Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Jak świat długi i szeroki

Niedziela sosnowiecka 5/2018, str. V

[ TEMATY ]

kolędowanie

Ryszard Czyż

Uczestnicy, organizatorzy i goście 12. edycji Festiwalu w Wojkowicach

Kolędy... Podobno jest ich ponad 1400. Podobno każdy jakąś zna i śpiewa… Bawią, integrują a przede wszystkim sprawiają, że świąteczny czas staje się jeszcze bardziej wyjątkowy. Jak Polska długa i szeroka, a nawet jak świat długi i szeroki... wszędzie śpiewa się kolędy. Święta Bożego Narodzenia to czas spokoju, refleksji i spotkań w gronie najbliższych. Muzyka świąteczna towarzyszy nam nie tylko podczas wigilijnej kolacji, ale przewija się przez cały świąteczny okres tworząc niepowtarzalną atmosferę. Stąd cały styczeń jest kolędowy, a to za sprawą koncertów kolędowych oraz festiwali kolęd, które organizowane są w parafiach, szkołach oraz ośrodkach kultury.

Jednym z nich jest Międzygminny Przegląd Kolęd i Pastorałek w Wojkowicach. Za nami już 12. edycja. Tegoroczny odbył się pod patronatem bp. Piotra Skuchy i burmistrza Miasta Wojkowice Tomasza Szczerby. 15 stycznia uczestnicy wzięli udział w przesłuchaniach, zaś 22 stycznia w Miejskim Ośrodku Kultury odbyła się uroczysta festiwalowa gala.

Wyśpiewana radość

Nad organizacją festiwalu od pierwszej jego edycji czuwają Anna Trzcionka-Czyż oraz Agnieszka Gołkowska, nauczycielki miejscowej Szkoły Podstawowej nr 1. W organizacji tego muzycznego przedsięwzięcia nieoceniona jest rola pracowników MOK, którzy zapewniają sprzęt oraz salę dla młodych artystów. W przeglądzie uczestniczyli uczniowie szkół podstawowych, którzy zaśpiewali jedną, wybraną przez siebie kolędę lub pastorałkę. Komisja oceniała dobór repertuaru, poczucie rytmu i melodii oraz ogólny wyraz artystyczny. Obecny na gali bp Piotr Skucha podkreślił rolę kultywowania tradycji śpiewania kolęd przez młode pokolenie, gratulował organizatorom inicjatywy, która zrodziła się 12 lat temu, jest kontynuowana i pięknie się rozwija, a także uczestnikom, którzy swym talentem wyrażają radość z narodzenia Bożej Dzieciny.

Reklama

Duma i satysfakcja

„W tegorocznej edycji wzięło udział 42 solistów. Z roku na rok kolędowy przegląd skupia coraz więcej utalentowanych wykonawców, ludzi dobrej woli i miłośników tradycji śpiewania kolęd. Jako organizator dziękuję wykonawcom za zaangażowanie i pracę włożoną w przygotowania do festiwalu. Gratuluję wszystkim laureatom i szczerze zachęcam do udziału w festiwalu w przyszłym roku. To ogromna satysfakcja i poczucie dumy, że inicjatywa rozpoczęta 12 lat temu z roku na rok przynosi piękne owoce” – zaznacza p. Anna Trzcionka-Czyż.

Nagrodzeni, wyróżnieni

W kategorii wiekowej 6-9 lat Komisja przesłuchała 17 uczestników i przyznała następujące miejsca i wyróżnienia: I miejsce – Julia Kurczyńska – Siemianowickie Centrum Kultury, II miejsce – Sara Wacławczyk – Przedszkole Publiczne w Bobrownikach, III miejsce – Natalia Kulka – Siemianowickie Centrum Kultury. Wyróżnienia powędrowały do Julii Wilk – MDK „Koszutka” Katowice, Natalii Lemantowicz – Chorzowskie Centrum Kultury oraz Pauliny Knapik – Towarzystwo Muzyczne „DOMINANTA” w Będzinie.

Z kolei w kategorii 10-14 lat Komisja konkursowa przesłuchała 25 uczestników przyznając następujące miejsca i wyróżnienia: I miejsce – Zuzanna Lemantowicz – Chorzowskie Centrum Kultury, II miejsce – Natalia Łukasik – Dom Kultury w Sączowie, III miejsce Patrycja Chrząszcz – Szkoła Podstawowa nr 7 im. 1000- lecia Państwa Polskiego w Czeladzi. Wyróżnienia w tej grupie wiekowej zdobyły: Zuzanna Wantuch – Szkoła Podstawowa nr 6 w Siemianowicach Śląskich oraz Zuzanna Wasik – Szkoła Podstawowa nr 10 w Będzinie

Reklama

Wyjątkowe przeżycie

„Udział w konkursach o tematyce, która dotyka przyjścia Syna Bożego na świat, to dla nas wyjątkowe przeżycie, gdyż możemy uczestniczyć w podtrzymywaniu pięknej tradycji kolędowania. Zdobyte miejsca na podium są dużym wyróżnieniem i docenieniem naszej pracy, którą wkładamy w przygotowanie i interpretację utworów. To bardzo cieszy!” – podkreślają młodzi artyści.

2018-01-31 10:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Braterstwo muzyki i krwi

W kościele św. Stanisława, biskupa i męczennika, w Andrychowie, 23 stycznia, kolędowała rodzina Pospieszalskich.

Muzycy zagrali materiał bożonarodzeniowy, który był m.in. emitowany na antenie polskiej telewizji. Ich występ wsparł swym śpiewem Zespół Pieśni i Tańca Andrychów. W rolę konferansjera wcielił się nestor rodu, Jan Pospieszalski, znany z programu „Warto rozmawiać”, a w latach 1976-1980 z występów w „Czerwonych gitarach”.

Lider zespołu, który w wielu wywiadach podkreślał, że jako dziecko mieszkał przy plebanii, podczas koncertu dziękował swoim rodzicom za ich otwartość na życie. Przypomniał, że dzięki nim może mówić, że ma ośmioro rodzeństwa. Na koncercie oprócz najbardziej znanych członków familii – Jana, Mateusza i Marcina – można było usłyszeć charakterystyczny głos Lidii, której solowa płyta „Inaije” ukazała się w 2007 r., oraz 4,5-letniego saksofonistę Józia. W sumie trzy pokolenia Pospieszalskich grały i śpiewały dla Andrychowa.

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: "Passauer Neue Presse": stan zdrowia Benedykta XVI jest bardzo zły

2020-08-03 09:02

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

Grzegorz Gałązka

Stan zdrowia Benedykta XVI, który choruje na powodującą silne bóle różę twarzy, jest bardzo zły - poinformował w poniedziałek niemiecki dziennik "Passauer Neue Presse" powołując się na jego biografa Petera Seewalda.

Jak powiedział Seewald, 93-letni emerytowany papież jest bardzo słaby. Ma nadal sprawny umysł i pamięć, ale jego głos jest ledwo słyszalny. Papież choruje od czasu powrotu z Ratyzbony, gdzie odwiedził swego brata tuż przed jego śmiercią.

Seewald osobiście przekazał w sobotę Benedyktowi XVI napisaną przez siebie biografię niemieckiego papieża. Jego rozmówca był mimo swych cierpień w nastroju optymistycznym i zadeklarował, że jeśli zaistnieje taka możliwość, iż częściowo odzyska siły, wówczas znów sięgnie po pióro. (PAP)

dmi/ ap/

CZYTAJ DALEJ

WHO promuje aborcję farmakologiczną jako nieinwazyjną metodę leczenia

2020-08-03 11:00

[ TEMATY ]

aborcja

Trwająca pandemia została wykorzystana przez Światową Organizację Zdrowia jako pretekst do promowania aborcji farmakologicznej.

WHO opublikowała poszerzoną wersję wydanego w marcu przewodnika, w którym zaleca państwom utrzymanie „kluczowych usług", pomimo ograniczeń nakładanych w związku z koronawirusem. Wśród tych „usług", w rozdziale dotyczącym „praw reprodukcyjnych i seksualnych" wymieniona została „bezpieczna aborcja". WHO otwarcie zachęca kobiety planujące dokonanie aborcji do samodzielnego przeprowadzenia jej w domu z użyciem środków poronnych, wpisanych zresztą przez Organizację na listę „kluczowych leków". Nie wspomina przy tym o zagrożeniach dla zdrowia i życia związanych z tą praktyką. WHO zaleca także, by władze państw rozważyły zniesienie części ograniczeń, które utrudniają nie tylko dostęp do aborcji, ale także sprowadzanie środków medycznych wywołujących poronienie.

W rozdziale poświęconym opiece prenatalnej oraz zdrowiu matki i dziecka, WHO promuje tzw. „bezpieczną aborcję” w pełnym zakresie przewidzianym przez prawo, zasłaniając się argumentem, że pandemia nie może być pretekstem do uniemożliwienia kobietom korzystania z ich „praw”. Już samo to stwierdzenie stoi w sprzeczności z obowiązującym prawem międzynarodowym, które nie uznaje istnienia „prawa do aborcji”, a wręcz przeciwnie – chroni życie, także w fazie prenatalnej. Jak podkreśla dr Antonella Lavelanet, przedstawiciel WHO ds. zdrowia okołoporodowego, a jednocześnie ds. walki z „niebezpieczną” aborcją, sprzęt oraz obsługa medyczna potrzebne do przeprowadzenia aborcji nie różnią się od tych, wymaganych przy innych zabiegach ginekologicznych, dlatego też kobiety, jej zdaniem, powinny mieć zapewniony dostęp do nich pomimo pandemii. Zaznacza też, że brak dostępu do generalnego znieczulenia, antybiotyków i innych tego typu środków nie może być przeciwwskazaniem do zabójstwa prenatalnego. Ponadto wskazuje, że w przypadku braku wykwalifikowanego do dokonania aborcji personelu, można rozważyć zlecanie wykonywania aborcji innym pracownikom służby zdrowia.

Jednakże, mając na uwadze wprowadzone w związku z COVID – 19 obostrzenia, dr Antonella Lavelanet stwierdza równocześnie, że dla wygody pacjentek dobrym rozwiązaniem miałoby być wdrażanie telemedycyny, celem wypisywania e-recept na środki, konieczne do przeprowadzenia aborcji farmakologicznej w warunkach domowych. Wyrazem tego stanowiska WHO jest wzmianka w przewodniku o potrzebie minimalizowania wizyt w placówkach na rzecz teleporad oraz, gdy to możliwe, samobadania i samodzielnego wykonywania pewnych czynności medycznych, w tym promowanej przez WHO aborcji farmakologicznej. Ponadto WHO rekomenduje, by państwa dostosowały prognozowane regulacje w zakresie produktów medycznych i ich dostaw, wobec przewidywanego wzrostu zapotrzebowania na środki niezbędne do przeprowadzenia aborcji farmakologicznej.

WHO promuje aborcję farmakologiczną jako nieinwazyjną metodę leczenia i zaleca rozważenie stosowania jej w ramach „bezpiecznej aborcji” do 12 tygodnia, a w niektórych przypadkach nawet do 24 tygodnia ciąży. Organizacja upatruje zagrożenia dla życia matek i dzieci w niechcianych, „dodatkowych” ciążach, które będą miały miejsce w związku z ograniczeniami w zakresie wykonywania aborcji w czasie pandemii. Nie wspomina o realnych negatywnych skutkach, jakie niesie za sobą aborcja farmakologiczna.

Światowa Organizacja Zdrowia oraz inne instytucje popierające aborcję, przedstawiają metodę farmakologiczną jako, rzekomo, znacznie łatwiejszą i mniej dolegliwą alternatywę zabójstwa prenatalnego. Ta dezinformacja prowadzi do tego, że kobiety rozważające poddanie się aborcji farmakologicznej nie są konfrontowane z rzetelnymi faktami na temat jej możliwych skutków. Co za tym idzie, kobieta może doznać dotkliwej traumy, chociażby z tego względu na to, że nie ma pod ręką opieki medycznej w razie wystąpienia nieprzewidzianych objawów, a z wszelkimi konsekwencjami poronienia musi poradzić sobie sama. Jak wskazują statystyki, niemal 1/4 zgłoszonych przypadków aborcji farmakologicznej, które wywołały objawy zagrażające zdrowiu kobiety, zakończyła się hospitalizacją, w związku z ciężkimi infekcjami lub koniecznością przetoczenia krwi. Były wśród nich również przypadki śmiertelne.

Niektóre państwa europejskie, jak Wielka Brytania i Francja, wdrożyły już zalecenia WHO odnośnie umożliwienia kobietom dokonywania aborcji w czasie pandemii. Organizacje proaborcyjne usilnie dążą do tego, aby aborcja, również w innych krajach, została uznana za usługę niezbędną, gdyż, ich zdaniem, w większości państw nie jest ona traktowana priorytetowo i z tego względu zawieszono jej wykonywanie w związku z zagrożeniem epidemiologicznym. Według organizacji proaborcyjnych, aborcja farmakologiczna jest rozwiązaniem służącym poprawie sytuacji zdrowotnej w państwach na szeroką skalę, w tym doraźnie, w dobie COVID – 19.

„Twierdzenia o pozytywnym wpływie aborcji na zdrowie kobiet nie znajdują uzasadnienia w faktach. Jak już wykazaliśmy w kompleksowej analizie, legalizacja aborcji wcale nie przyczynia się do spadku śmiertelności kobiet, a w niektórych państwach zachodzi wręcz odwrotna korelacja. Aborcja farmakologiczna, poza tym, że stanowi śmiertelne zagrożenie dla poczętego dziecka, jest również niebezpieczna dla przeprowadzających ją kobiet. Powoduje liczne skutki uboczne, a jej następstwa często wymagają hospitalizacji. Wszelkie działania ze strony organizacji międzynarodowych zmierzające do popularyzacji aborcji na globalną skalę są z gruntu sprzeczne z obowiązującym prawem międzynarodowym i wartościami, na których zostało ono zbudowane. System ochrony praw człowieka powstał właśnie po to, by chronić ludzi i ich prawa do życia, także tych najmłodszych i najbardziej bezbronnych przed przemocą i nadużyciami” – podkreśla Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję