Reklama

Społeczna odpowiedzialność biznesu

2017-12-27 10:47

Oprac. Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 53/2017, str. 44-45

Zdjęcia Archiwum PZU
PZU przekazało 150 tys. zł na specjalistyczną aparaturę medyczną Uniwersyteckiemu Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie

PZU – największy ubezpieczyciel w naszym kraju nie tylko dba o program ubezpieczeń medycznych Polaków, ale także finansuje projekty, które podnoszą komfort życia i leczenia pacjentów

Pacjentki, które zamierzają rodzić w szpitalu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego mogą poczuć się jeszcze bezpieczniej, ponieważ sala porodowa zyskała nowe urządzenie do monitorowania przyjścia ich dziecka na świat, ufundowane przez TUW PZUW.

Bezpieczny poród z TUW PZUW

11 grudnia 2017 r. TUW Polski Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych przekazał uroczyście specjalistyczną aparaturę medyczną Uniwersyteckiemu Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie. Nowy sprzęt to aparat USG służący do monitorowania postępu porodu na sali porodowej.

Aparat USG będzie wykorzystywany do śródporodowego monitorowania stanu zdrowia rodzącego się dziecka. Pacjentki na poszczególnych etapach porodu powinny być z różnych przyczyn monitorowane. Nie tylko dotyczy to sytuacji problematycznych, ale i zapobiegania naturalnym komplikacjom. Współczesne położnictwo coraz częściej opiera się na precyzyjnych narzędziach obrazowania, co na wczesnym etapie jest w stanie zapobiec niepożądanym wydarzeniom pojawiającym się w trakcie porodu.

Reklama

Metody subiektywne są doskonałą alternatywą lub uzupełnieniem klasycznego badania postępu porodu drogami natury – stanowią precyzyjny monitoring całego procesu. Obserwacja za pomocą USG umożliwia nie tylko ocenę biometrii płodu bezpośrednio przed porodem oraz stopnia zaawansowania tego procesu, ale również ocenia szanse na poród drogami natury. Dzięki zastosowaniu techniki kolorowego i pulsacyjnego doplera, urządzenie pozwala także na ocenę dobrostanu płodu w każdej sekundzie jego drogi na świat.

Zastosowanie tego urządzenia zwiększy bezpieczeństwo rodzących i poprawi jakość opieki medycznej w czasie porodu. A to z pewnością wiąże się z mniejszą liczbą błędów medycznych, a tym samym ograniczeniem ludzkich dramatów.

Nowe urządzenie ultrasonograficzne ofiarowane Uniwersyteckiemu Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka w Warszawie może nie tylko kontrolować stopień zaawansowania porodu, ale również archiwizować jego postępy. Obecnie stanowi to bardzo ważny element poprawiający bezpieczeństwo doprowadzenia ciąży do szczęśliwego finału.

Sprzęt w ręce prof. dr hab. n. med. Mirosława Wielgosia, rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, pod auspicjami którego działa Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM w Warszawie, uroczyście przekazali Rafał Kiliński, prezes zarządu TUW PZUW i Aneta Zawistowska, członek zarządu TUW PZUW.

– Szpitale to jeden z kluczowych obszarów działalności biznesowej TUW PZUW. Mamy zaszczyt wspierać szpitale nie tylko swoją wiedzą i doświadczeniem w konstruowaniu programów ubezpieczeń medycznych, ale brać udział w takich projektach jak ten, który jednocześnie podnosi jakość leczenia i bezpieczeństwo pacjentów. Jest to możliwe dzięki wsparciu finansowemu TUW PZUW. Szczególnie zależy nam na bezpieczeństwie rodzących kobiet i dzieci przychodzących na świat. Ta troska wpisuje się w koncepcję społecznej odpowiedzialności biznesu naszego Towarzystwa – powiedział podczas przekazania Rafał Kiliński – prezes zarządu TUW PZUW.

– Bardzo cenię sobie współpracę z TUW PZUW, ponieważ jest ona kompleksowa i oparta na wzajemnym zrozumieniu. Ważne jest dla mnie to, że nasi partnerzy z TUW PZUW widzą przede wszystkim daleką perspektywę i nawet odległe korzyści, płynące ze współpracy, a nie jedynie szybki zysk i efekty krótkofalowe. Dlatego cieszę się niezmiernie z faktu, że stawiamy razem na różnorodne działania prewencyjne i profilaktyczne, które przyczynią się do podniesienia bezpieczeństwa pacjenta, a dzięki temu – w przyszłości – przyniosą także korzyści ekonomiczne – podkreślał w swojej wypowiedzi prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś – rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ubezpieczenia wzajemne

TUW Polski Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych jest odpowiedzią Grupy PZU na coraz szersze zainteresowanie ubezpieczeniami wzajemnymi, które dają możliwość lepszego zarządzania ryzykiem, optymalizacji kosztów kontraktów oraz czasu zawierania umów ubezpieczenia dla podmiotów korporacyjnych i szpitali.

W 2016 r. – który był pierwszym pełnym rokiem działalności – TUW PZUW osiągnął bardzo dobre wyniki finansowe. Spółka mogła pochwalić się w tym okresie przypisem składki o wartości ponad 137 mln zł i zaangażowaniem w różnej formule współpracy ponad 100 profesjonalnych pracowników. Zgodnie z założeniami strategii w pierwszej fazie działalności TUW PZUW skupił się na trzech segmentach rynku: strategicznych spółkach Skarbu Państwa, podmiotach medycznych oraz programach typu affinity. W kolejnej fazie rozwoju swoją ubezpieczeniową grupę docelową TUW PZUW chce rozwijać o podmioty szpitalne i jednostki samorządu terytorialnego.

PZU nagrodzone za obsługę klientów w języku migowym

Wysiłki PZU na rzecz poprawy komfortu życia osób niepełnosprawnych zostały zauważone i uhonorowane nagrodą Insurance Innovation of the month europejskiej organizacji EFMA. Największy polski ubezpieczyciel został wyróżniony za innowacyjny sposób obsługi klientów Głuchych i Niedosłyszących. PZU, jako pierwsza firma w Europie, uruchomiła w 2017 r. trójstronne połączenia wideo z konsultantem w języku migowym.

W Polsce mieszka ok. 50 tys. ludzi posługujących się polskim językiem migowym. W trosce o ich komfort PZU wprowadziło obsługę w polskim języku migowym już w listopadzie 2015 r. Początkowo była dostępna w wybranych oddziałach firmy.

– Osoby niesłyszące często przychodziły do oddziałów PZU z członkami rodziny, którzy występowali w roli tłumacza. Z tego powodu osoby głuche i niedosłyszące nie czuły się w pełni samodzielne i nie mogły załatwić swoich spraw bez konieczności dzielenia się informacjami, często wrażliwymi, z członkami rodziny – powiedział Krzysztof Bachta, dyrektor zarządzający ds. Strategii i Rozwoju PZU.

Właśnie dlatego od tego roku, największy polski ubezpieczyciel we współpracy z firmą Migam wprowadził usługę umożliwiającą klientom głuchym i niedosłyszącym jednoczesne połączenie wideo z tłumaczem języka migowego oraz konsultantem PZU. Dzięki połączeniu online klient może załatwić swoje sprawy lub uzyskać niezbędną pomoc i informacje nie wychodząc nawet z domu. Połączenie można uzyskać poprzez stronę pzu.pl. Wystarczy, żeby klient miał komputer lub urządzenie mobilne z kamerką internetową oraz dostęp do Internetu.

Korzystając z usług tłumaczy języka migowego PZU zapewnia profesjonalną jakość tłumaczenia i redukuje ryzyko nieporozumień. Usługa ogranicza również wysokie koszty związane z przyprowadzaniem tłumaczy do oddziałów PZU.

– Klienci mogą załatwić niemal każdą swoją sprawę i uzyskać informacje w sposób dyskretny, bez wychodzenia z domu i angażowania innych osób – powiedział Grzegorz Goluch, dyrektor zarządzający ds. Obsługi Szkód i Świadczeń. – Bardzo wzruszający był moment, gdy usłyszeliśmy od niemal 40-letniego mężczyzny, że dzięki takiej usłudze, po raz pierwszy w życiu może samodzielnie załatwić swoją własną sprawę bez wtajemniczania i angażowania swojej mamy – dodaje.

Dzięki przyznanej nagrodzie PZU będzie automatycznie nominowane do nagrody Efma-Accenture Innovation in Insurance Awards 2018.

Reklama

Kolumbia: biskup w stroju bezdomnego na kongresie diecezjalnym

2019-10-15 19:11

pb (KAI/avvenire.it) / Armenia

Ordynariusz kolumbijskiej diecezji Armenia przyszedł na diecezjalny kongres duszpasterstwa społecznego przebrany za bezdomnego. Nierozpoznany przez nikogo, obserwował zachowania uczestników obrad. Swój psychologiczny eksperyment podsumował słowem: „obojętność”.

youtube.com
Biksup podczas przygotowań do roli bezdomnego

Psycholog i komunikator społeczny, 52-letni bp Carlos Arturo Quintero Gómez założył zużyte ubrania, poddał się maskującemu wygląd makijażowi i poszedł na kongres, odbywający się na uniwersytecie Quindío. Żebrał, prosił o pomoc, a nawet upadł, aby przekonać się, jak zareagują zebrani na obecność „intruza”.

- Zrobiłem to, aby zobaczyć reakcje ludzi w spotkaniu z osobą ubogą, bezdomną, w brudnym i śmierdzącym ubraniu, która wchodzi do kościoła czy na diecezjalny kongres. Był to sposób na poznanie postaw chrześcijan - wyjaśnił hierarcha cel swego eksperymentu.

Opowiedział też, co odczuwał w czasie, gdy udawał bezdomnego. - Zacząłem wchodzić w skórę takiej osoby. Odczułem ból i rozdarcie serca na myśl o niedostatku i o ubóstwie. Gdy tylko wszedłem do auli, zacząłem doświadczać obojętności. Wszedłem tam tak, jakbym był u siebie w domu. Nikt mnie nie przyjął, gdy przechodziłem przez recepcję, nikt mnie nie przywitał i nikt nie zapytał, kim jestem. Potem usiadłem w strategicznym miejscu, aby móc analizować zachowania ludzi - stwierdził bp Quintero Gómez.

Przyznał, że nikt go źle nie potraktował, ale to, czego doświadczył, najlepiej oddaje słowo „obojętność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Proponowane w Polsce standardy edukacji seksualnej WHO

2019-10-17 11:44

Marcin Przeciszewski / Warszawa (KAI)

W związku z toczącą się obecnie dyskusją, przypominamy materiał o standardach edukacji seksualnej WHO, które wedle woli licznych środowisk i samorządów powinny być prezentowane dzieciom i młodziezy w polskich szkołach na zajęciach prowadzonych przez tzw. edukatorów seksualnych. W poniższej analizie prezentujemy ich główne założenia.

candy1812/fotolia.com
Rodzice mają prawo do informacji dotyczącej tego, co się dzieje na terenie szkoły, do której uczęszczają ich dzieci, a także tego, co propagują organizacje pozarządowe

Wytyczne te zostały przedstawione w dokumencie „Standardy edukacji seksualnej w Europie”, będącym wspólną publikacją Biura Regionalnego Światowej Organizacji Zdrowia dla Europy i niemieckiego Federalnego Biura ds. Edukacji Zdrowotnej. Publikacja ta, wydana w 2010 r., zawiera zalecenia dla osób i instytucji odpowiedzialnych za zdrowie i edukację seksualną. Jej polskie tłumaczenie zostało wydane w dwa lata później.

Dokument ten - jak czytamy we wstępie - opiera się na tzw. podejściu "holistycznym" do seksualności człowieka i ma za cel „pomóc dzieciom i młodym osobom w rozwinięciu podstawowych umiejętności umożliwiających im samookreślenie ich seksualności i związków na różnych etapach rozwoju, (...) w przeżywaniu swojej seksualności oraz partnerstwa w sposób satysfakcjonujący i odpowiedzialny”.

Autorzy dokumentu zaznaczają, że podejście „holistyczne” ma zastąpić modele edukacji seksualnej obowiązujące dotąd w wielu krajach. Informują, że pierwsza ich grupa – promowana szczególnie silnie przez Republikanów w USA – bazowała na zapoznaniu dzieci i młodzieży z biologicznymi kwestiami dotyczącymi płci i życia seksualnego, co jednak było połączone z promocją wstrzemięźliwości seksualnej do momentu zawarcia związku małżeńskiego. Druga grupa programów, realizowanych dotąd w większości krajów europejskich, abstynencję seksualną traktuje jako zachowanie opcjonalne, a obok niej przedstawiane są zasady antykoncepcji i tzw. bezpiecznego seksu.

Natomiast program WHO ma charakter znacznie bardziej liberalny, uwzględnia również orientację homoseksualną, a płeć – zgodnie z teoriami gender - traktuje jako zjawisko bardziej społeczne niż biologiczne. Na równi z małżeństwem definiowanym jako związek mężczyzny i kobiety, stawia na równym poziomie inne rodzaje związków.

Konkretne propozycje w zakresie edukacji

Dokument „Standardy edukacji seksualnej w Europie WHO” prezentuje „Matrycę” która stanowi przegląd tematów, które powinny zostać omówione w poszczególnych grupach wiekowych: 0–4 lata, 4–6 lat, 6–9 lat, 9–12 lat i 12-15 lat. Zakłada się, że zajęcia te powinny być obowiązkowe (niezależnie od woli rodziców) już od wieku przedszkolnego, a powinni je prowadzić różni specjaliści, niekoniecznie wychowawcy czy nauczyciele. Przewiduje się zatem możliwość prowadzenia edukacji seksualnej przez organizacje pozarządowe mające taki zapis w statutach, a szkoła pełniłaby rolę koordynacyjną.

0–4 lata

Program przewiduje, że szkolni seksedukatorzy powinni przekazywać dzieciom w wieku poniżej 4 lat podstawową wiedzę o ludzkim ciele i narządach płciowych, o różnicach płciowych oraz pochodzeniu dzieci, czyli ciąży i porodzie.

Ma być również kształtowane „pozytywne nastawienie do własnej płci biologicznej, jak i społeczno-kulturowej” oraz wiedza, że związki natury seksualnej mogą być różnorodne, a tej różnorodności powinna towarzyszyć akceptacja.

Niezależnie od tego mają być przekazywane takie treści jak „radość i przyjemność z dotykania własnego ciała” czy wiedza o „masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”.

4–6 lat

Dzieci w wieku od 4 do 6 lat mają dalej zgłębiać tę tematykę, włącznie z pozytywnym podejściem do masturbacji pojmowanej jako „radość i przyjemność”.

Zarazem mają być omawiane różnorodne emocje, w tym „pierwsza miłość” jako rodzaj zauroczenia, a także przygotowywanie do radzenia sobie w sytuacji, w której uczucie nie zostaje odwzajemnione.

Dziecko w tym okresie ma być również zapoznawane ze „związkami osób tej samej płci” oraz kształtowane w pozytywnym podejściu do własnej tożsamości płciowej. Kształtowana być winna postawa, że „moje ciało należy do mnie”, więc mam określone prawa z tym związane. Towarzyszyć temu ma świadomość, że są osoby, które „mogą posunąć się do przemocy oraz, że muszę nauczyć się jak należy się przed nimi chronić”.

6–9 lat

U dzieci w wieku od 6 do 9 lat ma być pogłębiana wiedza o rozwoju fizjologicznym, z uwzględnieniem miesiączkowania, ejakulacji itp. Duży nacisk ma być położony na antykoncepcję. Jest ona proponowana jako jedyna możliwość planowania rodziny. Prezentowane mają być także różnorodne techniki współżycia płciowego. Zaznacza się tylko, że „akceptowalne współżycie/seks, winien być odbywany za zgodą obu osób, ma być on dobrowolny, równy i stosowny do wieku i kontekstu, zapewniający szacunek do samego siebie”. Żadne inne etyczne normy i zasady dotyczące podejmowania współżycia seksualnego nie są proponowane. Za to ma być uświadamiany „pozytywny wpływ seksualności na zdrowie i dobre samopoczucie”.

Prezentowane mają być również „prawa seksualne”, rozumiane jako prawo do informacji i edukacji seksualnej, jak i cielesnej integralności.

Podobnie jak na poprzednich etapach – wobec dzieci w wieku 6–9 lat - proponowana jest masturbacja i autostymulacja seksualna. Mowa ma być również o „seksie w mediach” (włącznie z internetem), oraz o „radzeniu sobie z obrazem seksu w mediach”. Nie pojawia się w tym kontekście pojęcie pornografii jako zjawiska mającego negatywny wpływ na rozwój człowieka.

Jest też mowa o małżeństwie, ale pojęcie to pojawia się wyłącznie w kontekście możliwości rozwodu. Prezentowane mają być także „różne związki rodzinne” w kontekście umiejętności „negocjowania kompromisów, wykazywania tolerancji i empatii”.

9–12 lat

Na etapie od 9 do 12 lat przedmiotem nauczania ma być szczegółowe poznanie różnych (skutecznych i nieskutecznych) metod antykoncepcji oraz „zrozumienie, że antykoncepcja to odpowiedzialność obu płci”. Wiele ma być mowy o przeżywaniu ciąży i poszczególnych jej etapów, włącznie z ciążą „w związkach między osobami tej samej płci”.

Uczniowie mają być również uświadamiani z zakresie niebezpieczeństwa przemocy seksualnej i konieczności obrony przed nią.

Prezentowane mają być różne orientacje seksualne oraz „miłość wobec osób tej samej płci”. Tym dzieciom, które odkryły swą odmienność seksualną - proponowany ma być «coming out», czyli publiczne ogłoszenie tego faktu jeszcze przed ukończeniem 12. roku życia. Zgodnie z teorią gender ma być przekazywane także przekonanie o „różnicach między tożsamością płciową i płcią biologiczną”.

Cel edukacji ma być osiągnięty wraz z ukończeniem 15. roku życia, kiedy młody człowiek powinien już osiągnąć pełną „akceptację, szacunek i rozumienie różnorodności dotyczącej seksualności i orientacji seksualnych”. Nigdzie natomiast nie ma mowy o potrzebie opanowywania popędu seksualnego, nie pojawia się więc pojęcie wstrzemięźliwości. Nie istnieje pojęcie „uczyć wyższych” rozumianych jako rozwój miłości, którym powinny być podporządkowane „uczucia niższe”, w postaci pożycia seksualnego.

Zaznaczyć należy, że tak zarysowany program edukacji seksualnej pozostaje w diametralnej sprzeczności nie tylko z chrześcijańską koncepcją rozwoju osoby ludzkiej, ale także z „integralną wizją ludzkiej seksualności” zawartą w obowiązującej w Polsce podstawie programowej, wprowadzonej rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 14 lutego 2017.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem