Reklama

Prezentacje

Szerzą kult św. Andrzeja Boboli

2017-12-27 11:10

O. Bernard Gonska SJ
Edycja szczecińsko-kamieńska 53/2017, str. V

archiwum prywatne
Relikwie św. Andrzeja Boboli, patrona Polski

W dniu 16 listopada 2017 r. Oddział Zachodniopomorski Stowarzyszenia Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli z siedzibą przy ul. Pocztowej 22 w Szczecinie obchodził 15. rocznicę swego powstania i działalności, głównie w Szczecinie i na Pomorzu Zachodnim.

Uroczystość rocznicowa rozpoczęła się procesyjnym wniesieniem relikwii Patrona Polski oraz comiesięcznym nabożeństwem ku jego czci, którym przewodniczył asystent kościelny Oddziału Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli o. Bernard Gonska SJ. W nabożeństwie uczestniczył bp Henryk Wejman, członkowie SKKAB-u, zaproszeni goście oraz czciciele św. Andrzeja Boboli.

Następnie uroczystej Mszy św. koncelebrowanej o godz. 18 przewodniczył i homilię wygłosił bp Henryk Wejman. W procesji na wejście został wniesiony sztandar SKKAB-u. Na początku Mszy św. Ksiądz Biskup powitał wszystkich zebranych, a w szczególności zaproszonych gości: wiceprezydenta Marcina Pawlickiego, przedstawiciela Urzędu Miasta Szczecin, przewodniczącego Wojciecha Osmana z Komisji Krajowej NSZZ Solidarność’80, przedstawicieli Obywatelskiego Stowarzyszenia Ustanowienia św. Jakuba Patronem Miasta Szczecina, liderów grup i wspólnot działających przy parafii oraz czcicieli św. Andrzeja Boboli.

Reklama

Podczas homilii Ksiądz Biskup zwrócił uwagę na dwa ważne aspekty skierowane do członków SKKAB-u. Zauważył, że obchodzona rocznica ma najpierw wymiar dziękczynny. Na wydarzenie, jakim jest powstanie i działalność SKKAB-u, należy spojrzeć przede wszystkim w świetle wiary. „Rocznica jest okazją do wyrażenia wdzięczności Panu Bogu za to, że daje ludziom możliwość dawania dobra i szerzenia kultu św. Andrzeja Boboli. Dzięki waszemu zaangażowaniu życie i dzieje kultu św. Andrzeja Boboli stają się dla wielu ludzi bliższe. Ma ono znaczący wpływ na życie rodzin, tutejszej wspólnoty parafialnej, parafii na terenie Szczecina i na Pomorzu Zachodnim oraz dla Ojczyzny”.

Ksiądz Biskup wyraził wdzięczność wszystkim członkom SKKAB-u za modlitwy i comiesięczne nabożeństwa ku czci patrona parafii i Ojczyzny, za organizowanie pielgrzymek, podczas których nawiedziliśmy 22 parafie w Polsce, których patronem jest św. Andrzej Bobola. „Przez organizowanie wystaw o św. Andrzeju Boboli, pisanie artykułów do czasopism katolickich, wygłaszanie okolicznościowych kazań, prowadzenie rekolekcji w szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach ogólnokształcących w różnych parafiach, przybliżacie wiernym życie i dzieje kultu Patrona Polski, o którym tak naprawdę wielu Polaków mało słyszało – podkreślił Ksiądz Biskup. – Musimy sobie uświadomić przesłanie życia i działalności św. Andrzeja Boboli dla naszych czasów, współczesnego człowieka i Ojczyzny. On zachował godność kapłana oraz wierność Kościołowi i Chrystusowi. On pokazuje nam, jak wzrastać w wierności Jezusowi i dawać o Nim świadectwo w Szczecinie i w parafii. Św. Andrzej był wierny Chrystusowi i Kościołowi przez posługę słowa Bożego i udzielanie sakramentów świętych. Czynił to w trudnych czasach. Nie był akceptowany przez prawosławnych i hordy tatarskie. Poniósł męczeńską śmierć, zachowując do końca godność kapłana i wierność Kościołowi i Chrystusowi. Dał przykład budowania jedności i pokoju w Kościele i Ojczyźnie”.

Drugim wymiarem, na który zwrócił uwagę Ksiądz Biskup, to wymiar zadaniowy na przyszłość. „Waszym zadaniem – podkreślił, zwracając się do członków SKKAB-u – jest przede wszystkim budowanie królestwa Bożego w świecie: królestwo miłości, prawdy, przebaczenia i sprawiedliwości. Te elementy budowania królestwa mają być obecne najpierw w nas samych. Mamy być nimi przeniknięci. Dopiero wtedy będziemy zdolni dzielić się nimi z innymi w wymiarze społecznym. Uroczystość rocznicowa, którą dzisiaj obchodzimy, to też okazja do uświadomienia sobie, by czerpać z duchowości św. Andrzeja Boboli i wcielać w życie wartości ewangeliczne, którymi on żył na co dzień. Tylko wierność prawdzie, której służył, bronił i głosił nasz święty Patron, pomoże nam umocnić w nas wolność i dać nam siły do budowania jedności między ludźmi i w naszej Ojczyźnie”. Kontynuując tę myśl, Ksiądz Biskup wskazał na konieczność wiernej służbie Chrystusowi obecnemu w braciach poprzez każdy dobry uczynek wobec bliźniego. „W ten sposób wyraźamy naszą łączność z Bogiem i ludźmi. To jest wyznacznik naszego człowieczeństwa” – kontynuował. Powołał się w tym miejscu na słowa Romana Brandstaettera, który powiedział: „Tylko wtedy jestem, gdy jestem dobry” oraz zacytował Stanisława Witkiewicza: „Cała filozofia życia, to dobroć”.

Na koniec homilii Ksiądz Biskup, zwracając się do członków SKKAB-u i czcicieli św. Andrzeja Boboli, zachęcał do nieustannej modlitwy do Boga za przyczyną św. Andrzeja Boboli w intencji Ojczyzny oraz w innych intencjach, które są odczytywane podczas comiesięcznych nabożeństw. Szczególny akcent zadaniowy na dalszą działalność SKKAB-u Ksiądz Biskup położył „na uczestniczenie – w miarę możliwości również w dni powszednie – w Eucharystii, która jest źródłem jedności z Bogiem i ludźmi”.

Po Mszy św. odbył się „Wieczór poezji o św. Andrzeju Boboli” w wykonaniu członków SKKAB-u. Deklamowano wiersze o Patronie Polski, m.in. następujących autorów: Wincentego Pola, Zofii Daszkiewicz, Mirosława Paciuszkiewicza SJ, Heleny Wojciechowskiej, Renaty Panfil-Tesarek, Jędrzeja Kuzyna oraz wiersze uczniów szkół podstawowych z terenu parafii, wyłonionych podczas konkursu poetyckiego na temat św. Andrzeja Boboli.

Ostatnim akcentem uroczystości było spotkanie integracyjne przy kawie i ciastach przygotowanych przez członków SKKAB-u.

Tagi:
relikwie stowarzyszenie stowarzyszenie św. Andrzej Bobola

Śladami św. Andrzeja Boboli

2019-07-24 11:33

Mirek i Magda Osip-Pokrywka
Edycja rzeszowska 30/2019, str. 4-5

Patron Polski, jezuita, misjonarz i kaznodzieja. Dzięki poświęceniu, z jakim sprawował swą kapłańską posługę na Kresach Wschodnich, nazwany Apostołem Polesia. Poniósł męczeńską śmierć, nie chcąc wyrzec się wiary katolickiej. W połowie XIX wieku ogłoszony błogosławionym, a w 1938 r. świętym. Jego „życie po śmierci” miało niezwykle burzliwe losy. Ciało Boboli wędrowało przez kilkaset lat z miejsca na miejsce. Z Pińska przez Połock do Moskwy, następnie przez Odessę i Konstantynopol do Rzymu, aż ostatecznie złożono je w warszawskim sanktuarium świętego

Mirek i Magda Osip-Pokrywka

Na temat młodości Andrzeja Boboli nie zachowało się wiele świadectw historycznych. Brak metryki utrudnia ustalenie pewnego miejsca i daty urodzenia. Według jednej z hipotez miejscem urodzenia była Strachocina pod Sanokiem. Młody Andrzej wychowany w duchu religii katolickiej trafił do szkoły jezuickiej w Braniewie, po ukończeniu której w 1611 r. został przyjęty do nowicjatu Towarzystwa Jezusowego w Wilnie. Później już jako kleryk kontynuował studia filozoficzne w kolegium wileńskim. Po święceniach kapłańskich w Wilnie Andrzej Bobola został oddelegowany do Nieświeża, gdzie został rektorem kościoła Bożego Ciała, dając się poznać jako wybitny kaznodzieja. Drugi okres pobytu Andrzeja Boboli w Wilnie przypada na lata 20. XVII wieku. Wówczas pracował w kościele św. Kazimierza, gdzie był spowiednikiem, administratorem i doradcą przełożonego. Latem 1630 r. w tej świątyni złożył uroczystą profesję czterech ślubów: ubóstwa, czystości, posłuszeństwa przełożonym zakonnym i papieżowi. Kolejne trzy lata Andrzej Bobola spędził w Bobrujsku, gdzie założył i pełnił funkcję superiora stacji jezuickiej.

Najważniejsze w życiu przyszłego świętego były lata spędzone na Polesiu. Ta geograficzno-historyczna kraina znalazła się w granicach Rzeczypospolitej od połowy XVI wieku. To właśnie tutaj, w Brześciu nad Bugiem, zawarto w 1596 r. unię między wyznawcami prawosławia i katolikami, która doprowadziła do wielu prześladowań. W takich czasach przyszło działać na tych terenach Andrzejowi Boboli. Był to okres heroiczny, w czasie którego misjonarz urządzał wyprawy w okolice między Pińskiem a Janowem Poleskim. Podnosił na duchu prześladowanych za wiarę Unitów, zachęcał do przestrzegania wiary katolickiej, dużo wysiłku poświęcał również prawosławnym. Ci ostatni nazywali go w swym języku „duszochwatem”, a katolicy po polsku „łowcą dusz”. Jezuita został zamordowany 16 maja 1657 r. z rąk Kozaków na rynku w Janowie Poleskim. Żaden z polskich świętych nie zmarł w tak straszliwy sposób, a jego męczeństwo było jednym z najstraszliwszych w historii Kościoła. Miejsca kultu św. Andrzeja Boboli w Janowie Poleskim są obecnie trzy: symboliczne miejsce pojmania, miejsce męczeńskiej śmierci na rynku i świątynia parafialna, gdzie obecnie są przechowywane relikwie świętego. Po męczeńskiej śmierci Bobolę przewieziono do Kolegium Jezuitów w Pińsku, gdzie w podziemiach została złożona trumna z jego ciałem. Zamordowany jezuita przypomniał o sobie dopiero po 45 latach od śmierci, ukazując się (we śnie lub na jawie?) jednemu ze swych współbraci, rektorowi pińskiego kolegium ks. Marcinowi Godebskiemu. Wkrótce potem rozpoczął się żmudny proces beatyfikacyjny. Gdy w 1727 r. na zlecenie Watykańskiej Kongregacji Obrzędów otwarto kryptę i przeprowadzono badania ciała misjonarza przez lekarzy rzeczoznawców Uniwersytetu Rzymskiego, stwierdzono, że „zachowało się ono w sposób nadprzyrodzony”.

* * *

Więcej na temat kresowych miejsc związanych ze św. Andrzejem Bobolą oraz innymi wielkimi Polakami w najnowszej książce autorów artykułu: KRESY. Śladami wielkich Polaków – Mirek i Magda Osip-Pokrywka, Wydawnictwo JEDNOŚĆ. Album ukaże się w sprzedaży pod koniec lata 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Agata Puścikowska: siostry zakonne to kobiety o licznych zdolnościach i pasjach

2019-10-15 15:38

maj / Warszawa (KAI)

Elita, kobiety bardzo wykształcone, o licznych zdolnościach, wierne sobie, idące za swoją pasją – takich jest wiele sióstr zakonnych, które znam – mówiła Agata Puścikowska, autorka książki „Wojenne siostry” podczas prezentacji, która odbyła się dziś w Centrum Medialnym KAI. Dziennikarka podkreśliła, że ukazane w książce fascynujące postaci sióstr zakonnych czasów wojennych i powojennych to poruszająca historia stanowiąca tło również fascynującej pracy współczesnych zgromadzeń.

Bożena Sztajner/Niedziela

-Piszę o kobietach - bohaterskich, często wyprzedzających swoją epokę i jednocześnie bardzo zwyczajnych – powiedziała Agata Puścikowska podczas prezentacji książki „Wojenne siostry”, przedstawiającej 19 sylwetek sióstr zakonnych, bohaterek czasów wojennych i powojennych. Podkreśliła, że wybrane przez nią 19 postaci, to zaledwie wycinek ogromnej liczby historii sióstr zakonnych, które zasługują na upamiętnienie i które watro byłoby ocalić od zapomnienia. Wyraziła też radość, że napisana przez nią książka stała się dla kilku zgromadzeń inspiracją do podjęcia poszukiwań związanych z własną przeszłością.

Dziennikarka zaznaczyła przy tym, że wiele zgromadzeń dobrze zna historię bohaterstwa własnych członkiń i że jest ona tłem współczesnych, często równie fascynujących działań. – Siostry zakonne mnie interesują. Znam wiele z nich, są dla mnie często autorytetem, inspiracją – podkreśliła Agata Puścikowska. – Moim zdaniem to jest elita, kobiety energiczne, często świetnie wykształcone, wierne sobie, które poszły za swoją pasją i realizują się w niej – dodała.

Odpowiadając na pytanie, czy jej książka może pomóc przezwyciężyć negatywny stereotyp związany z postrzeganiem sióstr zakonnych podkreśliła, że nie było to jej celem i że siostry przede wszystkim same mówią o sobie. Wyraziła natomiast nadzieję, że jej książka dotrze do młodych, zwłaszcza do młodych kobiet.

Red. Marek Zając, prowadzący spotkanie, podkreślił wartość pracy Agaty Puścikowskiej, która od lat konsekwentnie pokazuje życie sióstr zakonnych w Polsce. Zwrócił też uwagę na znaczenie jej najnowszej książki, która ocala od zapomnienia to, co bez niej bezpowrotnie odeszłoby w przeszłość.

Zastanawiając się nad pytaniem, skąd bohaterki książki czerpały siłę do swojej często nadludzkiej pracy, skąd brała się ich odwaga, dlaczego potrafiły znieść tortury a wreszcie – oddać życie – uczestnicy spotkania mówili o tym, jak trudno jest pisać o duchowości i że ostatecznie otoczona jest ona tajemnicą.

Kolejne spotkanie z Agatą Puścikowską, autorką książki „Wojenne siostry”, odbędzie się 22 października o godz. 18 w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Spotkanie poprowadzi Piotr Legutko.

„Wojenne Siostry”, Agata Puścikowska, Wydawnictwo ZNAK 2019.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielone światło dla Brexitu

2019-10-17 19:21

wPolityce.pl / ems/PAP

Pixabay.com
Klamka zapadła! Unijna „27” dała zielone światło dla umowy ws. brexitu. Przywódcy wezwali Komisję Europejską, Parlament Europejski i Radę UE do podjęcia koniecznych kroków, by zapewnić, że porozumienie będzie mogło wejść w życie 1 listopada 2019 roku. Rada Europejska w formacie 27 zakończona. Konkluzje przyjęte - napisał na Twitterze Preben Aamann, rzecznik prasowy szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem