Reklama

Kardiolog z polski w Afryce

2018-02-14 10:25

Anna Cichobłazińska
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 15

Archiwum Fundacji Redemptoris Missio
Dr Maria Wieteska na misji w Afryce

Kolejny raz ekipa lekarzy kardiologów – wolontariuszy Fundacji Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio badała mieszkańców Afryki pod kątem prawidłowego leczenia chorób sercowo-naczyniowych. Dr n. med. Maria Wieteska i dr n. med. Robert Ryczek 20 października 2017 r. wyruszyli do Tanzanii, gdzie w ośrodku medycznym w Maganzo prowadzili konsultacje medyczne i szkolenie miejscowego personelu medycznego. Wyjazd polskich lekarzy kardiologów ma na celu zwiększenie świadomości czynników ryzyka chorób serca i pomoc polskim misjonarzom pracującym w ośrodkach medycznych w Afryce.

– Wizyta u kardiologa to dla mieszkańca Afryki często pierwszy kontakt z lekarzem. Pierwszy raz mają mierzone stężenie cholesterolu, trójglicerydów i glukozy oraz wykonywane badanie EKG. Badania proste, ale w Afryce rzadko dostępne – mówi dr Wieteska, inicjatorka programu „Kardiolog w Afryce”. – Na tym kontynencie do kardiologa chodzą tylko najbogatsi. Dla Pani Doktor to już trzeci wyjazd do krajów afrykańskich. Do Tanzanii wyjeżdża na zaproszenie misjonarzy i pacjentów.

Nadciśnienie tętnicze jest trzecią co do częstości przyczyną zgłaszania się pacjentów do lekarza w Maganzo, zamieszkałym przez plemię Sukuma, 20 km od granicy z Rwandą i Burundi. Brakuje fachowej literatury na temat przyczyn chorób układu krążenia w Afryce. Dużym problemem są gorączka reumatyczna i jej powikłania kardiologiczne, z ciężkimi dysfunkcjami zastawek włącznie. Z afrykańskich doświadczeń dr Wieteskiej wynika, że częstość występowania nadciśnienia tętniczego nie odbiega tam w istotny sposób od danych na ten temat z Polski. – W wielu krajach Afryki, w których nie ma konfliktów i wojen, niekoniecznie niedożywienie jest ogromnym problemem, lecz monotonność diety – podkreśla lekarka. W wielu miejscach tego kontynentu w ogóle nie istnieje pojęcie choroby przewlekłej. Pacjenci nadciśnienie tętnicze lub cukrzycę traktują jak ostry epizod malarii i po dwu tygodniach zaprzestają leczenia. Dla lekarzy taka postawa pacjentów to duże wyzwanie. – Jeśli nie można leczyć powikłań – mówi dr Wieteska – bardziej celowe wydają się edukacja i wyeliminowanie czynników ryzyka. Zalecenia dla pacjentów powinny być dostosowane do lokalnych zwyczajów i możliwości, które diametralnie odbiegają od europejskich standardów – podkreśla.

Reklama

Kardiolodzy wyjeżdżają do Tanzanii w interdyscyplinarnym zespole, do lekarzy dołączają ratownik medyczny i inżynier. Po powrocie do Polski prowadzone są konsultacje za pomocą łączy internetowych, na zasadzie telemedycyny. Wyjazdowi kardiologów patronują Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Wojskowy Instytut Medyczny i Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego. Także „Niedziela” objęła wyjazd lekarzy do Afryki swoim patronatem medialnym.

Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio powstała przed dwudziestu pięciu laty z inicjatywy środowiska naukowego Akademii Medycznej w Poznaniu. Jej celem jest stworzenie profesjonalnego zaplecza medycznego dla polskich misji. Fundacja zrzeszona jest w Medicus Mundi International – międzynarodowej sieci organizacji humanitarnych współpracujących ze sobą w dziedzinie opieki zdrowotnej na świecie. Swoją działalnością fundacja objęła kilkadziesiąt misyjnych szpitali, przychodni i punktów medycznych w: Tanzanii, Kamerunie, Zambii, Etiopii, Ugandzie, Kenii, Czadzie, Indiach, Gwatemali, Boliwii, na Madagaskarze, Jamajce, w Papui-Nowej Gwinei, Białorusi i Kazachstanie.

Nazwa fundacji została zaczerpnięta z encykliki „Redemptoris missio” Ojca Świętego Jana Pawła II.

Więcej informacji o fundacji oraz numer konta dla tych, którzy chcieliby wesprzeć projekt „Kardiolog w Afryce”, można znaleźć na stronach: Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio www.medicus.ump.edu.pl/akcje-fundacji/131-kardiolog-w-afryce

Tagi:
lekarz

Katoliccy lekarze apelują, aby prawo nie wymuszało na lekarzach dokonywania aborcji

2019-12-03 10:09

Elżbieta Kortyczko, maj / Warszawa (KAI)

„Wyznaczenie przepisami prawa lekarza do wykonania procedury uśmiercającej pacjenta jest sprzeczne z naszym moralnym obowiązkiem ochrony życia i nakazami etyki zawodowej sformułowanymi w Kodeksie Etyki Lekarskiej” – piszą lekarze w liście do Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Protestują wobec zawartego w ustawie określającej warunki dopuszczalności przerywania ciąży w Polsce sformułowania, że przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza.

Robert Skupin/Fotolia.com

List lekarzy zrzeszonych w Katolickim Stowarzyszeniu Lekarzy Polskich został skierowany do prof. dr hab. n. med. Andrzeja Matyi, prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Publikujemy jego treść:

LIST LEKARZY DO PREZESA NACZELNEJ RADY LEKARSKIEJ W TROSCE O ETYCZNE WYKONYWANIE ZAWODU LEKARZA 30.XI.2019 Warszawa

Szanowny Panie Prezesie Jako członkowie Izb Lekarskich, zwracamy się do Pana Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, w związku z koniecznością wprowadzenia zmian do przepisów prawa dotyczących wykonywania w Polsce zawodu lekarza. Nasza propozycja zmierza w kierunku właściwej, lepszej realizacji powołania lekarskiego bez szkody dla sumienia lekarza. Proponowane zmiany przyczynią się do poprawy jakości opieki medycznej i wzrostu zaufania pomiędzy lekarzem a pacjentem.

Każdy absolwent Uniwersytetu Medycznego w Polsce, przyjmując tytuł lekarza, składa przyrzeczenie lekarskie, zobowiązując się do sumiennego spełniania swoich obowiązków: „służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu” w oparciu o najlepszą wiedzę, „a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic”.

Ustawowo zalegalizowana w Polsce w 1956 r., z ostatnią modyfikacją w 1996 r., aborcja prowadzi do śmierci poczętego dziecka oraz bezpośrednich i odległych powikłań zdrowia fizycznego i psychicznego matek. Protestujemy wobec prawnego nakazu w tej ustawie, że: „Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza”. Wyznaczenie przepisami prawa lekarza do wykonania procedury uśmiercającej pacjenta jest sprzeczne z naszym moralnym obowiązkiem ochrony życia i nakazami etyki zawodowej sformułowanymi w Kodeksie Etyki Lekarskiej (KEL). „Najwyższym nakazem etycznym lekarza jest dobro chorego - salus aegroti suprema lex esto. Mechanizmy rynkowe, naciski społeczne i wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania tej zasady”.

Kodeks Etyki Lekarskiej zobowiązuje samorząd lekarski do podejmowania działań chroniących przestrzeganie zasad etyki lekarskiej w przepisach prawa. „Izba lekarska jest obowiązana do czuwania nad przestrzeganiem zasad etyki i deontologii lekarskiej oraz zachowaniem godności zawodu przez członków samorządu lekarskiego a także do starań, aby przepisy prawa nie naruszały zasad etyki lekarskiej”.

Jesteśmy zaniepokojeni, że wykonanie prawnie zalegalizowanej procedury aborcji zobowiązuje lekarza do zabijania ludzi we wczesnym okresie ich rozwoju i wyposaża do nienależnej mu funkcji sędziego i kata, co jest sprzeczne z nakazami Kodeksu Etyki Lekarskiej, które jednoznacznie: „zobowiązują lekarza do przestrzegania praw człowieka i dbania o godność zawodu lekarskiego”. Jeden z warszawskich profesorów słusznie stwierdził, że nie zleca się strażakom podpalania lasów, ani ratownikom topienia ludzi.

Oczekujemy, że organ samorządu lekarskiego zadba, aby prawo nie wymuszało na lekarzu wykonywania procedur sprzecznych z jego powołaniem i szkodliwych, a wręcz uśmiercających pacjentów.

Pod obywatelskim projektem ustawy „Stop Aborcji” podpisało się ponad 830 tysięcy obywateli, oczekując zaprzestania wykonywania aborcji eugenicznej. W Polsce nadal chore dzieci musi zabijać lekarz. Klauzula sumienia pozwala lekarzom odmówić wykonywania tej procedury, ale dostępność aborcji sprzeczna z prawem naturalnym przyczynia się do zaburzenia wizerunku lekarza w społeczeństwie oraz pogorszenia stanu zdrowia kobiet. Jest realnym zagrożeniem sumiennego wykonywania zawodu przez lekarzy.

Chcemy, aby praca lekarza była realnie zgodna z zasadami wyznaczonymi w Kodeksie Etyki Lekarskiej, który jasno określa: „Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu; lekarz nie może posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym powołaniem”.

Jest to sprawa ogromnej wagi dla przyszłości stanu lekarskiego w Polsce. Oczekujemy, iż Naczelna Rada Lekarska wskaże godne rozwiązanie. W imieniu Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, zgromadzeni na zebraniu Zarządu Głównego KSLP: 1. dr n.med. ELŻBIETA KORTYCZKO, Prezes KSLP, specjalista pediatrii i neonatologii 2. prof. dr hab. n. med. BOGDAN CHAZAN, V-ce Prezes KSLP i Prezes Oddział Mazowieckiego specjalista ginekologii i położnictwa 3. lek. GRAŻYNA RYBAK, Delegat Oddziału Mazowieckiego KSLP, specjalista pediatrii 4. lek. ANNA GRĘZIAK, Honorowy Prezes KSLP, specjalista anestezjologii, członek Zespołu przy Rzeczniku Praw Pacjenta ds. oprac. standardów postępowania w terapiach medycznych stosowanych w okresie kończącego się życia 5. lek. BARBARA KOPCZYŃSKA, Prezes Oddziału Śląskiego KSLP, specjalista anestezjologii i opieki paliatywnej 6. lek stom. JADWIGA KAZANA, Prezes Oddziału Ziemi Radomskiej KSLP, specjalista protetyki stomatologicznej 7. lek. ANDRZEJ MAŁYSA, Prezes Honorowy Oddziału Brzeskiego KSLP, internista 8. lek. IRENA BŁASZCZEĆ, Prezes Oddziału Częstochowskiego KSLP, specjalista chorób wewnętrznych 9. lek. MARIA SZCZAWIŃSKA, Przewodnicząca Ogólnopolskiej Sekcji Ginekologiczno – Położniczej KSLP, specjalista ginekologii i położnictwa 10. lek. ANNA MARKIEWICZ, Prezes Oddziału Małopolskiego KSLP, specjalista psychiatrii 11. dr n. med. OLAF CZARNIAWSKI, Prezes Oddziału Łódzkiego KSLP, specjalista chirurgii 12. dr n. med. GRAŻYNA SŁOPECKA-BOREJKO, V-ce Prezes Oddziału Dolnośląskiego KSLP, specjalista chorób wewnętrznych i kardiologii 13. dr n. med. ELŻBIETA KRZYMIŃSKA-STASIUK, Prezes Oddziału Pomorskiego KSLP, specjalista chorób wewnętrznych i kardiologii 14. dr n. med. PIOTR GARBOCZ, członek Zarządu Głównego KSLP, specjalista chorób wewnętrznych i kardiologii www.kslp.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież rozpocznie filipińską nowennę przed Bożym Narodzeniem

2019-12-10 20:49

pb (KAI/cnnphilippines.com) / Watykan

Papież Franciszek odprawi 15 grudnia Mszę św. rozpoczynającą Simbang Gabi - nowennę adwentowych Eucharystii, przygotowujących do świąt Bożego Narodzenia. Tradycja ta jest żywa na Filipinach od XVII wieku.

Grzegorz Gałązka

Ówcześni rolnicy z powodu prac w polu nie mogli przyjść do kościoła w ciągu dnia, więc zaczęto odprawiać dla nich Msze przed świtem. Do dziś liturgie te sprawowane są między 3.00 a 5.00 nad ranem.

Adwentowe Msze dla Filipińczyków były już w przeszłości odprawiane w bazylice św. Piotra w Watykanie, ale w tym roku po raz pierwszy tej tradycyjnej liturgii będzie przewodniczył papież, wyjaśnił o. Ricky Gente, skalabrynianin, duszpasterz Filipińczyków w Rzymie.

Na Mszy, która rozpocznie się o 16.30 (22.30 na Filipinach) spodziewanych jest 7,5 tys. osób. Koncelebrować ją będzie 150 księży. Obecni będą ambasadorowie Filipin przy Stolicy Apostolskiej Grace Relucio-Princesa i we Włoszech - Domingo Nolasco.

Dziewięć Mszy Simbang Gabi, odprawianych od 16 do 24 grudnia, kończy się w Wigilię Bożego Narodzenia Mszą, zwaną Misa de Gallo (Mszą Koguta) lub Misa de los Pastores (Mszą Pasterzy).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem