Reklama

Zamachowcy działali w imię religii

2015-01-11 11:25

kb/ rv

Republica/pixabay

Twierdzenie, że islam nie ma nic wspólnego z zamachami w Paryżu jest niedopuszczalną grą słów. Nie jest też prawdą, że islamowi obce jest stosowanie przemocy – podkreśla ks. prof. Samir Khalil Samir SJ z Papieskiej Instytutu Wschodniego, korygując tym samym powszechnie powtarzane w ostatnich dniach frazesy. Egipski islamolog przypomina, że atak terrorystów miał postać typowego dla islamu aktu zbrojnego w obronie religii.

„Wszyscy terroryści dokonują swych zamachów w imię Boga i to nie jakiegokolwiek Boga, lecz Boga islamu – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Samir. – Co więcej, każde z tych ugrupowań przed dokonaniem ataku musi udać się do imama, aby ten zezwolił na atak, uznał go za słuszny. Musi to być imam, mufti, uczony, ktoś kto ma prawo wydawać fatwy, czyli sądowe orzeczenia, że ten akt jest słuszny, halal. Wydając takie orzeczenie, zezwala na zabicie w obronie honoru Boga i religii islamskiej. A zatem mówienie, że wszystko to nie ma z islamem nic wspólnego jest nieprawdą. Natomiast jest prawdą, że ci zamachowcy są ekstremistami”.

Ks. prof. Samir przyznaje jednak, że są też muzułmanie umiarkowani. Nie popierają oni terrorystów, chcą żyć w pokoju i stanowią prawdopodobnie większość społeczności muzułmańskiej. Nie mają jednak odwagi, by sprzeciwić się ekstremistom.

Reklama

Jezuicki islamolog dementuje też przekonanie, że islamowi obca jest przemoc.

„Mówi się, że przemoc nie należy do islamu, a ci terroryści, którzy stosują przemoc nie są prawdziwymi muzułmanami. Niestety nie jest to prawdą – mówi ks. prof. Samir. – Często cytuje się słowa Koranu: «w sprawach religii żadnego przymusu», aby pokazać, że islam jest religią pokoju. Jeśli odczytamy jednak całe zdanie, zobaczymy, że jego znaczenie jest inne. A ponadto jest wiele innych wersetów, które mówią: «zabijajcie ich, gdziekolwiek ich znajdziecie». Odnoszą się one do niewiernych, czyli do tych, którzy nie zgodzili się zostać muzułmanami. Mahomet uznawał, że żydzi i chrześcijanie wierzą w Jedynego Boga, choć nie doskonale, bo nie przyjęli prorockiej misji Mahometa. Mogą ocalić swe życie, jeśli podporządkują się muzułmanom i jeśli będą płacić wysokie podatki. Natomiast tego, kto nie wierzy w Jedynego Boga, trzeba zabić”.

Ks. prof. Samir przyznaje ponadto, że dochodzi aktualnie do zderzenia cywilizacji. Tym bardziej, że zmienia się stosunek muzułmanów do cywilizacji zachodniej. Do niedawna Zachód był bowiem chrześcijański, dziś jest już pogański, odrzucił wiarę w Jedynego Boga, szerzy zepsucie moralne, wolny seks oraz zachowania, które uwłaczają godności człowieka. W konsekwencji Zachód jest coraz bardziej postrzegany jako wróg Boga i religii, zwłaszcza przez fundamentalistów.

Ks. Samir zastrzega jednak, że muzułmanie umiarkowani dokonują rozróżnienia między tym, co w cywilizacji zachodniej jest dobre, a co złe. Doceniają równouprawnienie kobiet, rozdział religii od państwa, ale oburza ich lekceważenie rodziny i wyuzdanie seksualne.

Tagi:
religia islam

Wolność religijna w Polsce – raport ISKK

2019-11-15 13:06

maj / Warszawa (KAI)

Polska jest krajem, który gwarantuje obywatelom wolność religijną. Zasadniczo Polacy akceptują obecność religii w przestrzeni publicznej i odnoszą się życzliwie do przedstawicieli religii i wyznań innych niż własne. Wyjątek stanowią muzułmanie i Świadkowie Jehowy, w stosunku do których negatywne postawy prezentuje znaczny, choć nie przeważający procent Polaków. Przestępstwa związane z naruszeniem wolności religijnej nie są liczne, wzrasta natomiast liczba naruszeń prawa, które oprócz wolności religijnej dotyczą również nienawiści na tle narodowym, etnicznym czy politycznym – takie wnioski płyną z raportu statystycznego „Wolność religijna w Polsce”, który opublikowany został przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, Fundację Obserwatorium Społeczne oraz Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Ks. Piotr Nowosielski
Pamiątką legnickiego spotkania z Janem Pawłem II jest kościół pw. św. Wojciecha

Autorzy dokumentu zwracają uwagę, że w perspektywie procesów globalnych tożsamość religijna zyskiwać będzie na znaczeniu. Choć Polska po 1945 r. należy do jednego z najbardziej monolitycznych krajów pod względem etnicznym i religijnym a międzynarodowe raporty oceniają Polskę zasadniczo jako kraj wolności religijnej, nowe wyzwania otwierać może rosnąca migracja, nie tylko z Ukrainy.

Jedną z pierwszych prób pomiaru skali zagadnienia wolności religijnej w Polsce, podjął w 2015 r. ISKK, realizując w latach 2012-2014 badanie parafii katolickich. Obecnie publikowany raport to kolejny etap badań. Zawiera przegląd dostępnych danych administracyjnych, danych statystyki publicznej oraz wyników badań społecznych dotyczących wolności religijnej. Są to dane zaczerpnięte z instytucji takich jak m.in. Komenda Główna Policji, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich, Centrum Badań Opinii Społecznej oraz z Badania Spójności Społecznej Głównego Urzędu Statystycznego.

Z danych tych wynika, że w ostatnich latach skala naruszeń wolności religijnej w zakresie obrazy uczuć religijnych pozostaje na względnie podobnym poziomie.

Jeśli chodzi o przestępstwa z art. 194 Kodeksu karnego: „Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość” – ich liczba w ostatnich latach była znikoma.

Zdecydowanie więcej postępowań dotyczyło art. 195 kk. „Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego oraz pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym”. W ostatnich latach jednak liczba tych przestępstw się zmniejsza (w 2015 i w 2016 r., z tych lat pochodzą ostatnie uwzględnione w raporcie dane, przy 13 wszczętych postepowaniach nie stwierdzono ani jednego przestępstwa na tym tle).

Na większą skalę wszczynane są postępowania dotyczące profanacji miejsc świętych (art. 196 kk) Liczba tych postępowań utrzymuje się w ciągu ostatnich dekad na względnie podobnym poziomie. W 2016 r. przy 54 wszczętych postępowaniach stwierdzono 46 takich przestępstw.

Raport zwraca natomiast uwagę, że w ostatnich latach zdecydowanie wzrasta liczba postępowań oraz przestępstw związanych artykułami Kodeksu Karnego, które oprócz wolności religijnej dotyczą również nienawiści względem osób o odmiennej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej czy politycznej.

Powyższe dane raport opiera na statystykach policyjnych, które nie precyzują jednak jakich wyznań dotyczą naruszenia prawa. Badania uwzgledniające ten aspekt przeprowadził Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. Wynika z nich, że zdecydowana większość przestępstw związanych z profanacją miejsc świętych (art. 196 KK) dotyczyła chrześcijaństwa (92,9 proc.). Drugim pod względem liczebności wyznaniem był islam – 3,5% badanych przypadków, następnie judaizm – 2,7% oraz świadkowie Jehowy 0,9% spraw.

Instytut Wymiaru Sprawiedliwości zanalizował też sprawy dotyczące obrazy uczuć religijnych w odniesieniu do dóbr osobistych ( art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego). 75 proc. przebadanych, wybranych losowo spraw związanych było z religią chrześcijańską. W większości przypadków to wyznawcom chrześcijaństwa zarzucano naruszanie wolności religijnej. Skarżono się na umieszczanie symboli chrześcijańskich w miejscach użyteczności publicznej oraz na udzielanie sakramentów wbrew woli.

Drugą pod względem liczebności religią powiązaną z zarzutem obrazy uczuć religijnych był islam. W 18,8 proc. spraw jego wyznawcy wskazywali na brak możliwości kultywowania praktyk religijnych w zakładach karnych.

Raport przywołuje też dane gromadzone przez Departament Analiz i Polityki Migracyjnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji we współpracy z Komendą Główną Policji w ramach monitoringu przestępstw motywowanych uprzedzeniami. Z danych tych wynika, że najwięcej przestępstw z nienawiści w latach 2015-2018 zostało wymierzonych przeciwko muzułmanom (521). Drugą pod względem liczności grupę stanowili katolicy (90).

Autorzy raportu przedstawiają również dane dotyczące motywacji przestępstw popełnianych z nienawiści w 2017 r. (na podstawie: http://www.hatecrime.osce.org/poland). Z ogółu 921 przypadków takich przestępstw 624 związane było z rasizmem i ksenofobią, 123 wynikały z uprzedzeń wobec muzułmanów, 78 – z antysemityzmu, 62 – z uprzedzeń wobec Romówi i Sinti a 25 – z uprzedzeń wobec chrześcijan.

Z przywołanej w raporcie analizy sporządzonej w 2015 r. przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że sytuacja mniejszościowych Kościołów i związków wyznaniowych w Polsce, a także mniejszości światopoglądowych w kontekście dostępności lekcji szkolnych poprawia się, choć pełna dostępność nadal nie jest gwarantowana. Z analizy wynika, że osoby należące do Kościoła katolickiego mają pod tym względem uprzywilejowaną pozycję, choć nie ze względu na regulacje prawne, ale ze względu na obyczaj, praktyki kulturowe, względy pragmatyczne itp.

Raport, w oparciu o badanie przeprowadzone z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich, wskazuje też na wyznaniową dyskryminację w miejscu pracy. Może być ona spowodowana zarówno uprzedzeniami lub negatywnymi stereotypami wobec określonej grupy wyznaniowej, jak i brakiem wiedzy lub odpowiedniej wrażliwości pracodawców i współpracowników. Gorsze traktowanie może dotyczyć zarówno mniejszości religijnych, jak i dominującej większości. Wiąże się zwykle z silnym utożsamianiem się potencjalnego dyskryminowanego z daną religia oraz ujawnianiem swojego w nią zaangażowania. Chcąc uniknąć nierównego traktowania osoby wierzące w miejscu pracy często ukrywają więc swoją tożsamość, nie ujawniając swojej przynależności religijnej, odrzucają w miejscu pracy część własnych norm lub poszukują pracy w organizacjach i przedsiębiorstwach prowadzonych przez wyznawców tej samej religii.

Końcowa część raportu poświęcona jest kwestii wolności religijnej w percepcji społecznej. Jak wskazuje Badanie Spójności Społecznej z 2015 r. zrealizowane przez GUS świadkiem dyskryminacji osób innego wyznania niż katolickie był co dwudziesty mieszkaniec Polski w wieku 16 lat i więcej (5 proc.), a osób niewierzących i ateistów oraz osób wierzących – co trzydziesty trzeci (3 proc.).

Interesujące są też przytaczane w raporcie badania CBOS z 2015 r. dotyczące postaw Polaków, które można byłoby uznać za negatywne względem przedstawicieli różnych religii. Najczęściej dotyczy to muzułmanów. Negatywne postawy wobec nich prezentuje 44 proc. Polaków. Wobec Świadków Jehowy było to 40 proc., ateistów – 21 proc., wyznawców judaizmu – 19 proc. Warto przy tym zaznaczyć, że według tych samych danych w 2015 r. 88 proc. badanych nie znało żadnego muzułmanina

Jak wskazują badania CBOS, Polacy generalnie w znacznym stopniu akceptują obecność religii w przestrzeni publicznej. Zdecydowana większość Polaków w ostatnich latach akceptuje obecność krzyży w budynkach publicznych, lekcje religii w szkole, religijny charakter przysięgi wojskowej, księży występujący w telewizji, udział biskupów w uroczystościach państwowych, czy też święcenie budynków użyteczności publicznej.

Wolność w głoszeniu własnych poglądów (jak wynika z badań CBOS) stanowi dla Polaków jedną z 10 najważniejszych wartości. Znaczenie tej wartości w ostatnich latach wzrasta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Paetz nie został pochowany w katedrze

2019-11-18 09:52

epoznan.pl, maj / Poznań (KAI)

Na briefing prasowym abp Stanisław Gądecki potwierdził poniższe informacje.

wikipedia.org

Jak donosi serwis epoznan.pl po Mszy pogrzebowej, która odbyła się dziś w poznańskiej archikatedrze, trumna z ciałem śp. abp Juliusza Paetza przewieziona została na cmentarz św. Antoniego w Starołęce.

W związku z okolicznością śmierci abp. Juliusza Paetza i komunikatem Kurii Metropolitalnej sugerującym możliwość pochowania abp. abp. Juliusza Paetza w krypcie katedry poznańskiej pojawiły się liczne protesty zarówno ze strony wiernych świeckich jak i duchownych.


Przeczytaj także: Abp Gądecki: forma pogrzebu oczyszczeniem Kościoła poznańskiego
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Indie: Kościół ratuje wdowy, już nie od stosu, ale od odrzucenia

2019-11-19 18:03

Łukasz Sośniak SJ/vaticannews.va / Koczin (KAI)

Kościół katolicki w Koczinie w południowych Indiach zamierza pomóc wdowom w ponownym małżeństwie. Są one poddawane w tym kraju ostracyzmowi i dlatego nawet młode wdowy bardzo rzadko ponownie wychodzą za mąż. Właśnie w tym celu biskupi ze stanu Kerala stworzyli specjalną stronę internetową, gdzie kobiety mogą się rejestrować, aby uzyskać wsparcie.

youtube.com

Bez pomocy ponowne wyjście za mąż w Indiach jest praktycznie niemożliwe. Kobieta bez męża nie przedstawia w tym kraju żadnej wartości. Często zaraz po śmierci mężczyzny jest ona wyrzucana na ulice bez środków do życia. Choć dziś nie musi już spłonąć razem z ciałem męża na jego pogrzebowym stosie, to tę tradycję zastąpił powszechny ostracyzm i pogarda. „Uważamy, że wdowy w żaden sposób nie powinny być dyskryminowane. Chcemy zmienić ich postrzeganie w naszej wspólnocie” – powiedział ks. Paul Madassery, sekretarz Komisji ds. Rodziny przy radzie biskupów stanu Kerala.

Pierwszym krokiem było stworzenie „Forum dla wdów”. Na spotkaniu, które odbyło się w Koczinie, ustalono ich najpilniejsze potrzeby. „Zaczynamy tworzyć listę wdów. Ponieważ pierwszy raz zbieramy dane w takiej skali, z każdej diecezji, zajmie nam to przypuszczalnie ponad rok” – powiedział ks. Madassery. Stworzono też specjalną stronę internetową, na której wdowy mogą się zarejestrować same. Wybrane kobiety zostaną podzielone na grupy i otrzymają odpowiednie przeszkolenie. „Niektóre z nich nie mają pojęcia, że przysługuje im rządowa pomoc, będziemy je szkolić, aby wiedziały, jak ją uzyskać” – wyjaśnił ks. Madassery.

Los indyjskich wdów jest bardzo ciężki. Rytuał Sati, czyli samospalenie wdowy na stosie pogrzebowym męża, jest silnie zakorzeniony głównie wśród starszych lub bardzo religijnych mieszkańców Indii. Choć zwyczaj ten został prawnie zakazany w Indiach ponad 30 lat temu, jest jeszcze czasami praktykowany. Sama jego obecność pokazuje, jakie miejsce w społeczeństwie indyjskim zajmuje wdowa – powinna zniknąć. Dziś Indie zmieniły się. Nakłanianie wdowy do samobójstwa nie jest już tak częste. Rytuał samospalenia zastąpiło jednak powszechne odtrącenie – wykluczenie społeczne i rodzinne. W Indiach kobieta staje się istotą społeczną dopiero po wyjściu za mąż. Dlatego pozbawiona mężczyzny nie przedstawia żadnej wartości. Nikt jej nie chce, nawet jej synowie. Powszechne jest wyrzucanie wdów na ulice bez środków do utrzymania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem