Reklama

Pamiętamy dni grudniowe

2017-12-06 13:41

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 50/2017, str. 2

J. Żołnierkiewicz/pl.wikipedia.org

Po długiej przerwie, trwającej od 1953 r., 7 czerwca 1981 r. zaczęła wychodzić „Niedziela”. Z ogromną radością zauważyłem, że ten katolicki tygodnik był pismem bardzo oczekiwanym nie tylko w naszej diecezji, ale i w całej Polsce. I choć startowaliśmy wtedy z niczego, nie mieliśmy też własnego kolportażu – „Niedzielę” rozprowadzało reżimowe jeszcze przedsiębiorstwo „Ruch” – wszędzie czuło się życzliwość, serdeczne poparcie dla naszej pracy i wielki szacunek dla Kościoła. Czas nie był łatwy, już 13 grudnia tegoż 1981 r. po obudzeniu zauważyliśmy, że stało się coś złego. Informacja o wprowadzeniu stanu wojennego przez generała Wojciecha Jaruzelskiego i sam czas stanu wojennego, który trwał aż do lipca 1983 r., odbiły się cieniem na życiu każdego Polaka, także na pracy naszej młodziutkiej wtedy jeszcze redakcji.

Przypominam sobie pierwsze dni grudnia 1981 r., kiedy został podjęty strajk młodzieży akademickiej – strajkowała też młodzież częstochowska. Byłem wtedy nie tylko redaktorem naczelnym „Niedzieli”, ale ciągle jeszcze duszpasterzem akademickim, dlatego zaproszono mnie na Politechnikę, żeby być z młodzieżą. Odprawiałem Mszę św. i głosiłem kazania, nagłaśniane przez radiowęzeł. 10 grudnia otrzymaliśmy dyskretną wiadomość od prymasa Józefa Glempa, że strajku nie należy kontynuować. 11 grudnia przypadało czuwanie studentów na Jasnej Górze, przekazałem więc tę informację kierownictwu strajku. Studenci jednak nie dawali za wygraną. Jeszcze 12 grudnia, w sobotę, zawoziłem im żywność, a w niedzielę nastąpił tragiczny dzień. Wcześnie rano wybrałem się na Jasną Górę i w zakrystii spotkałem prymasa Glempa, który polecał Polskę Matce Bożej Częstochowskiej. Tego dnia głosił jeszcze w Częstochowie kazanie w kaplicy Cudownego Obrazu, w którym wzywał do zachowania spokoju i nienarażania życia w imię dobra Ojczyzny. Oczywiście, zostały zakazane wszelkie zgromadzenia, nasze spotkania akademickie także musiały być przerwane. Niestety, zawieszona została też „Niedziela”.

14 grudnia pojechałem do drukarni w Opolu, a tam dyrektor Leopold Świderski zapytał mnie, jak dojechałem, bo jest potrzebna przepustka. Nie wiedziałem o tym, ale udało mi się szczęśliwie dotrzeć do celu. Nastąpił ponury czas strachu, niepewności, czas złych wiadomości. Dowiadywaliśmy się więc o nowych zatrzymaniach, aresztowaniach, o prawie doraźnych sądach; ktoś na drzewie przy kościółku akademickim wywiesił ręcznie wypisany afisz z informacją o śmierci górników w kopalni „Wujek”.

Reklama

Dziś wydaje się, że ta trudna historia związana z grudniem 1981 r. powinna być bardziej obecna w świadomości zwłaszcza ludzi młodych, tym bardziej że sprawcy stanu wojennego właściwie nie zostali osądzeni, choć to, co uczynili, zostało nazwane po imieniu. Wyrządzono jednak wtedy ogromną krzywdę, bardzo wielu młodych, po trudnych doświadczeniach internowania, z tzw. wilczym biletem na studia zdecydowało się emigrować z kraju, nie widząc dla siebie perspektyw, a ci, którzy pozostali, musieli na nowo budować dla siebie możliwości bytowe.

Częstochowa ma tutaj swoje doświadczenie, bo wielu znakomitych obywateli naszego miasta doznało wielkiej krzywdy z rąk komunistycznych siepaczy, którzy praktycznie dotychczas pozostają bezkarni. Długo trzeba było nadrabiać straty spowodowane przez wprowadzenie stanu wojennego, a w wielu dziedzinach pracujemy nad tym do dziś. Przeżyć ludzkich nie da się zresetować i ciążą one na życiu tego pokolenia – całych rodzin – które jak przygięta do ziemi młoda roślinka rozwinęło się pokrzywione lub nie w tę stronę.

Tagi:
stan wojenny

Czy warto było?

2018-12-14 10:36

Marian Florek

W dniu 13 grudnia 2018 r. w całej Polsce obchodzono już 37. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

Jak zawsze w tym dniu na Jasnej Górze, w narodowum sanktuarium odprawiono poranną Mszę św. w intencji pomordowanych przez reżim komunistyczny i popołudniową w intencji Ojczyzny, która zgromadziła przedstwaicieli częstochowskiej "Solidarności" z pocztami sztandarowymi, przedstawicieli Stowarzyszenia Więzionych Internowanych i Represjonowanych WIR w Częstochowie.

Po Mszy św. w Alei Sienkiewicza w uroczystej atmosferze zapalono znicze. Słowo do zgromadzonych wygłosił m. in. o. Jan Poteralski, który dramatycznie pytał: "Co takiego w Polsce się stało, że wasze ideały powoli zanikają? Czy warto było tak się starać , oddać życie i być internowanym?"

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: nie będziemy uczestnikami cichej apostazji

2019-05-18 18:06

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

- Kierujemy nasze spojrzenia ku Nawiedzającej nas w znaku Jasnogórskiego obrazu Maryi, Matce Bożej. Są to spojrzenia pełne miłości i wdzięczności. Przyszła do nas. Chciała być z nami. Jest z nami. Nasze serca przenika poczucie pokoju i bezpieczeństwa. Jak zwykle, gdy Matka jest tak blisko każdej i każdego z nas. Jak zwykle, gdy jest z nami nasza Pani i Królowa.- mówił arcybiskup Marek Jędraszewski podczas Eucharystii w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na poznańskich Ratajach. Msza św., pod przewodnictwem arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, rozpoczęła peregrynację wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej w Archidiecezji Poznańskiej.

– Powinniśmy modlić się nieustannie o łaskę wiary i cnotę wiary wytrwale pielęgnować. Któż może lepiej umocnić naszą wiarę, jeśli nie Ty, Matko wszystkich wierzących? – pytał arcybiskup Stanisław Gądecki na początku uroczystości. Metropolita poznański zacytował słowa modlitwy św. Alfonsa: „O Najświętsza Dziewico, Ty posiadałaś większą wiarę niż wszyscy ludzie i wszyscy aniołowie. Widziałaś swego Syna w stajni w Betlejem, a wierzyłaś, że jest Stworzycielem świata. Widziałaś uciekającego przed Herodem, a nie przestałaś wierzyć, że jest Królem królów. Widziałaś, jak się rodził, a wierzyłaś, że jest wieczny. Widziałaś Go ubogim, potrzebującym pokarmu, a wierzyłaś, że jest Panem wszechświata. Widząc Go leżącego na sianie, wierzyłaś, że jest wszechmocny. Widziałaś, że nie mówił, a uwierzyłaś, że jest Mądrością nieskończoną. Widziałaś Go w czasie śmierci wzgardzonym i ukrzyżowanym, lecz chociaż w innych wiara się chwiała, Ty byłaś zawsze mocna w wierze, że On jest Bogiem. O Dziewico najświętsza, dla zasług Twojej wielkiej wiary wyjednaj mi łaskę żywej wiary: „O Pani, przymnóż nam wiary!”

Generał Zakonu Ojców Paulinów przypomniał, że od 1957 roku Maryja w Jasnogórskim obrazie przemierza polską ziemię. Odwołał się do bogatej historii Archidiecezji Poznańskiej, przywołując dziedzictwo jej świętych i błogosławionych.

– Współczesnemu światu potrzeba Matki. Dzisiejsza ludzkość tęskni do Niej bardziej niż kiedykolwiek. W epoce cudów techniki potrzebny jest cud serca, cud miłości matczynej.

W homilii, metropolita krakowski podkreślił, że Maryja jest trwale wpisana w dzieje Kościoła, a Jej obecność sprawia, że dokonują się niezwykłe rzeczy. Przypomniał, że tradycję wędrówki kopii Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej zapoczątkował kardynał Stefan Wyszyński. Jasnogórski Obraz po raz pierwszy nawiedził Archidiecezję Poznańską w okresie od listopada 1976 do maja 1978 roku. Był to czas walki z chrześcijaństwem, a władze komunistyczne robiły wszystko, by zmarginalizować znaczenie Kościoła. Podczas ówczesnych uroczystości zabrakło arcybiskupa Antoniego Baraniaka, który z powodu ciężkiej choroby i hospitalizacji, nie mógł świętować ze swoimi archidiecezjanami. Fakt ten zauważył Karol Wojtyła, który w liście skierowanym do arcybiskupa Baraniaka wyraził nadzieję, że jego ofiara wyda błogosławione owoce.

– Czas Nawiedzenia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej stał się na całym wówczas bardzo dużym obszarze Archidiecezji Poznańskiej okresem prawdziwie wielkich zmagań o polską duszę (…). Trudno nam mówić o owocach duchowych – o nawróceniach, spowiedziach po latach, łzach wzruszeń, dobrych postanowieniach, umocnieniach w radości i dumie, że należy się do świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, o na nowo zrodzonej odwadze i męstwie w wyznawaniu swej wiary w czasach dla tej wiary niełatwych. Wszystkie te duchowe owoce Nawiedzenia na wieczność pozostaną wielką tajemnicą Boga i Matki Najświętszej.

Metropolita zwrócił również uwagę na materialny znak, jakim była zgoda na budowę nowej świątyni na poznańskich Ratajach, która dziś nosi tytuł Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.

– W Obrazie Nawiedzenia Matka Najświętsza przybyła więc tutaj, gdy większość tych terenów była w dużej mierze jeszcze pusta, bo równocześnie z ogromnym mozołem wnoszenia murów tej świątyni budowano otaczające ją wielkie bloki mieszkaniowe.

W czerwcu 1978 roku do Rzymu przybyli pierwsi tutejsi duszpasterze: ks.Stefan Schudy i ks. Jerzy Foltyn, który podjął się dzieła budowy kościoła i tworzenia nowej parafii. Podczas środowej audiencji generalnej papież Paweł VI, poświęcił wzięty z grobu św. Piotra kamień węgielny dla nowego Domu Bożego.

– Do dziś mam w oczach przejmujący moment, w którym Ojciec Święty ujął w swe ręce ten kamień, przybliżył do ust i ze czcią go pocałował. Opatrzność Boża sprawiła, że pierwszym budowniczym tej świątyni aż do 1989 roku był mój śp. Ojciec. Wczoraj właśnie minęła 30. rocznica jego śmierci.

Arcybiskup zaznaczył, że choć od I Peregrynacji Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Archidiecezji Poznańskiej upłynęły 43 lata i pojawiły się kolejne pokolenia Polaków, pewne problemy pozostały niezmienne.

– Trwa bowiem nadal walka z chrześcijaństwem i Kościołem katolickim. Tym razem ma ona wymiar bardziej kulturowy. W imię postępu i tolerancji pragnie zamknąć się Kościołowi usta, usiłuje się usunąć go z przestrzeni publicznej i zepchnąć do sfery wstydliwie skrywanej prywatności.

Nawiązał do adhortacji apostolskiej Jana Pawła II „Ecclesia in Europa” z 2003 roku, w której Jan Paweł II pisał o obojętności religijnej i „gasnącej nadziei”: „Jedną z jej przyczyn jest dążenie do narzucenia antropologii bez Boga i bez Chrystusa. (…) Zapomnienie o Bogu doprowadziło do porzucenia człowieka i dlatego nie należy się dziwić, jeśli w tym kontekście otworzyła się rozległa przestrzeń dla swobodnego rozwoju nihilizmu na polu filozofii, relatywizmu na polu teorii poznania i moralności, pragmatyzmu i nawet cynicznego hedonizmu w strukturze życia codziennego. Europejska kultura sprawia wrażenie milczącej apostazji człowieka sytego, który żyje tak, jakby Bóg nie istniał”.

Metropolita przypomniał bolesne wydarzenie, jakim było sprofanowanie w Poznaniu wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej w imię artystycznej wolności. Wyraził nadzieję, że peregrynacja Jej obrazu uchroni wiernych od życia bez Boga.

– Jako ludzie nie chcemy zajmować miejsca, które jest przynależne tylko samemu Bogu. Przeciwnie – właśnie Jego jako Pana i Stwórcę pragniemy z całą mocą naszej wiary wyznawać i głosić światu. Nie chcemy również porzucać człowieka, ale bronić jego osobowej godności, zwłaszcza jego życia – i to od pierwszych chwil jego istnienia aż po naturalną śmierć.

Kończąc homilię, arcybiskup zaznaczył, że nie można godzić się na prawne regulacje, negujące duchową suwerenność Ojczyzny. Dodał, że żyjąc na co dzień chrześcijańską wiarą, nadzieją i miłością, można wnieść niepodważalny wkład w budowanie na polskiej i poznańskiej ziemi cywilizacji miłości.

Przed błogosławieństwem, metropolita poznański podziękował wszystkim za obecność i modlitwę. W sobotę 18 maja, pod hasłem „Z Maryją w nowe czasy”, rozpoczęła się peregrynacja ikony Matki Najświętszej w Archidiecezji Poznańskiej. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski. Nawiedzenie Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej będzie przebiegało w okresie od 18 maja 2019 roku do 26 września 2020 roku.

Na czas peregrynacji papież Franciszek przesłał wyrazy duchowej łączności, pozdrowienia i zapewnił o modlitewnej pamięci. Życzył, aby przyczyniła się ona do odnowienia życia duchowego, przezwyciężenia smutku i była okazją do wzajemnego pojednania.

Historia kościoła Nawiedzenia NMP na poznańskich Ratajach rozpoczęła się w latach 70., kiedy arcybiskupowi Antoniemu Baraniakowi po wielu próbach udało się uzyskać zgodę na budowę świątyni. Kierownictwo budowy nowego kościoła objął Aureli Jędraszewski, ojciec arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. 4 maja 1977 roku plac budowy nawiedziła kopia Jasnogórskiego Obrazu. Na pamiątkę tego wydarzenia, świątynia otrzymała tytuł Nawiedzenia NMP. 4 czerwca 1978 roku Papież Paweł VI pobłogosławił kamień węgielny pochodzący z grobu św. Piotra Apostoła. Budowę Kościoła rozpoczęto 8 grudnia 1979 roku w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia.obecność sprawia, że dokonują się wielkie rzeczy.

Metropolita krakowski przypomniał, że pierwsze nawiedzenie Matki Bożej w znaku Ikony Jasnogórskiej, w latach 1976-1978, miało miejsce w trudnych, komunistycznych czasach rozpoczętej w 1945 roku walki z chrześcijaństwem i Kościołem.

– Czas nawiedzenia Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej stał się na całym wówczas bardzo dużym obszarze archidiecezji poznańskiej czasem prawdziwie wielkich zmagań o polską duszę – stwierdził kaznodzieja.

Wiceprzewodniczący KEP zaznaczył, że nie sposób „mówić o owocach duchowych – o nawróceniach, spowiedziach po latach, łzach wzruszeń, dobrych postanowieniach, umocnieniach w radości i dumie, że należy się do świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, o na nowo zrodzonej odwadze i męstwie w wyznawaniu swej wiary w czasach dla tej wiary niełatwych”.

Wskazał też na owoce materialne pierwszego nawiedzenia.

– To właśnie wtedy za przyczyną Matki Najświętszej wznoszono do Boga żarliwe modły między innymi o to, aby w archidiecezji poznańskiej można było budować świątynie, zwłaszcza w nowych dzielnicach mieszkaniowych. Modlono się więc, aby również w tym miejscu mógł powstać wielki kościół, który – jak wtedy planowano – miał służyć całym poznańskim Ratajom – podkreślił metropolita krakowski.

Przypomniał, że papież Paweł VI, w czerwcu 1978 r., poświęcił kamień węgielny dla nowego kościoła, wzięty od grobu św. Piotra. Pierwszym budowniczym tej świątyni aż do 1989 był śp. ojciec abp. Marka Jędraszewskiego.

Wiceprzewodniczący KEP przyznał, że dziś, kiedy rozpoczyna się druga peregrynacja, są nowi ludzie, nastały nowe czasy, nowe historyczne konteksty. Dodał jednak, że i podobne, jak przed laty, są trudności.

– Trwa bowiem nadal walka z chrześcijaństwem i Kościołem katolickim. Tym razem ma ona wymiar bardziej kulturowy. W imię postępu i tolerancji pragnie zamknąć się Kościołowi usta, usiłuje się usunąć go z przestrzeni publicznej i zepchnąć do sfery wstydliwie skrywanej prywatności – stwierdził abp Jędraszewski.

Zwrócił uwagę na zjawisko, o którym już w 2003 r. pisał św. Jana Pawła II w adhortacji apostolskiej „Ecclesia in Europa”. – Jest nim „utrata pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego, któremu towarzyszy swego rodzaju praktyczny agnostycyzm i obojętność religijna, wywołująca u wielu Europejczyków wrażenie, że żyją bez duchowego zaplecza, niczym spadkobiercy, którzy roztrwonili dziedzictwo pozostawione im przez historię. (…) Europejska kultura sprawia wrażenie «milczącej apostazji» człowieka sytego, który żyje tak, jakby Bóg nie istniał” – podkreślił metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski przypomniał niedawną profanację Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Płocku i nawiązał do słów przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, który profanację nazwał dziełem sztuki.

– Nasze spojrzenia są jednocześnie pełne bólu – jak zwykle, gdy jest obrażana i wyszydzana nasza Matka. Dzisiaj czujemy się upokorzeni, gdy niedawno wielcy tego świata, tu, w Poznaniu, w profanacji Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Płocku widzieli przejaw artystycznej wolności i twórczości, a ludzie nauki słysząc to, składali swe ręce do oklasków. Matko, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią… – mówił metropolita krakowski.

Podkreślił, że „trwając przed Nią na kolanach, w cichej adoracji, a także uczestnicząc w wielkich uroczystościach, jakie przez prawie półtora roku będą się odbywały w każdej parafii i w każdej kaplicy archidiecezji poznańskiej, jesteśmy pewni: nie będziemy uczestnikami owej cichej apostazji ludzi sytych odchodzących od Boga, nie będziemy żyć tak, jakby Bóg nie istniał”.

Wiceprzewodniczący KEP zaznaczył, że „jako ludzie nie chcemy zajmować miejsca, które jest przynależne tylko samemu Bogu. Przeciwnie – właśnie Jego jako Pana i Stwórcę pragniemy z całą mocą naszej wiary wyznawać i głosić światu. Nie chcemy również porzucać człowieka, ale bronić jego osobowej godności, zwłaszcza jego życia – i to od pierwszych chwil jego istnienia aż po naturalną śmierć”.

Przekonywał, że „nie chcemy również porzucać Polski, której Ona, Maryja, jest od wieków naszą Królową. Nie pozwolimy wyrwać z siebie naszej narodowej pamięci”.

– Z ogromną wytrwałością bronić będziemy naszej duchowej tożsamości. „Póki my żyjemy”, nie będziemy się godzić na takie regulacje prawne, które będą zagrażać duchowej suwerenności naszej Ojczyzny – stwierdził kaznodzieja. Uroczystości towarzyszył 750-osobowy połączony chór, złożony z członków Poznańskiego Chóru Katedralnego oraz chórów i zespołów muzycznych z całej archidiecezji.

Chórzystom towarzyszyła Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych pod batutą mjr. Pawła Joksa. Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej będzie pielgrzymować po wszystkich parafiach archidiecezji poznańskiej do 26 września 2020 r. Podczas przywitania obrazu w każdej parafii będzie obecny abp Stanisław Gądecki lub poznański biskup pomocniczy.

Wydarzeniu towarzyszy hasło: „Z Maryją w nowe czasy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah: wyciągnijmy wnioski z analizy Benedykta XVI

2019-05-20 16:22

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego apeluje o wyciągnięcie konkretnych wniosków z kryzysu skandali seksualnych, które przeżywa obecnie Kościół. Ponownie postawmy Boga w centrum Kościoła. Niech w naszych liturgiach uznany zostanie prymat Boga, Jego obecność obiektywna i rzeczywista – stwierdził kard. Robert Sarah.

Magdalena Miła

Prefekt watykańskiej dykasterii ds. liturgii wypowiedział się na ten temat podczas konferencji w Centrum św. Ludwika w Rzymie. Zachęcił do uważnej lektury analizy nadużyć seksualnych, którą przeprowadził niedawno Benedykt XVI. Kard. Sarah przypomniał, że tekst ten został przygotowany z myślą o watykańskim szczycie na temat nadużyć, a opublikowany za aprobatą papieża Franciszka i watykańskiego sekretarza stanu. Podkreślił, że w pełni potwierdza tę analizę Benedykta XVI, a zatem fakt, że podstawową przyczyną kryzysu jest odstawienie na bok Boga, budowanie Kościoła na miarę naszych wyobrażeń. To stworzyło atmosferę, w której mogło dojść do nadużyć. Przyznaje jednak, że jako prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego najbardziej był poruszony powiązaniem kryzysu nadużyć z kryzysem liturgii, tym, że to właśnie podczas rozmów z ofiarami pedofilii papież senior uświadomił sobie konieczność odnowy wiary w realność Jezusa Chrystusa danego nam w Najświętszym Sakramencie i bardziej pobożnego odprawiania Eucharystii.

„Benedykt XVI zrozumiał, że poszanowanie dla eucharystycznego Ciała Pana warunkuje poszanowanie dla czystego i niewinnego ciała dzieci. (…) Wraz z papieżem seniorem jestem głęboko przekonany, że jeśli nie będziemy adorować eucharystycznego Ciała naszego Boga, jeśli nie będziemy Go traktować z radosną bojaźnią i pełnym poszanowaniem, to pojawi się w nas pokusa profanowania ciała dzieci” – powiedział kard. Sarah.

Odwołując się do słów Benedykta XVI, afrykański purpurat podkreślił zarazem, że tak naprawdę to nie Kościół jest dziś w kryzysie, lecz my. Diabeł chce w nas zasiać zwątpienie, Bóg tymczasem nigdy nie opuszcza swego Kościoła. To z Boga wypływa jego wiarygodność, a nie z opinii ludzi czy statystyk – dodał szef watykańskiej dykasterii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem