Reklama

Rodzina

Życie w zachwycie

Józef od Matki Bożej

Niedziela Ogólnopolska 49/2017, str. 48

[ TEMATY ]

wychowanie

porady

Bożena Sztajner/Niedziela

Rok 2017 to szczególny czas dla wspólnot pijarskich – ojców, braci, pijarów świeckich, rodziców, uczniów i absolwentów prowadzonych przez nich szkół. Minęło 400 lat od utworzenia zakonu i 250 od kanonizacji św. Józefa Kalasancjusza, założyciela pijarów. 27 listopada, jak co roku we wszystkich pijarskich szkołach i parafiach, obchodzono „Patrocinium”, czyli święto Opieki św. Józefa Kalasancjusza.

Od pewnego czasu zaczytuję się w dokumentach tego mało znanego w Polsce świętego i zastanawiam się, jak to możliwe, że ktoś, kto żył w II połowie XVI wieku, opracował tak rewolucyjny system wychowawczy!

Żyjemy w dobie poradników. Internet pęka w szwach od liczby blogów parentingowych. Co chwilę tworzone są nowe teorie pedagogiczne, ale gdy uważnie się im przyjrzymy, okaże się, że Kalasancjusz już dawno to wymyślił!

Reklama

Uczył dzieci bez lęku zadawać pytania, gdy czegoś nie wiedzą. Nauczycieli namawiał, by podchodzili do każdego ucznia indywidualnie, „by człowiek pracował w takiej dziedzinie, w której wykazuje talent, gdyż w tym, do czego nie ma talentu, nie można go tak łatwo użyć, więc trzeba znać skłonności każdego. Kiedy można zobowiązać człowieka z miłością, by poświęcił się jakiemuś zajęciu, to daje to lepsze efekty, niż kiedy czyni się to siłą (...)”.

Zakazał kar cielesnych i jednocześnie namawiał nauczycieli, aby „z entuzjazmem przekazywali swoją cząstkę nauki” i wymagania stawiać przede wszystkim sobie, „by wysilać się z miłości do Boga”.

Opracował też fenomenalny katalog ćwiczeń duchowych dla swych uczniów, gdyż był głęboko przekonany, że „jeśli od najmłodszych lat będzie się wychowywać dzieci w pobożności i nauce, niewątpliwie można się spodziewać szczęśliwego biegu całego ich życia”.

Namawiał do wychowywania dzieci w sposób integralny, czyli skupiania się na ich rozwoju zarówno intelektualnym, jak i duchowym i emocjonalnym.

Nie sposób w tak krótkiej formie, jaką jest felieton, oddać choćby okruszyny bogactwa nauczania Józefa Kalasancjusza. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak zachęcić Was do własnych poszukiwań. Jeśli staniecie przed dylematem wychowawczym, spróbujcie znaleźć odpowiedź u tego świętego. Jego pisma są zadziwiająco aktualne! Zapewne dlatego, że nauka Boża nigdy się nie dezaktualizuje. Św. Józef od Matki Bożej całe swoje życie oddał na służbę wychowaniu i nauczaniu dzieci, ale jego wzrok pozostał nieustannie zwrócony ku niebu. Jak w słowach piosenki śpiewanej podczas „Patrocinium”: „Żył raz człowiek, który szukał Boga wciąż.

Żył raz człowiek, który umiał dostrzec w dzieciach

Wielkich ludzi, zdolnych stworzyć nowy świat”.

Maria Paszyńska, pisarka, prawniczka, orientalistka, varsavianistka amator, prywatnie zakochana żona i chyba nie najgorsza matka dwójki dzieci

2017-11-29 09:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy istnieje dieta dla cukrzyków?

2020-01-28 11:31

Niedziela Ogólnopolska 5/2020, str. 57

[ TEMATY ]

porady

rada

Adobe.Stock.pl

Zaniedbanie profilaktyki zdrowotnej prowadzi do późnego wykrycia choroby i jej rozwoju. Coraz więcej ludzi choruje na cukrzycę typu 2, której przyczyną są zła dieta i brak ruchu. Dieta jest podstawowym środkiem profilaktycznym oraz leczniczym zarówno dla chorego na cukrzycę, który leczy się tylko dietą, jak i dla biorącego leki czy insulinę.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Piotr Pawlukiewicz – o kryzysie i najsilniejszych markach (twarzach) w Kościele

2020-01-28 08:06

[ TEMATY ]

duchowość

ks. Piotr Pawlukiewicz

youtube.com

Jak ktoś w naszym towarzystwie zacznie wyśmiewać Kościół, to nie wpadajmy od razu w panikę: „O Jezu, krytykuje Kościół, ma rację, bo przecież faktycznie księża to i tamto…”. Kościół jest tak stabilną i silną firmą, że od błędu jednego czy drugiego księdza się nie rozleci.

Pamiętacie zapewne niedawną sprawę emisji filmu o pedofili w Kościele, prawda? Oglądałem go i w swojej małości myślałem, że nazajutrz mój kościół będzie świecił pustkami, że księży to pewnie będą zamykać w klatkach i gdzieś wywozić…

A co się zmieniło? Nic! Kościół w Polsce się nie zawalił. Miałem nawetspotkanie z młodzieżą raptem kilka dni po nagłaśnianej przez media emisji tego filmu. Spodziewałem się, że pomidory polecą w moim kierunku, bo faktycznie film sam w sobie jest wstrząsający i szokujący. Nic takiego się nie stało. Ci, co przed emisją filmu chodzili do kościoła, nadal chodzą, ci, co się modlili, modlą się.

Dziś myślę, że dobrze, iż ten film się ukazał. Bo może choć jednego księdza powstrzyma przed złymi uczynkami, może coś naprawi… To jest dobry film, bo piętnuje zło. I pokazał prawdę, choć – jak to w sztuce – pewne aspekty uwypuklił bardziej niż inne.

Gdyby ktoś zapytał mnie, kogo uważam za taką najsilniejszą markę – twarz Kościoła w Polsce czy w ogóle Kościoła, to miałbym chyba trudność z odpowiedzią. Ostatnio bliski stał mi się ksiądz Jerzy Popiełuszko. Swego czasu nie bardzo mi się jego kazania podobały. Wciąż tylko: Ojczyzna, wolność, zbawienie…

(Ja wolałem kazania à la ksiądz Twardowski). Ale potem zrozumiałem, że to wcale nie głoszenie wybitnych homilii było życiowym powołaniem księdza Popiełuszki – on miał coś innego, sto razy lepszego. Był odważny. Wiedział, że w każdej chwili może dostać kulkę w łeb, że mogą go skatować na śmierć w ciemnym zaułku, a jednak robił to, co robił. Ja bym chyba uciekł. A on się nie bał. I wlewał odwagę w serca ludzi. Stawał na ambonie i mówił jawnie to, co myślał. I temu robotnikowi, któremu groziło wyrzucenie z pracy, i temu studentowi, któremu bruździli ubecy. Jego postawa dodawała ludziom siły, widzieli w nim świadka.

Jeśli chcemy, by marka chrześcijanina znaczyła coś we współczesnym świecie, musimy znaleźć w sobie odwagę. Takim odważnym świadkiem był też ksiądz kardynał Stefan Wyszyński. Z pewnością miał świadomość, że w każdej chwili może zginąć (władza z łatwością wymyśliłaby sposób, żeby zatuszować zbrodnię), a jednak odważnie wrócił do archidiecezji warszawskiej.

Dziś także są wśród nas ludzie odważni. Nadal są odważni ludzie.

_____________________________________________

Artykuł zawiera treści z książki ks. Piotra Pawlukiewicza „Ty jesteś marką”, wyd. RTCK. Szczegóły:Zobacz

rtck.pl

CZYTAJ DALEJ

Obecnie groźniejszy niż koronawirus jest dla Polaków wirus grypy

2020-01-29 13:50

[ TEMATY ]

wirus

pixabay.com

Koronawirus prędzej czy później dotrze do Polski i to nie będzie nic nadzwyczajnego, jesteśmy na to przygotowani - powiedział w środę minister zdrowia, Łukasz Szumowski.

- Logika i prawdopodobieństwo mówi, że koronawius prędzej czy później będzie w Polsce. Jak nie dziś, to jutro. Jak nie jutro, to pojutrze. Jak nie pojutrze, to za tydzień. Jak nie za tydzień, to za dwa. On się kiedyś pojawi. I to nie będzie nic nadzwyczajnego. To nie jest wydarzenie, na które czekamy, ale też nic, czego się jakoś strasznie obawiamy - wskazał minister.

Jesteśmy przygotowani na diagnostykę, opiekę i leczenie pacjentów. Sam fakt pojawienia się wirusa nie będzie ani katastrofą, ani tragedią, ani czymś nadzwyczajnym.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że w najbliższych dniach Polska ma uzyskać możliwość badania próbek w kraju, teraz wysyłane są one do laboratoriów referencyjnych za granicą m.in. w Berlinie.

Konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban wskazał w środę, że obecnie nie ma wielu przypadków wymagających weryfikacji. - Teraz wysyłamy materiał do badań do laboratorium w Berlinie. Następny etap, który mam nadzieję będzie uruchomiony jutro, pojutrze, to możliwości badań w kraju - podał. Obecnie - jak przekazał - wyniki są znane w ciagu 48 godzin.

Są gotowe procedury

Szef MZ zapewnia, że resort ze spokojem czeka na rozwój wypadków, przygotowując się na różne scenariusze. - Mamy wylistowane szpitale zakaźne, wszystkie OIOM-y (Oddziały Intensywnej Opieki Medycznej), analizujemy wszystkie możliwości, łącznie z tym, ile i gdzie są zlokalizowane rozmaite aparatury, do ECMO włącznie - wskazał. ECMO to układ pozaustrojowego natleniania krwi, który przez może zastępować pracę serca i płuc.

Przypomniał, że placówki prowadzące oddziały chorób zakaźnych otrzymały zalecenia ws. procedur dot. koronawirusa. Przewidują one, że w przypadku spełniania określonych przesłanek nie jest wymagane skierowanie. Chodzi o sytuacje dotyczące osób, które w ciągu ostatnich 14 dni były w Chinach lub miały kontakt z osobą, która tam przebywała i mają objawy, takie jak temperatura ciała powyżej 38 stopni oraz kaszel i duszność. Powinny one zgłosić się do szpitalnego oddziału chorób zakaźnych, najbliższego dla ich miejsca zamieszkania.

Przygotowujemy się ale prawda jest taka, że obecnie groźniejszy niż koronawirus jest dla Polaków wirus grypy.

Łukasz Szumowski

W Polsce nie mamy żadnego potwierdzonego przypadku koronawirusa

MZ informuje, że na dziś nie ma żadnego potwierdzonego przypadku koronawirusa w Polsce. Minister podał w środę, że zweryfikowano dotąd kilkanaście przypadków i w żadnym nie uzyskano potwierdzenia obecności.

Śmiertelne zapalenie płuc

Wirus z Wuhanu, które jest stolicą prowincji Hubei w środkowych Chinach, wywołuje zapalenie płuc, które może być śmiertelne. Według oficjalnych danych, na koniec dnia we wtorek potwierdzono 5974 zarażenia i 132 zgony spowodowane wirusem. Chińskie władze praktycznie odcięły od świata liczący 11 mln mieszkańców Wuhan i wprowadziły ograniczenia w przemieszczaniu się w szeregu okolicznych miast. Wirus przedostał się poza granice Chin. Jak dotychczas jego przypadki potwierdzono w 16 innych państwach, w tym dwóch europejskich - we Francji i w Niemczech.

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński podał w środę, że do końca tego tygodnia podjęte zostaną "pewne kroki" ws. ewakuacji Polaków przebywających w Wuhan. Według informacji ambasady RP w Chinach, w objętym kwarantanną mieście Wuhan i jego okolicach przebywa obecnie 27 obywateli polskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję