańskiego w Szczecinie; al. Karol Dąbrowski – parafia pw. Wniebowzięcia NMP w Pilchowie; al. Mariusz Just – parafia pw. św. Jacka w Stepnicy; al. Andrzej Kapuściński – parafia pw. Matki Bożej Bolesnej w Pyrzycach; al. Andrey Meshcheraykov – parafia pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Czelabińsku (diec. Nowosybirsk, Rosja); al. Miłosz Paszkiewicz – parafia pw. Matki Bożej Rokitniańskiej w Kostrzynie nad Odrą (diec. zielonogórsko-gorzowska).

Zwracając się do alumnów, Ksiądz Arcybiskup mówił: – Drodzy bracia, przyjmiecie dzisiaj szatę ducha. Szatę duchowną, sutannę, koloratkę, strój duchowny. To jest znak przyobleczenia w tajemnicę samego Jezusa Chrystusa, w tajemnicę Ducha Świętego, w tajemnicę przedwiecznego Ojca. To jest znak współuczestnictwa w tajemnicy Najświętszej Maryi Panny i świętych, wszystkich świętych, którzy są chwałą Pana. To nie jest strój zewnętrzny, ale ten strój zewnętrzny jest znakiem czegoś, co przenika całego Ciebie. (…) Przyoblekasz sutannę, która ma być tylko potwierdzeniem, że w Tobie coś takiego jest, że nawet, gdy będziesz bez sutanny, to coś widać, coś czuć. Ktoś, kto staje obok Ciebie, ma prawo to poczuć i tego szukać, tego przenikania samym Bogiem. Nakładając stój duchowny, stajecie się znakiem dla świata, że jesteście przyobleczeni w Chrystusa. I że nie możecie nie głosić Jego Imienia. Idźcie w ten czas, w czas nadziei, czas debat, czas rozmowy na argumenty, ale z żarem głębokiej wiary i umiłowania prawdy. Czas poszukiwania i ogłaszania prawdy. Uczcie się tego już tutaj na kolejnych etapach formacji teologicznej, na kolejnych etapach rozwoju duchowego. Uczcie się o tym rozmawiać, i nie tylko dyskutować, i nie tylko dialogować, ale wręcz debatować, bo tematów jest naprawdę dookoła nas dużo.

Reklama

Na zakończenie Ksiądz Arcybiskup wezwał alumnów: – Idźcie w ten czas i w ten świat. Jesteście posłani przez samego Chrystusa, jesteście posyłani przez Kościół. Idźcie, aby świat poznał Imię Pana, abyście Wy byli świadkami Pana.

Nowo obłóczeni alumni niedzielę 29 października spędzili w rodzinnych wspólnotach parafialnych, gdzie dzielili się radością z przyjęcia stroju duchownego.

Tagi:
seminarium obłóczyny

Przyoblecz mnie, Panie, w nowego człowieka

2018-12-18 11:05

Kl. Michał Stachyrak
Edycja przemyska 51/2018, str. III

Kl. Daniel Pawlak
Obłóczyny 2018 w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Przemyskiej

W wigilię uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 7 grudnia, wspólnota Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu przeżywała radosne wydarzenie. Ośmiu kleryków kursu III przyjęło szatę duchowną, czyli sutannę. Nieszporom przewodniczył abp Adam Szal, udzielając pozwolenia na oficjalne noszenie stroju charakterystycznego dla duchowieństwa diecezjalnego. W nabożeństwie uczestniczyli księża przełożeni na czele z ks. rektorem Konradem Dyrdą, ojcem duchownym alumnów kursu III ks. Tomaszem Picurem, ich wychowawcą ks. Maciejem Dżuganem, a także księża proboszczowie, znajomi kapłani oraz cała brać klerycka. Ksiądz Arcybiskup w homilii zwrócił uwagę na to, że sutanna powinna być zewnętrznym znakiem zmian, jakie dokonują się w sercu młodego człowieka, pragnącego podążać drogą powołania.

Obłóczyny – bo tak nazywa się obrzęd przyjęcia szaty duchownej – co roku odbywają się w niezwykle podniosłej atmosferze, w klimacie modlitwy i skupienia. Moment przyjęcia sutanny jest bowiem poprzedzony nowenną przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, która w Seminarium jest obchodzona w sposób bardzo uroczysty. Młodzi alumni uświadamiają sobie, do Kogo tak naprawdę należą, w którą stronę zmierza ich życie i jaka jest ich tożsamość. Powołanie do kapłaństwa to wielki dar i jednocześnie tajemnica, którą młody człowiek odkrywa i próbuje zrozumieć nie tylko przez czas seminaryjnej formacji, lecz w trakcie całego życia. Obłóczyny to kolejny etap w formacji, to kolejne „tak” dla Jezusa, który kiedyś przed laty skierował do każdego powołanego ciche, delikatne i wewnętrznie inspirujące słowa: „Pójdź za Mną”.

Nowo obłóczeni alumni zostali przez Księdza Arcybiskupa obdarowani błogosławieństwem na dalszą drogę rozeznawania swojego powołania. Braciom z kursu III życzymy wytrwałości i wierności w kroczeniu drogą ucznia Chrystusa. Oby całe ich życie było naznaczone słowami modlitwy: „Przyoblecz mnie, Panie, w nowego człowieka, który według Boga stworzony jest w świętości i sprawiedliwości życia”. Wszystkich wiernych prosimy o modlitwę za nich i w intencji kolejnych powołań na wyłączną służbę Bogu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zlekceważona ambona

2019-10-08 14:18

Bp Andrzej Przybylski, Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej
Niedziela Ogólnopolska 41/2019, str. 26

Mocno w to wierzymy, że Bóg jest z nami obecny zarówno w słowie, jak i w Eucharystii

Hans/pixabay.com

Jest taka znana anegdota, jak na początku Mszy św. zaczęło coś trzeszczeć w mikrofonie. Odprawiający ksiądz zamiast pozdrowienia wypowiedział uwagę: „Coś jest nie tak z tym mikrofonem!”. „I z duchem twoim” – odpowiedzieli wierni. Jak widać, nie tylko mikrofon może mieć swoje zakłócenia, ale również nasze słuchanie. Papież Franciszek ogłosił Niedzielę Słowa Bożego pewnie też po to, żeby zwrócić nam uwagę, że każda Msza św. jest ściśle związana ze słuchaniem słowa Bożego. Miejscem tej proklamacji jest ambona, nazywana czasem ołtarzem Słowa. Mam wrażenie, że ta część Mszy św. jest niekiedy lekceważona, a przynajmniej traktowana z mniejszym szacunkiem niż Liturgia eucharystyczna. A przecież mocno w to wierzymy, że Bóg jest z nami obecny zarówno w słowie, jak i w Eucharystii. Dzięki Bogu, klękamy jeszcze przed Najświętszym Sakramentem, a w momencie Podniesienia jesteśmy mocno skupieni i często uderzamy się w piersi, skruszeni przed tą najświętszą obecnością Pana. Kiedy natomiast zaczyna się czas czytań mszalnych i homilii, można odnieść wrażenie, że nastąpił czas rozluźnienia. Nie tylko dlatego, że siadamy wygodnie w ławkach. Wydaje się, że zatraciliśmy gdzieś głębokie przekonanie, iż każde z kierowanych do nas słów to prawdziwa mowa Boga, to program na nasze plany, problemy i pytania.

Kiepsko to czasem wygląda z obu stron ambony. Zdarza się, że lektor dopiero szuka właściwego tekstu, nie mówiąc już o tym, że widzi go pierwszy raz przed odczytaniem. Samo zaś czytanie wykonywane jest tak, jakby Pan Bóg nie miał nic ważnego do powiedzenia swojemu ludowi. A i my, księża, potrafimy się czasem zapomnieć i nie wykazujemy nadzwyczajnego skupienia, i za plecami czytających przygotowujemy się już do kolejnych czynności. A jak wygląda ambona od strony słuchających? I tu mamy sporo do naprawienia. W liturgii prawosławnej przed odczytaniem Ewangelii pada wezwanie: „Bądźmy uważni!”. Chciałbym czasem też tak wykrzyknąć przed Liturgią Słowa. Pewnie przerysowuję problem i mam świadomość, że jest dużo kościołów, w których słowo Boże odbiera należną cześć i szacunek, ale tak z miłości do Boga chcę po prostu przypomnieć: kiedy zaczyna się czytanie słowa Bożego – bądźmy uważni, żeby coś złego się nie stało z naszym duchem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odprowadzeni z miłością

2019-10-15 22:43

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Ceremonia pochówku odbyła się dziś na Cmentarzu Osobowickim, poprowadził ją o. Jozafat R. Gohly OFM – najpierw w kaplicy cmentarnej odprawił Mszę św., a później nabożeństwo żałobne przy wspólnym grobowcu dzieci. W homilii dziękował za modlitwę i wzajemne wspieranie się w trudnej próbie jaką jest strata dziecka.

– Macie prawo płakać, macie prawo krzyczeć, macie prawo czuć żal, bunt i złość. Macie prawo nie rozumieć i szukać pociechy – mówił w homilii – macie też prawo przeżyć żałobę, każdy na swój sposób, ponieważ strata dziecka jest największym bólem, jakiego doświadczają rodzice. I nikt, nikt kto tego nie przeżył, nie zrozumie – tłumaczył. Zachęcał też, aby z tym bólem przychodzić do Maryi. – Ona też straciła Dziecko, jedynego Syna, rozumie wasz ból i cierpi razem z wami – mówił franciszkanin.

Zobacz zdjęcia: Urodzeni za wcześnie godnie pochowani


Po Eucharystii karawan zawiózł urnę z prochami dzieci na miejsce pochówku. Rodzice i towarzyszący im bliscy podążali w pogrzebowym kondukcie. Niektórzy nieśli kwiaty, znicze, niewielki figurki aniołów. Każdy niósł białą różę przygotowaną przez Siostry Boromeuszki. Na miejscu urna została umieszczona w białym woreczku i na długich wstążkach opuszczona do grobowca. Błogosławieństwo zakończyło ceremonię.

(Grobowiec w kwaterze 79 przedwcześnie narodzonych wieńczy rzeźba - to „Pomnik Dzieci Nienarodzonych II” wykonany przez słowackiego rzeźbiarza Martina Hudaćka.)

Oprócz rodziców, którzy niedawno przeżyli nagłą stratę dziecka i dziś żegnali się ze swoimi maluchami, byli też i tacy, którzy wcześniej złożyli szczątki swojego dziecka na cmentarzu a teraz każdego roku w Dniu Dziecka Utraconego przychodzą na wspólną modlitwę.

Była też mama, która straciła dziecko 29 lat temu. O wspólnym pochówku przeczytała w internecie i zapragnęła przyjść dziś na cmentarz, aby – w symboliczny sposób – pochować swojego malucha i pożegnać go, wreszcie, po tylu latach.

– Wie pani? Szłam dziś za urną i czułam się tak, jakbym wreszcie brała udział w pogrzebie mojego dziecka, jakby ono też było w tej urnie… Nosiłam tę stratę i ten ból przez 29 lat… Dopiero teraz będę mogła żyć normalnie, będzie miejsce, gdzie mogę przyjść i zapalić znicz. Wtedy, 29 lat temu, nie było takiej pomocy, kobieta poroniła, wracała do domu i miała żyć dalej. A przecież nie da się tak po prostu żyć dalej… – mówiła wzruszona.

Przez długi czas po zakończeniu ceremonii młodzi, obolali rodzice układali kwiaty, palili znicze, siedzieli objęci na pobliskich ławkach. Żegnali tych, na których czekali najbardziej na świecie.

Pochówki dzieci martwo urodzonych odbywają się we Wrocławiu od 2015 r. z inicjatywy Sióstr Boromeuszek. Udało się wypracować procedury, które regulują przechowywanie szczątków dzieci aż do czasu wspólnego złożenia we wspólnej mogile kilka razy do roku. W sytuacji, gdy dziecko umrze na terenie szpitala – w wyniku poronienia, albo zabiegu aborcji – ma szansę zostać skremowane i godnie pochowane na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Dziś złożono w mogile 17 urnę z prochami przedwcześnie narodzonych. Siostry Boromeuszki podają, że w grobowcu spoczywa już ok. 3 tys. dzieci. Wszystkich tych, którzy doświadczyli straty dziecka i potrzebują pomocy, jakiegokolwiek wsparcia zapraszają do Fundacji Evangelium Vitae. Więcej na http://fev.wroclaw.pl


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem